Gość: Marek IP: 194.181.108.* 24.07.03, 11:22 Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z szampanami Bollinger, dobre lub złe? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
miszka44 Re: Bollinger 24.07.03, 12:11 Gość portalu: Marek napisał(a): > Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z szampanami Bollinger, dobre lub złe? Złe. Gwoździa wbić się tym nie da :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Bollinger IP: 194.181.108.* 24.07.03, 12:21 miszka44 napisał: > Gość portalu: Marek napisał(a): > > > Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z szampanami Bollinger, dobre lub złe? > > > Złe. Gwoździa wbić się tym nie da :-) To rzeczywiście cenna uwaga :) Odpowiedz Link Zgłoś
miszka44 Re: Bollinger 24.07.03, 12:42 Gość portalu: Marek napisał(a): > miszka44 napisał: > > > Gość portalu: Marek napisał(a): > > > > > Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z szampanami Bollinger, dobre lub zł > e? > > > > > > Złe. Gwoździa wbić się tym nie da :-) > To rzeczywiście cenna uwaga :) Sorki, taki głupi humor dzisiaj mam :-) A rzeczonego nie piłem, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monty Re: Bollinger IP: *.ipartners.pl 24.07.03, 12:39 Bollinger R.D. 1988 to jeden z dwóch najlepszych szampanów jakie miałem okazje degustować (Bollinger na zaręczyny:-)). 72% Pinot Noir i reszta Chardonnay. Elegencki, cudownie pełny, perlisty i zniewalający. A kolorem mógłby niemal konkurować z 15 letnią maderą :-).Polecam również ostatnie dwa roczniki (95 i 96) Bollingera Grande Annee. W ogóle, to cuvee jest przykładem najlepszego stosunku jakości do ceny. Można dostać również 1992, ale trudno o dustrybutorów znaleźć dobrze przechowywane butelki, więc może się trafić przykra niepodzianka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Bollinger IP: 194.181.108.* 24.07.03, 12:59 Gość portalu: monty napisał(a): > Bollinger R.D. 1988 to jeden z dwóch najlepszych szampanów jakie miałem okazje > degustować (Bollinger na zaręczyny:-)). 72% Pinot Noir i reszta Chardonnay. > Elegencki, cudownie pełny, perlisty i zniewalający. A kolorem mógłby niemal > konkurować z 15 letnią maderą :-).Polecam również ostatnie dwa roczniki (95 i > 96) Bollingera Grande Annee. W ogóle, to cuvee jest przykładem najlepszego > stosunku jakości do ceny. Można dostać również 1992, ale trudno o > dustrybutorów znaleźć dobrze przechowywane butelki, więc może się trafić > przykra niepodzianka... No właśnie widziałem Bollingera R.D. z 1990 za ok. 400 zł i się trochę zdziwiłem zważywszy na markę i ten fantastyczny rocznik. W internecie widziałem to wino za ok 110 USD !!! U Parkera dostał chyba 98 pkt! Cztery stówy to dużo ale Dom Perignion zaczyna się od 700 zł a chyba nie będzie lepszy zresztą z 1990 r. w Warszawie nigdzie nie widziałem. A na marginesie to w Passion du Vin w Galerii Mokotów widziałem Grand Damme 1990 od Veuve Clicquot za 1200 zł.! Facet mi powiedział że kosztuje tak drogo bo rocznik był wybitny :)) ach ci faceci z Passion du... Dzięki za opinię Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ducale Re: Bollinger 24.07.03, 13:08 Gość portalu: Marek napisał(a): > > > A na marginesie to w Passion du Vin w Galerii Mokotów widziałem Grand Damme > 1990 od Veuve Clicquot za 1200 zł.! Facet mi powiedział że kosztuje tak drogo > bo rocznik był wybitny :)) ach ci faceci z Passion du... kosztuje tak drogo bo i sprzedawca równie wybitny :-) pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojciech Bońkowski Re: Bollinger IP: *.noname.net.icm.edu.pl 24.07.03, 15:48 > widziałem Bollingera R.D. z 1990 za ok. 400 zł No właśnie, to wino jest już dość słynne w warszawskim światku, bo cena rzeczywiście jest anomalią światową, cena rynkowa teog rocznika we Francji to 200 euro, więc wychodzi, że w Polsce wreszcie najtaniej! Wygląda to na jakiś kaprys importera, bo innego wytłumaczenia nie widzę. Nb. w sklepach sieci Euroshop w strefach wolnocłowych na lotniskach (m.in. Okęcie) jest Grande Annee 1992 i 1995 za ok. 250 zł i to jest też cena niemal identyczna z rynkową francuską. Jest to wybitne wino (przyznaliśmy mu 5 serc i koronę w "Winach Europy") i jeśli Cię stać, bez wahania kupuj, nie zawiedziesz się. Oczywiście zachowaj wszelkich ostrożności, jak zawsze kupując drogie wino w Polsce: zbadaj stan etykiety, korka, czy nie ma śladów wycieku itd. i upewnij i właściciela sklepu, czy wino nie stało zbyt długo w pełnym świetle. Na tylnej etykiecie R. D. jest data usunięcia osadu, pomoże Ci to w ustaleniu, ile czasu wino spędziło w Polsce. Pozdrowienia, WB Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Bollinger IP: 194.181.108.* 24.07.03, 16:03 Gość portalu: Wojciech Bońkowski napisał(a): > > widziałem Bollingera R.D. z 1990 za ok. 400 zł > > No właśnie, to wino jest już dość słynne w warszawskim światku, bo cena > rzeczywiście jest anomalią światową, cena rynkowa teog rocznika we Francji to > 200 euro, więc wychodzi, że w Polsce wreszcie najtaniej! Wygląda to na jakiś > kaprys importera, bo innego wytłumaczenia nie widzę. Nb. w sklepach sieci > Euroshop w strefach wolnocłowych na lotniskach (m.in. Okęcie) jest Grande Annee > > 1992 i 1995 za ok. 250 zł i to jest też cena niemal identyczna z rynkową > francuską. > Jest to wybitne wino (przyznaliśmy mu 5 serc i koronę w "Winach Europy") i > jeśli Cię stać, bez wahania kupuj, nie zawiedziesz się. Oczywiście zachowaj > wszelkich ostrożności, jak zawsze kupując drogie wino w Polsce: zbadaj stan > etykiety, korka, czy nie ma śladów wycieku itd. i upewnij i właściciela sklepu, > > czy wino nie stało zbyt długo w pełnym świetle. Na tylnej etykiecie R. D. jest > data usunięcia osadu, pomoże Ci to w ustaleniu, ile czasu wino spędziło w > Polsce. > > Pozdrowienia, > WB dziękuję za wszystkie rady, też mi się wydawało że jest to "niska" cena za tej klasy markę. Mam na oku pewny deal do zrobienia, jeśli wyjdzie to z przyjemnością opiję sukces tym Bollingerem :)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monty Re: Bollinger IP: *.ipartners.pl 24.07.03, 16:26 Gość portalu: Wojciech Bońkowski napisał(a): > Na tylnej etykiecie R. D. jest > data usunięcia osadu, pomoże Ci to w ustaleniu, ile czasu wino spędziło w > Polsce. Do daty dodaj przynajmniej 3 miesiące (a nawet spokojnie 1/2 roku), gdyż przez ten czas, wino pozostaje w piwinicach producenta "oswajając się" po szoku spowodowanym RD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojciech Bońkowski Oczywiście, dokłądnie 6 miesięcy (n/txt) IP: *.noname.net.icm.edu.pl 25.07.03, 10:12 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Markiz de C-C Re: Bollinger IP: *.citicorp.com 25.07.03, 15:04 a gdzie jest to do kupienia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Bollinger IP: 194.181.108.* 01.08.03, 11:12 Gość portalu: Markiz de C-C napisał(a): > a gdzie jest to do kupienia? Piwnice Prohibicji na Siennej, radzę się pośpieszyć bo zostały chyba tylko 2 butelki. Ja stałem się szczęśliwym posiadaczem jednej wczoraj!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Markiz de C-C Re: Bollinger IP: *.citicorp.com 05.08.03, 14:47 no to zostala tylko jedna..... Teraz pozostaje tylko znalezc odpowiednia okazje - najpierw pomyslalem o moim pogrzebie ale az tak wielkim altruista to ja nie jestem.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg pod-wątek polityczny IP: 212.160.147.* 07.08.03, 08:55 otworzysz, jak A.L. zostanie prezydentem :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: pod-wątek polityczny IP: 194.181.108.* 07.08.03, 10:22 Gość portalu: docg napisał(a): > otworzysz, jak A.L. zostanie prezydentem :-)) Ja chyba dzisiaj otworzę bo mam rocznicę ślubu, no chyba że się z żoną wcześniej pokłócę :)))) A co do Leppera bo to o niego chyba chodzi, to po nim już nic nie zostanie w tym kraju więc taki trunek może i jest nawet na miejscu, jako zakończenie jednego okresu w życiu kraju a rozpoczęcie jego totalnego upadku. A może jednak byłby to jakiś katharsis po którym ten kraj by się oczyścił, kto wie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Markiz de C-C Re: pod-wątek polityczny IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 07.08.03, 23:01 Gość portalu: docg napisał(a): > otworzysz, jak A.L. zostanie prezydentem :-)) Czyzby chodzilo ci o piosenke 'wypijmy za bledy' ?? A generalnie to na te chwile mam odlozone 2 litry Laphroaig'a 'stright from the cask' czyli 69stopni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Bollinger IP: 194.181.108.* 20.08.03, 14:06 No więc stało się ,wypiliśmy z żoną ten trunek :) Szampan był bardzo delikaty i niesamowicie wytrawny, prawie lekko kwaśny. Zapach bardzo ładny, najbardziej wyczułem orzechy laskowe, przyjemny w piciu. Dawno nie piłem szampana, ostatnio na sylwestra 1,5 roku temy i był to też Bollinger tyle że nierocznikowany i mógłbym przysiąc że ten RD smakował prawie dokładnie tak samo, może ten nierocznikowy był bardziej kwaskowaty. Żeby porównać smaki i jakość trzeba jednak próbować różne szampany tego samego dnia bo po jakimś czasie w pamięci smaki wydają się takie same. W każdym razie nie wydaje się mi żeby różnica była tak duża, a może najlepsze nierocznikowane są po prostu porównywalnej jakości a rocznikowanie to po prostu odrobina snobizmu ze strony producentów? A może ja nie mam tak wrażliwego podniebienia że nie wyczuwam tej "skomplikowanej głębi" :)) Tak czy siak polecam każdemu, odrobina snobizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapusta Re: Bollinger IP: *.acn.waw.pl 25.02.04, 13:59 bardzo mile wspomnienia zwiazane z tym winem, chociaz pilem kilka razy podstawowe nierocznikowe cuvee. mozna na nim polegac, nigdy mnie nie zawiodl. mailem takze mila niespodzianke. otoz jedna z butelek przechowalem ok roku w piwniczce i co sie okazalo??? trunek jeszcze bardziej zeszlachetnial. polecam przechowac rok przed odkorkowaniem. chcialbym skosztowac RD i GA dla porownania czy sa duzo wspanialsze Odpowiedz Link Zgłoś