Tak jak w tytule. Rzadko się udzielałam ale czytałam te forum ok 3 lat. Żegnam się ze smutkiem a nie dlatego, że jestem w ciąży albo urodziłam tylko dlatego, że nie zajdę w ciąże ani nie urodzę. U nas sprawa niepłodności jest po stronie męża. Mąż właśnie jest po wizycie u specjalisty, doktor powiedział, że nie ma szans na zapłodnienie i tylko zostaje zapłodnienie dawcą nasienia

niby mąż się zgadza, ale jak to zrobić kiedy on teraz jest zagranicą a ja miesiąc temu powróciłam do Polski. Bardzo bym chciała mieć dziecko, ale nic z tego. Tak więc żegnam się z forum, pewnie czasami tu zajrzę bo bardzo Was polubiłam. Pozdrawiam Was i życzę upragnionych dwóch kresek.