a_gratka
17.01.07, 18:33
myslalam, ze bedzie juz dobrze - ze jako madra dwudziestolatka zaakceptuje
nowa partmerke tatusia, a mame bede wspierac. ze wszystko co najgorsze mamy
juz za soba. tym czasem... sa łzy w poduszke, po kryjomy, nieprzespane noce i
ciagle udawanie przed i tak zdolowana mama, ze jest ok. a nie jest!bo poprostu
cholernie tesknie!!