j_nessy
07.01.08, 23:39
Witam wszystkich. Wprawdzie nie jestem DDR, ale zaczynam doświadczać
tego syndromu ze strony partnera - dziecka rozwiedzionych rodziców,
w swoim wieloletnim związku. Jestem na skraju wyczerpania, wymęcznia
życia z człowiekiem, który myśl o wspólnym zamieszkaniu i związku
okazuje euforię, a gdy wszystko zmierza ku realizacji - on wszystko
psuje, podobno nieświadomie. Jestem kompletnie rozbita, bo już sama
nie wiem czy tak jest naprawdę czy to wyrachowanie partnera i
zasłanianie się DDR-em. Proszę o poradę, jak to jest naprawdę z
waszego punktu widzenia, może znacie w Kujawsko - Pomorskim dobrych
specjalistów, psychologów? Chciałabym to wszystko jakoś ogarnąć, bo
jeszcze mam trochę sił i jeszcze mi zależy...