czesc, pytalas w watku ktorym sie udalo... no i ci odpisuje:
w konsekwencji leczylam sie na Lubartowskiej w Przychodni Przyszpitalnej u
pani dr Kaminskiej, chodzilam do niej raz prywatnie raz do przychodni,
prywatnie wiecej mi mowila, ogolnie mowiac bardzo mila kobietka ale oszczedna
w slowach, gdy juz sie zdenerwowalam ze tak malo mi mowi i postanowilam
zmienic lekarza na dr Bakalczuka ze staszica to po I wizycie na Staszica
lekarz zaczal sie zastanaiwiac czy ja przypadkiem nie jestem w ciązy... no i
potwierdzil mi ta diagnoze

) po czym stwierdzilam ze to jednak zasluga pani
malo mówiącej i do niej szybciutko wrocilam iteraz jestem pod jej opieką,
bardzo sie stra i wszystko dokladnie juz mi mowi; niestety narazie nie same
dobre rzeczy no bo wiadomo ze to poczatek ciazy ale daje duze szanse ze
bedzie dobrze no i sie usmiecha...
pomyslalam sobie ze moze i dobrze ze mi tak malo mowila, najwazniejsze ze
wiedziala co robi

a wczesniej sie leczylam i na Krasnickiej i u jeszcze
kilku innych lekarzy ale niestety kazali mi isc do endokrynologa -
ginekologa

gdyz niewile pomagalo ich leczenie, pozdrawiam ci serdecznie