Dodaj do ulubionych

październikowe in vitro

22.09.09, 23:19
Czytam już od dawna te wątki, miesiąc po miesiącu i nie mogłam się doczekać
kiedy w końcu i ja będę mogła się dopisać do któregoś z nich wink Dopisać się
nie dopiszę, ale oto sama zakładam smile Transfer przypadnie jak wszystko dobrze
pójdzie pod koniec października smile To moje pierwsze in vitro, jestem
przerażona i pełna obaw, ale mam nadzieję, że ostatnie... smile Dziewczyny
wpisujcie się smile
Obserwuj wątek
    • jag_2002 Re: październikowe in vitro 22.09.09, 23:35
      dopisuje sie, tez zamierzam podejsc w pazdzierniku
      • jogna1 Re: październikowe in vitro 23.09.09, 07:31
        Dziewczyny duzo wiem o metodach wspomagania ale o in vitro wiem
        najmniej. Moze dlatego,ze podchodze do IUI..Moge miec do Was prosbe?
        Odpowiedzcie mi na kilka moich pytan, chce sie dowiedziec czegos
        wiecej smile
        Rozumiem,ze zacyzna sie od stymulacji i wyhodowaniu pecherzykow (
        ile ma byc tych pecherzykow?). Pozniej punkcja jajnikow . Pozniej
        zaplodnienie jajeczek i po 2 dniach transfer. I teraz moje pytania:
        Ile to wszystko kosztuje? jesli np pierwszy transfer nie wyjdzie,to
        nastepny ile kosztuje?? Zarodki sa mrozone? Kiedy sie mrozi a kiedy
        nie? Czy jesli nie ma mrozaczkow to trzeba od nowa przechodzic
        stymulacje i pukncje??
        Z gory dzieki za odpowiedzi smile)
        Pozdrawiam i bardzo mocno za Was trzymam kciuki!!
        • jag_2002 Re: październikowe in vitro 24.09.09, 16:09
          pecherzykow ile wyjdzie, jajeczek zazwyczaj mniej
          koszty lekow liczy sie od ...
          tylko IV ma okreslona cene, teraz na podejscie na krotkim protokole w
          Bialymstoku mam zaplacic od 7 tys w gore (chyba 3 tys za IV, reszta to leki i
          noclegi)
      • aniaa25041982 Re: październikowe in vitro 24.09.09, 21:39
        Cześć dziewczyny ja też się dopisuje. jak wszystko dobrze pójdzie to zamierzam
        podejść w październiku. napiszcie coś więcej jaki protokół, gdzie się leczycie.
        pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie osoby starające się.
        • niunia90 Re: październikowe in vitro 27.10.09, 21:44
          A u mnie niestety... W 10dpt beta <1.
          W listopadzie spróbuje znowu...
    • aklewe77 Re: październikowe in vitro 23.09.09, 07:36
      witaj marysia....

      moje pierwsze podejście było 09-09 i tez wierzyłam że sie uda.....
      okazało się inaczej... teraz czekam na kolejny smile
      • ana_pe Re: październikowe in vitro 23.09.09, 07:57
        Witam Was! Jutro pierwszy zastrzyk decapeptylu.. Jesli wszystko
        pojdzie zgodnie z planem punkcja wypadnie ok. 19 pazdziernika.
        jogna1 cały program kosztuje od 8-12 tys. w zaleznosci od
        kliniki. Mnie podadza 3 dniowe zarodki, reszta jest hodowana i
        mrozona z tego co pamietam 6 dnia od zapłodnienia. Mroża zarodki,
        które dobrze rokuja, tzn. dobrze sie dziela i sa dobrej jakosci.
        Criotransfer kosztuje ok. 1 tys. zł. + leki i wizyty.
        Oczywiscie moze zdarzyc sie tak, ze wyprodukujesz tylko tyle
        jajeczej, ze nie wystarczy na mrozenie, a wtedy trzeba cały program
        od nowa. Ja za I razem miałam 15 pobranych jajek z czego w koncu
        zostało 8, ale bywa róznie.
        Na forum znajdziesz wiele watkow, poczytaj.
        Pozdrawiam Was kochane, oby pazdziernik byl szczesliwy dla nas!
        • zuzka787 Re: październikowe in vitro 23.09.09, 08:43
          Cześć smile
          Ja również się dołączam.Jestem po trochu wrześniowa i
          październikowa.Na początku września miałam punkcję ale nie doszło do
          transferu i w październiku będziemy próbować znowu wink
          Za wszystkie trzymam mocno kciuki
          Pozdrawiam smile
          • marysia_m24 Re: październikowe in vitro 23.09.09, 10:16
            Zdaje sobie sprawę, ze może się nie udać, ale nadzieja jest, gdyby jej nie było,
            to po co w ogóle byśmy podchodziły pierwszy raz.... wink
            • ana_pe Re: październikowe in vitro 23.09.09, 10:52
              dokładnie, nadzieja jest i przy kolejnych probach... Bedzie dobrze
              czuje to smileTrzeba zaklinać smile
              • nutella79 Re: październikowe in vitro 23.09.09, 12:04
                Czesc dziewczyny. Ja przeskakuje do was z sierpniowego watku.
                Pierwsze ICSI niestety nieudane, chociaz embriony byly bardzo ladne.
                Mam jeszcze 2 embriony i 7 owocytow zamrozonych. W polowie
                pazdziernika zapowiada mi sie transfer pingwinkow.
                Pozdrawiam.
                • marysia_m24 Re: październikowe in vitro 25.09.09, 18:24
                  Ja mam protokół długi, a leczę się za granicą, a konkretnie w Londynie. I w
                  związku z tym mam do Was pytanie... Od dzisiaj mam robić testy owulacyjne i jak
                  wyjdzie pozytywny, mam zadzwonić do kliniki i umówić się na USG za 8 dni. Ja
                  byłam tak oszołomiona na ostatniej wizycie, że nie zapytałam po co to USG, co
                  oni będą sprawdzać w 8 dniu po owulacji. Pielęgniarka powiedziała, że jak będzie
                  wszystko ok, to dostanę zastrzyk, ale co ma być ok? Też tak miałyście? Nie mogę
                  nic podobnego znaleźć na forum, a to moje pierwsze ivf i trochę się gubię w tym
                  wszystkim.
                  Z góry dziękuję za odpowiedź...
                  • aklewe77 Re: październikowe in vitro do marysia 26.09.09, 00:46
                    usg- będą monitorowali jak rozwijają się jajeczka i ile ich jest-
                    jezeli przyjmujesz jakieś hormony.
                    muszą monitorować cały okres owulacyjny...
                    Ja przy stymulacji musiałam się pojawiac 2-3 razy w tygodniu na usg.

                    pozdrawiam
                    • marysia_m24 Re: październikowe in vitro do marysia 26.09.09, 11:19
                      tak, tylko, że ja jestem jeszcze przed stymulacją, jeszcze nie przyjmuję żadnych
                      leków. Wiem, że po stymulacji obserwuje się jajeczka, ale teraz? Stymulacje
                      rozpoczynam dopiero od okresu w październiku. No i dlatego nie wiem po co to USG?uncertain
                      No nic nie ważne, pójdę to się dowiem, w każdym razie dziękuje za odpowiedź smile
                      • nutella79 Re: październikowe in vitro do marysia 26.09.09, 15:46
                        Marysia, moim zdaniem 8 dni po owu dostaniesz zastrzyk z wyciszacza
                        (decapeptyl lub jego odpowiednik). A od kolejnego cyklu zaczniesz
                        stymulacje.
    • claudia210184 Re: październikowe in vitro 26.09.09, 20:15
      Witam dziewczyny
      Pod koniec października także będę miała punkcję i transfer.
      To moje pierwsze in vitro. Bardzo się boję, ale tak pragnę dzidziusia, że
      wytrwam. Oby tylko się udało smile
      W której klinice się leczycie?? Moja to Provita.
      Pozdrawiam
      • jag_2002 Re: październikowe in vitro 27.09.09, 11:44
        jade do Bialegostoku
        • nutella79 Re: październikowe in vitro 27.09.09, 14:47
          Ja we Wloszech.
          • aklewe77 Re: październikowe in vitro 28.09.09, 08:15
            Invimed Wrocław
          • tania496 Re: październikowe in vitro 09.10.09, 14:52
            czesc nutela 79 ja tez lecze sie we wloszech mozesz mi napisac w
            ktorej czesci wloch i gdzie.moze jestesmy niedaleko od siebie,ja
            jestem w avellino... wszystkiego dobrego- pozdrawiam......
        • aniaa25041982 Re: październikowe in vitro 28.09.09, 16:37
          ja również jadę do Białegostoku jak wszystko będzie ok to 10 października.
          • nutella79 Re: październikowe in vitro 28.09.09, 17:46
            Witam poniedzialkowo.
            Co u was slychac? Kiedy macie planowany pick up?
            U mnie dzis 1 dc. Od jutra mam naklejac plastry z estradiolem na
            przygotowanie endometrium. Powiem wam szczerze, ze nie za bardzo
            wierze w powodzenie crio. Ze swierzaczkami jeszcze wierzylam, a
            teraz niestety wiem jakie sa realia...Najgorsze w tym wszystkim
            jest, ze na kolejna probe, bede musiala czekac do marca przyszlago
            roku.
            Bede jednak trzymac za was kciuki.
            Pozdrawiam.
            • claudia210184 Re: październikowe in vitro 28.09.09, 18:10
              Witam
              Ja dopiero 8 tabletkę Cyclo-Progynova dzisiaj biorę sad
              Strasznie mi się ten okres dłuży.
              Dziewczyny jak skończę brać 21 tabletkę to ja od razu zacznę stymulację czy
              jeszcze trzeba odczekać?

              Trzymam kciuki za was kochane!!!
              • kama-25 Re: październikowe in vitro 28.09.09, 18:18
                DZiewczyny które jada do Białegostoku u kogo podchodzicie? Ja
                załapie sie albo na listopad albo zdecyduje sie na przyszły rok
                • marysia_m24 Re: październikowe in vitro 28.09.09, 18:27
                  Nutella
                  Musisz wierzyć, że w końcu się uda. Podobno z mrożaczków częściej się udaje niż
                  ze świeżych zarodków wink
                  Ja czekam do październikowego okresu na rozpoczęcie stymulacji, już nie mogę się
                  doczekać, a czas tak mi się dłuży. Ale domyślam się, że bardziej będzie mi się
                  dłużyć jak będę czekać na wyniki bety smile Punkcja pewnie będzie pod koniec
                  października smile
                  Trzymajmy kciuki za siebie nawzajem smile
                  • ana_pe Re: październikowe in vitro 29.09.09, 08:05
                    hejsmile ja wczoraj wziełam ostatnią tabletkę mercilonu, za ok. 3 dni
                    okres i wizyta. Od 5 dc mam brac puregon, a juz od 6 dni kłuje się
                    decapeptylem.. Mój pick up wypadnie ok. 18-19.IX Jak u Was ?
                    • hesiunia Re: październikowe in vitro 29.09.09, 17:42
                      WItajcie
                      i ja I raz podejdę w pazdzierniku. juz sie nie moge doczekac i trzymam kciuki za
                      wszystkie pazdziernikowe smile
                      • dundun Re: październikowe in vitro 29.09.09, 19:08
                        Witam dziewczyny.
                        Czytam to forum od jakiegoś czasu. Przeżyłam nie jedno wzruszenie: wtedy kiedy
                        komuś się udało i kiedy stało się wręcz odwrotnie.
                        Jestem bardzo blisko zakończenia moich starań. Bo już w sobotę ma dojść do
                        transferu. Problem w tym, że mam tylko 2 zamrożone komórki i bardzo boję się je
                        stracić.
                        Przygotowuję się do tego dnia od lipca, wtedy przeszłam stymulację - bez
                        transferu - organizm źle ją zniósł. W następnym cyklu pojawiły się problemy z
                        owulacją. W tym dostaję kolejne dawki nowych leków i zapowiada się, że w końcu
                        dojdziemy do finału.
                        I tak bardzo się boję...

                        Trzymam kciuki za Wasze starania, dziękuję za Wasz optymizm, liczę na to że w
                        tym wątku pojawi się wiele szczęśliwych zakończeń.
                        • nutella79 Re: październikowe in vitro 30.09.09, 11:05
                          Marysia dzieki za mile slowa, oby bylo tak jak mowisz. Trzymam
                          kciukasy smile
                          Dundun witaj, no to jedziemy na tym samym wozku, mam 2 zamrozone
                          embriony. Chyba masz na mysli embriony a nie komorki? I staraj sie
                          podejsc do tego spokojnie, strach ci w tym nie pomoze...Powodzenia.

                          Zadzwonili do mnie z kliniki, 9.10 mam eko i pobranie krwi na
                          poziom estradiolu i pewnie w poniedzialek 12.10 bedzie transfer.

                          Mam do was pytanie, w przypadku kiedy jest transferowany zarodek 5
                          dniowy, kiedy mozna robic test. W ktorym dpt?

                          • dundun Re: październikowe in vitro 30.09.09, 19:34
                            Dziękuję nutella79 za przywitanie i słowa otuchy. Faktycznie mamy podobną
                            sytuację, a czy wcześniej podchodziłaś już do transferu? Mnie dziś pobrali krew,
                            jutro mam wiedzieć czy estradiol jest ok, wtedy zaczną rozmrażanie i jeśli to
                            się uda, a potem nastąpią podziały to w sobotę transfer.
                            Nie wiem czy uda mi się zachować spokój, ale życzę tego Wam i sobie teżsmile
                            Tym czasem pozdrawiam i mam nadzieję, że w październikowym wątku nie zabraknie
                            dobrych nowin.
                • jag_2002 Re: październikowe in vitro 30.09.09, 22:10
                  13.10 wizyta w cyklu poprzedzajacym i ustalenie stymulacji, okolo 29.10 punkcja
                  • nutella79 Re: październikowe in vitro 01.10.09, 19:57
                    Czesc dziewczyny.
                    Dundun, tak mialam transfer pieknych embrionow, ale niestety nie
                    zostaly ze mna. Tym razem odejde to tego transferu z wiekszym
                    spokojem. Co ma byc to bedzie, ja nie mam na to zadnego wplywu.
                    Daj znac jak poszlo.
                    Jag to testowanie bedzie juz w listopadzie?
                    Powodzenia dla wszystkich wink

                  • hesiunia Re: październikowe in vitro 01.10.09, 20:07
                    jag_2002 mam dokładanie te same terminy-bede "słała " Ci dobre myśli.. mam
                    nadzieje ze sie uda
            • atw77 Re: październikowe in vitro 21.10.09, 23:20
              Witam,podchodze do isci w Anglii.Zaczelam wyciszanie od
              1pazdziernika zatrzykami z Suprecur(Buserlin),16tego bylam na
              usg,ale srednica pecherzykow byla 1.3mm a w klinice chca uzyskac
              1,7mm(jesli dobrze zrozumialam),grugie usg wyszlo lepiej ale jeszcze
              im sie cos nie podobalo.pobrali mi krew na hormony,dzis
              dzwonilam,powiedzieli mi ze wyniki sa dobre i nadal mam kontynuowac
              Suprecur w brzuch i od piatku 23.10 mam zaczac stymulacje w nogi
              preparatem Merional az do nastepnej wizyty 30tego.W klinice
              powiedzieli mezowi ze kobieta moze byc trudna i miec objawy podobne
              do menopauzy...nic takiego mnie sie nie zdarzylo,az do dzis,dostalam
              jakies dziwne nastroje,bolesne wypryski na twarzy i konski apetyt
              oraz nudnosci.Poza tym spotkalam kolejna znajoma,ktora po dwoch
              latach staran zaszla i dzis sie dowiedzialam.Cieszylam sie jej
              radoscia ale w domu cos mi puscilo i sie poryczalam,chyba
              podwiadomie boje sie ze sie nie uda...chociaz wczesniej nie mialam
              takich nastrojow.I tu mam pytanie do was,wiem ze w Anglii po
              transferze nie podaja progesteronu na podtrzymanie i zastanawiam sie
              czy moge na wlasna reke zazywac progesteron i jesli tak to jaki
              preparat,w jakich dawkach i jak go zdobyc???odpowiedzcie,prosze.
    • aniaa25041982 Re: październikowe in vitro 01.10.09, 22:45
      Cześć dziewczyny.
      Mam pytanie czy może orientujecie się ile może trwać okres po dipherelinie
      ponieważ u mnie już 7 dzień i końca nie widać. Martwię się bo od niedzieli mam
      wstawić gonal a później wyjazd do Białegostoku.
      Pozdrawiam.
      • dundun Re: październikowe in vitro 02.10.09, 15:50
        Hej dziewczyny.
        Nutella79 - wiesz co podobno w ostatnich miesiącach mają lepsze wyniki z
        "mrozaczków" niż ze "świeżaczków " ( przynajmniej w Invimedzie) dlatego myślę,
        że tym razem Ci się uda i masz takie zdrowe podejście - to pewnie pomaga. I
        rozmawiałam w tym tygodniu
        z moim lekarzem, że jednak przy transferze zaraz po stymulacji dziewczyny są po
        prostu wymęczone, zdarzają się przestymulowania, dlatego to drugie podejście
        jest jednak pewniejsze - spokojniejsze dla organizmu. Trzymam za Ciebie kciuki -
        bardzo mocno.
        A u mnie niestety znowu pod górkę - estradiol za mały - także nici z
        jutrzejszego transferu. W poniedziałek sprawdzimy jeszcze raz czy urósł. Niby
        jakaś szansa jeszcze jest, a jak nie to kolejny cykl przygotowawczy.
        Pozdrawiam Was.
        • nutella79 Re: październikowe in vitro 04.10.09, 11:49
          Dundun mam nadzieje, ze w poniedzialek estradiol bedzie OK i bedzie
          jednak ten transfer. Jestes stymulowana estrogenami? Ja mam plastry
          climara 50, w ulotce czytalam, ze sa dla kobiet w okresie
          menopauzy indifferent...
          • dundun Re: październikowe in vitro 04.10.09, 17:53

            Nutella79, szczęśliwie w tej samej ulotce, przynajmniej w Estofenie jest jeszcze
            kilka innych zastosowań. Także zdecydowanie nie bierzemy tego do siebie, prawda smile?
            Jak reagujesz na te plastry? Bo ja na ten Estrofen niestety kiepsko: nudności,
            bóle głowy, ogólne rozedrganie. W następnym cyklu mam też mieć jakieś plasterki,
            dlatego pytam jak Tobie jest po nich. No a jutro po południu już będę wiedziała
            co z tym estradiolem.
            Tym czasem pozdrawiam.
            • jag_2002 Re: październikowe in vitro 04.10.09, 20:49
              Estrofem jest rewelacyjny - ja juz powoli dochodze do menopauzy, mam niski
              estradiol i Estrofem mi dobrze robi - energia, cera, wlosy smile
              • dundun Re: październikowe in vitro 05.10.09, 13:30
                Kurcze, jag_2002 to Ci serdecznie zazdroszczę, ja po Estrofemie śpię, a cerę mam
                bardzo złą, wręcz fatalną i nie chodzi tylko o twarz, ale całe ciało. A jak
                wizyta w Białymstoku?
                • dundun Re: październikowe in vitro 05.10.09, 15:05
                  Dzwonił doktor estradiol 440, progesteron 0,23 czyli jednak ma być transfer.
                  Czwartek. I dopiero teraz wpadłam w panikę smile
                • ewa_jabluszko Re: październikowe in vitro 05.10.09, 15:49
                  Witajcie.
                  Dziewczyny mam pytanie,Jestem po nieudanej inseminacji a teraz
                  bedziemy startowac do in vitro,i w zwiazku z tym chciałabym sie
                  zapytac jaki jest koszt calkowity takiej "przyjemnosci".
                  • marysia_m24 Re: październikowe in vitro 05.10.09, 20:41
                    Ja Ci niestety nie pomogę, bo do ivf podchodzę za granicą. Ale z tego co się
                    orientuję, to w Polsce jest to koszt ok.15tys zł razem z lekami i potrzebnymi
                    badaniami oczywiście smile
                    • ana_pe Re: październikowe in vitro 06.10.09, 07:59
                      Dziewczyny jak postępy? na jakim jestescie etapie? Ja juz biore
                      puregon, dr zmniejszym mi dawke decapeptylu i punkcja ma sie odbyc
                      wczesniej niz za pierwszym razem. Mam nadzieje ze sie nie
                      przestymuluje... dzis jade na wizyte. Pozdrowienia
                  • camela-5 Re: październikowe in vitro 06.10.09, 12:47
                    Jeśli chodzi o cenę to zależy pewnie od Kliniki, z jakich dodatkowych
                    opcji/procedur skorzystasz, jakie dawki leków masz przyjmować.
                    W moim przypadku w Invicta w Gdańsku całkowity koszt wyniósł 10700 zł (badania,
                    procedury, leki)
                    Transfer miałam wczoraj, wszystko już opłaciłam (w tym weryfikacje) więc chyba
                    już nic nie powinno dojść.
                    • dundun Re: październikowe in vitro 06.10.09, 20:59
                      Camela-5 trzymam kciuki za powodzenie wczorajszego transferu.
                      Mój ma być w czwartek. Mam prośbę napisz mi jak to się odbywa
                      w czasie, co dzieje się po? Czy natychmiast do domu, czy jakiś czas leżenia w
                      klinice? Nie zapytałam lekarza i teraz nie wiem jak zaplanować czas.
                      Pozdrawiam
                      • nutella79 Re: październikowe in vitro 06.10.09, 21:17
                        No to juz po pierwszym transferze. Nastepna dundun, ja w piatek
                        wizyta i transfer prawdopodobnie w poniedzialek.
                        Jak sie zachowujecie po transferze, lezycie? pracujecie normalnie?
                        Co mowia wasi lekarze?
                        • camela-5 Re: październikowe in vitro 07.10.09, 11:15
                          Podobno żyć normalnie ale oszczędnie, czyli bez sportów wyczynowych, dźwigania,
                          biegania po galeriach sad
                          Ja wzięłam na dzień transferu i dzień następny zwolnienie. Od dzisiaj jestem w
                          pracy. I powiem szczerze, nie wytrzymałabym ani jednego dnia dłużej w domu. Za
                          bardzo wczoraj nad tym wszystkim rozmyślałam i zamartwiałam się a tak dzisiaj
                          przyszłam o 7:30 do pracy i dopiero teraz znalazłam chwilkę wolniejszą (chyba
                          jedyną do 16). Tak wiec jak jesteś zajęta, to się nie zadręczasz bezsensownymi
                          pytaniami czy się uda.
                          Ja polecam jak najszybciej do pracy (no chyba, ze ktoś pracuje fizycznie gdzie
                          dźwiga itd)
                      • camela-5 Re: październikowe in vitro 07.10.09, 11:05
                        Przyjechałam jakieś 20 minut przed wyznaczoną godziną. Pewnie Ci powiedzieli, ze
                        masz mieć pełny pęcherz, tak więc nawadniaj się ale też bez przegięcia bo
                        transfer może się przesunąć w czasie i ciężko może być wysiedzieć jak Ci pęcherz
                        rozrywa.
                        Tak więc poprosili mnie jakoś z 30 minutowym poślizgiem. (to zależny ile w
                        laboratorium zajmie im czasu przygotowanie tego wszystkiego).
                        Na tej samej sali co pickup, siadasz na tym samym fotelu, pani z laboratorium
                        pyta się o dane Twoje i Twojego partnera, potem mówi ile i jakie zarodki podają
                        i ile mrożą. Na monitorze pokazują Ci te zarodki (blastocyty), które będą
                        podawać, pytają się czy widzisz nazwisko swoje które jest umieszczone pod tymi
                        zarodkami na monitorze.
                        Potem pani z laboratorium przynosi już te zarodki dla profesorska i on to podaje
                        do macicy. Wcześniej wkłada Ci wziernik czy jak to się tam nazywa, (co dla mnie
                        nie jest przyjemne) a jak aplikuje zarodki to nic nie czuć. Jednocześnie na
                        brzuchu przyciska urząd do badania USG (co nie jest przyjemne ze względu na
                        pękający z ciśnienia pęcherz smile)
                        No i to koniec.....do domku. Trwa to chwilkę.(Łukaszuk powiedział, że tak łatwo
                        poszło bo miałam pełny pęcherz) Od razu możesz iść do toalety zrobić siusiu smile
                        No i dostałam zdjęcie moich "pięknych" blastocytów smile
                        Oczywiście to wszystko miało miejsce w Invicta w Gdańsku, nie wiem czy też tam masz.
                        • nutella79 Re: październikowe in vitro 07.10.09, 12:03
                          W mojej klinice transfer brzebiega w ten sam sposob jak opisywala
                          camela z jedna roznica. Po transferze lezysz sobie spokojnie
                          godzinke i potem cie wypuszczaja.
                          Ja nie wiem co mam zrobic z robota. Moja praca to praktycznie non
                          stop delegacje. Albo samochodem 2 tysiace km tygodniowo albo samolot
                          i 3 do 10 godzinnych lotow + transport z lotniska do firm.
                          Co mi radzicie?
                          • ana_pe Re: październikowe in vitro 07.10.09, 14:38
                            w mojej tez tak jest, takze radze nie pic duzo bo potem nie da sie
                            wytrzymac z tym pecherzem
                            nutella79 ja osobiscie odradzam latanie! zmiany ciśnień
                            niekorzystnie wpływają na kobiete w ciazy smile nawet bardzo wczesnej.
                            Pozdrowienia
                            • dundun Re: październikowe in vitro 07.10.09, 17:51
                              Dziękuję dziewczyny za opisy.
                              To już jutro.
                              Nutella79 myślę, że kilka dni możesz zrobić sobie wolnego, szczególnie, że praca
                              jednak wymagająca. Ja wpisałam już sobie zwolnienie na jutro i piątek. Nie mam
                              zamiaru leżeć odłogiem ale nie chcę nigdzie pędzić, martwić się, że czegoś nie
                              dogram.
                              A w sobotę jestem już zmuszona normalnie żyć - mały wyjazd i kilka obowiązków.
                              Pozdrawiam Was.
                              Piszcie co u Was smile
    • jag_2002 Re: październikowe in vitro 08.10.09, 16:28
      Ja dopiero 13.10 mam wizyte w cyklu poprzedzajacym, od jutra estrofem.
      Do pracy bede chodzic, 2 razy nie chodzilam, raz chodzilam, teraz, poniewaz
      postanowilam, ze to juz ostatni raz, bardziej dla zasady, niz z nadzieja na
      powodzenie, do pracy bede chodzic, tylko dyzury odpuscilam. Punkcje wstepnie
      wyliczylam na 29.10, weryfikacja juz w listopadzie.
      • marysia_m24 Re: październikowe in vitro 08.10.09, 17:29
        Jag_2002 wygląda na to, że jesteśmy na bardzo podobnym poziomie smile Ja mam wizytę
        12.10 w cyklu również poprzedzającym i z moich wyliczeń wynika, że punkcja także
        będzie pod koniec października.... a więc transfer w listopadzie...smile
        • claudia210184 Re: październikowe in vitro 08.10.09, 21:13
          Witam dziewczyny!
          Ale wam zazdroszczę!!! Ja niestety mam cyste na jajniku, a zostały mi dwie
          tabletki wyciszacza sad
          Muszę znowu czekać punkcja dopiero w grudniu sad((
          Trzymam za was kciuki...
          • s.piotrowska in vitro- Artemida - Białystok 09.10.09, 10:58
            w niedzielę mam punkcję u prof. Wołczyńskiego z Artemidy
            długi protokół
        • atw77 Re: październikowe in vitro 17.10.09, 12:09
          wczoraj mialam piersze usg,pecherzyki rosna powoli,powiedzieli ze
          jest srednica 1.7 a powinna byc 3mm aby przejsc z suprecuru na
          merional.kolejne usg w poniedzielak a na razie zostaje przy
          zastrzykach z suprecuru.prawdopodobnie wszystko to za sprawa
          spoznionego okresu.
      • e_calineczka Re: październikowe in vitro 29.10.09, 19:24
        Witam,
        Ja mam mieć transfer koniec października, początek listopada ( Invicta - Gdańsk
        Dr.Łukaszuk ) więc mam nadzieję ,że bedziemy mieli piękny prezenty na Święta z
        mężem ! smile
        A ktoś może jest z Gdańska ?
    • vittoria.vetra Udane krio!!! Przesyłam fluidy ciążowe dla Was!:-) 09.10.09, 13:45
      Dziewczyny, piszę tu, bo chcę przesłać Wam moc fluidów ciążowych
      oraz pozytywnej energii na październik!
      Dziś 14d po moim pierwszym krio z dwóch zarodków-kotków smile i beta
      wynosi 1075!!! Wiem to od 2 godzin i dopiero teraz zaczyna powoli,
      bardzo powoli do mnie docierać! Dodatkowo mogą być bliźniakismile))
      Trzymam kciuki, wspieram pozytywnymi myślami i kibicuję. Życzę Wam
      udanych transferów w październiku!
      • ana_pe Re: Udane krio!!! Przesyłam fluidy ciążowe dla Wa 09.10.09, 14:57
        Vittoria serdeczne gratulacje!!! spokojnej ciazy, pozdrawiam
        • elza10 Re: Udane krio!!! Przesyłam fluidy ciążowe dla Wa 11.10.09, 18:45
          ana_pe - ja za Ciebie trzymam mocno kciuki!
          • ana_pe Re: Udane krio!!! Przesyłam fluidy ciążowe dla Wa 12.10.09, 09:23
            dziekuje elza10 miło ze pamietasz o mnie. Pick up wypada u
            mnie wczesniej tym razem, bo ok. 16 dc. To bedzie w sobote.
            Pozdrawiam serdecznie
      • camela-5 :-)))) 12.10.09, 18:57
        Dzisiaj miałam wyniki mojej II weryfikacji 7dpt - beta wynosi 45,9 smile)) U mnie
        również mogą być bliźniaki.
    • camela-5 Re: październikowe in vitro 10.10.09, 11:07
      W poniedziałek mam II weryfikacje (7dpt), ciekawe czy beta może już być
      dodatnia, jeśli się udało. Miałam podane dwie 5-cio dniowe blastocyty. Przy
      pierwszej weryfikacji 3dpt był trochę niski progesteron 11.5 i teraz biorę 3X8
      luteiny dopochwowo i 3x4 podjęzykowo +estrofem 3x1. Strasznie jestem ciekawa czy
      już coś będzie wiadomo czy nie. Wciąż jestem dobrej myśli.
      • nutella79 Re: październikowe in vitro 10.10.09, 17:20
        Camela, moze juz bedzie cos wiadomo, jakis pocztek bety smile Trzymam
        kciuki. Bylam na wizycie, transfer w srode.
        • atw77 Re: październikowe in vitro 10.10.09, 23:50
          jestem pierszy raz na forum,podchodze do Isci w Anglii,mam zastrzyki
          z suprecur od 21dnia cyklu,mam pytanie,czy powinnam dostac okres w
          tym cyklu?prosze o odpowiedz.
          • marysia_m24 Re: październikowe in vitro 11.10.09, 12:23
            Ja też w Anglii podchodzę, tyle że do tradycyjnego ivf i też od 21dc (od
            poniedziałku) mam zacząć brać jakieś hormony (ale nie pamiętam nazwy). Lekarz mi
            powiedział, że normalnie okres będzie w tym cyklu, jak zwykle smile
            • atw77 Re: październikowe in vitro 11.10.09, 12:35
              dzieki za odpowiedz,tez wydawalo mi sie ze okres powinien byc ale
              sie spoznia,wiec moze to wina tych hormonow,teraz juz bede spokojnie
              czekac.
              • marysia_m24 Re: październikowe in vitro 13.10.09, 08:04
                Kurcze... u nas niestety wszystko się przesunie uncertain
                Wczoraj miałam zacząć już przyjmować Prostal, ale lekarz na USG zobaczył
                torbiel, która oczywiście nie musi nic oznaczać (może to być torbiel po
                pękniętym pęcherzyku, czasem podobno tak właśnie reaguje ciałko żółte), ale dla
                pewności zbadał mi jeszcze progesteron i wyszedł za niski (miałam 11, a po
                owulacji powinien być wyższy ok.20). Dlatego dla pewności mam teraz przez 10dni
                brać Norethisterone i po odstawieniu jak dostanę okres przyjść znowu na USG i
                najprawdopodobniej wszystko już będzie dobrze i dopiero wtedy zacznę brać
                Prostal, a później stymulacja. Ech...
                Wiedziałam, że coś musi być pod górkę, nie może być zbyt prosto...
                Ale z drugiej strony, żeby tylko takie problemy były.... smile pozdrawiam Was
                • atw77 Re: październikowe in vitro 13.10.09, 22:52
                  wspolczuje opoznienia.Jakby dobrze policzyc to ja juz 3rok sie
                  staram o ivf i ciezko byloby mi przezyc jakies przesuniecia,mam
                  nadzieje ze u mnie bedzie w terminie.W piatek mam wizyte w klinice i
                  z tego co wiem,zakoncze zastrzyki w brzuch a zaczne zastrzyki w nogi
                  z innego preparatu.Powiem tak,celowo nie interesuje sie
                  nazwami,wynikami itd,Zostawiam to w rekach profesora,nie chce sie
                  dodatkowo stresowac.Bardzo sie martwie,czy sie uda,znam
                  statystyki.Ale mam nadzieje ze sie uda.Pozdrawiam.
                • jag_2002 Re: październikowe in vitro 13.10.09, 23:05
                  Dolaczam do opozniajacych sad 2 torbielki po jednej na kazdym jajniku, 14 i 12
                  mm. 1 dc mam zrobic USG i zobaczyc, czy sie wchlona, jesli nie, to 2 miesiace
                  antykow i dopiero probowac sad. Dzis bylam na wizycie. Leki mam.
                  • nutella79 Re: październikowe in vitro 15.10.09, 10:35
                    Witam wszystkie.
                    Ja juz po. Wczoraj mialam transfer, 2 blastocyty, Teraz czekam do
                    26.10 na bete.
                    Co u was nowego?
                    • camela-5 Re: październikowe in vitro 15.10.09, 17:46
                      U mnie super !
                      10dpt -> b-hcg 160
                      Oby Wam tez sie poszczescilo smile
                      • nutella79 Re: październikowe in vitro 15.10.09, 18:04
                        Camela super gratulacje! Przypomnij mi za ktorym razem sie udalo?
                        • camela-5 Re: październikowe in vitro 16.10.09, 18:39
                          To moje pierwsze podejście smile
                          Podziwiam dziewczyny, które mają tyle siły i wiary, ze są w stanie kilka razy do
                          całej procedury podchodzić. Na szczęście (mam nadzieje, ze nie zapeszam) mnie
                          los oszczędził i wszystko jest i będzie dobrze.
    • niunia90 Re: październikowe in vitro 15.10.09, 22:04
      Nieśmiało do Was dołączam smile
      Dzisiaj podali mi dwa zarodki. To był kriotransfer.
      Dokładnie 4 lata temu miałam punkcję, a 18.10.2005 miałam transfer 1-go zarodka,
      który dziś ma skończone 3 latka smile. A dzisiaj zabrałam ze sobą dwa. Jeden
      bardzo ładny (od wczorajszego rozmrożenia już zaczął się dzielić. Drugi słaby,
      bo tylko połowa komórek przeżyła rozmrażanie.
      Test będę robić 29 października.
      Trzymajcie kciuki.
      • nutella79 Re: październikowe in vitro 16.10.09, 09:55
        Witaj Niunia i trzymam kciuki smile
        Ja tez miala kriotransfer 2 dni temu.
        Jesli ci sie uda, to bedziesz miec dzieci poczete tego samego dnia,
        tylko ze jedno 4 lata stersze niz drugie smile
        • nutella79 Chyba sie udalo 19.10.09, 11:55


          Czesc dziewczyny.
          Nie zbijcie mnie za to co zrobilam, wiem, ze jest za wczesnie...
          Dzisiaj jest 5pt, 14.10 mialam transfer dwoch 5-cio dniwych
          blastusi.
          Wlasnie zrobilam superczuly test (10 miu)....
          jest pozytywny!!! Jak to mozliwe???

          • zuzka787 Re: Chyba sie udalo 19.10.09, 12:28
            Witaj
            Chyba lepiej nie cieszyć się za wcześnie.Czytałam,że zbyt wcześnie
            wykonane badanie daje bardzo często wyniki fałszywie dodatnie,
            zafałszowane przez lek (hCG) kończący stymulację. Wtedy wynik może
            być pozytywny, pacjentka świętuje sukces, a po kilku dniach
            przychodzi rozczarowanie, że ciąża się nie utrzymała.Lepiej poczekać
            do 12-14 dpt.
            Pozdrawiam smile
            • nutella79 Re: Chyba sie udalo 19.10.09, 12:52
              Kochana Zuzka, dziekuje ci za sprowadzenie mnie na ziemie :I
              Lecz ja nie mialam stymulacji w tym cyklu, wiec nie bralam zastrzyku
              pregnylu czy ovitrell ktory zawiera HCG i moglby zafalszowac wynik.
              Mialam transfer morozaczkow, jedyne hormony jakie biore to
              progesteron i estradiol.
    • niunia90 Re: październikowe in vitro 19.10.09, 12:51
      Jeżeli brałaś pregnyl (lub jakiś zamiennik), to nadal masz w
      organiźmie HCG.
      Lepiej poczekaj... To nie żeby Cię dołować... Lepiej oszczędzić
      sobie rozczarowań...
      • nutella79 Re: październikowe in vitro 19.10.09, 12:59
        Niunia, tak jak pisalam Zuzce nia mialam zastrzyku z HCG.
      • nutella79 Re: październikowe in vitro 19.10.09, 13:07
        Nie mialam zastrzyku z HCG to byl transfer mrozonych zarodkow.
        • zuzka787 Re: październikowe in vitro 19.10.09, 14:40
          No to może jakaś mała szansa istnieje.Jakieś światełko w
          tunelu.Życzę Ci tego z całego serca smile
          Pozdrawiam
          • nat-kor Re: październikowe in vitro 19.10.09, 15:11
            też trzymam kciuki, choć ja w 15dpt robilam test sikany i mialam
            blada kreske, takze w 5dpt to chyba musiala byuc bardzo bladziutka?
            • nutella79 Re: październikowe in vitro 19.10.09, 16:13
              Nat nie jest nawet taka bladziutka, nawet na zdjeciu jest calkiem
              widoczna. Jestem w 5pt ale mialam transfer 5-dniwego zarodka, wiec
              to chyba tak jak bym byla w 10 po.
              • niunia90 Re: październikowe in vitro 19.10.09, 16:20
                Ja miałam 15 transfer 4-ro dniowych dwóch.
                To też krio, ale ja musiałam sprawdzać czy jest pęcherzyk i miałam
                podany pregnyl, żeby była pewność, że pęknie. Dlatego myślałam, że
                Ty też miałaś.
                Kurcze, nie chcę Ci zabierać nadziei, ale z tego co pamiętam z
                dawniejszych lat, to mrożone potrzebują trochę więcej czasu na
                aklimatyzację. Dawniej zalecali robić test po dłuższym czasie niż te
                przepisowe 14 dni...
                Ale mam nadzieję, że za kilka dni potwierdzisz ten wynik piękną
                betą!!!! Trzymam mocno kciuki.

                Moje szczęście
                Ja i On
                • nutella79 Re: październikowe in vitro 19.10.09, 17:26
                  Dzieki Niunia, tez mam taka nadzieje. Bete bede robic dopiero 26.10.
                  • nutella79 Re: październikowe in vitro 19.10.09, 17:37
                    Wiesz roznie to bywa z mrozonymi. Jeden z moich w ciagu 2 godzin po
                    odmrozeniu zmienil stadium z moruli na blastocyte.
                    • ana_pe Re: październikowe in vitro 20.10.09, 11:31
                      Czesc dziewczyny! Wczoraj miałam punkcje, wyjeli mi 18 jajeczek. Wszystko poszło
                      super. Transfer w czwartek rano. Strasznie jestem ciekawa jak sie maja moje
                      zarodeczki, ile sie zapłodniło i jak urosły.. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
                      Testowanie wypadnie na 2.11 dopiero.....
    • jag_2002 Re: październikowe in vitro 20.10.09, 20:01
      cysty zniknely, od jutra zaczynam stymulacje, Gonal 225 j
      • nutella79 Re: październikowe in vitro 21.10.09, 22:16
        Dziewczyny trzymam kciukasy...
        • ana_pe przeziebienie 23.10.09, 12:41
          Wczoraj mialam transfer 3 bączków A8. Jestem przeziebiona, wlasciwie tylko mam
          katar. Czy myslicie ze taka infejcja moze zle wpłynąc na implantacje?
          • nutella79 Re: przeziebienie 23.10.09, 15:21
            ana_pe mysle ze nie powinna, mozesz leczyc sie domowymi sposobami.
            Ja tez od transferu jestem przeziebiona (bol gardla, dzisiaj nawet
            goraczka), a mimo to udalo mi sie smile
            • nutella79 Beta 24.10.09, 13:13
              Wczoraj zdobilam bete. W 9 pt - beta 251. Chyba OK. W poniedzialek
              powtarzam.
              • ana_pe Re: Beta 24.10.09, 13:43
                no piekna cyfra.. ale bym chciala taki wynik smile pozdrawiam nutella79
                • atw77 Re: Pazdziernikowe in vitro 24.10.09, 16:45


                  Witam,podchodze do isci w Anglii.Zaczelam wyciszanie od
                  1pazdziernika zatrzykami z Suprecur(Buserlin),16tego bylam na
                  usg,ale srednica pecherzykow byla 1.3mm a w klinice chca uzyskac
                  1,7mm(jesli dobrze zrozumialam),grugie usg wyszlo lepiej ale jeszcze
                  im sie cos nie podobalo.pobrali mi krew na hormony,dzis
                  dzwonilam,powiedzieli mi ze wyniki sa dobre i nadal mam kontynuowac
                  Suprecur w brzuch i od piatku 23.10 mam zaczac stymulacje w nogi
                  preparatem Merional az do nastepnej wizyty 30tego.W klinice
                  powiedzieli mezowi ze kobieta moze byc trudna i miec objawy podobne
                  do menopauzy...nic takiego mnie sie nie zdarzylo,az do dzis,dostalam
                  jakies dziwne nastroje,bolesne wypryski na twarzy i konski apetyt
                  oraz nudnosci.Poza tym spotkalam kolejna znajoma,ktora po dwoch
                  latach staran zaszla i dzis sie dowiedzialam.Cieszylam sie jej
                  radoscia ale w domu cos mi puscilo i sie poryczalam,chyba
                  podwiadomie boje sie ze sie nie uda...chociaz wczesniej nie mialam
                  takich nastrojow.I tu mam pytanie do was,wiem ze w Anglii po
                  transferze nie podaja progesteronu na podtrzymanie i zastanawiam sie
                  czy moge na wlasna reke zazywac progesteron i jesli tak to jaki
                  preparat,w jakich dawkach i jak go zdobyc???odpowiedzcie,prosze
                  • ana_pe Re: Pazdziernikowe in vitro 24.10.09, 18:19
                    atw77 jestesmy rowiesniczkami smilew czasie stymulacji hormony buzuja bardziej niz
                    normalnie u nas, takze nie przejmuj sie wahaniami nastroju. Kochana wszystkim
                    nam widok kobiety w ciazy sprawia, jesli mozna tak powiedziec "przykrosc".
                    Podobnie jak wiadomosc o ciazy u bliskiej osoby. Cieszysz sie, a zaraz potem
                    przychodzi to okropne uczucie zawodu, dlaczego ja tak nie moge.. Czasem sobie
                    mysle, ze to wszystko to chyba jakis test na nasza wytrzymalosc psychiczna. Na
                    szczescie jestesmy silne i potrafimy przetrwac wiele. Trzeba miec nadzieje ze w
                    koncu zobaczymy te dwie kreski na tescie.
                    Jesli chodzi o progesteron zwykle dziewczyny przyjmuja luteine dopochwowo. Ja
                    tez to biore 3 x dziennie po 2 tabletki.
                    Nie mam pojecia gdzie mozesz ja dostac w UK, bo jest chyba na recepte, moze ktos
                    z rodziny załatwi i przesle Ci.
                    Ale mysle ze najlepiej by było gdybys porozmawiała o tym z lekarzem bo
                    dawkowanie tez pewnie zalezy od poziomu prog. we krwi.
                    Pozdrawiam Cie serdecznie. Trzymam kciuki.
                    • atw77 Re: Pazdziernikowe in vitro 24.10.09, 22:49
                      dzieki za wsparcie.dobrze wiedziec,ze nie tylko ja mam takie dziwne,
                      niespokojne nastroje.Na wszelki wypadek zalatwie sobie ten
                      progesteron.trzymam kciuki za Ciebie,ana_pe,pozdrawiam.
                      • nicolak77 Re: Pazdziernikowe in vitro 25.10.09, 10:03
                        Czesc dziewczyny ja podchodze do ivf pierwszy raz leczenie ivf zaczelam juz w
                        sierpniu i jestem przed pierwszym usg jajeczek.U mnie hormonalnie jest wszystko
                        ok.Moj problem to nieczynne jajowody.11-10-2009 byla @, a od 6-10-2009 biore
                        krople do nosa Synarela, rano i wieczorem i zawsze do tej samej lewej dziurki w
                        nosie.6 dni przed @ zaczelam brac krople i biore je do dzis, a od 19-10-2009
                        robilam sobie zastrzyki Puregon 300 po 3 dni po 200IE i 22-10-2009 zrobili mi
                        badanie hormonow i zmniejszyli dawke na 150IE Puregonu.Dzisiaj jest 15 dc, a
                        jutro mam USG jejeczek.
                        Wiecie moze w ktrorym dniu wyciaga sie jajeczka, bo niewiem czy moj maz nie musi
                        czasem jechac ze mna?
                        • ana_pe Re: Pazdziernikowe in vitro 25.10.09, 11:15
                          Hej nicolak77. Pierwszy raz słysze o takich kroplach do nosa. Stosujesz
                          je w ramach stymulacji ivf??. Gdzie podchodzisz? U mnie punkcja wypadła 19 dnia
                          cyklu. Mąż oczywiscie musi jechac z Toba bo musi oddac nasienie, ktorym
                          zapłodnia wyjęte komorki.
                          W mojej klinice zalecaja wstrzemiezliwosc seksualna przed tym ok 4 do 7 dni.
                          POwodzenia
                          • nicolak77 Re: Pazdziernikowe in vitro 25.10.09, 11:35
                            robie to w klinice w Dortmundzie.A co to punkcja?to wyciaganie tych jajeczek?
                          • nicolak77 Re: Pazdziernikowe in vitro 25.10.09, 11:42
                            Punkcja to wyciaganie jajeczek?
                            • nicolak77 Re: Pazdziernikowe in vitro 25.10.09, 11:43
                              Ja do IVF podchodze w Dortmundzie
                              • nicolak77 Re: Pazdziernikowe in vitro 25.10.09, 11:48
                                Jutro mam Ovulacje ciekawe co sie wtedy robi(USG?) przy IVF?
                                • nicolak77 Re: Pazdziernikowe in vitro 25.10.09, 12:40
                                  Hallo jest tu ktos?
                                  • ana_pe Re: Pazdziernikowe in vitro 26.10.09, 11:30
                                    tak, punkcja to "wyciąganie" jajeczek. Duzo informacji znajdziesz na tym forum,
                                    uzywajac wyszukiwarki. Pozdrawiam
                                    • nutella79 Re: Pazdziernikowe in vitro 26.10.09, 16:16
                                      Hej. Chcialam uaktualnic, ze dzis 12pt moja beta wynosi 983 mIU/mL,
                                      Przypomne, ze w 9pt - 251. Praktycznie poczworna, lekarz z kliniki
                                      wspomnial, ze moga to byc blizniaki smile
                                      Pozdrawiam i zycze szczescia wszystkim dziewczynom.
                                      • jag_2002 Re: Pazdziernikowe in vitro 26.10.09, 17:46
                                        gratulacje smile
                                      • ana_pe Re: Pazdziernikowe in vitro 26.10.09, 18:55
                                        nutella79 naprawde sie ciesze !! Pozrowienia
                          • niunia90 Re: Pazdziernikowe in vitro 28.10.09, 20:50
                            U mnie niestety nie udało się. W 10dpt beta wyniosła <1.
                            W listopadzie spróbuję znowu. Mam jeszcze 9 mrozaczków. Może tym razem...
    • jag_2002 Re: październikowe in vitro 26.10.09, 17:49
      wczoraj podgladanko - 3 rokujace pecherzyki
      • ana_pe kiedy testujecie? 27.10.09, 18:44
        jag_2002 niech rosną smile
        dziewczyny kiedy testujecie? ja planowo w poniedziałek, tj. 2go, ale chodzi mi
        po głowie zeby pojsc na bete w piatek. Jesli sie udało powinno juz cos wyjsc,
        nie ma sie co oszukiwac.
        Jak u Was?
        • ana_pe Re: kiedy testujecie? 28.10.09, 16:00
          Podbijam watek. Czy jest ktos ze mna? Napiszcie co u Was.
          • atw77 Re: kiedy testujecie? 30.10.09, 18:01
            hej,wlasnie wrocilam ze scanu,mam sliczne pecherzyki,w poniedzialek
            mam punkcje,bardzo sie denerwuje,m ma doatsrczyc swoich wojownikow
            ile sie da,troche sie martwie,bo dawno nic sie nie dzialo w sypialni
            wiec material jest zmumifikowany a tu nalezaloby jakies swiezaki w
            poniedzialek skolowac ale teraz to juz chyba musztarda po
            obiedzie...bo musi byc odpowiedni odstep zachowanysadjak to rozwiazac?
            lepiej za stare czy lepiej za swieze?czy ktos ma jakies zdanie na
            ten temat?
            • jag_2002 Re: kiedy testujecie? 30.10.09, 19:17
              wg roznych klinik 3-7 dni - odprawic "robotki reczne"?
              ja mam punkcje w niedziele, 3 pecherzyki
          • dorotas445 Re: kiedy testujecie? 30.10.09, 18:05
            Ja powinnam testować 4 listopada, niestety @ przyszła z 29 na 30
            pazdziernika w nocy, dziś rano robiłam beta 0,0.
            To było moje pierwsze podejście in-vitro ,a @ mam taką jaką miałam
            po po poronieniu w lipcu br.
            Życzę pozostałym powodzenia , a takiego bólu jaki przeżywam nie
            zyczę najgorszemu wrogowi.
            Powodzenia dziewczyny !!!!
            • atw77 Re: kiedy testujecie? 30.10.09, 18:11
              strasznie mi przykro,nawet boje sie myslec co bedzie z moim
              samopoczuciem jesli nie wyjdzie...zycze ci wytrwalosci i zeby
              nastepne podejscie bylo udane,pozdrawiam.
              • hesiunia Re: kiedy testujecie? 02.11.09, 20:15
                ja bede robic Bete 10go we wtorek.... trzymajcie kciuki. to moje 1 INV
                • jag_2002 Re: kiedy testujecie? 03.11.09, 20:52
                  niestety, nie udalo sie, nie bylo nawet nic do transferu,
                  zegnam sie z Wami, to bylo moje ostanie IVF
                  • cesa Re: kiedy testujecie? 09.11.09, 19:34
                    witajcie oczekujace...
                    czy ktos przetrwal z pazdziernikowych transferowek? ja mialam
                    transfer 31go i mam robic bete 12dpt ale juz z nerwow nie moge
                    wytrzymac!!!i tak sie zastanawiam czy moze dzien lub dwa wczesniej
                    nie zrobic?
                    • nutella79 Re: kiedy testujecie? 09.11.09, 20:08
                      Hej Cesa, juz nie dlugo bedziesz testowac. Zycze powodzenia.
                      Ja tez mialam transfer w pazdzierniku, w sobote bylam na usg i
                      pokazaly swoje bijace serduszka moje blizniaki big_grin
                      Mysle, ze jak masz test 10 miu mozesz testowac, w koncu jutro bedzie
                      10 pt. Mnie wyszedl pozytywny 5 dpt, ale mialam transferowane
                      blastocysty i do tego sa blizniaki.
                      • cesa Re: kiedy testujecie? 09.11.09, 20:18
                        To gratuluje z calego serduchasmile
                        i do tego podwujna radosc.
                        Pocieszylas mnie ta wiadomoscia bo myslalam ze nikomu z pazdziernika
                        sie nie udalo.
                        A ja staram sie nie myslec o tym ile jeszcze dni i co z tego bedzie
                        ale to sie po prostu nie daje... ;-(
                        • cesa Re: kiedy testujecie? 09.11.09, 20:35
                          ana_pe jak twoj tescik? mialas testowac 2-11-daj znac!smile
                          • ana_pe Re: kiedy testujecie? 14.11.09, 17:21
                            u mnie niestety niepowodzenie.. kolejne.. to juz czwarty nieudany
                            transfer. Tym razem byla ciaza biochemiczna, w 14 dpt beta 30 ale w
                            18 spadła do 3.
                            Pozdrawiam
                            • elza10 Re: kiedy testujecie? 14.11.09, 17:43

                              Bardzo mi przykro... Masz mrozaczki?
                              • ana_pe Re: kiedy testujecie? 15.11.09, 11:37
                                Czesc elza smile mam 6 mrozakow w dwoch slomkach czyli na dwa crio
                                wystarczy. We wtorek mam wizyte w klinice, chcemy spytac lekarza o
                                sens robienia immunologii. Chcialabym wykonac te badania zeby miec
                                spokojne sumienie, ze zrobilismy wszystko co bylo mozliwe.
                                Nie mam pojecia czemu sie nie udaje, mialam podane 3 zarodki A8, do
                                crio tez mamy dobre zarodki, tak jak ostatnio wszystkie blastocysty.
                                Moze faktycznie przyczyna tkwi gdzies w przeciwcialach.. nie mam
                                pojecia. Jestem zalamana juz tym wszystkim i pomalu mysle o
                                adopcji.. chociaz trudno mi sobie to wyobrazic.
                                • elza10 Re: kiedy testujecie? 15.11.09, 17:27
                                  Teraz jednak coś się zadziało, a to zawsze dobry znak smile. Przeciez
                                  w naturze też nie przy każdym stosunku w dni płodne jest ciąża smile :-
                                  ). A czy miałaś robione jakieś badania wcześniej? Przeciwciała
                                  kardiolipidowe, kariotyp? Jak w Twojej klinice robią? Cos Ci lekarze
                                  polecają? A może skonsultowałabyś zestaw badań, który miałaś
                                  zrobiony u siebie w innej klinice? Tzn dalej byłabys u siebie,
                                  oczywiście, a z innym lekarzem skonsultowałabyś ewentualną przyczynę
                                  niepowodzewnia? Tak tylko myślę chaotycznie.
                                  • ana_pe Re: kiedy testujecie? 16.11.09, 19:53
                                    miałam robione przeciwciała p. plemnikom, kariotypy prawidłowe. Badania
                                    wirusowe: HCV, HBS typu A i B, rozyczke, toksoplazmoze, cytomegalie. No i
                                    oczywiscie hormony. Miałam tez histeroskopie.
                                    Zostaje tylko immunologia do zrobienia.
                                    A co do konsultacji w mojej klinice wszyscy lek. wspolpracuja ze soba i maja
                                    raczej takie same metody - jednak umowiona jestem do innego lekarza z "obcej"
                                    kliniki i mam zamiar własnie zabrac wszystkie wyniki badań i dok. przebiegu
                                    stymulacji i transferow. Zobaczymy co powie smile w Krakowie naprawde jest niewiele
                                    dobrych lekarzy.. nie ma z czego wybierac.
                                    Tak sobie po cichu myslimy, ze jakby nie udały sie te dwa crio to ruszymy
                                    zaskorniaki i jedziemy do Białegostoku na 3 program.
                                    • elza10 Re: kiedy testujecie? 17.11.09, 19:19

                                      I super. Nie stresuj się. jakby co, polecam noVum, choćby na
                                      konsultacje.
                                      • ana_pe Re: kiedy testujecie? 18.11.09, 18:39
                                        Hej smile
                                        pobrali mi wczoraj krew na przeciwciała łożyskowe i antykardioliolipidowe.
                                        Długo rozmawialismy z doktorem. Planowany crio w nastepnym cyklu jak wszystko
                                        pojdzie dobrze, ok. 28 grudnia.
                                        A na razie w piatek wracam do pracy i do rzeczywistosci.
                                        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka