Dodaj do ulubionych

do rafala-bede wdzieczna za odpowiedz

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.04, 19:24
rafale nie wiem czy dobrze robie piszac tu do ciebie na forum. mam pytanie
chyba juz sama nie wiem co mam dalej robic i troche sie w tym wszystkim
zakrecilam. otoz moze zaczne tak ,robilam badanie hormonkow wyszlo ok.
nasionka meza ok.monitoring owulacji wykazal ze do niej dochodzi jednak
pecherzyki slabo rosna i czasami mam troche pozna owulacje ostatnio owulacja
18,14 ,24.d.c.jednak mimo tego ciazy nie widac. co mam dalej robic jakie
kroki w leczeniu podjac.czy tu dobrym rozwiazaniem byla by stymulacja
owulacji.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rafal Re: do rafala-bede wdzieczna za odpowiedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 21:00
      Mysle, ze najlepiej krok po kroku wyjasniac, a w miedzyczasie dzialac, co
      trzecia para zachodzi w ciaze w trakcie diagnostyki, natura - dzieki Bogu -
      bywa czasem od nas madrzejsza. Stymulacja jest z pewnoscia jednym z krokow, ale
      jest droga, wiec wczesniej zrobilbym co najmniej dwa-trzy badania: droznosc
      jajowodow (kontrastowe usg) i ocene cyklu z hormonami (LH, prog i estradiol na
      poczatku, potem jeszcze ze dwa razy estradiol). Do tego czynnosc tarczycy
      (przynajmniej TSH). To ze owu jest pozniej, to nic, wazne, zeby byla, no i zeby
      sie LUF-y nie robily. Jesli mimo prawidlowego cyklu i droznych jajowodow nie
      bedzie ciazy, mozna pomajstrowac przy hormonach - np. sie postymulowac. Jak
      wtedy sie nie uda, to popatrzyc w strone czynnika szyjkowego (czyli zachowanie
      plemnikow w sluzie - in vivo albo in vitro, ew. test MAR: wszystkie te testy
      moga dawac blednie pozytywne wyniki, nie zawsze warto je robic). I dzialac,
      dzialac, koniecznie robic pomiedzy kolejnymi etapami diagnostyki 2-3 cykle
      przerwy (odpuszczac sobie staranie, isc za glosem serca smile, inaczej wpadniecie
      w obled. Jak sie nie uda, to myslec o kolejnych krokach, jak sie znajdzie cos
      konkretnego w w/w badaniach - wyleczyc, jak sie uda - Bogu dziekowac i cieszyc
      sie dzieciaczkiem. Trzymam kciuki! R.
    • Gość: nawia 24 Re: do rafala-bede wdzieczna za odpowiedz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 10:51
      dziekuje slicznie Rafale za odpowiedz.Rafale mam jeszcze jedno pytanie do
      ciebie bo wiem ze i tak lekarz postawi na stymulacje owulacji.ja jednak troche
      sie boje napisz mi prosze czy zawsze ciaza uzyskana przez stymulacje owulacji
      jest ciaza zagrozona i czy zawsze idzie w tym przypadku ryzyko poronienia i czy
      zeby unikna dobrym rozwiazanie jest brac w 2 fazie progesteron.moze duzo tych
      pytan ale chce sie dobrze przygotowac przed zazyzywaniem clo .dziekuje jeszcze
      raz. i pozdrawiam.
      • Gość: Rafal Re: do rafala-bede wdzieczna za odpowiedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 13:25
        Ciaza po stymulacji nie jest ciaza zagrozona. Ciaze bywaja zagrozone zarowno
        bez, jak i po stymulacji. Nie ma dowodow, ze stosowanie progesteronu i
        pochodnych w stymulacjach bez uzycia agonistow GnRH wiele daje pozytku, ale dla
        samego clo jest w tym zakresie malo danych i sa sprzeczne, wiec mozna dac,
        nawet lacznie z estrogenami.

        Jak juz bedziesz brala prog (luteina), to nie w jakiejs smiesznej dawce (2x1),
        tylko co najmniej 200-300 mg na dzien (3x2). Inaczej to placebo.

        CC (Clostilbegyt) jest dobry na poczatek, bo zwieksza szanse na ciaze i jest
        tani jak barszcz, lecz ma tez swoje wady - pecherzykow sporo, ale tylko z co
        trzeciego z nich jest dojrzale jajeczko, czesto znika sluz, kiepskie
        endometrium, zly nastroj. Najlepiej polaczyc go z czyms jeszcze (np.
        dostrzyknac troche gonadotropin).

        Powodzenia, nie koncentruj sie specjalnie na leczeniu i nie podchodz lękowo do
        ciazy, jak juz sie uda. Czego z serca zycze - R.
        • ikrol1 Do Rafała 03.05.04, 15:55
          Przepraszam, że sie wtrącam do waszej dyskusji ale zaintrygowało mnie to co
          Rafał napisał na temat działania CC. Czy możesz mi Rafale napisać skąd
          wiadomo,że co tylko co trzeci pęcherzyk zawiera dojrzałe jajeczko ? Jakie to ma
          konsekwencje w przypadku gdy kobieta nie jajeczkuje i dzięki CC produkuje jeden
          pęcherzyk ? Z góry dziekuje. Ilona
          • rafal_md Re: Do Rafała 03.05.04, 17:49
            ikrol1 napisała:

            > Przepraszam, że sie wtrącam do waszej dyskusji ale zaintrygowało mnie to co
            > Rafał napisał na temat działania CC. Czy możesz mi Rafale napisać skąd
            > wiadomo,że co tylko co trzeci pęcherzyk zawiera dojrzałe jajeczko ? Jakie to
            ma
            > konsekwencje w przypadku gdy kobieta nie jajeczkuje i dzięki CC produkuje
            jeden
            > pęcherzyk ? Z góry dziekuje. Ilona


            To byl skrot myslowy. Mozna powiedziec bardziej precyzyjnie, ze tylko co trzeci
            z pecherzykow jajowych dostarczy nam finalnie dojrzalego jajeczka, ktore po
            zaplodnieniu bedzie sie rozwijac - przy CC takich mechanizmow jest kilka:
            zaburzenia dojrzewania komorki jajowej, zaburzenie jego uwolnienia (w 20% jest
            przedwczesny pik LH), zaburzenia chromosomalne w jajeczku.

            Skad wiadomo? Dane o dojrzalosci kom. jajowych chociazby z IVF - dawniej (i
            nawet dzisiaj) podchodzono do IVF na CC, widac bylo, na ile naklutych
            pecherzykow uzyskano ile komorek jajowych, ile z nich bylo dojrzalych, ile sie
            dalo zaplodnic, ile sie podzielilo itd. Standardowe kryteria. No a oprocz
            takich oczywistych zrodel klinicznych oczywiscie badania czysto laboratoryjne,
            na zwierzetach albo izolowanych liniach komorkowych.

            Co do wymowy klinicznej: fakt, ze pojawi sie pecherzyk po klomifenie, nie
            gwarantuje prawidlowosci cyklu i zajscia w ciaze, nawet przy braku innych
            przeszkod.
            • kattrin1 Re: Do Rafała 03.05.04, 20:50
              Ja też przepraszam że się wtrącę,
              odpowiadzsz jak ekspert, czy można zapytać Cię o sprawy raka szyki macicy i
              przyszłej ciąży z tym związanej?
              Bardzo mądrze odpowiadasz na pytania o kobiecych problemach, może wiesz coś na
              ten temat?
              Dziękuję z góry za odpowiedź, jeśli taką posiadasz,
              Pozdrawiam, Kasia
              • rafal_md Re: Do Rafała 04.05.04, 16:11
                kattrin1 napisała:

                > Ja też przepraszam że się wtrącę,
                > odpowiadzsz jak ekspert, czy można zapytać Cię o sprawy raka szyki macicy i
                > przyszłej ciąży z tym związanej?
                > Bardzo mądrze odpowiadasz na pytania o kobiecych problemach, może wiesz coś
                na
                > ten temat?
                > Dziękuję z góry za odpowiedź, jeśli taką posiadasz,
                > Pozdrawiam, Kasia

                To jest temat-rzeka - napisz, co konkretnie Cie interesuje. Czy np. mozliwosci
                zachowania plodnosci w leczeniu raka szyjki macicy, czy postepowanie z rakiem
                szyjki wykrytym w ciazy itd. Ja tez pozdrawiam - R.
                • kattrin1 Re: Do Rafała 06.05.04, 08:47
                  Witam serdecznie,
                  miałam w lutym amputowana szyjkę macicy metodą Sturmdorfa, po kontrolnej
                  wizycie u gina, powiedziano mi iz mogę się już starać o dzidzię (co mam zamiar
                  zrobic smile)
                  tylko strasznie sie boję że to co przeszłam może mi przeszkodzić w zajściu,
                  bądź to iz nie mam szyjki może mieć zły wpływ na donoszenie ciąży.
                  Czy istnieje możliwość poronienia w takich przypadkach?
                  Takie rzeczy mnie dręczą,
                  Jeśli możesz mi pomóc będę bardzo wdzięczna,
                  Pozdrawiam,
                  Kasia
                  • rafal_md Re: Do Rafała 07.05.04, 16:19
                    kattrin1 napisała:

                    > Witam serdecznie,
                    > miałam w lutym amputowana szyjkę macicy metodą Sturmdorfa, po kontrolnej
                    > wizycie u gina, powiedziano mi iz mogę się już starać o dzidzię (co mam
                    zamiar
                    > zrobic smile)
                    > tylko strasznie sie boję że to co przeszłam może mi przeszkodzić w zajściu,
                    > bądź to iz nie mam szyjki może mieć zły wpływ na donoszenie ciąży.
                    > Czy istnieje możliwość poronienia w takich przypadkach?
                    > Takie rzeczy mnie dręczą,
                    > Jeśli możesz mi pomóc będę bardzo wdzięczna,
                    > Pozdrawiam,
                    > Kasia

                    Nie martw sie, nawet osoby, ktore maja nie tylko amputowana czasc pochwowa, ale
                    mlode kobiety po radykalnej trachelektomii (usuniecie szyjki wraz okolicznymi
                    tkankami) maja szanse donosic ciaze - wlasnie po to sie robi taki zabieg. Jaki
                    byl stopien zaawansowania choroby? Mysle, ze bardzo niewielki, wiec innych obaw
                    tez miec nie powinnas. Jedno jest faktem: zwieksza sie szansa na poronienie i
                    porod przedczesny, ale i na to sa sposoby, do "zaszycia" kanalu szyjki macicy
                    wlacznie. Ale niejedna kobieta cos takiego miala i dzidzie urodzila, a nawet
                    jesli troche wczesniej, to nic, po 34 tc i tak juz to krzywdy dziecku nie robi.
                    Wiec sie nie zamartwiaj na zapas smile))
                    • kattrin1 Re: Do Rafała 08.05.04, 13:34
                      Dzięki za odpowiedź, u mnie to wyszła grupa IV cyt. a potem po badaniu
                      histopatol. CIN 3. Jestem właśnie w stadium starania się i strasznie się
                      denerwowałam że coś pójdzie nie tak.
                      Pocieszyłeś mnie bardzo, dziękuję serdecznie i pozdrawiam smile)))
                      Kasia
                      • rafal_md Re: Do Rafała 08.05.04, 13:57
                        Kasiu! Tak jak myslalem, rozpoznanie niegrozne, CIN III to przeciez nie byl
                        rak, tylko dysplazja duzego stopnia. Czyli zyj (takze plciowo smile jak kazda
                        inna kobieta, pamietaj jedynie o starannej kontroli w czasie ciazy, by
                        ewentualnie wykryc zawczasu niewydolnosc szyjkowa. Trzymam kciuki i gratuluje!
    • Gość: dobry duszek Re: do rafala-bede wdzieczna za odpowiedz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.04, 00:14
      z pewnych powodów podciągam wątekwink))
      • Gość: Roma Re: do rafala-bede wdzieczna za odpowiedz IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.05.04, 21:34
        Ja chciałabym tylko dodać, że ciążee po stymulacji jajeeczkowania nie są
        ciążami zagrożonymi a jedynie podwyższonego ryzyka.
    • Gość: nawia 24 Re: do rafala-bede wdzieczna za odpowiedz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.04, 11:03
      romo a jak to interpretowac ciaza podwyzszonego ryzka to brzmi podobnie ja np.
      ciaza zagrozona.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka