Dodaj do ulubionych

Kwiatki zza turystycznego biurka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 19:17
Na pewno nie jeden z nas miał śmieszne, dziwne lub całkiem kosmiczne rozmowy
z turystami. Zapraszam wszystkich do zamieszczania tego rodzaju kwiatków :)))
Obserwuj wątek
    • Gość: Genia Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 19:18
      My zaczęliśmy spisywać co niektóre "wejścia" naszych kochanych klientów i
      powstał juz z tego niezły zbiór. Oto kilka przykładów "z życia wziętych": (K-
      klient, A- agent)
      K: -ma pani coś fajnego?
      A: -a kiedy?
      K: -nie wiem
      A: -a gdzie?
      K: -nie wiem, ja tylko o cenę chciałem spytać
      --------------------------------------------------------------------
      K: -w jaki dni są te wyloty?
      A: -codziennie
      K: -aha, to znaczy, ze w jakie dni???
      ---------------------------------------------------------------------
      K:-Wylecieć dziś, wrócić jutro. Nie ma???!!! XXI wiek proszę pani mamy!!!
      --------------------------------------------------------------------
      K:-Proszę pani, czy może mi pani rozszyfrować ten skrót KOS??????

      To na dobry początek. Wkrótce ciąg dalszy...pozdrawiam
      • iberia30 Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 28.09.06, 19:42
        dobre :-DDDDDDDDD, poprosze o kolejna porcje :-))))
        • Gość: ania Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 20:49
          - Proszę Pani, piąty raz tutaj dzwonię i ciągle ktoś inny odbiera!!!

          - czy w Paryżu jest centrum handlowe "Ptak"?

          - czy na Riwierze Olimpijskiej morze jest słodkie czy słone???
          • Gość: ewa Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.icpnet.pl 28.09.06, 21:43
            Klient - proszę Pani, ja bym chciała miejsce w samolocie koło okna, bo ja lubię
            świeże powietrze i chciałabym je otworzyć....

            No i inna klientka napisała reklamację z prośbą o zwrot kosztów leczenia, bo
            ktoś otworzył okno w samolocie i ją zawiało...

            Czy ktoś to przebije????
            • voyager747 Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 28.09.06, 22:50
              Skoro wszyscy się tak chętnie śmieją z głupoty turystów, to może ja coś wrzucę o
              pracowniku biura podróży:
              Ja: a jakim samolotem lecimy na Teneryfę, słyszałem że Boeing 737?
              BP: tak
              Ja: ale on ma chyba za mały zasięg, bo na Teneryfę to tak trochę daleko?
              BP: to może ma jakieś dodatkowe zbiorniki paliwa podczepione.
              A tak naprawdę to było międzylądowanie w Lyonie i tankowanie ale niestety
              wszystkowiedzący pracownik biura o tym nie wiedział.
              • Gość: gras Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 01:24
                dzwonię do rainbow tours:
                ja:czy odpowiadacie państwo na e-mailowe zapytania klientów dotyczące
                zakupionej w biurze imprezy?
                pani z biura: ależ tak ,oczywiście, zawsze służymy pomocą.
                ja:a to dziwne bo wysłałem kilka e-maili i na żaden nie otrzymałem
                odpowiedzi ,a pocztę mam sprawną.
                pani z biura: bo wie pan ja właściwie to nie zajmuję się tymi sprawami.
                ja:to poproszę o kontakt z osobą która się tym zajmuje.
                pani z biura:wie pan tak właściwie to nikt sę tym nie zajmuje .
                ja:dziękuję za rozmowę
              • Gość: ha ha ha Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.volta.net.pl 29.09.06, 08:34
                tzw. urażona duma klienta!!! zabłysłeś, nie ma co...tylko że to wcale śmieszne
                nie było...buhahaha
                • Gość: ha ha ha Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.volta.net.pl 29.09.06, 08:37
                  mój post oczywiście do Voyagera
                  • voyager747 Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 29.09.06, 11:05
                    a " zabłysłeś" to po jakiemu jest, bo nie wiem i ja wcale nie byłem urażony
                    tylko się uśmiałem. Jeśli ktoś ma jakieś pojęcie o samolotach, to dla niego jest
                    śmieszne, Ty hahaha jak widać... nie masz.
              • Gość: ania Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: 212.160.191.* 29.09.06, 09:57
                Voyager, tak strasznie urażony się poczułeś? Z biura można się śmiać, a z
                turystów nie?
                • voyager747 Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 29.09.06, 11:06
                  Nie byłem urażony, tylko się uśmiałem.Można się śmiać ze wszystkich.
                  • Gość: anka Klientka biura IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 03.10.06, 11:48
                    Bylam kiedys swiadkiem sceny w pewnym biurze.
                    Biuro jest czynne do 17 tej, okolo 16,30 wchodzi do biura 30 letni facet
                    ubrany sportowo i mowi: Interesuje mnie ten wyjazd do Nepalu dla dwoch osob.
                    ( koszt dla jednej osoby to 18 000 zł)
                    Wlascicielka biura - no wie pan za 30 minut zamykamy, niech Pan przyjdzie
                    jutro- ta daleki wyjazd.
                    Klient ????? wychodzi
                    wlascicielka (pancia) komentuje- tak ubrany napewno go nie stac na ten wyjazd.
                    Normalny to by przyszedl w garniturze.
                    ?????????????

                    Bez komentarza
                • Gość: ja Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.derbynet.pl 02.10.06, 18:31
                  No właśnie w temacie się śmiejemy z turystów... i jak ktoś wyskoczy z jednym
                  tekstem o biurze to od razu jest zły :|
                  Więc to chyba wy jesteście urażeni.
                  (btw, nie chce nikogo urazić, ale ten ktoś kto pisał poprzedniego posta,
                  powinien chyba 5 razy pomyśleć za nim coś napisze i jeszcze najlepiej
                  przeduskutować to z kimś kto ma mniejsze kłopoty z myśleniem, bo potem się to
                  naprawdę nieprzyjemnie czyta :( )
                  • Gość: ja Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.derbynet.pl 02.10.06, 18:32
                    chodzi mi o post na który odpowiadałem oczywiście, żeby nie było nieporozumień :)
                • Gość: Gosia Taki temat na forum to dno! IP: *.pedhemat.am.wroc.pl 03.10.06, 16:32
                  Co by było gdyby np. lekarze nabijali się w internecie ze swoich pacjentów?
                  albo sędziowie z oskarżonych? albo spowiednicy ze spowiadających się? a wy,
                  pracownicy biur podróży, za kogo się uważacie? nie dość wam, że rzesza klientów
                  codziennie gdzieś w Polsce w jakichś biurach podróży robiona jest w konia za
                  własne pieniądze, to jeszcze robicie sobie z nich jaja! Jeśli o mnie chodzi,
                  nikomu z was juz nie dam okazji do śmiechu.
                  • Gość: zocha Re: Taki temat na forum to dno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 17:12
                    Nie zgadzam się z twoją wypowiedzią, jest wiele wątków (chociaż by na forum
                    gazety) które przedstawiają śmieszne i zabawne sytuacje z różnych dziedzin
                    życia i branży. Poczytaj sobie forumhumorum :)

                    Jeśli o mnie chodzi,
                    > nikomu z was juz nie dam okazji do śmiechu.

                    Dziwnie tak już nigdy nigdzie nie wyjeżdżać....

                    Troszke więcej luzu
                    Pozdrawiam
                  • drzejms-buond Re: Taki temat na forum to dno! 03.10.06, 17:29
                    Gość portalu: Gosia napisał(a):

                    > Co by było gdyby np. lekarze nabijali się w internecie ze swoich pacjentów?
                    >
                    a byłoby to:
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=305
                    :-P)

                    ludzie to GŁUPKI! WSZYSCY ! NIECH tam wszyscy nabijają sie ze
                    wszystkich..bo..czemu nie?
              • dunia77 Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 29.09.06, 13:07
                No to raczej znajomoscia modeli samolotow sie nie popisales, hehe...
                • voyager747 Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 29.09.06, 13:55
                  Nie bardzo wiem o co Ci chodzi. HE hE hE. Proszę wytłumacz, bo chyba jestem za
                  głupi.
                • kragg Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 02.10.06, 17:53
                  > No to raczej znajomoscia modeli samolotow sie nie popisales, hehe...

                  a o co? U was w biurze podczepiają dodatkowe zbiorniki paliwa do 737?
                  Czy może tankujecie w powietrzu?

                  :P
                  • Gość: patart [...] IP: *.nest.gliwice.pl 02.10.06, 23:35
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: tratap [...] IP: *.gnupg.org 03.10.06, 01:55
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: bintang tak IP: *.autoline.com.au 03.10.06, 09:15
                    nasze biuro podrozy zawsze podczepia zbiorniki paliwa w naszych 737-800, mamy ich 15 w hangarze. wszystkie biura podrozy maja swoje samoloty i personel do ich obslugi (np. do tankowania, nawet w powietrzu).

                    Piotr Kowalski
                    Biuro Podrozy S.A.R.S. Travel
                    ul. Ukladowa 6/12
                    Czarna Gorna, woj. Podlaskie
              • Gość: bintang to jeszcze nic! IP: *.autoline.com.au 03.10.06, 09:11
                A jak sie ja pytalem w biurze podrozy o predkosc ladowania Boeinga 737-200, rozpietosc skrzydel i numer seryjny systemu do naprowadzania ILS to tez nie wiedzieli, no jacys idioci chyba!

                Hahahaha :)
                • Gość: gość Re: to jeszcze nic! IP: *.chello.pl 03.10.06, 20:23
                  jedni sie interesują samolotami a inni geografią, ale o międzylądowaniu to
                  pracownik biura chyba powinien wiedzieć.
              • Gość: lisa Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.10.06, 11:24
                Pracownik B.P musi znac dobrze ofertę, ktorą sprzedaje! nie musi się znać na
                samolotach!!!
      • karol64 Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 03.10.06, 10:26
        > K:-Wylecieć dziś, wrócić jutro. Nie ma???!!! XXI wiek proszę pani mamy!!!

        A co tu śmiesznego ?
        Klient chciał gdzieś na kolację polecieć samolotem.
        Nasz klient nasz pan :-)
      • karol64 Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 03.10.06, 10:50
        > K:-Proszę pani, czy może mi pani rozszyfrować ten skrót KOS??????

        To jest śmieszne ?
        • Gość: :/ Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 12:21
          Dokładnie... Klient ma prawo nie wiedzić co oznacza jakiś durny skrór (KOS).
          Pracownik biura obsługujący klientów, który śmieje się z takich rzeczy powinien
          zastanowić sie nad zmianą zawodu...
          • Gość: :/ Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 12:22
            miało być "skrót" sorry za literówkę
          • Gość: eee..... eeeeee...... IP: *.resetnet.pl 03.10.06, 16:35
            Chyba to jednak Ty nie zajarzyłeś....
          • Gość: jaco Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 08:23
            pewnie, że tak. porobili tych skrótów i nie wiadomo co to wszystko oznacza.
            jakieś R.O.D.O.S czy K.R.E.T.A. co to wszystko do cholery oznacza!?!?!?!
      • matya Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 03.10.06, 12:28

        > K:-Proszę pani, czy może mi pani rozszyfrować ten skrót KOS??????

        no a co to znaczy? uprzejmie donosze ze nigdy nie korzystalam z biur podrozy bo
        wypoczynek potrafie sobie zorganizowac sama, jednak zeby przypadkiem nie
        popelnic gafy w towarzystwie wolalabym wiedziec:)
        • Gość: k Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 12:31
          Kos - chodziło zapewne o wyspę w Grecji. Czyli nie jest to skrót. I to jest
          śmieszne.
          • Gość: MONISIAKRZYSIA Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 23:08
            Acha,to jest śmieszne?!Więc cha cha cha...ŻENADA!!!!!!!!!
        • Gość: annie2003 Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: 213.17.173.* 03.10.06, 12:35
          Kos to nazwa wyspy greckiej..
          • matya Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 03.10.06, 12:48
            a jesli chodzi o wyspe to tak, jednak nie pojawila sie taka informacja w
            tekscie:) napisane kapitalikami wprowadza w blad bo skad mam wiedziec czy
            pracownicy biura podrozy nie maja jakichs magicznych skrotow:)
            • grecja-ellada A propos skrótowców 03.10.06, 13:19
              Zaskoczeniem dla mnie było pytanie klienta co oznacza skrót WAW, RHO
              Podeszłam do sprawy poważnie, bez śmiechu bo zdałam sobie sprawe, że to co dla
              mnie jest jasne i oczywiste - nie dla każdego musi takowym być.
              Odp: WAW to skrót lotniska Warszawa, RHO to skrót od lotniska na Rodos

              Nie piszcie tu, że się naśmiewam, bo tak nie jest, ja też u mechanika pytałabym
              się o rzeczy, które on uznałby za prostackie.
        • Gość: kwiatek Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 12:51
          Naprawdę nie wiecie co oznacza skrót KOS ?? ;)
          KOS - to naprawdę Kosmiczny Odlotowy Samiec biura podróży!!! hihihi
          • drzejms-buond Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 03.10.06, 17:35
            Gość portalu: kwiatek napisał(a):

            > Naprawdę nie wiecie co oznacza skrót KOS ?? ;)
            > KOS - to naprawdę Kosmiczny Odlotowy Samiec biura podróży!!! hihihi

            a KOS to nie jest przypadkiem skrót od lotniska w KOS ALINIE
            :-D))
        • Gość: dzia Kos IP: 195.214.216.* 03.10.06, 14:09
          a atlas masz?
          • matya Re: Kos 03.10.06, 14:26
            A owszem, o miejscu zwanym Kos slyszalam:) Jednak nazwa KOS, napisana w poscie
            tak wlasnie , sugeruje jakis tajemniczy skrot:) Pisanie duzymi literami oznacza
            ze wyraz jest skrotem albo oznacza, ze ktos krzyczy. Tyle mowi netykieta:P
        • Gość: lola KOS to Grecka wyspa!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.volta.net.pl 03.10.06, 15:29
          j.w.
        • drzejms-buond Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 03.10.06, 17:33
          matya napisała:

          >
          > > K:-Proszę pani, czy może mi pani rozszyfrować ten skrót KOS??????
          >
          > no a co to znaczy? uprzejmie donosze ze nigdy nie korzystalam z biur podrozy bo
          > wypoczynek potrafie sobie zorganizowac sama, jednak zeby przypadkiem nie
          > popelnic gafy w towarzystwie wolalabym wiedziec:)
          >
          >

          KOS wygrywa póki co...
          :-D)))))))
          może ktos ich uświadomi co to takiego ten KOS?
          czy może wszyscy , za Lepperem, będę latać na tą..jak jej tam ,
          wyspę Lastminyt? bo wszyscy latają to i on chce...
          ?
          • grecja-ellada Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 03.10.06, 19:22
            KOS takie oznaczenie w liniach lotniczych ma lotnisko na wyspie Kos.
            Nikt nie krzyczy, tak kiedyś napisano i w taki sposób (pisząc wielkimi literami)
            bukuje (rezerwuje się) bilety lotnicze w systemach SART ect.
            • Gość: Genia Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: 83.238.130.* 03.10.06, 19:50
              Kos ma oznaczenie KGS, ale mniejsza z tym. Było napisane dużymi literami KOS,
              bo to była oferta na oknie, która wisiała obok KRETY i EGIPTU, był hotel, cena,
              termin itp. Mam nadzieję, ze wreszcie wyjasniłam.Pozdrawiam (szczególnie
              Toolkiena)
              • Gość: gosc Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: 217.153.39.* 05.10.06, 16:23
                KOS to lotnisko Sihanoukville w Kambodzy.
                A lotnisko na wyspie Kos w Grecji ma oznaczenie KGS.
    • Gość: Paola Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: 83.238.130.* 29.09.06, 09:18
      - dwa razy na chybił trafił proszę!!
      - Prosze Pana tutaj jest biuro podróży, Totolotek jest obok
      - Tak wiem!! ale tam jest zamknięte!!
      • Gość: gość Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.kasa-chorych.silesia.pl 29.09.06, 10:31
        widząc na szybie naklejkę biura pozdróży Rainbow Tours klient wchodzi i pyta
        czy może zostawić odkurzacz do naprawy :)
    • Gość: svamp Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 10:52
      - Proszę pana, mój syn jest na obozie w górach*, i chciałabym się dowiedzieć,
      czy żywność mają dostarczaną kolejką linową?

      *obóz wędrowny w Bieszczadach
    • emib3 Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 29.09.06, 13:14
      Pytanie telefoniuczne klinetki, która niedługo ma wylecieć na wczasy:
      "Proszę Pana, a kamizelkę ratunkową to ja mam założyć zaraz jak wsiądę czy
      dopiero jak będzie katastrofa?"
    • emib3 Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 29.09.06, 13:16
      Klient: Proszę Pani chciałbym pojechać z tego samego biura, co mój szwagier.
      Pracownik: A pamięta Pan moze jakie to biuro?
      Klient: Tak. To biuro, to Last Minute.
    • Gość: Paola Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: 83.238.130.* 29.09.06, 13:24
      K:-Ja bym chciała jechać na Kubę
      A:-Czy to ma być wycieczka objazdowa czy pobytowa?
      K:-no to przecież pani niech mi powie!!
    • Gość: Paola Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: 83.238.130.* 29.09.06, 13:26
      -może mi pani cos z innego biura zaproponować? Np. z Triady, bo Triada to takie
      prestiżowe, a to TUI to takie przereklamowane!
      • Gość: loona Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: 80.72.40.* 29.09.06, 14:04
        Proszę Pani, a jak syn bedzie na obozie to bedzie gdzieś tam mógł sobie prać i
        wieszać pranie.
        • Gość: Lolek Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.itaka.pl 29.09.06, 16:12
          do mnie kiedys dzwoni klientka i pyta czy mam wczasy w analii i na polonezie.no
          prawie mnie z laci wyrwalo :-)
          • Gość: klient Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 11:38
            widze ze pracownicy itaka pl robia sobie zarty ze swoich klientow , dobrze
            wiedziec z ktorego biura uslug nie korzystac w przyszlosci...wzialbys sie lolek
            do roboty a nie robisz zla reklame itaka pl
            • Gość: kol@ Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: 80.73.217.* 03.10.06, 23:39
              a ty co, rachunku za poczucie humoru w tym miesiacu nie opuaciues? jak ktos
              gluopty wygaduje, to sie pozniej z niego smieja, proste..
    • Gość: bbb Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 18:15
      klient: prosze Pani ja bym chcial sie zapytac o wycieczki na Terefere (jak sie
      okazalo chodzilo o Teneryfe)

      Jedna Pani, ktora ciaga swoje dzieci na wakacje po roznych zamkach i klasztorach
      (zeby sie historii uczyly) koniecznie chciala jechac do Egiptu i mieszkac w zamku.

      A jeden Pan zapytal: macie last majnet (nawet nie wiem jak to napisac)

      Czasami jest wesolo.
      • Gość: Aggie Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 18:22
        No, z tym last majnet to akurat poprawnie powiedział, bo nasze last minyt
        poprawne raczej nie jest. Ale z tego Terefere zdrowo sie uśmiałam.
        • Gość: powoy Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 11:47
          A ja z (Twojego) "majnet"
          • Gość: MONISIAKRZYSIA Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 23:17
            I ja też!Z "majnet" oczywiście,jeśli już...ŻENADA!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: gulgul Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.chello.pl 06.10.06, 20:40
              już wiem, żeby nie szukać pracowników wśród tłumoków z biur podróży. Zasada:
              Nasz klient ... najwyraźniej nie znana
              • Gość: zuz Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: 212.2.99.* 09.10.06, 18:09
                i po kwiatkach
        • Gość: leming Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.aster.pl 02.10.06, 16:32
          "Majnet"???!!! Ktos sie tu w glowke uderzyl... Po jakiemu to niby ma byc?
        • hohoho7 Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 02.10.06, 16:52
          www.m-w.com/dictionary/minute
        • Gość: bikerz Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 17:05
          no wlasnie to "nasze" "minyt" jest akurat. angielskiego to gdzie sie Pani
          uczyla, psze Pani?
        • Gość: toja Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 18:50
          nie wiem jaki język masz na mysli ale 'majnet' to w ogóle z angielskim nic nie
          ma wspólnego. Chyba, że to twoja własna wersja. pozdrawiam...
          • viking2 Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 03.10.06, 03:08
            Gość portalu: toja napisał(a):

            > nie wiem jaki język masz na mysli ale 'majnet' to w ogóle z angielskim nic nie
            > ma wspólnego. Chyba, że to twoja własna wersja. pozdrawiam...

            Ma, tylko ze nie oznacza minuty :).
            A co oznacza? Nie napisze, bo po pierwsze to nie na to forum, po drugie damy sa
            obecne, a po trzecie to nieletnia mlodziez moglaby przeczytac...
            • Gość: kiks Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.catv.net.pl 03.10.06, 11:15
              Masz na myśli la minette, tzn. kociaczek, smarkula?
              • viking2 Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 05.10.06, 02:21
                Gość portalu: kiks napisał(a):

                > Masz na myśli la minette, tzn. kociaczek, smarkula?

                Wlasnie. A Amerykanie z wlasciwym sobie wdziekiem probuja wymawiac francuskie
                slowa wedlug anglojezycznych zasad fonetyki i tak to im wychodzi...
        • Gość: truskawka Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: 80.93.5.* 03.10.06, 16:14
          Oj Aggie, taka madrala z Ciebie...tylko, ze akurat "minute" nie wymawia
          sie "majnyt", tylko "minyt"...tak, tak to nasze (nie Twoje niestety...) minyt
          jest jak najbardziej poprawne.
      • Gość: werzyk Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: 217.97.233.* 03.10.06, 15:37
        A do nas przyszli starsi panstwo (takie przemile dziadki) i zapytali od progu:
        - Czy ma Pani jakies lasta mineta???

        :)
    • Gość: bbb Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 19:14
      i jeszcze jedna Pani koniecznie chciala kupic pokoj typu siuta (suite) z
      lazienka z jakaczi (jacuzzi).

      Czasami ksiazka szyfrow potrzebna :)
      • Gość: kiks Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.catv.net.pl 03.10.06, 11:17
        A wiesz jak poprawnie wymawiać Jacuzzi?
      • Gość: kiks Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.catv.net.pl 03.10.06, 11:19
        A wiesz jak poprawnie wymawiać jacuzzi? Jeżeli "dżakuzi", to robisz błąd. Ta
        Pani coś słyszała i była blisko.
    • Gość: gonia Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 20:25
      Po podaniu klientowi godzin wylotu pada pytanie z jego strony:
      Rozumiem, że te godziny już nie podlegają negocjacjom ?
      • Gość: Paweł Z. Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.os1.kn.pl 29.09.06, 22:34
        Może po prostu żartował.
        Sam mam poczucie humoru właśnie tego typu.
        • Gość: pigi Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.za.digi.pl 29.09.06, 23:02
          Nasze Biuro miesci sie przy przystanku tramwajowym, i co jakis czas mamy taka
          sytuacje: wchodzi klient i pyta sie:
          k: macie bilety?
          bp: tak , a jaki to ma byc bilet: lotniczy, autokarowy?
          k: nie, ja chce tylko na tramwaj.

          kiosk ruchu:PP
    • mercy2 Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 30.09.06, 10:27
      Niedawna sytuacja:
      Klient: Intersują mnie wyloty w przyszłym tygodniu.
      Sprzedawca: A dokad?
      K: Nie ma znaczenia.
      S: To może Egipt?
      K: Nie, byłem w zeszłym roku.
      S:A Turcja?
      K: Tylko Europa mnie interesuje.
      S: To może Rodos?
      K: Mówiłem, że kraje arabskie mnie nie interesują !!!

      lub

      Klient: Chciałbym gdzieś polecieć w przyszłym tygodniu.
      Sprzedawca: Przykro mi nie mamy już wolnych miejsc w samolotach.
      K: To moze jakieś last minute ????

      I co Wy na to ????
      • Gość: wreck Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 11:29
        klient wchodzi do biura, siada, rozglada sie bez słowa dłuzsza chwile, spoglada
        na wystawione kolorowe katalogi i po chwili pyta:
        - same gazetki macie? papierosów nie sprzedajecie?!
        • Gość: Marek Dobre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 10:00
          Hahahaha dobre
    • Gość: kasa76 Klient: coś z last MINETA poproszę.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.06, 13:21
      ręcę opadły wszystkim w biurze
      • Gość: jaac-p Re: Klient: coś z last MINETA poproszę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 12:24
        Dlaczego? Toże ktoś nie zna angielskiego i nie zna przyjetego już zwrotu w
        turystyce to jakieś wielkie hallo? A nie lepiej po prostu wytłumaczyc?
        • Gość: dix A moze Tobie "przetlumaczyc" co to jest ... IP: 195.217.52.* 04.10.06, 19:47
          .... mineta ?
    • Gość: daries Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.06, 10:01
      A u nas było tak... Pani miała zapłacaić za wczasy 24 letniego syna w Tunezji -
      singla a więc cena była oczywiście wyższa niż normalnie z czego Pani nie była
      zadowolona, więc poprosiła nas, wręcz nalegała abysmy ją połączyli z dyrektorem
      tego hotelu w Tunezji to ona już mu powie co myśli o takich dopłatach... A że
      była godzina 20 to uprzejmie odpowiedziałyśmy że pewnie Pan dyrektor w tych
      godzinach już nie pracuje..
      • toolkien no straszne... 01.10.06, 13:07
        no straszne.... Jak Państwo muszą się męczyć z tymi upierdliwymi do
        obrzydliwości turystami... ? Siedzieliby lepiej ludziska w domu, zamiast
        włóczyć się po świecie i w biurach podróży byłby święty spokój. Nikt nie
        przeszkadzałby w piciu porannej kawy, nie niepokoił telefonami z niedorzecznymi
        pytaniami, nie świeciłby nikt oczami za niesolidność kontrahenta arabskiego
        itp. Nawet drukowanie katalogów byłoby zbędne, bo po co komu, skoro ludzie
        siedzieliby w domu przed telewizorami co najwyżej ogladając TRAVEL :). Wreszcie
        w biurach podróży byłoby tak, jak być powinno - PUSTO I CICHO :P
        • Gość: daries Re: no straszne... IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.06, 14:06
          nie ma sensu się tak od razu irytować... przecież chodzi o dziwne i zabawne
          zyczenia klienta... i chyba większość przyzna mi racje, że gdyby ktoś poszedł
          do sklepu mięsnego po kg ziemniaków to wszyscy bezlitosnie mogliby cieszyć sie
          na całego a jak do biura podrózy przyjdzie ktoś bo bilety tramwajowe, papierosy
          lub z równie dziwnymi innnymi rzeczami to od razu ze branża nic nie robi tylko
          kawke pije i wysmiewa wszystkich klientow... Oczywiscie nikt nie pomysli o tym
          ze niejednokrotnie na glowie stajemy zeby ktos mogl spedzic naprawde fajne
          wakacje za 700-800 zl... ze pracownicy biur sluza nie tylko informacja gdzie co
          i za ile ale niejednokrotnie dadza bardzo ale to bardzo wiele cennych
          informacji na temat miejsca wyjazdu... i to takich ktorych nie znajdzie sie w
          przewodniku ani na super stronach typu www.wszystkooegipcie...
          Eh.... to moze zmienmy watek na sprzedawcow aut... albo kuchenek lodowek itp...
          tak zebysmy teraz to my stali sie klientami....
          • voyager747 Re: no straszne... 01.10.06, 14:22
            Niektóre są nawet śmieszne, niektóre nieprawdopodobne ale przynajmniej można się
            dowiedzieć ilu pracowników biur podróży jest na tym forum, myślałem że mniej.
            • Gość: agnieszka rooming IP: *.aster.pl 02.10.06, 19:44
              do klientki korporacyjnej: proszę o podanie roomigu do hotelu
              klientka: rooming będą mieli włączeni pracownicy naszej firmy pan Józio i pan
              Kazio:-))))
              • Gość: anjay Re: rooming IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.10.06, 09:04
                wiekszosc z tych bledow polega na wprowadzaniu do jezyka polskiego nazw
                angielskich.
                Mozesz wyjasnic co to jest roomig ? A rooming - bo tez przyznam sie ze nie wiem?
                • Gość: Magda Re: rooming IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 13:02
                  Chodzi po prostu o zakwaterowanie w pokoju - warto spytać o której jest
                  godzinie, bo może okazać się, że po męczącej podróży z lotniska będzie się
                  jeszcze kilka godzin czekać na pokój, za to obniża to cenę, bo o jedną dobę
                  hotelową mniej...
                  Też nie rozumiem, dlaczego pracowników tak śmieszy nieznajomość angielskiego
                  wśród klientów, szczególnie, że sami najczęściej znają głównie turystyczny slang
                  i niewiele poza tym.
                  • agnieszk4 Re: rooming 09.10.06, 19:17
                    wyobraź sobie że większość pracowników biur podróży (przynajmniej tych dobrych)
                    zna przynajmniej jeden obcy język. U nas w pracy możesz chodzić na dwa za które
                    płaci firma.

                    a jak zauważyłaś napisałam że sytuacja dotyczyła korporacji czyli osób które
                    angielskim posługują się na codzień

                    pozdrawiam



                    Gość portalu: Magda napisał(a):

                    > Chodzi po prostu o zakwaterowanie w pokoju - warto spytać o której jest
                    > godzinie, bo może okazać się, że po męczącej podróży z lotniska będzie się
                    > jeszcze kilka godzin czekać na pokój, za to obniża to cenę, bo o jedną dobę
                    > hotelową mniej...
                    > Też nie rozumiem, dlaczego pracowników tak śmieszy nieznajomość angielskiego
                    > wśród klientów, szczególnie, że sami najczęściej znają głównie turystyczny
                    slan
                    > g
                    > i niewiele poza tym.
          • toolkien irytować??? a kto mówi ... 01.10.06, 18:43
            irytować??? a kto mówi, że mnie coś irytuje? napisałam tylko, że pracownicy
            biur podróży, mieliby o wiele lżejszy żywot, gdyby Polakom zechciało sie
            wreszcie podróżować BEZ UDZIAŁU POŚREDNIKÓW :):):)
            • Gość: pracownik bp Re: irytować??? a kto mówi ... IP: 157.25.200.* 02.10.06, 10:17
              w takim razie toolkien załóż forum pt:podróżować BEZ UDZIAŁU POŚREDNIKÓW :):):)
              a tutaj pozwól ze nadal posmiejemy sie z wesołych w naszych biurach sytuacji.
              Pozdrawiam.
              • Gość: xyz dobre - autentyk (od rezydenta) IP: 62.48.72.* 02.10.06, 10:38
                Gość kupił tygodniową wycieczkę na Kanary (Teneryfa), poleciał i już jest na
                miejscu. Na spotkaniu z rezydentem prosi go o załatwienie jednodniowej
                wycieczki fakultatywnej na Kubę. Rezydent mu na to, że to strasznie daleko, że
                trzeba przez Madryt lecieć, że w 1 dzień się nie da itp. Na co klient, mówi, że
                on nie chce lecieć, tylko statkiem popłynąć... Po kilku następnych minutach
                rozmowy rezydent zorientował się, że gość cały czas myślał, że jest na
                Karaibach (nie umie rozróżnić Kanarów od Karaibów) i dlatego na tę Kubę chciał
                płynąc statkiem...
                • voyager747 Re: dobre - autentyk (od rezydenta) 02.10.06, 11:47
                  To nawet śmieszne, ale większość ludzi jest niestety słaba z geografii.
                  • Gość: xyz Re: dobre - autentyk (od rezydenta) IP: 62.48.72.* 02.10.06, 12:14
                    ok, rozumiem, ze nie kazdy jest alfą i omegą z geografii, ale zeby nie
                    sprawdzic, gdzie sie leci na urlop. I to nie jest kwestia, malej odleglosic, tu
                    chodzi o tysiace kilometrow i inny kontynent :)
                    a jeszcze mam jedno - klient przesyła reklamacje z super hotelu 4* dołącza do
                    tego zdjęcia z pokoju - brud i syf. dział reklamacji przesłał fotki do
                    rezydentki, w celu weryfikacji, o co chodzi, bo hotel znany jest z luksusu.
                    Okazalo sie, ze gość polazł do innego, dużo gorszego hotelu i tam narobil zdjec
                    z syfnych pokoi.... - nie zly typ???
                    • Gość: viajero Re: dobre - autentyk (od rezydenta) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 17:44
                      Przecież całkiem niedawno takie samo wydarzenie miało miejsce w bądź co bądz
                      poważnej instytucji - Polskim Związku Łucznictwa. Zawodniczki zamiast polecieć
                      do miasta El Salvador w Salwadorze poleciały do Salvadoru w Brazylii...
                      • alex_koz Re: dobre - autentyk (od rezydenta) 03.10.06, 17:59
                        ja chce jeszcze smiesznych tekstow! pracownicy biur podrozy - czekam na kolejne!
                        :)
                • Gość: fcmumin Re: dobre - autentyk (od rezydenta) IP: *.ptvk.pl 02.10.06, 23:28
                  jak na razie dla mnie najlepsze!
              • toolkien Re: irytować??? a kto mówi ... 02.10.06, 13:13
                te sytuacje, jakie by nie były wesołe, dają Wam pracę - chyba ktoś o tym
                zapomniał i wrednie nabija się ze swoich chlebodawców - co wydaje mi się
                niesmaczne i niedojrzałe. Każdy turysta jest jaki jest, nie wszyscy ukończyli
                studia wyższe i nie wszyscy niestety mają pojęcie o savoir -vivre.
                Co do pozwolenia na dowcipkowanie, to ja nie jestem panem świata, żeby było
                konieczne aż ode mnie :):). To wolny kraj i każdy robi co mu się podoba, . A Ty
                nie musisz mi podpowiadać na którym forum i w jakim wątku będę się wypowiadać,
                bo posiadłam zdolność samodzielnego myślenia i piszę tam, gdzie mi się podoba,
                również tutaj.
                Pozdrawiam ciepło :)
                • Gość: loona Re: irytować??? a kto mówi ... IP: 80.72.40.* 02.10.06, 14:34
                  Zupełnie nie rozumiem takich ludzi jak ty. Po co te głupie komentarze i kąśliwe
                  uwagi. Niepodoba ci sie to co tutaj piszemy to nie czytaj tego poprostu.
                  Każdemu przyda się chwila rozrywki i parę śmiesznych historyjek. Życzę
                  większego dystansu do świata i samego siebie.
                  • Gość: gość Re: irytować??? a kto mówi ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 14:49
                    najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to,że Wy to robicie w pracy. Śmiejecie się
                    z klientów będąc własnie w pracy w biurze.
                    • Gość: xyz Re: irytować??? a kto mówi ... IP: 62.48.72.* 02.10.06, 15:13
                      a Ty niby gdzie jesteś?
                      • Gość: megi a gdzie szacunek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 14:15
                        Pewna pani wchodzi do biura, siada, pyta o to i o owo: a za ile, a kiedy, a
                        może jednak Turcja... Po chwili wyciąga z torebki pilniczek i piłuje sobie
                        paznokcie, nadal zadając pytania odnośnie ofert. To było szokujące! za grosz
                        szacunku.Pozdrawiam
                  • toolkien Re: irytować??? a kto mówi ... 02.10.06, 17:27
                    myślę, że kąśliwością nie dorównuję Tobie. Dystansu do rzeczywistości mam w
                    nadmiarze. Mam też nadmiar słowników ortograficznych - chcesz jeden?
                    Pozdrawiam :)
                    • Gość: dystans [...] IP: *.devs.futuro.pl 03.10.06, 09:44
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: he Re: irytować??? a kto mówi ... IP: *.chello.pl 03.10.06, 10:10
                    NIE PODOBA TO SIĘ PISZE ODDZIELNIE!
                  • Gość: Globtroter Re: irytować??? a kto mówi ... IP: *.aster.pl 03.10.06, 15:31
                    NIektore niby smieszne historyjki sa...zalosne! I ten watek jest strasznie
                    nuuudny...
                    • Gość: Karolina Re: irytować??? a kto mówi ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 17:25
                      Nikt Ci tego czytać nie każe. a to forum jest dla wszystkich. A może chcesz sie
                      z nas pośmiać?? Proponuje załozyc watek o głupotach biur podróży. Może tu bedzie
                      fajniej ? Co?? Mi sie to podoba i koniec. Życie jest zbyt krótkie by iść przez
                      nie poważnie..
                • iberia30 Re: irytować??? a kto mówi ... 02.10.06, 15:15
                  toolkien napisała:

                  > te sytuacje, jakie by nie były wesołe, dają Wam pracę - chyba ktoś o tym
                  > zapomniał i wrednie nabija się ze swoich chlebodawców - co wydaje mi się
                  > niesmaczne i niedojrzałe.

                  wyluzuj bo naprawde przesadzasz panie sztywny:-DDDD

                  >Każdy turysta jest jaki jest, nie wszyscy ukończyli
                  > studia wyższe i nie wszyscy niestety mają pojęcie o savoir -vivre.

                  no wybacz, ale jak ktos sam nie wie gdzie spedza urlop-Pan od Kanarow/Karaibow
                  to ....naprawde zenada i glupota w najczystszej postaci.
                  • Gość: zosia Re: irytować??? a kto mówi ... IP: 212.2.99.* 02.10.06, 15:47
                    dokładnie wiecej luzu Tolkien
                    • Gość: Aggie Re: irytować??? a kto mówi ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 15:52
                      Zwłaszcza, że na forach widać masę opinii turystów, którzy wręcz plują jadem na
                      biura podrózy i każde biuro jest dla nich ewidentnie naciągaczem. Lepiej sie
                      trochę pośmiać z gaf klientów, bo przecież nikt nie śmieje im się w twarz ani
                      nie wyzywa od debili i głupków.
                      Ja parę dni temu dzwoniłam do jednej klientki w sprawie wpłaty za wycieczkę, z
                      którą ta zalegałą od paru dni, a termin wyjazdu się zbliżał. Pani podnosi
                      słuchawkę, ja przedstawiam się, podając swoje imię, nazwisko i nazwę biura, a
                      Pani na to: A nie, to pomyłka. Dobrze, że zdążyłam wyjaśnić, zanim odłożyła
                      słuchawkę, że to ja sie przedstawiałam, a nie, że szukałam osoby o takim imieniu
                      i nazwisku.
                      • Gość: Maro Re: irytować??? a kto mówi ... IP: *.era.pl 02.10.06, 16:25
                        Przychodzi Toolkien na forum na temat śmieszności w Biurach Podróży i pyta czy
                        tu mozna pośmiać się z głupich agentów biur podrózy.
                        Niezły numer. Ha ha ha
                        • Gość: jaceek Re: irytować??? a kto mówi ... IP: 212.160.172.* 02.10.06, 16:40
                          LOL.
                          To tak jakby w sejmie zaczął dowcipy o kaczkach opowiadać :)
                    • toolkien Re: irytować??? a kto mówi ... 02.10.06, 17:18
                      zapewniam, że mam luzu więcej niż CI się wydaje :)
                      Pozdrawiam ciepło :)
                      • iberia30 Re: irytować??? a kto mówi ... 02.10.06, 19:42
                        toolkien napisała:

                        > zapewniam, że mam luzu więcej niż CI się wydaje :)
                        moze i masz ale jak widac, nie w kwestii poruszanej w tym watku.
                • Gość: master toolkien spadaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 16:15
                  spadaj na watki dla frustratów, tam się swietnie realizujesz.My też piszemy o
                  czym nam sie podoba, własnie tutaj
                  • Gość: web Re: toolkien spadaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 16:43
                    śmiejemy się, bo w biurach jest i wesoło i powaznie a czasami nerwowo. Praca z
                    ludźmi wymaga sporej dawki odporności. Dzieki poczuciu homoru nie wariujemy.
                    Tak więc wyluzujcie. Chyba, że w opisanych scenach odnajdujecie siebie.
                  • toolkien brawo agencie biura 02.10.06, 17:16
                    ... cóz za maniery i kurtuazja wypowiedzi. Róznica między nami polega na tym,
                    że mimo wszystko śmieję się z tutejszych postów, przy okazji nie obrażając
                    nikogo z Was. Nawet na forach obowiazuja pewne formy i kultura wypowiedzi.
                    Spadać? Czynię to z największa przyjemnością :)
                    Pozdrawiam
                • Gość: jaceek Re: irytować??? a kto mówi ... IP: 212.160.172.* 02.10.06, 16:47
                  > te sytuacje, jakie by nie były wesołe, dają Wam pracę - chyba ktoś o tym
                  > zapomniał i wrednie nabija się ze swoich chlebodawców - co wydaje mi się
                  > niesmaczne i niedojrzałe.

                  Te sytuacje dają pracownikom powód do śmiechu i chcą się nimi podzielić z
                  resztą świata. Chwała im za to.
                  Nie trzeba mieć IQ Dody, żeby zostać turystą. Pozwól tym, którzy demaskują u
                  innych braki w edukacji cieszyć się z tego, że znają lepiej geografię.
                  Sprawiasz wrażenie jakbyś bronił tych "nierozgarniętych" klientów. Czyżbyś się
                  z nimi identyfikował?
                  • toolkien Re: irytować??? a kto mówi ... 02.10.06, 17:25
                    po pierwsze jestem kobietą i Twoja (myślę niezamierzona) zmiana płci może wydać
                    się komuś niepoprawna politycznie :). Po drugie - nie bronię nierozgarniętych i
                    sprawnych umysłowo inaczej, którzy tak wiele rozrywki dostarczają Panom Agentom
                    w biurach podróży. Nie uważam też, że pracownicy biur znaja lepiej geografię -
                    może raczej mapę świata i to Ich jedyna przewaga nad turystami, którzy z mapą
                    są na bakier. Czy to powód do śmiechu z ludzi o niższym IQ? Według mnie to tak,
                    jakbym się śmiała z inwalidy, bo nie ma nogi...
                    • Gość: marocaine Re: irytować??? a kto mówi ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 20:25
                      wydaje mi się, że nieco przesadzasz - nie śmiejemy się z ludzi tylko z sytuacji.
                      poza tym są osoby, które jeśli czegoś nie wiedzą, to nie wstydzą się zapytać,
                      jeśli nawet coś głupiego powiedzą to nikt się z tego nie śmieje. ale są też
                      tacy, którzy udają, że wiedzą wszystko i sami stwarzają sytuacje, w których
                      budzą śmiech.
                      poza tym - czy nigdy sie nie śmiałaś z nikogo? nawet nie złośliwie, ale tak po
                      prostu, bo powiedział coś głupiego? każdemu się zdarza i tyle - mi nie
                      przeszkadza, że ktoś się ze mnie śmieje, jeśli ma powód i nie zamierzam mieć
                      wyrzutów sumienia, że śmieję sie z klientki, która np. pisze reklamację, że w
                      turcji w 5* hotelu musiala spać w rajstopach, bo sie bała, że ktoś ją zgwałci i
                      ona chce odszkodowania!!!! mój boże jeśliby rajstopy chroniły przed gwałtem ten
                      świat byłby całkiem niezły:))
                      • jureek Re: irytować??? a kto mówi ... 04.10.06, 13:35
                        Gość portalu: marocaine napisał(a):

                        > wydaje mi się, że nieco przesadzasz - nie śmiejemy się z ludzi tylko z sytuacji
                        > .
                        > poza tym są osoby, które jeśli czegoś nie wiedzą, to nie wstydzą się zapytać,

                        Jak ktoś nie wiedział, co oznacza skrót KOS i o to zapytał, to też się z niego
                        śmiali. Patrz drugi post w tym wątku.
                        Jura
                    • Gość: jaceek Re: irytować??? a kto mówi ... IP: 212.160.172.* 03.10.06, 08:38
                      1. Poprawne politycznie jest w dzisiejszych czasach nie zwracanie uwagi na
                      płeć.
                      2. Bronisz nierozgarniętych, bo krytykujesz tych którzy śmieją się z ich wpadek.
                      3. Czasami teksty są tak rozzbrajające, że powstrzymanie się od śmiechu jest
                      sztuką. Porównywanie tego do śmiania się z inwalidy bo nie ma nogi... szkoda
                      słów...
                      Chociaż... tak na marginesie dodam, że znam rozrywkowego staruszka, prawie
                      ślepego, który stale dowcipkuje ze swojej niedołężności prowokując ludzi do
                      tego, żeby nie krępowali się śmiać z zabawnych sytuacji które są przez to
                      stwarzane. Gdyby nie jego podejście miałby bardzo ponure otoczenie, które
                      pomaga mu z litości, a nie z sympatii.
                • Gość: eliza Re: irytować??? a kto mówi ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 21:41
                  ty toolkien ty jakis nawiedzony jestes - co jakis czas cie widze na jakims
                  forum i widze ze wszystkich pouczasz i probujesz udowodnic jacy sa wredni,
                  zawistni i leniwi. DAJ SE NA LUZ, nie naprawisz swiata
                • dies_lacrimarum Re: irytować??? a kto mówi ... 05.10.06, 08:40
                  A czy ja nie mogę nabijać się z głupoty mojego "chlebodawcy"???

                  Mi naprawdę czasem jest porządnie wstyd za nasz "towar eksportowy". I nie
                  pozostaje nic innego jak śmiać się z takich kwiatków...
              • Gość: truskawka [...] IP: 80.93.5.* 03.10.06, 16:26
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: asia Re: no straszne... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 10:51
          a ten pan to chyba sie na samolot spoznił i stąd ta krytyka.. ciekawe czy
          pracuje w urzedzie???
      • Gość: Richelieu* Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 21:48
        Gość portalu: daries napisał(a):

        > A u nas było tak... Pani miała zapłacaić za wczasy 24 letniego syna w
        Tunezji -
        >
        > singla a więc cena była oczywiście wyższa niż normalnie z czego Pani nie była
        > zadowolona,



        Dlaczego to takie oczywiste? Chce mieszkać w jedynce to płaci za jedynkę i
        penwie, że miałby taniej mieszkając w dwójce. Czy poza tą opłatą Twoje biuro
        pobiera też inne? Czyżby powrót do tzw. bykowego? Tego i ja nie darowałabym.
        • Gość: malutka Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.volta.net.pl 04.10.06, 09:54
          ojjj Ty to chyba nie bardzo sie orientujesz biedactwo:)))To nie biuro pobiera
          sobie opłate za to że ktoś kupuje wyjazd dla Singla tylko pokoje dla jednej
          osoby w hotelach sa droższe!!!Zawsze, u każdego touroperatora za wyjazd dla
          singla zaplacisz wiecej!!!Proponuje nie zabierać głosu jak sie czegoś nie wie:))
    • Gość: OŁPEN TRAFEL Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: 84.38.160.* 02.10.06, 17:13
      Wiam kolegów z naszego biura. Aleśwa urządzili te turysty
      • mibici Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 02.10.06, 18:50
        >te sytuacje, jakie by nie były wesołe, dają Wam pracę - chyba ktoś o tym
        >zapomniał i wrednie nabija się ze swoich chlebodawców - co wydaje mi się
        >niesmaczne i niedojrzałe. Każdy turysta jest jaki jest, nie wszyscy ukończyli
        >studia wyższe i nie wszyscy niestety mają pojęcie o savoir -vivre.

        Do szanownej Pani „toolkien”
        Uprzejmie proszę przenieś się na inne forum, jeśli nie pojmujesz idei tego, bo
        psujesz humor i niweczysz dyskusje, swoim smęceniem, a ja bym chętnie
        przeczytał jeszcze coś śmiesznego.
        Dziękuję

        PS
        Może potrzebujesz wsparcia psychicznego skoro znajdujesz się w tak kiepskiej
        kondycji.
        W razie czego pisz na priva.
        • Gość: annie2003 Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 18:54
          najlepiej niech skończą wszyscy.. to nie jest szkodliwy temat, pośmiać się
          trochę z takich michałków.. zresztą, pokażcie mi tych, którzy w pracy nie
          śmieją się z innych, nawet swoich klientów..
          poza tym, osoby, które tu przytoczyły te śmiesznostki, ani razu nie obraziły
          swoich klientów, nie nazwały idiotami itp, choć przyznaję, że niektóre
          wypowiedzi klientów są naprawdę powalające i powodują zwątpienie w ewulocje
          ludzkiego gatunku..
        • toolkien Re: Kwiatki zza turystycznego biurka 02.10.06, 19:58
          za propozycję wsparcia psychicznego serdeczne Bóg zapłać - nie skorzystam
          dlatego, że przy Twoim obniżonym nastroju gotowam popaść w depresję, a
          do "kiepskiej kondycji" - jak to wytwornie określasz - jest mi daleko w
          porównaniu z Tobą.
          Pozdrawiam
      • Gość: anonymous Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.ath.cx 03.10.06, 02:25
        Czyli to w Rzeszowie tak sie z turystów śmiejecie... Nieładnie, nieładnie :-P
    • Gość: gość Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.chello.pl 02.10.06, 18:16
      Jeśli wszyscy jesteście tacy mądrzy i pokończyliście studia i MBA to czemu
      pracujecie w biurach podróży za marne 1500 pln?? Powinniście być ich
      właścicielami, a nie tylko szarymi pracownikami.
    • Gość: Paola Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: 83.238.130.* 02.10.06, 18:39
      - Proszę Pani, my właśnie wróciliśmy z Hungary i znowu chcemy do Egiptu lecieć,
      ale tym razem do El Gułany.
    • Gość: Magnolia Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 18:42
      -dlaczego pani mówi „do Heraklionu”?, przecież to miasto się nazywa Iraklion!
      -tak ale Heraklion to jest polska nazwa
      -To jak? To każdy może sobie nazywać jak chce?

    • Gość: Magnolia Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 18:52
      Wprawdzie nie z autopsji ale też fajne :))))

      Do biura podróży przychodzi klient i mówi:
      - Mam 50 dolarów. Chciałbym za to jakieś niedrogie wczasy, ale żeby na miejscu
      była biblioteka, bilard, basen, siłownia, sauna, a w pokoju - telewizor,
      komputer i kino domowe.
      - Nie ma u nas czegoś takiego. Ale chce pan takie za darmo i to zagraniczne?
      - No pewnie.
      - Proszę się zgłosić do szwedzkiego więzienia.
    • Gość: Genia Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: 83.238.130.* 02.10.06, 18:56
      - Czy te oferty na wystawie gdzie pisze śniadania i obiadokolacje to są w tej
      opcji „ejcz bi”?
    • Gość: Paola Re: Kwiatki zza turystycznego biurka IP: 83.238.130.* 02.10.06, 19:04
      Czy może mi pani znaleźć jakiś hotel ą ękluziw na Futerwenturze albo na
      Lancelot??
    • ohnedich Hujgada,Hujgada... 02.10.06, 19:34
      tak przy mnie wykrzyknął słodki maluch z rodzicami,w jednym z biur,gdzie
      pracownica biura zaproponowała miłej rodzince Hurghadę.
      • Gość: dzitka Re: H..gada,Hujgada... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl