Dodaj do ulubionych

GANT=KANT!

IP: *.legnica.vectranet.pl 11.02.10, 22:58
Od lat czekają na akty notarialne od Ganta
Aneta Gawrońska 18-01-2010, ostatnia aktualizacja 18-01-2010 06:25
Mieszkania przy ul. Kaszubskiej spółki Gant są gotowe od trzech lat.
Mimo to klienci, którzy już tu mieszkają, nie są ich właścicielami


źródło: Fotorzepa
Deweloper twierdzi, że najwyższe piętra są dominantą, służby
budowlane – że nie. Przez spór budynek nie jest odebrany
+zobacz więcejKupując mieszkanie, pomyśl o sprzedaży
Nasi czytelnicy (nazwiska do wiadomości redakcji) mieszkanie przy
Kaszubskiej, w centrum Wrocławia, kupili ponad trzy lata temu.
Spółka celowa Przy Kaszubskiej, należąca do grupy Gant, zachęcała do
kupna, reklamując lokale jako optymalnie rozplanowane powierzchnie.
Budowa ruszyła w 2006 r.

W marcu 2007 r. budynek z 95 mieszkaniami i 20 lokalami użytkowymi
został ukończony, a klienci dostali klucze do lokali. – Pozostało
nam tylko podpisać akty notarialne – opowiadają. Do dziś jednak nie
znają nawet terminu podpisania tych dokumentów, dzięki czemu
formalnie byliby właścicielami lokali. – Są problemy z odbiorem
budynku. Być może dlatego, że deweloper chciał zarobić jak
najwięcej. Kiedy budowa ruszała, na rynku zaczynał się boom.
Inwestor postanowił więc wybudować więcej lokali, powiększając
budynek bez zgody urzędników – snują domysły mieszkańcy.


Inaczej niż w projekcie

Marek Adamowicz, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego dla miasta
Wrocławia, tłumaczy, że PINB nie mógł wydać pozwolenia na
użytkowanie budynku przy ul. Kaszubskiej ze względu na istotne
odstępstwa od decyzji o warunkach zabudowy. Inwestor wybudował go
niezgodnie z zatwierdzonym projektem.

Henryk Feliks, wiceprezes spółki Gant Development, przyznaje, że
decyzja o warunkach zabudowy i wydane na jej podstawie pozwolenie na
budowę mówią, że przy Kaszubskiej można było wybudować sześć pięter
z dominantą sięgającą ósmego piętra. – I jeśli chodzi o wysokość tej
ostatniej, to dotrzymaliśmy warunków. Dominanta została jednak
poszerzona, zajmując – w stosunku do projektu budowlanego – więcej
miejsca, przykrywając większą część niższych pięter – nie ukrywa
wiceprezes Feliks.

Dodaje, że w tej sytuacji Gant starał się w PINB o uzgodnienie
nowego projektu w związku z istotnymi zmianami w tzw. trybie
nadzoru. – Inspektorat odmówił uzgodnień, tłumacząc, że inwestycja
jest niezgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.
Sęk w tym, że pozwolenie na budowę zostało wydane, gdy ten teren nie
był jeszcze planem objęty – tłumaczy Henryk Feliks.

Tymczasem Marek Adamowicz podkreśla, że PINB postanowił ostatecznie
nie opierać się na obowiązującym dziś planie zagospodarowania –
który dopuszcza w tym miejscu jedynie czterokondygnacyjne obiekty –
bo ten rzeczywiście nie obowiązywał, kiedy deweloper otrzymał
pozwolenie na budowę.

– Wiążąca jest decyzja o warunkach zabudowy, która mówi o
siedmiokondygnacyjnym budynku, z dziewięciokondygnacyjną dominantą.
Tymczasem deweloper zamiast dominanty, czyli dodatkowych,
dominujących nad innymi pięter, wybudował dwie dodatkowe
kondygnacje. Nie sposób ich uznać za dominantę, bo stanęły na
całości budynku – tłumaczy Marek Adamowicz. – Po drugie, łączna
liczba miejsc postojowych, w garażu podziemnym i na zewnątrz – w
podcieniach budynków, zgodnie z warunkami zabudowy, miała wynosić
70. Inwestor podcienie przeznaczył jednak na lokale użytkowe. Miejsc
parkingowych jest w konsekwencji dużo mniej – informuje inspektor.

Podkreśla, że są to dwie główne przyczyny, dla których PINB odmówił
deweloperowi wydania pozwolenia na użytkowanie budynku przy ul.
Kaszubskiej.


Ile dominanty

– W tej sytuacji rozpoczęliśmy postępowanie naprawcze, nakładając na
inwestora obowiązek przedstawienia projektu zamiennego, w którym
musi on określić sposób, w jaki może dostosować inwestycję do
decyzji o warunkach zabudowy – informuje Marek Adamowicz.

Jednocześnie inspektor przyznaje, że definicja dominanty jest
rzeczywiście nieostra. – W tym przypadku pozwolenie na budowę
dopuszczało 50-proc. dominantę. Deweloper zdecydował się na jej
poszerzenie do 100-proc. – mówi inspektor.

Z taką wykładnią nie zgadza się deweloper. Utrzymuje, że sposób
wybudowania dodatkowych pięter uprawnia do nazywania ich dominantą.

– Rozstrzygnięcia w tej kwestii są jednak niemożliwe, bo tego
pojęcia nie precyzują żadne przepisy – mówi Henryk Feliks.

Bez pozwolenia na użytkowanie mieszkańcy nie mogą stanąć do aktów
notarialnych. – Gdyby to się działo w Poznaniu albo Krakowie,
bylibyśmy już po aktach. W tamtych miastach decyzje o samodzielności
lokali wydaje się na podstawie dokumentacji geodezyjnej. Pozwolenie
na użytkowanie nie jest tam potrzebne – twierdzi wiceprezes Ganta.

Podkreśla, że chcąc pomóc mieszkańcom, spółka zaproponowała im
przystąpienie do tzw. współwłasności i wpisanie się do księgi
wieczystej nieruchomości, bo do tego nie trzeba decyzji o
samodzielności lokali. Dzięki temu banki mogły obciążyć hipotekę
kredytowanej nieruchomości i obniżyć wyższe marże, stosowane do
czasu założenia i obciążenia ksiąg wieczystych mieszkań. – Część
klientów zdecydowała się na takie rozwiązanie – mówi Henryk Feliks.


Niesamodzielne lokale

Tymczasem Piotr Fokczyński, dyrektor wydziału architektury z urzędu
miasta we Wrocławu, informuje, że do ratusza do tej pory nie wpłynął
wniosek o wydanie zaświadczenia o samodzielności lokali.

– Nie mieliśmy więc szansy, by go rozpatrzyć. Standardem jest
jednak, że takie zaświadczenie wydaje się po wydaniu pozwolenia na
użytkowanie. Co by się bowiem stało w sytuacji, gdy zapadłaby
decyzja o rozbiórce? – pada pytanie.

Do tej pory nie zapadły też decyzje PINB w sprawie złożonego przez
dewelopera projektu zamiennego.

– Wydział architektury w urzędzie miasta powinien wcześniej uchylić
pozwolenie na budowę, na podstawie którego budynek stanął. W obrocie
prawnym nie mogą bowiem funkcjonować dwa takie pozwolenia. Jeśli
bowiem zatwierdzilibyśmy projekt zamienny, potrzebne będzie nowe
pozwolenie – tłumaczy Marek Adamowicz.

Co się stanie, jeśli deweloper w projekcie zamiennym nie przedstawi
rozwiązania, które PINB zaakceptuje? Czy istnieje groźba rozbiórki
części mieszkań w dobudowanych kondygnacjach?

– W tej sprawie nie podjęliśmy żadnych decyzji. Na tym etapie nie
możemy więc niczego przesądzać – mówi Marek Adamowicz. I dodaje, że
inwestor ma prawo odwoływać się od decyzji PINB do wyższej
instancji. Do tej pory jednak tego nie zrobił.

Piotr Fokczyński informuje zaś, że miasto sprawę uchylenia
pozwolenia na budowę właśnie rozpatruje.

– Problemu by nie było, gdyby deweloper budował zgodnie z projektem –
mówią rozżaleni mieszkańcy.


OPINIA

Magdalena Sośniak radca prawny, Kancelaria Chajec, Don-Siemion & Żyto

Z przedstawionego stanu faktycznego wynika, że budynek w części
stanowi samowolę budowlaną. Przepisy przewidują wprawdzie możliwość
legalizacji samowoli, jednak nie w przypadkach, gdy budowa jest
niezgodna z decyzją o warunkach zabudowy. Taka wada powoduje
konieczność rozbiórki tej części obiektu, która jest sprzeczna z
decyzją. Legalizacja byłaby możliwa, gdyby inwestor uzyskał zmianę
warunków zabudowy.

Nabycie udziału we współwłasności całej nieruchomości, zamiast
nabycia lokalu, oznacza przerzucenie na współwłaścicieli ryzyka
związanego z niedokończoną budową. Oznacza bowiem nabycie udziału w
gruncie bez gwarancji ustanowienia odrębnej własności lokali w
budynku. Nabycie udziału nie skutkuje nabyciem zajmowanego lokalu.
Dopóki odrębna własność lokalu nie jest ustanowiona w akcie
notarialnym i wpisana do odrębnej księgi wieczystej, lokal nie
istnieje jako odrębn
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: GANT=KANT! IP: *.legnica.vectranet.pl 11.02.10, 23:00
      ciąg dalszy:

      OPINIA

      Magdalena Sośniak radca prawny, Kancelaria Chajec, Don-Siemion & Żyto

      Z przedstawionego stanu faktycznego wynika, że budynek w części
      stanowi samowolę budowlaną. Przepisy przewidują wprawdzie możliwość
      legalizacji samowoli, jednak nie w przypadkach, gdy budowa jest
      niezgodna z decyzją o warunkach zabudowy. Taka wada powoduje
      konieczność rozbiórki tej części obiektu, która jest sprzeczna z
      decyzją. Legalizacja byłaby możliwa, gdyby inwestor uzyskał zmianę
      warunków zabudowy.

      Nabycie udziału we współwłasności całej nieruchomości, zamiast
      nabycia lokalu, oznacza przerzucenie na współwłaścicieli ryzyka
      związanego z niedokończoną budową. Oznacza bowiem nabycie udziału w
      gruncie bez gwarancji ustanowienia odrębnej własności lokali w
      budynku. Nabycie udziału nie skutkuje nabyciem zajmowanego lokalu.
      Dopóki odrębna własność lokalu nie jest ustanowiona w akcie
      notarialnym i wpisana do odrębnej księgi wieczystej, lokal nie
      istnieje jako odrębna nieruchomość, a przedmiotem zbycia czy
      obciążenia hipoteką może być udział współwłaściciela w całej
      nieruchomości gruntowej.

      Niedoszli właściciele lokali w nadbudowanych kondygnacjach są w
      najtrudniejszej sytuacji, gdyż nabycie udziału nie chroni ich przed
      ryzykiem rozbiórki zajmowanej części budynku. Zwłaszcza te osoby
      powinny rozważać odstąpienie od umowy z deweloperem w celu
      odzyskania wpłaconych kwot i żądania odszkodowania.

      Prawo budowlane przewiduje, że inwestor i właściciel obiektu
      budowlanego są obowiązani na swój koszt dokonać czynności nakazanych
      przez nadzór budowlany (np. w decyzji o rozbiórce). W praktyce
      najczęściej w pierwszej kolejności odpowiedzialność za koszty
      rozbiórki (w tym grzywny) ponosi inwestor, jednak odpowiedzialność
      taka może także obciążać pozostałych współwłaścicieli nieruchomości.

      Zakładając, że inwestor uzyska zmianę warunków zabudowy, co umożliwi
      legalizację samowoli budowlanej, organ określi prace niezbędne do
      przywrócenia budowy do stanu zgodnego z prawem. Nałoży też obowiązek
      wniesienia opłaty legalizacyjnej. Jej wysokość może być znacząca.
      Koszty te będą prawdopodobnie obciążać współwłaścicieli
      nieruchomości.

      Osoby zajmujące lokale w części budynku, która nie narusza warunków
      zabudowy, mogą żądać, aby inwestor uzyskał pozwolenie na użytkowanie
      dla tej części inwestycji. Może to umożliwić uzyskanie zaświadczenia
      o samodzielności tych lokali i ustanowienie ich odrębnej własności.
      Jednak łączy się z koniecznością nabycia współwłasności w częściach
      wspólnych budynku, który zrealizowany jest z wadami, a zatem z
      ryzykiem ponoszenia udziału w kosztach dokończenia inwestycji. —aig
      • Gość: tadek Re: GANT=KANT! IP: *.legnica.vectranet.pl 13.02.10, 22:51
        To prawda,mój szwagier kupił tam mieszkanie.TOTALNA PORAŻKA!!!
        • Gość: mamakubusia Re: GANT=KANT! IP: *.legnica.vectranet.pl 22.02.10, 22:49
          Też słyszałam,żeby uważać na tego dewelopera.
          • Gość: Lipali Re: GANT=KANT! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 22:58
            ale przecież juz wygrali te sprawę z miastem, dlaczego nikt tego nie
            prostuje?Poza tym pogłoski chodzą o raczej innej wersji tych wydarzeń.
      • Gość: Gość Re: GANT=KANT! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 22.02.10, 23:01
        Podobny numer zrobili w 2003 roku na Ślicznej :)
    • ekolego zgada się!!! GANT=KANT!!! 10.04.10, 14:24
      Moim zdaniem to firma cwaniaczków, począwszy od zakłamanych Prezesów po jeszcze
      bardziej zakłamanych handlowców. Bardzo podobny numer jest w budynku wybudowanym
      w 2009 na Pomorskiej. Obiecali, podpisali umowy, dostali kasę, a teraz od wielu
      miesięcy brak pozwolenia i aktów (miały być do końca sierpnia 2009), a teraz
      'walcie się na twarz - do klientów'. Kłamstwa, bezczelne przekraczanie terminów,
      znów kłamstwa, partaczenie, znów kłamstwa, wykręcanie się od odpowiedzialności,
      itd. Najbardziej drażnią te ich komunikaty giełdowe o ilości sprzedanych
      mieszkań. Odbywa się dymanie klientów na szeroką skalę. Problemem jest to, że
      klienci G=KANTA nie potrafili się zmobilizować wystarczająco, aby cwaniaczkom
      utrzeć noska. Projekty nie są dobrze zaplanowane, nie są dobrze nadzorowane,
      realizowane na pograniczu prawa budowlanego. Dziwi mnie to, że nas, czujących
      się oszukanymi, jest tak wielu, a nie zorganizowaliśmy się, aby zrobić z tym
      porządek. Oni, zamiast myśleć jak wywiązać się z zobowiązań wobec osób, które
      im zapłaciły, to kombinują, jak dostać kredyt na kolejne bloki. Trzeba im
      przesunąć priorytety!!!
      • Gość: Belcia Re: zgada się!!! GANT=KANT!!! IP: *.wroclaw.mm.pl 11.04.10, 15:39
        czy aby nie jestescie przedstawicielami konkurencji, innych
        developerow? I robicie takie wpisy? jakos od lat GANT, mieszkania
        są, ludzie kupują, mieszkają, firma działa. O co chodzi?
        • Gość: pafcio Re: zgada się!!! GANT=KANT!!! IP: 81.209.149.* 21.05.10, 14:31
          o to Koleżanko chodzi, że pieprzony kant ma wspaniały PR i dba o łowienie klientów. po wpłaceniu pieniędzy jednak wszystko się zmienia o 180 stopni.

          Mówisz ze ludzie mieszkają, ze gant działa... A co ci biedni ludzie maja zrobić? Taka inwestycja na Kaszubskiej jest już kompletna patologia, ale WIEKSZOSC inwestycji kanta ma mase drobniejszych niedorobek. Mieszkac tam sie da, nikt nie wypowie umowy z powodu krzywej ściany, ale DLACZEGO ten deweloper bierze grubą kasę za takie coś i odpieprza taką szopkę??
          Kupując mieszkanie oczekujemy solidnie wykonanej umowy, a nie dymania nas na każdym kroku!

          Pieprzyc G=KANTA! Aktualny i cholernie niezadowolony klient!
      • Gość: Jurek Re: zgada się!!! GANT=KANT!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 21:52
        Nie jestem lokatorem tego budynku ale słyszałem o całej tej sytuacji. Nie zamierzam roztrząsać co było powodem zaistnienia całego zamieszania, wiem natomiast, że takich spraw nie da się załatwić na cito. Z tego co widzę to wszystkie zainteresowane strony chcą jak najszybciej uregulować tą sprawę, jednak i w tym przypadku biurokracja po raz kolejny daje o sobie znać..
        • Gość: Darek Re: zgada się!!! GANT=KANT!!! IP: *.legnica.vectranet.pl 15.04.10, 00:42
          Na Kaszubskiej 15 ludzie czekają na akty od prawie 3 lat!!!
          To chyba nie jest cito?
          • Gość: Jurek Re: zgada się!!! GANT=KANT!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 20:27
            Zgadza się ale jak Twoim zdaniem można zakończyć tę sprawę szybciej? Jak dla mnie potrzebny jest konsensus, który zadowoli zarówno urzędników jak i mieszkańców. Nie zapominajmy, że tam mieszkają ludzie i nie sądzę, żeby chcieli się teraz przeprowadzać i zaczynać od nowa.
            • Gość: lajkonik Re: zgada się!!! GANT=KANT!!! IP: *.wroclaw.mm.pl 22.05.10, 21:30
              Nie wiem o jakim konsensusie Jurek myslisz mowiac o mieszkancach. Przeciez oni
              tu nie sa strona i niczym nie zawinili, więc dlaczego mieliby sie wiklac w ta
              sprawe?. To Gant dal ciala i jest odpowiedzialny za cala sytuacje.
              Szybciej mozna bylo zalatwic sprawe budujac zgodnie z wydanymi warunkami
              zabudowy. Zamiast tego chciwy Gant myslal, ze jest cwany i zinterpretowal tak
              aby zarobic doatkowych kilka tysiecy, ale sie przeliczyl i teraz cierpia mieszkancy.
              Moim zdaniem powinni dowalic kare kilku milionow zlotych za samowle budowlana
              inwestorowi i zostawic budynek tak jak jest.
              • Gość: buldog Re: zgada się!!! GANT=KANT!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.09.10, 18:43
                Na kaszubskiej pazerny prezio dorysowal dwa pietra i stad cały ambaras, o tym
                nawet mowia pracownicy zacnego KANTA. Przeciez za ta firma stoja ludzie od
                handlu waluta... czencz mani mister... ;D gut prajs :D
    • a.trzankowska Re: GANT=KANT! 08.11.10, 07:19
      kochani dopiero od 4 tygodni zajmoje sie compem i tym tematem... ale to co mam to mega temacika nie umiem wam wyslac linkow... jak może chcielibyście się zapoznać z tymi dokumentami to zapraszam osbiscie )))))) a dla miłosnikow kalamburow slowa klucze; skyscrapercity ;inwestor ; gant dewelopment sa ; gielda ; samorzady wroclaw ; tereny zalewowe i... dudkiewicz.............. ja sie przestraszylam..........
      • a.trzankowska Re: GANT=KANT! 08.11.10, 07:57
        ejjjjjjjjjj co tam robaczki nie to chcieliscie uslyszec
      • a.trzankowska Re: GANT=KANT! 08.11.10, 08:13
        eeee chlopaku nie sluchasz co klapie do ciebie,,,,,,,, sprzedali nas jak psy ostatnie a nasz pan nawet wywiadow nie udziela bo mysli ze sie nie uda nie zauwazyc ;;;; no gdzie twoj prezydent ?????????? szukaj szukaj,, sory za forme ale naprawde jest zle
        • Gość: gus Re: GANT=KANT! IP: *.chello.pl 08.11.10, 09:11
          ja spadam do pracy a tylko jeszcze podpowiem ze... od 9.11.2009 nie ma nikogo takiego jak gant hi hi ....... jest gant dewelopment sa.............. nie odrobiliscie lekcji GRUPA KAPITALOWA GANT 52 INWESTOROW a wyraz inwestor tez sis jeszcze pojawi ((((((((( milego

          t

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka