Gość: cetka
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
19.05.04, 23:03
GALA: Miałaś problemy z zajściem w ciążę.
J.S.: Leczyłam się, nie było dużych nadziei.
GALA: Co wtedy myślałaś? "Widzisz, Steczkowska, nie możesz mieć wszystkiego"?
J.S.: Nie poddawałam się i nigdy nie pogodziłam z tą perspektywą, ale czasami
już myślałam, że zostanę taką typową starą gwiazdą, która będzie niańczyła
koty i psy. To była okropna wizja, dla mnie, wychowanej w takiej licznej
rodzinie.
GALA: Leon to cud medycyny?
J.S.: Cud miłości. A sprawy zdrowotne same się unormowały. Leo, odmawiając
wieczorem paciorek, prosi Bozię o brata i najlepiej jeszcze siostrę (śmiech).
gala.onet.pl/0,1163321,1,wywiady.html