she1961_lodz 16.11.03, 17:34 ...uczy pokory ;-). Nieprędko poprawię komuś błąd ortograficzny na czacie lub forum. Dziękuję Organizatorom za tę lekcję :-). Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
peter.steele Re: Dyktando'2003... 16.11.03, 18:24 Terz powtażam, rze ortografia jest trudnom żeczom. Czasem sie robi blendy. Ale curz takie bywa rzycie. Bo nie ma rurzy bes ognia. Odpowiedz Link Zgłoś
rachelka Re: Dyktando'2003... 16.11.03, 19:09 zwłarzcza, rze grzegrzułki som takie a nie inne i cietszewie jao i ruwnierz Odpowiedz Link Zgłoś
corpus_delicti Re: Dyktando'2003... 16.11.03, 23:05 She:)))) słyszałas kiedyś żeby ktoś tak mówił, i używał tych wszystkich słów, które trzeba było napisać?.... totalnie bez sensu.... nikt tak nie mówi...nikt tak nie pisze i tylko w chorym umysle mogło sie takie cudactwo urodzic... pozdrawiam ...i mnie mozesz poprawiać:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
she1961_lodz Re: Dyktando'2003... 17.11.03, 08:43 corpus_delicti napisał: > She:)))) mnie mozesz poprawiać:)))) nigdy nikogo - slowo Odpowiedz Link Zgłoś
nonstop Re: Dyktando'2003... 17.11.03, 09:12 corpus_delicti napisał: > nikt > tak nie pisze i tylko w chorym umysle mogło sie takie cudactwo urodzic... eheheh, mam podobne zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
moneoo Re: Dyktando'2003... 17.11.03, 10:01 >.. totalnie bez sensu.... nikt tak nie mówi...nikt > tak nie pisze i tylko w chorym umysle mogło sie takie cudactwo urodzic... Panowie profesorowie się trudzą, a reszta Polski pisze z błędami. Może zamiast się skupiać na cieć-wieżach wymyslili by jakieś cus, żeby młodzierz na lekcjach ortografii się nie nudziła? ;o) Moneo malkońtentny Odpowiedz Link Zgłoś
corpus_delicti Re: Dyktando'2003... 16.11.03, 23:07 i nieh rzyie Róh Hozuf :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mafik Re: Dyktando'2003... 17.11.03, 10:00 Poza tym o ile pamiętam to miało być dyktando języka polskiego, a tam sporo było t.zw. makaronizmów, które polskie nie są. Dlatego twórczość prof. Walerego Pisarka - powinna zostać zakazana! Ot co! Już lepszy był rok temu prof. Dunaj z UJ. To ześwirowany naukowiec, ale w dziedzinie dyktanda kompetentny! Odpowiedz Link Zgłoś
elsevier Re: Dyktando'2003... 17.11.03, 11:47 Błędy produkowane masowo podczas rozmów "czatowych", nie wynikaja z nieznajomości współczesnej ortografii, jedynie z pośpiechu i braku dostatecznej zręczności. She, jak zwykle dla Ciebie, pozostaję: cum maxima reverentia Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: Dyktando'2003... 17.11.03, 13:48 Po raz któryś tam, ale nieliczny,napiszę tu coś poważnie: moje wieloletnie obserwacje, poparte badaniami nasukowymi na materiale istotnym statystycznie dowodzą, że osobniki wybitnie uzdolnione matematycznie robią straszliwe błędy, a z kolei Ci bezbłędni ( moi entrez Vous) są matematyczno- fizycznie upośledzeni. Oczywiście Ci pierwsi też mogą nauczyć się pisać (prawie) bez błędów, ale w tym celu muszą pamiętać jakieś zasady, reguły, itd.,a nie robić to instynktownie i bez wysiłku( hehe, TO?:)).....no, nie wytrzymała, głupia baba:))) Po prostu mózg rozwija się nierównomiernie u różnych ludzi i coś za coś, no ( np. u kobiet obszar gadania na lewej półkuli, płat przedni czołowy rozwinął się kosztem obszaru logicznego myślenia- ale niepoprawnie politycznie napisałam, ale ja nie wartościuję, po prostu tak jest). A wracając do postulatu Moneita, by młodzież uczyć ortografii...... ........nie ma innej metody uczenia pisania niż czytanie!!!!!!!!! toulaa_czytelniczka_ortograficzka_i matka dysortograficzki Odpowiedz Link Zgłoś
maggy Re: Dyktando'2003... 17.11.03, 13:52 toulaa - nie zgadzam sie z powyższym wywodem! ;-) [no, chyba, że potwór ma o tym inne zdanie?] hę? ;-) hipek_co_instynktownie Odpowiedz Link Zgłoś
she1961_lodz Re: Dyktando'2003... 17.11.03, 14:12 maggy napisała: > toulaa - nie zgadzam sie z powyższym wywodem! ;-) > [no, chyba, że potwór ma o tym inne zdanie?] hę? ;-) > hipek_co_instynktownie Ja tez nie... Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: Dyktando'2003... 17.11.03, 22:13 margit i she napisały: toulaa - nie zgadzam sie z powyższym wywodem! ;-) no, wiedziałam, wiedziałam, wiedziałam, że Wy się nie zgodzicie, naprawdę!!!!!! moje Kochane, Błyskotliwe, Inteligentne i Nierobiące Błędów!!!..instynktownie, czy nie....jestescie wspaniałe....dzięki takim, jak Wy jestem dumna, że należę do piękniejszej połowy ludzkości:)))......(hehe...większej połowy????:))) Odpowiedz Link Zgłoś
elsevier Re: Dyktando'2003... 18.11.03, 11:13 Wybacz toulaa'o Twój tekst, niezwykle ciepły, co do formy, wzbudza jednak gwałtowny sprzeciw co do treści. Z zagadnien poruszanych przez Ciebie dobrze sie orientuję jedynie w kwestii zdarzeń losowych dotyczących wielkich zbiorowiści. Mamy do czynienie z dwoma, trywialnie mówiąc, procesami i skutkiem tego rodzajami obserwacji. Wtedy, gdy pomiar zależy od skutków w przeszłości i wówczas ta przeszłość ma wpłwa na wyniki, oraz kiedy wybór czasu pomiaru nie wpływa na rezultat badań. otóż sądzę,że w Toich analizach zaniedbałaś wazny element rozwoju osobników. Mianowicie w jakim okresie życia można badać tych nieszczęśników robiących błędy i pozostałych. Czy zdolności matematyczne nie zostały juz przpadkiem rozwinięte. Jak sądzę mózg napełnia sie inforamcjami przez cały okres zycia i chowa je gdzies. W swych przepastnych zakamarkach. Przypuszczam, że każdego czlowieka można wyuczyć wszystkiego, po prostu napełniac jedo mózg odpowiednimi inforacjami i trenować go nieustannie. Może być równoczesnie matematykiem i literatem. Podobno dysortografia to wada fizyczna, wynikająca z zamiany funkcji półkól mózgowych. Ale i tu odpowiedni trening daje rezultaty., choć nie zawsze. 50 lat temy nikt nie przejmował sie takimi nowinkami jak dysortografia. Dostawałem pały do dziennika i manto w domu. I tak się nie nauczyłem. Ale równie dobrze czuje sie w literaturze jak i w matematyce Wzuburzyłaś mnie toulaa'o najbadziej swa feministyczną agresją. Jesli to prawda co piszecz o różnicy między mózgami kobiet i mężczyzn, to co my tu razem robimy na wspólnym czacie. Koedukacyjnym? Bardzo to nie politycznie brzmi. Nie mniej Twe teorie czyta sie z wielkim zainteresowaniem. Zupełnie popieram postulat czytania przez młodzież, ale czytania koniecznie książek, nie czatowych dialogów. Pozostaje z wielka wdziecznością dla Ciebie i she, która wywołała te dydkusję elsevier - internauta poczatkujący Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: Dyktando'2003... 18.11.03, 14:01 elsevier napisał: > Wybacz toulaa'o > ..nie ma czego..zawsze z uwagą i niezwykłą chęcią rozmawiam z PiI-ami:)))) > Twój tekst, niezwykle ciepły, co do formy, wzbudza jednak gwałtowny sprzeciw co > > do treści. Dziekuję i słucham...vide wyżej:)) Z zagadnien poruszanych przez Ciebie dobrze sie orientuję jedynie w > kwestii zdarzeń losowych dotyczących wielkich zbiorowiści. Mamy do czynienie z > dwoma, trywialnie mówiąc, procesami i skutkiem tego rodzajami obserwacji. > Wtedy, gdy pomiar zależy od skutków w przeszłości i wówczas ta przeszłość ma > wpłwa na wyniki, oraz kiedy wybór czasu pomiaru nie wpływa na rezultat badań. > otóż sądzę,że w Toich analizach zaniedbałaś wazny element rozwoju osobników. hmm...zaczynam się czuć jak Kubuś Puchatek......zdecydowanie na własnej skórze odczuwam deficyt w obszarze logicznego myślenia w płacie czołowym.... > Mianowicie w jakim okresie życia można badać tych nieszczęśników robiących > błędy i pozostałych. Czy zdolności matematyczne nie zostały juz przpadkiem > rozwinięte. Jak sądzę mózg napełnia sie inforamcjami przez cały okres zycia > i chowa je gdzies. W swych przepastnych zakamarkach. Przypuszczam, że każdego > czlowieka można wyuczyć wszystkiego, po prostu napełniac jedo mózg odpowiednimi > > inforacjami i trenować go nieustannie. Może być równoczesnie matematykiem i > literatem. Można, Lewis Carroll był, i paru innych.A, jak wiadomo, prawdziwa matematyka to dziedzina humanistyki. Co do tego,że każdego można nauczyć wzystkiego, to jest to możliwe na poziomie wytwarzania łuków warunkowych ( m. in. dośw. Pawłowa), co do uczenia się korą mózgową a nie pniem, w skrócie mówiąc, to sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana, nie na ten wątek tutaj. Podam tylko dwa przykłady: mimo jakichśtam papierów różnych stwierdzających posiadane wykształcenie do dziś nie udało mi się nauczyć, co jest większe..2/3 czy 3/4; i przykład drugi- czarodzieja sadów, Miczurina niejakiego, co chciał uczyć grusze owocować na Syberii:)) Chodziło mi o czysto mechaniczną zdolność podliczania cyferek. Podobno dysortografia to wada fizyczna, wynikająca z zamiany funkcji > > półkól mózgowych. Ale i tu odpowiedni trening daje rezultaty., choć nie zawsze. > > 50 lat temy nikt nie przejmował sie takimi nowinkami jak dysortografia. > Dostawałem pały do dziennika i manto w domu. I tak się nie nauczyłem. Ale > równie dobrze czuje sie w literaturze jak i w matematyce Gratuluję zatem. I cieszę się również jako matka dysortograficzki, jak powiedziałam,że to dziedziczne zaburzenie, odwrotnie niż właśnie 50 lat temu, jest obecnie diagnozowane i leczone ( nawet czasami w wieku dorosłym można troszeczkę pomóc- jesliś zainteresowany, odsyłam do metody Dennisona, kreślenia ósemek, itp.) > Wzuburzyłaś mnie toulaa'o najbadziej swa feministyczną agresją. ...czym, przepraszam???..jesli już, to chyba antyfeministyczną, choć to też, pardon, bzdura:))) Jesli to > prawda co piszecz o różnicy między mózgami kobiet i mężczyzn, to co my tu > razem robimy na wspólnym czacie. Koedukacyjnym? > Bardzo to nie politycznie brzmi. Powiedziałam, że to niepolitycznie brzmi, i bardzo się cieszę, że w tej sprawie się różnimy od Ameryki ( jeszcze,bo w inych to szkoda,że się baaardzo różnimy), i political correctness tak całkiem do nas nie dotarło. Różnice w budowie mózgu mężczyzn i kobiet nie są moim wymysłem, ale biologii, vel Pana Boga ( vide m. in. "Płeć mózgu"), i, jako fakt biologiczny, nie podlegają wartościowaniu. I m. in. z powodu tych różnic ( oraz paru innych, hehe), tak miło nam się rozmawia na czacie i nie tylko, więc zupełnie nie widzę związku z zarzutem, czy postulatem,że czat ma być niekoedukacyjny z powodu tych różnic????? Eeeee...to by strasznie nudny był.......ja się nie piszę:)))) > Nie mniej Twe teorie czyta sie z wielkim zainteresowaniem. Zupełnie popieram > postulat czytania przez młodzież, ale czytania koniecznie książek, nie > czatowych dialogów. quod erat demonstrandum, mam nadzieję > > Pozostaje z wielka wdziecznością dla Ciebie i she, która wywołała te dydkusję > > elsevier - internauta poczatkujący Również pozostaję z szacunkiem i pozdrawiam- t:))) Odpowiedz Link Zgłoś
orissa Re: Dyktando'2003... 18.11.03, 11:19 toulaa napisała: > Po raz któryś tam, ale nieliczny,napiszę tu coś poważnie: moje wieloletnie > obserwacje, poparte badaniami nasukowymi na materiale istotnym statystycznie > dowodzą, że osobniki wybitnie uzdolnione matematycznie robią straszliwe błędy, > a z kolei Ci bezbłędni ( moi entrez Vous) są matematyczno- fizycznie > upośledzeni. No i znowu nie mam się do czego dopasować. Czy ja zawsze muszę być tym wyjątkiem potwierdzającym regułę?;) Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: Dyktando'2003... 18.11.03, 15:13 toulaa napisała: > Po raz któryś tam, ale nieliczny,napiszę tu coś poważnie: moje wieloletnie > obserwacje, poparte badaniami nasukowymi na materiale istotnym statystycznie > dowodzą, że osobniki wybitnie uzdolnione matematycznie robią straszliwe błędy, > a z kolei Ci bezbłędni ( moi entrez Vous) są matematyczno- fizycznie > upośledzeni. Oczywiście Ci pierwsi też mogą nauczyć się pisać (prawie) bez > błędów, ale w tym celu muszą pamiętać jakieś zasady, reguły, itd.,a nie robić > to instynktownie i bez wysiłku( hehe, TO?:)).....no, nie wytrzymała, głupia > baba:))) Toulu, gdybys wynki tych swoich badan opublikowala nawet nie w Nature czy Science, ale czymkolwiek co jest "peer-review", czyli artykuly sa wstepnie kwalifikowane przez specjalistow z dziedziny, to wtedy moze mozna byloby sie nad tym zastanowic, co nie znaczy ze od razu uwierzyc. Zreszta nie musialabys to byc Ty, moglabys przytoczyc tu badania kogo innego. Poki co to daruj, ale rownie "powaznie" mozna by napisac np. ze blondynki sa glupie. > Po prostu mózg rozwija się nierównomiernie u różnych ludzi i coś za coś, no ( > np. u kobiet obszar gadania na lewej półkuli, płat przedni czołowy rozwinął się > > kosztem obszaru logicznego myślenia- ale niepoprawnie politycznie napisałam, > ale ja nie wartościuję, po prostu tak jest). To bardzo ciekawe, ale obawiam sie ze mozg ludzki jest na tyle skomplikowanym organem, ze tak prosto to nie jest. I nawet gdyby jakis autentyczny specjalista zrobil badania pod haslem: "zdolnosci matematyczne a ortografia", bylby bardzo ostrozny we wnioskowaniu, ze zaobserwowane ewentualne prawidlowosci odzwierciedlaja to co dzieje sie w ktorejs polkuli badz placie. Lepiej wiec powstrzymac sie chyba od podawania takich pseudonakowych prawd, a napisac po prostu: u mnie w szkole Jasiu mial z matmy same piatki, a w dyktandach sadzil po 13 bledow, podczas gdy zwyciezczyni konkursu polonistycznego Zosia za Chiny nie mogla zrozumiec co to sinus. > toulaa_czytelniczka_ortograficzka_i matka dysortograficzki > > Pikus czytelnik i ojciec :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hippy_pottamus Re: Dyktando'2003... 18.11.03, 15:30 pikus napisał: > Toulu, gdybys wynki tych swoich badan opublikowala nawet nie w Nature czy > Science, ale czymkolwiek co jest "peer-review", czyli artykuly sa wstepnie > kwalifikowane przez specjalistow z dziedziny, to wtedy moze mozna byloby > sie nad tym zastanowic, co nie znaczy ze od razu uwierzyc. nawet gdyby jakis autentyczny specjalista > zrobil badania pod haslem: "zdolnosci matematyczne a ortografia", bylby bardzo > ostrozny we wnioskowaniu, ze zaobserwowane ewentualne prawidlowosci > odzwierciedlaja to co dzieje sie w ktorejs polkuli badz placie. no, piku, takie badania o lokalizacji zdolnosci juz niektorzy robia. jest np. obszar odpowiedzialny za zdolnosc do tworzenia wiarygodnych konfabulacji, hehe. ale akurat co do zdolnosci 'liczenia' i ortografii, to trochę inna historia; otóż [jak to oczywiście wykazali amerykańscy naukowcy, hehe] np. umiejętności związane z opanowaniem tabliczki mnożenia mieszczą się w obszarze mózgu odpowiedzialnym za przetwarzanie słów i zdolności lingwistyczne... co innego zdolność abstrakcyjnego kojarzenia czy działań na zbiorach np.; te się mieszczą w zupełnie innych 'kawałkach', ale jak z powyższego przykładu wynika rozdzielanie matematyki od lingwistyki a priori nie ma sensu ;-) [a posteriori chyba zresztą też nie] pozdrawiam jak zwykle niezwykle serdecznie piku :) m. Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: Dyktando'2003... 19.11.03, 09:26 pikus napisał: Toulu, gdybys wynki tych swoich badan opublikowala nawet nie w Nature czy Science, ale czymkolwiek co jest "peer-review", czyli artykuly sa wstepnie kwalifikowane przez specjalistow z dziedziny, to wtedy moze mozna byloby sie nad tym zastanowic, co nie znaczy ze od razu uwierzyc. Zreszta nie musialabys to byc Ty, moglabys przytoczyc tu badania kogo innego. Poki co to daruj, ale rownie "powaznie" mozna by napisac np. ze blondynki sa glupie. ...a nie są??????:))))))) Pikusie drogi, padłam ofiarą takiego samego niezrozumienia, jak Ty w wątkach o zdradach:))Mój tekst jest istotnie pseudonaukowy, jak mówił pełen profesor zoologii bezkręgowców, "naukawy", ale to w sposób zamierzony!!!!( na marginesie, chwaląc się i autolansując, dodam, że mam niejakie pojęcie o zasadach obowiązujących przy zamieszczaniu artykułów w "Nature":)))), tak więc pozwolę sobie pozostać w konwencji równie prowokacyjnej, jak Twoja:))))) Pozdrawiam- toulaa_co_za_Chiny_nie_mogła_zrozumieć_co_to_sinus. Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele Re: Dyktando'2003... 17.11.03, 19:42 elsevier napisał: > Błędy produkowane masowo podczas rozmów "czatowych", nie wynikaja z > nieznajomości współczesnej ortografii, jedynie z pośpiechu i braku dostatecznej > > zręczności. > > She, jak zwykle dla Ciebie, pozostaję: cum maxima reverentia Potwierdzam zwłaszcza jeśli chodzi o moje słynne literówki :))) Odpowiedz Link Zgłoś
hippy_pottamus Re: Dyktando'2003... 18.11.03, 12:32 pjetka - no wiesz co!?! myślałam, że ty swoje paluszki to ćwiczysz w zręczności nieustannie, hihihi ;-) m. Odpowiedz Link Zgłoś
she1961_lodz Re: Dyktando'2003... 18.11.03, 14:08 peter.steele (a wcześniej elsevier)napisał: > > She, jak zwykle dla Ciebie, pozostaję: cum maxima reverentia > Potwierdzam zwłaszcza jeśli chodzi o moje słynne literówki :))) > A ja goopia myslalam, ze ten maxima reverentia potwierdzasz :(. Już mi zdążyła adrenalina podskoczyć :(. she_niedopieszczona_cuś Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele Re: Dyktando'2003... 18.11.03, 19:12 she1961_lodz napisała: > peter.steele (a wcześniej elsevier)napisał: > > > > She, jak zwykle dla Ciebie, pozostaję: cum maxima reverentia > > Potwierdzam zwłaszcza jeśli chodzi o moje słynne literówki :))) > > > > A ja goopia myslalam, ze ten maxima reverentia potwierdzasz :(. Już mi zdążyła > adrenalina podskoczyć :(. > > she_niedopieszczona_cuś Jesooo to mogłem Ciebie zabić óff ale rzyjesz?? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
she1961_lodz Re: Dyktando'2003... 18.11.03, 21:49 peter.steele napisał: > Jesooo to mogłem Ciebie zabić > óff ale rzyjesz?? :-) Tą razą jeszcze rzyję. Miałeś szczęście, Peter ;-). -- "...plemiona skazane na sto lat samotnosci nie maja juz drugiej szansy na ziemi." Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele Re: Dyktando'2003... 18.11.03, 22:00 Szczeże powiedziawrzy to nie hcialem Ciebie zabić. Hodź do lużka spokojnie spac z mojej strony zamahy nie grożą. Krutko mówić Peter mimo, że jest stalowym rzołniżem grom nie jest kilerem Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: Dyktando'2003... 18.11.03, 11:41 Nie po raz pierwszy pomysł na dobrą i pouczającą zabawę został spierniczony ;) przez baaardzo wyedukowanych ćwierćinteligentów. Podzielam opinię She w sprawie nauki pokory przez samosprawdzenie, i na tym poprzestaję. Tekst dyktanda odrzucił mnie jak zarobaczywiony kawał zepsutego mięsa, czego i Panu Profesorowi, Autorowi Tekstu życzę. Popularyzacja poprawnego języka, w tym i ortografii, mam nadzieję, znajdzie inną drogę. Na więcej brak mi słów, ale być może to przypadłość inżynierów w pewnym wieku, hehehe. Na czacie bywa różnie, przynajmniej się starajmy... Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: Dyktando'2003... 18.11.03, 12:10 oldpiernik napisał: > Nie po raz pierwszy pomysł na dobrą i pouczającą zabawę został spierniczony ;) tak znam takie pomysły na tym forum..na super zabawę.. > Podzielam opinię She w sprawie nauki pokory przez samosprawdzenie, i na tym > poprzestaję. a ja mam pytanie..czy ja dziś mogę być zrzędliwa?..i bardzo bardzo..złośliwa? Odpowiedz Link Zgłoś