Gość: jaceol
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.06.09, 22:11
W styczniu 2009 kupiłem imprezę lotniczą do Grecji od Neckermana w
tzw. „promocji”.
Neckermann wykazywał wyjątkową elastyczność do czasu wpłaty
zaliczki. Jest czerwiec i nagle dowiadujemy się, że w związku z
dużym wzrostem kursu Euro cena wyjazdu wzrasta o 10%. Sprawdzając
ceny kurów walut dowiadujemy się o najwyżej 5% podwyżce. Oczywiście
biuro może nabierać w ten sposób klientów, bo w umowie drobnym
drukiem zapisało taki paragraf. Ja z kolei nie mogę odstąpić od
umowy nie tracąc 20% ceny wycieczki…
Ten mechanizm podwyższania ceny jest stosowany przez sprzedawców
samochodów ipolega na tym, że cena samochodu w momencie zakupu staje
się znacznie wyższa od pierwotnej – bo trzeba jeszcze dokupić
wycieraczki, koło zapasowe, etc. Zdecydowany już klient, przy
podpisywaniu umowy decyduje się na zapłacenie wyższej ceny bo w
samochodzie siedzi już cała jego rodzina i ma przed oczyma drogę na
wakacje. To samo robi Neckermann. To MANIPULACJA – to ma nawet swoją
nazwę - „niska piłka”.
Dodatkowo dowiedziałem się, że „bezpłatne loty” do dowolnego miejsca
w Europie to wirtualna oferta, fikcja, wielkie „ssanie z palca”.
Oczywiście możesz drogi kliencie dostać taki przelot, ale nie wtedy,
kiedy chcesz, a jeśli już wiesz kiedy, to nie z lotniska, które jest
tobie najbliższe i nie w kierunku, który ci odpowiada. Inaczej to
wyglądało przed wpłatą zaliczki…
Co więcej pracownicy Neckermana (nie agenta, który wykazał wiele
starań i empatii), nie szanują klientów podczas próby wyjaśnienia
zawiłości ich promocji. Brak chęci porozumienia, obcesowość. Czy
mają za dużo klientów? Już na pewno wiem, że kolejne wakacje spędzę
z innym biurem, które szanuje klienta i nie zawyża i już tak
wysokich cen. KONKLUZJA: UWAŻAJCIE NA „PROMOCJE” NECKERMANNA!!! To
nabijanie ludzi w butelkę. Miałem nadziejże te czasy już się
skończyły…