Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Coś do ochrony otwartych win

    16.12.02, 19:58
    Przed chwilą znalazłem coś nowego:

    www.winesavor.com/winesavor.html
    Jest to cienki krążek z elastycznego, lekkiego
    materiału, zapewne tworzywa sztucznego, który po
    wsunięciu do butelki rozwija się i pływa na
    powierzchni, ograniczając dostęp tlenu do wina. Uwaga,
    postępowanie patentowe jest w toku (ale w USA). 10
    sztuk kosztuje 10 USD. Pompka wychodzi taniej, ale ile
    trzeba się namachać! Czego to ludzie nie wymyślą :-)))
    Pozdrawiam!
    Obserwuj wątek
      • Gość: AST Re: Coś do ochrony otwartych win IP: *.dialo.tiscali.de 17.12.02, 07:40
        A jak ten krazek potem wyciagnac z butelki?
        • winoman Re: Coś do ochrony otwartych win 17.12.02, 08:57
          > A jak ten krazek potem wyciagnac z butelki?

          Jest jednorazowy, dlatego jest sprzedawany w paczkach po
          10 sztuk. Ale przecież Polak potrafi, pewnie można
          zrobić dziurkę, przywiązać nitkę ... :-)))
          Pozdrawiam!
        • Gość: docg Re: Coś do ochrony otwartych win IP: 212.160.147.* 17.12.02, 08:58
          to się chyba nie uda, ale zawsze można do opróżnionej butelki z tym krążkiem
          przelać zawartość kolejnej butelki...
          pozdrawiam
        • miszka44 Re: Coś do ochrony otwartych win 17.12.02, 11:10
          Nie ma wyjścia: trza stłuc flaszkę :-)
          Dobromir44
          • Gość: AST Re: Coś do ochrony otwartych win IP: *.dialo.tiscali.de 17.12.02, 20:21
            Mialam na mysli wyciagniecie krazka przed podaniem wina. No bo jak nalewac wino
            z butelki z takim plywakiem?
      • Gość: martynica Re: Coś do ochrony otwartych win IP: *.chello.pl 18.12.02, 00:51
        Do ochrony płynów łatwo wchodzących w reakcje z gazami z powietrza (np.
        odczynniki fotograficzne) w laboratoriach powszechnie stosuje się
        pojemniki "harmonijkowe", które po ściśnięciu zmniejszają pojemność. Czy nie
        możnaby ich zastosować do wina? Są w zasadzie obojętne chemicznie i wygodne.
        • winoman Re: Coś do ochrony otwartych win 18.12.02, 00:57
          Gość portalu: martynica napisał(a):

          > Do ochrony płynów łatwo wchodzących w reakcje z gazami
          z powietrza (np.
          > odczynniki fotograficzne) w laboratoriach powszechnie
          stosuje się
          > pojemniki "harmonijkowe", które po ściśnięciu
          zmniejszają pojemność. Czy nie
          > możnaby ich zastosować do wina? Są w zasadzie obojętne
          chemicznie i wygodne.

          Tanie wina czasem pakuje się w takie pojemniki, tyle, że
          nie harmonijkowe, a raczej workowe :-))
          Worek taki zamyka się w kartonie (ale i w beczułce można)
          i upuszcza się z kranika ...

          Na harmonijce etykiety źle się prezentują.

          Pozdrawiam gościa :-)))


      • Gość: martynica Re: Coś do ochrony otwartych win IP: *.chello.pl 18.12.02, 00:59
        PS. Idąc tokiem rozumowania amerykanów, prościej jest do butelki z winem
        napsikać pianki montażowej do okien. Szczelność gwarantowana. Dostęp po
        wprowadzeniu cewnika. Możliwość dopychania zatyczki po upiciu płynu...

        Pozdrawiam serdecznie!
        • winoman Re: Coś do ochrony otwartych win 18.12.02, 01:05
          Coś takiego też jest, tylko, że nie pianką, a azotem
          butelkę się wypełnia, w jednym wariancie, a szklanymi
          kulkami w drugim (żeby poziom podnieść aż do korka.
          :-))
          • Gość: martynica Re: Coś do ochrony otwartych win IP: *.chello.pl 18.12.02, 01:14
            winoman napisał:

            > Coś takiego też jest, tylko, że nie pianką, a azotem
            > butelkę się wypełnia, w jednym wariancie, a szklanymi
            > kulkami w drugim (żeby poziom podnieść aż do korka.
            > :-))
            Jednak uważam, że mój pomysł jest lepszy. Pierwszy z powyższych jest kłopotliwy
            (wymaga osprzętu i butli z azotem)i wydaje mi się mało finezyjny. Drugi wygląda
            ciekawie, ale jest niebezpieczny (znany skecz z wisienką w dekolcie).
            Jednakowoż po rozwinięciu pomysłu (kulki wypełnione cieczą łatwomarznącą, albo
            preparatem oddającym ciepło po wstrząsnięciu (do butelek z koniakiem))- wart
            polecenia.
            • winoman Re: Coś do ochrony otwartych win 18.12.02, 01:17
              Oczywiście najlepszy sposób jest jednocześnie
              najprostszy. Wino wypite na pewno się nie zepsuje :-))
              • Gość: martynica Re: Coś do ochrony otwartych win IP: *.chello.pl 18.12.02, 01:19
                winoman napisał:

                > Oczywiście najlepszy sposób jest jednocześnie
                > najprostszy. Wino wypite na pewno się nie zepsuje :-))

                Łakomczuch i egoista!
                :-))
                • winoman Re: Coś do ochrony otwartych win 18.12.02, 01:21
                  A kto mówił, że sam je wypiję? :-))
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka