lusia79
26.02.07, 14:05
Witam!
Od 5 lat mam założony most. Brakuje mi 4 i zamocowany jest na 5. Niestety
niedawno w 5 trzeba było zrobić wypełnianie kanałów, no i koronka się na
dobre połamała, więc pani stomatolog odbudowała koronę z plomby - na to
zacementowała ponownie most. Niestety podstawa jest bardzo miękka, ciągle się
rusza, a to wpływa na powstawanie ropnia przy 5. Jedyna sugestia ze strony
dentystki to usunięcie 5 i kilka wariantów wypełnienia tego ubytku (4-5):
- mikroproteza
- implanty (ałłłł - ta cena...)
- most od 7 (bo 6 jest cała z amalgamatu i się nie nadaje na bazę pod taki
most)
Zastanawiam się co będzie jeśli zdecyduję się na most i za jakiś nieługi czas
siódemka też odmówi posłuszeństwa? No i czy most od 7 do 4 nie powinien być
mocowany jeszcze na 3? Przecież to spory kawałek jednak - jedna siódemeczka
może mieć ciężko to wszystko udźwignąć.
Przeraża mnie wizja mikroprotezy (miałam taką na 4 zanim uciułałam kasę na
most) - nie chcę ponownie nosić kawałka plastiku w ustach i haczykiem
niszczyć kolejną koronkę. Niestety jak widać most nie posłużył mi długo i tym
sposobem wydane 5 lat temu 600 zł (i 300 zł na leczenie piątki parę tygodni
temu) będą spisane na straty :( Chciałabym się dowiedzieć czy są jeszcze
jakieś alternatywy do wypełnienia przestrzeni między trójką a szóstką (a może
nawet 7, bo skoro ta 6 ma koronę z amalgamatu, to może tej też się warto
pozbyć?). No i oczywiście bardzo ważna jest dla mnie kwestia finansowa - żeby
nie wybulić 5 czy 10 tysięcy przy tej okazji...