Dodaj do ulubionych

Wiara w niemożliwe...

10.03.04, 21:20
Dzis... rozmyslajac nad tym dlaczego wszystkie kobiety w okolo zachodza w
nieplanowana ciaze a ja nie moge... rozłamałam sie...
i wiecie co... moj ukochany mąż powiedzial..."spojz na to tak-one nie mają
bardzo wielu rzeczy jakie ty masz a kiedy przyjdzie ta cudowna chwila ze
powiesz ze jesyes w ciazy to wyobraz sobie jak wielkie wtedy bedzie to
szcescie..."
i wiecie co... zaswiecilo dla mnie sloneczko...bo uwierzylam ze to tylko
kwestia czasu... moj mąż to wie... nie wiem skad... ale jego wiara umacnia
moją...
caluski dla was...
Obserwuj wątek
    • Gość: vikas Re: Wiara w niemożliwe... IP: *.aster.pl 11.03.04, 11:09
      trzymaj tak dalej!!!nie poddawaj się mimo wszystko!!!
      ja bez wiary dawno już dałabym sobie spokój.tym razem
      znowu organizm mnie okpił- dając nadzieję i bezczelnie
      ja odebrał.jeszcze jedna próba szansa i osiągnę cel,
      a jeśli nie to trudno.
    • Gość: nela Re: Wiara w niemożliwe... IP: *.globsat.net / *.globsat.com.pl 11.03.04, 11:44
      Trzymaj się tego, wiara czyni cuda, ja wiem coś o tym. Dziś jestem mamą 8-
      miesięcznej córci
    • Gość: kasialu Re: Wiara w niemożliwe... IP: *.mofnet.gov.pl 11.03.04, 13:01
      Ile mądrosci jest w tym co powiedział Twój Mąż.
      Ja miałam tak samo jak Ty.
      Mam cudownego męża, dobrą pracę, wspaniałych przyjaciól - za to straciłam
      rodziców i inne najbliższe mi osoby, a do tego nie mogłam zajść w ciążę. Jak
      myślałam o tym jaka jestem nieszczęśliwa zaświtało mi, że mimo tego smutku
      jestem dużą szczęściarą - jestem zdrowa i mam to wszystko co mam.
      Najważniejsze zeby wierzyć, ze się uda. Naprawdę.
      • Gość: kaja Re: Wiara w niemożliwe... IP: 153.19.112.* 11.03.04, 13:46
        Mój mąż też jest w tym temacie optymistą. Gdy ja się załamuję i rozpaczam
        wewnętrznie nad losem, on mówi jak będzie wychowywał naszego dzieciaczka. Wtedy
        z jednej strony jeszcze bardziej chce mi się płakać, bo jeśli go zawiodę i nie
        zajdę w ciążę, marzenia legną w gruzach. Z drugiej strony wiem, że trzeba
        wierzyć, że jeszcze wszystko przed nami i przecież wciąż jest szansa. Trzeba
        tylko próbować, aż do skutku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka