Dodaj do ulubionych

Koszmar z triada na costa brava

17.09.04, 23:26
To był naprawde koszmar - Bylismy na wycieczce wrzesniowej 2004 12 dni
HIszpania z noclegami tranzytowymi. Nastapiła tam zmiana hotelu bez naszej
zgody ani poinformowania nas o tym, jąkająca się pilotka, nie mająca żadnych
cennych informacji na temat żadnego kraju, brak zabukowania hotelu we
Włoszech - przez co zmuszeni bylismy do noclegu w autokarze (była to
objazdówka), Wycieczka do Girony ("gratis" wliczona w pakiet) odbyła się w
trakcie trasy z Polski na Costa Brava po 3-dniowej udr ęce w autokarze gdy
nikt nie miał juz na nic siły i marzył tylko o łóżku albo wylegiwaniu się na
plaży. Otóż wycieczka trwała chwilkę, zrobiona była na odpieprz i nikt
naprawde wtedy nawet nie miał ochoty na zwiedzanie.
Generalnie odradzam wycieczki w Triadzie - przewodnik kiepski, jedynie
wycieczki fakultatywne ( z innym pilotem) były naprawdę na poziomie. -
oczywiście tylko z anglojęzycznym pilotem. Co do autokaru Triady - spoko,
kierowcy bombowi i niezwykle mili. To tyle co im się udało.
Obserwuj wątek
    • Gość: muza Fajnie z triada na costa brava IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 21.09.04, 23:03
      Moja kolezanka była na takiej wycieczce 15.08.2004 i musze powiedziec, ze
      dziwie sie części Twojej wypowiedzi.

      > Nastapiła tam zmiana hotelu bez naszej
      > zgody ani poinformowania nas o tym,

      czy to znaczy, że zdenerwował Cie sam fakt zmiany hotelu? a który był lepszy?
      bo jakby mi zmienili hotel z gorszego na lepszy to bym sie chyba cieszyła.

      > Wycieczka do Girony ("gratis" wliczona w pakiet) odbyła się w
      > trakcie trasy z Polski na Costa Brava po 3-dniowej udr ęce w autokarze gdy
      > nikt nie miał juz na nic siły i marzył tylko o łóżku albo wylegiwaniu się na
      > plaży. Otóż wycieczka trwała chwilkę, zrobiona była na odpieprz i nikt
      > naprawde wtedy nawet nie miał ochoty na zwiedzanie.

      Mówiąc szczerze to na turnusie kolezanki było podobnie, z tym wyjatkiem, że
      wiekszość grupy sie cieszyła, bo później w czasie pobytu nie trzeba bylo
      zarywac calego dnia na "osobną" wycieczke do Gerony - skoro ona jest blisko
      granicy fr-hiszp.

      > Co do autokaru Triady - spoko,
      > kierowcy bombowi i niezwykle mili. To tyle co im się udało.

      A zwiedzanie Barcelony Ci sie nie udalo? Bo moja znajoma zachwycona.

      I tylko jestem zaskoczona tym "brakiem zabukowania hotelu we Włoszech".

      A poza tym NIE GENERALIZUJMY. Ja bylam z nimi w zeszlym roku na "Bawaria Alpy
      Austria" i bylo super.
      • Gość: Maraska Re: Fajnie z triada na costa brava IP: *.zr.univ.gda.pl 22.09.04, 12:10
        Czesc
        Ja raczej zgodze sie z ta druga opinia, ze bylo fajnie, chociaz troszke inna
        opcje mialam, czyli przelot samolotowy, wiec moze sie nie powinnam wlaczac do
        dyskusji... ale co tam. Swoje zdanie powiem.
        Autokarem bym sie nie wybrala z wielu wzgledow, chociaz cenowo na pewno
        atrakcyjniejsza wersja... ale cos za cos, ja juz keidys jechalam dwa dni w
        autokarze i dziekuje bardzo, wystarczy mi:-)
        Samolot chwale sobie bardzo, zadnych wpadek z tej strony nie uswiadczylam...
        a Triada...coz tez nie moge zlego slowa powiedziec, hotel jaki byl, dobrze
        wiedzialam w koncu o czego jest internet? mozna bylo spokojnie znalezc miejsca,
        opisy, spoko, wystarczy chciec... zreszta jestem bardzo zadowolona z wyboru,
        hotel mi sie podobal, pokoj tez, jedzenie tez, w ogole wszystko. Rejon moze
        najmniej ale to juz nie wina Triady:-)... chociaz moglabym sie i o to
        przyczepic. ludzie do tak roznych rzeczy maja zazalenia... yhmmmn
        Ja nie rozumiem tych ktorzy najpierw decyduja sie na wyjazd autokarem, wiedzac
        rowniez ze wycieczka do Girony jest niejako po drodze (chyba wystarczyloby
        zapytac w biurze??) a potem oczekuja czego..? ze dojada niezmeczeni...
        wypoczeci i usmiechnieci? No sorki...
        Co do jednego to ten hotel we Wloszech jezeli tka bylo to rzeczyiwsice pech...
        ale u mnie w hotelu byli tez ludzie z wycieczki autokarowej i chwalili sobie
        wrecz przejazd to ze mogli jeszcze za darmo zobaczyc dodatkowe rzeczy...
        coz wszystkim sie nie dogodzi..
        a z ta zmiana hotelu to tez wlasnie ciekawe czy na pewno na gorszy..?
        pozdrawiam
        Maraska
    • Gość: miki71 Re: Koszmar z triada na costa brava IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:18
      Byłem też na takiej wycieczce, z tymże chyba na wcześniejszym turnusie, my
      wyjeżdżalismy pod koniec sierpnia powrót 9 wrzesnia. Też nie jestem zachwycony,
      nie była to moja pierwsza autokarowa wycieczka jednak w takich kipskich
      warunkach to jeszcze nie podróżowałem. Triada na łamach katalogu chwali się że
      wszystkie autokary wymienili na nowe Solarisy, nie wiem nie widziałem. My
      jechaliśmy jakąś padliną wynajętą z jakiejś firmy z Piły, koszmar. W naszej
      grupie też kilku osobom zamienili hotel o czym te osoby dowiedzały się dopiero
      na miejscu. Ciekawe było też stwierdzenie Pani rezydentki w hotelu na pierwszym
      spotkaniu, że jesteśmy ubezpieczeni w firmie Signal Iduna oddziale Gerling.
      Ciekawe co by na to powiedzieli w Signalu, z tego co wiem to są to dwie różne
      firmy ubezpieczeniowe.
      • Gość: muza Re: Fajnie z triada na costa brava IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 28.09.04, 22:41
        Nie wymienili wszystkich na Solarisy tylko poprostu wymienili na inne. A 5
        Solarisów dokupili. I juz nieraz widzialam taki autokar w trasie. Wyczytałam to
        z katalogu Triady.
        O! Znowu ktoś oburzony, że mu (albo komuś innemu) hotel zmienili. A może trzeba
        się z tego cieszyć, bo nie wiadomo jakie warunki byłyby w tym, który miał być
        pierwszy...
        A co do Signal Iduna to słyszałam info, że Gerling podobno wycofuje się z
        ubezpieczeń turystycznych i pracownicy G. przeszli do S.I. Za inną
        nazwą "stoją" Ci sami ludzie...
    • Gość: miki71 Re: Koszmar z triada na costa brava IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:33
      Dodam jeszcze tylko że kierowcy byli beznadziejni, ile razy drogę pomylili to
      pewnie nawet oni nie wiedzą, pominę już fakt że w Monachium, czy Mediolanie
      można skręcić nie tam gdzie trzeba i trochę pobłądzić( choć jak ruszaliśmy to
      pilotka przedstawiając kierowców powiedziała że jadą z nami starzy doświadczeni
      kierowcy)ale oni nie wiedzieli nawet jak jechać przeż Łódź, zamiast do miejsca
      w którym mieliśmy postój na którym wysiadali Ci z Łodzi dojechać w 10 minut,
      jechaliśmy 45, a co tam zaserwowali nam rundę honorową po Łodzi. Ale jakby tego
      było mało to nawet w Warszawie się zgubili.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka