karolina.and 04.01.10, 12:25 Zuzia jak badanie bety hcg miałaś robić i co? daj znać sama jestem ciekawa jak się czujesz trzymam kciuki pa. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zuzka787 Re: Do Zuzki787 04.01.10, 14:52 Witaj Na drugie badanie bety hcg idę dopiero dziś ale to tylko formalność bo w sobotę dostałam @.Czułam się tak jakby mi się świat zawalił.Powoli tracę siły,bo czego nie zaczniemy to wszystko idzie "pod górkę",jakby ktoś tam na górze specjalnie wystawiał nas na ogromną próbę.... Przeryczałam pół dnia Jutro idę na wizytę i bedziemy podejmować decyzję co dalej.... Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 04.01.10, 16:14 Zuziu przykro mi bardzo pamiętaj,że nie możesz się poddać ja też jestem po in vitro pierwszym dzięki Bogu udanym ale wiesz teraz jest strach co się stanie jak poronie nie trać tylko nadzieji i wiary,że się uda a napewno uda się za drugim razem.Pozdrawiam Cię ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 04.01.10, 19:46 Dzięki Karolinko za dobre słowo Tak naprawdę to nie mam z kim o tym wszystkim pogadać (chodzi konkretnie o kobietę,która wie co czuję). Oczywiście staram się nie myśleć negatywnie ale po ostatnich wydarzeniach nie potrafię inaczej.Byłam dziś powtórzyć betę ale nie liczę na cud.Jutro mam wizytę u lekarza i zobaczymy co powie.To już można powiedzieć "drugie" moje podejście bo punkcję miałam we wrześniu i wtedy miał być transfer ale do niego nie doszło bo komórki nie chciały zapłodnić sie zbyt słabym nasieniem męża.Teraz kiedy już do niego doszło okazało się,że nic z tego.Lekarz dawał nam duże szanse ale niestety.... Trzymam kciuki,żeby u Was wszystko się udało.Na pewno donosisz ciążę i urodzisz cudownego bobaska.Tego Wam życzę z całego serca Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 04.01.10, 19:55 Zuziu możesz pisać pomogę jak tylko będę mogła ja Ciebie pocieszam bo wiem co czujesz i wiem,że masz ochotę się poddać bo ja też miałam takie myśli myślałam już o adopcji i Bóg jeden wie o czy jeszcze w prawdzie leczenie było długie bo prawie pięć lat ale jednak opłacało się więc głowa do góry napisz jutro jaki wynik.Aha skąd jesteś? Trzymam mocno za Was Dobranoc pa. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 04.01.10, 21:06 Bardzo Ci dziękuję Karolciu,że chociaż z Tobą mogę o tym pogadać. W porównaniu z Wami nasza długość starania się to NIC My próbujemy 3 lata i momentami mam dość.O adopcji nawet nie chcę myśleć.Tak bardzo pragnę mieć dziecko,że widok kobiety w ciąży przyprawia mnie o płacz Odezwę się jutro wieczorem jak wrócę do domu.Liczę również,że opowiesz coś więcej o sobie.Miło będzie poczytać jak komuś się udało.Może jakoś poprawisz mi humor Oboje leczymy się w Warszawie. Dobranoc,pa Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 05.01.10, 11:34 Kockana odpowiem na kazde twoje pytanie przeważnie droga do szczęścia jest długa i kręta i ja również miałam dość poddawałam się po każdej wizycie ponieważ miałam fatalne wyniki horonów męskich które ciężko zbić a z wysokimi parametrami można zapomnieć o ciąży.Brałam mase hormonów które czasami bardzo źle na mnie działały leczyłam się w prywatnej klinice nie całe dwa lata w Novomedice Mysłowice i jestem zadowolona bardzo momo iż w lipcu 2008 mialm inseminacje i się nie udało opieka super a lekarz nie okłamywał tylko potrafił powiedzieć jest beznadziejnie ale nadzieja jest.Zobaczysz uda wam się jakie macie wyniki i kto jest chory u was w związku noi najwazniejsze ile macie lat.Pozdrawiam czekam wieczorem na odpis. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 05.01.10, 19:00 Jestem już po wizycie.... Uczucia mam mieszane.Lekarz powiedział mi tylko,że wynik bety jest negatywny Następną wizytę mam w okolicach połowy cyklu (12.01).Na razie zdecydowałam,że będę podchodzić ponownie do transferu (mam zamrożony 1 zarodek).Swoją drogą nie wiem czy opłaca się podawać tylko jeden zarodek bo szanse są jeszcze mniejsze niż przy 2 zarodkach ale musimy spróbować. Co do tego po czyjej stronie leży wina.... po stronie małej ilości i b.słabej jakości plemników męża.Ja mam wszysko bardzo dobre,cykle regularne itd.Oboje jesteśmy po 30-tce.Szczerze powiedziawszy byłam pewna,że zarodek się przyjmie bo jak lekarz określił są bardzo dobrej jakości.Wogóle cała historia z plemnikami męża jest bardzo długa Nie wiem co mam myśleć.... Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 05.01.10, 19:46 Zuziu bardzo mi przykro ze względu na wynik i przytulam Cię mocmo.Co do jednego zarodka to wasza decyzja ale jeden zarodek to troche mało co wogóle powiedział lekarz co poszło nie tak skoro mówił że będzie ok.Chyba nie chcesz się decydować odrazu odpocznij i zapomnij o pierwszej próbie.Słyszałam,że do kolejnej próby można podchodzić po trzech miesiącach więc kochana wypoczywaj i mimo iż to trudne staraj się zapomnieć i myśl pozytywnie.Głowa do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 05.01.10, 20:04 No właśnie,ja też jestem bardzo pesymistycznie nastawiona na podanie 1 zarodka.Przecież szanse na zaciążenie będą jak 1 do 100. Ale skoro znając moje cykle itd.pan doktor sam zaproponował transfer tego 1 zarodka to znaczy,że może nie będzie tak źle.Powiedział również,że jeżeli to się nie uda to dopiero będziemy myśleć. Co do odpoczynku to chyba nie chcę.Teraz puki jestem już na tym etapie to chcę to doprowadzić do końca.Albo się w końcu uda albo nie A ty jak się czujesz,który to tydzień,miesiąc? Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 05.01.10, 20:08 No oczywiście macie zarodek i mozecie spróbować a może się uda.Ja jestem na początku 8tydzień czuję się ok chociaż dzisiaj miałm straszny ból zołądka ale jest już ok.Daj znać co zadecydujecie z mężem i kiedy kolejna próba jest większa szansa że się uda bo teraz będę trzymać kciuki z całych sił. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 05.01.10, 20:50 Ach jak ja Ci zazdroszczę Mieliście ogromne szczęście,że udało się Wam za I-szym razem.Oczywiście składam ogromniaste gratulacje!!!!! Nic nie tracę.Może uda się przy tym 1 zarodku.Muszę myśleć pozytywnie bo inaczej popadnę w depresję. Dziś porozmawiam z mężem i podejmiemy jakąś decyzję ale raczej spróbujemy na 100%. Z góry dziękujemy za trzymanie kciuków. Pozdrawiam cieplutko i dbaj o siebie,o was !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 06.01.10, 18:04 Zuziu ja też do tej pory każdej kobiecie w ciąży zazdrościłam niesamowicie a w dodatku moja siostra w tamtym roku urodziła śliczną córeczkę także cieszyłam się razem z nią ale czasami wątpiłam we wszystko.Wiem tylko jedno źle jest tracić nadzieje nastaw się na kolejny zabieg obojętnie co ma być to będzie.Ja na to in vitro szłam z wielkim niedowierzaniem wszyscy wręcz mieli mi za złe że tak się zachowywałam nie wierzyłam ani troche ale nadzieję głęboko w sercu owszem miałam.Także życzę Ci wytrwałości i nadzieji a napewno będzie OK. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 06.01.10, 19:13 Wiesz Karolciu ja również miałam niemalże 90% pewności,że się uda bo lekarz chwilę przed transferem powiedział mi,że zarodki są bardzo dobrej jakości (cokolwiek to znaczy),plus moje regularne cykle i terminowe pęknięcie pęcherzyka.Dał nam bardzo dużo nadzieji,że powinno się udać na pewno.Niestety musiało być inaczej.Ktoś tam "na górze" chce koniecznie rzucać nam kłody pod nogi i chce,żebyśmy przeszli wszystkie możliwe przeszkody po to,żeby w końcu osiągnąć mam nadzieję sukces.Zdecydowaliśmy się,żeby spróbować podać ten jeden zarodek bo nic nie tracę a mogę zyskać. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 07.01.10, 12:26 Zuzia musisz pamiętać,ze Pan Bóg daje każdemu taki krzyż czyli problemy jaki wie,że dana osoba udźwignie.Jestem zdania,że po kazdej burzy wychodzi słońce które zapewne i Tobie juz niedługo zaświeci. Odpowiedz Link Zgłoś
chantal10 Re: Do Zuzki787 07.01.10, 13:05 Karolina - bardzo mądre słowa. Powinnyśmy mieć je przed oczami za każdym niepowodzeniem i rozczarowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 07.01.10, 15:22 Popieram Chantal.Bardzo mądre słowa.Postaram się je zapamiętać gdyby spotkało mnie jeszcze jakieś rozczarowanie. Dziewczyny jak myślicie jakie jest prawdopodobieństwo zajścia w ciąże,jeżeli korzysta się z nasienia dawcy,które jak myślę jest w 100% dobre przy całkowicie zdrowym organiźmie kobiety ? Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 07.01.10, 15:25 Chantal bardzo dziękuję ja jak traciłam nadzieję a zdażało się to kilka razy tak,że nawet chciałam rezygnować z leczenia powtarzali mi moji bliscy te słowa czsami mnie podnosiły na duchu a czasami zadawałam pytania które napewno też sobie zadajeci"Dlaczego akurat Ja"a nie ktoś inny no niestety taka kolej rzeczy.Dziś jednak wiem,że wiara góry przenosi.Życzę każdej z Was samych pogodnych dni i oczywiście duuuużo dzieciaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 08.01.10, 10:52 No wiesz w banku nasienia mają tylko rewelacyjne nasienie a nie jakieś byle jakie teraz spróbujcie z męża pomocą a jeśli się nie uda możecie spróbować.Ale powiedz jak widzi to twój mąż mój napewno by się nie zgodził bynajmniej tak myśle. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 08.01.10, 11:58 Widzisz,kiedy za pierwszym razem nie udało się zapłodnić moich komórek nasieniem męża lekarz zaproponował dawcę.Długo się nad tym zastanawialiśmy i to mój mąż bardziej nalegał na to,żeby spróbować a nie marnować czas na próby z jego nasieniem.Ja bardzo długo się wahałam ale w końcu dałam się przekonać.Podczas jednej z wizyt wybraliśmy dawcę,lekarz wyznaczył termin transferu i.... Resztę historii już znasz.Po 2-krotnej becie okazało się,że nic z tego chociaż byłam pewna,że się uda przy tak dobrych parametrach nasienia i dobrej jakości zarodkach. Zawsze mi się wydawało,że w takiej sytuacji nie będzie problemu.... Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 08.01.10, 12:59 O kurcze!!!To ja nie miałam pojęcia,że to in vitro było nasieniem dawcy już teraz sama nie wiem skoro ty zdrowa nasienie napewno też dobre to cholera gdzie jest problem jak tłumaczy to lekarz bo ja nie rozumię miało być tak pięknie.Porozmawiaj z lekarzem jaki pomysł ma na teraz oj Zuzanko trzymaj się ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 08.01.10, 14:36 A no właśnie!!!! W tym jest cały "ból",że lekarz chyba sam był mocno zaskoczony tym,że się nie udało.Teoretycznie powiedział,że szanse mamy 50/50. Został nam jeszcze jeden zarodek i zaproponowano nam aby go podać jeszcze w tym cyklu.Nie jestem stymulowana żadnymi lekami,więc wszystko powinno być ok.i mogę od razu podchodzić do transferu. Właśnie.W którym dc miałaś robiony transfer? To jest moja ostatnia szansa na upragnionego bobaska.Jak teraz się nie uda to nie wiem co dalej Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 08.01.10, 20:55 Ja miałam w 14 dniu cyklu zabieg.Nie możesz tak mówić,że to wasza ostatnia szansa tak nie można mimo,iż mam nadzieję,że będzie wszystko ok i uda wam się tylko musisz wierzyć ale podchodzić do tego jakby nic takiego się nie stało musisz wyluzować.Kiedy kolejna próba. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 08.01.10, 22:09 No właśnie a ja miałam w 19 dc transfer.Myślę,że to mogło być za późno i dlatego zarodek się nie przyjął. Co do nadzieji tozawsze jakaś jest ale za każdym razem coraz mniejsza. Teraz mam się do niego zgłosić we wtorek 12.01 to będzie mój 11 dc,więc chyba transfer powinien być ok.soboty 16.01. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 09.01.10, 13:54 Zuzka, a trasfer mialas w cyklu stymulowanym czy naturalnym? Bo przy stymulowanym to dc w ogole nie ma znaczenia, wazny jest monitoring co sie dzieje i lekarz decyduje, kiedy bedzie odpowiedni moment. Ja mialam na cyklu stymulowanym i to byl 22dc, a w 19dc mialam punkcje. Nie poddawaj sie, ja mysle, ze to po prostu statystyka. Ja bylam sceptycznie nastawiona, myslalam, ze skoro do tej pory los nas nie oszczedzal to niby dlaczego teraz mialoby sie udac za pierwszym podejsciem, tymbardziej ze statystyki mowia, ze szanse sa ok. 40% na zajscie w ciaze przy in vitro. A jednak udalo sie i to podwojnie. Wczoraj widzialam dwa bijace serduszka Zuzia mysle, ze musicie probowac z tym jednym zarodkiem, bede trzymac kciuki mocno Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 09.01.10, 15:56 Ja miałam na cyklu naturalnym.Odwiedzałam tylko gabinet lekarza co ok.2 dnia pod koniec dostałam zastrzyk z ovitrellu na pęknięcie pęcherzyka.W poniedziałek lekarz potwierdził pęknięcie (kazał zacząć brać duphaston 3x dziennie) i podjął decyzję o rozmrożeniu komórek i termin najpierw wyznaczył na środę ale wieczorem zadzwonił,że nie mogli rozmrozić komórek z powodu remontu w klinice i zrobią to jutro w związku z czym transfer przenosi na czwartek. Owulacja pewnie była niedziela/poniedziałek a transfer dopiero w czwartek.Trochę późno. Spróbować musimy.Nic nie tracimy a możemy zyskać Tobie bluemka oczywiście gratuluję z całego serca i życzę spokojnej ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 09.01.10, 18:12 Ja bralam ovitrelle w niedziele wieczorem, we wtorek punkcja (dwie komorki juz byly przejrzale-obumarte), a trasfer dopiero w piatek byl. Ja bym sie tak nie przejmowala szukaniem powodow, bo tak jak pisze, statystycznie wiadomo, ze super zarodki i zdrowa kobieta nie oznaczaja sukcesu, pewnie jeszcze ta odrobina szczescia jest potrzebna. A bralas jakies leki oprocz duphastonu? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 09.01.10, 18:59 Pewnie masz rację.Przede wszystkim potrzebne jest szczęście U mnie punkcja była we wrześniu i dopiero teraz transfer. Widzisz ja myślałam,że zdrowa kobieta + dobre zarodki = piękna ciąża ale chyba się pomyliłam Przed transferem przez 3,5 dnia brałam tylko duphaston. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 09.01.10, 20:06 Ja bralam na dlugo przed i po trasferze, az do pozytywnej bety encorton, ponoc ma dzialanie takie, ze ulatwia zagniezdzanie zarodka. Do tego jeszcze zastrzyki fragmin, ktore biore do dzisiaj. To sa zastrzyki przeciwzakrzepowe, tez ponoc pomagaja, zeby zaden nawiet mikro zakrzepik nie zaklocil zagniezdzania i ciazy. Ja bralam i nadal biore luteine zamist duphastonu. Moze spytaj lekarza przed tym trasferem o takie leki wspomagajace. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 10.01.10, 19:37 No właśnie ja miałam brać ten duphaston,żeby pomóc zarodkowi w zagnieżdżeniu się.Lek brałam aż do momentu kiedy pierwsza beta okazała się negatywna.Wtedy przestałam go przyjmować.Widocznie lekarz stwierdził,że u mnie nie ma potrzeby abym brała inne leki.Po samym transferze podał mi luteinę (chyba w czopku) Następnym razem na pewno zapytam go o to czy mogę brać jeszcze jakieś inne leki,żeby sobie jakoś pomóc.Ogólnie mówiąc trzeba żyć i funkcjonować jak do tej pory.Co ma być to będzie Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 10.01.10, 21:03 Duphaston to tak samo progesteron jak i luteina. A te dodatkowe sa dodatkowo pomocne i nie ma to zwiazku ze stanem zdrowia pacjentki. Ja tez nie mailam stwierdzonych zadnych problemow. Problemem bylo tylko slabe nasienie M. A jeszcze dodatkowo estrofem bralam i biore. Ztego co czytalam to wiele kobiet przy trasferze bralo takie leki jak ja wiec lepiej zapytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 11.01.10, 11:16 Ok.Na pewno zapytam.Może większa ilość leków zwiększy szansę na przyjęcie zarodka. U nas również jest problem ze słabym nasieniem. Zastanawia mnie to teraz dlaczego lekarz nie zalecił mi wszystkich możliwych leków,które mogłyby pomóc.Czekał aż wszystko samo się zrobi,natura sobie poradzi???? To wszystko bez sensu.Rozważam chyba zmianę lekarza.Może inna ręka,sprzęt przyniosą mi szczęscie Bluemka a ty gdzie miałaś zabieg? Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 11.01.10, 11:32 Ja mialam w Provicie w Katowicach. Tam jest IMSI wiec ponoc najwieksza szansa na wyselekcjonowanie najlepszych plemniczkow. Do tego trafilam na wspaniala lekarke. Niektore kliniki nie daja dodatkowych lekow, ale moim zdaniem skoro i tak jest to juz ponad natura to trzeba robic ile sie da, by wspomoc to zagniezdzanie. Za granica przewaznie nie daja zadnych lekow dodatkowych nawet luetiny czy duphastonu, to dopiero dziwne. Ja sie okropnie balam, bo okazalo sie ze jeden z moich jajnikow slabiej reaguje na stymulacje i w sumie mialam tylko 6 jajeczek, z czego dwa juz byly przejrzale wiec zostalo 4. Z tego zaplodnilo sie 3, wiec jeden mrozaczek. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 11.01.10, 12:30 Aaaa.... Ja miałam w W-wskim Invimedzie.Tym się chyba tylko różnimy. Moje jajniki bardzo dobrze reagowały na stymulację,więc pobrali mi 20 komórek z czego wybrali 10 najlepszych. Próba zapłodnienia dała 5 zarodków z czego wybrali 3 najlepsze.Podali mi 2 zarodki i został 1 mrozaczek. Teraz zastanawiam się czy jest sens robienia transferu z 1 zarodka. Gdybym się zdecydowała to może po podaniu tego 1 zarodka dadzą mi więcej leków na podtrzymanie.Mam nadzieję,że tak będzie.Bo jak nie to moje nadzieje na dziecko rozpłyną się jak bańka mydlana Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 11.01.10, 15:19 No to ciekawe, ze tyle komorek i tylko 3 zarodki z tego. A tam tez robia IMSI czy ICSI? Bo to jednak duza roznica przy doborze plemniczkow. U mnie niby tylko 4 komorki, ale zaplodnione 3 i to wszystkie bardzo dobrej jakosci A i B. Z jednej strony to wiadomo, ze szanse na ciaze z jednego zarodka sa mniejsze, ale z drugiej skoro on jest to ja bym pewnie sie zdecydowala. Z tym, ze poprasilabym o wieksze wspomaganie farmakologiczne. Tymbardziej, ze teraz organizm nie jest po stymulacji wiec nie jest tak obciazony, a te dodatkowe leki tez nie sa zadnymi problemowymi lekami. Jedyna wada to to, ze po encortonie jest wzmozony apetyt wiec mozna juz przed ciaza utyc z 2kg Ale tez nie jest to zadna regula, ja nie utylam, chociaz chcialabym, bo jestem chudzielcem. Musisz wierzyc, ze sie uda, pozytywne nastawienie tez jest bardzo wazne. A jesli nie to pewnie lepiej sprobowac gdzies indziej, zawsze to czlowiek ma wtedy wieksze nadzieje, ze inna klinika bedzie lepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 11.01.10, 16:15 Też byłam zaszokowana,że z 20 komórek powstały tylko 3 dobre zarodki.ICSI mieliśmy robione ze względu na nasłabe nasienie męża (za I-szym razem). A o wzmocnione wspomaganie farmakologiczne koniecznie muszę zapytać po podaniu tego 1 zarodka. Wtedy mniejsze szanse na zagnieżdżenie i ciążę. Jak do tej pory nadal jestem pełna nadzieji,że się uda bo nie potrafię oswoić się z myślą,że mogłoby się nie udać.Chociaż obie wersje muszę brać pod uwagę po to,żeby później nie było rozczarowania Odpowiedz Link Zgłoś
jaa.goda Re: Do Zuzki787 11.01.10, 16:29 ja miałam podany tylko jeden zarodek i udało się. oczywiście nie ma reguły ale trzeba wierzyć, że się uda. trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 11.01.10, 18:29 Dzięki jaa.goda za słowa otuchy.Mam przynajmniej jeden poparty dowodami przypadek,że po podaniu 1 zarodka może się udać A mogę zapytać czemu tylko 1 zarodek miałaś podany,to Twój wybór czy decyzja lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 11.01.10, 22:50 Zuzia to przecież wcale nie reguła,że dwa zarodki muszą się przyjąć bo nawet trzy się nie przyjmują ty jesteś zdrowa i uda się napewno mocno w to wierze,jutro chyba do lekarza idziesz daj znać jaką podją decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 12.01.10, 09:15 Rozumiem.Mam nadzieję,że ten jeden zarodek bez żadnego problemu się przyjmie i doczekamy się upragnionego bobasa Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 12.01.10, 20:39 No i znów po kolejnej wizycie.Okazało się,że dziś w nocy lub jutro będę już po owulacji.Koniecznie mam się zgłosić do lekarza jutro rano na następne podglądanko.Może jakby dobrze poszło to jeszcze w tym tygodniu bedzie transfer. Jak myślicie dziewczyny,dziś 11dc i prawie owulacja w piątek byłby już 14 dc.Kiedy powinni podać mi ten zarodek? Odpowiedz Link Zgłoś
jaa.goda Re: Do Zuzki787 12.01.10, 08:38 podano mi tylko jeden zarodek decyzją lekarza ponieważ zostałam poważnie przestymulowana (pobrano 33 komórki). lekarz obawiał się powikłan i hiperstymulacji. miał rację, bo miałam przez to problemy z jajnikami, mnóstwo torbieli i przez jakiś czas na początku ciąży lezałam w szpitalu. dodam jeszcze tylko, że u nas podobna sytuacja do twojej: ja zdrowa a mąż baaardzo kiepskie nasienie (ostatnie badanie 100 tys plemników przy zaniżonych innych parametrach). mieliśmy zabieg icsi z nasienia męża z tym że przed zabiegiem icsi mąż wybrał 20 zabiegów akupunktury i udało się teraz staramy się już prawie rok o kolejnego dzidziusia, mąż chodzi na akupunkturę i w lecie podchodzimy do criotransferu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 12.01.10, 09:31 Oooo... Mój mąż również ma tylko 100 tyś.plemników/ml i na dodatek są słabe.Po punkcji wybrali ich 12 ale nie chciały zapłodnić moich komórek,więc lekarz zaproponował dawcę.Zdecydowaliśmy się na tego dawcę ale teraz mam wyrzuty,że nie próbowaliśmy więcej razy. Jeżeli akupunktura pomaga to może warto spróbować. Odpowiedz Link Zgłoś
jaa.goda Re: Do Zuzki787 12.01.10, 10:13 ja uważam, że akupunktura pomaga i myślę, że zabieg icsi udał się za pierwszym razem właśnie dzięki akup. nasi znajomi nie mogli zajść w ciążę przez rok, bo on miał słabe nasienie (choc nei tak złe jak wyniki mojego męża). poleciliśmy im akup i już po 5 zabiegach zaszli w ciążę naturalnie. mąż teraz ma do wybrania jeszcze 7 zabiegów i później zrobi wyniki i zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
tilan-2 do Jaa.goda 12.01.10, 11:02 Witam cię , czy mogłabyś podać namiary na tego pana od akupunktury, w jakim mieście przyjmuje. My również oboje chodziliśmy dwukrotnie po 10 zabiegów , ale do tej pory nie udało się (3 ICSI) Dziekuję i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jaa.goda Re: do Jaa.goda 12.01.10, 11:52 witam tilan-2. ten pan przyjmuje we wrocławiu. jeśli nadal jesteś zainteresowana to prześlę ci namiary na maila, ok? przykro mi z powodu niepowodzeń icsi. niestety nie ma reguły. trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
tilan-2 Re: do Jaa.goda 12.01.10, 12:49 Ale zbieg okoliczności jaa.gódko Ja właśnie mieszkam we Wrocławiu bardzo proszę napisz mi na emaila tilan-2@gazeta.pl zobaczę czy może jest jeszcze ktoś kto nam też pomoże. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
jaa.goda Re: do Jaa.goda 12.01.10, 14:55 rzeczywiscie zbieg okoliczności namiary wysłane. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 12.01.10, 12:42 Ja też miałam icsi i udało się a tobie za którym razem się udało i jak się czułaś w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
jaa.goda Re: Do Zuzki787 12.01.10, 14:55 karolino nie wiem czy to pytanie jest do mnie ale chętnie odpowiem udało się za pierwszym razem a w ciąży czułam się dobrze oprócz początku kiedy leżałam w szpitalu z objawami hiperstymulacji. no i końcówka też nie obyła się bez komplikacji, bo łożysko mi się odklejało i było zagrozenie życia dziecka ale szybką reakcją lekarzy zakończyło sie szczęsliwie Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 12.01.10, 15:34 Tak kochana do Ciebie było skierowane pytanie ja jestem dopiero na poczatku ciąży bo w 9 tygodniu takze napewno wiesz jaki stres i obawy a poród mam na 2.08.2010 więc jeszcze ho ho powiedz mi czy urodziłaś w terminie czy przed noi jakie duże maleństwo sie urodzilo i le przytyłaś pozdrawiam Ciebie i maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
jaa.goda do karoliny 12.01.10, 15:40 tak pamietam jeszcze jaki to był stres. żyłam od jednej wizyty u lekarza do drugiej. termin porodu miałam na 14.10 a cesarkę 13.10 tak więc w terminie. musieli mnie ciąć, bo zaczęłam krwawić i było zgrożenie życia dziecka. maleństwo miało 53cm i 3500g wagi a ja przytyłam w ciąży 15kg. pozdrowionka i trzymam kciuki za bezproblemowy przebieg ciąży i lekki poród Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: do jagody 12.01.10, 15:51 O to widze,ze chyba każda przyszła mama sie tak boi ja ogólnie czuję się dobrze ale stres jest duży miałam już dwa usg lekarz mówił ze ok ale wiesz jak to jest dziś może być dobrze a jutro......!!!Ale lepiej nawet nie myśleć negatywnie.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
jaa.goda Re: do jagody 12.01.10, 16:07 tak każda przyszła mama boi się o swoje maleństwo ale grunt to myśleć pozytywnie pa Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 13.01.10, 14:57 No i znów czeka mnie okres niepewności i oczekiwania.Dziś byłam na wizycie i okazało się,że pęcherzyk pękł.W piątek mam transfer mojego 1 zarodeczka. Mam nadzieję,że wszystko pójdzie dobrze bo tym razem transfer będzie wcześniej bo w 14 dc. Boże jak ja się boję..... Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 14.01.10, 09:50 Kochana będziemy z tobą myślami w piątek napisz o której ok.Trzymaj sie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 14.01.10, 10:19 Dziękują Wam wszystkim Jutro zabieg jest o 13:15.Już dziś się nie mogę na niczym skupić. Powiedzcie mi dziewczyny jak to jest gdy jest się przeziębionym.W tej chwili cały czas mam katar.Przez cały zeszły tydzień się leczyłam ale katarek mi został.Czy to może mieć negatywny wpłyt na zagnieżdżenie zarodka? Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 18.01.10, 16:33 Zuziu jak się czujesz po zabiegu?Ja nie pisałam tyle czasu bo nie miałam komputera ale cały czas myślałam.Co do przeziębienia Twojego ja jak szłam na transfer byłam chora i przyjęło się nie ma znaczenia napisz jak się czujesz i wogóle co słychać. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 18.01.10, 19:31 Oooo,Karolciu jak miło,że się odzywasz.Już myślałam,że zrezygnowałaś U mnie po transferze jest ok.Czuję się bardzo dobrze.Zresztą po pierwszym też się tak czułam.Jedynie to tylko dokucza mi katar i kaszel ale da się wytrzymać. Na początku bardzo martwiłam się tym,że przez to przeziębienie znów coś pójdzie nie tak.Dodałaś mi otuchy Powiedz mi jak to zrobić,żeby ten zarodek mój jeden jedyny się przyjął.Jak mam się "prowadzić",żeby nie zaszkodzić a pomóc. Napisz co u Ciebie,u Was nowego? Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 18.01.10, 21:14 Witajcie dziewczyny, wreszcie znalazłam bratnie dusze. Zuźka trzymam za Ciebie mocno kciuki, bo sama jestem w tej samej sytuacji.Punkcję miałam 14.01.2010 też w Invimedzie w W-wie, niestety bez transferu (progesteron zbyt duży, ale pomijając to wszystko z 9 komórek zapłdniła się tylko jedena i to nie wiadomo w jakim będzie stanie po rozmrożeniu. Przyłączam się do Was kobitki bo już mam dośc grzebania w necie i szuknia jakiej nadzieji dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 18.01.10, 21:55 darka-1 Nadzieja jest zawsze i wszędzie tylko trzeba mocno w nią wierzyć i absolutnie się nie poddawać.Kochana również pisz tu do nas w razie potrzeby postaramy się pomóc.POWODZENIA GŁOWA DO GÓRY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 08:44 Witaj Darka1 Jesteśmy dokładnie na tym samym etapie.Ja w piatek miałam podany 1,ostatni zarodek.Poprzedni transfer nieudany U mnie punkcja we wrześniu bez transferu. Miło pogadać z dziewczynami,które wiedzą "o czym mowa". Darka trzymaj się i pisz co u Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 18.01.10, 21:52 Najważniejsze leż i odpoczywaj z nogami do góry wystarczy żebyś je miała na poduszce ja miałam takie zalecenie i myśl o tym tyle co nic i absolutnie nie nastawiaj się na porażke ale na triumf równiż poprostu obojętność cię może uratować.U Nas ok zaczęłam 11tydzień ale nadal bardzo się boję dziewczyny z mojego forum już chyba 4 poroniły także mi też lekko nie jest,kochana pisz jeśli tylko chcesz cokolwiek wiedzieć.Przytulam cię papa. Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 07:43 Dzięki Karolinko za wsparcie. Trzymam za Ciecie kciukaski. Dbaj o siebie a resztę miej w nosie. Ja na razie odpuszczam do marca, tylko mam taką malutką nadzieje, że ten jeden mrozaczek doczeka się i może nam się uda. Będę śledzić ten wątek, bo BARDZO WAS dopinguję. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 09:00 Łatwo Ci powiedzieć moja kochana leż i odpoczywaj.Cały czas chodzę do pracy.Prowadzę "normalny" tryb życia.Tak ja zresztą zalecił mi lekarz. Nie za bardzo chcę siedzieć na zwolnieniu bo w pracy i tak już krzywo na mnie patrzą.Wcześniej często mi się zdażało,że siedziałam na zwolnieniu,więc teraz trzeba pracować.Obiecałam sobie,że jeżeli wynik będzie pozytywny to od razu idę na zwolnienie,żeby sobie odpocząć i odstresować się od tego wszystkiego Bardzo martwi mnie fakt,że pomimo pozytywnego wyniku testu nic nie jest pewne,że ciąża się utrzyma.Dużo się naczytałam,że po ivf często zdarzają się poronienia.Mam nadzieję,że się Wam powiedzie i donosisz ciąże do końca.Trzymam moooocno kciki Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 11:22 Dzięki Zuzka, a ty testujesz ok. 27.01?Jestem pełna nadziei, że się uda, no wiesz, wtedy ja będę miała więcej optymizmu dla siebie. Mam pytanko, który lekarz Cie prowadzi ( mnie Rokicki)i czemu korzystaliście z nasienia dawcy? Pytam dlatego,że mój maż również ma słabe nasienie, a u mnie coś chyba nie tak z owulacją. Jeszcze nie wiem czemu z 9 zapłodnił się tylko 1 i denerwuje mnie ta niepewność.Chciałabym wiedzieć co mogło być tego przyczyną. Mnie lekarz tylko telefonicznie zapytał czy może nie pomyliłam dawkowania leków (jak miałam pomylić jak miałam wszystko napisane na kartce !). Dlatego podejrzewam, że może żołnierzyki były ok tylko u mnie coś nie tak było zrobione. Już sama nie wiem co myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 13:14 Tak.Mam zamiar iść na betę ok.28,29.01. Moim lekarzem prowadzącym jest dr.Dworniak. Zaraz po punkcji okazało się,że nasienie męża jest na tyle słabe,że nie było w stanie zapłodnić żadnej z komórek Wtedy też naszły mnie myśli,że z moimi komórkami było coś nie tak. Dlatego lekarz zaproponował nasienie dawcy.Powiedział,że przy moim stanie zdrowia mamy duże szanse na powodzenie za pierwszym razem.Niestety chyba się pomylił.Ale wydaje mi się,że to dlatego ponieważ transfer miałam za późno.Lekarz też nie był w stanie określić przyczyny niepowodzenia.Dawał nam 50/50(a to i tak bardzo dużo). U was mogła się zapłodnić tylko 1 komórka bo właśnie plemniki są na tyle słabe,że nie dały rady więcj. Rozumiem,że miałaś podany 1 zarodek? Ja teraz też tylko 1 mrozaczek ale mam nadzieję,że sobie poradzi i się uda.Trzymam kciuku za nas bardzo mocno Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 19.01.10, 13:09 Zuzia ja tego nie rozumie jaki lekarz nie dał ci L4 przecież chociaż pierwsze dni są bardzo ważne i trzeba wogóle nie kusić losu na stres i zmęczenie ja przez 3 dni leżałam całymi dniami takie były zalecenia lekarza więc dziwi mnie to,że pracujesz.Co do poronien każda kobieta jest bardzo zagrożona do 12-13 tygodnia i raczej się z tobą nie zgodzę że po ivf bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 15:23 Widzisz ja też tego nie rozumiem. Akurat ten lekarz do którego chodzę z tego jakie odniosłam wrażenie nie jest skory do dawania zwolnień.Może wychodzi z założenia,że to nie jest "ciężka choroba" i w tym czasie można i trzeba normalnie funkcjonować.Co lekarz to inne zalecenia i inne spojrzenie na te sprawy. Co do poronień to ja poprostu chyba gdzieś wyczytałam,że po ivf do 12-13 tyg.ciąży często zdarzają się poronienia.Znacznie częściej niż przy naturalnym poczęciu.Dlatego tak napisałam Karolciu powiedz mi w którym dniu cyklu miałaś transfer,że zarodek się pięknie przyjął? W którym dniu wogóle powinien być transfer,bo ja miałam w 14 dc a owulacje lekarz stwierdził jak byłam u niego 12 dc? karolina.and napisała: > Zuzia ja tego nie rozumie jaki lekarz nie dał ci L4 przecież chociaż > pierwsze dni są bardzo ważne i trzeba wogóle nie kusić losu na stres > i zmęczenie ja przez 3 dni leżałam całymi dniami takie były > zalecenia lekarza więc dziwi mnie to,że pracujesz.Co do poronien > każda kobieta jest bardzo zagrożona do 12-13 tygodnia i raczej się z > tobą nie zgodzę że po ivf bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 16:00 Zuziu bede mocno trzymac kciuki, zeby Ci sie udalo tym razem Badz dobrej mysli. Jak tam, tym razem lekarz dal jakies dodatkowe leki oprocz progesteronu? Tak jak pisze Karolina lepiej by bylo jakbys odpoczywala w domu, mi tez powiedziano zeby zyc normalnie, ale oszczedzac sie. Czyli jednak nie do konca normalnie. Ja transfer mialam w piatek wiec caly weekend praktycznie przelezalam, potem tez az do wyniku w pracy pojawialam sie tylko sporadycznie, troszke pracowalam w domu na odleglosc. Lepiej dmuchac na zimne, jak on nie dal to idz do zwyklego lekarza i wymysl cokolwiek, zeby dostac zwolnienie. Sama praca jesli jest lekka na pewno nie przeszkadza, ale stres, napiecie jak najbardziej. Powinnas raczej skupic sie na czyms przyjemnym. Ja uciekalam w ogladanie filmow, czytanie ksiazek, zeby nie myslec i nie stresowac sie tym. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 19:27 Dzięki bluemka78 Miło jest wiedzieć,że jest ktoś kto ci dopinguje. Tym razem również zostałam tylko przy duphastonie.Lekarz stwierdził,że przy moim stanie zdrowia nie potrzeba żadnych dodatkowych "wspomagaczy". Oczywiście próbuję się jak najbardziej oszczędzać ale podejrzewam,że najgorszy jest stres i nerwy.Niestety przy mojej pracy nie da się tego obejść.Po pracy wracam do domku,kładę sie na łóżeczku,biorę komputer i piszę do Was Niestety ja jestem z tych nie umieją udawać choroby,żeby dostać zwolnienie. Jak już będę miała wynik bety dodatni to wtedy pójdę sobie na dłuuuugie zwolnienie i porządnie odpocznę.Może nawet uda mi się wyciągnąć męża,żeby pojechać gdzieś,zmienić klimat na zdrowszy i przede wszystkim porządnie się odstresować. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 19.01.10, 18:49 Ja transfer miałam w 14dniu na lekarzach się nie wyznasz skoro zrobił w 14 pewnie tak miało by my lekarzami nie jesteśmy więc trudno spekulować.......?A co do L4 jestem bardzo zdziwiona bo to powinien być twój wybór nie lekarza więc jak jesteś w domu wypoczywaj nie noś i nie dźwigaj rąk do góry,a będzie dobrze.Bete będziesz robić 29 pewnie i napewno będziemy razem z Tobą tego bądź pewna. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 19:42 To znaczy,że ten dzień cyklu był najbardziej odpowiedni.Jestem już trochę spokojniejsza Przed poprzednim transferem w grudniu przy którejś z koleii wizycie w końcu poprosiłam go o zwolnienie na cały tydzień bo szefowa już niezbyt chętnie mnie zwalniała.Na to on odpowiedział mi,że to wbrew ich zasadom,że na to nie przysługuje zwolnienie (to mnie wręcz zaszokowało bo i tak w tym samym tygodniu miał być transfer,więc na to chyba juz się należy L4.)Dokładnie tak sobie pomyślałam,że to moja sprawa kiedy idę na zwolnienie.Płacę im za wizytę,więc nie powiniem stwarzać żadnych problemów.Dostałam łaskawie zwolnienie na 3 dni a czwartego miał być transfer.Po zabiegu musiałam do niego iść i prosić o wystawienie L4 bo nie byłam tego dnia w pracy.Wysilił się na wypisanie 1 dnia(a to był czwartek).Szkoda mu było jeszcze ten jeden dzień dać mi odpocząć i poleżeć w łóżku.Musiałam sobie wtedy wziąć urlop na żądanie. Totalna żenada pod tym względem Po tym wszystkim miałam zmienić lekarza ale nie chodzi tam tylko o zwolnienia ale o pozytywny wynik testu a w tym on jest dobry. Tak sobie właśnie wyliczyłam,że zrobię ją ok.29.Mam nadzieję,że będę mogła przekazać dobre wieści i że dołączę do grona szczęścliwych "ciężarówek" Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 20:46 Tak będzie na pewno. Trzeba mieć zawsze dobre nastawienie. Co do mnie Zuziu to ja nie miałam jeszcze transferu tylko samą punkcję, z której uchował się 1 zarodek, na razie się mrozi i czeka do marca.Mam nadzieję, że dotrwa. Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 20:52 Zuzka jeszcze tylko spytam , czy przed tym transferem brałaś jakieś leki, no i jak często musiałaś być w klinice, a i czy za każdą wizytę płaci się osobno, czy wykupuję się jakiś pakiet do oceny owulacji? Mnie najbardziej denerwują te wyprawy na wizytę (do Warszawy mam 120 km.) no ale co się nie robi dla dobra sprawy, a o pracy nie wspomnę, urlop średnio co dwa dni. Już nie wiem co wymyślać, ponieważ oprócz mnie i męża nikt nie wie o naszych przejściach. Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 20:54 Sorki dziewczyny, ze tak się rozpisuję, ale nie mam z kim o tym pogadać, a w Was zawsze znajdę oparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 22:26 Darka doskonale wiemy jak to jest, ja tez procz meza raczej z nikim o tym nie rozmawialam. Pozniej juz przed in vitro rozmawialam z mama i tesciowa, fajnie bylo miec w nich dodatkowo oparcie. Tu na forum jednak sa osoby, ktore swietne rozumia co sie wtedy przezywa i jak ciezko jest. Bedziemy trzymac kciuki, zeby i Twoj zarodeczek zmienil sie w slicznego bobaska Zuzia ja jeszcze na studiach jak potrzebowalam zwolnienie to zawsze mowilam, ze mam jakies zatrucie, wymioty, biegunka i brzuch boli. Tego nikt nie sprawdzi, a kilka dni mozna wysepic Inny dobry sposob to niby zapalenie pecherza Dolegliwosc okropna i ciezko z tym chodzic do pracy, a na badania moczu lekarze i tak nie wysylaja, jesli mowisz ze masz juz bardzo zaostrzony stan tylko od razu daja leki i zwolnienie Jak masz przyzwoitego lekarza to mozna powiedziec prawde i tez wypisze, ja kiedys mialam taka jedna lekarke, ktorej mozna bylo powiedziec wprost, ze potrzebuje zwolnienie, bo mam ciezka sytuacje taka i taka. Swoja droga tez dziwny ten lekarz, chyba zdaje sobie sprawe, ze czasami sam stan psychiczny po transferze wymaga odpoczynku i relaksu. Najlepiej jak mu powiedz wprost nastepnym razem, ze chcesz zwolnienie, bo masz ciezka sytuacje w pracy. Przeciez nie musisz mu sie dokladnie tlumaczyc o co chodzi. Ja co jestem u mojej lekarki to pyta czy potrzebuje zwolnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 22:44 W sumie blumenka ma rację, mogłabyś coś wymyślić. A swoja drogą to ja też będę chciała coś zasymulować mojemu lekarzowi interniśie, bo jak bym poszła do pracy ze zwolnieniem z kliniki leczenia niepłodności to zaraz cały zakład by huczał, a, nie jest to duża firma i każdy o każdym wszystko wie, no a tu dodatkowo taka sensacja. :[ Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 22:49 tak masz rację Zuza, rodzice, a szczególnie mama zasługują na prawdę, ale ja uznałam, że mamcia i tak ma dużo swoich kłopotów i nie chciałabym jej martwić, ze jest aż tak źle. Na razie mydlę jej jakoś oczy, bo wie o moich wizytach w u ginka, ale czasami jak tak mi smutno to mam ochotę wypłakać się w jej ramię. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 20.01.10, 08:35 My zdecydowaliśmy się powiedzić zarówno moim rodzicom jak i teściom.I bardzo się z tego cieszę bo teraz to są jedyne osoby w naszym otoczeniu z którymi możemy na ten temat pogadać.Wszystkim dookoła na temat dziecka musimy zciemniać,że na razie nie mamy na to warunków itp. Czasem mam na końcu języka,żeby powiedzieć jaka na prawdę jest u nas sytuacja ale gryzę się w język. Dlatego przeważnie,żeby się wygadać i porozmawiać z kimś kto mnie rozumie piszę na forum.I cieszę się z tego,że mam Was dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 20.01.10, 08:42 Dokładnie tak jak ja. Od razu pojawia się uśmiech na mojej twarzy i cieszę się z Waszych sukcesów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 22:45 Ja również rozmawiałam tylko z mamą i teściową ivf.Mamy w nich ogromnych sojuszników i oczywiście bardzo mocno trzymają za nas kciuki. Hmmm.....Twoje pomysły na L4 są bardzo dobre. Może i ja spróbuję takich sposobów na uzyskanie zwolnienia.Ciekawe czy się uda.Jak nie to podpytam znajomych,może ktoś mi kogoś poleci. Jeżeli Twój lekarz bez problemu pyta czy chcesz zwolnienie to uważam,że to dobry lekarz bo w końcu to Twoja sprawa czy i ile jesteś na zwolnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 20.01.10, 15:52 Dobrze jest miec kogos innego niz tyko meza, zeby moc sie wygadac, razem poplakac czy razem sie cieszyc. Niektorzy mowia wszystkim jak leci, ja tak nie chce, to sa dla nas zbyt intymne sprawy wiec zostaja w gronie najblizszych. Na forum jest fajnie, bo mozna spokojnie sie wygadac i nie martwic, ze ktos bedzie o nas pozniej trabil. Hehe sprobuj, nie raz czlowiek byl w sytuacji podbramkowej i zwolnienie bylo konieczne wiec trzeba bylo je zdobyc Niby zawsze mozna isc do innego ginka prywatnie i tez pewnie dostaniesz zwolnienie jak poprosisz i wytlumaczysz jak i co, tylko po co dodatkowo placic. Ja mam to szczescie, ze pracuje jak mi pasuje i nikt mi nie dyktuje kiedy sie mam pojawic w pracy wiec zwolnienie jest mi zbedne, ale na Twoim miejscu bym nie miala skrupulow zadnych i zalatwilabym jakos zwolnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 22:38 Pisać zawsze możesz.Jak tylko coś chcesz wiedzieć to oczywiście pisz a na pewno ktoś chętnie Ci odpowie Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 19.01.10, 22:37 Przed transferem dokładnie 2 dni wcześniej zaczęłam brać duphaston 3x dziennie.Mam go zażywać do momentu zrobienia bety W klinice bywałam średnio co 2-3 dzień ale to pewnie zależy jak rosnie pęcherzyk.Ja miałam to wszytko robione na cyklu naturalnym.Żadnego wspomagania lekami. Za wizyty i badania zapłaciłam z góry (monitoring cyklu).Opłacone je miałam do momentu zabiegu. Starałam się zapisywać na wizyty popołudniami bo moja kierowniczka krzywo patrzyła na moje ciągłe wcześniejsze wyjścia. Kilka razy byłam na porannej wizycie ale wtedy jakoś miałam pomysły na wytłumaczenie spóźnienia a czasem brałam urlop.Było ciężko ale cel bardzo szczytny,więc oczywiście warto.Zresztą tego nie muszę Ci pisać U nas również nikt nie wie o naszych przejściach.No poza rodzicami,którzy zasługują na to,żeby takie rzeczy wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 20.01.10, 18:40 To oczywiście wsza sprawa ale dziwię się,że macie takie podejście nie rozumiem to co wstydzićie się tego,że macie problemy albo co może nikomu nie powiedzie,że dziecko jest z probówki.Dziewczyny wstyd mi za was u mnie wszyscy bliscy znajomi i rodzina wiedzieli w pracy kierownicy też dlatego nie musiałam nigdy ściemniać i wcale tego nie żałuje to nir moja wina ze nie mogłam zajść naturalnie w ciąże i w waszym przypadku jest tak samo pora moje drogie panie wyluzować i zaufać otoczeniu.Sory za słowa krytyki ale mnie rozczarowałyśćie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 20.01.10, 19:27 No ja się z Tobą nie zgodzę.Uważam,że to prywatna sprawa każdego z nas i decyzję o tym komu powiesz trzeba zostawić samemu zainteresowanemu. W naszyn przypadku problem jest z nasieniem męża a on nie chce,żeby ktokolwiek wiedział o jego "nie pełnej męskości" bo w końcu każdy mężczyzna jest bardzo czuły na tym punkcie i nie chce rozpowiadać na boki jaki to problem go spotkał i ja go rozumiem i potrafię uszanować jego decyzję o zachowaniu tych wiadomości tylko dla nas i naszych rodziców. Widzę czasem pomimo,że on tego głośno nie mówi jak bardzo czuje się winny tego,że nie możemy mieć dziecka w sposób naturalny Takie jest moje zdanie na ten temat.Ty Karolciu masz prawo do swojego i też je szanuję P.S Udało mi się załatwić L4 i do końca stycznia odpoczywam Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 20.01.10, 20:48 > P.S Udało mi się załatwić L4 i do końca stycznia odpoczywam no i bardzo dobrze, teraz tylko relaksik Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 20.01.10, 21:20 Taki mam zamiar.Relaksik i duuużo odpoczynku )))) Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 20.01.10, 22:24 oj dziewczynki to prawda, że jest to indywidualna sprawa każdej pary, alej w tej kwestii podzielam zdanie Karolci i Zuźki. U mnie ta sama sytuacja, problem z nasieniem męża i po wspólnej rozmowie postanowiliśmy trzymać to w tajemnicy. Boję się tego, że później moje dziecko możne być wytykane palcami i chciałabym mu tego oszczędzić. Uważam natomiast, ze gdyy się udało to przyjdzie w życiu taki czas, ze zdobędziemy się na odwagę, aby powiedzieć mu jak bardzo go pragnęliśmy. Ah! oby tylko nam się udało. Zuzka odpoczywaj i nie myśl o tym zbyt wiele, bo wiesz, ze blokada w głowie też działa, także relaks, odpoczynek i pozytywne myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 20.01.10, 22:30 Poprawka : zgadzam się z Blumenką i Zuźka. Chyba już za późno na pisanie, zmęczenie daje znać o sobie. A z drugiej strony to chciałabym tak jak Karolcia powiedzieć wszystkim znajomym i mieć w nich oparcie, ale coraz bardziej przekonuję się, że nie wszyscy są prawdziwymi przyjaciółmi, nie wspomnę o pracy, bo tam to ja już nie mam na kogo liczyć, bo każdy patrzy by być lepszym i zając moje miejsce. Cóż taki już jest ten świat. Cieszę się ze mam Was Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 20.01.10, 22:43 Dziewczyny ja też nie mówiłam o naszym bólu w kościele na ambonie i na tablicy ogłoszeń też nie pisałam chodzi poprostu o fakt,że najbliźsi byli zawsze przy mnie bo poddawałam się nie raz nie wspomne o rodzinie ja miszkam a małej miejscowośći może u was w wielkim mieście jest inaczej ja nikogo nie krytykuje wyrażam tylko zdanie i pisałam jak to było u mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 21.01.10, 07:42 Ok Karolinko. To super że miałaś w kimś oparcie w tak trudnych chwilach. Wiesz, ja też pochodzę z małej miejscowości i dlaczego wolałam nic nikomu nie mówić. Mamie chętnie bym powiedziała, już nawet miałam na końcu języka, szczególnie wtedy gdy lekarz zadzwonił do mnie ze złymi wiadomościami, ale się powstrzymałam,bo byłam pewna, że mama zaraz będzie się denerwowała, może nawet bardziej niż ja. Dlatego też właśnie jestem tutaj z Wami. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 21.01.10, 10:56 Karolciu ja również podchodzę z małej miejscowości i poniekąd dlatego nie chciałam mówić nikomu o swoich problemach. Nie chcę też,żeby później moje dziecko było wytykane palcami,że jest z próbówki.Chociaż już teraz ludzie wiedząc jaki mamy staż małżeński plotkuję,że na pewno jedno z nich nie może mieć dzieci. Nasi najbliżsi równie przez cały czas są przy nas.Tzn.rodzice oczywiście o wszystkim wiedzą i zawsze wtedy kiedy potrzeba są w stanie podtrzymać na duchu,pocieszyć. Cieszę się,że oni wiedzą Nie żałuję,że im o tym powiedzieliśmy. Lepiej,żeby wiedzieli rodzice niż znajomi którzy mogliby dookoła opowiadać jaki to oni mają problem. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 20.01.10, 19:29 Karolina kazdy z nas jest inny i ma inne potrzeby. Ja osobiscie uwazam, ze znajomi nie musza wiedziec, ani dalsza rodzina. Wiedza najblizsi i oni nas wspierali i wspieraja. U nas problemy z plodnoscia ma maz i wcale mu z tym dobrze nie jest, nie dziwie sie mu, ze nie chce o tym nikomu opowiadac. A wiadomo, ze jak juz sie mowi A to pytaja o B wiec po co zaczynac, skoro calej prawdy i tak nie powiem. Nam z tym dobrze. Co do dzieci to one oczywiscie jak beda w odpowiednim wieku to na pewno sie dowiedza jak bardzo o nie walczylismy W pracy akurat szefa nie mam wiec i nie bylo rozwazan czy sciemniac czy jak. Gdybym normalnie pracowala na etacie to tez wcale nie jestem taka pewna czy chcialabym o tym szefowi mowic, zalezy jakim by byl czlowiekem chyba. A kolezankom w pracy, to juz sprawa indywidualna, jesli ktos ma na tyle zaufana przyjaciolke w pracy czemu nie. Ja w pracy nie mam nikogo takiego, dlatego rozmawialismy o tym tylko z najblizsza rodzina i czujemy sie z tym dobrze. Najwazniejsze teraz dla nas, zeby sie skupic na ciazy i zdrowiu naszych blizniakow Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 20.01.10, 19:34 ja napisałam swoje zdanie każdy robi jak uważa.Co do Ciebie Zuziu super,że masz L4 odpoczywaj duuuuużo. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 21.01.10, 11:43 Jak ty się Zuziu czujesz jutro tydzień jak jesteś po transferze??? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 21.01.10, 17:12 Dziś rano brzuch mnie pobolewał.Na początku myślałam,że to taki ból na @ a potem jakoś mi się zaczęło wydawać jakby ból był podobny to tego,który miałam zaraz po punkcji.Kiedy siedzę,leżę jest ok a gdy tylko wstanę czuję jakby mnie coś "ciągnęło". Sama nie wiem co mam o tym myśleć.Poprzednio też się to tak skończyło tylko,że brzuch zaczął mnie boleć w 2-gim tygodniu po transferze.Teraz jakoś tak wcześnie.Strasznie się boję.... Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 21.01.10, 18:29 Mnie tez brzuch bolal w dole, najpierw tak jakos jakby klucie, ciagniecie, a pozniej jak na okres Wiec nie rozmyslaj o tym, bo to nic nei znaczy. Odpoczywaj i relaksuj sie po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 21.01.10, 18:36 Nie chcę dawać Ci nadzieji ale to nic złego gdyby ból długo nie przechodził i był dokuczliwy weź nospe i bądź dobrej myśli coś czuje,że będzie OK. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 21.01.10, 21:46 Oj Karolciu.Dlaczego nie chcesz mi dawać nadzieji? Jeżeli wiesz co to może znaczyć to koniecznie napisz !!! Teraz będę za bardzo o tym myśleć bo się trochę przestraszyłam.Poprzednim razem też tak było i źle się to skończyło Bluemka a kiedy cię ten brzuch tak bolał,który to był dpt? U mnie też to było takie ciągnięcie jak po punkcji i trochę jak na @. Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 21.01.10, 23:01 Zuzka nie myśl o tym. Teraz jakikolwiek objaw będzie się źle kojarzył, ale to nie znaczy, że będzie źle. Nie myśl o tym i wytrzymaj jeszcze ten tydzień. Pamiętaj, że mocno Cie dopingujemy. Zuzika a jak ty się czułaś po punkcji, bo mnie do tej pory lewy jajnik kuje a piersi mam jak balony i boję się ze w końcu wybuchną. Zawsze przed małpą miałam je nabrzmiałe, ale teraz to jest jakaś masakra. A co do tego jajnika to boję się że po tej stymulacji zrobił się jakis torbiel. Już nie wiem co myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 22.01.10, 11:49 Darka staram się o tym nie myśleć ale kiedy odczuwam takie dziwne kłucie to nie mogę o tym nie myśleć. Po punkcji akurat ja czułam się niezbyt dobrze.Kiedy wróciłam do domu pół dnia przespałam (ale to pewnie przez narkozę).Potem przez prawie cały tydzień bolał mnie właśnie dół brzucha.Tak jak teraz.Kiedy się podnosiłam czułam takie ciągnięcie.Trochę pobolewały mnie jajniki tak więc myślę,że to norma.Piersi nigdy mnie nie bolały,nawet przed @ nie czuję bólu.U mnie torbielka zrobiła się ale tak ok.1 miesiąc po punkcji.Jej objawem był brak @ przez 63 dni. Na razie nie myśl o torbieli bo nie jest powiedziane,że musisz ją mieć.Na razie żadnych objawów nie masz.To co opisujesz wg.mnie jest normą po zażyciu takiej ilości hormonów.Poza tym gdybyś miała jakieś obawy to zawsze możesz zgłosić się do lekarz prowadzącego,który zrobi usg i zobaczy czy coś się tam dzieje Nic się nie martw Karolciu bólu brzucha oczywiście się boje,bo nie chcę,żeby to się skończyło jak poprzednio.Wczoraj był 6dpt a ja wyczytałam,że to właśnie do 6 dnia zarodek powinien się przyjąć albo nie.Może to właśnie był objaw zagnieżdżania się mojej kruszynki Mam mieszane myśli,więc dlatego piszę być może takie głupoty Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 22.01.10, 13:20 Zuzia ja klucie to zaczelam czuc juz na drugi dzien po transferze. Moze tez przez to, ze musieli mi przy nim uzyc dodatkowych narzedzi, bo mam bardzo mocne przodozgiecie, to bylo troche bolesne. W kazdym razie byly klucia, a potem za kilka dni chyba od wtorku (trasfer mialam w piatek) takie lekkie bole jak na okres. Czasem sie zwiekszaly do tego stopnia, ze jak termin miesiaczki sie zblizal to bylam pewna ze to juz koniec i wylam na zapas, maz mnie musial pocieszac. Do tej pory czasami mam lekki bol, ale tez mam na jednym jajniku torbiel po tym wszystkim wiec moze z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 22.01.10, 14:36 Już sama nie wiem co mam o tym myśleć.Mam strasznie mieszane uczucia.Raz myślę bardzo pozytywnie a za chwilę nachodzą mnie myśli,że to już koniec,jak sobie poradzę jak nic z tego nie wyszło... Ja nawet zaczęłam mocno analizować te bóle.Jak na razie momentami wydaje mi się,że to nie jest tak jak na @.Wtedy boli jakoś inaczej,tak jakby mnie ktoś ściskał mocno tam wśrodku chwilę trzymał a potem puszczał.Tutaj czuję wyraźne kłucie jakby igłą w jajniki albo coś w tym stylu.Już sama jestem głupia.Na razie nie będę się dołować.Zawsze mogę zadzwonić do lekarza i zapytać czy tak może być czy mam się martwić Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: Do Zuzki787 22.01.10, 18:43 Mam nadzieję, że Ci się powiedzie. Powiem tyle: ja dziwne kłucie w jajnikach czułam w bardzo wczesnej ciąży . Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 22.01.10, 19:38 Zuziu skoro poprzedniczka już napisała powiem to ja kłucie też w jajnikach czułam podobno tak reagują jak zagnierzdża się ciąża więć napewno się nie stresuj ale też nie nastawiaj bardzo bardzo za Ciebie trzymam za dziewczyny z forum też wiem jak to jest pragnąć.... I rozumie wasz ból,cierpienie,a czasami zniechęcenie..... DZIEWCZYNY UDA SIĘ NAPEWNO TRZYMAM MOCNO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 22.01.10, 20:06 Dziękuję Wam wszystkim za te słowa otuchy i trzymanie kciuków Ja równiez mocno wierzę w to,że się uda i doczekamy się upragnionej dzidzi. Co do tego kłucia to ja również kiedyś słyszałam,że takie objawy są w momencie zagnieżdżania się zarodka i przy wczesnej ciąży. Dałyście mi bardzo dużo nadzieji.Dziękuję Bardzo na Was liczyłam i nie zawiodłam się. Mam nadzieję,że pod koniec stycznia będę mogła przekazać dobrą nowinkę.Będę wtedy najszczęśliwszą kobietą na ziemi Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 22.01.10, 09:04 Wiem,że się boisz to normalne,że chcesz wkońcu być w ciąży ja podobnie miałam z bólem brzucha ale był on delikatny i taki w dole brzucha takze raczej to nic złego gdyby było cos nie tak dzwoń do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 23.01.10, 21:51 Dziewczynki co Wy tak dzisiaj milczycie na tym forum,Zuziu jak samopoczucie?piszcie....... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 24.01.10, 11:10 U mnie tak średnio.Czuję się trochę przygnębiona,trochę się cieszę. Codziennie rano od ok.4 dni pobolewa mnie podbrzusze.Za każdym razem próbuję wyczuć czy to ten ból na @ czy trochę inny Boję się,że znów przeżyję rozczarowanie. Przepraszam za mój wisielczy humor w ten piękny weekend... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kama-25 Re: Do Zuzki787 24.01.10, 12:21 Zuzka a ty kiedy na bete? Bo my miałysmy tego samego dnia trasfer. Ja juz plamie 3 dni. Jutro 10dpt robie bete i progesteron Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 24.01.10, 12:35 Ja pójdę ok.28-29.01,wtedy będę miała największą pewność. U mnie plamienia nie ma ale za to są bóle podbrzusza.Jak na @ A jak u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 24.01.10, 13:28 Zuzia bole podbrzusza to luzik, tak samo moga byc objawem zagniezdzenia jak i zblizajacej @ wiec nimi sie nie martw. Ja bete robilam juz 12dpt, tak mi kazali i byla bardzo wysoka za wzgledu na blizniaki wiec spokojnie mozesz tez juz 12 dpt robic. Odpowiedz Link Zgłoś
kama-25 Re: Do Zuzki787 24.01.10, 13:55 Zuzka u mnie tylko plamienia, ale zwiekszyłam se luteine i od wczoraj jakby mniej.Ja robie jutro . Co ma byc to bedzie.Ja zadnych objawów nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 24.01.10, 14:32 Bluemka dla mnie to nie jest taki luzik bo poprzednio to się źle skończyło Tym razem te bóle zaczęły się już 7dpt.To mnie martwi najbardziej aczkolwiek podobno wtedy zagnieżdża się zarodek i mogą występować bóle.Nie wiem tylko dlaczego to trwa do dziś,przeważnie rano i kiedy stoję.Co do bety to wolę poczekać do min.13 dpt.Będę pewniejsza. Kama te plamienia mogą dobrze świadczyć.Ja osobiście bałabym się dozować sama sobie leki bez porozumienia z lekarzem. Może najpierw z nim pogadaj a potem działaj Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 24.01.10, 15:21 Wiem, ze masz przykre doswiadczenia, ale niestety taki bol moze byc i objawem na okres i objawem wczesnej ciazy tak samo. Ja mialam jeszcze takie bole dlugo, dlugo, one nie przeszly sobie zaraz po zagniezdzaniu, a lekarka powiedziala ze to normalne. Wszystko sie zaczyna w srodku rozciagac i stad one sa. Ja do dzisiaj mam czasami jakis chwilowy bol tego typu i podobno to nic niepokojacego wiec nie martw sie na zapas. Zrob wtedy kiedy uwazasz, ja robilam tak jak kazano, bo bralam jeszcze inne leki na ulatwienie zagniezdzania, ale je trzeba bylo odstawiac po pozytywnej becie wiec nie zwlekalam. Zreszta ja z tych niecierpliwych wiec lubie wszystko wiedziec jak najwczesniej Kama plamienia tez ponoc moga byc objawem zagniezdzania, pytalas lekarza o zmiane dawkowania? Odpowiedz Link Zgłoś
kama-25 Re: Do Zuzki787 24.01.10, 15:27 pytałam lekarza ale mnie olał, powiedział zeby brac dalj leki jak on przepisał. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 24.01.10, 16:41 Kama ja na Twoim miejscu brałabym leki dokładnie zgodnie tak jak zalecił mi lekarz.Lepiej samemu nie eksperymentować,zwłaszcza jeżeli jesteś we wczesnej ciąży. Ja teraz nawet boję się wziąć proszki przeciwbólowe jak mnie głowa boli. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 24.01.10, 16:37 Dzięki bluemka za te wszystkie rady.Mam przykre doświadczenia bo poprzednio ten ból właśnie oznaczał okres Mam nadzieję,że ten jest objawem wczesnej ciąży a nie @. Koleżanka podpowiadała mi,że wtedy macica się rozciąga i dlatego mogą występować bóle podbrzusza. W zasadzie nie rozumiem,dlaczego mogłoby się nie przyjąć.Transfer wykonany prawie zaraz po owulacji,ja jestem całkowicie zdrowa (wszystko było robione na cyklu naturalnym,bez wspomagaczy).Zarodki wszystkie były wręcz idealne.Nie rozumiem co mogłoby być przyczyną odrzucenia tego jednego zarodka.Poprzednim razem lekarz był pewien,że się uda od razu. Dlaczego natura jest taka niesprawiedliwa..... Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 24.01.10, 18:17 No ja tez zycze Ci zeby to byly te pozytywne objawy Dokladnie tak jak Ci kolezanka mowila, macica rozciagajac sie powoduje takie "bole". Zuzia procedura in vitro ma swoje statystyki spojrz na nie, nie ma 100%, wszystkie sa ok. 50%. Zdrowa kobieta + dobry zarodek niekoniecznie musi = ciaza. Nawet w naturze przeciez nie ma tak lekko. Zdrowe kobiety zostaja zaplodnione i iles tam % tych zaplodnionych jajeczek sie nie zagniezdza, a kobiety nawet o tym nie wiedza. To sa akurat przyczyny nie wyjasnione i dziwie sie, ze lekarz nie informuje swoich pacjentek o tym, tylko mowi, ze powinno sie udac i juz. Owszem najwieksze szanse maja zdrowe kobiety przed 34 rokiem zycia, ktore do tego nie sa otyle, reszta ma trudniej, ale to nie jest gwarancja sukcesu niestety. Jeszcze musi byc to cos, co najprosciej chyba szczesciem nazwac. W kazdym razie glowa do gory i spokojnie czekaj na test, odpoczywaj, a nie stresuj sie wszystkim naokolo i zastanawiaj co bylo nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 24.01.10, 22:09 Tak Zuziu nie zadręczaj się bo nic to nie da, a do tego dochodzi tylko stres, który nie sprzyja zagnieżdżaniu, także poczekaj jeszcze te parę dni i będziesz już wiedziała. Wiem, ze najgorsze jest to czekanie, a im więce się o tym myśli tym bardziej się dłuży A tak na marginesie to czemu otyłość ma wpływ na zajście w ciążę? Odpowiedz Link Zgłoś
mamafrania04 Re: Do Zuzki787 24.01.10, 22:35 Kobiety z większą ilością kilogramów mogą mieć zaburzenia hormonalne i to może utrudniać zajście w ciąże, ale nie musi. Ja sama jestem okrągłą kobietką i zaszłam w ciążę za pierwszym razem. Teraz udane drugie krio, więc tusza nie musi bardzo przeszkadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 25.01.10, 10:36 Z dnia na dzień mam coraz gorsze przeczucie.Cały czas pobolewa mnie brzuch,tak jak ostatnio.Już zaczęłam godzić się z myślą,że nic z tego nie wyszło Gdyby sytuacja była inna to coś bym czuła.Jakieś delikatne objawy by się pojawiły.Często czytam,że dziewczyny przed betą zaczynają mieć już jakieś objawy i potem to się potwierdza w teście. Ja nie czuję kompeltnie NIC!!!! Los jest dla mnie niesprawiedliwy Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 25.01.10, 11:37 To mnie trochę uspokoiłaś, bo ja również mam trochę ciałka w nadmiarze, ale hormony są ok. Zuzka trzymam kciuki, jeszcze tylko parę dni, wcale nie jest powiedziane, ze masz mieć jakieś objawy. Ja bardzo Cię dopinguję, bo twój sukces będzie dla mnie jakąś nadzieją. Do mnie dziś przyjechała @ mimo iż powinnam dostać ja 4 lutego, ale to chyba efekt stymulacji. Mam dziś doła, bo dotarło do mnie, że dość, że się nie udało to straciliśmy 10 tyś. Szlak mnie trafia. Dlaczego tak jest, że Ci co nie chcą dzieci to ich mają, a tu człowiek pragnie takiego bobaska i zawsze ma pod górę. Ach to życie Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 25.01.10, 11:52 Oj Darka ja wcale jakoś się nie śpieszę,żeby zrobić ten test.Wręcz przeciwnie.Wolałabym czekać aż pojawią się jakieś objawy. Skąd wiesz,że wcale nie musi być żadnych objawów żeby beta mogła być wysoka? Zawsze myślałam,że organizm powinien dać jakieś sygnały,że coś się dzieje "nowego". Bardzo mi przykro,że się Wam nie udało Przyznam Ci się szczerze,że jeżeli teraz nam się nie uda to my również straciliśmy nawet więcej niż 10 tyś.Jakie macie obecnie plany,będziecie dalej próbować? Mnie też się wydaje,że świat jest niesprawiedliwy.Inni mają dzieci wtedy kiedy tego chcą a inni muszą przejść długą i ciężką drogę do celu.... Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 25.01.10, 14:42 Darka bardzo mi przykro, wspolczuje Macie jakies mrozaczki jeszcze? Co do otylosci, tak mi powiedziala moja lekarka, mozliwe ze chodzi wlasnie o te hormony, w kazdym razie jak pisze mamafrania nie jest ro regula na szczescie Zuzia przestan sie zadreczac, bo normalnie Cie zleje po tylku mimo, ze wirtualnie tylko sie znamy Jakie Ty chcesz miec objawy na tym etapie? Podstawowym objawem jest wlasnie ten bol podbrzusza, duzo lzejszy niz okresowy, ale utrzymujacy sie wiec jest. Miejmy nadzieje, ze wlasnei to jest ten objaw pozytywny. Reszte wspanialych objawow mozesz doswiadczyc dopiero pozniej. Trzymaj sie i rob cos relaksujacego prosze Cie, bo sie za bardzo stresujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 25.01.10, 15:57 Transfer jednego mrozaczka mam mieć w marcu o ile będzie co transeforać, bo z rozmowy telefonicznej z lekarzem nie dowiedziałam się zbyt wiele, stąd ta moja niepewność. Z moim szczęściem to jestem pewna że nic z tego nie będzie. Nawet jeśli ten jeden zarodek przetrwa rozmrażanie i będzie się dzielił to wiecie dziewczynki, ze z jednym zarodkiem to są malutkie szanse. Dlatego też czekam z niecierpliwością na wyniki Zuzki, bo jak jej się uda to może i mi. Oby tak było. Z jednej strony to nie mogę się doczekać do marca a z drugiej to boję się, że lekarz znów nie będzie miał dla mnie dobrych wiadomości. Najgorsze jest to, że jestem prawie pewna, ze ten jeden zarodek nie przetrwa, no bo jak 8 nie zapłodniło się, to ten jeden ...... ach szkoda gadać! Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 25.01.10, 16:13 ZUZIA NORMALNIE POWINNAŚ DOSTAĆ PO DUPIE!!!!!!! Z takim nastawieniem nie możesz zaczynać każdego kolejnego dnia ja bete robiłam w 14dniu po transferze mówisz,że nie masz objawów ja zaczynam 12tc i objawów wcale żadnych nie mam czasami boli mnie brzuch ale nie bardzo więc prosze wyluzuj wiem,że ci ciężko i że sytuacja jest jaka jest ale więcej wiary i optynizmu.... Mocno trzymam cały czas za Was.... Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 25.01.10, 16:17 Darka badz dobrej mysli, przeciez oni tez zanim zamrazaja jakies zarodki to sprawdzaja ich jakosc i czy ma sens je zamrazac. A to czy jeden czy dwa to moim zdaniem nie jest takie istotne, jak sie ma przyjac to sie przyjmnie Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 25.01.10, 16:26 Wooow..... Bluemka nawet sobie nie wyobrażasz co zdziałała Twoja wypowiedź.Gdybyś tu ze mną była to bym Cię ucałowała Tego mi właśnie było trzeba Piszesz dokładnie tak jak jest.Jakbyś była w moim ciele.Ból podbrzusza dużo lżejszy niż okresowy utrzymujący się od 7dpt. Ja na prawdę staram się nie stresować ale kiedy mi na czymś b.zależy to tak właśnie jest. Wybaczcie Drogie Witualne Koleżanki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 25.01.10, 16:31 Ciesze sie, ze udalo mi sie Cie jakos pocieszyc Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 27.01.10, 10:47 Zastanawiam się między czwartkiem a piątkiem.Chciałabym jak najpóźniej,żeby na pewno wyszło to co ma wyjść.Nawet już chyba dziś byłoby możliwe zrobienie testu ale jeszcze nie jestem gotowa Wczoraj miałam jak najbardziej dobre przeczucie.Bóle jakby ustąpiły,zostało tylko delikatne kłucie w okolicy jajników. Ale się deneruję.... Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 27.01.10, 10:56 Kłucie? ..... Oj to chyba dobra oznaka Ale się niecierpliwię. całuski Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 27.01.10, 12:11 Też mam taką nadzieję,że to dobry znak Ja z jednej strony się niecierpliwię a z drugiej okropnie boję rozczarowania.... Buźki Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 27.01.10, 16:08 Trzymam kciuki, ja bym nie wytrzymala tak czekac. Robilam od razu 12dpt, a niektore dziewczyny nawet 10 i tez juz jak cos mialo wyjsc to wychodzilo Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 27.01.10, 19:51 ZUZIA PAMIETAJ TRZZMAM KCIUKI MOCNO ZA WAS ZARAZ DAJ ZNAC JAK POJDZIESZ NA BETE CALUJE PA Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 27.01.10, 20:59 Dzięki Karolciu za wsparcie Może Ty będziesz wiedziała bo teraz znów się denerwuję.Od wczorajszego wieczora podbrzusze już mnie nie boli,trochę tylko kłuje.Trochę sie teraz tym denerwuję.Jak myślisz czemu,czy też tak miałaś? Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 28.01.10, 11:34 Zuzia każdy objaw jest dobry ja pamiętam,ze miałam jakieś kłucia i troche bolał brzuch ale ogólnie nic mi nie było i nie przypominało ciąży jutro 12 tydzień zaczynam i czuję się super więć daj znać po becie tak bym chciała żeby wam się udało..... Od jurta będę niedostępna najprawdopodobniej do poniedziałku bo jadę w góry ale napisz na forum jak wynik może będę miała możliwość zaglądnięcia na forum.Trzymaj się dzielnie PA. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 28.01.10, 12:35 Rozumiem.Mam tak strasznie mieszane uczucia,że już sama nie wiem. Jeżeli mamy podobne objawy to się cieszę.Ja też nie mam żadnych objawów świadczących o ciąży Dlatego tym się martwiłam. Cieszę się,że się dobrze czujesz.Wyjazd w góry,świeże powietrze dobrze Ci zrobi Jutro jadę na betę i popołudniu będzie wynik.Boże jakiego mam stresa. Życzę udanej podróży,miłego wypoczynku.Trzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: Do Zuzki787 28.01.10, 13:40 Zuzka - a nie zrobisz testu? Ile to dni po transferze? Trzymam kciuki, aż zbielały . Bądź dobrej myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 28.01.10, 13:45 Nie,testu nie zrobię teraz.Poczekam do jutra i pojadę na betę Dziś jest 13dpt. Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 28.01.10, 14:35 Zuzka, czemu nie chcesz zrobić testu, przecież można go zrobić już w 12 dpt. Ale nas trzymasz w niepewności. Ja bym nie wytrzymała. Chyba umrę z ciekawości do jutra, a narazie życzę Ci wysokiej bety Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 28.01.10, 15:46 Zuzia nie rób testu ja robiłam w 12dniu i wyszedł negatywnie to był piatek a w poniedziałek wyszła beta 299,9 więc podobno jeśli jest się stymulowanym do kazdego zabiegu zwykły test nie wyjdzie bo to nie naturalne zajście w ciąże.Chodzi o to Że hormony są tak wysokie że ja bym na twoim miejscu nie robiła szkoda nerwów. Ale mocno za ciebie trzymam mam prośbe gdybym podała ci numer telefonu napiszesz jak beta ja będe w domu dopiero wieczorem w poniedziałek a nie wytrzymam tak długo na wieści daj znać papapa. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 28.01.10, 16:11 Nie chcę robić testu bo się boję,beta będzie pewniejsza a po co mam sobie psuć humor. Karolciu ja miałam wszystko na cyklu naturalnym,nie byłam przed każdym zabiegiem wcześniej niczym stymulowana Nie wiem czy to dobrze.Lekarz tak zdecydował Jeżeli tak bardzo będziesz chciała wiedzieć to napisz mi swój nr.telefonu a ja napiszę jaki wynik bety Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 28.01.10, 19:25 Zuzia no oczywiście że będę chciała wiedzieć ale spoko będę miała dostęp do internetu więć popołudniu zaglądne,pamiętaj wiara czyni cuda,a jeśli wiara czyni cuda trzeba wierzyć,że się uda.............. O ile jest to mozliwe nie myśl o tym wiem jak ci ciężko i co czujesz myśli same się w głowie zbierają i te dobre i te złe,bardzo bardzo bym chciała,żeby beta była bardzo wysoka czego mocno Ci życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 28.01.10, 19:45 To się cieszę Wierzę,wierzę ale boję się że za bardzo.Teraz dziewczyny,które przekazały dobre wieści prześlą mi jakieś fliudy,które mi pomogą. Mam nadzieję,że jutro będę mogła przekazać Ci/Wam dobre wieści. Strasznie zazdroszczę tego wyjazdu.Sama chętnie bym pojechała teraz w góry. Miłego wypoczynku Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 29.01.10, 17:43 Coś Zuzka się nie odzywa, zaczynam mieć złe przeczucia. Oby wszystko było ok. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 29.01.10, 18:12 Już jestem przepraszam za zwłokę.Dłuuuga historia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 29.01.10, 18:13 Udało się Beta 130. Jestem tak szczęśliwa,że to jeszcze do mnie nie dotarło. Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: Do Zuzki787 29.01.10, 18:25 Jej!!! Strrrrrasznie się cieszę razem z Tobą (Wami!). Dbaj o siebie i melduj codziennie! Ściskam mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Gratulacje !!! 29.01.10, 19:17 No to suuuper, w koncu dobre wiesci hihi Zuzia fajne uczucie prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Gratulacje !!! 29.01.10, 19:52 Dziękuję bardzo Uczucie jest cudowne,boskie!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nadal nie mogę w to uwierzyć Wizytę mam ok.10.02,więc będę wiedziała dokładnie który tydzień i wogóle.Od razu biorę zaświadczenie do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Gratulacje !!! 29.01.10, 21:08 Super, ze sie udalo. Ok 10.02 to moze juz bedzie serduszko bijace widac Ja na pierwszym usg widzialam tylko dwa pecherzyki, serduszek jeszcze nie bylo, dopiero pozniej jak bylam w 7 tyg. A 9.02 mam wizyte na usg genetyczne, to juz bedzie 12 tydzien, niezle ten czas zlecial Zycze Ci spokojnej ciazy, duzo odpoczywaj i dbaj o siebie. Jedz teraz zdrowo, bo jak Cie zlapia nudnosci czego nei zycze to bedzie kiepsko z jedzeniem, u mnie tak bylo. Teraz jest juz coraz lepiej. Jak w pracy nie masz komfortu to idz na zwolnienie i sie nie przejmuj, te pierwsze 3 miesiace sa wazne wiec trzeba ze soba jak z jajkiem Ja do tej pory schizuje i jak mnie troche mocniej brzuch zaboli to sie klade i martwie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Gratulacje !!! 29.01.10, 21:37 Ja również ogromnie się cieszę 10.02 to już będzie chyba ok.6 tyg.Strasznie jestem ciekawa. Oczywiście zdrowo na pewno będę się odrzywiać.Mam nadzieję,że nie będę miała nudności bo tego nie znoszę Co do zwolnienia to zobaczę jak będzie.Moja praca ma niestety taki charakter,że nie da się tam nie stresować.Trochę popracuję a potem trochę pójdę na zwolnienie.W końcu teraz mogę legalnie leniuchować!!! Te pierwsze 3 miesiące są podobno decydujące o wszystkim. Tobie bluemka rówież życzę spokojnej ciąży i też oczywiście dbaj o siebie. Słodkich snów Odpowiedz Link Zgłoś
anna_pol.84 Re: Gratulacje !!! 29.01.10, 21:45 no zuzka!!!doczytałam,bo dawno już tu nie zaglądałam-WIELKIE,WIELKIE gratulacje!!!!!!!!!!!!tak się cieszę!!!!!!!pozdrawiam gorąco!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Gratulacje !!! 29.01.10, 22:19 Ach Zuzka super wieści, sama nie potrafię się pozbierać ze szczęścia. Chyba dziś nie zasnę. Huurra... Teraz tylko odpoczywaj i nie stresuj się. Mąż chyba buja w obłokach? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Gratulacje !!! 30.01.10, 10:02 Bardzo,bardzo dziękuję Wam wszystkim za gratulacje i te wszystkie kciuki no i za wiarę.Przeważnie wtedy kiedy ja ją już traciłam Ja też nie mogłam zasnąć a obudziłam się już skoro świt (jak na mnie oczywiście). Tak porządnie będę odpoczywać jak zdobędę zaświadczenie od lekarza o ciąży.Potem będę trochę na zwolnieniu a trochę popracuję,żeby w domu nie zwariować Powiem Wam dziewczyny,że bardzo dużo mi dał ten odpoczynek po transferze,to kilkudniowe leniuchowanie.Gdyby nie to,to pewnie by się nie udało bo 1 zarodek tak często chyba się nie przyjmuje A mąż jak to mąż baaaaardzo się cieszy!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna_pol.84 Re: Gratulacje !!! 29.01.10, 22:44 a u nas przerwa i pewnie następne podejscie nas czeka.ale odkładamy to na drugą połowę roku.pozdrawiam i buziaki przesyłam!!!!zdrówka Tobie i maleństwu!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Gratulacje !!! 30.01.10, 10:05 Aniu w takim razie teraz ja bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki.Na pewno się uda i też napiszesz na formum takie cudowne wieśći. Pisz oczywiście jak idą postępy Pozdrawiam gorąco i życzę sukcesu !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Gratulacje !!! 30.01.10, 13:17 Dzięki wielkie Już myślałam,że nie będziesz zaglądać na forum.... Odpowiedz Link Zgłoś
jaa.goda Re: Gratulacje !!! 01.02.10, 09:13 i ja ci gratuluję. widzisz jesteś kolejnym przykładem na to że i z jednym zarodkiem się udaje podobnie jak ja życzę lekkiej ciąży i wszytskiego dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Gratulacje !!! 01.02.10, 11:52 Bardzo dziękuję Powiem szczerze,że nie wierzyłam że się uda z jednym zarodkiem.Chyba jest to żadkością.Ale mimo wszystko bardzo się cieszę Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Gratulacje !!! 01.02.10, 17:30 Kochana dopiero teraz wróciłam i tak bardzo się cieszę gratulacje pisala siostra w moim imieniu bo ja jednak nie mialam dostępu do internetu,ale wiedziałam już w sobote i bardzo bardzo się cieszę,uważaj na siebie i maleństwo...... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Gratulacje !!! 01.02.10, 18:06 Jeszcze raz dziękuję Przynajmniej sobie wypoczełaś.Ja na razie pracuję.Na kontrolę idę ok.10.02,więc dopiero będę "pełną" kobietą ciężarną w pracy i będę mogła liczyć na ulgowe traktowanie. Zamierzam troszeczkę popracować a potem jak się uda to iść na zwolnienie.A Ty jak,jesteś cały czas na L4 ? Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Gratulacje !!! 02.02.10, 12:46 Zuzia to oczywiście twój wybór ale pamiętaj ze my po in vitro jesteśmy bardziej narażone na utrate maleństwa przez pierwsze tygodnie podobno najgorzej do 10-12 tygodnia ja owszem jestem na L4 nie ryzykuje i tyle,pamiętaj L4 masz 100%płatne zastanów się z mężem i moze przez te pierwsze tygodnie posiedź w domu zmęczenie,brak aktywności,senność,napewno będę Ci towarzyszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Gratulacje !!! 02.02.10, 12:58 Pewnie pójdę na zwolnienie zaraz po tym jak dostanę od lekarza zaświadczenie o ciąży.Do wizyty jeszcze trochę zostało,więc na razie pracuję ale robię dużo przerw,nie stresuję się i wszystko jakoś tak na luzie Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 02.02.10, 20:51 Dziewczyny.Zapytam Was o coś.Może to głupie ale jakoś się boję..... Odkąd lekarz przekazał mi tą cudowną wiadomość zaczęłam wsłuchiwać się w swój organizm i.... nie mam ŻADNYCH objawów ciąży To okropne,może powinnam się cieszyć bo niektóre z Was narzekają a ja nie mam NIC!!! Żadnego bólu piersi,jakiś wymiotów itp.Gdyby nie beta to nawet bym nic nie podejrzewała. Aż się zastanawiam czy nie zaszła jakaś pomyłka i może ja nie jestem w ciąży.... Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 03.02.10, 10:25 Hehe, spokojnie poczekaj, na tym etapie nie ma zadnych objawow typu wymioty czy nudnosci U mnie zaczely sie dopiero po zakonczeniu 7 tc i niestety trwaja nadal, choc juz sa mniej uciazliwe. Na Twoim etapie sa tylko te pobolewania podbrzusza, ktore swiadcza o rozciaganiu sie macicy i wiezadel. Moga tez pobolewac jajniki, choc nie musza. Tak samo piersi moga sie stac bardziej wrazliwe dopiero pozniej. Mnie tez ani podczas stymulacji, ani wczesnej ciazy nie bolaly, doiero od niedawna sa takie bardziej wrazliwe i powiekszone Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 03.02.10, 10:45 Ufff.... dzięki bluemka.Pocieszyłaś mnie.Już zaczęłam się zastanawiać czy ja aby na pewno jestem w ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
mamafrania04 Re: Do Zuzki787 03.02.10, 11:30 Na wstępie wielkie gratulacje, śledzę wasze starania i tak strasznie cieszy każdy sukces. Zuzka co do objawów to z mojego doświadczenia powiem Ci, że w pierwszej ciąży nie miałam żadnych. Czasem nachodziły mnie myśli, że chyba mnie oszukują i żadnej ciąży nie ma. Czułam się tak dobrze, że mogłam góry przenosić. Dopiero od 18 tygodnia ciąży, kiedy poczułam pierwsze ruchy wiedziałam, że to nie oszustwo, tylko mój mały cud. Obecnie zaczęłam 13 tydzień ciąży i do tej pory miałam już wszystkie dolegliwości dla wczesnej ciąży, no może z wyjątkiem omdleń. Zaczęło się jeszcze przed zrobieniem testu ciążowego i trwa do teraz. Schudłam już 5 kg, bo mam wstręt do jedzenia, ciągle jestem zmęczona i senna, a w domu mały łobuz, który nie pozwoli mamie się zdrzemnąć. A zatem radzę Ci ciesz się dobrym samopoczuciem póki możesz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 03.02.10, 12:15 Zuzia ile razy mam Ci pisać że brak objawów to nic złego ja w piątek zaczynam 13 tydzień i zero objawów jakiś typowo ciążowych każda kobieta przechodzi ciąże inaczej i nie można porównywać swojej ciąży do czyjejś,także kochana wyluzuj bo twoj niepokój jest całkowicie niepotrzeby,odpoczywaj dużo i nie stresój się.... Buśka papa.... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 03.02.10, 14:05 Mamafrania dzięki.Powinnam sie cieszyć i korzystać z tego,że na razie nic mi nie dolega.I pewnie nie jest powiedziane,że tak będzie do końca choć wcale nie miałabym nic przeciwko Karolciu,wiem że każda kobieta inaczej to przechodzi.Ja poprostu w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać czy w tym laboratorium się czasem nie pomylili Ja zwyczajnie do tej pory nie mogę w to uwierzyć Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: Do Zuzki787 04.02.10, 16:28 Zuzka- gdyby nie brzuszek, to oprócz lekkiego kłucia w brzuchu na początku ciąży nie miałabym żadnych objawów. Zero mdłości, zero zmian nastrojów. Dziś mój "brak objawów" ma 3,5 miesiąca i właśnie się śmieje ) nie martw się, pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 04.02.10, 16:56 Zuzanko a co ty tak milczysz? Jak samopoczucie wierzysz nadal,przez palce że się udało. Na usg idziesz za 6 dni o ile dobrze pamiętam 10.02 napewno napisz jak dzidzia noi jak samopoczucie??? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 04.02.10, 17:22 Ja wcalę nie milczę Moje samopoczucie ogólnie jest bardzo dobre.Od wczorajszego wieczoru i dziś przez cały dzień strasznie boli mnie żołądek i jest mi niedobrze.Czuję się jak "wypluta".Mam nadzieję,że niedługo przejdzie i znów będę mogła cieszyć się stanem błogosławionym. Wizytę mam 11.02,ponieważ 10.02 wolne były tylko takie godziny,które kompletnie mi nie pasowały.Na razie jeszcze muszę dostosowywać się do godzin pracy. A co u Ciebie Karolciu,jak Ty się czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 04.02.10, 17:32 Kochana to masz wizyte tak jak ja na 11.02,czuję się dobrze duzo jem,i mam nadzieję,że bedzie wszystko dobrze jutro zaczynam 13 tydzień mam nadzieję,że nie będzie pechowy..... Co do bólu żołądka też mnie czasami bolał i tak mam do teraz myslę,że to taki objaw ciązy,bo zgłaszałam ginekologowi,ale mówił,że skoro nie są bóle silne i nie towarzyszy krwawienie jest wszystko ok. POZDRAWIAM WAS PAPATKI... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 05.02.10, 11:03 To super.Będziemy mogły wzajemnie sobie zdać sprawozdanie z wizyty. To będzie moja pierwsza,więc się bardzo denerwuję. U mnie jest już ok.5 tydzień.Tak mniej więcej wyliczyłam. A ten żołądek to boli bo chyba zjadłam coś niestrawnego ale chyba już jest ok. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 05.02.10, 12:32 wyobraź sobie,że mnie na wieczór też tak bolał brzuch,że aż mnie skręcało ale najadłam się kapusniaku bo uwielbiam i chyba dlatego po kolacji wszystko jakby ręką odją dokładnie teraz żołądek inaczej trawi więc chyba takie bóle nie są złe bo mi towarzyszą od samego początku co jakiś czas. Więc głowa do góry wizytę będziesz pamiętać na usg chyba całe zycie piękny moment i widzące kilka milimetrów na ekranie bezcenne.... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 05.02.10, 13:16 To mi się nie za bardzo podoba.Tyle się wycierpiałam przez te 2 wieczory,chyba za wszystkie czasy.A tak się cieszyłam,że nie mam żadnych dolegliwości.Choć z drugiej strony na jakiekolwiek dolegliwości to chyba jeszcze za wcześnie . Od kiedy dowiedziałam się,że jestem w ciąży to boję się jeść czegokolwiek.Karolciu jak Ty sobie z tym radzisz.Masz może dla mnie jakieś rady dotyczące diety,tzn.co mogę jeść czego raczej powinnam unikać.Chodzi o te początkowe tygodnie,które są bardzo ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 06.02.10, 13:19 Zuziu ogólnie nie wolno jeść podobno dużo rzeczy śledzi,pasztetu,surowego mięsa,jajek,majonezu i tak wiele mogłabym wymieniać ja powiem szczerze jadłam to na co miałam ochote i tak do tej pory wydaje mi się,że niektóre rzeczy są bardzo przesadzone i ja nie zwracałam na nie uwagi oczywiście nie palę ale nigdy tego nie czyniłam i nie piję alkoholu wydaje mi się że najważniejsze jest tro czego chce nasz organizm a nie co wolno co nie wolno.Nasze mamy jadły wszystko nie oszczędzały się a dzieci rodziły się zdrowe,duże i myślę że tak musimy myślec,pij dużo wody oczyszcza organizm z toksyn,i ciesz się błogosławionym stanem na który tak długo czekałaś.POWODZENIA DBAJ O SIEBIE...... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 06.02.10, 14:34 Masz rację.Organizm sam wie najlepiej co mu potrzeba i ile.Ja na razie nie mogę powiedzieć,żebym na coś szczególnie nie miała ochoty. Alkoholu nie piję już od dawna,palić również nie palę. Z jedzeniem bywa różnie.Na razie mam dużo chęci na owoce i warzywa i to mnie cieszy. Stanem błogosławionym cieszę się już od dawna.Nawet nie mogę się doczekać kiedy coś będzie widać Tobie również życzę powodzenie i też koniecznie dbaj o siebie Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 08.02.10, 14:37 Zuzia sa podstawowe jakies tam zasady czego unikac, niby nie powinno sie produktow z mleka niepasteryzowanego, wiadomo alkoholu, raczej nie duzo kawy czy herbaty. Mieta podobno dziala poronnie wiec tez nie pic, to mi lekarka powiedziala jak mowilam, ze pije miete bo mi pomaga na mdlosci. Surowego miesa czy ryb, jajek surowych. No, a tak poza tym to ogolnie chyba jesc zdrowo, czyli owoce, warzywa, pelne ziarno, mleko, produkty mleczne, chude bialko. Nie zajadac sie slodyczami, bo nic nie daja, a potem mozna zalowac A poza tym to po prostu myslec logicznie co sie je i jesc z umiarem, na pewno nie trzeba jesc za dwoje. Ja mam problemy w ogole z jedzeniem, bo mam ciagle dolegliwosci zoladkowe. Lekarka powiedziala, ze trzeba sie zmuszac, zeby jesc co wartosciowego, bo sie to moze odbic na mnie. Dzieci sobie podobno swietnie poradza i beda czerpac nasze zapasy, ale u nas moze sie pogorszyc stan kosci, zebow, wlosoc czy skory jak nie bedziemy jesc wartosciowych rzeczy. Dlatego staram sie malymi porcjami wmuszac w siebie cos wartosciowego. Zrob sobie badanie poziomu zelaza, jesli Ci lekarz nie zalecil. Tez daje to jakies rozeznanie czy musisz dodatkowo na to zwracac uwage w zywieniu. Ja sie juz zastanawiam nad zakupem czegos na rozstepy Macie moze polecone jakies produkty? Wyczytalam cos o olejku weleda, ze ponoc dobry jest. Niby nie grubne na razie, ale widze ze w brzuchu ze 2cm przybylo, juz nie jest taki plaski jak wczesniej Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 08.02.10, 18:59 Dzięki bluemka za rady.Właśnie się staram jeść w miarę zdrowo,tzn.owoce,warzywa ewentualnie pić soki owocowe i warzywne(te bez konserwantów oczywiście). Na razie niestety nie mogę odmówić sobie kawy chociaż piję b.słabą i z dużą ilością mleka.Mam nadzieję,że jak organizm będzie miał czegoś dość to sam da mi o tym znać Po moim brzuchu jeszcze nic nie widać a już bym bardzo chciała Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 08.02.10, 19:38 Ja na poczatku tez jeszcze pilam rano slaba kawe, ale pozniej jak sie te dolegliwosci zaczely to mnie odrzucilo i poki co, ani mi w glowie kawa Za to chetnie pije herbatke No ja juz mam pierwsze spodnie ciazowe rybaczki z golfem hihi, dlugie wszystkie na mnie byly za krotkie kurcze. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 09.02.10, 08:45 Ja mam nadzieję tylko,że nawet tą słabą kawą nie zrobię krzywdy mojej fasolce.Piję tylko 1 dziennie i z dużą ilością mleka.... Przy pierwszej wizycie zapytam lekarza co o tym sądzi Za ciuchami ciążowymi już się też rozglądałam ale na razie jeszcze mam dużo czasu.... Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 10.02.10, 13:01 Zuziu jakie nastawienie przed jutrzejszą wizytą,bo ja mam stracha jak zwykle,napewno nie mozesz sie doczekać na która masz wizytę ja na 18:20 byle do jutra.... Pozdrawiam i zyczę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 10.02.10, 15:34 Witaj Przełożyłam wizytę i byłam już dziś.Na razie widać u mnie tylko pęcherzyk ciążowy.Nie ma tam jeszcze płodu.Lekarz powiedział mi,że to jest ok.5 tydzień.Następną wizytę mam za 2 tygodnie. Martwi mnie fakt,że oprócz duphastonu który biorę mam jeszcze brać estrofem.Z tego co wyczytałam w necie to jest lek dla kobiet mających problemy z zajściem w ciąże.Nie ma nic o wskazaniach dla kobiet w ciąży.... Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 10.02.10, 16:23 Zuzia ja tez bralam estrofem, po trasferze nawet duzo bo 3 razy dziennie, pozniej 2, 1, a teraz juz wcale. W przypadku in vitro mimo, ze kobieta jest zdrowa to daje sie dodatkowe leki na wszelki wypadek. Ja bralam wiec tez ten estrofem i luteine (czyli odpowiednim duphastonu) a takze zastrzyki fragmin (przeciwzakrzepowe). Spokojnie sobie je bierz i nie przejmuj sie. Ja wczoraj bylam na usg genetycznym Bylo juz widac raczki, nozki, nawet nosek. Jeden maluch ladnie sie pokazal, a drugi nie chcial sie fotografowac za bardzo hihi. Smialismy sie ze taki maly, a juz niegrzeczny. No, ale w koncu i tego udalo sie obejrzec, pomierzyc i wszystko sprawdzic. Wiec wszystko w porzadeczku Luteiny juz coraz mniej biore, ide w strone odstawienia lekow calkowicie. Nastepna wizyta 1 marca, ciekawe jak urosna do tamtej pory Na razie maja po ok. 5,5cm kazdy A i dostalam pozwolenie na wakacje od Pani dr wiec chyba przestane sie bac i pojade troche odpoczac i sie pobyczyc do jakiegos ciepelka Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 12.02.10, 07:23 Zuzia dopiero dzisiaj przeczytałam Twoja wiadomosc słuchaj grunt,że jest ok a na następnej wizycie napewno zobaczysz maleństwo tylko pamiętaj uważaj na siebie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 14.02.10, 00:05 Zuzanko kochana a Ty co dak długo się nie meldujesz na forum daj znać jak się czujesz bo się martwię?Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 14.02.10, 10:38 Witaj kochana Jestem,nie meldowałam się ostatnio bo jakoś nie miałam okazji. Czuję się w miarę dobrze,trochę tylko pobolewa mnie podbrzusze. A co u ciebie Karolciu ? Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 14.02.10, 12:51 a NO LECI BRZUCH SIĘ ROBI W PIĄTEK ROBIŁAM TEST PAPPA WYNIKI ZA TYDZIEŃ BARDZO SIĘ BOJĘ ALE CÓŻ MYŚLĘ,ŻE DZIECIĄTKO NIE BĘDZIE OBCIĄŻONE ŻADNĄ WADĄ OBY!!! tAK POZATYM RÓWNIEŻ CZUJE SIĘ OK TYLKO DOKUCZA MI BÓL GŁOWY. tRZYMAJ SIĘ CIEPŁO I DBAJ O SIEBIE KIEDY MASZ WIZYTE. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 15.02.10, 08:39 Cóż to za test ? Nigdy o nim nie słyszałam. Mnie również często dokuczają bóle głowy.Nie mam pojęcia jak sobie z nimi radzić.Jedyne co,to smaruję sobie czoło jakąś maścią ale to niewiele pomaga. U mnie u wczoraj zaczęły się mdłości.Czuję jakbym żołądek miała przewrócony do góry nogami.Okropność Na wizytę idę 24.02 Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 15.02.10, 10:25 Zuzia test pappa wykrywa wcześnie wady genetyczne płodu zespól dawna czy inne dziadostwa ale mam oczywiście nadzieje,że będzie dobrze ja mdłości nie miałam to ci nie pomogę,ale dbaj o siebie i uważaj. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 16.02.10, 23:07 Zuzia znam ta okropna dolegliwosc, no i generalnie Cie nie pociesze, to trzeba przeczekac. Jedyne co to mozna sobie troszenke ulatwic zycie, przy mdlosciach zaleca sie jesc male porcje, ale czesto. Nie dopuszczac do pustego zoladka, bo wtedy mdlosci sa coraz gorsze, no i jesc to co nie szkodzi wiadomo. Trzymaj sie zdrowo, w koncu przejda, u mnie juz prawie calkiem przeszly Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 19.02.10, 19:00 Zuzia!!! Czy Ty żyjesz?Co u Was dlaczego nic już do nas nie piszesz ja rozumiem,że możesz nie mieć czasu,ale żeby ani jednego dnia nie znaleść pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na wiadomości od Ciebie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 22.02.10, 09:42 Jestem i żyję Ostatnio nic nie pisałam bo bardzo źle się czułam.No po prostu koszmar.Nie miałam wogóle ochoty zaglądać do kompa.Cały dzień leżałam i nic mi się nie chciało.Teraz już chyba jest ok.Nie wiem czy to typowe czy coś mi zaszkodziło.Najważniejsze,że jakoś doszłam do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 26.02.10, 19:24 Zuziu daj znać co u lekarza pochwal się jak tam twoje maleństwo.Pozdrawaim Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 27.02.10, 19:16 Cześć Karolciu Wizytę miałam 24.02.Na razie jest bardzo mało widoczne.Zarodek ma 7,5 tygodnia.Wszystko rozwija się bardzo dobrze A co u Ciebie ? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 27.02.10, 21:12 Czesc dziewczyny, fajnie ze u Was wszystko w porzadku Nasz trojpak pozdrawia Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 28.02.10, 10:17 No u nas też ok jutro zaczynamy 17 tydzień do lekarza jadę 3.03 boję się ale to jak każdej wizyty czujemy sie ok brzuch już widoczny się robi a Ty zaglądaj tutaj do nas częściej a nie raz na tydzień. Pozdrawiam was papa....... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 22.03.10, 21:58 Ladyann nie widziałaś mojego postu pt."Życie straciło dla mnie sens..." ? Tam wszystko opisałam ladyann77 napisała: > Zuzka, co słychać? > Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 24.03.10, 21:19 Hej dziewczynki, ja dziś po transferze jedynego mrozaczka, szanse marne, ale mam cichą nadzieję.... Trzymajcie za mnie kciuki, bo z Wami zawsze łatwiej dotrzymać do testowanka. Zuza przytulam Cię bardzo mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: Do Zuzki787 25.03.10, 12:19 Darka mocno trzymam za Ciebie i Twojego mrozaczka daj znać jak będziesz wiedziala...TRZYMAM ZA WAS... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 25.03.10, 13:18 Darka trzymam mocno kciuki A ja dziś wróciłam ze szpitala.Jestem już po wszystkim.W większości mój organizm sam się oczyścił,czyli doszło do poronienia samoistnego.Na resztę dostałam leki i zeszło samo.Tyle krwi to jeszcze u siebie nie widziałam.Leciało jakby ktoś kran odkręcił.Szok!!! Tera mam odpoczywać.Nikomu nie życzę tego co sama przeszłam.Nie tylko fizycznie ale i psychicznie Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Do Zuzki787 25.03.10, 15:51 Wyobrażam sobie Zuzuiu co przeżywasz, wiem w jakiej jesteś sytuacji, ponieważ moja mama również kiedyś poroniła, stało się to w domu i dlatego pamiętam ile krwi z niej wtedy wyleciało, ten obraz mam do dziś. Zuzuiu czas leczy rany, także wiesz nie poddawaj się i walcz dalej, a jestem pewna że wkrótce nam się uda. Dziękuję Wam za wsparcie to czekanie mnie dobija, niby mam dużo odpoczywać, ale ta pogoda daje mi tyle powera, ze trudno mi jest usiedzieć na du... Całuję Was Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 31.03.10, 16:49 Zuziu nie zagladalam to juz prawie wcale, wchodze dzisiaj i takie przykre wiadomosci czytam. Strasznie Ci wspolczuje, bardzo mocno sciskam. Trzymaj sie cieplutko, nie poddawajcie sie. Ja przeszlam tez trudne chwile, nie az tak, ale bylo mi ciezko. Nie pisalam o tym, ale teraz sie podziele. Jak mialam usg genetyczne w 12 tc to na usg wszystko wyszlo dobrze, pomiary dzieciaczkow prawidlowe, ale test pappa wyszedl zle. Proponowano mi zabieg amniopunkcji, ale sie nie zgodzilam. Wyszlo, ze jeden dzidzius ma podwyzszone ryzyko choroby genetycznej. Nie poszlam na amniopunkcje, bo co mi to da. Tylko spowoduje ryzyko utraty ciazy, tymbardziej jak jest blizniacza. Dlugo plakalam, ale teraz pogodzilam sie z tym i wiem, ze jesli dzidzius bedzie chory to bede go kochac tak samo jak zdrowe dziecko. Mam nadzieje, ze jednak urodza oba sie zdrowe. Po swietach mam nastepne badania prenatalne, zobaczymy co tym razem wyjdzie. Pozdrawiam Was dziewczynki, Zuziu trzymaj sie cieplutko i dbajcie o siebie nawzajem w tyhc trudnych chwilach. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 31.03.10, 19:15 Dzięki Bluemka za miłe słowa.Ja wczasie ciąży również jakoś żadko tu zaglądałam ale od "tamtego" czasu jestem stałą bywalczynią tego forum. U mnie również chodziło o wadę genetyczną bo jak tłumaczył mi lekarz organizm sam wyeliminował zarodek. Z dnia na dzień jest lepiej ale kiedy sobie przypomnę lub zobaczę kobietę w ciąży to znów mam kryzys i chce mi się ryczeć.Dlaczego to musi być takie niesprawiedliwe...... Ty jeszcze masz swoje maleństwa pod sercem,ja już nie Lekarze też są ludźmi i się mylą.Moje koleżanka w 5-tym miesiącu spadła ze schodów i poroniła.Lekarze powiedzieli jej,że nigdy nie będzie mogła mieć dzieci. W tej chwili spodziewa się już drugiego.... U Ciebie może być tak,że coś źle zobaczyli i oba maleństwa są całkiem zdrowe.Tego oczywiście Ci życzę.Nie poddawaj się.Wszystko musi być OK.Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Do Zuzki787 31.03.10, 19:40 Dzieki Zuzia za pocieche, choc sama jej potrzebujesz. Ja caly czas mam nadzieje, ze to tylko dane statystyczne i wszystko bedzie dobrze. Mam nadzieje, ze i Tobie uda sie szybko powrocic do stanu ciazowego. Strasznie to wszystko niesprawiedliwe. Czasami tak ogladam tv, te reportaze jak ludzie, ktorzy zyja w patologii maja po 10 albo wiecej dzieci, wszystkie zdrowe mimo, ze tam pija pala i inne cuda w ciazy wyprawiaja. A my tyle musimy walczyc i juz jak sie wydaje, ze sie udalo to nastepne przeszkody pod nogami. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Do Zuzki787 31.03.10, 21:42 Dokładnie Bluemka masz rację.Ja też wielokrotnie się zastanawiam jak to jest,że kobiety rodzą dzieci a potem słychać w tv,że zwłoki noworodka znaleziono na jakimś wysypisku albo gdzie indziej.Dlaczego to tak jest,że te które nie chcą to bez problemu zachodzą w ciąże,piją,palą i inne cuda wyprawiają a ty chcesz i nie możesz a jak już się uda to chuchasz i dmuchasz na siebie,żeby tylko nic się nie stało. Ja nigdy nie brałam pod uwagę,że może mi się coś takiego przytrafić.Myślałam,że jak już się udało to nic złego nie może się stać i w końcu doczekam się upragnionego maluszka Odpowiedz Link Zgłoś
jaa.goda na pocieszenie 01.04.10, 08:25 zuziu kibicowałam ci od początku. udzielałam się nawet trochę na początku tego wątku bo też miałam podany jeden zarodek i zabieg się udał. pisałam o tym, że przygotowujemy się do crio. i stał się cud. zaszłąm w ciążę zupełnie naturalnie)) to dopiero 10-ty tydzień ale jestem dobrej myśli. mąż był na akupunkturze i może to pomogło ale zrobił wyniki i nadal beznadziejne (2mln/ml, 94% o patologicznej budowie, inne parametry też nie najlepsze tylko ruchliwość w normie). jak widać natura jest nieprzewidywalna. jeszcze boimy się cieszyć. do bluemki: jakiś czas temu (chyba rok temu) był taki watek tu na forum. dziewczyna była w ciąży bliźniaczej po in vitro. test pappa wykazał, ze jedno dziecko może być chore. no i stres całą ciążę. rózne rzeczy tu pisała, czasem nawet kontrowersyje ale okazało się że oboje dzieci urodziły się zdrowe trzymam kciuki żeby u ciebie tez tak było Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: na pocieszenie 01.04.10, 08:54 Jaa.goda gratuluję z całego serca, jak marzy mi się taki naturalny cud. Ja po transefrze jednego mrożonego zarodka dostaję już szału. Dziś 8 dzień po tr. Piersi przestały już mnie boleć, no i powoli tracę nadzieję, natomiast boli mnie krzyż od samego dołu do góry, no i czasami jajniki się odzywają, poza tym objawów żadnych. Jak nie oszaleję to będzie dobrze. Mam zamiar zrobić sikańca w niedzielę, mam nadzieję, ze nie popsuję sobie świąt, a jeśli nawet to mam już dość tego czekania. Trzymajcie za mnie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: na pocieszenie 01.04.10, 09:26 Jaa.goda rowniez gratuluje naturalnej ciazy Ale wyniki Twojego meza nie sa takie zle, 6% prawidlowych plemnikow to juz podchodzi pod inseminacje, czyli tez duzo wieksze szanse na naturalna ciaze. U nas bylo tylko 3% prawidlowych plemniczkow i inne parametry lacznie z ruchliwoscia zle wiec nie bylo zludzen, mielismy IMSI czyli zabieg ktory wlasnie jest polecany przy bardzo zlych parametrach nasienia, najwieksza szansa zeby dobrac dobre plemniczki. Aczkolwiek moze kiedys cos sie samo wykluje Odnosnie tych wynikow pappa to mamy caly czas nadzieje, ze to tylko taka statystyka i bedzie wszystko dobrze, tymbardziej ze na usg bylo wszystko dobrze. Zobaczymy po swietach, na dtugich badaniach prenatalnych, moze wszystko sie wyjasni pozytywnie. Darka nei rob sikanca tak wczesnie, bo moze nic nie wykryc i tylko bedziesz sie faktycznie denerwowac. Mi mowili, ze sikance sa bezsensu, dopiero duzo pozniej mozna je robic. Jak juz tak bardzo musisz sprawdzic to idz w sobote na bete, to bedzie juz 10 dzien wiec powinno cos wyjsc z niej. Zuziu przytulam mocno i wszystkim zycze spokojnych Swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
jaa.goda Re: na pocieszenie 01.04.10, 10:04 bluemkaoprócz morfologii jest też mała ilość plemników 2mln/ml przy normie 20 mln/ml a to już pod inseminację nie podlega dlatego przy pierwszym podejściu w ogóle nie mieliśmy inseminacji tylko od razu icsi. darka ja również nie polecam testu tak wcześnie. niepotrzebny stres. ja na przykład w 29 dniu cyklu zrobiłam test a to było 3 dni po terminie spodziewanej miesiączki i ledwo widoczna druga kreska. w tym samym dniu zrobiłam betę i wynik 940!!! beta wysoka a kreska ledwo blada. gdybym zrobiła test chociażby w terminie miesiączki to pewnie test by w ogóle nie wyszedł. tez polecam betę. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: na pocieszenie 01.04.10, 10:26 Jaa.goda ja również serdecznie gratuluję cudu.Też bym chciała,żeby po tym całym ivf taki mały cud mi się przydażył.Choć lekarze nie dają żadnych szans.100 tyś plemników i tylko 15% tylko prawidłowych. Darka ja również odradzam sikańca.Po co masz sobie psuć święta.U mnie po pozytywnej becie w 15 dpt druga kreska wyszła baaaardzo bladziutka.Pewnie gdyby nie beta to bym się troszeczkę załamała. Dziewczyny wszystkim życzę zdrowych,spokojnych i bardzo rodzinnych Świąt Całuję mocno Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: na pocieszenie 01.04.10, 15:11 Tak łatwo wam mówić W sobotę nie pójdę na betę bo wynik i tak bym miała we wtorek tak więc bez sensu,a jutro to za wcześnie na bete. To mówicie, ze sikaniec nie wyjdzie? Już sama nie wiem co mam robić, szczerze mówiąc to dziś miałam takiego doła, ze pół nocy nie spałam a w połódnie miałam już test w ręcę i pędziłam do łazienki, na szczęscie w porę się opamiętałam. Mam przeczucie że nic z tego. Mąż krzyczy na mnie, ze z takim nastawieniem to nie mam szans, ale ja już boję się pozytywnie myśleć, bo zawsze tak mam, jak jestem pewna, że będzie dobrze, to wychodzi klapa. Zero objawów, piersi coraz mniej bolą, brzuch już przestał być spuchnięty jak balon i boli mnie krzyż i kość ogonowa, jak myślicie czy mogę mieć jakąś nadzieję? A co do testu to pisze na nim, że można go już zrobić w 6 dniu po zajściu w ciążę, wykrywa hcg przy 25 ml. Tylko czy u nas dzień "zajścia w ciążę" to dzień transferu? Sory ale już wariuję... I jeszcze jedno: tak sobie pomyślałam, że nawet jak test nie wykaże 2 kresek to i tak nic się nie zmieni w święta, bo o niczym innym nie mogę myśleć. Ojjjj ale się rozpisałam. Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: na pocieszenie 01.04.10, 17:35 Wydaje mi sie ze dopiero 6 dni od zagniezdzenia sie zarodka. Bo dopiero wtedy zaczyna sie wytwarzac hormon hcg. Tak wiec ja bym na Twoim miejscu testu sikanego nie robila. Juz nie raz tu na forum dzieczyny plakaly, ze nic z tego, a potem jak zrobily bete w terminie to wyszla ciaza. Skoro wyniku bety nie mozesz miec w ten sam dzien to jednak lepiej poczekaj do wtorku. A w swieta traktuje sie jakbys byla w ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: na pocieszenie 01.04.10, 21:26 przemyślę to. Trudno, co będzie, a na betę i tak pójdę we wtorek. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: na pocieszenie 02.04.10, 20:03 darka1.Na bete wcześniej jak w 12 dniu po transferze nie masz co iść bo po co zbędne emocje,sikaniec nie wychodzi ja robiłam w 12po transferze wyszedł negatywnie a w 14 dniu bete i wyszła piękna 299.9,czego i Tobie życzę ja równiż byłam nastawiona negatywnie i nie wierzyłam,że się uda a teraz jestem w 22tc,trzymam kciuki zrób bete we wtorek i oczywiście czekam na dobre wiadomośći....Dbaj o siebie i uważaj na wszystko najlepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: na pocieszenie 04.04.10, 13:49 Miałyście rację. Test nie wyszedł, czyli klapa, ale nie mogłam wytrzymać i zrobiłam go. Teraz brakuje mi już łez, a z resztą same wiecie co czuje. Mam tylko nadzieję, ze do wtorku nie dostanę @ i beta wyjdzie pozytywnie. Karolinko nawet nie wiesz jak mi pomogłaś, jak tylko przeczytałam co do mnie napisałaś od razu poprawił mi się humor i pomyślałam, ze może zdarzy się jakiś cud. Życzę Wam wesołych Świąt, dbajcie o swoje brzuski i te małe fasolki. Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: na pocieszenie 04.04.10, 21:21 Kobitki a wiecie coś więcej o tek akupunkturze, o której wspomniała Jagoda, bo tak myślę, ze można by tego spróbować. Męża bym wysłała, dajcie znać jak to działa. Jagoda napisz jak doszło do tego cudu. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: na pocieszenie 04.04.10, 22:35 darka1-Ja mam głęboką nadzieję,że Ci się uda twoje opisy są bardzo podobne do moich zero objawów,negatywny sikaniec,i mysli na nie życzę Ci kochana z całego serca wszystkiego Dobrego i cudnego dzidziaczka moja fasolka juz nie taka mała 20cm jutro zaczynam 22tydzień.Bardzo wierzę,że i Tobie się uda... Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: na pocieszenie 05.04.10, 23:19 No to klapa całkowita. Dostałam @, nawet nie chce mi się myśleć co będzie dalej. Całuje Was. Odpowiedz Link Zgłoś
jaa.goda akupunktura 06.04.10, 09:12 darka wiem, ze ci teraz ciężko. niestety czesto tak bywa że zanim się uda trzeba przejść swoje ale nie wolno się poddawać!!! trzymam kciuki za wasze kolejne starania. jeśli chodzi o akupunkturę to mąż miał 9 zabiegów. w ciążę zaszłam zraz po skończeniu ostatniego (mniej więcej wiem kiedy mam owulację). miesiac później mąż zrobił wyniki ale zamiast poprawy doczekaiśmy się pogorszenia, sczególnie morfologii bo z 19% spadła do 6%. tak więc nie wiem co o tym myśleć. teraz bardzo się boję żeby dzieciątko było zdrowe i żebym szczęśliwie donosiła do końca. na razie wszystko jest ok. dzieciatko pięknie rośnie nawet jest większe niż wynika to z OM a za 2 tyg badanie przezierności karkowej. jednak życie jest nieprzewidywalne. a jeszcze niedawno sama nie wierzyłam, ze mogę zajść w ciążę naturalnie. trzymam kciuki za ciebie i zuzkę. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: dziwne przemyślenia,jak..... 06.04.10, 16:16 Dziewczyny bardzo chciałabym zadać pytanie.Nie mogę się pozbierać po stracie dziecka.Do tej pory momentami nachodzą mnie myśli jak mogło do tego dojść.Jedna z Was wcześniej napisała o tym,że nasienie mogło być kiepskiej jakości i dlatego zarodek przestał się rozwijać bo był za słaby.Właśnie. Nasienie mojego męża nie nadawało się do zapłodnienia,więc musieliśmy skorzystać z banku nasienia.Zastanawiam się czy jest możliwe,żeby tam mogło się trafić nasienie złej jakości,czy mogłoby się popsuć po jakimś czasie (jak jedzenie ). Z tego co wiem to mężczyźni,którzy oddają nasienie do banku są dokładnie przebadani.Jakość nasienia musi być idealna (prawie) a mimo wszystko zarodek do jakiegoś czasu się rozwijał a potem przestał.Nie moge tego zrozumieć Czy któraś z Was jest w stanie mi to wytłumaczyć ? Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 zuzka 06.04.10, 17:23 Nie wiem, czy to bylam ja, ktora to pisala, ale moge Ci podac, jak nam to wyjasnil lekarz. U nas problem polega na kiepskiej morfologii plemnikow - tylko 2% jest zbudowanych prawidlowo. Teoretycznie przy takich parametrach nie powinnam zajsc w ciaze, a jednak w 2007 roku bylam w niej dwukrotnie - obydwie te ciaze stracilam. Z pewnoscia zaszlam w nie przy niskiej morfologii, moze nie 2%, ale tez nie 10% (nie mamy wynikow z tamtego okresu). Lekarz wyjasnil mi pozniej, ze ciezko mi bedzie zajsc w ciaze, a jesli sie to uda - prawdopodobnie skonczy sie poronieniem, gdyz z nieprawidlowo zbudowanego plemnika powstaje nieprawidlowo zbudowany zarodek. Przy 98% nieprawidlowych raczej male mialam szanse ... Recepta na to mial byc IVF - ponoc embriolog ma 'nosa' i umie pod mikroskopem odroznic prawidlowy plemnik od nieprawidlowego - ale oczywiscie gwarancji nigdy nie daje. Mezczyzni ktorzy oddaja nasienie musza miec wskaznik porfologii powyzej normy, czyli pow 14% jesli Kruger pow 30% jesli WHO Sytuacja zmienia sie o tyle, ze embriolog ma juz w czym wybierac i ma mniejsze prawdopodobienstwo, ze trafi na nieprawidlowy plemnik. Ale znowuz nikt Ci gwaracji nie daje ... Nie wiem, czy to wyjasnienie do Ciebie przemawia. Trzymaj sie dzielnie Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: zuzka 06.04.10, 19:01 Przepraszam Sofi ale niewiele zrozumiałam z tego co napisałaś Czy ma to znaczyć,że do banku nasienia może być oddawane nasienie gorszej jakości.U mojego męża stwierdzono 14% prawidłowo zbudowanych plemników i mimo to nie dają nam szans na naturalne poczęcie. Myślałam,że korzystając z banku nasienia mamy niemalże 100% pewność,że z mojej zdrowej komórki i dobrego nasienia będzie piękny,zdrowy zarodek ale chyba się pomyliłam Już nic z tego nie rozumiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: zuzka 06.04.10, 20:24 zuzka787 napisała: > Przepraszam Sofi ale niewiele zrozumiałam z tego co napisałaś > Czy ma to znaczyć,że do banku nasienia może być oddawane nasienie > gorszej jakości. - Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: sofi 06.04.10, 20:40 Dzięki Sofi.Teraz wszystko rozumiem Chociaż dziwne jest dla mnie to,że mój mąż właśnie miał 14% prawidłowo zbudowanych plemników.(problemem była ogólna ilość - 100 tyś/ml ). Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: zuzka 06.04.10, 20:45 Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie, mam zamiar nie poddawać się i mam nadzieję, ze nasze marzenia się spełnią. Ti fakt Zuziu, że byłoby super gdyby nam się udało w tym samym czasie,ale my na razie odpuszczamy parę miesięcy, może koło czerwca znów zaczniemy. Myślę teraz nad zmianą lekarza lub w ogóle kliniki, bo drażni mnie trochę, ze ten Rokicki nic nie mówi i ja tak naprawdę to nic nie wiem. Zadzwoniłam dziś do niego, powiedzieć, ze się nie udało, to nawet nie miał czasu ze mną gadać, po tym jak go spytałam dlaczego tak się stało, ze z 9 zapłodnił się tylko jeden zarodek. Pomyślałam, ze może miały na to wpływ oprócz (słabego nasienia)bakterie,ale nawet nie zlecił zrobienia posiewu, tzn. zlecił, i nawet za niego zapłaciliśmy, ale go nie wykonali, po czym lekarz stwierdził, że do in vitro to nie ma znaczenia. Już sama nie wiem co o tym myśleć. Rozważam dr. Ziółkowską lub zmiana kliniki na novum. Co o tym sądzicie? Zuziu w Twojej sprawie nic nie pomogę, bo jak już pisałam, mało wiem a dzięki temu forum mogę się coś dowiedzieć. Trzymaj się rybo, nie poddamy się i będziemy walczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: zuzka 06.04.10, 20:47 Blumenko kciukasy za Twoje skarby, wszystko dobrze się skończy. Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: na pocieszenie 06.04.10, 17:12 Darka bardzo mi przykro.Nie łam się.Nie tym razem to następnym się uda.Musi się udać !!! Fajnie by było gdybyśmy w jednym terminie zaszły w ciąże Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.and Re: na pocieszenie 06.04.10, 19:35 darka...Tak bardzo mi przykro przytulam cie mocno,grunt to pozytywne myslenie nie załamuj się następnym razem musi się udać... Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: na pocieszenie 06.04.10, 20:09 Darka przykro mi, nie poddawajcie sie, trzeba walczyc dalej. Zuzia moze ja cos napisze w Twojej sprawie. A wiec to, ze dawca nasienia mial dobre wyniki nie gwarantuje sukcesu, gdyż nikt nie ma wyników w 100% dobrych. Pech, przypadek, slaba technologia, nie wiem. Natomiast mnie nurtuje zupelnie inna sprawa w Twojej kwestii. Z gory przepraszam, jesli uznasz ze to wtracanie sie, ale ja nie moge zrozumiec dlaczego mieliscie zalecone in vitro. Skoro i tak nie probowaliscie z nasienia meza, tylko zdrowego dawcy i Ty tez jestes zdrowa. Tutaj jest to moim zdaniem naciagniecie straszne na kase po prostu. Moim zdaniem powinnas byc poddana inseminacji przy nasieniu dawcy, a nie in vitro. I duzo, duzo tansze, nawet przy dawcy nasienia, i duzo mniej obciazajace Twoj organizm. Owszem czasami inseminacja nie udaje sie za pierwszym razem, bo to jest metoda blizsza naturze, ale trzeba by ladnych kilku prob, zeby cenowo wyszlo podobnie jak in vitro. A jesli in vitro to ja bym probowala z nasienia meza. My tez bylismy zalamani wynikami meza, ale sprobowalismy. Probowalismy in vitro metoda IMSI, najbardziej w tej chwili zaawansowana metoda. Tutaj duzo lepiej widoczne sa plemniki niz przy ICSI czy IVF (w duzo wiekszym powiekszeniu), dzieki czemu biolog ma latwiej przy wyborze tego prawidlowego, mimo tak malego wyboru. Przy metodach ICSI i IVF nie widac drobniejszych wad budowy plemnika, a tutaj tak. Trzymaj sie Zuziu. Ja dzisiaj jestem po wizycie, na usg genetycznym polowkowym wszystko wyszlo prawidlowo Bardzo nas to cieszy, najprawdopodobniej beda dwie dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Bluemka 06.04.10, 20:47 Tobie też bluemka dziękuję za wyjaśnienie. Bardzo dziękuję za troskę,teraz ja coś wyjaśnię Podchodziliśmy do ivf z myślą,że będzie ono robione z nasienia męża lecz kiedy po pobraniu komórek i oddaniu nasienia przez męża po 2 dniach lekarz zadzwonił i powiedział,że bardzo mi przykro ale plemniki męża są za słabe i nie dało się zapłodnić pani komórek jego nasieniem po długim zastanowieniu postanowiliśmy skorzystać z nasienia dawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Bluemka 06.04.10, 20:50 C.d Mogliśmy skorzystać z IUI ale w klinice były zamrożone moje komórki,więc trzeba je było wykorzystać i dlatego zrobiliśmy ICSI nasieniem dawcy. W tej chwili nie mamy już żadnych mrozaków i chyba będziemy próbować IUI nasieniem dawcy.To jedyne na co nas stać w tej chwili Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Bluemka 06.04.10, 22:33 Pobrali mi 20 komórek z czego zamrozili 10 i 10 zapładniali. Podobno tylko 5 się zapłodniło. Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Bluemka 06.04.10, 22:44 czyli podawali Ci 2 razy po 2 zarodki i trzeci raz 1? To faktycznie troszkę dziwne, że z tych 5 żadna się nie zagnieździła. Zuziu, nie wiem jak ty, ale ja to już zaczęłam myśleć, ze możne ze mną też jest coś nie tak, bez urazy oczywiście, ale sama wiesz, że juz szukamy dziury w całym Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Bluemka 06.04.10, 23:04 Aha, no to teraz wiadomo czemu in vitro. Chociaz dziwne, ze lekarz przed podjeciem decyzji o wszystkim po wynikach meza nie widzial przeciwwskazan, a po pobraniu komorek dopiero wyszedl problem. Jakies to pokrecone troche. No i powiem Ci, ze strasznie duzo tych komorek Ci naprodukowali. Ja jak sie okazalo mam nie bardzo sprawny lewy jajnik, mimo hormonow wyprodukowal tylko jedna komorke, drugi za to mial z 6. Ponoc takie 6 to jest norma na jeden jajnik. Z tych pobrano w sumie 4, reszta zdazyla obumrzec. Zaplodniono 3, mamy jeszcze jednego mrozaczka. Wiec tak porownujac to 20 komorek i 5 zaplodnionych przy zdrowych komorkach i nasieniu to troche mozna sie czuc zawiedzionym. Zuzia nie przejmuj sie, a moze za jakis czas sie zdecydujecie jeszcze raz na in vitro, moze tym razem w innej klinice i sie uda, ze bedziecie miec zupelnie wlasne dziecko bez pomocy dawcy, zycze Wam z calego serca. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Bluemka 07.04.10, 11:32 Nie,lekarz wielokrotnie oglądał wyniki męża.Byliśmy raz u podobno dobrego androloga/urologa a potem u ginekologa,którzy jednogłośnie stwierdzili,że przy tych wynikach męża tylko ivf nas ratuje. Mnie też to dziwni,że komórek było dużo a tak na prawdę wybrali 10 najlepszych z czego zapłodnili 5. 3 najładniejsze zarodki zostały wybrane do podania.To prawda,że czułam się zawiedziona.W gruncie rzeczy w tej chwili już nie mamy żadnych mrozaków.Całą procedurę trzeba zaczynać od nowa a na to przecież potrzeba kasy Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: Darka 07.04.10, 11:25 Z 5 zarodków wybrali 3 najlepsze i za pierwszym razem podali mi 2 (wg.mnie za późno) i się nie przyjęły a miesiąc później podali mi 1,ostatni zarodek,który się zagnieździł ale zbyt długo nie utrzymał. Ja na początku też zaczęłam myśleć,że może problem jest z moimi komórkami ale lekarz zarzekał się,że one na pewno są ok. Odpowiedz Link Zgłoś
darka-1 Re: Bluemka 06.04.10, 22:50 To szkoda, że tak mało, bo tak pomyślałam, że jak nasienie dawcy, no to ma się wtedy większe wymagania. Zuziu a moze twoje komórki nie były najlepszej jakości. Nie obraź się, ale ja to sobie myślę, ze może i u mnie jest coś nie tak. Mam długie cykle, 32 - 34 dni, owulacja zaczyna sie ok 15 dc ale pęcherzyk powoli rośnie, i może juz jest za późno. Sorki, ale różne myśli mi przychodzą do głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
jaa.goda zuzia 07.04.10, 08:17 moze zanim się zdecydujecie na inseminację nasieniem dawcy zróbcie jeszcze raz badanie nasienia. mój mąż ma podobną ilość do twojego męża przy znacznie gorszej morfologii a mimo to icsi udało się za pierwszym razem no a teraz ciąża naturalna. wiem, że każdy przypadek jest inny ale może warto spróbować. no i też spróbowałabym IMSI. to dokładniejsza metoda od ICSI tylko problem w tym, że robią to chyba tylko w PROVICIE w Katowicach. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: jaa.goda 07.04.10, 11:37 Widzisz jaa.goda zastanawiałam się czy jest sens robić znów badanie nasienia.Tyle razy robiliśmy i nigdy nie było poprawy.Czasem nawet pogorszenie. Chociaż ostatnie badania jakie robiliśmy przed zabiegiem w novum - tam mąż miał 100 tyś/ml a kiedy tydzień później zrobiliśmy w invimedzie na wyniku było brak plemników.I komu tu wierzyć???? Odpowiedz Link Zgłoś
jaa.goda Re: jaa.goda 07.04.10, 13:20 no właśnie nie wiadomo komu wierzyć. to pewnie tez kwestia dokładności. a skąd jesteś? pytam, bo jeśli masz rozpoczynać cały proces icsi od początku to moze jednak spróbować imsi w katowicach? u nas z tymi wynikami jest różnie jeśli chodzi o ilość. najlepsze wyniki to 4mln/ml a najgorsze to 100tys/ml. jest tylko jedna pewna tendencja, pogorszenie morfologii i to z 27% do 6%!!! a ciekawe jest to że w ciążę zaszłam właśnie przy najgorszych parametrach. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: jaa.goda 07.04.10, 14:08 Ja jestem z pod W-wy.Do Katowic mam kawałek drogi.Do IVF już chyba nie będziemy podchodzić bo nie mamy kasy,najwyżej IUI nasieniem dawcy no chyba że zdarzyłby się jakiś cud i zaszłabym naturalnie. Ale i tak teraz muszę odczekać podobno ok.3 miesięcy. Nie wiem czy dam radę tyle czekać.Fizycznie czuję się dobrze,więc będziemy się starać naturalnie już niedługo.Muszę tylko czekać na @.Mam nadzieję,że po tym wszystkim nic mi się nie rozreguluje. Jak piszesz cuda się zdarzają,więc może i nam się uda Odpowiedz Link Zgłoś
jaa.goda Re: jaa.goda 07.04.10, 14:38 na pewno nie trzeba tracić nadzieji ja polecam jeszcze akupunkturę. trzymam kciuki za wasze starania. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: jaa.goda 07.04.10, 15:50 Zuziu moze teraz odpocznijcie trosze, zacznijcie zbierac kase i starajcie sie naturalnie (tutaj nigdy nic nie wiadomo). A jak nic nie wyjdzie to za jakis czas wlasnie moglibyscie sprobowac w Katowicach. Jesli bys tam jechala to moge Ci polecic moja lekarke, wspanialy czlowiek i swietny fachowiec. Po pierwszej wizycie juz wiesz, ze lepiej nei moglas trafic, a troche tych lekarzy juz tez odwiedzilismy. Jesli bedziesz chciala to ja Was chetnie ugoszcze u siebie i odejda Ci koszty hoteli i innych wydatkow zwiazanych z odlegloscia. Z Wawy nie jest az tak daleko. Buziaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka787 Re: jaa.goda 07.04.10, 16:55 Dzięki Bluemka za propozycję,jesteś bardzo miła Takiej ilości kasy już chyba nie zbierzemy,zresztą mamy na głowie kredyt za poprzednie ivf. Zresztą zdecydowaliśmy,że przez jakiś czas popróbujemy naturalnie choć wątpię,że się uda bo jak do tej pory (przez 3 lata) się nie udało to teraz też raczej nie ma szans Kiedy zaczynaliśmy całą procedurę zastanawialiśmy się nad wyjazdem do kliniki do Białegostoku ale chyba dobrze,że się nie zdecydowaliśmy.Finansowo wyszłoby tak jak w Wwie a dodatkowo trzeba jechać kawał drogi. Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za propozycję gośiny.Na razie odpoczywam a potem zobaczymy co podpowie nam mój lekarz. Całuję mocno,buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś