Dodaj do ulubionych

po histeroscopii...

24.09.10, 17:46
okazalo sie ze w jamie macicy nie ma zadnego miesniaka,ale sa zrosty po wczesniejszym usunieciu miesniakow i teraz decyzja czy podejma sie invitro nalezy do lekarza z invimedu.
zaszla ktoras w ciaze(naruralnie,przez inseminacje,in vitro)przy zrostach pooperacyjnych?
Obserwuj wątek
    • arpona Re: po histeroscopii... 27.09.10, 11:29
      Pudelku, czy robiłaś tę histero we Wro? Mogłabyś napisać gdzie?

      Ja osobiście znam dziewczynę, która zaszła w ciążę pomimo licznych zrostów pooperacyjnych (2 cesarki, usunięcie jednego jajnika i jajowodu, operacja wyrostka robaczkowego w dzieciństwie), ale niestety ciąża źle się umiejscowiła i musiała być usunięta. Nie chcę Cię oczywiście straszyć, to na pewno nie jest żadna reguła, ale niestety i takie przypadki się zdarzają. Ciąża była po staraniach naturalnych i do tego nieplanowana.
      • pudelek09 Re: po histeroscopii... 27.09.10, 15:33
        Robilam w EuroMediCar na Pilczyckiej.Mialam skierowanie od lekarza z Corfamedu,wiec badanie na fundusz.
        Ciesze sie ze miesniakow w jamie brak,ale martwie sie tymi zrostami.Jutro ide do swojego lekarz prowadzacego to zobacze co on mi powie.Ja caly czas sie nastawiam,ze bedzie ok,ale ...o tej drugiej stronie staram sie nie myslec
        • pudelek09 Re: po histeroscopii... 27.09.10, 15:34
          Aha!we Wroclawiu!
          • natasza-n1 Re: po histeroscopii... 27.09.10, 17:52
            Ja też tam miałam histeroskopię, wynik miałam że wszystko ok. A mięśniak był i to ogromny!!! Zrobiłam drugą histeroskopię gdzie indziej.
            ale to moja historia, Twoja jest inna
            • pudelek09 natasza!... 27.09.10, 22:14
              nie strasz mnie!bo zglupialam!A gdzie Ty robilas jedna czy druga?Ja juz w EMC mialam histero,ta byla chyba 3.A jak ten miesniak byl umiejscowiony?mialas jego usuwanego?-chirurgicznie?jakies zrosty?ciaza potem?naturalnie?
            • arpona Re: po histeroscopii... 28.09.10, 09:52
              Kurczę, faktycznie to niedobrze, że są takie rozbieżności w diagnozie! A możesz napisać, gdzie robiłaś tę drugą histeroskopię? Przepraszam, że tak wypytuję, ale nie udało mi się już 3. IVF i przy okazji lekarz wypatrzył na USG coś, co prawdopodobnie jest mięśniakiem. Chciałabym zrobić tę histeroskopię w w miarę wiarygodnym miejscu.
              Dodam, że mi zdarzyła się podobna sytuacja w związku z guzem w piersi. W jednej przychodni radiolog bardzo dokładnie zrobił USG i uspokoił, że wszystko w porządku, nie miałam powodu, by mu nie wierzyć, jednak za miesiąc dostałam się w końcu na dawno umówioną wizytę do innego gabinetu i tu okazało się, że jest prawie centymetrowy guz (na szczęście łagodny).
              • pudelek09 Re: po histeroscopii... 28.09.10, 20:34
                Ja moge szczerze polecic EuroMediCare we Wroclawiu.Jakby cos mi nie pasowalo wczesniej to bym ostatnio szukala gdzie indziej.Mi wykonywal teraz i poprzednio Dr.Barcikowski
                Dzisiaj bylam u swojego lekarza,miesniaki sa ale poza jama macicy,konsultowal wynik z lekarka ktora wykonuje tez invitro i powiedziala,ze mozna sprobowac(taki wynik nie obniza az tak bardzo szans na in vitro).jeszcze zarejstrowalam sie na konsultacje do invimedu,ale troche sie uspokoilam(bo wizyte oczywiscie zaczelam od lez-ze zdenerwowania)
    • alonka7 Re: po histeroscopii... 29.09.10, 12:07
      To fajnie! Podstawa to brak miesniakow w jamie (tak twierdzi moj lekarz). Poza tym moga byc i to nawet duze. O zrostach Ci nie powiem bo nie wiem; ale mi sie udalo zajsc w ciaze pomimo duzych miesniakow. (ale dopiero piate in vitro - choc u mnie to mogl tez byc wiek). Niestety w ciazy mam komplikacje - krwawienia czasem, i leze i wierze , ze bedzie dobrze. Dzis zaczynam 21 tydzien.
      • pudelek09 Re: po histeroscopii... 29.09.10, 13:17
        to powodzenia!to juz polowa,to teraz tylko z gorki!Oprocz krwawien masz jeszcze jakies komplikacje?te krwawienia to spowodowane miesniakami?A zdradzisz ile masz lat?
      • arpona Re: po histeroscopii... 29.09.10, 15:21
        Alonka7, podchodziłaś do 5 pełnych programów IVF, czy miałaś po drodze mrozaki?
    • alonka7 Re: po histeroscopii... 29.09.10, 16:31
      oby oby. Na razie pare razy mialam krwawienia i nic oprocz tego. Moj miesniak jest dosc blisko szyjki to dlatego. Tak, krwawienia spowodowane miesniakiem. Leze (troche profilaktycznie). Zobaczymy co dalej.
      Tak, mialam piec pelnych programow (i bodaj trzy transfery mrozakow).
      Dwa tygodnie temu skonczylam 41 lat - Wy jestescie na pewno mlodsze i macie na pewno wieksze szanse niz ja!
      • pudelek09 Re: po histeroscopii... 29.09.10, 17:07
        Ja mam prawie 34l(skoncze w grudniu).Co do miesniakow to sie boje wlasnie komplikacji jak uda mi sie zajsc w ciaze.Ale moge plackiem przelezec nawet te 9mies,zeby tylko miec dziedziusia!
        12-ego ide na wizyte do invimedu i ...mam zamiar w przyszlym roku trzymac i tulic moje malenstwo w rekach!!!albo dwa!!!(blizniaki moga byc zeby tylko zdrowe!
    • alonka7 Re: po histeroscopii... 29.09.10, 20:37
      Ogolnie miesniaki, odpowiednio ulozone nie powinny powodowac zbyt duzych komplikacji.

      Jasne ! Ja tez nie mam nic przeciwko lezeniu, poza tym, ze nieco monotonne. No i dopiero przelezalam 1 miesiac... Jeszcze 4.
      • pudelek09 Re: po histeroscopii... 29.09.10, 21:06
        odpowiednio ulozone miesniaki-ale to glupio brzmi!-bez urazy,chodzilo o to ze nie powinno ich byc wcale!
        Przeciw lezeniu to mam przeciw,ale w takim przypadku to bym nie narzekala!Jak lezalam po operacji kilka dni to myslalam ze zwariuje!Dobrze ze choc wyblagalam u lekarza wczesniejsze wyjscie,pod warunkiem wlasnie lezenia i dzwonienia do niego co 3godz z raportem co i jak.
        Spokojnie-z jednej str 4mies to b.dlugo,ale zleci,a potem jak przytulisz malenstwo(zazdroszcze;juz mam ciarki jak to pisze)to odrazu zapomnisz o wszystkim przed.Bedzie tylko ONO!Wiem jak to jest,bo sama mialam zagrozona ciaze i ladowalam kilka razy w szpitalu.Ale to nic w porownaniu do tego ile radosci dostaniesz w zamian,ile szczescia.Naprawde warto!
        Poza tym-lata walki,badan,strachu,niepewnosci,razczarowan,nadziei,placzu! to i...Polezysz a nagroda bedzie wielka!
        • natasza-n1 Re: po histeroscopii... 06.10.10, 18:27
          Przepraszam że dopiero teraz. Pierwszą histero miałam w EMC. Już na badaniu drożności widać było że coś jest nie tak. Ale po histero w EMC miałam że wszystko jest ok, macica czysta. A skoro było ok, nawet miałam in vitro!! Na usg dalej cos bylo nie tak..Ale przeciez nikt nie podważy badania operacyjnego innego lekarza. A że bóle przy @ miałm potworne, powtórzyłam badanie na Dyrekcyjnej. I co?? Olbrzym, który cały czas był!!!Miałam usuwany pętlą elektryczną, w pełnym znieczuleniu, bez rozcinania brzucha, od strony pochwy.Na drugi dzień wyszłam do domu.
          • natasza-n1 Re: po histeroscopii... 06.10.10, 18:28
            Acha..I w ciąży nie jestem, problemem też jest nasienie sad A mięśniak był podśluzówkowy
            • natasza-n1 Re: po histeroscopii... 06.10.10, 18:31
              arpona.. Skoro coś widać na usg to może być jakieś paskudztwo, polip lub mięśniak. Robiłaś usg na początku cyklu zaraz po @ jak macica jeszcze nie ,,rośnie"? Bo od owulacji to już jest niewiarygodne..
              • arpona Re: po histeroscopii... 06.10.10, 18:59
                Natasza-n1, USG robiłam w 9 dc. A mogłabyś mi napisać, jak udało Ci się zrobić histeroskopię na Dyrekcyjnej? Miałaś skierowanie od pracującego tam lekarza?

                Teraz chyba i tak nie ma szansa na histeroskopię w tej klinice po ostatniej aferze... wink
                • natasza-n1 Re: po histeroscopii... 06.10.10, 19:31
                  ja chodzę tam do poradni niepłodności. Ale myślę że jakbyś miala skierowanie od innego ginekologa to też by zrobili. Masz prawo przecież wybrać miejsce...Strasznie się boję że czeka mnie powtórka histero. W przyszłym m-cu się okaże czy znów się coś nie dzieje. Okaze się po @ sad
                • natasza-n1 Re: po histeroscopii... 06.10.10, 19:34
                  afera nie ma nic do rzeczy. Mi powiedziała że jak znów będzie coś nie tak to zrobią powtórkę, więc histero nadal robią..
                  • pudelek09 do nataszy 06.10.10, 20:20
                    do kogo chodzisz w tej klinice nieplod.na Dyrekcyjnej?Dlugo sie czeka na wizyte?Jaka opieka?Dlugo tam chodzisz?
                    • natasza-n1 Re: do nataszy 07.10.10, 16:33
                      Chodzę już jakiś czas..od zeszłego roku,przeszłam histeroskopię i operację. Na kasę chorych przyjmuje tam tylko dr Milnerowicz. Ale też wiem że niektóre dziewczyny chodzą do lekarzy tam przyjmujących prywatnie a na zabiegi na NFZ.Minusem jest czekanie, lekarka przyjmuje na oddziale i różnie bywa. Przyjmuje chyba 2 raty w tygodniu, albo tylko w czwartek-nie pamiętam. Nie wiem ile się teraz czeka b0 umawiam się z nią na monitoring przez telefon i chodze w zależności od cyklu. Minusem jest wygląd szpitala i czasem dlugie czekanie mimo umówionej godz. To zniechęca
                      • pudelek09 Re: do nataszy 07.10.10, 18:33
                        co do wygladu szpitala to sie doskonale orientuje.Moj lekarz tam pracowal pare lat temu i mialam tam laparoscopie,chyba histeroscopie,albo cos takiego,pare inseminacji(ale to byl poziom zerowy).
                        Jak mialam miec usuwane miesniaki to tamten szpital odpadal na poczatku-tam sa tak stare mury,ze dezynfekcje malo co daja,to wszystko jest przesiakniete zarazkami.Myslalam ze ta przychodnie to wydzielona,ale jak na oddziale przyjmuje to daruje sobie.
    • rainbow.rainbow Re: po histeroscopii... 11.10.10, 12:35
      Drogi Pudelku, ja miałam duży problem ze zrostami - przeszłam trzy duże operacje w obrębie jamy brzusznej (w tym usunięcia jajnika), zapalenie otrzewnej, a potem jeszcze usunięcie polipa z jamy macicy przez łyżeczkowanie. Zrostów więc trochę miałam. Oprócz tego były problemy z równowagą hormonalną i problemy ze strony męża.
      Lekarze, po dłuższym bezskutecznym leczeniu, nie dawali mi szansy na naturalne zajście w ciążę. Proponowano nam in vitro, które jednak ze względów religijnych nie wchodziło w naszym przypadku w grę. Pogodziliśmy się już z tym, że nie będziemy mieć własnych dzieci. Skończyliśmy kurs dla rodziców adopcyjnych.
      Miesiąc po otrzymaniu dyplomu z osrodka adopcyjnego i trzy tygodnie po zabiegu łyżeczkowania macicy okazało się, że jestem w ciąży...
      • pudelek09 Re: po histeroscopii... 11.10.10, 12:52
        Dzieki!takie wypowiedzi podbudowuja(dreszczyk przelecial).
        Narazie pije te ziolka Ojca Klimuszki na zrosty(niedawno byl watek) a jutro idziemy na wizyte mam nadzieje poczatkujaca in vitro(jestem katoliczka,ale nie uwierze,ze ksieza ktorzy >nie maja rodzin,dzieci?<sa w stanie zrozumiec nasza sytuacje.Nie powinni wogole sie na ten temat wypowiadac.Oczywiscie szanuje Wasz wybor,ale nam nic nie przeszkodzi w sprobowaniu tej ostatecznej metody.Takie same zdanie mam w sprawie politykow-te ich dziwaczne wymysly co ewentualnie wejda,zeby in vitro bylo refundoawne!mam ich w doo...Na szczescie mam na ten cel odlozone i nie musze sie plaszczyc przed nimi.Co nie zmienia faktu,ze uwazam,ze powinno to byc refundowane-przeciez to jest choroba)
        • k_anilorak Re: po histeroscopii... 14.10.10, 17:17
          Pudelek - ja miałam 2 razy histero i jedną laparoskopię. Przy ostatnij histero mieli mi wyciąć mięsniaka, który mięsniakiem nie był tylko jakąś naroślą błony śluzowej. Zrosty miałam jak cholera. Co mogli wycięli. 3 miesiące po wycięciu zrostów miałam pierwsze in vitro. W ciążę zaszłam, ale na którko - straciłam ją w 5tc sad
          Kolejne podejście na wiosnę. Nie mam mrozaczków więc muszę zaczynać wszystko od nowa. Możesz napisać co to za zioła na zrosty? - najchętniej na maila gazetowego bo żadko tu zaglądam (w ramach terapii bo się strasznie nakręcam więc wolę nie czytać).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka