Hr 2005.4

IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 08.07.05, 13:21
30.05.
Dziś pierwszy postój w m. Barban, ale są tu tylko resztki umocnień (łuk bramy)
i stareńki kościół z wywieszką, że jest w remoncie, zaraz więc ruszamy dalej –
do Puli, która okazuje się bardzo dużym miastem portowym, mimo to łatwo
znajdujemy odnajdujemy Amfiteatr: rzeczywiście zewnętrznie wyjątkowo dobrze
zachowany, częściowo odrestaurowana widownia (+/- ⅓). W części podziemnej
liczne amfory, odtworzone maszyny rzymskiej „fabryki oliwy”, fragmenty mozaik,
tablic itp. Przy okazji stwierdzam, że migawka mojego starożytnego Altixa,
niezależnie od nastawionego czasu, wydaje taki sam dźwięk, taki „na ucho”
odpowiadający 1/125-1/250 sek - czyli koniec aparatu, choć przy pełnym słońcu,
filmie 200 ASO i objektywie Tessar1:2,8 mogę robić zdjęcia korygując
naświetlenie przesłoną i tak robię, jak się okazało z dobrym skutkiem.
Nacieszywszy się amfiteatrem idziemy oglądać inne osobliwości, jak świątynię
Augusta z I w. w doskonałym stanie (na dawnym Forum). Wszystkie kościoły
niestety zamknięte, ale z zewnątrz bardzo stylowe. W ogóle pozostałości
rzymskich tu mnóstwo: Podwójna Brama z II/III w., Łuk Sergiuszów z I w. i
inne. Na jednej z ulic napotykamy odsłonięty w czasie prac budowlanych magazyn
amfor. Gdy przechodzimy koło portu w zdumienie wprawia mnie ogrom
przycumowanego do nabrzeża frachtowca.
Samochód postawiliśmy na płatnym miejscu pod amfiteatrem, ale ponieważ żaden z
trzech parkometrów nie działał – bezpłatnie. Zjedliśmy jeszcze doskonałe,
zupełnie włoskie lody po 3 kn kuglica i wypiliśmy espresso po 3 kn, także
włoskiej jakości."
Próbuję przesłać zdjęcia
Stąd do Svetvincenat – i tu odkrycie malutka miejscowość (ponoć wieś) z dobrze
zachowanym zamkiem. Czworokątny gmach z wieżami na rogach, a za nim absolutnie
uroczy rynek, cała miejscowość sprawia wrażenie bardzo zadbanej. No i do domu
.Przebieg 142 km, śr. zużycie 5,7, śr. szybkość 49 km/g.
    • aseretka Re: Hr 2005.4 11.07.05, 07:21
      > Gdy przechodzimy koło portu w zdumienie wprawia mnie ogrom przycumowanego do
      > nabrzeża frachtowca.

      Ciekawa jestem, czy to ten sam frachtowiec, jaki stał tam gdy byłam 6 lat temu.
      Może on tam stoi na stałe? Nie pamietam, czy robiliśmy jego zdjęcie, ale
      poszukam w domu i wtedy moglibyśmy porównać.:)
      • Gość: Fredzio Do aseretki IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 11.07.05, 13:34
        Trzy zdjęcia z Labinu są w "naszych zdjęciach, nie wiem jak się je przenosi
        tutaj, będą następne

        Pozdrowienia
        • Gość: Kasia Re :do Fredzia IP: *.szczecinek.net.pl 19.07.05, 19:32
          To ja Fredziu , gdy pytałeś przed wyjazdem o chetnych do czytania, deklarowalam
          pełną gotowość. Wróciłam ze swoich, tym razem niechorwackich wakacji i z
          przyjemnoscią czytam o miejscach,które widziałam pięć, trzy i rok temu.Przy
          Twoich precyzyjnych opisach nie potrzeba zdjęć,żeby wróciły obrazy Limskiego
          Fiordu, RoVinja, Puli, Zadaru.Ubolewam nad tym, że chociaz także prowadzę
          wakacyjny dziennik, to moje zapisy są czysto informacyjne, suche i bez
          polotu.Życzę milych wrażeń we Francji( z której właśnie wróciłam). Pozdrawiam
          • Gość: Fredzio :do Kasi IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 19.07.05, 21:33
            Dzięki za dobre słowo, zdjęcia tez są w "naszych zdjęciach.
            Fredzio
          • Gość: Fredzio Do Kasi.2 IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 20.07.05, 18:18
            Z rozpędu kliknąłem "wyślij" i nawet nie napisałem pozdrowień, ani nie zapytałem
            jakie okolicy Francji zwiedzałaś.
            Pozdrowienia
            Fredzio
Pełna wersja