Dodaj do ulubionych

Criotransfer

30.03.10, 10:19
Witam Dziewczyny...
Rozpoczęłam nowy wątek bo w kwietniu chcę podejść do
criotransferu...ale przeraza mnie wszystko...W kwietniu 2009r.
podchodziłam do pierwszego ICSI, niestety...
Dziewczyny czy wiecie może jaka jest skuteczność crio?
Dziwi mnie podejście lekarzy z państwowych przychodni, bo w między
czasie zrobiłam sobie monitoring owulacji na nfz i lekarz który mnie
przyjmował stwierdził, że criotransfer jest stratą kasy... Punkt
widzenia zależy od punktu siedzenia...
Obserwuj wątek
    • ana_pe Re: Criotransfer 30.03.10, 11:14
      Teoretycznie wieksze szanse sa przy transferze swiezych zarodkow. Mrozone moga
      nie przezyc rozmrozenia, co generalnie wpływa na zmniejszenie szans. Przed
      transferem swiezych lekarz dawał nam 40% natomiast przy crio - tylko 20 % szans.
      Rzeczywistosc jest inna. Miałam dwa transfery swiezakow - super jakosci - i to
      były porazki.
      Teraz jestem w ciazy po criotransferze smile
      Poczytaj sobie w sieci na temat szans procentowych, ale ja bym nie przywiazywała
      do tego wagi. Prawda jest taka, ze lekarze potrafia wyhodowac zarodki,
      transferowac je do macicy, jednak co sie potem dzieje - natura decyduje i
      lekarze za bardzo nie maja na nia wpływu. Oczywiscie poza przepisywaniem
      lekarstw na podtrzymanie.
      Głowa do gory kochana, trzeba wiezyc ze sie uda. Pozytywne myslenie jest bardzo
      wazne.
      Zobacz - naszym problemem sa niedrozne jajowody, poza tym maz super wyniki, ja
      mam 33 maz 36 lat. Zarodki za kazdym razem mielismy najwyzszej klasy. I udało
      sie za 5 razem!!! A znam porzypadki par z wieloma przypadłosciami, ktore
      wyhodowały zaledwie 1 zarodek i bingo.
      Powodzenia smile
      • olcia19845 Re: Criotransfer 30.03.10, 11:57
        Ana_pe podziwiam Cię za wolę walki... Ja po nieudanym ICSI musiałam
        zrobić sobie przerwe, bo źle to zniosłam a poza tym nie bardzo
        miałam kasę na dalszą walkę...
        We wrześniu chciałam podejść do crio, ale okazało się że mam
        niepękający pęcherzyk, nawet zastrzyki nie pomogły, a potem obrona
        na studiach i tak czas zleciał...U nas jest problem z nasieniem M
        (bardzo marne)... Ale jak na marne nasienie 7 zapłodnionych to
        bardzo dobry wynik...więc mamy 5 mrozaczków...
        A gdzie Ty się leczyłaś?
        • ana_pe Re: Criotransfer 30.03.10, 12:10
          Powiem Ci ze sama nie wiem skad miałam tyle siły. Za kazdym razem wierzyłam ze
          sie uda i w koncu sie udało.
          Leczymy sie w krakowskim Macierzynstwie. Jestesmy z Krakowa i niestety tu nie ma
          duzego wyboru klinik. Ale jestem zadowolona z ich opieki, bardzo dobra
          atmosfera, dobrze sie tam czulismy.
          A 5 mrozakow to dobry wynik. Zajrzyj na watek kwietniowe in vitro, razem z
          innymi razniej przez to przechodzic.
      • mamafrania04 Re: Criotransfer 30.03.10, 12:10
        Podobno wszystko zależy od organizmu kobiety, u jednej lepiej przyjmują się świeże zarodki, a u innej mrożone, nie ma reguły. Ważna jest też jakość zarodków. W moim przypadku po podaniu świeżych zaszłam w ciąże i po 6 latach wróciłam po mrożaczki i też się udało. Przyznam, że miałam obawy, ale zarodki ładnie się odmroziły i zaczęły dzielić, podano mi dwa i jeden został ze mną. Zatem trzeba wierzyć, że się uda. smile
        • ana_pe Re: Criotransfer 30.03.10, 12:12
          oczywiscie ze tak smile
          • atella Re: Criotransfer 31.03.10, 22:31
            ja też naczytałam się statystyk i wypowiedzi za którym razem komu
            się udało, a tak naprawdę to chyba natura decyduje...czytałam co
            kobiety robią po transferze a czego unikają aby zarodek się
            zagnieździł-chyba nie ma to większego znaczenia. W 2006 roku
            podchodziłam do inv podano mi 1 zarodek,poleżałam trochę w klinice i
            sama samochodem wróciłam do domu, położyłam się spać a na drugi
            dzień poszłam do pracy...po dwóch tygodniach test pozytywny - udało
            się! w 2008 roku podeszłam do crio, lekarz monitował cykl, pobrali
            mi krew na sprawdzenie hormonów, dostałam zastrzyk aby pęcherzyk
            pękł i podano mi 2 rozmrożone zarodki. I ponownie poleżałam w
            klinice, pojechałam prosto do pracy, po pracy pobiegłam po dziecko,
            wcale nie odpoczywałam bo przy dziecku nie miałam jak i znowu się
            udało! Przyjął się jeden zarodek, który już ma prawie półtora roku smile
        • monnap Re: Criotransfer 06.05.10, 19:16
          To zalezy.Ja mam syna po swiezym transferze i blizniaki po krio.
          POwodzenie zalezy od jakosci zarodkow - u mnie mrozone byly
          blastocysty oraz umiejetnosci lekarzy i laboratorium. Poszukaj
          kliniki, ktora ma statystycznie dobre wyniki zwiazane z krio i tyle.
    • lomre Re: Criotransfer 31.03.10, 23:02
      Ja podchodziłam do 1 stymulacji - miałam z niej 10 zarodków. Pierwsz - najlepsze
      2 - ciąża, córka. Kolejne 3 mrozaki po 1,5 roku - ciąża bliźniacza (przedwczesny
      poród w 22 tyg., ale to wina szyjki a nie zarodków). 3 podejście - 2 mrozaki -
      nieudane (myślę że to mój organizm nie był jeszcze gotowy na ciążę. 4 podejście
      z mrozakami, po 3 latach od zapłodnienia - podane 2 zarodki w dobrej formie i
      jeden słabiutki. Efekt ciąża, obecnie 32 tydz. Miałam też podawane najlepsze
      zarodki na początku, potem te nieco słabsze. Ale piszę ten post żebyś podniosla
      głowę do góry i miała nadzieję, bo u mnie nie mialo to znaczenia świeży czy
      mrozaczek
    • chalo1 Re: Criotransfer 06.05.10, 09:43
      HEJ DZIEWCZYNY!
      PRZYKRE JEST TO ŻE ŁACZY NAS AKURAT TAKIE, A NIE INNE FORUM-
      PROBLEMOWE...
      TAKIE ŻYCIE...
      POTRZEBUJE WSKLAZÓWEK I BARDZI LICZE NA JAKĄŚ PODPOWIEDŹ...
      ROK TEMU WYROK-MĄŻ TRAGICZNE PARAMETRY I WSKAZANIA DO IN VITRO! JA
      ZDROWA, MŁODA WSZYSTKO POWINNO PÓJŚĆ GŁADKO, ALE NIETSTEY NAJPIERW
      PRZESTYMULOWANA Z JEDNYM ZARODKIEM(KTÓREGO NIE POWINNAM DOSTAĆ
      WOGÓLE), POTEM TRANSFER 2 MROZACZKÓW...BETA POZYTYWNA ALE NIE NA
      DŁUGO-PUSTE JAJOsad ODCZEKALIŚMY 3 MIESIĄCE I ZNÓW CRIO, NIESTTEY
      NIEUDANE, TEARZ MIAĄŁM KOLEJNE I TO 3 ZARODKÓW I ZNÓW NIC! JESTEM
      ZAŁAMANA... NIE WIEM CO MAM JUZ ROBIĆ. KIEDY ZAPYTAŁAM LEKARZA PO
      ŁYŻECZKOWANIU, KTÓRE U MNIE BYŁO PRAWIE NA SIŁE, CZY MOZE WARTO
      SPRAWDZIĆ HORMONY POWIEDZIAŁ, ZE NIE A TERAZ ZASTANAWIAM SIĘ CZY
      MOZE JEDNAK COŚ MOZE BYĆ NIE TAK ZE WCIĄŻ SIĘ NIE UDAJE? IDE ZA PARĘ
      DNI NA WIZYTĘ I NIE WIEM CO WYMUSIĆ NA LEKARZU, KTÓRY CHYBA OGÓLNIE
      TROCHE JEST OLEWAJĄCY...

      • zuzka787 Re: Criotransfer 06.05.10, 10:34
        Chalo1 moja rada: Ja na twoim miejscu zmieniłabym
        lekarza.Wydaje mi się,że ten nie jest za specjalnie zaangażowany w
        to,żeby Ci pomóc.Ich obowiązkiem jest zrobić wszystko byś mogła
        cieszyć się upragnioną dzidzią a z tego co piszesz on nie przejawia
        chęci do skierowania cię na standardowe badania hormonów.Spróbuj
        może warto i trafisz na lepszego wink
        Olcia19845 napisz mi jak słabe jest nasienie Twojego
        męża,tzn.ilość w ml i morfologia,że udało się Wam "wytworzyć" 5
        mrozaków smile
        Pozdrawiam.
        • chalo1 Re: Criotransfer 06.05.10, 12:06
          JAK ZACZYNALIŚMY WSZYSTKO TZN PRZYGOTOWANIA DO IN VITRO TO MIAŁAM
          BADANE HORMONY I POTEM TRANSFER TEZ PRAWIE SIE UDAŁ. WYDAJE MI SIĘ
          JEDNAK ŻE PO ŁYŻECZKOWANIU JEDNAK HORMONY SIĘ ZMIENIAJA MAM RACJE?
          CZY MOZ EJUŻ DOSZUKUJĘ SIĘ DZIURY W CAŁYM?
          A CO DO MROZACZKÓW... WOGÓLE OPARAMETRY MOJEGO M BYŁY KIEPSKIE, ALE
          SZCZEGÓŁÓW NIE PAMIĘTAM W TEJ CHWILI, SUMA SUMARUM UDAŁO SIE UZYSKAĆ
          13 MROZACZKÓW. NIESTTEY W TEJ CHWILI MIAŁAM JUŻ 4 TRANSFER I ZOSTAŁY
          MI TYLKO 4 ZARODECZKI I STRAAAASZNIE SIĘ BOJĘ CO DALEJ...NERWY,
          PIENIĄDZE ITPsad
          • sofi75 Re: Criotransfer 06.05.10, 12:11
            Hormonymozna badac jakies 2-3 miesiace po lyzeczkowaniu, pod
            warunkiem ze wrocily regularne @.
            Wczesniej nie ma sensu, bo wychodza bzdury ..
            • chalo1 Re: Criotransfer 06.05.10, 12:16
              ŁYZECZKOWANIE MIAŁAM W PAŹDZIERNIKU 2009, POTEM MIESIĄCZKA W
              LISTOPADZIE I OD TAMTEJ PORY, WYDŁUŻONE O 5 DNI ALE REGULARNE CYKLE.
              W MARCU MIAŁAM TRANSFER I NIC, TERAZ MOMENTALNIE CYKL ZNÓW MI SIĘ
              PRZESUNĄŁ O 5 DNI, WIĘC MOJE JAJECZKOWANIE BYŁO SZYBCIEJ, I
              TRANSFER ZKOLEJNĄ PORAŻKĄ. CYKLE SZALEJĄ. MUSZE JAKOŚ UŚWIADOMIĆ
              MOJEMU LEKAZOWI ŻEBY WZIĄŁ SIE DO ROBOTY A NIE DOBIERAŁ SIĘ TYLKO
              DO KIESZENI! MOŻE HORMONY SA OKI ALE TO CHYBA ON JEST L;EKARZEM I
              POWINIEN SPRAWDZAC WSZYSTKO CO TRZEBA! JESTEM WŚCIEKLA NA CAŁY
              SWIAT Z GÓRY PRZEPRASZAM...
              • sofi75 Re: Criotransfer 06.05.10, 12:44

                1) Nie krzycz - wylacz te Capsy
                2) Odchylenia cykli o 5 dni to zadne odchylenia i kazdy lekarz uzna
                takie cykle za regularne.
                3) Badanie hormonow ma sens tylko i wylacznie na cyklach
                naturalnych, a nie podczas transferow, kiedy na dodatek przyjmujesz
                leki
                4) To co pewnie warto byloby sprawdzic, to endometrium
    • lomre Re: Criotransfer 08.05.10, 20:46
      U mnie nie było specjalnej różnicy. Przyjęły sie oba warianty. 1 ciąża "ze
      świeżych", 2-bliźniaki crio, 3-obecna ciąża po ponad 3 latach mrożenia
      Powodzenia!

      https://www.suwaczki.com/tickers/nzjdlhb8v7rtcc8l.png
      • katarzyna50-0 Re:i się zaczęło 09.05.10, 21:22

        Byłam dziś na usg i wieczorem pregnyl i w następny poniedziałek
        transfer 2 mrozaczków. Chyba teraz jestem bardziej na luzie, bo
        przed transferem świeżych stres jak cholera
        • katarzyna50-0 Re:i się zaczęło 26.05.10, 19:00
          Kobietki kochane nie wytrzymałam i zrobiłam sikańca dziś o 3,30
          popołudniu..... Dwie grube czerwone krechy. nie mogę doczekąć się
          do piątku na bete

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka