Dodaj do ulubionych

NIE MOGĘ UWIERZYĆ??????????CCCUUUUUDDDDDD!!!!!!!!

21.07.10, 23:47
Pisałam w moim poprzednim poście o mamie stwierdzono czerniaka i nie dawano
szans.Słuchajcie po obejrzeniu preparatów z wycinka przez innego patomorf.
zapadła całkiem inna diagnoza nowotwór ale o małej złośliwości tak że nie musi
przyjmowac ani chemii ani przechodzić radioterapii.Pierwszy wynik i diagnoza
do wyrzucenia ale jak mogę wyrzucić te 3msc. strachu niepewności i
bólu!!!!!!!!!!!czy powinnam spotkać się z Panią która źle oceniła preparat i
wpędziła całą rodzinę w depresje?może ten post jest niepotrzebny zawracam wam
głowę ALE MOJA RADOŚĆ NIE MA GRANIC CHCĘ TO WYKRZYCZEĆ DZIĘKUJĘ ZA WYROZUMIAŁOŚĆ
Obserwuj wątek
    • issia3107 Re: NIE MOGĘ UWIERZYĆ??????????CCCUUUUUDDDDDD!!!! 22.07.10, 10:47
      Bardzo sie ciesze razem z toba i twoja mama.
      • anka.83 Re: NIE MOGĘ UWIERZYĆ??????????CCCUUUUUDDDDDD!!!! 22.07.10, 16:20
        Super!

        I a propos lekarza, który postawił błędną diagnozę - lepiej w tą stronę
        (narobił paniki a okazało się, że to nie aż taki problem), niż w drugą
        (lekarz ignorujący problem, "nie, to na pewno nie rak, bo nie wygląda,
        to zwykły włókniak", a potem usłyszeć - jednak rak).
    • anna.wasil Re: NIE MOGĘ UWIERZYĆ??????????CCCUUUUUDDDDDD!!!! 22.07.10, 18:59
      Cieszę się Twoim szczęściem,ale tak profilaktycznie skonsultowałabym się z
      jeszcze jednym lekarzem.Są bardzo odmienne diagnozy a choroba poważna jak
      cholera.Nie masz pewności który lekarz się pomylił..Przepraszam jak Cię
      zdołowałam,ale na trzeźwo oceniam sytuację.
      Zdrówka
    • marcysiaw1 Re: NIE MOGĘ UWIERZYĆ??????????CCCUUUUUDDDDDD!!!! 03.08.10, 19:57
      to nie cud to BOG!
      • yoka3 Re: NIE MOGĘ UWIERZYĆ??????????CCCUUUUUDDDDDD!!!! 04.08.10, 08:35
        Cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło, ale równiez radzę
        zasięgnąć opinii trzeciego lekarza tak w razie czego
    • nunia01 Re: NIE MOGĘ UWIERZYĆ??????????CCCUUUUUDDDDDD!!!! 04.08.10, 13:08
      Ciesz się!

      Tak się dzieje częściej niż myślimy. Zawsze powtarzamy - wynik badania
      histopatologicznego, to wynik ostateczny. A powinniśmy mieć świadomość, że ten
      wynik, tak samo jak każdy inny z jednej strony jest obarczony
      prawdopodobieństwem błędu, a z drugiej podlega konsultacji.

      Nie wszyscy histopatolodzy są 'dobrzy', tak samo jak i nie wszyscy lekarze, a
      rzadko mamy pływ na to do kogo trafiają nasze tkanki. Zresztą często ludzie się
      specjalizują i nie na wszystkim się znają.

      Wiem co mówię. Dwa razy stawiali mi diagnozę rak jajnika. I dwa razy w
      konsultacjach wyszło, że nie rak, a nowotwór o granicznej złośliwości. I tym
      sposobem mam jeszcze szansę starać się o dziecko i uniknęłam chemii.

      Jeśli macie wątpliwości co do trafności diagnozy - konsultujcie u
      specjalizujących się w danym typie nowotworu fachowców.
    • green_land OGROOOOOOOMNIE SIĘ CIEEEESZĘ:))))))))))))))))) 04.08.10, 16:44

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka