Dodaj do ulubionych

mam obsesje...

04.04.04, 16:35
moj maz ma 51 lat,ja 27.bardzo chce miec dziecko.ostatnio czytalam gdzies w
internecie ,ze wiek mezczyzny tez jest bardzo wazny.podobno plemniki sie
starzeja i istnieje szansa wad plodu.nie wyobrazam sobie zycia bez dzidzi,ale
sie boje.do tej pory zawsze slyszalam,ze to wiek kobiety odgrywa glowna
role.czy naprawde jest to takie istotne?
Obserwuj wątek
    • urbanchaos Re: mam obsesje... 04.04.04, 16:44
      plemniki się nie starzeją są produkowane na bierząco w okreslonym cyklu,to
      kobiety rodzą się z kompletem jajeczek,które dojrzewają w ciągu jej płodnego
      życia
      myślę,ze najpierw trzeba spróbować zajść w ciążę albo jeśli chcecie zrobić
      badanie nasienia i zobaczyć jakie jest
    • femalespirit Re: mam obsesje... 04.04.04, 17:53
      Tak, wiek mezczyzny ma znaczenie, plemniki sa co prawda wytwarzane na biezaco,
      ale material genetyczny, ktore w sobie nosza mezczyzna ma juz w chwili
      urodzenia, wiec ma on tyle lat co on. To w zauwazalny statystycznie sposob
      podnosi ilosc poronien, wad plodu itd. u dzieci starszych ojcow, ale nie ma sie
      co martwic na zapas, najlepiej po prostu zrobic badania nasienia.
      Warto tez pomyslec o tym, kto i jak wychowa dziecko, ktore sie urodzi (ile sil
      i mozliwosci ma Twoj maz teraz i ile bedzie mial za 10 lat, kiedy dziecko wciaz
      bedzie male). To tez jest bardzo istotne.
      • Gość: agakra Re: mam obsesje... IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.04.04, 23:18
        a nasz znajomy został pierwszy raz tatusiem w wieku 50 lat i bardzo odmłodniał.
        Myślę, że spokojnie odchowa dziecko.
    • Gość: frostis Re: mam obsesje... IP: *.ras.sth.bostream.se 04.04.04, 18:47
      no to niezle...
    • Gość: Aneta74 nie rozmyślaj, tylko działaj ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.04.04, 19:16
      Wiek mężczyzny też ma znaczenie (jeśli chodzi o jakość przekazywanego
      materiału), ale dużo mniejsze niż w przypadku kobiety. Jest wielu starszych
      tatusiów, którzy świetnie sprawdzają się w swojej roli (vide ojciec Julio
      Iglesiasa, ma dzidziusia w wieku 87 lat). Zresztą Twój Mąż nie jest jeszcze
      wcale aż tak strasznie zaawansowany wiekowo, na dobrą sprawę wielu mężczyzn
      dopiero nieźle po czterdziestce dorasta (psychicznie) do wychowywania
      potomstwa - wcześniej sami są jak dzieci.
      Dziewczyny dobrze Ci radzą - przydałoby się zacząć od przebadania nasienia;
      zresztą najlepiej wybierzcie się po prostu do dobrego lekarza, który doradzi
      fachowo i kompetentnie. Powodzenia !
    • ewa.analityk1 Re: mam obsesje... 04.04.04, 20:09
      myślę, że czas zacząć starania smile ryzyko wyższe jest, ale jak bardzo się
      boicie, możecie zrobić badania genetyczne i problem z głowy smile
      • tekla12 Re: mam obsesje... 05.04.04, 12:57
        Każda uczelnia medyczna ma zakład genetyki, w którym można ocenić czy kariotypy
        partnerów są prawidłowe. Takie badania robi się nie tylko ze względu na wiek
        ale ew. prawdopodobieństwo wad (np. przy poronieniań, chorobach uwarunkowanych
        genetycznie występujących w rodzinie) albo po prostu dla świętego spokoju,
        czyli żeby nie stresować się niepotrzebnie. Mój kolega po fachu po 20 latach
        bardzo nieudanego małżeństwa w wieku 50 lat przypadkowo stał się autorem ciąży
        u 40 letniej niezależnej, samotnej z założenia feministki. Postanowili
        spróbować być razem i są bardzo bardzo szczęśliwi. Żałują oboje straconego
        czasu i wygląda na to, że myślą o rodzeństwie dla dwuletniego obecnie ślicznego
        i bardzo rezolutnego synka. A kiedy ona pracuje małym zajmują się dwie
        przeszczęśliwe i odmłodniałe babcie.
    • Gość: Daria Re: mam obsesje... IP: 80.51.196.* 14.04.04, 19:44
      Ja mam 31,maz 52 lata,staramy sie o dziecko od 3 cykli.Przerazilo mnie to co
      przeczytalam.Wady genetyczne,poronienia??Jesli zajde w ciazy zrobie badania
      genetyczne.
      • Gość: MAga Re: mam obsesje... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.04, 21:43
        Wiesz, badania to proponuję zrobić wcześniej przed ciążą. Przynajmniej te które
        można. Te w czasie ciąży nigdy nie są w 100% bezpieczne dla dziecka prawie
        zawsze jest jakiś procencik ryzyka poronienia!!!. Robi się je owszem po to by
        zbadać już istniejący płód(sorry za to wstrętne określenie) itp. Ale te
        badania, które można zrób wcześniej, bo po co ryzykować.
        Jeszcze przypomniało mi się, że babka w szpitalu opowiadała, że amniopunkcje
        robili jej bez znieczulenia - nie pozwólcie na to! To bolesne badanie - wy się
        ruszycie, dzidzia też, ukłuja ją i nieszczęście gotowe.
        Przeczytałam to co napisałam i... wiem to brzmi nieciekawie, ale czuję się w
        obowiązku napisać ku przestrodze.
        • tekla12 Re: mam obsesje... 14.04.04, 21:55
          Droga MAgo, bardziej bolesny od amniopunkcji bywa brak wglądu w to, co się
          pisze. Badania prenatalne nie muszą być inwazyjne (bo chyba o nich myślałaś
          pisząc ten post). Wskazaniem do amniopunkcji jest między innymi ale nie tylko
          niepokojący wynik genetycznego usg (zero inwazyjności) i/lub testu potrójnego
          bądź bardziej czułego testu Pappa (również zero inwazyjności w obu
          przypadkach). I badań tych nie da się zrobić przed ciążą żadną miarą.
          • Gość: MAga Re: mam obsesje... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.04, 00:51
            Tak miałam na myśli te inwazyjne, i... zaznaczyłam, żeby zrobić badania te
            KTÓRE MOŻNA (w sensie da się) przed ciążą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka