Dodaj do ulubionych

Kochajmy się!

02.12.03, 09:25
Gdybym się kreowała na Niewinną Pensjonarkę, co, dzięki Bogu, nie ma miejsca,
to teraz bym tu apelowała, żebyśmy się kochali, jak w tytule, widzieli
człowieka, a nie słowa tylko, et cetera, a na koniec oznajmiła, że sobie idę,
bom wielce skrzywdzona, nikt mnie nie rozumie i mnie tu obrażają ( vide
niżej:))

Poniewaz jednak kreuję się na Wstrętne Złośliwe Babsko ( hehe, nawet nie
muszę się specjalnie starać, a, jak mówił ojciec ewolucjonizmu Darwin Charles
niejaki, zmienność jest ucieczką od konkurencji- no, dobra, o Biologii, co to
powinna być wg moi Królową Nauk, innym razem) wiem, że tego typu zawołania i
apostrofy wyglądają dobrze tylko jako tytuł jednej z ksiąg "Pana Tadeusza".


Dlatego bez pomocy adwokata czy mamusi odpowiadam na słowa z wątku- tytułu
książki Francoise Sagan( pardon, że niektórych obrażam tym, że wyjaśniam, ale
pytano).

Ad rem zatem.

obserwator 9 napisał:

Nooo Toulaa...Skarbie...Cos Ty...Nie brakuje Ci intelektu i poczucia
humoru...ale z kulturom i klasom ...to jestes troche do tylu...:)))




Nooo Obserwatorze....Kochanie.....lejesz miód na moje serce...dawaj, dawaj
jeszcze....pierś wypina się dumnie:),adrenalina już woła o sekrecję z komórek
rdzenia nadnerczy, kły tęsknią za kąsaniem, pazury za drapaniem, a język za
złośliwym ripostowaniem:))....o to chodziło!!!


Prawie poważnie to, jak ktoś już tu napisał, pisząc na forum musimy liczyć
się z tym, że ktoś na to zareaguje, skomentuje, nie spodoba mu się to, itd.
itp. i ja nie po to za komuny o wolność słowa walczyłam, przenosząc ulotki w
tornistrze:))), żeby teraz obserwatorowi ( pozdrawiam) wargi męskie wąskie
vel słodkie ust korale( niepotrzebne skreślić, bo nie wiem, z kim mam tzw.
przyjemność) kneblować. Q. e. d. I, hehe, lepiej krzyczeć na stojąco niż
milczeć na kolanach, a wrona orła nie pokona, wiosna będzie nasza ( eeee, no
teraz to już trochę mi się pomyliło- "na Białogród!").


A jak któraś Uciśniona Dziewica ma potrzebę bycia głaskaną i hołubioną , to
na priv do jakiegoś P i I, nie? ( choć wtedy to już chyba nie będzie I).

Dziękuję:))


P.S. W bardzo złym guście jest zakładać coraz to nowe i coraz bardziej
kretyńskie wątki , po kilka dziennie nawet, ku czemu zmierzam, jak widzę:(((

P. S. 2. I to samo tyczy się postów, gdzie w każdym zdaniu podmiotem
domyślnym jest 1. osoba singularis. Więc teraz zaapeluję o tworzenie wątków
ogólnych- poetyckich, matematycznych, lub jeszcze innych:))

P. S. 3. Korzystając z okazji, chciałam dodać, że "spójrz" pisze się przez
rz, a nie ż, a "orędowniczka" przez ę, a nie en:))
Obserwuj wątek
    • grau Re: Kochajmy się!!!! 02.12.03, 09:42
      toulaa napisała:



      >
      pierś wypina się dumnie:),adrenalina już woła o sekrecję z komórek
      > rdzenia nadnerczy, kły tęsknią za kąsaniem, pazury za drapaniem, a język za
      > złośliwym ripostowaniem

      przyznam, ze tez tesknie za sekrecja z komorek rdzienia nadnerczy
      - to takie romantyczne
      sz.
      medio tutissimus ibis
    • panna_mieta_pachnaca Re: Kochajmy się! 02.12.03, 09:47
      Policzyłam, policzyłam i PS do siebie... ekhmm... wzięłam. ;))
      Pozdrawiam
      • grau Re: Kochajmy się! 02.12.03, 10:03
        Jak wytlumaczyc to bie mam,
        Ze jestes wszytkim tym, co mam
        Tym co jest dobre i co zle
        Uwierz, tak bardzo kocham Cie..

        A ja bede twym aniolem,
        Twa radoscia, smutkiem, zalem,
        Bede gwiazda na twym niebie,
        Bede zawsze obok ciebie.

        (autor nieznany) niestety :)
        sz.
        • panna_mieta_pachnaca Re: Kochajmy się! 02.12.03, 10:10
          tego nie wypada komentować ;))) więc się powstrzymam....
        • toulaa Re: Kochajmy się! 02.12.03, 10:11
          szary, Ty wiesz, że za te kpiny Ci się u mnie zbiera:)), Pan Bóg nierychliwy,
          ale sprawiedliwy....


          " nie bądź bezpieczny- toulaa pamięta(...),
          spisane będą czyny i rozmowy,
          lepszy dla Ciebie byłby świt zimowy,
          i sznur, i gałąź pod ciężarem zgięta"

          (autor znany):)))



          Malovaný džbánku z krumlovského zámku, znáš ten chat, dobře znáš ten chat...
          • grau Re: Kochajmy się! 02.12.03, 10:34
            Najmilsza moja! Lec, kedy cie niesie
            Twych piorek zwiewnosc i krwi mlodej ( :)) ) tetno
            Lec, kedy zycia piesn wzdyma i gnie sie
            w rytmow tanecznych melodie namietna

            .....

            Oczyma na Cie patrze skupionemi,
            Jak na misterium wazne, grozne prawie,
            I co badz czynisz biedna Coro Ziemi,
            Ja, brat twoj starszy, ja ci blogoslawie..

            ....

            :)) sz.
    • kreon1 Re: Kochajmy się! 02.12.03, 11:33
      Droga Toluenko juz od dawna czytając Twoje teksty mam przy sobie slownik
      wyrazów obcych , X-tomowa encyklopedie,słownik języka francuskiego,zbior
      aforyzmów wszelakich , no i teraz doszlo opasłe tomisko biologii.
      Zlituj sie proszę bo moje kompleksy dochodzą juz niebotycznych rozmiarów:))
      Nawet krytyka moich postów przez steela lekko zawoalowana, nie dotyka mego
      ego tak bardzo jak Twoje niezamierzone przecież nauki dla maluczkich:))
      Dlatego mam propozycję abys pisała w dwóch wersjach:))
      Bo jak powiedział człowiem w pieknym sweterku" nie rozumiem człowieku co do
      mnie mówisz......"
      Pozdrawiam Cie serdecznie i nie zmieniaj sie:)))))
      • grau Re: toluen" ka :)) 02.12.03, 11:44
        niewykluczone, ze toluen pobudza
        sz.
      • toulaa Re: Kochajmy się! 02.12.03, 11:48
        Drogi Kreoniku, może proposal taki: odrzucamy zbędny balast różnych
        Enciclopedii Britannic i innych ksiąg mniej lub bardziej mądrych, i dla Ciebie
        special tłumaczenie w obcisłym sweterku, ok?:) Myślę, że dojdziemy do
        porozumienia:)

        Pozdrawiam Cię również:)))




        A do szarego; drżyj, Dies irae jest blisko!!!!!!:)


        toulaa_armageddon_i_harpia
        • kreon1 Re: Kochajmy się! 02.12.03, 11:55
          toulaa napisała:

          Myślę, że dojdziemy do
          > porozumienia:)
          >
          > Pozdrawiam Cię również:)))
          >
          > Jakie to budujące Toluenko, nawet nie wiesz:))))))
          Ohoj holko zelena:)))

          >
          >
          > A do szarego; drżyj, Dies irae jest blisko!!!!!!:)
          >
          >
          > toulaa_armageddon_i_harpia
          >
          >
          >
          >
          >
    • grzegorzkris Re: Kochajmy się! 02.12.03, 11:49
      no więc Toula .........eeee ...... , no ........ chciałaś przez to wszystko
      powiedzieć, że ........ eeee .........no że chopa ci brak ? :-))))))
      • toulaa Re: Kochajmy się! 02.12.03, 12:01
        grzegorzkris napisał:

        > no więc Toula .........eeee ...... , no ........ chciałaś przez to wszystko
        > powiedzieć, że ........ eeee .........no że chopa ci brak ? :-))))))






        Jejuuuuuu, Krisiaku, ale Ty się znasz na ludziach, i na kobietach też:)))))


        Pozdrawiam, o, Przenikliwy:))))



        ( przypomniał mi się pewien Młodzieniec ,który pewnego razu wlazł do mnie na
        priva i pyta:" Te, t., a ty po TYM tez taka mondra jestes?"* :))))


        * uprzedzając powtórzenie tego pytania przez Krisa odpowiadam: "Nie
        pamiętam".:))
        • grau Re: Kochajmy się! Uprzedzam 02.12.03, 12:12
          toulaa napisała:


          > ( przypomniał mi się pewien Młodzieniec ,który pewnego razu wlazł do mnie na
          > priva i pyta:" Te, t., a ty po TYM tez taka mondra jestes?"* :))))
          >
          >
          > * uprzedzając powtórzenie tego pytania przez Krisa odpowiadam: "Nie
          > pamiętam".:))


          * uprzedzam pytania i stanowczo wyjasniam: pewien Mlodzieniec, to nie ja
          sz.
    • kornelia753 Re: Kochajmy się! 02.12.03, 12:56
      kochajmy się po prostu
      banalnie prosto z mostu
      bez intelektualnych
      fraz niekonwencjonalnych
      bez przekoloryzowania
      bez wielkich cytowania
      bez słów niewysłowionych
      i bez zdań przebarwionych
      kochajmy się zwyczajnie
      tak jest najbardziej fajnie


      • oldpiernik Re: Kochajmy się! 02.12.03, 13:55
        ... tak po prostu...
        prosto z mostu...

        hehehe

        Toulu, Trojnitrotoluenie z zapalnikiem ponadczasowym...
        ..kornelia chce , bysmy sie kochali po prostu...

        w rzadkach czarnych znaczkow na ekranie zwyklosc i bliskosc taka
        ze z braku polskiej czcionki az chce mi sie zaplakac...

        i chocby sie kornelia wscikla
        milosc nasza niezwykla
        zostanie
        moja siostro genialna
        i mozesz mi mowic
        baranie


        blebleble

        hhehehe
        • toulaa Re: Kochajmy się! 02.12.03, 14:21
          oldpiernik napisał:


          Toulu, Trojnitrotoluenie z zapalnikiem ponadczasowym...
          ..kornelia chce , bysmy sie kochali po prostu...

          w rzadkach czarnych znaczkow na ekranie zwyklosc i bliskosc taka
          ze z braku polskiej czcionki az chce mi sie zaplakac...

          i chocby sie kornelia wscikla
          milosc nasza niezwykla
          zostanie
          moja siostro genialna
          i mozesz mi mowic
          baranie



          wolę Ci mówić Bracie Kochany:)))


          ech
          choć tri* brzmi może zbyt chemicznie,
          ja Ci dziś wyznam patetycznie,
          że kiedy czytam Twoje strofy, Bracie miły,
          to w mych zasadach wytrwać prawie nie mam siły.
          A brzmią one:
          Niech pożądać brata swego ci się nie zdarza...


          więc całuję tylko tu Mego Ulubionego Pantoflarza!!!!**

          ;)))

          * tri- trójnitrotoluen

          ** pozdrowienia i dla Szwagierki:)
          • wojtek32 errata 02.12.03, 14:46
            toulaa napisała:
            >
            > * tri- trójnitrotoluen

            tri to bodaj czterochlorek węgla (tak dla zmyły ;-))
            trójnitrotoluen to TNT
            • toulaa Re: errata 02.12.03, 14:59
              wojtek32 napisał:

              > toulaa napisała:
              > >
              > > * tri- trójnitrotoluen
              >
              > tri to bodaj czterochlorek węgla (tak dla zmyły ;-))
              > trójnitrotoluen to TNT


              nie, wojtku, sprawdziłam w swoim biurku:))))żadne z nas nie miało racji,
              tri to trójchloroetylen- co prawda chemię ogólną i nieorganiczną oraz
              organiczną ostatnio miałam na trzecim semestrze pierwszych studiów, co było
              hm...jakiś czas temu, ale opłaca się zostawiać zeszyty:))


              hehehe, więc i Chemicy czytają takie durne ROM- posty?:))

              Pozdrawiam- TNT, racja, czyli trotyl po prostu:))
              • wojtek32 Re: errata 02.12.03, 15:28
                Toulaa,
                już miałem nawet wpisany trójchloroetylen, ale potem sobie przypomniałem, że
                chodzi o dawno temu używany gospodarczo rozpuszczalnik, znany pod nazwą
                handlową tri i wydało mi się, że to był właśnie czterochlorek węgla, więc
                poprawiłem. Sprawdzę w domu.
                uściski
                w32
                • pikus Re: errata 02.12.03, 18:52
                  Moi drodzy, czterochlorek wegla to jest tetrachlorometan (nie tri),
                  a tri to trojchloroetylen.

                  Pikus
                  • wojtek32 Re: errata 02.12.03, 19:16
                    No jasne, to się tetra przecież nazywało ;-))
                    • pikus Re: errata 02.12.03, 20:38
                      wojtek32 napisał:

                      > No jasne, to się tetra przecież nazywało ;-))

                      tak jak znany material na pieluchy :))

                      Pikus
                    • kreon1 Re: errata 03.12.03, 08:42
                      chcialbym sprostować , tetra to oczywiście materiał z którego kiedyś robiono
                      pieluszki:))))))))))
                  • toulaa Re: errata 03.12.03, 01:26
                    pikus napisał:

                    > Moi drodzy,
                    > a tri to trojchloroetylen.
                    >
                    > Pikus


                    no, dyć napisałam, pikusie jeden:


                    nie, wojtku, sprawdziłam w swoim biurku:))))żadne z nas nie miało racji,
                    tri to trójchloroetylen


                    Pozdrawiam chemicznie i trotylowo- toulaa_czasem_też_fosgen_i_dwufosgen

                    ( i gaz musztardowy też....brrr:)
              • smok_telesfor Re: errata 02.12.03, 16:13
                toulo
                w temacie nie umiescilas ROM wiec chemicy nie wiedza, zeby tu nie wchodzic, bo
                grozi poparzeniem.

                smok

                ps. "pamietaj chemiku mlody, co by zawsze lac kwas do wody" - to w zwiazku z
                ROM
                • toulaa Re: errata 03.12.03, 01:32
                  smok_telesfor napisał:

                  > toulo
                  > w temacie nie umiescilas ROM wiec chemicy nie wiedza, zeby tu nie wchodzic,
                  bo
                  > grozi poparzeniem.
                  >
                  > smok
                  >
                  > ps. "pamietaj chemiku mlody, co by zawsze lac kwas do wody" - to w zwiazku z
                  > ROM



                  ok, smoku, coby ( razem!...pardon:)) gazy trujące dróg oddechowych tudzież
                  innych spojówek nie paliły poetyckie posty będę oznaczać czarnym trójkącikiem z
                  trupią czaszką:))


                  ale służę maską pgaz....

                  Pozdrawiam- toulaa_w_nostalgii_za_PO:((
                  • toulaa No to raz na chemicznie:) 03.12.03, 01:48
                    Coby wojtkowi, pikusowi i sobie przyjemność sprawić, rozwiewam niniejszym
                    watpliwości wszelakie i reasumuję:


                    tetrachlorometan- CCL4


                    toluen ( metylobenzen)- C6H5CH3


                    trójchloroetylen- ClCH=CCl2

                    dlaczego, ach, dlaczego, nie można tu se wzorów strukturalnych porysować, no?:((

                    toulaa_metylobenzen
                    • oldpiernik Re: No to raz na chemicznie:) 04.12.03, 07:52
                      No tak, przeczuwałem, że wątek przejdzie z fazy romantyczno-wybuchowej w
                      chemiczno-wojenną, ale żeby aż tak:)))

                      Poproszę jeszcze o analizE ponadczasowego zapalnika, hihihi...

                      ...kocham Was za te wspominki o zeszytach ze studiów sprzed....

                      CHEMICZNIE SKAŻONY

                      Ps. Polska czcionka wróciła! AVE!
    • innco Re: Kochajmy się! 02.12.03, 15:19
      toulaa napisała:
      "A jak któraś Uciśniona Dziewica ma potrzebę bycia głaskaną i hołubioną , to
      na priv do jakiegoś P i I, nie? ( choć wtedy to już chyba nie będzie I)."

      Toulaa, jak ja lubię kiedy o mnie wspominasz w swoich wątkach:-)))))
    • kreon1 Re: Kochajmy się! 02.12.03, 16:18
      Niech post ten pójdzie w siostry mej kierunku
      I dla miłości zwykłej szukajmy tu ratunku
      niech ona będzie prosta nawet szara
      niech dla niej nikt za bardzo sie nie stara
      Niech sobie rośnie skromnie wręcz banalnie
      niech słowa o niej zabrzmią dziś trywialnie
      przypomnę Wam "upijsiów" blaski
      Niech każdy doda i niech brzmia oklaski

      i niech wybaczy mi Toluaa
      że siostry rym tak mnie rozczula:))))
    • pikus Darwin 02.12.03, 18:49
      toulaa napisała:


      > Poniewaz jednak kreuję się na Wstrętne Złośliwe Babsko ( hehe, nawet nie
      > muszę się specjalnie starać, a, jak mówił ojciec ewolucjonizmu Darwin Charles
      > niejaki, zmienność jest ucieczką od konkurencji- no, dobra, o Biologii, co to
      > powinna być wg moi Królową Nauk, innym razem)

      Karol Darwin? To bardzo ciekawe...A jak to brzmialoby w oryginale?
      A co on chcialby przez to powiedziec, i jak to sie ma do Wstretnych
      Zlosliwych Babsk?

      Z tym krolowaniem biologii to nie do konca tak, bo zalezy ona od chemii,
      a ta jest dzialem fizyki... :)

      Pikus

      PS Pytam bo jestem ciekawy, a nie sie czepiam :-)
      • toulaa Re: Darwin 03.12.03, 02:15
        pikus napisał:

        > toulaa napisała:
        >
        >
        > > Poniewaz jednak kreuję się na Wstrętne Złośliwe Babsko ( hehe, nawet nie
        > > muszę się specjalnie starać, a, jak mówił ojciec ewolucjonizmu Darwin Char
        > les
        > > niejaki, zmienność jest ucieczką od konkurencji- no, dobra, o Biologii, co
        > to
        > > powinna być wg moi Królową Nauk, innym razem)


        >
        > Karol Darwin? To bardzo ciekawe...A jak to brzmialoby w oryginale?
        > A co on chcialby przez to powiedziec, i jak to sie ma do Wstretnych
        > Zlosliwych Babsk?



        Ech, no, pikus, sam tego chciałeś. I tak już piszę dość rozwlekle i zawile,
        jakem filolog, ale dla Ciebie postaram się przedzierzgnąć znowu w
        Przedstawiciela Nauk Stosowanych( ?).

        A więc w punktach:

        1. Drugą zasadą ewolucjonizmu sformułowaną przez sir'a Charlesa D., po jego
        pobycie na Galapagos bodajże, była cytowana " Zmienność jest ucieczką od
        konkurencji", tzn. w sytuacji, kiedy występuje niedobór nisz ekologicznych w
        biocenozie, gatunki, by niepotrzebnie nie konkurować, szukają nowych nisz
        właśnie, zmieniając( vide mimikra) swoje potrzeby i przystosowania
        fizjologiczne i fenotyp, zwłaszcza dotyczy to gatunków dokonujących sukcesji w
        jakimś nowym biotopie.

        2. Tłumacząc na czatowe:

        skoro nisze Słodkich Kobieciątek, Uciśnionych Dziewic, Wrażliwych i Subtelnych,
        et cetera w chwili pojawienia się mej skromnej osoby na czacie były już zajęte,
        nie pozostało mi nic innego, jak dostosować metabolizm do zajęcia (
        utworzenia?) niszy Złośliwego Wstrętnego Babiszona. Co padło na podatny grunt
        cech charakterologicznych, ergo- pełnię tę rolę bez wstrętu.


        >
        > Z tym krolowaniem biologii to nie do konca tak, bo zalezy ona od chemii,
        > a ta jest dzialem fizyki... :)


        Hmmmm..no, ja wiem przecież, że miano Królowej Nauk posiada Matematyka(
        brrrrrrrrr:(((, aleuważam ją raczej za Regina scholae slavorum, ponieważ dla
        mnie okazała się władczynią niepojętą i drżę przed jej majestatem na
        podobieństwo egipskiego niewolnika leżącego plackiem przed np. Kleopatrą.


        A biologia, jako nauka o bios- życiu, zdecydowanie prym wieść powinna, gdyż
        wszelkie chemie i fizyki opisaniu świata nieożywionego ( raczej) służą, ergo na
        kolana przed Naturą, i tyle:))


        >
        > Pikus
        >
        > PS Pytam bo jestem ciekawy, a nie sie czepiam :-)


        toulaa


        PS Odpowiadam, bo uwielbiam ( odpowiadać, gadać, czepiać się....i mnóstwo
        innych rzeczy też:-)
        • pikus Re: Darwin 03.12.03, 18:45
          toulaa napisała:

          >
          >
          > Ech, no, pikus, sam tego chciałeś. I tak już piszę dość rozwlekle i zawile,
          > jakem filolog, ale dla Ciebie postaram się przedzierzgnąć znowu w
          > Przedstawiciela Nauk Stosowanych( ?).
          >
          > A więc w punktach:
          >
          > 1. Drugą zasadą ewolucjonizmu sformułowaną przez sir'a Charlesa D., po jego
          > pobycie na Galapagos bodajże, była cytowana " Zmienność jest ucieczką od
          > konkurencji", tzn. w sytuacji, kiedy występuje niedobór nisz ekologicznych w
          > biocenozie, gatunki, by niepotrzebnie nie konkurować, szukają nowych nisz
          > właśnie, zmieniając( vide mimikra) swoje potrzeby i przystosowania
          > fizjologiczne i fenotyp, zwłaszcza dotyczy to gatunków dokonujących sukcesji
          w
          > jakimś nowym biotopie.

          I to jest druga zasada? I tak ja sformulowal w dziele "Origin
          of species"? Bo widze ze czytasz... ;) A ile jest w takim razie
          zasad i jakie sa te pozostale? Wydaje mi sie bowiem powyzsza
          dosc specjalistyczna w sumie, na az druga. Ale moge sie
          mylic.

          > 2. Tłumacząc na czatowe:
          >
          > skoro nisze Słodkich Kobieciątek, Uciśnionych Dziewic, Wrażliwych i
          Subtelnych,
          >
          > et cetera w chwili pojawienia się mej skromnej osoby na czacie były już
          zajęte,
          >
          > nie pozostało mi nic innego, jak dostosować metabolizm do zajęcia (
          > utworzenia?) niszy Złośliwego Wstrętnego Babiszona. Co padło na podatny grunt
          > cech charakterologicznych, ergo- pełnię tę rolę bez wstrętu.

          Czyli z polskiego na nasze, chcesz sie czyms wyroznic, chocby
          obnoszeniem sie ze swoja zlosliwoscia i wstretnym charakterem?
          Ale to Ci sie nie udaje, mysle. Wydajesz sie byc calkiem
          normalna :-)

          Pikus

          >
          • toulaa Re: Darwin 03.12.03, 23:39
            pikus napisał:

            > >A ile jest w takim razie
            > zasad i jakie sa te pozostale? Wydaje mi sie bowiem powyzsza
            > dosc specjalistyczna w sumie, na az druga. Ale moge sie
            > mylic.



            Pikus, podpuszczasz mnie?:))) Hehe, i tak napiszę, a co!:

            Pozostałe zasady w skrócie mówią o teorii specjacji, czyli powstawania gatunków
            właśnie i polemizują z powszechną aż do czasów Darwina prawie teorią
            kreacjonizmu, czyli jednorazowego ich ( tzn. gatunków) stworzenia.
            Mamy tu do czynienia z mechanizmem doboru naturalnego, tzn. selekcji i
            dziedziczenia tych mutacji mat.genetycznego( on tak tego nie nazwał, w jego
            czasach pojęcie jeszcze nieznane; mówił po prostu o cechach), które gwarantują
            sukces rozrodczy osobników danej populacji.
            Dalej rozwijał wprowadzone przez siebie i popularne w późniejszym okresie nie
            tylko wśród ewolucjonistów pojęcie tzw. "walki o byt".
            Ponieważ jednak idę o zakład, że nikt oprócz mego Szanownego Interlokutora już
            tego nie czyta, resztę "wykładu" proponuję przenieść na czat( priv?:), vel do
            wątków oznaczonych znaczkiem "biol":)).


            > Wydajesz sie byc calkiem
            > normalna :-)
            >
            > Pikus
            >
            >

            Hmmmm....zboczeńcy, maniakalni mordercy i inne Kuby Rozpruwacze też wydają się
            całkiem normalni i często należą do szanowanych członków społeczeństwa:))

            toulaa_poważana_matka_dzieciom_pracownik_sumienny_i_w_ogóle

            ( pozory mylą:))
            • pikus Re: Darwin 08.12.03, 10:39
              toulaa napisała:

              > Pikus, podpuszczasz mnie?:))) Hehe, i tak napiszę, a co!:
              >
              > Pozostałe zasady w skrócie mówią o teorii specjacji, czyli powstawania
              gatunków
              >
              > właśnie i polemizują z powszechną aż do czasów Darwina prawie teorią
              > kreacjonizmu, czyli jednorazowego ich ( tzn. gatunków) stworzenia.
              > Mamy tu do czynienia z mechanizmem doboru naturalnego, tzn. selekcji i
              > dziedziczenia tych mutacji mat.genetycznego( on tak tego nie nazwał, w jego
              > czasach pojęcie jeszcze nieznane; mówił po prostu o cechach), które
              gwarantują
              > sukces rozrodczy osobników danej populacji.

              No dobrze, ale chodzilo mi o to, czy faktycznie zostalo to sformulowane
              w ciag ponumerowanych zasad, tak jak np. zasady dynamiki Newtona, czy
              tez 4 prawa Maxwella elektromagnetyzmu, albo wreszcie 10 przykazan
              Bozych.

              A propos kreacjonizmu: on takze jest i dzis w pewnych srodowiskach
              popularny. Ortodoksyjni kreacjonisci uwazaja, ze ze stworzeniem swiata,
              zycia, czlowieka wreszcie, bylo tak jak jest to opisane w Ksiedze
              Rodzaju w Biblii. Sa rowniez wrodzy probom polaczenia wyznawania teorii
              ewolucji i wiary w Boga, jak to robil np. Teilhard de Chardin. Ale
              ja wymyslilem, iz polemika z nimi nie ma najmniejszego sensu, a to
              z powodu wprowadzenia przez nich takiego pojecia jak "wiek pozorny".
              Przykladowo, oni oczywiscie wierza w to, ze historia Adama i Ewy
              wydarzyla sie faktycznie. Stwarza zatem Bog Adama, pierwszego czlowieka.
              Czy ktos pomyslal, czy stworzyl go doroslym, dzieckiem, niemowleciem?
              Bo embrionem raczej nie, jako ze nie bylo matki, w lonie ktorej moglby
              on sie znalezc. Biblia sugeruje raczej, iz byl to czlowiek uksztaltowany,
              moze odpowiadajacy wyobrazeniom mezczyzny 20-letniego. Gdyby zatem wtedy
              zbadal go lekarz, czy biolog, powiedzialby: oto zdrowy czlowiek 20-letni.
              Ale to bylaby nieprawda, poniewaz Bog faktycznie stworzyl go 5 minut wczesniej.
              Ma zatem 5 dni- wyglada na 20 lat. Bog "oszukal" badacza. Podobnie
              jesli czlowiek policzy sobie wiek jakies skamieliny w milionach lat,
              kreacjonista moze stwierdzic, ze Bog w rzeczywistosci stworzyl to lat
              temu jakies 6 tysiecy, przy czym zrobil to tak, by nam dzis wygladalo
              na te miliony. Znow zatem male oszustwo. No Arystoteles i sw. Tomasz
              tak nie mowili...

              > Dalej rozwijał wprowadzone przez siebie i popularne w późniejszym okresie nie
              > tylko wśród ewolucjonistów pojęcie tzw. "walki o byt".
              > Ponieważ jednak idę o zakład, że nikt oprócz mego Szanownego Interlokutora
              już
              > tego nie czyta, resztę "wykładu" proponuję przenieść na czat( priv?:), vel do
              > wątków oznaczonych znaczkiem "biol":)).

              A ja bym sie tu nie zgodzil. Ku ogolnemu pozytkowi nalezy to ciagnac
              wlasnie w watku powszechnie dostepnym :))

              >
              >
              > > Wydajesz sie byc calkiem
              > > normalna :-)
              > >
              > > Pikus
              > >
              > >
              >
              > Hmmmm....zboczeńcy, maniakalni mordercy i inne Kuby Rozpruwacze też wydają
              się
              > całkiem normalni i często należą do szanowanych członków społeczeństwa:))
              >
              > toulaa_poważana_matka_dzieciom_pracownik_sumienny_i_w_ogóle
              >
              > ( pozory mylą:))

              Ewolucyjnie na to patrzac: chcesz sie odroznic. Znalezc swoja nisze.
              Ale nie tyle jest to nisza osob niesympatycznych, ile raczej
              glosno mowiacych o sobie: jestem niesympatyczna, popatrzcie. Po to,
              by zwrocic uwage, i nawet przekonac kogos, ze w gruncie rzeczy
              tak nie jest.

              Powodzenia :-)

              Pikus

      • oldpiernik Re: Darwin 04.12.03, 07:54
        meta-fizyki więcej, umysły Wy ścisłe nazbyt;)
    • kornelia753 Re: Kochajmy się! 02.12.03, 19:33
      kochajmy się w sobie nawzajem
      i niech w tym serca jest bez liku
      a tolueny i ksyleny
      niech się kochają w rozpuszczalniku

    • kornelia753 Re: Kochajmy się! 02.12.03, 19:46
      kochajmy się jak brat i siostra
      jak w kłotni kocha się riposta
      jak kocha deszcz spragniona trawa
      jak w gwiazdach się miłuje sława
      kochajmy się bo czasu mało
      żeby się potem nie żałowało ...
    • peter.steele Kochajmy się! A po co mamy sie kochac? 02.12.03, 19:57

      • kornelia753 Re: Kochajmy się! A po co mamy sie kochac? 02.12.03, 20:17
        a po to żeby się świat kręcił
        spod stóp uciekał i rozmywał
        żebyś się w tej miłości zmęczył
        i w nasyceniu dogorywał
        po to by wiara ci wróciła
        że wszystko wokół takie piękne
        ja już w to dawno uwierzyłam
        i przed kochaniem teraz klęknę
        • toulaa Re: Kochajmy się! A po co mamy sie kochac? 03.12.03, 02:23
          Inco napisała:
          Toulaa, jak ja lubię kiedy o mnie wspominasz w swoich wątkach:-)))))



          Hehe, Inco, zaszczytem dla mnie, żeś jest mym Natchnieniem:)))


          Dobra, dobra, a o to, że pacior woli blondynki, to policzymy się innym razem:)))




          Kreonku, a zachwycaj się swoją siostrą kornelią do woli:))) Miło widzieć
          prawdziwą miłość bratersko- siostrzaną, i to między realnym rodzeństwem
          przecież, nie czatowym!:)

          Zazdroszczę i gratuluję:))

          toulaa_co_ma_troje_rodzeństwa_w_realu_i_też_gdzieś_tyle_na_czacie
          • innco Re: Kochajmy się! A po co mamy sie kochac? 03.12.03, 09:28
            Toulaa,

            A woli? No, nareszcie, ha, jest mój:-))))) Tylko niech Ci do głowy nie
            przyjdzie się przefarbować:-)))))))
      • toulaa Re: Kochajmy się! A po co mamy sie kochac? 03.12.03, 02:25
        peterku, między inymi po to, żeby ludzkie plemię nie wyginęło:)))

        Pozdrawiam

        toulaa_zasmucona_niżem_demograficznym
        • toulaa Prorok jaki, czy co????:) 03.12.03, 02:50
          Przepraszam, ja już się chyba dziś nie zamknę, ale pikus chciał, żeby Mu
          Darwina cytnąć, a patrzcie, co napisał o "extremely small area" naszego czatu,
          wypisz wymaluj :)) Czyżby antycypował jego powstanie????:)))


          The truth of the principle that the greatest amount of life can be supported by
          great diversification of structure, is seen under many natural circumstances.
          In an extremely small area, especially if freely open to immigration, and where
          the contest between individual and individual must be very severe, we always
          find great diversity in its inhabitants.( Ch. Darwin- "The origin of species").


          szkoda,że nie napisał też: " no, toulaa, idź już spać, zamiast czytać do
          poduszki moje "O powstawaniu gatunków" :))





          Malovaný džbánku z krumlovského zámku, znáš ten chat, dobře znáš ten chat...
          • grau Re: Prorok jaki, czy co????:) 03.12.03, 06:13
            toulaa napisała:

            " no, toulaa, idź już spać, zamiast czytać do
            > poduszki moje "O powstawaniu gatunków" :))
            >

            uff, zasnela

            Spij zamknij oczy snij, snij
            Spij zamknij oczy snij, snij.

            A ja bede twym aniolem,
            Twa radoscia, smutkiem, zalem,
            Bede gwiazda na twym niebie,
            Bede zawsze obok ciebie.

            ( autor nadal nieznany )

            :)) sz.
            • toulaa Re: Prorok jaki, czy co????:) 03.12.03, 10:33
              grau napisał:

              > > >
              >
              > uff, zasnela
              >
              > Spij zamknij oczy snij, snij
              > Spij zamknij oczy snij, snij.
              >
              > A ja bede twym aniolem,
              > Twa radoscia, smutkiem, zalem,
              > Bede gwiazda na twym niebie,
              > Bede zawsze obok ciebie.
              >
              > ( autor nadal nieznany )
              >
              > :)) sz.
              >




              Hehe, szary, może jakoś odnajdziemy jednak tego Autora, bo szkoda by było, żeby
              taka perła liryki polskiej marnowała się gdzieś w ukryciu:))

              Zachęcam również Kogoś Odważnego, aby na fali zbliżających się podsumowań 2003
              roku ( teraz będą te różne Sportowce Roku, Złote Maliny, Głupoty Roku, etc.)
              założyć wątek na Grafomanię Wszechczasów ( ja niestety nie mogę, bo resztki
              przyzwoitości zabraniają mi NARAZIE:)) zakładania nowych, niezbyt mądrych
              wątków:))


              Ale zgłaszam następujace kandydatury:


              1. Michał Wiśniewski z " Ich troje" za słowa piosenki " Sępy miłości"
              " Wstań, powiedz: nie jestem sam, taram, taram" ( tak było? pardon, nie wiem,
              bo cytuję z tzw. ślicznej główki)


              2. Wieszcz za: " na ganek wjechał młody panek" ( "Pan Tadeusz"- jak widać,
              nawet najlepszym zdarzała się Częstochowa)


              3. Pewna ośmioletnia, pucołowata, przemądrzała Madzia z warkoczykami, która w
              epoce późnego Gierka stworzyła następujace dzieło:

              " Pamiętam twoje oczy, gdy spojrzałeś na mnie raz,
              Zrozumiałam już wtedy, że miłość złączy nas.
              Pamiętam twoje oczy, gdy je zobaczyłam w śnie( !!??- przyp. t.),
              Nie uwierzyłam jeszcze, że pokochasz właśnie mnie.
              I tylko twoje oczy, te kochane, śliczne oczy,
              Mówią wciąż "kocham cię, kocham cię".*


              ( przerwa na masowanie bolących zebów i przepony:))



              * Pragnę jednak zwrócić uwagę P. T. Czytelników na nowatorskie zastosowanie
              przez młodocianą autorkę rymów męskich dokładnych: " raz- nas", " w śnie- mnie-
              cię".


              Oraz zauwazyć po wtóre, że małe dziewczynki nie powinny czytać lektur
              nieprzeznaczonych dla ich niewinnych uszu, bo potem widać , czym to skutkuje.



              Pozdrawiam- toulaa_tempus_fugit_talent_pozostaje_na_dotychczasowym_poziomie
              • grau Re: Prorok jaki, czy co????:) 04.12.03, 06:23
                toulaa napisała:

                >
                >
                > 3. Pewna ośmioletnia, pucołowata, przemądrzała Madzia z warkoczykami, która
                w
                > epoce późnego Gierka stworzyła następujace dzieło:
                >
                > " Pamiętam twoje oczy, gdy spojrzałeś na mnie raz,
                > Zrozumiałam już wtedy, że miłość złączy nas.
                > Pamiętam twoje oczy, gdy je zobaczyłam w śnie( !!??- przyp. t.),
                > Nie uwierzyłam jeszcze, że pokochasz właśnie mnie.
                > I tylko twoje oczy, te kochane, śliczne oczy,
                > Mówią wciąż "kocham cię, kocham cię".*
                >
                >
                >
                Cudneeeee
                Czy Madzia nadal spi z szeroko zamknietymi oczami ?
                sz.
                • toulaa Re: Prorok jaki, czy co????:) 04.12.03, 10:20
                  szary, cza by sprawdzić, ale kto by wyczymał nie spać całą noc???
                  chyba jeno moi, ale z przyczyn obiektywnych moi nie sprawdzi.
                  Ale jak znam M.( a trochę chyba znam), to by ją tam żadne Stanleye Kubricki ani
                  zwłaszcza Tomy Cruisy do szerokiego zamknięcia oczu nie nakłoniły:))



                  Natomiast ładny a propos do Grafomanii Wszechczasów nam się tu pojawił:

                  4. Artystka estradowa z zespołu "Łzy" ( tak?) za całokształt tekstów piosenek (
                  tzn. ja słyszałam tylko jedną," Oczy szeroko zamknięte" właśnie, ale, jak
                  mawiają bracia z południa " mi to bohate staci", tzn. za więcej dziękuję.
                  Pani ta chwaliła się w jakimś wywiadzie, że teksty jej piosenek pisze jej
                  dentysta czy ginekolog, co widać, moim zdaniem.
            • kamelnet Re: Prorok jaki, czy co????:) 04.12.03, 12:53
              Autor jest już znany. Przecież to SUMPTUASTIC - Kołysanka. Największy hicior
              Łódzkiego radia Parada sprzed dwóch miesięcy. Zapisałam sobie refrenu jako
              motto przewodnie mojego szarego życia. Jak kogoś znajdę w życiu dla siebie,
              nauczę Go tej piosenki i poroszę, aby wieczorem każdego dnia śpiewał mi
              przynajmniej refren. Pozdrwaiam. M.
              • grau Re:ze wschodu na zachod :)) 04.12.03, 13:46
                kamelnet napisała:

                > Autor jest już znany. Przecież to SUMPTUASTIC - Kołysanka. Największy hicior
                > Łódzkiego radia Parada sprzed dwóch miesięcy. Zapisałam sobie refrenu jako
                > motto przewodnie mojego szarego życia. Jak kogoś znajdę w życiu dla siebie,
                > nauczę Go tej piosenki i poroszę, aby wieczorem każdego dnia śpiewał mi
                > przynajmniej refren. Pozdrwaiam. M.


                Pozdrawiam sympatyczne lodzianki - ex oriente lux :))
        • obserwator9 Re: Kochajmy się! A po co mamy sie kochac? 03.12.03, 05:51
          ...Jedna kleka ,druga chce miec dzieci...To ...Co to jest to Kochanie?
          • hippy_pottamus Re: Kochajmy się! A po co mamy sie kochac? 03.12.03, 12:12
            odp.: niekontrolowany wyrzut serotoniny w odpowiedzi na antycypację pobudzenia
            układu nagrody bodźcem niespecyficznym, acz odpowiadającym wyobrażeniom o
            rzeczonej nagrodzie.
            hipek_dokładny
            • oldpiernik Re: Kochajmy się! A po co mamy sie kochac? 04.12.03, 08:41
              oj hipku dokładny....

              z punktu widzenia średnio- a może i nierozgarniętego inżyniera ze średnim
              stażem zawodowym, kochanie jest stanem wysoce nieustalonym o nieznanych
              warunkach brzegowych etc. etc.


              ...a jednak pomiędzy rzędami kresek i kolumnami cyfr w nieoczekiwanej rozterce
              cos mi w duszy gra...

              i sięgam po telefon
              albo czata wzywam
              na pomoc rozumowi
              który bez kochania
              bezużytecznym kalkulatorem się staje

              w takich chwilach
              matematyka niestraszna
              biologia pobieżna
              fizyka niedokończona
              a chemia ... w alchemii słowa

              blebleble
              jaśniej wokół
              bleble
              wesoło mi
              ble
              szczęśliwy wariat, który w zakochaniu utonąl po uszy :))))
            • grau Re: Kochajmy się! A po co mamy sie kochac? 04.12.03, 09:09
              hippy_pottamus napisała:

              > odp.: niekontrolowany wyrzut serotoniny w odpowiedzi na antycypację
              pobudzenia
              > układu nagrody bodźcem niespecyficznym, acz odpowiadającym wyobrażeniom o
              > rzeczonej nagrodzie.
              > hipek_dokładny


              hipek, co to jest ??
              sz.
              • hippy_pottamus Re: Kochajmy się! A po co mamy sie kochac? 04.12.03, 10:11
                grau [szary?] ;-): to wyjasnienie biochemicznych podstaw procesu emocjonalnego [kto wie co to znaczy]/ kognitywnego[?, chyba niekoniecznie] zwanego
                zakochaniem ;-))
                jak wykazali naukowcy [i to niekoniecznie amerykanskcy] - identyczny stan mozna wywolac podwyzszeniem poziomu serotoniny poprzez podanie lekow
                przeciwdepresyjnych., przeciwparkinsonowskich, a dla laikow - jedzeniem czekolady ;-)))
                dla mozgu to wszystko jedno ;) tylko sublimacja kaze nam sadzic, ze to cos innego ;-)
                hipek
                P.S.
                a tak w ogole serdecznie pozdrawiam zakochanych olpiernikow :-)))
                • grau Re: Kochajmy się! A po co mamy sie kochac? 04.12.03, 10:19
                  hippy_pottamus napisała:

                  > grau [szary?] ;-): to wyjasnienie biochemicznych podstaw procesu
                  emocjonalnego
                  > [kto wie co to znaczy]/ kognitywnego[?, chyba niekoniecznie] zwanego
                  > zakochaniem ;-))
                  > jak wykazali naukowcy [i to niekoniecznie amerykanskcy] - identyczny stan
                  mozn
                  > a wywolac podwyzszeniem poziomu serotoniny poprzez podanie lekow
                  > przeciwdepresyjnych., przeciwparkinsonowskich, a dla laikow - jedzeniem
                  czekola
                  > dy ;-)))
                  > dla mozgu to wszystko jedno ;) tylko sublimacja kaze nam sadzic, ze to cos
                  inne
                  > go ;-)
                  > hipek
                  >
                  Hipek, czy to znaczy, ze mam przestac jesc czekolade ?

                  Cala nadzieja w sublimacji
                  sz._ laik :))
                  • toulaa Prozac, czekolada, czy.....hmmm?;) 04.12.03, 10:33
                    szary, nie przestawaj jeść czekolady, bo receptory już są przyzwyczajone do
                    względnie stałego jej poziomu, więc jak inaczej byś ją suplementował??? *

                    wytworzenie nowych łuków odruchowych trwa czas jakiś i z punktu widzenia
                    filogenezy nie ma większego znaczenia:)
                    a, jak uczył Zigi Freud, dłuższa sublimacja prowadzi do snów o lataniu ( swoją
                    drogą, to chyba fajne?, może warto- coś za coś?:)


                    * są pewne, przez naukę potwierdzone sposoby tej suplementacji serotoniny i
                    endorfin, ale jako absolwentka pensyi dla panien zmilczę:))


                    pozdrawiam- Madzia_Brzeska_od_pani_Latter
                    • grau Re: Ratunku !!! 04.12.03, 10:58
                      Czy jest moze na sali jakas BEZKARNA AUSTRALIJKA ?

                      Hippy, toulaa - Uwielbiam Was :)))
                      sz.
                    • pikus Re: Prozac, czekolada, czy.....hmmm?;) 04.12.03, 17:53
                      Elektrowstrzasy lub hipnoza, i zloty lek na wszystko prozak,
                      i znow snuc moge euforyczne plany...

                      Skad to?

                      Pikus
                      • pikus Re: Prozac, czekolada, czy.....hmmm?;) 06.12.03, 22:32
                        pikus napisał:

                        > Elektrowstrzasy lub hipnoza, i zloty lek na wszystko prozak,
                        > i znow snuc moge euforyczne plany...
                        >
                        > Skad to?
                        >
                        > Pikus

                        Z "Przeklenstwa Millhaven", oczywiscie.

                        Pikus
                        • mietowe_loczki Re: Prozac, czekolada, czy.....hmmm?;) 07.12.03, 10:28
                          pikus napisał:

                          > pikus napisał:
                          >
                          > > Elektrowstrzasy lub hipnoza, i zloty lek na wszystko prozak,
                          > > i znow snuc moge euforyczne plany...
                          > >
                          > > Skad to?
                          > >
                          > > Pikus
                          >
                          > Z "Przeklenstwa Millhaven", oczywiscie.
                          >
                          > Pikus

                          dziś pytanie, pojutrze odpowiedź :)
                  • maggy Re: Kochajmy się! A po co mamy sie kochac? 04.12.03, 10:57
                    alez grau - ja myslalam, ze ty nie musisz jesc czekolady, bo wlasnie caly zesublimowany jestes?? hihi
                    a tu prosze - taka niespodzianka
                    m.
                    P.S.
                    czekolade zostaw dla hipkow, one nie umeja sublimowac ;-)
                    • toulaa Re: Kochajmy się! A po co mamy sie kochac? 04.12.03, 11:02
                      szary, no to MY czy Bezkarna Australijka?:))

                      tertium non datur!!!!!!

                      ;)
                      • maggy Re: Kochajmy się! A po co mamy sie kochac? 04.12.03, 11:04
                        hehe, toulaa - jak datur to predzej Datura [dodam, że stramonium] ;-)))
                        hipek_z_dekoktem
                        • toulaa Herbarium 04.12.03, 11:10
                          maggy napisała:

                          > hehe, toulaa - jak datur to predzej Datura [dodam, że stramonium] ;-)))
                          > hipek_z_dekoktem



                          Hehe, margit, zamiast bielunia dziędzierzawy wolę Atropa belladonna, bo po
                          pokrzyku wilczej jagodzie ma się źrenice rozszerzone, ergo jest się bella
                          donna:))

                          a dla szarego co? ginseng? chyba nie hiszpańska mucha?:)


                          toulaa_co_by_jej_się_już_chyba_szyszki_chmielu_przydały_na_uspokojenie_libido:))
                          • maggy Re: Herbarium 04.12.03, 11:25
                            jak na uspokojenie to chyba zewnetrznie, znaczy w kąpieli ;-) a znow taka kąpiel to... hmmm... tak, że nie wiem, toulaa, czy nie łacniej będzie sobie bromu zadać? ;-))
                            [dochodzac w ten sposób do Rosji, a przynajmniej Mendelejewa] ;-)))
                            hipek
                            • toulaa Re: Herbarium- rozwiązanie problemu:) 04.12.03, 13:21
                              Margitu, jak zwykle pomogła mi moja guru M. P.- J.:)):


                              Z wielu powodów i dla smutków wielu
                              Chciałabym dzisiaj mieć poduszkę z chmielu.
                              Zapach tych lekkich, siwozłotych szyszek
                              Sprowadza mocny sen - zjednywa ciszę.

                              Gdzieś to czytałam albo mi się sniło:
                              "chmiel na bezsenność, a sen - na bezmiłość.
                              Poduszkę z chmielu gdy sobie umościsz,
                              Zaśnij, bo cóż życie bez miłości...


                              proste, prawda?:))
                              • hippy_pottamus Re: Herbarium- rozwiązanie problemu:) 05.12.03, 13:51
                                toulaa napisała:

                                > "chmiel na bezsenność, a sen - na bezmiłość.
                                > proste, prawda?:))

                                uhm :-))) tyle, że ja to preferuję w tej kwestii jednak chmiel wewnętrznie, w
                                stężeniu ok. 12,5% ekstraktu ;-)
                                hip-hip-hipek ;)
                          • grau Re: Herbarium 04.12.03, 11:39
                            toulaa napisała:


                            > a dla szarego co? ginseng? chyba nie hiszpańska mucha?:)
                            >
                            >
                            zza krzaka
                            crataegus monogyna
                            szept cichy plynie:
                            do, ut des
                            sz.:))
                            • toulaa szary, aniele: facio, ut facias;))) 04.12.03, 13:25
                              grau napisał:

                              > > szept cichy plynie:
                              > do, ut des
                              > sz.:))



                              Czy chcesz, szary clarissimi, powtórzyć za Janem Kochanowskim:


                              daj, czegoć nie ubędzie, byś najprędzej dała,
                              daj, czego próżno dawać potem będziesz chciała......????

                              ;))


                              >
                              • grau Re: szary, aniele: facio, ut facias;))) 04.12.03, 13:38
                                toulaa napisała:


                                > Czy chcesz, szary clarissimi, powtórzyć za Janem Kochanowskim:
                                >
                                >
                                > daj, czegoć nie ubędzie, byś najprędzej dała,
                                > daj, czego próżno dawać potem będziesz chciała......????

                                Janek, ty wiesz wszystko :))
    • nadi4 Re: Kochajmy się! 04.12.03, 19:47
      he jesteś przeintelektualizowana a nadużywanie ":))" staje się wkurzające przy
      czytaniu reszty nie komentuję ..szkoda słów
      • grau Re: a jednak :)) 05.12.03, 05:56
        nadi4 napisała:

        > he jesteś przeintelektualizowana a nadużywanie ":))" staje się wkurzające
        przy
        > czytaniu reszty nie komentuję ..szkoda słów


        nadi4, szkoda Twoich lez dziewczyno :)))))))

        in cauda venenum
        sz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka