Dodaj do ulubionych

Wietnam - po

20.01.08, 00:44
Witam
pare przydatnych informacji z podrozowania po Wietnamie:
a) lot - najtaniej bedzie przez emiraty, kuwejt, arabie saudyjska
b) podrozowanie po Wietnamie
predkosc podrozna - 40 km/h nawet autobusem czy taksowka
motorynka - mozna wszedzie pozyczyc, najlepiej z automatycznymi
biegami (trzeba mowic, ze chodzi o automatic) - koszt ok 12
usd/dzien - kaski wliczone
samochod - tylko z kierowca, inaczej sie nie da
autobus - genialna i tania instytucja "open bus ticket" np
www.sinhcafevn.com/ - do tego maja tanie wycieczki - i taniej
sie nie da tego co oni pokazuja zwiedzic. np 2 dni w Mekongu z
noclegiem w przyzwoitym hotelu kosztuja 20 usd za glowe. maja tez
trasy laczone do Kambodzy
samoloty - Vietnam air - nowoczesne, tanie
c) noclegi - hotele od 15usd nadaja sie juz na ogol do mieszkania.
Chociaz ogolnie zasada - dostajesz to za co zaplacisz - niestety sie
sprawdza.
d) jedzenie - tanie i smaczne, co prawda karty w j.angielskim maja
przerobione ceny x2, ale i tak jest smiesznie tanio
e) zakupy - koszulki dobrej jakosci po ok 15pln, kiepskiej - 1 usd,
sa wszedzie. Buty do trekkingu - kupic nalezy w Hoi Ann (ok 60PLN),
plecaki male i duze wszedzie. Ogolnie - w Hoi Ann uszyja wszystko,
kwestia znalezienia dobrego krawca, zeby nie bylo zbyt duzo
poprawek. Buty szyja w 1 dzien.
e) zwiedzane - bylam w delcie Mekongu, Sajgonie, Mui Ne, Hoi Ann i
Hue. Mekong - motorynek wiecej nawet niz w Sajgonie, obled, ale
warto na 2-3 dni pojechac. Sajgon - do zwiedzania klasycznego jest
materialu na pol dnia, potem mozna juz tylko lazic po targach. Mui
Ne - w okolicy warto pojechac na wydmy, do swiatyni lezacego buddy -
ok 80 km petla w kier za Phan Thiet, w gory droga na Dalat. Wszystko
mozna objechac motorynka, bez wiekszych problemow. Hue - niesamowite
nekropolie z przelomu XIX/XX w i cytadela. Do zwiedzania grobow
lepiej wziac taksowke, bo trafic do nich nie jest latwo. nalezy
spisac z taksowkarzem, do ktorych grobow nas zawiezie. cytadela -
pieszo. Hoi Ann - starowka, sklepy i krawcy no i oczywiscie My Tho -
czyli maly Angkor Wat - tu warto pojechac o 5 rano, kiedy jeszcze
nie ma tlumow.
f)bankomaty - na kazdym rogu, visa i mastecard/maesto.
ogolnie - niestety w turystycznych miejscach strasznie oszukuja - np
przy wydawaniu reszty z duzych banknotow, na stacjach paliw,w kasach
biletowych, trzeba zawsze dokladnie liczyc wszystkie banknoty.
g)ceny w strefie bezclowej na lotnisku w Hanoi x 5 w porownaniu z
lotniskiem krajowym.
h) nawet na lotach krajowych wprowadzili zakaz wnoszenia plynow,
nozyczek itp.

POdsumowujac - warto pojechac. Kraj dobry do zwiedzania, bardzo
latwy i chyba duzo ciekawszy niz np Tajlandia.

Marzena
Obserwuj wątek
      • malawi3 Re: Wietnam - po 25.01.08, 23:12
        Po angielsku mowia wszedzie w jakims stopniu (wiecej, mniej, z
        okrponym akcentem lub okswordzkim) nie ma zadnych problemow z
        dogadaniem sie. Francuski duuuzo rzadziej. Pojawia sie tez rosyjski
        (bardzo duzo Rosjan tam zwiedza i plazuje).

        Wiza - w Warszawie zalatwialam, wniosek z ich strony, zdjecie i juz.
        No i 120 PLN. Czeka sie tydzien.

