Dodaj do ulubionych

sport a niepłodność

08.06.04, 20:57
Dziewczyny,
Może pytanie jest głupie, ale nie wiem komu mogę je zadać.
W lutym 2004 rozpoczęlismy starania o dziecko. Nie sądziłam, iż tak szybko
zostaną stwierdzone nieprawidłowości. Mąż ma teratozoospermię - 0%
prawidłowych pod względem budowy. Lekarz kazal odczekać 3 miesiące i
powtórzyć badanie.
U mnie sprawa wygląda następująco - brałam Logest 3,5 roku po odstawieniu
cykle:
1 - 37 dni
2- 60 dni - @ wywoływana Luteiną
3- obecny - 39dc, brak @, dwa testy ciążowe negatywne, więc pewnie znów
będzie Luteina
Mam 24 lata i nie zdecydowałam się jeszcze na leczenie hormonalne - liczę na
cud, że samo się wyreguluje- daję sobie jeszcze jeden cykl jeśli znów nie
przyjdzie@ wtedy robię szczegółowe badania i rozpoczynam właściwe leczenie.

Od czasu tych kłopotów i nieustających starań o dzidzię zmienił się styl
zycia mój i męża. Właściwie zyję praca, nauka (studiuję zaocznie), dom.
Nie spotykamy się prawie z nikim - odstawiliśmy jakikolwiek alkohol a
towarzystwo mamy raczej rozrywkowe.
Chciałabym zacząć uprawiać jakiś sport (myślałam o aerbicu i jeździe konnej)
bo wariuję od siedzenia w domu. Ale.. mam raczej słabą kondycję, miałam 10
lat przerwy w uprawianiu jakiegokolwiek sportu no i nie wiem czy teraz w
czasie starań i problemów to dobry moment na powrót do aktywności fizycznej.
Czy taki nagły jej wzrost nie zaburzy lub nie zaszkodzi staraniom? Prosze
dordźcie bo nie wiem co mam ze soba zrobić - musze się zając, czyms więcej
niż płaczem i roztrząsaniem swoich kłopotów!!!!!! Potrzebuje jakiejś odmiany,
czegos nowego a jednocześnie nie wiem, czy mi wolno - nie chcę przeszkodzić w
poczęciu dzidzi bo to jest absolutnie najważniejsze.

Pytam Was bo wiem, że jesteście fachowcami a jednocześnie przyjmiecie moje
zagubieniei niewiedzę ciepło i ze zrozumieniem. Jestem pod wrażeniem waszej
wiedzy, siły i wytwałości. Ja jestem dopiero na początku walki, ale chcę brć
z Was przykład, chociaż wciąz jestem w szoku, że znalazłam się na tym forum,
bez urazy ale tak naprawdę chyba nikt tego nie chce.
Dziewczyny kochane pordźcie coś i nie zostawiajcie mnie samej.
pozdrawiam sedecznie
Agata
Obserwuj wątek
    • urbanchaos Re: sport a niepłodność 08.06.04, 21:42
      trzeba koniecznie się ruszać,ale bez szaleństw zwłaszcza po owu nie przesadzać
      czytałam na innym forum o dziewczynie,która tak zatraciła się w staraniach o
      dziecko,że zaniedbała ruch,ćwiczenia jakiekolwiek i nabawiła się przez to
      dodatkowych problemów,przez co musiała nawet przerwać starania...
      kiedyś intensywnie jeździłam konno,potem coraz mniej,ale starałam się chodzić
      na aerobik,rower, teraz przy staraniach trochę to ograniczyłam,ale jak widzę
      jedną krechę to zaraz na drugi dzień idę poszaleć na koniu i mam wszystko
      gdzieś do nastepnej owulacji...
      także trzymaj się i powoli staraj się zwłaszcza teraz jak jest ciepło
      rower,dużo spacerów(góry,parki,lasy)i jazda konna nie zaszkodzi jak trochę od
      czasu do czasu się powozisz
      powowdzenia !
    • gosiiik Re: sport a niepłodność 09.06.04, 00:14
      Ja myślę ze sport jeszcze nikomu nie zaszkodził. A boirąc pod uwagę twoją
      przerwę w treningach to godzinka sportu i 3 dni zakwasów jedyne co to nie bierz
      sie a step bo podobno dal kobiet w ciąży jest nhie wskazany ale zwykły aerobic
      czemu nie.
      przynajmniej rozłądujesz napięcie i stres a to na twoją korzyść.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka