el_morfeusz
08.10.06, 16:52
Czekając na Godota (Godo_ta?)... w pokoju 30...
„Ludzkość nie mając z kim obcować, a nie mogąc znieść samotności, zaczyna
traktować samą siebie jako kogoś innego i z samą sobą obcuje jako z kimś
innym. Jest to możliwe dzięki dyspozycji mowy, którą posiada. Mowa stwarza
bowiem iluzję pożądanego bycia w towarzystwie i neguje lub przynajmniej
uśmierza poczucie samotności.”
Zakładam wątek poczekalnię... jakby co...