ewa9923 16.11.07, 12:01 Wybaczcie mi moją niewiedzę, ale gnębi mnie pytanie: czy mleko sprzedawane w worku jest zdrowsze od tego w kartonie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bezsensu70 Re: mleko w worku 16.11.07, 13:57 no cóż, dla mnie jedno i drugie to kicha- www.zdrowie.klips.org/czy_lubisz_mleko_nowy.htm Ja mleko (niepasteryzowane, prosto od krowy) używam tylko np. jako składnik jakiegoś przepisu, np. naleśniki, ciasto murzynek itp. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9923 Re: mleko w worku 17.11.07, 18:15 Szczerze - ten artykuł o mleku załamał mnie. A ja myslałam,że mleko jest zdrowe. Piję je często, moje dziecko rownież :( Można oszaleć z tym jedzeniem... Ile się trzeba nakombinować, dowiadywać i szukać,żeby zjeśc coś zdrowego. Gdy czasami w sklepie czytam składy niektórych produktów to w ogóle odechciewa mi się jeść ... :( Odpowiedz Link Zgłoś
bezsensu70 Re: mleko w worku 17.11.07, 23:28 niestety masz rację, że człowiek może się załamać bo nie wiadomo co jeść a co nie. Też przechodziłam taki okres zwątpienia, nie załamuj się i czytaj dalej. Chcę tylko dodać, że ja i moje dziecko nie jemy w ogóle mleka, a produkty nabiałowe w niewielkich ilościach. Ja nie jem od dawna, bo nie lubię, a moje dziecko od prawie roku, bo dopiero wtedy całkowicie otworzyły mi się oczy. I wiesz co, od tej pory skończyły się nagminne rzekome grypy jelitowe, które tak umordowały moje dziecko oraz bóle brzucha. Mój mąż pije mleko(ale tylko prosto od krowy)bo lubi i jakoś nie mogę przemówić mu do rozumu. Myślę, że to zależy od człowieka, nie jestem maniaczką i zagorzałą przeciwniczką mleka jeśli ktoś lubi i mu nie szkodzi. Ale zawsze warto się zastanowić, bo może objawy są niespecyficzne, tak jak u mojego dziecka-klasyczna grypa jelitowa z biegunkami, gorączką i czasem z wymiotami. Często miał też przeziębienia takie długotrwałe z katarem, jedno przeziębienie przechodziło w drugie. Od roku nie chorował ani raz. Odpowiedz Link Zgłoś
asiabed Re: mleko w worku 18.11.07, 13:28 Witaj, nie załamuj się. Ja mleka tez nie pije, i nie jadam juz dluzszy czas przetowow mlecznych - mam po ich spozyciu problemy jelitowo - skorne... mialam powroty do serow, kefirow...ale problem po jakims czasie znow dawal o sobie znac. wiec poki co trwam przy stanowisku "mleko i jego przetowry - nie". I jest okej. A ogolnie, staram sie jesc jak najmniej przetworzone produkty. Kasze i zboza - w postaci nie oczyszczonej, warzywa, owoce i produty sojowe. Orzechy i nasiona - takze i oczywiscie. Ale musze przyznac, ze ostatnio chcialam dodac chrzan do buraczkow....i w kupnych chrzanie, tartym niby na kwasku cytrynowym ,w skladzie bylo takze mleko w proszku :( wiec obylo bez chrzanu. Swoja droga, to musze gdzies dorwac swiezy korzen... Fakt, ze bywa trudnym kupic zrowe produkty, ale na szczescie jest jeszcze net i sklepy wirtualne. raz na jakis czas robie takie wieksze internetowe zakupy. No, i trzeba uwazac na polki ze "zdrowa zywnoscia" w marketach typu auchan, real, tesco itp.... Tam to sie trzeba dopiero naczytac etykiet, by nie kupic jakiegos swinstwa... Generalnie nie kupuje produktow z polgruntu, sante... z wyjatkiem suchych nasion i zboz - czasem cos kupie, z braku laku. ale te wszelkie pasztety, pasty...szkoda gadac.... Melko sojowe w proszku - polecam Bebiko sojowe :), w kartonach - Alpro albo inne lepsze, ekologiczne dostepne w sklepach z eko zywnoscia - to tak dla nie majacych czasu na robienie mleczek nasionkowych w domu.... pozdrawiam, Asia Odpowiedz Link Zgłoś