Dodaj do ulubionych

moje szczescie trwalo tylko dwa dni :(

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.04.04, 13:38
Dzisiaj bylam na badaniu hormonow i okazalo sie,ze hcg mi nie wzroslo sad A
wlasciwie wzroslo, ale tylko o jakies dwadziescia kilka jednostek zamiast sie
podwoic, co sugeruje, niestety, ciaze pozamaciczna...Moj maz jak sie o tym
dowiedzial urwal sie z pracy, spotkalismy sie w domu i przez godzine oboje
ryczelismy... Najchetniej gdzies bym sie teraz zaszyla i w ogole...Bylismy
tak niewiarygodnie szczesliwi przez te dwa dni! Jest jeszcze cien nadzei, ze
to jest po prostu ciaza biochemiczna, ze zarodek sie nie zagniezdzil.
Wolalabym te opcje, moze umialabym sobie wytlumaczyc ze zarodek byl za slaby
albo z wadami genetycznymi i tak po prostu musialo byc - ale ciaza
pozamaciczna to cos zupelnie innego...Sama nazwa mnie przeraza, co dalej?
Szpital, zabieg? Nic nawet nie wiem na ten temat, Boze, nie chce nawet
myslec...Po spojrzeniu pielegniarki, ktora niosla moje wyniki, wiedzialam
juz, ze cos nie tak. Jak czekalam przed gabinetem na wizyte, bylam tak
zdenerwowana, ze doslownie cala sie trzeslam! Jestem tym wszystkim przerazona
i jest mi tak potwornie smutno, nasza fasoleczka nie zostanie z nami...Sorry
ze tak sie wyzalam, ale nie pojde z tym do znajomych ktorzy albo w ogole
jeszcze nie chca miec dzieci, albo sa na etapie wozeczkow, przecierkow itp. I
tylko zadaja najbardziej przeze mnie znienawidzone pytanie: a kiedy wy? Na co
czekacie? Udusic takich!...
Obserwuj wątek
    • martini_very_bianco :((((((((((((( 23.04.04, 13:45
      No czego nie zrobię, to zapeszam. Właśnie pół godziny temu założyłam forum dla
      Mam Po Przejściach, miało się rozrastać, a tu tak... Przykro mi tak
      strasznie... I nic poza tym Ci nie umiem powiedzieć.
      A takich od pytań "kiedy wasza kolej", to bym zabiła jadem i jeszcze spopieliła
      wzrokiem. Trzymajcie się dzielnie z mężem, posmućcie jeszcze trochę, bo tego
      nie unikniecie, ale potem już się nie dawajcie!

      16%VOL
      22%VAT
      • Gość: aga2831 Re: :((((((((((((( IP: *.fish.ar.szczecin.pl 23.04.04, 13:53
        Przykro mi bardzo ! Serce mi sie kroi kiedy czytam posty takie jak Twój ! Nic
        co każda z nas tu powie nie umniejszy Waszego cierpienia, musi minąc trochę
        czasu!Więc tylko tyle powiem im szybciej się pozbieracie tym szybciej wstąpi w
        Was nowa nadzieja! Trzeba wierzyć ze w końcu się uda ! Czego Ci z całego
        serca życzę ! I już nie płacz tylko się uśmiechnij ! wink
    • tekla12 Re: moje szczescie trwalo tylko dwa dni :( 23.04.04, 13:50
      Nalo, cieszyłam się razem z tobą i trzymałam za ciebie kciuki. Miałam nadzieję
      dołączyć za dwa tygodnie do ciężarówek. Ja wczoraj też po spojrzeniu
      pielęgniarki, która niosła mój wynik poznałam, że coś jest nie tak. Ja już nie
      jestem niepłodna tylko bezpłodna i nic nie może mi pomóc. Koniec starań. Ty
      masz jeszcze nadzieję, że będzie dobrze, ja już nie.
      • martini_very_bianco Re: moje szczescie trwalo tylko dwa dni :( 23.04.04, 13:59
        eeeeej, a co jest? sad jeśli chcesz o tym mówić, ofkorssad

        16%VOL
        22%VAT
        • Gość: Paola Re: moje szczescie trwalo tylko dwa dni :( IP: 82.139.13.* 23.04.04, 14:03
          Nalo przykro mi bardzo mi przykro szkoda wielka szkoda..........
          Tekla-czemu mówisz, że jesteś bezpłodna....o co chodzi? Czy nie ma nawet cienia
          szansy???
          • Gość: nalo Re: moje szczescie trwalo tylko dwa dni :( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.04.04, 14:11
            Tekla, dlaczego mowisz ze nie ma szans? Przepraszam, jesli to pytanie wyda Ci
            sie natretne, ale wydaje mi sie, ze lekarzowi trudno jest jednoznacznie
            postewic taka diagnoze. Boze...ile sily czasem potrzeba by jakos brnac przez to
            zycie...
            • tekla12 Re: moje szczescie trwalo tylko dwa dni :( 23.04.04, 14:17
              Okazało się, że moje jajniki nie są w stanie wyprodukować żadnej komórki
              jajowej. A po dwóch tygodniach najintensywniejszej stymulacji poziom estradiolu
              nie osiągnął nawet 100. I nikt i nic nie może mi pomóc. Tak się czasami zdarza.
              Spodziewałam się, że będzie źle, ale nie beznadziejnie. A jest i nic nie można
              zrobić. Muszę się przystosować.
    • kasialu DO NALO!!!!!!!!!! 23.04.04, 14:26
      Nalo przeczytaj mój post uważnie !
      Ja w poprzednim cyklu mialam ciążę biochemiczną - nie wiedząc o tym zbadałam
      poziom bHCG i wyszedł mi niski jak na ten tydzień ciąży. Po 48 godzinach
      zrobiłam i znacznie mi spadł bo ciąża się nie zgnieździła. U Ciebie moze ten
      proces trwa trochę dłużej i bHC trochę wzrosło, ale to wcale nie musi oznaczać
      ciązy pozamacicznej.
      Półtora roku temu byłam w ciąży pozamacicznej i bHCG rosło normalnie !
      Gdyby się jednak niestety okazało, ze ciąża nie zagnieździla się wmacicy tylko
      gdzieś poza nią /jajowód, jama brzuszna/ to nie możesz doprowadzić zeby pękła.!
      Jak lekarze zareagują odpowiednio wcześnie to mogą zastosować leki - w moim
      przypadku było to METOTREXATE. Podano mi to w kroplówce i kazano czekać czy
      ciąża sie wchłonie. Badałam bHCG co drugi dzień i po jakimś czasie wynik
      wyszedl poniżej 1.
      Nalo nawet pozamaciczna nie musi oznaczać wyroku, zabiegu, operacji i innych
      strasznych rzeczy.
      Radziałabym Ci pójśc do lekarza, który ma dobre USG. U mnie już po tygodniu od
      spodziewanej @ lekarz zobaczył fasolkę w jajowodzie.
      Nalo bedzie dorze.
      całuję
      • maretina Re: DO NALO!!!!!!!!!! 23.04.04, 14:44
        ja w poprzednim cyklu bylam w ciazy biochemicznej i zgadzam sie z kasialu, ze
        jesli juz ma byc cos nie tak, to bedziesz miala to samo co ja.opozniona @,
        zrobione usg i badania hormonow i zaczniesz od nowa.
        ale!kiedys pisala tu dziewczyna, ktorej beta wolno rosla a ciaza jest jak
        najbardziej ok!
        poczekaj, zrob badania jeszcze raz.
        sciskam i bedzie dobrze. nawet jesli nie tym razem!
        • Gość: Paola Re: DO NALO!!!!!!!!!! IP: 82.139.13.* 23.04.04, 14:53
          Nalo! wuięc widzisz że jeszcze nie wszystko stracone!
          Tekla-bardzo mi przykro,to jest z pewnością bardzo trudne doświadczenie....ale
          świat się nie kończy na jajniku i komórce jajowej. Niegdy nie myślałaś o
          adopcji? Znam tych co zaadoptowali i są najszcxzęśliwszymi rodzicami pod
          słońcem!!! Pamiętaj zawsze jest wyjście.
    • aniuszkaa Re: moje szczescie trwalo tylko dwa dni :( 24.04.04, 10:04
      Nalo, może jeszcze jest cień nadzieii, nie poddawaj się...Jestem z WAmi..
    • Gość: ela3791 Re: moje szczescie trwalo tylko dwa dni :( IP: *.csk.pl 24.04.04, 11:10
      uwierz mi jestem z Tobą. moja ciąża trwała ok 14dni nie zdążyłam dojść do
      lekarza, bo w 37dc dostałam okres, wiem że jest już po wszystkim... a tak się
      cieszyliśmy razem z mężem, akurat miał urodziny i dostał ode mnie prezent w
      postaci testu i malutkich bucików. nie sądziłam że aż tak będę to wszystko
      przeżywać. jest tylko jedno co w jakiś sposób mnie pociesza, to była bardzo
      bardzo wczesna ciąża, nie zdążyłam zobaczyć bijącego serduszka. gdybym je
      widziała wcześniej to bym sie naprawdę długo nie pozbierała. teraz domyślam się
      jak bardzo mocno stratę dziecka przeżywają kobiety gdy tracą je w 3, 4 czy
      którymś tam późniejszym miesiącu, albo od razu po porodzie. przecież to koszmar
      nie do wytrzymania.
      my będziemy próbować dalej i mam nadzieję że w końcu się uda
      trzymaj się ciepło, pozdrawiam
      • Gość: ala Re: moje szczescie trwalo tylko dwa dni :( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.04.04, 12:44
        Witaj Nalo
        Ja należę do tych co nie mogą zskoczyć, chociaż wyniki niby dobre
        Ty ten test już przeszłaś, wiem że to marne pocieszenie, ale to zawsze o krok
        bliżej celu, no i z tego co piszesz to masz kochanego męża [ właśnie
        przeczytałam post dziewczyny, ktorą mąż opuścił, jak ją pocieszyć ? ]
        serdecznie pozdrawiam, trzymaj się dzielnie
    • lidek0 Głowa do góry, jeszcze będzie dobrze. 24.04.04, 14:59
      Sama jestem po poronieniu, ciązy pozamacicznej z wycięciem jajowodu i macicą
      dwurożna. Słysząłam od lekarzy, ze nigdu nie urodzę dziecka. A tu co proszę,
      znalazłam wspaniałą lekarkę i dziś ma wspaniałego trzylatka. Głowa do góry,
      Wamtez się uda, trochę badań i do dzieła.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka