Dodaj do ulubionych

rozpoczne nowy watek...

04.11.03, 08:49
Zaleca sie daleko idaca ostroznosc w stosowaniu slow "zawsze" i "nigdy".
Zarowno jeden jak i drugi wyraz, zastosowany bezmyslnie, moze wprowadzac
czytajacego w blad, a nawet budzic jakies nieuzasadnione nadzieje.

zawsze - przez caly czas, ktory sie ogarnia mysla; wciaz, stale, nieustannie.

nigdy - w zadnym czasie, w zadnej chwili, w zadnej sytuacji, pod zadnym
warunkiem,wcale, zupelnie.

"Bibliografia":

1. Autor: urszulka_ma@NOSPAM.gazeta.pl
Data: 21-10-2003 11:34

Miałam już nie pisać na tym forum..


2. Re: zeby nie bylo
urszulka_ma 03-11-2003 20:43 odpowiedz na list odpowiedz cytując
...ja raczej zawsze się loguję..


3. Re: zeby cieplej... adres: *.promax.media.pl / 192.168.1.*
Gość: niebo_bez_gwiazd 05-01-2003 01:45

Smutno tutaj bez Ciebie
gdy pusty wieczór (...)


4. Re: zeby cieplej... adres: *.promax.media.pl / 192.168.1.*
Gość: tęcza 05-01-2003 11:51

Tęcza
W niej łączą się marzenia
gwiazd błękit, niebo, ziemia (...)

5. Re: ad. Tecza adres: *.promax.media.pl / 192.168.2.*
Gość: tęcza 07-01-2003 00:04

Pocieszenie
Deszcz obmywa miasto
z .. wszelkich oznak obłudy (...)

6. Re: we mgłę... adres: *.promax.media.pl / 192.168.1.*
Gość: urszulka_ma 04-01-2003 11:37

Dzień zaczynam...
Dzień zaczynam wierszem......
tuląc głowę do pierzyny puchowej (...)

7. Slownik Jezyka Polskiego, PWN, Warszawa 1988.



----------------
"Prawdziwy.krytyk cnotek sie nie boi"
Obserwuj wątek
    • smok_telesfor Re: rozpoczne nowy watek... 04.11.03, 09:09
      a ja nigdy nie bede kropkowal ile wlezie

      smok

      ps. wku...a mnie to logowanie
    • urszulka_ma Re: bardzo kreatywny ten nowy wątek;))))) 04.11.03, 09:28
      prawdziwy.krytyk napisała:

      > Zaleca sie daleko idaca ostroznosc w stosowaniu slow "zawsze" i "nigdy".
      > Zarowno jeden jak i drugi wyraz, zastosowany bezmyslnie, moze wprowadzac
      > czytajacego w blad, a nawet budzic jakies nieuzasadnione nadzieje.
      >
      > zawsze - przez caly czas, ktory sie ogarnia mysla; wciaz, stale, nieustannie.
      >
      > nigdy - w zadnym czasie, w zadnej chwili, w zadnej sytuacji, pod zadnym
      > warunkiem,wcale, zupelnie.
      >
      > "Bibliografia":
      >
      > 1. Autor: urszulka_ma@NOSPAM.gazeta.pl
      > Data: 21-10-2003 11:34
      >
      > Miałam już nie pisać na tym forum..
      >

      Miałam ..ale tylko dlatego..że nie było logowania:)))..a teraz sobie z
      przyjemnoscią popiszę:)))

      > 2. Re: zeby nie bylo
      > urszulka_ma 03-11-2003 20:43 odpowiedz na list odpowiedz cytując
      > ...ja raczej zawsze się loguję..

      jak widać jest słowo... "raczej"..nie zaprzeczam istnieje kilka wpisów moich
      bez zalogowania..no i te daty to moje wpisy pierwsze na tym forum:)))..miło
      powspominać..:)))..uczyłam się wtedy tu logowania..i pisania:)))


      > 6. Re: we mgłę... adres: *.promax.media.pl / 192.168.1.*
      > Gość: urszulka_ma 04-01-2003 11:37
      >
      > Dzień zaczynam...
      > Dzień zaczynam wierszem......
      > tuląc głowę do pierzyny puchowej (...)

      To mój ulubiony wiersz..dla krytyka wpiszę go tu całego:)))..rozbawiłeś
      mnie..krytyku:))))

      Dzień zaczynam...

      Dzień zaczynam wierszem
      tuląc głowę do pierzyny puchowej
      pełnej snów bajecznych, zdarzeń rzeczywistych
      w nierzeczywistości sennej...
      niczym obłok beztroski
      po niebie otwartym sunący
      z jaskółką w takt wiatru
      pląsam walca w przestworzach..
      a na ziemię miękko opadam
      na liściu wirującym...

      Życie moje nocne to chwile szczęścia radosne
      słyszę muzykę niebiańską
      przez aniołów graną..
      wiersze ucho moje
      wciąż mi recytuje...
      Tu, gdzie dobro zwyciężyło
      chwile radości wiecznie trwają.

      Gdy rano, budząc z snu baśniowego
      w sen zapadam rzeczywisty, szary
      gdzie zło przegrane, z całą mocą przypełzło
      ...i zwyciężyło
      śpiąc stąpam twardo po dziennej ziemi
      muzyki nie słyszę wcale....
      wiersze gdzieś sama zapodziałam

      Budzę się na wieczór..
      w baśnie szczęścia krainę,
      a dzień...

      ...dzień zaczynam wierszem...
      • peter.steele Dla uli co sie loguje 04.11.03, 09:34
        radio.afera.com.pl/~afera/archiwum/Ph5i5%20-%20Ula%20Wroc.mp3
        • urszulka_ma Re: Dla uli co sie loguje 04.11.03, 09:38
          Peterku lubię jak tak pięknie śpiewasz dla mnie:)))
      • prawdziwy.krytyk Re: bardzo kreatywny ten nowy wątek;))))) 04.11.03, 11:47
        urszulka_ma napisała:

        > To mój ulubiony wiersz..dla krytyka wpiszę go tu całego:)))..rozbawiłeś
        > mnie..krytyku:))))

        ale ty glupia jestes!!!!!!!!


        -----------------
        "Prawdziwy.krytyk cnotek sie nie boi"
        • urszulka_ma Re: bardzo kreatywny ten nowy wątek;))))) 04.11.03, 12:04
          prawdziwy.krytyk napisała:

          > ale ty glupia jestes!!!!!!!!
          >
          >
          > -----------------
          > "Prawdziwy.krytyk cnotek sie nie boi"

          no i proszę ..a tyle krzyku o logowanie długich ników..że tyle czasu to
          zajmuje..:)))
          ..a z tym epitetem ..no może masz i rację krytyku..że jestem głupia mając
          cierpliwość Cię jeszcze czytać..i..patrzeć jak się męczysz z tym logowaniem..
          • prawdziwy.krytyk czlowiek o'czy sie przes cale rzycie ;-) 04.11.03, 23:56
            urszulka_ma napisała:

            > ..uczyłam się wtedy tu logowania..i pisania:)))
            No, tego pierwszego sie juz nauczylas...

            > To mój ulubiony wiersz..dla krytyka wpiszę go tu całego
            Cipcia, nie mowi sie "(wpisze) calego wiersza" tylko "caly wiersz". A ty
            podobno cialo jestes... Pedagogiczne... Ale obciach! W pelnym zakresie, jak u
            niejakiego Shreka. Nad ortografia tez popracuj - slowniczek i do roboty,
            zamiast ba,ki na forum zbijac.
            PS. A ten "wiersz" to Twoj jest chyba - tra,ci Nikiforem nieco.

            > ..no może masz i rację krytyku..że jestem głupia mając cierpliwość Cię
            jeszcze czytać..
            Nie postepuj pochopnie, niewiasto niedouczona - z analizy mojej wpisow roznych
            wynika, ze poza mna nieliczni cie tu czytaja. Uszanuj, kiedys zatesknisz.

            ------------------
            "Prawdziwy.krytyk cnotek sie nie boi"
            • urszulka_ma Re: czlowiek o'czy sie przes cale rzycie ;-) 05.11.03, 11:42
              prawdziwy.krytyk napisała:


              > PS. A ten "wiersz" to Twoj jest chyba - tra,ci Nikiforem nieco.

              nie wiem czy dobrze znasz tego twórcę..ale mi się jego postawa indywidualisty
              podoba...a jeśli uważasz ze mój wiersz nim trąci ..no to domyślasz się
              zapewne ..że jestem indywidualistką...i se bede pisać jak mnie sie...
              chce..:)))

              > Nie postepuj pochopnie, niewiasto niedouczona - z analizy mojej wpisow
              roznych
              > wynika, ze poza mna nieliczni cie tu czytaja. Uszanuj, kiedys zatesknisz.

              ..jesteś moim wiernym czytelnikiem...więc nie ma obawy co do czytania..moich
              postów...:)))
    • agni_me_az_sie_zaloguje Re: rozpoczne nowy watek... 04.11.03, 09:43
      gdyby deszcz miał coś ze zrozumienia, urszulka nigdy nie potrzebowałaby
      parasola. jest wręcz nieprawdopodobnie impregnowana.
      • urszulka_ma Re: rozpoczne nowy watek... 04.11.03, 09:46
        cieszę się że bedę poznawać wreszcie Twoje zdanie.. szczere bez przyklejonego
        uśmiechu:)))
        • agni_me_az_sie_zaloguje Re: rozpoczne nowy watek... 04.11.03, 10:07
          urszulka_ma napisała:

          > cieszę się że bedę poznawać wreszcie Twoje zdanie.. szczere bez przyklejonego
          > uśmiechu:)))

          urszulko, cieszy cię poznanie mojego zdania na jaki temat?
          Jeśli mam być szczera to nigdy nie przyklejam uśmiechu, czasami tylko
          powstrzymuję się od głośnego chichotu.
          • urszulka_ma Re: rozpoczne nowy watek... 04.11.03, 10:20
            na temat co ja potrzebuję a co nie...może zostawisz to do mojej decyzji i
            wypowiesz się co Ty potrzebujesz..żeby uśmiechnąć się szczerze..:)))..lubię jak
            ludzie się śmieją..szczerze..a nawet jak chichoczą naturalnie:)))
            • smok_telesfor Re: rozpoczne nowy watek... 04.11.03, 10:45
              a prawdziwa urszulka krytyki sie nie boi
              • urszulka_ma Re: rozpoczne nowy watek... 05.11.03, 11:32
                smok_telesfor napisał:

                > a prawdziwa urszulka krytyki sie nie boi

                Pewnie że się nie boję..szczególnie..krytyków w maskach..którzy się boją
                pokazać swoją twarz..czy to o to chodziło z tym logowaniem..?
                ..Nie mają ludzie odwagi mówić, co myślą podpisując się swoimi nikami tylko
                wymyślają sobie szybko nik na potrzebę chwili..żeby komuś życzenia przesłać..?
          • pwrzes Re: rozpoczne nowy watek... 04.11.03, 10:45
            Bardzo zabawne jest czytanie watku, w ktorym co drugi post dla mnie nie
            istnieje, bo juz wczesniej 'zniknalem' tego kogos.

            Mors
            • nonstop Re: rozpoczne nowy watek... 04.11.03, 10:50
              mors, 'zniknąłeś' agni?
              :-)))
            • smok_telesfor proba znikania 04.11.03, 10:51
              jesli jestes w stanie to przeczytac oznacza ze masz zaleglosci w znikaniu kogos

              smok_zoob
              • pwrzes Re: proba znikania 04.11.03, 13:01
                smok, nie, ciebie nie 'znikam' bo i po co :-)
                non, agni zniknac sie nie da :_)
      • she1961_lodz tak jesiennie na poły... 04.11.03, 23:59
        agni_me_az_sie_zaloguje napisała:
        > gdyby deszcz miał coś ze zrozumienia....

        To, co pisze agni, zawsze skłania mnie do refleksji. Gdyby miał... A może ma?
        Napisane przez agni słowa tego nie wykluczają. Postanowiłam to sprawdzić.
        Refleksja zrodziła się dziś o dziesiątej z hakiem. Na początek wyjrzałam przez
        okno - błękitne niebo źle wróżyło planom doświadczalnym. Włączyłam tak
        przydatny czasem telewizor, a w nim telegazetę z prognozą pogody, która na
        szczęście nie odebrała mi nadziei na opad atmosferyczny w centralnej Polsce.
        Brakowało paru minut do jedenastej, gdy wyszłam z domu. Zachmurzenie wciąż
        małe, czyli doopa. Przezornie nie wzięłam z sobą parasola licząc, że zwiększy
        to moje szanse. O 11.30 dotarłam do pracy - nadal nie padało. W ciągu
        roboczodnia łapałam się na tym, że często spoglądam w okno, że męczą mnie
        refleksy słoneczne na monitorze (bo nie wiadomo na jaką cholerę odsunęłam
        roletę), że nasłuchuję charakterystycznego stukania o parapet i wypatruję
        parasoli nad głowami przechodniów za oknem. W dodatku nie spotkałam dziś na
        czacie wojtka32, który to zawsze mnie przed deszczem padającym w Łodzi w porę
        ostrzega. Tak minęły mi lekcje. Tuż przed 15-stą wyszłam ze szkoły i oczom
        własnym nie wierzę: kapusia sobie listopadowy kapuśniaczek :))). Zrezygnowałam
        natychmiast ze środka komunikacji masowej (zwiększając tym samym swoje
        spóźnienie na kurs do godziny i kwadransa), parasola jak wiadomo nie miałam,
        kapturka żółtego nie założyłam. Kapało mi na główkę.
        Przez kwadransik. I już wystarczyło.
        Agni, kochana - deszcz MA coś ze zrozumienia! I nieważne, CO pomógł mi
        zrozumieć. Najważniejsze, iż poczułam, że NIE JESTEM ZAIMPREGNOWANA.
        Agni, powiedz mi, proszę - o jakie inne właściwości podejrzewasz deszcz, a ja
        to sprawdzę.
        • agni_me tak deszczowo bardzo... 06.11.03, 10:00
          ech szi, zbieram sie, by ci opowiedzieć o deszczu i impregnowaniu i parasolkach
          i o tym jak nienawidzę uchlapanych pończoch i mokrych butów i jeszcze o tym, że
          deszcz w lato, nie powinien się nazwywać deszczem, ale napisze tylko tyle, że
          podziwiam zaimpregnowanych, nie wiem, czy potrafiłabym obok nich żyć, ale im
          zazdroszczę, i może jeszcze tyle, że to miły wyobraźni obrazek: szi idąca w
          deszczu.
          • urszulka_ma Re: dla..she..i agni........... 06.11.03, 10:09
            służę pomocą..proszę się..częstować....


            members.tripod.com/piosenki1/pp4.4.htm
            • she1961_lodz komunikat 06.11.03, 11:34
              Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca.
    • zlota.11 Re: rozpoczne nowy watek... 04.11.03, 10:52
      Morsiaku
      Powiedz mi jak sie znika kogos, bo natychmiast musze to zrobic.
      Dusznosci obserwowalam od dawna, a dzis mam juz wysypke!
      Alergia totalna.
      Ratunku!!!!!

      M.
      • pwrzes Re: rozpoczne nowy watek... 04.11.03, 13:03
        po zalogowaniu sie na forum :-) wchodzisz w 'moje forum' (na srodku ekranu u
        gory) tam mozna wpisac nick nieprzyjaciela (fajnie nazwane hehe),
        dajesz 'zapisz' i gotowe.
        Mala uwaga, jesli ktos z listy 'nieprzyjaciele' rozpocznie watek, nie widzisz
        calego watku. W innym przypadku nie widac tylko pojedynczych postow.

        Mors_pomocny :)
        • hippy_pottamus Re: rozpoczne nowy watek... 04.11.03, 15:05
          morsik - dzieki za przystepne wyjasnienie jak sobie nei obrzydzac czytania
          forum ;-)
          zastosuje - od zaraz ;-)
          m.
          • she1961_lodz morsiemorsiecośtynarobił? 04.11.03, 23:58
            hippy_pottamus napisała:
            > morsik - dzieki za przystepne wyjasnienie jak sobie nei obrzydzac czytania
            forum ;-)
            > zastosuje - od zaraz ;-)
            m.

            No i co najlepszego zrobiłeś, Morsie? Tera mnie Margitta
            Hipopotamówna "zniknie" i już :((((((.
            PS. Mors, to może wiesz także, dlaczego u mnie "kriek" się na zielono
            wyświetla??? A "agni_me" przestało, odkąd zmieniło się
            na "agni_me_az_sie_zaloguje"???
            PS2. Uprzejmie donoszę, że jeszcze nikogo nie "znikłam".
    • zlota.11 Re: rozpoczne nowy watek... 04.11.03, 13:24
      dzieki, Mors
      uff, juz mi lepiej
      :)
    • kriek Re: rozpoczne nowy watek... 04.11.03, 15:47
      zaraz wszyscy zasmakuja w tym "znikaniu" bliznich i pieknie podziekujemy naszym
      Opiekunom, ze zmuszaja do logowania :-) Ubocznym skutkiem bedzie to, ze za dwa
      miesiace kazdy bedzie mial blokade na kazdego i przestaniemy sie w ogole
      widziec, albo rozmawiac tylko z jedna wybrana osoba (a do tego lepsze gg). I o
      to chyba chodzilo. Po co zamykac forum? Lepiej niech sie ludziska sami
      wykasuja. Byl taki jeden Zimbardo, ktory studentom kazal odgrywac wiezienie,
      ale to pestka w porownaniu ;-) Doceniam i wchodze do gry. Jako ten ciec, co
      poczeka zeby zgasic po was swiatlo.
      • ewka5 Re: rozpoczne nowy watek... 04.11.03, 16:20
        kriek napisał:

        > Byl taki jeden Zimbardo /.../

        - boj sie Boga Krieku! Myslisz, ze to az taka rol zamiana zaciaga?! Ozesz!
        No to sru zy łindoł!
        ewka_co_sru
    • she1961_lodz hmmm... 04.11.03, 23:59
      prawdziwy.krytyk napisał:

      > zawsze - przez caly czas, ktory sie ogarnia mysla (...)
      Hmmm... Jedni myślą są w stanie wieczność ogarnąć, inni jej okruszek zaledwie.
      Zawsze zawszy nierówne więc. Już prędzej nigdy nigdowi.
      • jarzebina2 Re: hmmm... 05.11.03, 04:20
        ...strasznie jest krytyczny ten nasz prawdziwy.krytyk...kazdy ma swoje zle
        dni...ja jak jestem zla tez "kasam"...ale jak jestem wku...rzona to wyzywam
        sie na scianie (tak ,czy inaczej...)Pomaga ...polecam ...tylko jest to
        kosztowna "sprawa" jezeli ktos ma drywall...:))))
        • prudencja Re: hmmm... 05.11.03, 18:25
          Czy nie można wciskać tych ignorków (jeśli już musicie) po cichu? Czy
          przechwalanie się nimi i sprawianie tym samym komuś przykrości aż tak bardzo
          was podnieca?
          • urszulka_ma Re:Do Prudencji....:))) 05.11.03, 21:35
            prudencja napisała:

            > Czy nie można wciskać tych ignorków (jeśli już musicie) po cichu? Czy
            > przechwalanie się nimi i sprawianie tym samym komuś przykrości aż tak bardzo
            > was podnieca?


            Prudencjo nie znam Ciebie..ale..właśnie czytam teraz tu i widzę..że próbujesz
            wcielić się w rolę obrońcy..cieszy mnie to bardzo:)))..tylko nie wiem w imieniu
            kogo się wypowiadasz?..pisząc..że komuś jest przykro..?..
            Jeśli moim to dziękuję za dobre chęci..:)))..nie gniewaj się jednak..ale
            widzisz szczerze mówiąc wcale mnie osobiście Twoja wypowiedź nie
            cieszy..Robienie czegoś po cichu..to tak jak moralność u Dulskich...
            ..Nie chce ktoś..niech nie czyta..takie jego prawo..a to że informuje o tym
            cały świat..to też jego prawo..
            Wiadomo, że wszystkich i tak niezadowolisz..i..to jest zupełnie naturalne:)))
            Powiem więcej..jasna sytuacja powoduje, że niektórzy nie muszą sobie przyklejać
            na siłę sztucznego uśmiechu do twarzy..i..wiadomo na co można z ich strony
            liczyć..bo wiesz czasami po cichu to możesz dostać "nożem w plecy" nawet od
            podobno najlepszych przyjaciół..
            Dlatego jestem zwolenniczką logowania i pisania pod własnym znanym nikiem..

            ..Mam nadzieję..że nie uraziłam Cię swoimi uwagami..i..przesyłam dla Ciebie
            naturalny i ciepły uśmiech..:))))))
          • agni_me Re: hmmm... 06.11.03, 10:13
            prudencja napisała:

            > Czy nie można wciskać tych ignorków (jeśli już musicie) po cichu? Czy
            > przechwalanie się nimi i sprawianie tym samym komuś przykrości aż tak bardzo
            > was podnieca?

            Droga prudencjo, podniecają mnie zdecydowanie bardziej męskie ręce niż robienie
            przykrości, a co do ignorów: dla mnie forumowy ignor to objawienie, do tej
            pory, ślepa komenda, nie zdawałam sobie sprawy z jego istnienia. To, że już
            wiem poprawi znacznie jakość życia innych forumowiczów, zwłaszcza tych
            ignorowanych. I jakoś nie zauważyłam, że ktoś się nimi przechwala, ale jak
            wspomniałam wcześniej, ślepa komenda ze mnie.

            Ps. czy ktoś wie skąd się wzięło powiedzenie "ślepa komenda"? znajoma wiekowa
            staruszka używała go nagminnie określając moje umiejętności grzybiarki, ale
            ślepa komenda kojarzy mi sie bardziej z nietrafionym rozkazem.

        • peter.steele Re: hmmm... 05.11.03, 21:48
          jarzebina2 napisała:

          > ...strasznie jest krytyczny ten nasz prawdziwy.krytyk...kazdy ma swoje zle
          > dni...ja jak jestem zla tez "kasam"...ale jak jestem wku...rzona to wyzywam
          > sie na scianie (
          pewnie sa gumowe i pokój jest bez klamek??
          tak ,czy inaczej...)Pomaga ...polecam ...tylko jest to
          > kosztowna "sprawa" jezeli ktos ma drywall...:))))
          • jarzebina2 Re: hmmm... 06.11.03, 02:43
            Chyle czolo przed "Madroscia" ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka