Gość: ewka
IP: *.chelmnet.pl
05.09.03, 21:23
tak sobie czasem siedze i - z przeproszeniem - mysle, i nawet sie
zastanawiam...
co jest tak atrakcyjengo w forumowym obrzucaniu sie błockiem?
sprobuje pozastanawiac sie glosno:
1. taki/taka ze mnie tarzan/tarzanica (i tu walenie sie w piers wybujala lub
cherlawa)
2. jestem swietny/swietna! taka otwartosc! taka szczerosc! taka odwaga!
3. jestem wielki/wielka!
4. wszyscy to widza, ze jestem... (patrz wyzej)
5. wszystkie swiatla na mnie!
6. moj mozg pracuje na wysokich obrotach
punkty powyzsze (1-6) dotycza wzrastajacego gwaltownie poczucia wartosci
osobniczej, jednostkowej, tarzana/tarzanicy
7. tworza sie grupy, podgrupy, nadgrupy - za i przeciw
8. tworza sie grupy przesmiewcze
9. tworza sie grupy zdystansowane
10. tworza sie grupy nawolujace do spokoju - wowczas tarzan/tarzanica moze
odejsc, znaczy zaprzestac, bez ujmy na tak zwanym honorze, a jeszcze okazac
sie wspanialomyslnie ustepujacym pola tarzanem/tarzanica (to bardziej
wyrafinowane przypadki), no moze z lekka kontynuujacym na czacie (ogolny lub
priv) pogawedke o wygranej, znaczy mniej błocka na ubranku
punkty 7 -10 dotycza poczucia wartosci spolecznej, tarzana/tarzanicy
zatem,
co jest tak atrakcyjengo w forumowym obrzucaniu sie błockiem?
wzrastajace gwaltownie poczucie wartosci jednostki homo z przeproszeniem
sapiens, i wzrastajace gwaltownie poczucie, homo z przeproszeniem sapiensa,
wartosci spolecznej .
Niezle! Jest o co walczyc!
A poniewaz homo homini lupus (Nonie, tlumaczenie) jest tu drogą do celu, ide
na forum komus przyp.
ewka_z_zatemem