Dodaj do ulubionych

Clonówkowa przygoda część XI

02.12.09, 08:10
Dziubek przykro mi że Ci się nie udało.Mam nadzieję że szybko zbierzesz siły
na kolejne starania.
lucy faktycznie jak @ ma przyjść to przyjdzie ja tak miałam przy luteinie choć
kilka razy miałąm tak że testowałam by odstawić i @ przychodziła dopiero 2dni
po odstawieniu.
darunia69 zakładam nową część i tu odpisuję.
chantal10 mi się też wydaje że już nic nie urośnie.Ja jak brałam po 2 lub
3tabl clo to je brałam na raz a nie na 2razy może to ma znaczenie?Jeśli lo na
Ciebie nie działa to może z Femarą spróbujesz?
A ja mam 23dc i czekam na @ bo w 15ddc miałam USG i nic na jajnikach nie było
mam przerwe w lekach ze względu na nasienie M-oby tylko leki u niego podziałały.
Obserwuj wątek
    • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 02.12.09, 10:52
      Być może, że powinnam brać jednocześnie, jednak doktórka powiedziała że mam brać
      o 8:00 i o 20:00. Ale to dopiero 1 cykl na clo, więc sądzę, że jeszcze ze 2 będę
      mieć clo i wtedy zobaczy się co ze mną zrobić. A do doktórki nie wiem kiedy
      pójdę bo coś położna w rejestracji mówiła, że po nowym roku zapisy czy coś
      (prywatnie... uncertain więc nie wiem skąd takie terminy)
      Anulka59 - szkoda, że w tym cyklu u Ciebie też nic sad
      • dziubek-4 Re: Clonówkowa przygoda część XI 02.12.09, 11:59
        hej dziewczyny, dzięki za słowa otuchy, już trochę mi przeszło ale
        dziś byłam u lekarza i kolejna wiadomość nieciekawa, mam sie zgłosić
        8 grudnia do szpitala na histerokopię operacyjną żeby wyciać
        mieśniaka, już dwa razy miałam wycinany i dalej odrasta i tak w
        kółko, co jeden cykl mam stymulację to w następnym przerwa bo
        niespodzianka
        czasami to juz sił brakuje do tego wszystkiego, tak czasem myślę że
        my niedosyć że mamy problemy z zajściem w ciąże to jeszcze wszystko
        inne się przyplątuje
        • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 02.12.09, 12:40
          A nie ma sposobu, żeby je usunąć raz na zawsze?
          • dziubek-4 Re: Clonówkowa przygoda część XI 02.12.09, 13:16
            no właśnie teraz ma być to zrobione tak żeby nie odrósł, bo jak to
            mówi mój lekarz poprzednio mi go wyskrobywali a teraz mi mają go
            wyciąć nożem z prądem, brzmi fajnie brrr
            • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 02.12.09, 15:11
              Brzmi beznadziejnie, ale pociesz się faktem, że jak już będziesz po, to nie
              będzie Wam już nic stało na przeszkodzie w stymulowaniu i zachodzeniu smile
              • dziubek-4 Re: Clonówkowa przygoda część XI 02.12.09, 20:16
                mam taką nadzieję ale mam cykora, zawsze się boję narkozy, a to już trzeci pobyt
                w szpitalu od czerwca, oby to chociaż przyniosło efekty to wszystko jakoś się
                zniesie. Trzymajcie kciuki
                • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 02.12.09, 21:00
                  Trzymamy kciuki wink Ma się rozumieć, że tak !
                  • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 02.12.09, 22:28
                    Witam w nowym watku smile
                    Anulka czy ty mialas badana prolaktyne? A starania jeszcze w grudniu czy juz po
                    Nowym Roku?
                    Chantal a moze za pozno zaczelas brac clo? Bo ja bralam od 3 do 7dc.
                    Dziubek oby ten zabieg byl juz ostatni! i przyniosl oczekiwane efekty. Trzymam
                    kciuki.
                    A u mnie czekanie na @. Podobnie jak u Anulki jestem jakos w 22 lub 23dc a
                    pozniej femara i sie zacznie...liczenie i bieganie na usg. Z jednej strony
                    nadzieja a z drugiej masakra. Ostatnie pol roku mialam przerwe od staran i
                    stresu ale wiadomo, ze jesli nie podejme walki to nic z tego nie bedzie sad
                    Kiedys musze zaczac. Taki los, ze nie mozemy miec dziecka tak normalnie.
                    • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 03.12.09, 07:59
                      chantal10 może Twoja doktorka z przychodnią nie chce podpisać kontraktu i
                      zacznie przyjmować faktycznie prywatnie?Dziwi mnie że prywatnie zapisują na
                      terminy bo to się rzadko zdarza by prywatnie do lekarza był odległy termin więc
                      raczej na NFZ.
                      dziubek-4 oczywiście trzymam kciuki.Pewnie Twój mięśniak reaguje na estrogeny
                      ale miejmy nadzieję że tym razem pozbędziesz się go na zawsze.Tego Ci życzę.Ja
                      też brałam clo od 5dc.
                      darunia69 za ciebie też trzymam kciuki by w nowym roku szybko pojawiły się
                      2kreseczki.Ja mam podwyższoną prolaktynę-biorę więc bromergon-najgorsze jest to
                      że jak tylko próbuję go odstawić problem wraca więc już jakiś czas bromek to mój
                      kolega.Zacznę leczenie raczej po nowym roku.
                      • luccy1 Re: Clonówkowa przygoda część XI 03.12.09, 11:15
                        Dziewczyny widze ze od nowego roku intensywne starania sie zaczna.
                        Ja jednak jutro zrobie test bo nie moge juz wytrzymac, jutro jest
                        14ty lub nawet 15ty dzien po owulacji. Jak na razie nie mam zadnych
                        symptomow zblizajacej sie @ ale tez zadnych ciazowych. Tak bardzo
                        bym chciala by sie udalo i tak sie boje rozczarowania. Dam wam znac
                        jutro.
                        • olivka1976 Re: Clonówkowa przygoda część XI 03.12.09, 11:29
                          Dziewczyny, dołączam do Was wink
                          O dziecko staramy się już od ok. 5 lat, jednak z kilkumiesięcznymi
                          przerwami.
                          Aktualny etap leczenia rozpoczęłam w październiku. To dopiero 2 m-
                          ce, a już dowiedziałam się, że mam wysoką prolaktynę (biorę
                          Norprolac), do tego dwa mięśniaki (podobno na razie nieoperacyjne),
                          a na ostatniej wizycie dołączył do kompletu polip crying((
                          Od 4 dni biorę Clo, na przyszłą środę mam umówioną wizytę u gina
                          (kontrolne USG i nadzieja, że polip się złuszczył podczas @). Jeśli
                          w tym miesiącu nam się nie uda, to po Nowym Roku czeka mnie chyba
                          histeroskopia (tak bynajmniej wspominał lekarz).
                          Na razie nie tracę nadziei, mam jeszcze jako takie pokłady energii w
                          sobie. Jednak dołączam do Was, bo w grupie jakoś tak raźniej wink))
                          Darunia69... ja chyba Cię pamietam z Promyczka. Dobrze kojarzę? wink
                          • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 03.12.09, 16:05
                            Witaj Olivka smile tak masz bardzo dobra pamiec. Rzeczywiscie jestem z Promyczka. A
                            ty juz tam nie bywasz? Masz za soba jakies poronienie bo u mnie z pamiecia
                            niestety gorzej wink
                            Anulka cos mi sie zdaje, ze wystartujemy razem bo u mnie ciezko jest z ta
                            owulacja jak cholera i mam przeczucie, ze po tej femarze nic nam nie wyjdzie. To
                            bedzie tak probny, testowy cykl.
                            Luccy trzymam kciuki z jutrzejszy test!!!!!!
                            • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 03.12.09, 16:12
                              luccy to trzymam kciuki za testowanie.
                              olivka1976 witam Cię gorąco i życzę byś długo nie musiała gościć na naszym
                              wątku bo już i tak długo borykasz się z problemem.
                              darunia69 wiesz u mnie po femarze były śliczne owulacje więc mam nadzieję że u
                              Ciebie będzie tak samo
                            • olivka1976 Re: Clonówkowa przygoda część XI 04.12.09, 09:45
                              A jednak mnie pamięć nie myliła wink
                              Na Promyczku nie bywam, przez jakiś czas mało się tam udzielałam i
                              zostałam chyba wyrzucona sad A znalazłam się tam faktycznie po
                              utracie ciąży w zeszłym roku.
                              Dziewczyny, swojego czasu też brałam Femarę - na mnie działała
                              rewelacyjnie. Nawet udało mi się po niej zajść w ciążę, niestety
                              szybko ją utraciłam (ale to nie wina Femary).
                              Luccy, trzymam kciuki, aby test się nie mylił...
                      • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 03.12.09, 18:26
                        Moja doktórka przyjmuje prywatnie, nie wiem dlaczego zapisy dopiero na przyszły
                        rok. Może nie przyjmują nowych pacjentek (mojej siostry nie chciała przyjąć w
                        tym roku) a swoje stałe pacjentki przyjmie? pewno dowiem się jutro po kolejnym usg.
    • luccy1 II kreski 04.12.09, 08:15
      Dziewczyny zatestowalam rano i sa dwie kreski. Jeszcze nigdy sie tak
      nie denerwowalam robiac test. Serce walilo jak mlot. Az sie
      poryczalam ze szczescia jak zobaczylam druga bladziutka kreseczke.
      Boze, mam nadzieje ze pregnyl sie juz wyplukal (16dzien po podaniu).
      Postaram sie umowic na wizyte do gina na jutro by sprawdzic czy to
      rzeczywiscie ciaza i czy wszystko ok.
      Poki co dalej zero objawow na @. Luteine biore nadal. Poradzcie mi
      czy dawke zostawic taka sama czy zmniejszyc. Biore 2x1 dopochwowo.
      • chantal10 Re: II kreski 04.12.09, 08:32
        Gratuluję!! Życzę spokojnych 9 miesięcy smile
        • anulka59 Re: II kreski 04.12.09, 17:22
          olivka1976 to widzę że jednak femara górą nad clo-oby tylko u nas nasienie M
          się poprawiło a szanse na ciążę wzrosną.
          chantal10 wiesz co mi się wydaje że po prostu Twoja doktorka ma
          "zarezerwowane"wizyty dla stałych pacjentek.
          luccy no cóż GRATULUJĘ SERDECZNIE I TRZYMAM MOOOOCNO KCIUKI ZA SPOKOJNE 9MIESIĘCY.
          • darunia69 Re: II kreski 04.12.09, 17:44
            Anulka no widzisz zalozylas nowy watek i od razu sie ciazowo zrobilo smile Moze to
            dobry znak?
            Luccy oczywiscie wielkie Gratulacje!!!! Co do luteiny to lepiej spytaj gina a na
            razie bierz tak jak bralas. Skoro zaszolas to teraz spokojnie do wizyty i
            wszystkiego sie dalej dowiesz. Pisz do nas czasami co u ciebie,ok? Nie uciekaj.
            Olivka a mozna spytac jaka byla przyczyna poronienia? Teraz tez bedziesz na femarze?
            • darunia69 Re: II kreski 04.12.09, 17:45
              A docztalam teraz, ze bierzesz clo. A czemu nie femare skoro tak ladnie na nia
              reagowalas?
              • olivka1976 Re: II kreski 07.12.09, 08:54
                Moja zmiana leków wynika ze zmiany lakarza od września b.r.
                Wspominałam mu o Femarze, ale jednak zasugerował powrót do Clo,
                przynajmniej na tę chwilę.
                Jestem jego pacjentką od 3 m-cy, na podstawie badań hormonalnych
                stwierdził u mnie zbyt wysoki poziom prolaktyny (biorę Norprolac),
                pierwszy cykl miałam owulacyjny, jednak ze zbyt krótką drugą fazą.
                Drugi cykl, niestety bezowulacyjny, po czym zdecydował wprowadzić mi
                Clo. W środę mam kolejną wizytę, zobaczymy co dalej...
                Darunia, pytasz o przyczynę mojego poronienia - do dzisiaj jej nie
                znam, nikt nie był w stanie mi tego powiedzieć. Mój płód obumarł w
                okolicach 9 tyg. ciąży...
          • chantal10 Re: II kreski 04.12.09, 18:15
            No mam jednak nadzieję, że weźmie sobie do serca moje pragnienie posiadania
            dziecka i nie "oleje" już na wstępie indifferent
            • dziubek-4 Re: II kreski 04.12.09, 21:14
              luccy gratulacje kochana
              • luccy1 Re: II kreski 05.12.09, 07:31
                Dziekuje Wam wszystkim za gratulacje i za wsparcie i porady.
                Bede Was tu odwiedzac oczywiscie. Trzymam za Was mocno kciuki.
    • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 07.12.09, 11:35
      Dzisiaj mam 20 DC i znowu jadę na podglądanie, bo w piątek nadal nie miałam
      dojrzewających pęcherzyków po Clo sad
      Zastanawiam się, czy jest sens, żeby mi doktor przepisywała Clo, skoro
      najwyraźniej na nie nie reaguję sadsad
      • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 07.12.09, 13:07
        darunia69 oby tak dalej było to w przyszłym roku wszystkie przeniesiemy się
        na ciążowy wątek
        chantal10 trudno mi radzić bo ja nie znam tak dokładnie Twojego problemu ale
        może np metformax(wyrównuje poziom insuliny)by pomógł -u mnie poprzednim razem
        właśnie metformax bromergon i clo dały ciążę.Ja na clo reagowałam dopiero przy
        3tabl i to w drugim czy 3cyklu.
        olivka1976 przykro mi ze straciłaś ciążę.mi się wydaje że Twój gin dobrze
        robi bo to że wcześniej nie reagowałas to nie znaczy że tym razem będzie tak
        samo a femarę zawsze zdąży Ci przepisać.Trzymam kciuki.
        A ja dziś @ dostałam ale w tym cyklu też nie biorę femary-końcem miesiąca robić
        będzie M badanie więc co dalej to zobaczymy.
        • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 07.12.09, 23:38
          No ja tez dzisiaj dostalam @ i co najwazniejsze spozniala sie 3 dni i przylazla
          akurat dzis w moje urodziny sad
          Takze Anulka widze, ze razem zaczelysmy cykl. Z tym, ze ja juz zakupilam femare
          i od jutra zaczynam pierwszy cykl stymulowany. Zobaczymy co z tego bedzie? Ciazy
          to pewnie nie ale ciekawa jestem jak zareaguje na ten lek? Czy w ogole cos urosnie?
          Trzymajcie kciuki.
          Olivka bedzie dobrze, fajnie, ze doaczylas do nas.
    • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 08.12.09, 18:50
      Witam serdeczniesmile

      od niedawna tutaj zaglądam, a teraz zdecydowałam też pisać, dlatego
      zwracam się z uprzejmą prośbą o przyjecie do wątku.
      U mnie 3 przygoda z CLO po kilkumiesięcznej przerwie. Dawkowanie 3-9
      dc po 1 szt. Na razie bez fajerwerków 9 dc pęcherzyk 1 cm.
      Podglądanie mnie irytuje bo mój gin do południa przyjmuje, a ja
      pracuje na drugim końcu miasta i już brak mi pomysłów co opowiadać
      szefowi. Jak wy sobie z tym radzicie?
      • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 08.12.09, 21:27
        Ja nie mam problemu z podglądaniem, bo mi USG wykonuje położna, która przyjmuje
        wieczorami.
        Życzę Ci powodzenia smile
        • dziubek-4 Re: Clonówkowa przygoda część XI 09.12.09, 20:37
          hej dziewczyny, wróciłam ze szpitala ale skończyło się na tym ze poleżałam dwa
          dni na darmo, lekarze w szpitalu stwierdzili że najlepiej będzie jak przez 30
          dni od 1dc będę brała danazol żeby obkurczyć śluzówkę macicy i w 30tym dniu
          przyjść do szpitala, a ponadto jeszcze wypatrzyli ze chyba endometrioza znów na
          jajniku się pojawia, mam już dość tej obrzydliwej choroby, zaczynam tracić nadzieję
          • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 09.12.09, 23:50
            Dziubek nie trac nadziei. Bedzie dobrze. Najwazniejsze zebys byla silna i miala
            determinacje. Znam wiele osob z endometrioza ktore maja dzieci i choc tez bylo
            ciezko to jednak skonczylo sie szczesliwie smile
            Witam nowa kolezanke.
            • olivka1976 Re: Clonówkowa przygoda część XI 10.12.09, 08:51
              No i jestem po wizycie u gina. Szlag mnie trafia, bo znowu same złe
              wieści. Polip jak był - tak nadal jest, na Clo mój organizm,
              niestety, nie zadziałał (na prawym jajniku w 13 dc jakiś
              niedorobiony 12 mm pęcherzyk, czyli lipa na maxa - znowu cykl
              bezowulacyny).
              Od przyszłego cyklu mam zwiększyć dawkę Clo do 3 tabl dziennie i
              zacząć go brać od 5-9 dc, Norprolac ponownie zwiększyć do 1 tabl. na
              noc, no i od jutra przez 10 dni Duphaston.
              Zasugerowałam powrót do Femary, którą kiedyś brałam, ale ten lekarz
              jakoś niechętnie na nią przystaje (określił ten lek jako broń
              ciężkiego kalibru). Zasugerował, że jeśli w kolejnym cyklu nic nie
              drgnie, to od stycznia przejdę na jakieś zastrzyki (jeszcze nie
              zdradził jakie).. A w styczniu prawdopodobnie czeka mnie
              histeroskopia, podczas której wytną mi tego polipa... Ogólnie ręce
              opadają sad
              • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 10.12.09, 09:15
                darunia69 to trzymam kciuki za owocny cykl.
                zielona.kukurydza witam i życzę by szybko się udało.Co do monitoringu to mój
                gin jest w gabinecie popołudniami a rano w szpitalu więc mam możliwość zrobienia
                USG i tu i tu.
                olivka1976 twój gin pewnie myśli o gonadotropinach ale mi się wydaje że femara
                miałaby mniej skutków ubocznych i to tabl więc łatwiej je przyjmować.Trzymam
                kciuki by jednak wszystko się udało.
                • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 11.12.09, 00:04
                  Olivka moze w przyszlym cyklu na clo sie uda - u mnie zawsze w 2 cyklu sie
                  udawalo wiec moze akurat u ciebie tez? Co do femary to jestem troche zaskoczona
                  tym "ciezkim kalibrem" ale co lekarz to opinia. Ja jestem bardzo ciekawa jak na
                  mnie ten lek podziala?
                  Anulka jak ty bralas femare? Ja mam od 2 do 6dc 2x1
                  • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 11.12.09, 01:35
                    Brałam od 3dc i wtedy nic nie było a jak brałam od 5 to była owu w 2cyklach
                    • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 11.12.09, 11:34
                      No to szkoda ze wydalam 125zl sad
                      • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 11.12.09, 21:06
                        darunia69 wiesz organizmy są różne więc może akurat "załapiesz"za pierwszym
                        razem-może u mnie o efekt właśnie tego że to był kolejny cykl bo nic nie było
                        właśnie w 1cyklu z femarą.
                        • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 12.12.09, 08:13
                          Darunia i ja w sumie w 3cyklu brałam od 5dc bo w drugim miałam od 3dc a owu była
                          i tak późno bo w 17dc a wtedy gdy brałam od 5 to w 15 więc było lepiej
                          • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 12.12.09, 15:46
                            Cześć,

                            stwierdzam zdecydowanie, że w grupie raźniejsmile Niewiele mogę wam
                            podpowiedzieć ponieważ nie mam wielkiego doświadczenia. U mnie
                            wczoraj 13dc i pęcherzyk 16 mm, tak myślę, że źle nie jest, a co
                            będzie zobaczymy. W perspektywie mam HSG. Pozdrawiam wszystkie!
                            • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 12.12.09, 19:09
                              Anulka wiec skoro ja biore od 2dc to pewnie wcale owu nie bedzie bo za wczesnie
                              sad Wiem, ze organizmy sa rozne ale nasze dzialaja podobnie niestety i brak
                              owulki to u nas kluczowy problem. Powiem ci, ze od razu mi sie wydawalo, ze ona
                              za wczesnie kaze mi brac ta femare ale przeciez ja nie lekarz. Clo bralam od
                              5dc. Zobaczymy ale cos przeczuwam klape na calego! sad
                              Zielona kukurydzo a kiedy przewaznie mialas owu? w ktorym dc? U mnie w13dc to
                              zazwyczaj bylo juz po wszystkim ale ja mam krotkie cykle. Kiedy idziesz na
                              kolejne usg?
                              • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 12.12.09, 21:50
                                zielona.kukurydza no jest nadzieja bo w 15dc ten pęcherzyk będzie miał ok
                                20mm więc może być owu np w 16dc.Trzymam kciuki by tak właśnie było i by HSG nie
                                było potrzebne.
                                darunia69 jeśli będzie tak jak piszesz to może pogadaj z ginką o późniejszym
                                braniu femary?Clo brałam tak jak Ty
                                • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 13.12.09, 16:39
                                  hej
                                  według mojej skromnej wiedzy to 19 dc powinnam mieć owulkę (ostatnie
                                  dwa cykle miałam 33 dniowe). Kolejną wizytę mam 17 dc czyli we
                                  wtoreksmile
                                  • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 13.12.09, 18:54
                                    No tak, ja mam 25/26 dniowe cykle wie u mnie w 12dc najpozniej 13dc jest owu o
                                    ile w ogole jest bo ostatnio nie mam wcale sad Ciekawa jestem czy cokolwiek
                                    urosnie po tej femarze? Wczoraj wzielam ostatnia tabletke. W piatek mam usg.
                                    Kurcze nawet sie troche boje bo to moj pierwszy cykl stymulowany na femarze i
                                    pierwszy po takiej dlugiej przerwie.
                                    Anulka ja to pewnie wykrakalam ze razem zaczniemy od Nowego Roku smile
                                    • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 13.12.09, 19:50
                                      zielona.kukurydza ja tylko tak policzyłam z tego co wiem-pęcherzyk rośnie
                                      gdzieś 2mm na dobę a pęka jak ma około 20 więc mam nadzieję że się nie gniewasz
                                      bo może faktycznie wyszło na to że się wymądrzam?Trzymam kciuki i czekam na
                                      wieści po wizycie.
                                      darunia69 no ja nie wiem czy zacznę w styczniu bo nie wiem czy M zrobi u nas
                                      badanie w tym świątecznym zamieszaniu i wyjazdach bo niby labolatorium powinno
                                      pracować ale czy te osoby które badanie wykonują akurat będa to nie wiem.Trzymam
                                      równiez za Ciebie kciuki.
                                      • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 13.12.09, 21:18
                                        anulka59 - wszystkie wskazówki są cenne, wcale nie odebrałam tego że
                                        się wymądrza wręcz przeciwnie strasznie mi miło, że się ktoś nad
                                        moim wątkiem pochylił
                                        darunia69 – o femerze nie mam zielonego pojęcia, ale nie nastawiaj
                                        się negatywnie, potraktuj to jak nową przygodę
    • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 15.12.09, 20:49
      Nie wiem czy jeszcze ktoś tutaj zagląda, ale postanowiłam się
      odezwać.
      Więc tak byłam u gin.
      Historia pewnego pęcherzyka przedstawia się następująco:
      17 dc – pęcherzyka brak, od 20 dc – mam brać duphaston 2x dziennie
      po 1 tabletce.
      I co dalej będzie ....
      • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 15.12.09, 22:06
        Ja tu zaglądam big_grin
        Nie miałam nic do napisania bo nie wiem co dalej z moim Clostylbegytem sad Biorę
        Femoston 2/10, w ciągu ostatnuch dni miałam dostać okres, którego brak uncertain
        Ciąży też brak, bo nie miałam owulacji i nie wiem co teraz, czy od jutra brać
        nowe opakowanie Femostonu? Chyba wezmę, bo doktórka powiedziała, że broń Boże
        mam nie przerywać, ale mówiła to w opcji, w której okres miał się pojawić indifferent
        • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 16.12.09, 13:51
          zielona.kukurydza ja zaglądam tylko że u mnie nic ciekawego bo jestem bez
          femary ten cykl więc nie mam co pisać.A nie było nic zupełnie po tym
          pęcherzyku?Bo jeśli nic to raczej się wchłonął a jak pękł to powinno być ciałko
          żółte.Mam nadzieję ze jak nie teraz to w następnym cyklu się uda.
          chantal10 wiesz co ja bym zrobiła mimo wszystko test i zadzwoniła do doktorki
          niech powie co w takiej sytuacji zrobić.
          • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 16.12.09, 14:45
            Testu nie muszę robić, bo miałam monitorowany cykl i nie miałam owulacji sad
            Biorę Femoston i może @ jeszcze przyjdzie.
            • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 16.12.09, 23:13
              anulka59 - na usg gin. "niby" się coś tam dopatrzyła, owulacja mogła
              być w poniedziałek (w niedziele robiłam test LH i "niby" 2 krechy
              były), a co będzie z tego "niby" to się okaże.
              W planach mam HSG więc, w styczniu zamilknę na tym wątku.

              chantal10 jakie wieści?

              Zimno!
              • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 17.12.09, 02:18
                Kukurydzo czyli owulka byla i trzymam kciuki smile A czemu chcesz zamilknac na
                watku w styczniu? Hsg nie wyklucza zebys cos napisala smile mnie tez chyba to czeka
                wiec zdasz relacje jak i co, ok? Ale oczywiscie ja wierze, ze jednak nie
                bedziesz miala tego hsg!!!!

                Chantal i jak sytuacja?

                A ja w piatek mam usg i podgladanko czy cos uroslo na femarze. Ale szczerze
                mowiac nic nie czuje, wiec raczej du....
                • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 17.12.09, 07:55
                  U mnie wieści takie, że brak wieści sad @ jak nie było tak nie ma. Załamuje mnie
                  mój organizm czasami, nie reaguje na leki, na które inne kobiety reagują, a na
                  który "mur beton" powinnam też "zaskoczyć" uncertain No trudno, przyjmuję Femoston, i
                  czekam na @ albo na wizytę u gin, którą mam 30 stycznia uncertain Jeżeli do tego czasu
                  @ nie wystąpi, no to Clo brać nie będę sad i znowu strata czasu :[

                  Zielona kukurydzo trzymam kciuki, bo może TEN cykl jest właśnie tym szczęśliwym
                  cyklem? Skoro była owulka big_grin suspicious Trzymam kciukiwink
                  • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 17.12.09, 08:39
                    chantal10 a może lepsze byłoby branie luteiny czy duphastonu na wywołanie @
                    nie wiem na jakiej podstawie gin dała Ci femoston i jak on działa-ja jak nie
                    dostawałam @ to zawsze brałam luteinę i skutkowało i tak do tyg od ostatniej
                    tabl. @ przychodziła.Może u Ciebie coś takiego by poskutkowało?
                    darunia69 ja też nic nie czułam a jak wiesz owulkę miałam więc trzymam
                    kciuki-nawet nie wiesz jakbym chciała by Ci się udało-szczęśliwie zaczęty byłby
                    przyszły rok.
                    zielona.kukurydza a ja bym chciała żebyś jednak do nas zaglądać bo HSG to
                    tylko badanie po którym już w następnym cyklu mój gin mi pozwolił się starać.No
                    to są szanse że owulkę miałaś skoro coś tam na jajniku jeszcze było trzymam kciuki.
                    • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 17.12.09, 10:20
                      Anulka, ja brałam Luteinę i występował mi po niej okres, ale doktorka mówiła, ze
                      po Femostonie też bezwzględnie wystąpiuncertain Poza tym Luteina jest na receptę, a
                      wizytę mam dopiero 30 stycznia, a nie chcę od innego lekarza brać recept, żeby
                      nie mieszać tej mojej w leczeniu. Już jak ona mnie prowadzi to niech to będzie
                      od A do Z.
                      • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 17.12.09, 11:07
                        hej dziewczyny

                        jak przejdę HSG to opowiem (na razie mam już skierowanie i czekam na
                        wynik badania: posiew z kanału szyjki macicy)

                        chantal10 – o femostonie nie ma zielonego pojęcia, ale tak jak
                        anulka59 pomyślałam o luteinie. Tak na chłopski rozum wydaje mi się,
                        że powinnaś zakończyć ten cykl poprzez wywołanie @, aby zacząć CLO
                        od nowego cyklu. Nie dostaniesz się wcześniej niż 30 na wizytę do
                        gin.? Chyba, że jednak cykl był owulacyjnyJ

                        Śnieg!
                        • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 17.12.09, 11:14
                          Nie dostanę się wcześniej, bo pani doktor przyjeżdża do nas z Poznania i tylko w
                          soboty. Teraz już nie mam szans na wizytę, później święta, nowy rok, później ma
                          jakieś ferie czy coś no i koniec końców - pierwszy wolny termin miała na 30
                          stycznia sad
                          A cykl na pewno nie był owulacyjny - monitoring to potwierdza, że miałam liczne
                          drobne pęcherzyki ja jajnikach, ale żadnego dominującego.

                          U nas też śnieżnie smile))
                          • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 18.12.09, 00:53
                            Chantal a moze zrob jednak jeszcze jeden test. Czasem zycie nas zaskakuje! A
                            jesli jednak nadal nie wyjdzie ciaza to moze chociaz zadzwon do tej ginki.
                            Szkoda czekac az miesiac. Dziwne to troche.

                            Anulka ja mam takie marzenie Switeczno - Noworoczne zebysmy wszystkie zaciazyly
                            smile jutro sie u mnie wyjasni czy mam jakakolwiek szanse. Dzis mialam duzo sluzu
                            ale to o niczym nie swiadczy bo w poprzednich cyklach tez byl a owulki nie bylo.
                            No nic zobaczymy.
                            • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 18.12.09, 07:49
                              Darunia, trzymam kciuki za owulkęsmile Obecnosć śluzu to zawsze dobry znakwink

                              Ja dzisiaj dostałam @. Ucieszyłam się jak nie wiem, nowy cykl, nowe szansesmile
                            • olivka1976 Re: Clonówkowa przygoda część XI 18.12.09, 08:50
                              Mało się "odzywam", ale systematycznie Was śledzę. Nie mam za bardzo
                              o czym pisać, bo wciąż biorę Duphaston i oczekuję @. Niech już się
                              jak najszybciej zakończy ten kolejny bezowulacyjny cykl ;-(
                              Clo już zakupione, zapasy Norprolacu uzupełnione... i jak to Anulka
                              pisze: NOWY CYKL - NOWA SZANSA wink
                              • olivka1976 Re: Clonówkowa przygoda część XI 18.12.09, 08:53
                                Poprawiam... To Chantal10 tak napawa nas optymizmem, że każy kolejny
                                cykl, to nowe szanse wink
                                • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 18.12.09, 09:37
                                  U mnie sparwa dziwna i beznadziejna. 12dc a w jajnikach calkiem pusto! Ginka
                                  powiedziala, ze nie bedzie juz mnie prowadzic bo skoro po femarze nic sie nie
                                  ruszylo to ona nie widzi sensu dalszej stymulacji. Jedyne co to mam niewielka
                                  ilosc plynu za macica wiec skrzywila sie i powiedziala, ze jedyna nadzieja, ze
                                  ten plyn to juz po owulce. Ale czy niewielka ilosc plynu moze wskazywac na to,
                                  ze byla owu? Chyba powinno cos zostac w jajniku po jajeczku, prawda? Placze caly
                                  czas, nie wiem co robic. Moze rzeczywiscie powinnam odpuscic.
                                  • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 18.12.09, 10:34
                                    Nie odpuszczaj!
                                    Nie ta lekarka to kto inny Cię poprowadzi! Skonsultuj się z kimś innym, skoro ta
                                    Twoja załamuje ręce! Ale ostatnia rzecz, na jaką możesz sobie pozwolić to
                                    kapitulacja i złożenie broni. Głowa do górysmile
                                    Przytulam wirtualnie!!!
                                • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 18.12.09, 10:35
                                  Bo tak jest smile Każdy nowy cykl niesie ze sobą nowe nadzieje smile Tak więc ja @
                                  która do mnie przyjeżdża w ogóle się nie martwię. Wręcz przeciwnie - cieszę się
                                  na jej widok smile
                                  • luccy1 Re: Clonówkowa przygoda część XI - Darunia 18.12.09, 16:13
                                    Darunia
                                    po pierwsze, moze faktycznie jest juz po owulacji
                                    po drugie moja ostatnia ginka uswiadomila mnie ze kazdy inaczej
                                    reaguje na leki i u niektorych owulka moze wystapic pozniej i trzeba
                                    prowadzic monitoring przynajmniej do 20d.c. Sama dziwila sie jak
                                    niektorzy gini przekreslaja cykl jak nic nie zobacza do 14go dnia.
                                    Tak bylo u mnie (1wszy cykl z femara, owulka 40dc, 2gi cykl 20dc).
                                    Moze warto by bylo zasiegnac jeszcze opini innego lekarza ale
                                    takiego co jest faktycznie dobry w zakresie nieplodnosci.
                                    Widzisz nie dawno wykryto u Ciebie wysoka prolaktyne a dobry gin
                                    powinien zlecic takie badania na samym poczatku leczenia.
                                    • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI - Darunia 18.12.09, 19:32
                                      Wiesz Luccy ze moze masz racje. Bo w koncu czlowiek to nie maszyna a tym
                                      bardziej organizm kobiety. Dlaczego ja niby musze miec owu rowno w 14dc? Kazdy
                                      ma inaczej. Powiem wam, ze jestem zdruzgotana ta lekarka!!! I jak mozna w ogole
                                      powiedziec komus po 1 cyklu stymulowanym jakims lekiem, ze jak nie ma owu to juz
                                      koniec nie ma szans na dalsze leczenie i nie ma sensu?
                                      • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI - Darunia 18.12.09, 20:00
                                        chantal dobrze, że się wyjaśniła sytuacja!
                                        darunia ja uważam, że gin. w stosunku do Ciebie jest OK. nie
                                        zna się na niepłodności , więc po co mam Cię prowadzić w ciemno,
                                        mówi wprost, że nie umie pomóc
                                        olivka dzięki za przypomnienie o duphastonie bo zapomniałam
                                        kompletnie, że mam od piątku łykać

                                        śnieg!
                                        • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI - Darunia 18.12.09, 23:57
                                          Kukurydzo ja uwazam, ze jest bardzo nie fair! Bo ona leczy pary i jest uznawana
                                          za jedna z najlepszych w naszym miescie od nieplodnosci. Ona po prostu z gory
                                          zalozyla, ze jestem za stara i nie bedzie na mnie tracic czasu. Poza tym chyba
                                          zaden lekarz nie powinien w ten sposob potraktowac pacjenta? Skoro raz sie nie
                                          udalo to do widzenia. Nawet zdrowe pary nie zawsze od razu zachodza w ciaze! I
                                          nawet zdrowa kobieta nie zawsze ma owu. A tym bardziej jak ktos ma z tym problem
                                          to chyba lekarz jest od tego, zeby pomoc i probowac a nie wyrzucic jak psa. To
                                          jesli dziewczyny nie zachodza w ciaze od pierwszego cyklu na clo to maja juz w
                                          drugim nie brac clo i odpuscic?
                                          • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI - Darunia 19.12.09, 01:39
                                            chantal10 szkoda że nie możesz wcześniej się skontaktować z ginką ale skoro @
                                            przyszła to dobry znak by zacząć starania ale czy w takim wypadku zaczynasz clo
                                            teraz czy dopiero od kolejnej@?
                                            zielona.kukurydza mam nadzieję ze wymaz będzie Ok i będziesz szybko HSG
                                            miała za sobą.
                                            darunia69 nibz tak jest e po owu jest płyn za macicą ale na jajniku powinno
                                            być jeszcze ciałko żółte chyba że to był pusty pęcherzyk który pękł i się
                                            wchłonął.Wiesz co jeśli chodzi o to że ginka Ci powiedziała że jeśli 1cykl się
                                            zxupełnie nie powiódł to ona Ci nie pomorze to jest nie fair bo za wcześnie.Mój
                                            gin nie jest specjalistą od niepłodności ale przy pierwszym leczeniu które po
                                            2latach leczenia skończyło się szczęśliwie zakończoną ciązą przed jednym z
                                            ostatnich cykli leczenia gdy wprowadzał jeszcze dodatkowy lek powiedział mi że
                                            on nie chce mnie trzymać przy sobie jeśli nie będzie mi umiał pomóc bo jeśli się
                                            przy takim zestawie leków nie uda to on nie wie co jeszcze więc wydaje mi się ze
                                            to było OK bo to było po prawie 2latach leczenia a nie po jednym cyklu
                                            stymulowanym-ja w 1cyklu z femarą też nie miałam nic na jajniku.
                                            olivka1976 mam nadzieję ze się uda w tym cyklu -chyba najszybciej z nas
                                            zaczniesz stymulację-oby szczęśliwie.
                                            luccy1 podzielam zdanie Twoje co do lekarki daruni,Mój gin też nie
                                            przekreśla cyklu w ktorym 14dc nie ma owu bo sama się przekonałam że mogę ja
                                            mieć nawet w 17.
                                            • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI - Darunia 19.12.09, 16:59
                                              Clo konrynuuję w tym cyklusmile Od 5 do 9 Dc. smile
    • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 22.12.09, 09:52
      Od dzisiaj znowu zaczynam Clo smile tym razem łącznie ze zbijaniem (od 10 dni)
      testosteronu. Zobaczymy, czy tym razem pęcherzyki będą chciały współpracować z
      "mamusią" :d
      • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 22.12.09, 19:17
        Darunia - Przepraszam, ale źle Cię zrozumiałam, myślałam, że
        już któryś cykl bierzesz CLO, i kilka rodzajów ustawień przez
        lekarza miałaś. A to twój pierwszy cykl z CLO był.
        A co do tego „za stara” to znaczy ile, ja mam 31 lat smile
        czantal czym zbijasz testosteron i dlaczego?
        A co do wątku CLO to chyba ja jestem teraz w „czołówce” 24 dc po
        CLOsmile
        • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 23.12.09, 07:41
          Testosteron mam zbijany lekiem o nazwie Dexamethazon. A mam zbijany bo wyszedł
          za wysoki w badaniach i być może to jest przyczyną tego, że po Clo nie rosły mi
          pęcherzyki.

          Co masz na myśli pisząc, że jesteś w czołówce? @ nie przyszła?suspicious
          • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 23.12.09, 09:18
            w "czołówce" dlatego, że chyba jestem najwięcej dni po CLO, a
            większość dziewczyn zaczyna dopiero braćsmile
            • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 23.12.09, 09:24
              Aaaaaa smile
              • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 23.12.09, 17:49
                Dziewczyny z okazji zblizajacych sie Swiat zycze wam przede wszystkim spelnienia
                najwazniejszego marzenia smile a w drugiej kolejnosci zdrowych, spokojnych,
                rodzinnych Swiat Bozego Narodzenia oraz obfitego Mikolaja wink
                Kukurydzo to byl moj pierwszy cykl - co prawda na femarze (to tez lek do
                stymulacji) - ale dopiero pierwszy wiec naprawde jestem zdziwiona zachowaniem
                lekarki. Juz jestem na tropie 3 nowych lekarzy ale dopiero po Nowym Roku zaczne
                dzialac. Na razie jest mi przykro i czuje sie okropnie.
                Chantal zycze powodzenia w tym cyklu.
                • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 28.12.09, 20:31
                  EchLsad Odebrałam wyniki posiewu – niestety dodatni escherichia coli.
                  Diabelstwo. Może mi się uda dostać do gin jutro, ale specjalnie
                  wysilać się nie będę... diabelstwo zostawię na przyszły rok.... ech,
                  a poza tym 30 dc. Dziewczyny, a co u was!
                  • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 28.12.09, 22:40
                    Ja dzisiaj byłam na podglądaniu i w lewym jajniku rośnie pęcherzyk. Dzisiaj przy
                    11 DC ma on 13mm. Kolejny monitoring w środę i pęcherzyk powinien mieć około
                    17mm. Cieszę sie bardzo z tej wieści, bo to znaczy, że po zbijaniu testosteronu
                    organizm mi reaguje na Clo i może obędzie się bez interwencji operacyjnej big_grin
                    inna sprawa to endometrium - 5mm, podobno za małe, ale podjem orzeszków, może
                    kupie butelkę czerwonego wina i będę się wspomagać smile
                    • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 29.12.09, 09:10
                      chantal10 ho to widzę że dexametazon nie tylko ja łykam.Dobre wiadomości z
                      USG więc trzymam kciuki by tak dalej szło.Ja na endo brałam progynowe więc
                      jeszcze masz szanse by ten problem rozwiązać.
                      zielona.kukurydza ja z tą bakterią walczyłam a jak ją wyleczyłam to mi
                      hodowali paciorkowca i tak w kółko.Gin zrobił mi przerwę w posiewach na
                      3miesiące i wiesz co wyszły super i to pierwszy a w labolatorium już zacierały
                      ręce na kaskę bo jak oddawałam wymaz to babka powiedziała że to nigdy nie
                      wychodzi jałowe.Trzymam kciuki by u Ciebie leczenie szybko się skończyło.
                      darunia69 oby nowy rok i nowy lekarz przyniósł szczęście.
                      • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 29.12.09, 09:23
                        W tym cyklu nie mam szansy na Progynovę bo wizytę u pani doktor mam 30 stycznia.
                        Ale czerwone wino i orzeszki nie są złe a podobno pomagają big_grin
                        Wpadnę w alkoholizm ale co mi tamwink
                        A co u Ciebie Anulka59? Na jakim etapie w tym cyklu jesteś?
                        • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 29.12.09, 18:47
                          anulka, a można się starać podczas leczenia, czy trzeba poczekać, aż
                          będzie wszystko w miarę OK?
                          chantal piękny pęcherzyk! Czerwone półwytrawne wino mogę pić
                          codziennie – pyszne jest, a orzechy to jakieś konkretne trzeba jeść
                          chyba brazylijskie, ale pewna nie jestem!
                          • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 29.12.09, 20:35
                            Hmmm z orzechów mam laskowe i migdały indifferent ale ciul wink orzechy to orzechy smile
                          • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 29.12.09, 20:51
                            chantal10 nio pewnie że nie zaszkodzą ani orzeszki ani winko a może
                            pomogą.Czekam na jutrzejsze wieści z wizyty.
                            zielona.kukurydza wiesz co u nas to wyglądało tak że ja miałam globulki
                            dopochwowe więc może z raz działaliśmy my a po ostatniej globulce po 3dniach
                            robiłam wymaz więc tez odpuściliśmy.Może być tak że Twój partner ma tę bakterie
                            pod napletkiem więc ja wolałam odpuścić zresztą przy HSG lepiej nie być w
                            ciąży.Ogólnie więc mogę napisać że staranek nie było.
                            chantal pytałaś co u nas.ja mam dziś 23dc w połowie cyklu nic na USG nie było
                            widać więc czekam na @.Leki-femarę i dexametazon zacznę w lutym pewnie bo końcem
                            stycznia chcemy zrobić badanie nasienia.
                            • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 02.01.10, 20:42
                              Witam w Nowym Roku i zycze wam wszystkim spelnienia marzen a zwlaszcza tego
                              jednego smile
                              Dziewczyny u mnie niestety du... na balu Sylwestrowym dostalam @ takze pieknie
                              przywitalam Nowy Rok co? @ przyszla nawet 4 dni za wczesnie! Dlatego w tym cyklu
                              nie mam ani lekow ani recepty ani nic. Zostalam w tym cyklu bez niczego. sad
                              • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 02.01.10, 21:00
                                Czyli co? Cykl stracony?
                                • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 03.01.10, 08:25
                                  Darunia ja zaczynałam brać cli czy femarę od 4 lub 5dc to gdyby udało Ci się na
                                  poniedziałek załatwić wizytę to nic straconego może w tym cyklu udałoby się
                                  jeszcze zadziałać?
                                  • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 04.01.10, 18:45
                                    cześćsmile
                                    ja @ przywitałam jeszcze w starym roku - ostatniego dnia. Clo nie
                                    łykam, gdyż musze rozprawić się z bakterią – jutro zaczynam to
                                    znaczy idę do gin.
                                    darunia czytałam Ciebie na wątku ziołowym – na czym stanęło Sroka
                                    czy Klimuszka?

                                    Jak to mówią nowy cykl - nowa szansa!
                                    • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 05.01.10, 00:12
                                      Dziewczyny wiec tak: cykl stracony bo niestety nie udalo mi sie skontaktowac z
                                      ginka (chyba wyjechala) sad
                                      Dopiero w nastepnym bede na femarze. Teraz zostaje mi tylko mierzenie
                                      temperatury ale u mnie marne sa szanse na nturalna owu, praktycznie zadne sad
                                      Kukurydzo pilam miesznke nr1 Sroki ale w moim przypadku to nic nie daje.
                                      • olivka1976 Re: Clonówkowa przygoda część XI 05.01.10, 08:46
                                        No zdaję relację z wczorajszej wizyty u gina.
                                        Po zwiększonej dawce Clo (3 x 1 tabl. od 5-9 dc)chyba coś się
                                        ruszyło, bo w 12 dc na prawym jajniku mam 15 mm pęcherzyk dominujący
                                        oraz jemu towarzyszący ok. 14 mm pęcherzyk.
                                        W środę mam wziąć Pregnyl, w czwartek (jak to określił lekarz)
                                        powinnam pękać wink
                                        W czwartek kolejna wizyta i kolejny monitoring.
                                        Obiecuję się odezwać wink
                                        Problem mam z dostępnością Pregnylu (w żadnej aptece go nie dostałam
                                        i raczej nie dostanę, bo na rynku brakuje tego leku). Na szczęście
                                        ze starych swoich zapasów znalazłam jeszcze 2 zastrzyki, więc je
                                        wykorzystam. Ale skąd brać następne? Hmmm...
                                        Dziewczyny, trzymajcie kciuki...
                                        • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 05.01.10, 10:06
                                          zielona.kukurydza mam nadzieję że szzybko się z tą bakterią uporasz.Trzymam
                                          kciuki
                                          darunia69 u mnie jest tak jak u Ciebie-brak leków brak owu ale może akurat Ci
                                          się uda.
                                          olivka1976 no to pomyślne wiadomości.Oby tak dalej.Co do pregnylu to jest
                                          orwitrelle o tym samym działaniu tylko że on chyba jest drogi no i nie
                                          dostaniesz go na receptę z pregnylem więc też mam ten sam dylemat co ty co
                                          będzie jak go będe potrzebować.
                                          • e_linka1 Re: Clonówkowa przygoda część XI 05.01.10, 14:11
                                            Hej anulka59
                                            Dawno bardzo dawno się nie odzywałam. Ale wiem, że tak naprawdę jak sobie pogadam to mi to pomoże. Pisałam, że zrezygnowałam już całkowicie ze starań o dziecko. Tak, ale chyba jednak nie do końca. Nie leczę się żadnymi lekami, nie mogę bo źle się po nich czuję. Ale teraz wiem, że u mnie brak dziecka spowodowany jest wyłącznie tym co się dzieje w mojej głowie.
                                            Postanowiłam w Nowym Roku wziąć się za siebie, swoje życie, bardziej wyluzować i wtedy na pewno się uda. Życzę tego Tobie i wszystkim pozostałym dziewczynom.
                                            Nawet nie mówię o tym M. Myślę że on tez potrzebuję luzu po tych czterech latach starań.
                                            Pa
                                            PS. Na pewno czytałaś ale polecam artykuł "Dziecko rodzi się w głowie" -Wysokie obcasy.
                                            Uważam, że ja akurat pasuje pod ten przypadeksad
                    • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 06.01.10, 19:46
                      chantal się "rozpijała"smileczerwonym winem podobno pomagasmile


                      chantal10 napisała:

                      > Ja dzisiaj byłam na podglądaniu i w lewym jajniku rośnie
                      pęcherzyk. Dzisiaj prz
                      > y
                      > 11 DC ma on 13mm. Kolejny monitoring w środę i pęcherzyk powinien
                      mieć około
                      > 17mm. Cieszę sie bardzo z tej wieści, bo to znaczy, że po zbijaniu
                      testosteronu
                      > organizm mi reaguje na Clo i może obędzie się bez interwencji
                      operacyjnej big_grin
                      > inna sprawa to endometrium - 5mm, podobno za małe, ale podjem
                      orzeszków, może
                      > kupie butelkę czerwonego wina i będę się wspomagać smile
    • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 05.01.10, 21:02
      No więc ja dzisiaj byłam na monitoringu i podobno pęcherzyk mi pękł. Jest po nim
      ślad na jajniku i płyn za macicą. Nie mam zbyt dużej nadziei, ale byłoby miło,
      gdyby się udało już w tym cyklu. Jednak mam masę wątpliwości: czy aby na pewno
      pękł a nie wchłonął się, czy wypuścił jajeczko, i tak dalej uncertain
    • olivka1976 Re: Clonówkowa przygoda część XI 06.01.10, 08:29
      Dzisiejszy dzień zaczęłam od Pregnylu wink
      Po pracy mam nadzieję na miły wieczór - oby był owocny, hehe...
      Jutro ponowna wizyta u gina, pewnie będzie chciał zobaczyć czy
      pęcherzyki pękły i czy jest jakiś ślad po owulacji.
      Samą mnie to interesuje...
      Wczoraj z babskiej ciekawości zrobiłam test owulacyjny, ale jak
      zwykle wyszła lipa (jedna kreska). Nie wiem, czy te testy to ściema,
      czy mój organizm jest jakiś dziwny...
      • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 06.01.10, 08:58
        Ja nie robię testów. Nie chcę się dołować gdyby wyszedł negatywny. Poza tym
        uważam, że testy nie są w 100% pewne. Jest jakaś tam ewentualność pomyłki.
      • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 06.01.10, 09:04
        e_linka1 miło Cię "widzieć" w nowym roku.Cieszę się ze się "pozbierałaś" i
        postanowiłaś odbudować psychicznie.Oby tak dalej a szczęście uśmiechnie się do
        Ciebie-tego Ci życzę w tym roku.
        chanta10 to normalne że masz wątpliwości ale gdyby pęcherzyk się wchłonął to nie
        byłoby nic po nim a tu i na jajniku coś jest i płyn za macicą ale czy jajeczko
        bylo pełnowartościowe to się okaże bo tylko ciąża jest objawem owulki 100%.
        oliwka1976 trzymam kciuki za owocny wieczór a co do testów to ja już długo się
        nad nimi zastanawiam ale to co się czyta w necie na ich temat jakoś mnie nie
        przekonuje-pokazują owu której USG nie pokazuje albo na odwrót.
        • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 06.01.10, 10:04
          hmmm...
          testy - mnie osobiście nie porywają i im nie ufam, byle jak pokazują
          (może tylko te moje zakupione na all)
          chanta łatwo mi powiedzieć tobie gorzej wykonać, ale nie myśli tyle,
          nie kombinuj, ze swojej strony zrobiłaś wszystko jak najlepiej!
          olivka czerwone winko popijaj!
          anulka może nasz cykl zaskoczy i będzie owu sama z siebie
          e-linka no to się luzujemy!

          Zimno!
          • olivka1976 Re: Clonówkowa przygoda część XI 06.01.10, 14:49
            A na co pomaga czerwone wino? Ma jakiś wpływ na owulację?
            • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 06.01.10, 19:48
              chantal się "rozpijała"czerwonym winem podobno pomaga


              chantal10 napisała:

              > Ja dzisiaj byłam na podglądaniu i w lewym jajniku rośnie
              pęcherzyk. Dzisiaj prz
              > y
              > 11 DC ma on 13mm. Kolejny monitoring w środę i pęcherzyk powinien
              mieć około
              > 17mm. Cieszę sie bardzo z tej wieści, bo to znaczy, że po zbijaniu
              testosteronu
              > organizm mi reaguje na Clo i może obędzie się bez interwencji
              operacyjnej
              > inna sprawa to endometrium - 5mm, podobno za małe, ale podjem
              orzeszków, może
              > kupie butelkę czerwonego wina i będę się wspomagać
              • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 06.01.10, 21:10
                pomaga na endometrium smile
                Tutaj więcej do poczytania o wspomagaczach endometrium
        • e_linka1 Re: Clonówkowa przygoda część XI 06.01.10, 10:59
          Dzięki za miłe powitanie anulka59..
          Będzie dobrze dziewczyny. Jednak nie wolno się poddawać.Trzeba się faktycznie wyluzować, a wtedy wszystko się ułożysmile Będę do Was zaglądać i trzymam kciuki za Was pa pa
          • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 07.01.10, 00:17
            Witaj E_linka, ty mnie nie pamietasz ale w zeszlym roku w okresie wiosennym
            pisalysmy obie na clonowkowej przygodzie smile w kazdym razie tez sie ciesze, ze
            cie widze i ze zaczynasz myslec pozytywnie, to polowa sukcesu! Ja znowu
            odwrotnie, zaczynam wpadac w kolejny dół. Notoryczny brak owulki nawet po
            femarze doprowadza mnie do rozpaczy. Czuje sie jakas wybrakowana sad
            Anulka mierzysz tempke?
            • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 07.01.10, 08:28
              zielona.kukurydza oj jaz już nie wierzę w zaskoczenie cyklu tym bardziej że w
              połowie tego na USG nic nie było więc czekam na @ i tyle.Ale Tobie takiej
              niespodzianki życzę jak najbardziej.
              olivka właśnie tak czerwone winko jest na poprawę endometrium tak jak i orzechy
              e linka oj dobrze Ci zrobiła ta przerwa dobrze-nabrałaś dystansu do tego
              wszystkiego i nadzieja odrzyła i tak trzymaj.
              darunia69 mierzę tempkę ale owu tym razem to ona nie pokazała a co do dołków
              rozpaczy ile razy ja to przerabiałam i przerabiam niestety tego się nie da
              pozbyć ani też jakoś pogodzić z kolejnymi porażkami.Dla mnie też maja znaczenie
              leki one też wpływają na nasze podejście do tego wszystkiego.
            • e_linka1 Re: Clonówkowa przygoda część XI 07.01.10, 13:22
              Kojarzę Cię. Nie martw się darunia69, wszystko się ułoży. Jednak nie wolno się poddawać , trzeba wierzyć, i tak jak napisała anulka ja musiałam dojrzeć i nabrać do tego dystansu.
              Trzymaj się ciepło i staraj myśleć pozytywnie. Nie myśl o sobie źle bo to tylko pogłębia sytuację. Serdecznie Cię pozdrawiam . pa
              • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 07.01.10, 21:04
                Cześć,
                nic ciekawego się nie dzieje. CLO nie łykałam, antybiotyk mam
                (bakteria), łykam tabletki z żurawiną, 1/4 tabletki bromergonu -
                gdyż mam wizję, że mam podwyższoną prolaktynę (konsultowane z gin.)
                a i folik łykam - jak szaleć to szalećsmile i jeszcze zioła będę pić
                Sroka 3. Na razie tyle pomysłów mam na styczeń.
                • olivka1976 Re: Clonówkowa przygoda część XI 08.01.10, 09:07
                  Po wczorajszej wizycie u gina znowu opadły mi ręce. Pregnyl,
                  niestety, nie zadziałał - owulacji nie będzie. Pęcherzyk zatrzymał
                  się na 17 mm i ani drgnął po Pregnylu ;-(
                  Znowu wyszłam z plikiem recept - Duphaston, kolejne Clo i tym razem
                  (zamiast Pregnylu) Ovitrelle.
                  Clo mam zwiększyć do max dawki - 3x1 tabl. od 3-9 dc.
                  Załamana jestem, dziewczyny...
                  • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 08.01.10, 09:32
                    A może jeżeli teraz clo nie zadziała, zmień lek? Zaproponuj lekarzowi żeby Ci
                    przepisał Femarę czy jakieś gonadotropiny? Trzeba próbować wszystkiego !!!
                    • olivka1976 Re: Clonówkowa przygoda część XI 08.01.10, 09:41
                      Wspominałam mu już kilkakrotnie o Femarze, ale on jest jej
                      przeciwny. Twierdzi, że Femara wycisza organizm, a anstępnie,
                      dopiero po jej odstawieniu, wszystko wystrzeliwuje (nie potrafię
                      tego tak ładnie jak on wytłumaczyć).
                      Nie chcę też na siłę prosić o tę Femarę, bo dopiero kilka miesięcy
                      temu zaczęłam do tego gina chodzić (po kilku latach leczenia u
                      innego).
                      Mam wrażenie, że im dłużej się leczę, tym baardziej głupieję ;-(
                      • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 08.01.10, 10:28
                        zielona.kukurydza no to szalej szalej może mimo wszystko się uda nawet przy
                        bakterii choć ja jak się leczyłam to miałam globulki więc nie
                        działaliśmy.Trzymam kciuki by antybiotyk zadziałał i żeby następny posiew już
                        był OK.
                        olivka1976 przykro mi że tym razem tak wyszło.Może za mała dawka pregnylu
                        była?Nie zgodzę się z opinią Twojego gina bo ja jak zaczęłam z femarą to było Ok
                        a jak jej nie brałam to na jajnikach pustki.Może jednak uda Ci się go nakłonić
                        do wypisania recepty-wiesz ginowi może też chodzić o to że lekarze z założenia
                        nie lubią jak pacjent proponuje jakieś leczenie.Ja nie mam takiego problemu bo
                        mój gin mnie traktuje bardziej po przyjacielsku więc sobie normalnie rozmawiamy
                        i znajdujemy zawsze jakieś rozwiązanie.
                      • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 08.01.10, 10:35
                        Olivka widze ze mamy podobnie. Nie zalamuj sie. Wez to, co on ci zalecil i
                        zobaczymy. Jesli znowu nic z tego nie wyjdzie to twoj gin bedzie musial zmienic
                        lek. Moze nie na femare tylko na cos innego. Ciesz sie kochana, ze on cokolwiek
                        robi a nie jak moja lekarka, ktora "kopnela" mnie po pierwszym cyklu! Wiesz,
                        nasze organizmy sa bardzo skomplikowane wiec nigdy nie wiadomo co zadziala,
                        kiedy itp...Trzeba probowac.
                        • olivka1976 Re: Clonówkowa przygoda część XI 08.01.10, 11:30
                          Rozdzwoniłam się po aptekach za tym Ovitrellem i jeszcze bardziej
                          się załamałam. Nie dość, że ciężko dostać te zastrzyki, to jeszcze
                          kosztują 150 zł za 1 ampułkostrzykawkę (po rabacie, jak powiedzieli
                          w jednej z aptek) ;-(
                          • olivka1976 Re: Clonówkowa przygoda część XI 08.01.10, 13:39
                            Wiem, że już kiedyś na forum był poruszany ten wątek, ale muszę
                            ponownie to z siebie wyrzucić. Dzwoniąc po aptekach, dodzwoniłam się
                            w końcu do Apteki Akademickiej w Poznaniu.
                            I ku mojemu zaskoczeniu, Ovitrelle mają na miejscu i w dodatku w
                            cenie 69 zł za ampułkostrzykawkę. Wytłumaczcie mi zatem, skąd te
                            ceny 150 zł w pozostałych aptekach????????
                            • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 08.01.10, 15:24
                              darunia moze faktycznie gin olivki myśli o czymś innym ale chyba zostają tylko
                              gonadotropiny a one sa w diabły drogie zresztą pzrecież nie musimy się zgadzać
                              na wszystko co lekarz powie-mamy prawo odmówić jeśli leki nie odpowiadają
                              olivka1976 a może tu chodzi o to że w tej akademickiej dostaniesz 1 zastrzyk a
                              w pozostałych to jest cena za opakowanie?Nie wiem czy to jest pakowane po
                              1sztuce.Niestety czasem się zastanawiam czy nasze państwo faktycznie nie stać by
                              pomóc w leczeniu niepłodności?Femara jest za darmo dla chorych na raka o ile się
                              nie mylę to dla nas nie mogłaby kosztować np połowę ceny?
                              • olivka1976 Re: Clonówkowa przygoda część XI 08.01.10, 15:44
                                Dziewczyny, pytałam dokładnie za każdym razem czy to cena za 1
                                ampułkostrzykawkę... Odpowiedź zawsze brzmiała: TAK wink
                                Co do refundacji naszych leków - mój gin też tylko wzdycha i z
                                ironią uświadamia mnie w jakim państwie żyję.
                                Odnośnie tych gonadotropin, to dzisiaj wyczytałam, że jest ich
                                kilka, a cenowo podobny do Pregnylu jest chyba Choragon.
                                Słyszałyście coś o tym leku? Bo tak myślę, czy nie wspomnieć o nim
                                swojemu lekarzowi... Tylko też nie wiem jak wygląda jego dostępność
                                w aptekach. Ach...

                                • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 11.01.10, 13:17
                                  A menopur (czy jakos tak)? Nie znam wszystkich tych lekow ale moja ginka zanim
                                  przepisala mi femare proponowala jakies jeszcze 2 inne leki ale nazwy za chorobe
                                  nie pamietam i nie byly to gonadotropiny.Ale wlasnie dlatego, ze ich nie znalam
                                  to wybralam femare, z reszta uwzielam sie na nia bo sie naczytalam duzo dobrego.
                                  W tej chwili zapisalam sie do nowego gina na czwartek i zobazymy co z tego bedzie.
    • effie1980 Re: Clonówkowa przygoda część XI 11.01.10, 16:05
      hej, jesli pozwolicie to się też dołacze. Drugi cylk na clo, po
      poronieniu, poprzednio udało się za pierwszym razem. Po porazce z
      poprzedniego miesiaca jednak jakos optymizmu brak. U mnie według
      badan wszystko ok,zawsze same rosły pecherzyki i pekały, ale bez
      efektu...
      Mijaja 2.5 lata odkad sie staramy, moje kolezanki juz mialy w tym
      czasie 2 dziecko... Przykro coraz bardziej, na dodatek w przyszlym
      miesiacu szykowalam sie na inseminacje, ale dzisiaj zrobilam test
      owulacyjny - pozytywny, co znaczy ze dostane okres 3 dni wczesniej
      niz planowałam (po clo mam wydłuzone cykle) i maz bedzie na
      sluzbowym wyjezdzie, wiec nastepny luty będzie stracony....
      Jakos coraz mniej widze w tym sensu, planuje w tym roku zrobic co
      mozliwe, razem z IVF i jesli nie wyjdzie to zupełnie sobie odpusic i
      życia nie tracic na frustracjach... ach smutno jakos ostatnio.
      • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 11.01.10, 18:56
        olivka1976 wiesz co tylko czy te leki maja jednakowe działanie bo gonado
        bierze się też by rosły pęcherzyki a pregnyl czy orvitrelle były na ich
        pękanie.Nie wiem jak to z nimi jest dokładnie.
        darunia69 menopur powoduje wzrost pęcherzyków więc chyba raczej nie zastąpi
        pregnylu.A może Twoja gin mówiła o Lamettcie bo to samo co femara?
        effie1980 witaj życzę Ci by szybko się jednak udało.Co do testów ja bym się aż
        tak do jego wyniku nie przywiązywała bo różnie z nimi bywa.Jest i trudno radzić
        ale to chyba najgorsze co może być określać termi"że w tym roku"To źle wpływa na
        psychike bo już piszesz że przez służbowy wyjazd M w lutym raczej nic z tego nie
        będzie a przecież to jest coś na co nie masz wpływu.Może nie mów sobie że jeśli
        w tym roku się nie uda to koniec bo może ten 13miesiąc będzie tym szczęśliwym?Ja
        już prawie 3lata walczę i nie raz sobie też tak powiedziałam że jeśli do wtedy a
        wtedy się nie uda to odpuszczam ale jednak jakoś zbieram resztki sił i
        walczę-nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam ale próbuję
    • sylwia19791 Re: Clonówkowa przygoda część XI 13.01.10, 13:08
      He dziewczyny byłam pełna nadziei, mój pierwszy cykl z CLO urósł jeden pęcherzyk
      w 16 dc miał 17mm. testy owulacyjne niby pokazały owulacje i 19dc na monitoringu
      nie było śladu po pęcherzyku a jednak dziś 27dc i test negatywnysad(( moze za
      wczesnie zrobiłam???
      • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 13.01.10, 13:23
        To czy test wykonałaś za wcześnie zależy od tego, jakie długie masz cykle.
      • effie1980 Re: Clonówkowa przygoda część XI 13.01.10, 14:39
        Generalnie za wczesnie na test. Jesli owulacje mialas 17/18 dc, według
        instrukcji test powinien wyjsc pozytywny po 14 dniach czyli 31/32
        dnia. Mozesz spróbowac zrobic test o wyzszej czułosci. Powinien wyjsc
        kilka dni wczesniej, ale one podobno nie sa tak wiarygodne. Dla
        pewnosci poczekaj kilka dni.
        • sylwia19791 Re: Clonówkowa przygoda część XI 13.01.10, 15:45
          Dziękismile
          • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 15.01.10, 08:16
            sylwia19791 mi kiedys w labolatorium powiedziano i że nawet betę najlepiej
            zrobić w dniu spodziewanej @ a co do owu to nie tylko o pękanie chodzi ale też o
            to czy pęcherzyk był pełnowartościowy.Gdzyby to tylko pękanie było ważne to
            zajście w ciążę byłoby pestką a to wcale nie jest takie proste.
            • sylwia19791 Re: Clonówkowa przygoda część XI 15.01.10, 15:49
              Dziekuję no dokładnie, mam nadzieję ze się nie pojawi@


              anulka59 napisała:

              > sylwia19791 mi kiedys w labolatorium powiedziano i że nawet betę najlepiej
              > zrobić w dniu spodziewanej @ a co do owu to nie tylko o pękanie chodzi ale też
              > o
              > to czy pęcherzyk był pełnowartościowy.Gdzyby to tylko pękanie było ważne to
              > zajście w ciążę byłoby pestką a to wcale nie jest takie proste.
        • sylwia19791 Re: Clonówkowa przygoda część XI 17.01.10, 14:51
          Miałaś rację dziś 31 dc i test wyszedł pozytywnysmile ale się cieszęsmile
          • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 17.01.10, 16:43
            Gratulacjewink jak miło czytać takie wiadomości wink
            • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 17.01.10, 23:37
              Gratulacje, Super smile
    • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 18.01.10, 12:45
      Cóż, ten cykl niestety - porażka. Dzisiaj mam dzień spodziewanej @ i powoli
      chyba się rozkręca. Nie boli mnie brzuch jak na okres, tylko trochę nietypowo -
      bo przy jajnikach kuje i ciągnie, i krzyż nie boli jak zazwyczaj na @, ale
      plamienie się zaczyna uncertain
      • olivka1976 Re: Clonówkowa przygoda część XI 18.01.10, 12:52
        Chantal10, nie smuć się, nie jesteś sama. Ja po bezowulacyjnym cyklu
        też czekam na @ - spodziewam się jej w okolicach środy.
        A wtedy od nowa - clo, Pregnyl lub Ovitrelle (jesli uda mi się
        cokolwiek zdobyć) i oczekiwanie na kolejny monitoring... I tak już
        od ładnych kilku lat!!!
        • chantal10 Re: Clonówkowa przygoda część XI 18.01.10, 12:57
          Podnosi na duchu świadomość, że nie jest się samemu. Natomiast opcja "kilku
          ładnych lat" jest przerażająca i dobijająca.
          • anulka59 Re: Clonówkowa przygoda część XI 18.01.10, 14:19
            sylwia19791 gratki i trzymam kciuki za spokojną ciążę.
            olivka1976 ale sie nie poddajesz i dobrze tak trzymaj choć wiem że to czasem
            ciężko przychodzi.
            chantal10 to tak tylko groźnie brzmi bo tak na prawdę to liczysz cykl za
            cyklem i nawet nie wiesz kiedy minie rok czy 2 więc mam nadzieję że będziesz
            silna i może teraz Ci smutno i źle ale może kolejny cykl będzie tym szczęśliwym?
            A ja w tym tygodniu idę do gina zobaczyć czy bez leków coś tam urosło a w
            następnym cyklu może coś zacznę brać ale to będzie zależeć od wyników u M.
            • zielona.kukurydza Re: Clonówkowa przygoda część XI 18.01.10, 18:54
              czyli dalej jesteśmy "nieszczęśliwe" i tkwimy w Clonówkowej
              przygodzie, ale jak widać po sylwi19791 efekty są! Więc trzeba dalej
              działać
              • olivka1976 Re: Clonówkowa przygoda część XI 18.01.10, 21:26
                A może tak założymy nowy wątek? Przygody część XII...
                • darunia69 Re: Clonówkowa przygoda część XI 18.01.10, 23:28
                  Ja czekam na koniec cyklu i zaczynam femare. Tym razem jednak od 3dc. A
                  slyszalyscie cos o aletrze? Wlasnie dostalam od kolezanki i chce cos znalesc na
                  jej temat.
                  Anulka trzymam kciuki! za wizyte, oby cos uroslo porzadnego smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka