agi.rek
25.09.13, 15:09
cześć dziewczyny zastanawiam sie ile razy można próbować żeby to miało sens bo ja jestem już na skraju wyczerpania. Mam 38 lat i zaliczyłam już trzy podejścia do invitro dodatkowo dwa razy miałam podane mrozaczki, razem 11 zarodków i nic. Z ostatniego podejścia nawet nie było co zamrozić. Wiem, że szanse na sukces to około 30% ale jak długo można przecież to wszystko odbija się na zdrowiu a przede wszystkim na zdrowiu psychicznym. Dwa tygodnie nadzieji a potem straszne rozczarowanie, jak długo tak można.... jak wy dajecie radę.... czy to pora żeby się poddać...