        Dlaczego ciekawszy niz Tajlandia - z Tajlandii moge sie wypowiadac
        na temat Chiang Mai, parkow Khao Yai, Bankgkoku Ko Tao i rundy po
        kraju samochodem od Banggkoku przez okolice Birmy, Khao Yai, Kaeng
        Krachan do granicy z Malezja, wiec nie widzialam oczywiscie
        wiekszosci kraju. Ale - zabytkow zdecydowanie wiecej i przekroj od
        VIw do XIX, a nawet lat 70-tych XX, czyli kazdy znajdzie cos dla
        siebie. Przyroda - bardziej roznorodna, bo i plaska delta i gory i
        pola ryzowe, suche wyzyny, dzungla. Wiekszy luz niz w Tajlandii,
        mniej zaczepiania (w sensie kup cos koniecznie), chyba jeszcze
        wolniej zyja i jakos mniej nachalnie. No i brak terrorystow, jak na
        razie, a maja i buddystow i hinduistow i chrzescijan, muzulmanow.
        Socjalizmu nie widac wcale (wiem, ze tam ludzie siedza w
        wiezieniach, ale dla turystow to ich socjalizm jest przezroczysty).

        Jakos bardziej mi sie podobalo smile)
        Aha - no i targi plywajace - Wietnamczycy ogolnie strasznie
        konkuruja z Tajlandia, chca byc od niej lepsi i z duma powtarzaja,
        ze ich targi sa autentyczne, a te w Tajlandii to dla turystow. No i
        sa pierwsi w produkcji ryzu na swiecie smile)

        Marzena
        • ahkoscian Re: Wietnam - po 30.01.08, 17:48
          malawi3, czy brałaś leki antymalaryczne?
          dzisiaj byłam u lekarza chorób tropikalnych, który powiedział, że w Wietnamie
          występuje najgorszy rodzaj malarii odpornej na wiele leków...
          powiem szczerze, że nie wiem jak podchodzić do wyjazdów i malarii, bo wg niego
          bez malarii jest Europa (nie cała) + Wyspy Kanaryjskie (nie wszystkie) +
          Mauritius i jeszcze kilka miejsc "równie pięknych"
          a ja nie mogę brać leków antymalarycznych...
          z jednej strony najgorszy rodzaj malarii a z drugiej w żadnej ofercie biur
          podróży nie widziałam informacji, by przed wyjazdem zgłosić się do lekarza i
          wziąć szczepienia...
          pytanie nr 2: jaki jest najlepszy czas, aby jechać do Wietnamu - i starać się
          objechać go z góry na dół?
          z góry dziękuję za pomoc
          A
          • malawi3 Re: Wietnam - po 30.01.08, 23:15
            hej
            bralam oczywiscie sad mam staly zapas lariamu, bo czesto jezdze. nie
            masz szans bez lekow - czesniej czy pozniej mozesz trafic na
            malarie, a to bywa choroba smiertelna.
            w ksiegarniach znajdziesz jeszcze ksiazke Kingi i Chopina "prowadzil
            nas los" o 5 lotenim stopie po swiecie. Kinga zmarla juz po
            napisaniu tej ksiazki, w Afryce, na malarie wlasnie. Czyli -
            niektorzy lekow nie biora i im sie udaje, a innym nie, tylko nigdy
            nie wiesz do ktorej grupy trafisz.
            Wiem, ze wiele osob nie bierze antymalarykow - ale tez wiele nie
            mysli np o aids czy zoltacze.
            informacjami z biur to sie lepiej nie kieruj - kazda wizyta u
            lekarza podnosi koszt wycieczki, a tego to raczej staraja sie
            uniknac.
            Jezeli nie ma zadnej opcji dla Ciebie z antymalarykami to albo
            zrezygnuj z takich krajow, albo dlugie rekawy, nogawki, odstraszacze
            komarow (spryskiwacze z DEET > 30%, moskitiera, itp. Ostatnio
            widzialam program na discovery o badaniach nad naturalnymi metodami
            odstraszania komarow (dziala trawka cytrynowa np) - tam gdzie ludzi
            nie stac na leki. W Ameryce Pol - trwaka dzialala, ale np w Afryce
            zaprzestali testow, bo bylo to nieetyczne, nie znalezli lokalnego
            substytutu.W Londynie jest specjalny instytut, ktory sie takimi
            rzeczami zajmuje.
            Ale krajow bezpiecznych masz duzo - Kanada, USA, Argentyna, Chile,
            Urugwaj, Australia, Nowa Zelandia, Japonia, Chiny, Mongolia, Rosja,
            Kazachstan, Uzbekistan, to plan na dlugie lata, a moze cos opracuja
            dla Ciebie smile))
              • joe_stru bez przesady... 01.02.08, 09:17
                Jeśli masz w planie podróżować wybrzeżem, a to chyba
                najpopularniejsza opcja, to daruj sobie antymalaryki. Dokładnie to
                sprawdzałem - na tym terenie szansa złapania malarii jest
                praktycznie zerowa. Tak hobbystycznie wypytywałem ludzi spotkanych
                po drodze, z dziesiątków krajów, i nikt nie brał żadnego leku
                prewencyjnie. Natomiast niektórzy mieli malarone ze sobą "w razie
                co", ale też nie wszyscy. Jeśli nie planujesz długiego pobytu z dala
                od wybrzeża, to jedź spokojnie. Trasa Sajgon - Hanoi jest fajna,
                tania i bezmalaryczna,pzdrsmile
                • malawi3 Re: bez przesady... 02.02.08, 22:34
                  joe_stru zapewne jestes lekarzem, ze takie rady czujesz sie
                  uprawniony dawac, tym bardziej, ze w poscie wyzej, na ktory
                  odpisywalam dziewczyna wyraznie napisala, ze lekarz medycyny
                  tropikalnej powiedzial jej ze w wietnamie jest malaria. mi zreszta
                  tez...
                  nic nie slyszalam jakoby ochrona przed komarami byla bliskosc morza.
                  komary trzymaja sie wody na polach ryzowych, a tych w Wietnamie
                  dostatek. natomiast malaria rzadko wystepuje powyzej 1000 m npm.
                  poczytaj sobie www.kingafreespirit.pl/kingapl/ zebys nie
                  musial sie kiedys zastanawiac czy Twoje swiatle rady komus nie
                  zaszkodza
                  a tu ze strony who na temat wietnamu..
                  Viet Nam
                  Yellow fever
                  Country requirement
                  A yellow fever vaccination certificate is required from travellers
                  over 1 year of age coming from areas with risk of yellow fever
                  transmission.

                  Recommendation
                  Yellow fever vaccine recommendation: no

                  Malaria
                  Risk
                  Malaria risk—predominantly due to P. falciparum—exists in the whole
                  country, excluding urban centres, the Red River delta, and the
                  coastal plain areas of central Viet Nam. High-risk areas are the
                  highland areas below 1 500 m. south of 18˚N, notably in the 4
                  central highlands provinces Dak Lak, Dak Nong, Gia Lai and Kon Tum,
                  Binh Phuoc province, and the western parts of the coastal provinces,
                  Quang Tri, Quang Nam, Ninh Thuan and Khanh Hoa. Resistance to
                  chloroquine, sulfadoxine–pyrimethamine and mefloquine reported.

                  Prevention
                  Recommended prevention in risk areas: IV
                  • joe_stru Droga mędrczyni.... 04.02.08, 08:50
                    malawi3 napisała:

                    > joe_stru zapewne jestes lekarzem, ze takie rady czujesz sie
                    > uprawniony dawac, tym bardziej, ze w poscie wyzej, na ktory
                    > odpisywalam dziewczyna wyraznie napisala, ze lekarz medycyny
                    > tropikalnej powiedzial jej ze w wietnamie jest malaria. mi zreszta
                    > tez...
                    > nic nie slyszalam jakoby ochrona przed komarami byla bliskosc
                    morza.
                    > komary trzymaja sie wody na polach ryzowych, a tych w Wietnamie
                    > dostatek. natomiast malaria rzadko wystepuje powyzej 1000 m npm.
                    > poczytaj sobie www.kingafreespirit.pl/kingapl/ zebys nie
                    > musial sie kiedys zastanawiac czy Twoje swiatle rady komus nie
                    > zaszkodza
                    > a tu ze strony who na temat wietnamu..
                    > Viet Nam
                    > Yellow fever
                    > Country requirement
                    > A yellow fever vaccination certificate is required from travellers
                    > over 1 year of age coming from areas with risk of yellow fever
                    > transmission.
                    >
                    > Recommendation
                    > Yellow fever vaccine recommendation: no
                    >
                    > Malaria
                    > Risk
                    > Malaria risk—predominantly due to P. falciparum—exists in the whole
                    >
                    > country, excluding urban centres, the Red River delta, and the
                    > coastal plain areas of central Viet Nam. High-risk areas are the
                    > highland areas below 1 500 m. south of 18˚N, notably in the 4
                    > central highlands provinces Dak Lak, Dak Nong, Gia Lai and Kon
                    Tum,
                    > Binh Phuoc province, and the western parts of the coastal
                    provinces,
                    > Quang Tri, Quang Nam, Ninh Thuan and Khanh Hoa. Resistance to
                    > chloroquine, sulfadoxine–pyrimethamine and mefloquine reported.
                    >
                    > Prevention
                    > Recommended prevention in risk areas: IV

                    ----> Jak sama bystrze podlinkowałaś, malaria nie występuje w
                    centrach miast,w delcie rzeki czerwonej i na przybrzeżnych równinach
                    na północ od Na Trangu. Masz link do strony malarone
                    www.malarone.com/malariamap.html
                    i poczytaj sobie o Wietnamie. Jeśli koleżnaka pojedzie na przykład z
                    Sajgonu, przez Da Lat, do Nha Trangu, a potem dalej do Hanoi
                    wybrzeżem przez Hoi An itd, to nic jej nie grozi. Jeśli nawet
                    producent Malarone podaje, że wspomniane częsci Wietnamu są wolne od
                    malarii, to raczej można mu wierzyć. W ich interesie jest dmuchać na
                    zimne i zachęcać do konsumpcji, a nie odwrotnie.
                    Także - masz ochotę- skarmiaj się Lariamem gdzie chcesz, ale
                    niekoniecznie zachęcaj do tego innych, jeśli nie ma to uzasadnienia.
                    Ale, sądząc po Twoim tonie(oh, z pewnością jesteś lekarzem itd)czas
                    który spędziłem tego posta, to czas stracony.
                    • oranjefanka wietnam, tez po, slow pare 17.02.08, 11:55
                      nie chce sie wtracac do dyskusji nt malarii bo to sprawa dla lekarzy;
                      jednak pisze pare slow, bo ktos, kto polecil lariam (mefloquine) na wietnam to
                      chyba powinien sie dobrze zastanowic zanim poleci to komus innemu; cos mi sie
                      nie chce wierzyc ze to lekarz tak zasugerowal;
                      ryzyko jest niewielkie, ale malaria podla i akurat mefloquine resistant, ale
                      proponuje sie wybrac do lekarza to wszystko jasno wyklaruje;
                      sensownych lekarzy o odpowiedniej specj. znalezc mozna w gdynii (tego sama nie
                      sprawdzilam) a na pewno w wwie, np. w centrum lim czy luxmedzie, na wizyte mozna
                      sie umowic tel.;

                      nie wiem dlaczego nie mozesz brac antymalarykow, ale jesli to kwestia ich
                      hepatotoksycznosci to tez wspolnie z lekarzem mozna podjac rozsadna decyzje;

                      co zas do inf. malawi3 wiekszosc potwierdzam, tez niedawno spedzilam miesiac w
                      wietnamie;
                      choc wg mnie - bylo taniej - 15 usd to byla max. cena za 2os. pokoj a w bardzo
                      sensownych warunkach nocowalismy, bez "wanny z hydromasazem", ale wszystkie
                      potrzebne rzeczy jak najbardziej, dobrej jakosci, oczywiscie ceny po
                      negocjacjach; na pewno zas nie okreslilabym tych warunkow jako takich w ktorych
                      "da sie mieszkac"
                      latalismy pacific airlines - tez taniej;
                      jedzenie - bardzo bardzo tanie, nauczylismy sie zamawiac z kart wietnamskich, fakt;
                      o dziwo nie mielismy problemow z oszustwami, nikt nie probowal przynajmniej nam
                      dac mniej niz tzreba;

                      generalnie tez podobalo mi sie bardziej niz w tajlandii i bardzo polecam kierunek;
                      no i fajnie jest zobaczyc i poludnie i polnoc, bo to dwa inne swiaty;
                      • malawi3 Re: wietnam, tez po, slow pare 17.02.08, 21:44
                        zgadzam sie w calej rozciaglosci.
                        zarelko tak polubilismy, ze kupilam ksiazke kucharska na miejscu,
                        moge podeslac pare przepisow smile

                        a gdzie bylas na polnocy? bo ja chce jeszcze raz tam sie wybrac,
                        wlasnie na polnoc.
                        • minimaniak Re: wietnam, tez po, slow pare 06.03.08, 13:34
                          Witam,

                          Jade za 3 tyg do Wietnamu. Trasa północ-południe i pozniej
                          poludnie polnoc strana zachodnia (mam 3 tyg) i zastanawiam sie czy
                          dam rade jesli nie to wroce z Sajgonu do Hanoi samolotem. Chce
                          omijac miejsca turystyczne wiec moze od razu pojade granica
                          zachodnia chociaz posiedzial bym rowniez na plazy. Jesli chodzi o
                          malarie to bylem u lekarza i takie tabletki mi przepisal. Nie sa one
                          dopuszczone do ogrotu na terenie RP wiec trzeba zalatwiac
                          sprowadzenie w Ministerstwie Zdrowia. Moze znacie jakis sklep gdzie
                          kupie mape bo bez niej nic nie moge zaplanowac. CZy ktos ma
                          porównanie wietnam wschodni (wzdłóż wybrzeza) i zachodni wzdloz
                          granicy - co lepiej zobaczyc. Zaznaczam ze nie interesuje mnie
                          turystyka tylko raczej trekking po wioskach. Pozdrawiam

                          Tomek
    • besir1 Re: Wietnam - po 23.03.08, 15:33
      pozdrawiam wszystkich watkowiczow z Dalat...po Sapa spodziewalem sie
      czegos w tym rodzaju, a trafilem na wielkie i brudne miasto sad
      Tomku - na wstepie - na granice zachodnia zupelnie nie starczy Ci
      czasu. Przytoczona predkosc podrozowania 40km/h dotyczy wylacznie
      glownej drogi krajowej z Hanoi do Sajgonu, a i to raczej noca.
      Wzdloz granicy zachodniej bedziesz mial wylacznie przejazdy bardzo
      krotkodystansowe i srednia predkosc przejazdu ok 15-20 km/h Jesli
      dodasz do tego czekanie na polaczenia, to przypuszczam, ze zejdziesz
      mocno ponizej 10km/h.
      Polecam natomiast wypozyczanie motorow...mozesz nawet wypozyczyc na
      jeden kierunek - na przyklad z Hanoi do Sajgonu. Dolicza Ci do
      dziennego wypozyczenia ok 100 dol za przywoz motoru na powrot do
      miasta , z ktorego wyjechales, plus dwa dni wypozyczenia, bo tyle
      trwa podroz. Motorki mozna wypozyczyc taniej, niz cena tu
      przytoczona. Automatyczna Yamacha 125 (naprawde zadziwiajaco mocna
      na polnocy kosztuje 8-10 dol, a na poludniu 5-6 dol na dzien. Lepszy
      motor- Kawasaki terenowe 250 cc to wydatek okolo 20 dol na dzien.
      Benzyna ciut ponizej 1$ za litr. Obecnie najlepszy kurs dolara to
      15500 VDN
      Co do malarii, to w porze suchej niebezpieczenstwo dotyczy niemal
      wylacznie delty Mekongu ( moim zdaniem miejsce nie jest warty straty
      czasu - brudna, zatruta rzeka, fatalne warunki sanitarne, swietne
      zarcie, ale gdy pomyslicie, ze pochodzi z tej rzeki....smile Najdrozsze
      na calej trasie z polnocy na poludnie jest Hoi An i Hanoi...to moje
      oczywiscie obserwacje. Najwiecej nieprzyjemnych sytuacji z
      niebotycznym wrecz zawyzaniem cen mialem w Hanoi i Sapa. Niestety
      polnoc Vietnamu jest zdecydowanie mniej uczciwa od poludnia! Jedna ,
      najwazniejsza rada...niczego nie zalatwiac w hotelu!!! Zadnych
      wycieczek, biletow itd. Oczywiscie sa tu i uczciwe hotele, lecz zbyt
      wielka mozliwosc trafienia na cholernych naciagaczy!
      Acha - to moja czwarta bytnosc w tym kraju, wiec juz cokolwiek
      poznalem, chociaz obecnie jestem tu najdluzej - 3 tygodnie...jutro
      juz wyjezdzam sad
      jeszcze raz pozdrawiam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka