Dodaj do ulubionych

boję się, że się nie uda

10.10.12, 21:46
Przepraszam Was, ale dziś znowu gorszy dzień. Przyszła @ i z nią lęki, że to się nie skończy. Od roku chodzę od lekarza do lekarza, każdy rozkłada ręce. Niby hormonalnie ok, mąż tez ok. Ja mam wąpliwości co do LH, moim zdaniem jest za niskie (12 dc - 4,6). Mam skierowanie na hsg, na tą myśl robi mi się słabo ze strachu. Boję się, że nikt mi nie postawi prawidłowej diagnozy, czas mi strasznie ucieka (mam prawie 36 lat). Czytam: czynnik bezpodności - zaawansowany wiek kobiety, tj. powyżej 35 lat, czuję się winna. W sobotę mam imprezę rodzinną, będzie rodzina z 2-latkiem i niemowlę. I znów pytania: a wy kiedy???????????? Mam dość wszystkiego, czuję się stara i chora. Przepraszam za marudzenie.
Obserwuj wątek
    • frankowazona Re: boję się, że się nie uda 10.10.12, 21:58
      Kluczową sprawą z pewnością w twoim wypadku jest czas. Jeśli staracie się ponad rok i nic, to lepiej odpuścić sobie lokalnych ginów i wybierzcie się do dobrej kliniki leczenia niepłodności. Przynajmniej zlecą konkretne badania zamiast szukać po omacku. No i warto powoli odkładać kasę na ivf, tak na wszelki wypadek. Nie panikuj, dużo dziewczyn przez to przechodzi i większość z nich zachodzi w ciążę.
      • dagmara-k Re: boję się, że się nie uda 10.10.12, 23:44
        popieram kazde slowo
    • ona_ona_30 Re: boję się, że się nie uda 11.10.12, 08:37
      forma-lina napisała:

      > Przepraszam Was, ale dziś znowu gorszy dzień. Przyszła @ i z nią lęki, że to si
      > ę nie skończy.

      Nie przepraszaj - po to jest to forum, żeby się wyżalić i sobie wzajemnie pomagać.

      >Od roku chodzę od lekarza do lekarza, każdy rozkłada ręce. Niby
      > hormonalnie ok, mąż tez ok. Ja mam wąpliwości co do LH, moim zdaniem jest za ni
      > skie (12 dc - 4,6). Mam skierowanie na hsg, na tą myśl robi mi się słabo ze str
      > achu.

      Wiem, że badanie HSG może być nieprzyjemne (przynajmniej tak czytałam). Sama zresztą niedługo się na nie wybieram, ale ważniejsze jest, że po nim będziesz chociaż wiedziała/miała wykluczoną jedną z ważniejszych przypadłości, jaką jest niedrożność jajowodów. Daj znać po badaniu, jaki wynik jest u Ciebie.

      >Boję się, że nikt mi nie postawi prawidłowej diagnozy, czas mi strasznie
      > ucieka (mam prawie 36 lat).
      Ja też to rozumiem, mam 35 lat, jedno dziecko. Dotychczas nie zastanawiałam się nad upływającym czasem, bo też nie myślałam o dziecku. A teraz, gdy chcę, okazuje się że to nie takie proste i zdaję sobie sprawę jak nigdy z upływającego czasu. Chociaż ja jestem dopiero na początku tej drogi...

      >Czytam: czynnik bezpodności - zaawansowany wiek kob
      > iety, tj. powyżej 35 lat, czuję się winna. W sobotę mam imprezę rodzinną, będzi
      > e rodzina z 2-latkiem i niemowlę. I znów pytania: a wy kiedy???????????? Mam do
      > ść wszystkiego, czuję się stara i chora. Przepraszam za marudzenie.

      Kochana, tak jak dziewczyny wyżej pisały - jeśli HSG wyjdzie w porządku najważniejsze jest znalezienie dobrej klinik/dobrego lekarza, który zleci Ci kompleksowe badania i leczenie. Będzie dobrze! Zobacz, ile tu jest/było dziewczyn w podobnej sytuacji, którym się udało. Trzymam kciuki! Dawaj znać, co u Ciebie.
    • k_anilorak Re: boję się, że się nie uda 11.10.12, 13:06
      8 lat temu też tak myślałam ... Dziś o 8 lat starsza i o wiele przykrych doświadczeń (wbrew pozorom) silniejsza wiem że się uda (jeśli nie uda się naturalnie to wiem że dziecko i tak się w naszych sercach i naszym domu pojawi). Głupie pytania rodziny - pisałam o tym nie raz. Podczas jednej z uroczystości, kiedy padło po raz kolejny TO pytanie wstałam i grzecznie powiedziałam że staramy się długi czas o dziecko, że jest jak jest, lekarze rozkładają ręce i że jest mi przykro kiedy słyszę głupie pytania i niesmaczne żarty że np. trzeba nam pokazać jak się to robi. I to rodzinie było głupio a nie nam. Do dzisiaj mamy spokój.
      Nie załamuj się, nie płacz tylko bierz sie do działania. Dobra klinikam badania i podjęcie decyzji. Szkoda czasu na łzy - oczywiści emasz prawo do gorzszego dnia ale po co? Lepiej działać.

      A moja babcia lat 85 mówi tak: po co tak sie męczyć, przecież jest tyle dziecki które nie mają domu i czekają na miłość. I ja tę miłość mam i jestem gotowa ją dać skoro natura odmawia współpracy. W ciąży byłam a mamą nadal nie jestem ....
      ps - HSG to pestka. Gdyby to było bolesne robiliby je pod narkozą. 10 minut i po zawodach.
      • dagmara-k Re: boję się, że się nie uda 11.10.12, 15:40
        wstałam i grzecznie powiedziałam że staramy się dł
        > ugi czas o dziecko, że jest jak jest,

        mi tez taka postawa dala wreszcie spokoj i ulge i o nawet poprawila relacje a nie pogorszyla w rodzinie. maz probowal zartowac ze nie to wkladamy co trzeba i nie tam, dajac znac jak oblesne sa to pytania, ale to tylko szczegolnie inteligentnym dawalo doz rozumienia zeby sie odczepili. trzeba bylo wiec powiedziec wprost.
    • krum Re: boję się, że się nie uda 11.10.12, 13:43
      @forma-lina – u mnie też niby przez rok miało być wszystko w porządku. Po pól roku przebadał się mąż i wytłumaczeniem leakrzy były wyniki męża. Poprawa Jego wyników zbiegła się w czasie z moją diagnozą – endometrioza (lekarze nie byli w stanie wszystkiego usunąć). Teraz lekarze mówią, że to przez to paskudne choróbsko, nawet wyników hormonów nie chce im sie robić, bo przecież wcześniej były podręcznikowe.
      Może niestety masz podobny problem? Ja też nie miałam wcześniej żadnych objawów.

      Jeśli w tym miesiącu nie zadrzy sie cud, to pozostaje mi tylko in vitro, bo dostałam od lekarzy ultimatum albo ciąża albo menopauza...
      • k_anilorak Re: boję się, że się nie uda 11.10.12, 15:22
        krum - poczekaj z tą menopauza jesli planujesz in vitro .... Mi też kazali ją wywoływać ale jakoś nie byłam tym pomysłem zainteresowana. Podeszłam do isci i na 5 tygodni się udało. Potem ciąża niestety obumarła.
    • alonka7 Re: boję się, że się nie uda 12.10.12, 09:18
      To prawda, ze wiek jest kluczowy ale 35 lat to jeszcze nie wiem.
      Jak spojrzysz na krzywe plodnosci to skokowy spadek jest w wiekuj 37 lat, a potem ok. 40.
      Masz dobrych pare latsmile - tylko faktycznie teraz trzeba dzialac smile
      Ja sama - i w srodowisku, w ktorym jestem jest to raczej powszednie - zaczelam sie starac ok 35 roku zycia (tak sie w zyciu zlozylo), a gdy po roku nic nie wyszlo poszlam do kliniki i okazalo sie, ze mamy problem medyczny.
      Leczenie - choc dlugie - zakoczylo sie sukcesem. W wieku 41 lat urodzilam zdrowego, slicznego synkasmile
      • rozowa_pelargonia Re: boję się, że się nie uda 12.10.12, 19:08
        Formalina,przestan siorbac nosem.Zakasaj rekawy I do walki.Po roku w wieku 35 to nie ginekolog,warto sie wybrac do kliniki.Nie strasze cie wiekiem,bo moj lekarz mowi,ze to zadna tragedia.Sama mam 36 lat,2 ciaze,dzieci 0.I wiesz co-daje dobie czas do 42 lat.Potem I tak czy siak bede mama
        A historie alonki zawsze lubie czytac.
    • forma-lina Dziś miałam HSG 22.10.12, 17:55
      oba jajowody drożne, macica też w porządku. Miałam usg - 11 dc, pęcherzyk Graffa 1,68 cm. Hormony niby w porządku, mąż też niby ok, tylko rezultatów brak. Nie wiem, gdzie dalej szukać przyczyny problemu. Podejrzewam teraz śluz, bo mam go mało i nawet w dni płodne jest dość zbity. Sama nie wiem, następny gin rozkłada ręce.
      • kozica111 Re: Dziś miałam HSG 22.10.12, 18:38
        A staracie sie jak? Robisz testy owulacyjne?
        • zosia9 Re: Dziś miałam HSG 22.10.12, 20:55
          Może jeszcze laparoskopia??? Idź do porządnej kliniki, po co się stresować. Z tego co mówisz twój gin już nie może pomóc. Jeżeli jest ok wrócisz do niego na prowadzenie ciąży. Teraz poszukaj specjalisty.
          • forma-lina Re: Dziś miałam HSG 23.10.12, 12:05
            Dziewczyny, robię testy LH i nigdy nie wyszły mi 2 kreski (testy między 11 a 16 dc). Kiedyś miałam drugą bladą bardzo, więc nie wiem, może to LH działa nieprawidłowo. W 12 dc miałam 4,6, znacznie poniżej normy dla fazy owulacyjnej. Poza tym TSH 1,50, mąż - plemniki prawidłowe 9%, żywych 52%, liczebność wysoka.
            Czy przy edno można mieć czyste jajowody? Kiedyś byłam u innej gin i wykryła mi torbiel na jajniku, kiedy zapytałam od czego, to odpowiedziała "zaburzenia hormonalne". Ciągle mi to dzwoni w głowie. Nie znam się nad stosunkiem LH do FSH, jak to jest?
            • endopech Re: Dziś miałam HSG 23.10.12, 17:47
              Przy endo.. tak ja mam III stopień i jajowody nie zmienione 2 x sprawdzałam przy okazji laparoskopii
              • forma-lina Re: Dziś miałam HSG 23.10.12, 19:42
                Jakie masz objawy endo?
                • adormidera1 Re: Dziś miałam HSG 25.10.12, 09:57
                  skoro nigdy na testeach owu nie wychodzą dwie kreski, pamietaj ze tu w odróznieniu od ciążowych, gdzie cien daje nadzieje, w testach owu obie krechy mają być tak samo wysycone lub testowa bardziej, a skoro jest słaba może masz za mało tego LH. czy którys gin prowadził u ciebie monitorin cyklu i podawał pregnyl na pękanie pęcherzyków?
                  • forma-lina Re: Dziś miałam HSG 27.10.12, 18:40
                    Miałam obserwację, ale tylko na zasadzie pęcherzyk rośnie, chyba była owu, płyn w zatoce Douglasa. Jestem teraz po hsg i mamy sie starć w następnym cyklu, bo komórka naświetlona. Jak się nie uda, to zrobię monitoring bo poziom LH mi się nie podoba.
    • katarzyna.br Re: forma-lina 27.10.12, 19:15
      A długo się staracie?
      • forma-lina Re: forma-lina 27.10.12, 22:29
        Ok 1,5 roku. Mąż się badał - morfologia 9% prawidłowych, żywotność 62%, ruchliwość ok. Ja miałam badania hormonalne - niby ok, ale wydaje mi się, że analiza została wykonana pobieżnie. Każdy gin patrzy tylko, czy wynik mieści się w widełkach. Hsg wykazało oba jajniki drożne, w 11 dc pęcherzyk 1,68 cm.
        Goni mnie czas, bo w styczniu 36 urodziny, więc albo teraz albo...
        • forma-lina Re: forma-lina 27.10.12, 22:38
          Drożne jajowody oczywiście smile
          • katarzyna.br Re: forma-lina 28.10.12, 18:51
            Jeszcze 5 lat temu (kiedy borykaliśmy się z niepłodnością mojego męża) morfologia plemników na poziomie 9% była dla naszego ginekologa bardzo kiepska, w związku z tym badania dodatkowe u męża były zlecane. Normy, widzę są obniżane , co świadczy o jakimś ogólnym problemie z płodnością męską. Nam pomógł androlog i paradoksalnie utrata nadzieji.......... Mieliśmy 35 lat, kiedy się udało, tylko u nas była to druga ciąża.......

            Skłaniałabym się jednak w stronę problemów po stronie męża, i na waszym miejscu wybrałabym się do androloga....

            Pozdr.
            • forma-lina Re: forma-lina 28.10.12, 19:29
              To mnie zmartwiłaś, bo czynnik męski ciężko wyeliminować (mam na myśli zabiegi czy jakąs kurację). Wyślę męża do androloga, niestety u nas w mieście nie ma takiego lekarza. Czy sądziesz, że rzucenie palenia poprawiłoby morologię? Każdy z lekarzy, któremu pokazywałam wyniki, patrzył tylko na normy i twierdził, że jest ok.
              • slonko746 Re: forma-lina 06.11.12, 08:39
                forma-lina jestem 2 lata starsza od Ciebie i powiem Ci z doświadczenia,że szkoda czasu na latanie po lekarzach. Ja leczę się ponad 3 lata. W między czasie kilka IUI , hsg, histeroskopie, 1 poronienie , laparoskopia i inne. Czas leciał ,a my jak nie wiedzieliśmy tak nadal nie wiemy co nam dolega. Czas leci, rezerwa jajnikowa jest na granicy normy ( a 3 lata temu była jeszcze super). Wydana fortuna , bo wizyty w każydm miesiącu po kilka razy.
                Teraz poddaliśmy się in vitro . Dzisiaj robiłam badanie bety - wyniku nie znam- ale się nie łudzę bo czuję się tak jak bym nie miała żadnego transferu. Lekarze rozkładają ręce ,ale wwiadomo wprost nikt nie powie. Dlatego jeśli mogłabym coś zaproponować to spróbować in vitro bynajmniej wiadomo będzie co i jak. A koszty - wiem bardzo wysokie- tylko,że przez tyle lat na różnego rodzaju badania+ wizyty poszło jużtyle pieniędzy ,że na niejedno in vitro by starczyło. A wieku się nie oszuka...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka