arab.elka 30.10.13, 12:02 Dzień dobry, czy jest tu ktos kto czeka na pozytywny wynik transferu? Jestem w 2dpt a w zasadzie po criotransferze? poproszę o kciuki Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dymitra Re: oczekiwania potransferowe 04.11.13, 18:30 Zapraszam na forum listopadowe...tam sie teraz dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
lili.80 Re: oczekiwania potransferowe 04.11.13, 19:03 arabelka, ja też zapraszam też jestem po transferze i szukam bratniej duszy do oczekiwania na teścik Odpowiedz Link Zgłoś
arab.elka Re: oczekiwania potransferowe 05.11.13, 21:46 dzięki dziewczyny, juz się przenoszę Odpowiedz Link Zgłoś
dymitra Re: oczekiwania potransferowe 11.11.13, 22:22 No i nic nie piszesz na listopadowym Dołącz będzie milej!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
weteranka34 Re: oczekiwania potransferowe 20.11.13, 13:07 Witam Was wszystkie serdecznie. Na początku musze zaznaczyc ze mam 34 lata , a 4 lata jestem po ślubie i cały czas staramy się o dzidzię. Mieliśmy 7 inseminacji (po jednej ciąża biochemiczna), histeroskopia, mięśniaki, polipy, zrosty na macicy. Oj było tego mnóstwo. W tym roku mieliśmy pierwsze podejscie do in-vitro w Rzeszowie w Parensie. Bhcg w 11 dc była 256 ale poźniej gwałtownie spadła i koniec nadziei. Teraz zdecydowaliśmy się na ponowną próbę , bo coś trzeba robić ( ja mam problem z estrogenami, bardzo niskie prawie wcale) Złożyliśmy dokumenty i dostalismy sie do programu dofinansowania ministerstwa zdrowia. Prowadził mnie dr. Janeczko ( nawiasem mówiąc bardzo sympatyczny człowiek, jak sie uda to cos wiecej o nim napisze ) Punkcję miałam 12 listopada 2013r. Pobrano mi 9 komórek pow 15 mm. Z tego 1 zdegenerowana a 6 rozpadło się przy pobieraniu, ( złej jakości -pewno za wczesne). 2 komórki nadawały się do zapłodnienia. Mieliśmy transfer w 3 dobie. Została mi podana jedna komórka 3cc i zrobili AH. Nie mam pojecia jaka to jest komórka ale mam złe przeczucia (mimo ze lekarz powiedział że ładna). Niestety ta druga komóreczka nie podzieliła się dalej i nie dotarła do blastocysty, była takiej samej klasy 3cc. Obawiam się ze chyba znów nici z tego wszystkiego.Mam zrobic bhcg we wtorek to bedzie 11 dpt. Przepraszam , bardzo sie rozpisałam ale szukam pokrewnej duszy. Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 20.11.13, 13:47 Witaj Ja również miałam punkcje 12.11.Pobrano 2 komórki(cykl naturalny), obie dojrzałe obie się zapłodniły i podzieliły.Transfer miałam w 2giej dobie 2 i 4 komórkowca.Doszukuje się jakichkolwiek objawów ale niestety nie czuje nic A ty masz jakieś objawy ? ból piersi,brzucha itp.? Odpowiedz Link Zgłoś
weteranka34 Re: oczekiwania potransferowe 20.11.13, 22:58 Piersi mnie bolą ale zawsze bolały przy stymulacji bo to duza ilosc hormonów jest i dlatego. Wiece ja akurat nie doszukuje sie w tym objawu ciazy. Natomiast mnie pobolewa dołem brzuch. Wydaje mi sie ze po punkcji juz mnie jajniki nie bolą a to jakby tak na srodku bolało, ciągnęło. Rano ogólnie ok, ale potem w ciagu dnia coraz bardziej , czasem przestaje czasem pobolewa. Nie wiem moze ja mam jakies objawy urojonej ciazy?? Bo tak bardzo chce w niej byc No, ja mysle ze najlepiej poczekac do bhcg. A tak to nasza wyobraznia robi z nami co chce. Pozdrawiam i zycze powodzenia Kiedy robisz bete?? Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 21.11.13, 13:00 Ja tez testuje w poniedziałek ,to będzie 11dpt już powinno coś wyjśćc.My leczymy się w Novum w Warszawie.U nas problemem jest czynnik męski.Tylko pojedyncze plemniki.Musimy mieć nadzieje Również Ciebie pozdrawiam i życzę powodzenia.Wiem jak bardzo chcesz być w ciąży, doskonale cię rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: oczekiwania potransferowe 21.11.13, 14:45 Czesc dziewczyny. Ja testuje jutro 11dpt.. kriotransfer - zarodki (8, 6 i 5 komorkowe). Cykl wczesniej mialam biopsje endometrium zeby efekt byl lepszy, bo we wrzesniu kriotransfer zakonczyl sie klapa... Odpowiedz Link Zgłoś
weteranka34 Re: oczekiwania potransferowe 21.11.13, 14:47 Witam ! Miałaś biopsje endometrium ?? Co to znaczy i po co sie to robi?? nie słyszała. I w jakiej klinice?? Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: oczekiwania potransferowe 21.11.13, 14:56 Jeden cykl przed kriotransferem okolo 10 dni po owulacji - jak to powiedziala moja pani dr z provity - szarpie sie endometrium, zeby w nastepnym cyklu bylo lepszej jakosci i wtedy zarodek lepiej sie zagniezdza. Ale czy to prawda to sie przekonamy..juz jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
weteranka34 Re: oczekiwania potransferowe 21.11.13, 14:59 ojejku, zeby ci sie tylko uało!! Życze powodzenia i daj znac jak bedziesz znac wynik bety !! A tak wogóle to masz jakies objawy ?? Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: oczekiwania potransferowe 21.11.13, 15:14 8dpt koszmarnie bolal mnie biust, jakby ktos srubokretem wiercil. Na nastepny dzien minelo i nic, zero objawow... Odpowiedz Link Zgłoś
weteranka34 Re: oczekiwania potransferowe 22.11.13, 09:37 przyszla_mamuska o której bedziesz znała wynik bety ?? Daj znac bo okropnie mnie ciekawi Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 21.11.13, 19:33 przyszla_mamuska Powodzenia Jutro koniecznie daj znać! Odpowiedz Link Zgłoś
weteranka34 Re: oczekiwania potransferowe 21.11.13, 14:45 U nas najpierw plemniki były mało ruchliwe, mąż duzo zażywał salfazin, cynk, wit. C, L-karnityne. Przestał palić papierosy i nie pije juz kawy. Teraz ruchliwość jest super w normie ( a zaczynał od 5% A+ 7% B) i morfologia tez, za to ilość ogólna jest mniejsza ale to juz idzie na miliony wiec jest ok. U mnie te hormony, pierwszą fazę mam do niczego, a co za tym idzie zero śluzu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 21.11.13, 19:41 weteranka34 Chyba coś pomyliłam ty testujesz we wtorek. To ja pierwsza bo w poniedziałek. Jak tam dziś samopoczucie ? Odpowiedz Link Zgłoś
weteranka34 Re: oczekiwania potransferowe 22.11.13, 09:36 Witam cie apple32! Nowy dzien nowe nadzieje, ale u mnie coraz słabsze te nadzieje Objawów juz zadnych nie mam, tzn brzuch dolem czasem mnie zaboli ale tylko troche. Piersi dalej mnie bola ale to nie jest dla mnie wyznacznik ciazy. Do wtorku chyba zeświruje, nie wiem moze zrobie tą bete tak jak ty w poniedziałek?? Co za różnica jeden dzien. Ma wyjsc to wyjdzie. A ja juz wole wiedziec, najgorsze ale wiedziec. Z mezem juz postanowilismy ze po nowym roku podchodzimy jeszcze raz, co nam pozostało Będziemy próbować dopóki nam sił i pieniędzy wystarczy, no chyba że nam ktoś powie że juz za późno...... ze nie ma sensu ...... Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 22.11.13, 14:02 Witaj weteranka34 Myśle że w poniedziałek powinno już wyjść.Punkcje miałyśmy tego samego dnia więc jesteśmy w podobnej sytuacji.Mi w Novum polecili testować 15dpt ale nie dam rady czekać tak długo.Jeżeli nam nie wyjdzie tez będziemy próbować po Nowym Roku.Myślę że trzeba trafić na właściwy zarodek. przyszła-mamuska masz już wynik ? Odpowiedz Link Zgłoś
eclipse83 Re: oczekiwania potransferowe 22.11.13, 15:29 Witajcie, podczytuje Was troske i tak widze ze o objawach mowicie. Ja zaszlam w ciaze po in vitro i w ciagu pierwszych dwoch miesiecy nie mialam zadnych objawow. Nie martwcie sie ich brakiem - czasami tak poprostu jest. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 22.11.13, 15:39 eclipse83 Gratuluje Pewnie różnie to bywa i rzeczywiście dopiero wynik beta daje odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
weteranka34 Re: oczekiwania potransferowe 22.11.13, 15:44 eclipse83 również ci bardzo gratuluje smile a jak długo się starałas zajsc w ciąże i jak mozna wiedziec jakie były powody niepowodzeń? Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: oczekiwania potransferowe 22.11.13, 19:13 Mam wynik. 11dpt beta 263, 1 Odpowiedz Link Zgłoś
weteranka34 Re: oczekiwania potransferowe 22.11.13, 19:56 Jejku wielkie wielkie gratulacje!!!!!! Moze sie okazać ze to dwa bobaski Bo troche wysoka betka hihi Jeszcze raz gratulacje!! Czekam na wirusiki ciazowe od ciebie !!!! Ja testuje w poniedziałek albo wtorek i tez bym tak chciała Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 25.11.13, 16:41 Witaj weteranka34 Nie maiłam internetu przez kilka dni dlatego nic nie pisałam.Niestety nam się znowu nie udało aktualnie wyje A ty zrobiłaś bete ? Może Tobie się udało ? przyszła_mamuska gratuluje serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: oczekiwania potransferowe 25.11.13, 17:39 Apple tak mi przykro... mam na swoim koncie 3 porazki i wiem jak bola. Dzis powtorzylam bete. 14dpt 1133... Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 25.11.13, 18:13 To pięknie rośnie oby tak dalej.Jeszcze raz gratuluje ! To był właśnie mój 3 nieudany transfer wcześniej miałam po jednym zarodeczku a teraz 2 ale niestety.Ogólnie z niepłodnością zmagamy się już blisko 10 lat. Po roku nieudanych prób przebadaliśmy się i okazało się że mąż ma azoospermię(brak plemników w nasieniu). Resztę badań miał dobrych i ja również więc zaproponowali nam ICSI TESA,czyli ICSI z biopsją.Byłam stymulowana(protokół krótki). W dniu punkcji okazało się że podczas biopsji nie znaleziono żadnego plemnika.Był to dla nas straszny dramat.Potem przyszła depresja z którą zmagałam się wiele lat. W międzyczasie mąż trafił do dobrego androloga który poddał go operacji żylaków powrózka nasiennego i stymulacji hormonalnej i od tamtego czasu ma w nasieniu pojedyncze plemniki.Kolejne próby zaczeliśmy dopiero w 2013 roku.W styczni ICSI na cyklu naturalnym(lekko wspomaganym).Pobrano 2 komórki.1 się zdegenerowała z drugiej powstał zarodek. Podany 8 komórkowy w 3 dobe. Beta poniżej <2 W maju krótki protokół. Pobrali 7 komórek, 4 dojrzałe, 1 się zdegenerowała, 1 się nie zapłodniła, 2 pozostałe w ogóle się nie dzieliły.Transferu nie było W lipcu cykl zupełnie naturalny, 1 komórka jeden zarodeczek 5 komórkowy w 2 dobie.Niestety beta <2 Listopad cykl naturalny lekko stymulowany 2 komórki 2 zarodki 2 i 4 komórkowe w 2 dobie i dziś beta <2 Odpowiedz Link Zgłoś
edzka12 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 01:20 Witaj apple u nas tez ten sam problem tzn.maz tez ma azoospermie..ale podczas biopsji znalezji plemniki.pobrali mi 10jajeczek z czego zaplodnily sie 6.po punkicji 1pierwszy transfer 2zarodkow-nic.pozniej 2punkcja 2zarodkow -12dpt hcg 141.a 2tyg.pozniej poronienie...teraz szykujemy sie do 3transferu w styczniu...zobaczymy...zostaly 2zarodki i nie wiem czy dac 2 czy 1...ciagle sie wacham... Mam pytanie czy robiliscie badania genetyczne?my tak.... Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 09:39 Witaj edzka12 To wspaniale że znalazły się plemniki i że aż 6 zarodeczków powstło.Współczuje Tobie bardzo poronienia. Myślę jednak że skoro próbował/ły się zagniezdzić to może dobrze rokuje na przyszłość. Mam nadzieję że w styczniu się uda Tak robiliśmy badania genetyczne i wszystkie są ok. A u was też ok? Robiliśmy też hormony usg i wszystko w najlepszym porządku.Teraz mąż ma plemniki pojedyncze drgające, wcześnie azoospermia. A leczymy się w Novum a Wy? Czy wiadomo czym spowodowana jest azoospermia u Twojego męża? Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 09:40 Witaj edzka12 To wspaniale że znalazły się plemniki i że aż 6 zarodeczków powstało.Współczuje Tobie bardzo poronienia. Myślę jednak że skoro próbował/ły się zagniezdzić to może dobrze rokuje na przyszłość. Mam nadzieję że w styczniu się uda Tak robiliśmy badania genetyczne i wszystkie są ok. A u was też ok? Robiliśmy też hormony usg i wszystko w najlepszym porządku.Teraz mąż ma plemniki pojedyncze drgające, wcześnie azoospermia. A leczymy się w Novum a Wy? Czy wiadomo czym spowodowana jest azoospermia u Twojego męża? Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
edzka12 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 11:48 Witaj apple 32.u meza w genach wyszło zle jest nosicielem genu z mutacja mukowiscydozy i on ejest odpowiedzialny za to ze ze nie ma plemnikow..ale tez jest u nas ryzyko ze dziecko bedzie mialo mukowiscydoze....lekarz mowi zeby sie nie przejmowac u ten gen ktory ma maz jest przenoszony z pokolenia na pokolenie i u meza w rodzinie nikt nie choruje...a u mnie wszystko dobrze....wiec troche sie martwimy ale z drugirj strony nie mysle o tym....nie wiem czy czasem nie myslimy egoistycznie-chec posiadania dziecka..a ryzyko choroby jest....leczymy sie w invimedzie w w-wie.... Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 16:34 edzka12 rozumiem, ja też mam różne dylematy związane z tymi zabiegami Niestety to jest potworny dramat. Z jednej strony ta ogromna chęć bycia rodzicami i noszenia pod sercem dziecka człowieka którego kochamy z drugiej te dylematy zadręczanie się. Mam już kilku letnią depresję za sobą z tego powodu. Życzę Ci z całego serca żeby kolejny transfer się udał. Jeśli nie to zamierzacie próbować dalej? Który to wasz program? Ile masz lat? Czy twój mąż brał jakieś wspomagacze? Lekarz coś zalecił? Odpowiedz Link Zgłoś
edzka12 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 16:50 Witaj Apple 32.mam 31,leczymy sie dlugo a od 2lat wiemy o azoospermi,sporo czasu mineło zanim M był gotowy na spotkanie z kekarzem.u nas lekarz nie dał nic mezowi;zaraz po wizycie badania hormonalne i inne z krwi i za miesiac była pierwsza biopsja w jakim i czy wogole jest nasienie-plemniki....było dobre...wiec 3miesiace pozniej było IVF+ICSI..po punkicji były podane 2zarodki ale bardzo zle sie czulam,jajniki bardzo mnie bolały brzuch,az prawie z bulu zemdlam,wiedziałam że nic z tego...2misiece pozniej...2zarrodki i sie udalo...ale poroniłam .teraz czas na 3-mam nadzieje ostatnie...ale gdyby sie nie udało to zaczniemy odnowa ale w innej klinice i jak uzbieramy kase na 2podejscie....chce walczyc....kiedys wrozka mi powiedziala ze widzi parke..wiec musze walczyc...hihi Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 17:49 edzka12 ja mam 32. Polecam androloga dr.Wolskiego w Novum. Przyszliśmy do niego z azoospermią, po biopsji w której nie znaleziono plemników i powiedziano nam że nie mamy żadnych szans. Doktor pomógł nam na tyle że są pojenycze plemniki drgajace w nasieniu.Mąż brał hormony i bierze tez witaminy profertil. Nie wiem jak sytuacja wygląda w przypadku tej mutacji co ma twój mąż. Czy Twoi bliscy wiedzą o problemie? U nas tylko moja mama. Przed innymi udaje że nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
edzka12 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 17:58 Apple32.wiesz ja tez tam zaczynałam ale do wolskiego czas oczekiwania byl 3miesiace i poszlismy do invimed tam nas przyjeli bardzo szybko...i...androlog był zajebisty...tylko teraz czekanie na wyniki...efekt...ale jak juz wykirzystamy ostatnia szanse to wrocimy tam...wiesz ja tez juz prawie mam 32 do nowego roku zostało tak nie wiele... Odpowiedz Link Zgłoś
edzka12 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 18:01 Apple32...androlog powiedział ze w naszym przypadku nie trzeba nic brac,bo plemniki sa po biopsji a ten gen w jakis sposob wpywa na to ze plemniki nie przechodza dalej....wiec tylko in-vitro Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 18:42 Acha rozumiem to trochę inna sytuacja. A ile tych plemników uzyskaliście? w tysiącach ?czy sztukach? Mój M ma chyba uszkodzony nabłonek plemnikotwórczy Czasem tak sobie marzę jak by to było gdyby był zdrowy Mój M też to bardzo przeżywa, mówi że to przez niego mamy taką sytuację. Oczywiście tłumacze że tu nie ma winnych taki los. Jakoś dajemy radę. Był kryzys ale teraz zbliżyliśmy się do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
edzka12 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 18:49 Apple32.głupio sie przyznac ale nie znam liczby tychznalezionych plemników...ale w styczniu na wizycie poprosze o pełna dokumentacje to wtedy bede mogła ci wiecej powiedziec...a co do innych to fakt ludzie ktorzy nigdy nie mieli z tym doczynienia nie umieja zrozumiem naszych problemow...my tez staramy sie nie wtajemniczac za wiele osob...mam nadzieje ze nam sie uda...i Ci nasi faceci uwierza w swoja mestwosc...M ma problem ze swoja mestwoscia czuje sie jak wybrakowany element.buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 19:03 Ok będę czekać na wieści. No nie mogę sobie wyobrazić gdybym mogła zobaczyć szczęście na twarzy mojego męża gdyby... Mój też nie wierzy w siebie przez tą sytuacje. My kobiety przeżywamy to inaczej i oni pewnie inaczej. Bardzo nie lubię jak wypowiadają się ludzie którzy mają po kilkoro dzieci i że in vitro to nigdy... A mnie ta sytuacja nauczyła żeby tak łatwo nikogo nie oceniać. Buzka Odpowiedz Link Zgłoś
edzka12 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 18:06 Apple32.rodzice i brat M wiedza...a moi nie ...moje 2najlepsze kolezanki wiedza...a nikt inny ..M sie wstydzi przyznac ze to z jego winy...ja przykazdej imprezie jeszcze jest poruszany temat to mowie ze leczymy sie i to moja wina z hormonami...i tylko najblizsi wiedza o in-vitro...i m mniej wie ludzi tym mniej pytan po negatywnych wynikach...a jesli sie uda to nie bede miala problemu mowic o invitro...a u was? Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 18:36 edzka12 u nas wie moja mama i siostra mojego męża i jej mąż nikt inny nie wie.Ja jestem bardzo wyczulona na krytykę i boje się że inni będą nas oceniać mam z tym problem Odpowiedz Link Zgłoś
weteranka34 Re: oczekiwania potransferowe 25.11.13, 19:23 apple32 bardzo bardzo mi przykro, wiem co czujesz. Tak bardzo myslałam o tobie przez te dni. Ja robie bete jutro rano ale wynik bede miec dopiero we srode, zwariuje tyle czasu. Ja czuje ze nic z tego nie wyszło, chociaz wszyscy mi powtarzaja ze trzeba byc dobrej mysli. No trudno ale z Nowym Rokiem nowe nadzieje Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 25.11.13, 20:02 To miło że o mnie myślałaś Dziękuję. Morze łez wylałam już mi trochę lepiej. Powiem Ci że gorzej przyjęłam ta porażkę niż poprzednie bo poprzednio nie czułam nic a raczej czułam że się nie udało a teraz w ciągu ostatnich 2 dni miałam trochę objawów wskazujących i szłam z ogromną nadzieją i kiedy zobaczyłam <2 nie mogłam uwierzyć, potem jak do mnie docierało myślałam że mi serce pęknie tak mnie rozpierało Pani doktor powiedziała mi że widocznie bardzo wysoki miałam progesteron tym razem i takie złudne wrażenie.Także kolejny raz przekonałam się że nie ma co patrzeć na objawy i zrobić betę.Wierze że Tobie się uda Szkoda tylko że musisz czekać aż do środy. Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 26.11.13, 09:23 Witaj weteranka34 Jak tam krew już oddana? Powodzenia moja droga Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 27.11.13, 16:00 weteranka34 Jak tam wynik? Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 27.11.13, 18:42 Weteranka34 Przykro mi bardzo Łącze się z Tobą w bólu.Wiem co czujesz ja mam to od 2 dni Przytulam Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 01.12.13, 19:41 weteranka34 Jak się miewasz ? Na kiedy zaplanowałaś kolejne podejście ? Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.1972 Re: oczekiwania potransferowe 25.11.13, 18:34 Hej jestem tu zupełnie nowa,mam już jedno dziecko 9 lat(lobuz),niestety dopadla mnie nieplodnosc wtorna,czy jakos takNiesty wiek 41 lat,nie chce opowiadac calel swojej historii,bo przykra i przydlugawa histora,moze innym razem.Ogolnie zdrowa jak byk....ale....no wlasnie,jestem 3 dpt,ale wcześniej już po punkcji( 6 komóreczek,niestety 1 zaplodniona),Stymulowana Fostimonem,8 dni ale końskie dawki 450 na dzień,czyli 3 razy po 150,myslalam ze po takie dawce to zwariuje,ale nie jest ok,zadnych skutkow ubocznych,do czasu kiedy,po punkcji miałam problem z poruszaniem się az do transferu(wlacznie z bolem brzucha,jakbym miała ostre zapalenie pęcherza z zakwasami,srednia przyjemność),niestety po transferze znow to samo,zero poruszania się,ogromny brzuch i twardy.Lekarz powiedział jeszcze 2 dni i będzie dobrze i miał racje,teraz jestem już po,4 dzień nadchodzi,a ja nie mogę się doczekać testu,dlatego glupia zrobiłam rano ze strumieniowego,czulosc od 10 mlu i wynik pozytywny,krecha calkiem wyrazna,mowie cos nie tak,robie drugi popołudniu czulosc 25 mlu,wynik pozytywny,tylko kreska druga trochę slabsza no i co teraz......Wiem pospieszylam się,ale bylam niecierpliwa.....później czytam ze,to może być fałszywy wynik,ale po transferze już nic nie biore oprócz progesteronu 3 razy dziennie,po 2 globulki..... Czy ktoras miała takie objawy po punkcji i transferze,czyzbym miała objawy przestymulowania.....no i ten wynik testu.....może i jestem stara,ale nic z tego nie rozumiem.. Poradzcie. Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 25.11.13, 20:13 Witaj ruda.1972 Ile dni minęło od podania zastrzyku na pęknięcie pęcherzyków? Wiem że ten zastrzyk może fałszować wynik testu przez kilka dni.W której dobie miałaś podany zarodek ? Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.1972 Re: oczekiwania potransferowe 25.11.13, 21:38 apple 32. Dzieki,ze ktoś się odezwal Ten zastrzyk,na pekniecie robiłam z 18 na 19 listopada o 1 w nocy,czyli prawie tydzień temu,punkcja była w srode 20,transfer w piątek rano22,czyli 3 dniowy zarodek,o ile srode mogę doliczyć do zycia zarodka Czlowiek jest taki glupi i niecierpliwy,ze sam sobie robi nadzieje,bo synek ma 9 lat,a staram się o dziecko od ponad 4,wiec już mam prawo być niecierpliwa ,bo niestety już mam coraz mniej czasu....ostatni gwizdek.... Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.1972 Re: oczekiwania potransferowe 25.11.13, 21:43 apple 32 Ale jeżeli chodzi o nazwe tego zastrzyku itd.,to nie pamiętamja wogole w porównaniu do was,to jestem mocno ograniczona,kazali wstrzykiwać,wstrzykiwalam,kazali przestać,to przestalam,kazali czekac......nie czekammam tylko 5 % szans,ze zajde w ciaze,przy jednym zarodku,chcieli dac 3,ale zaplodnil się tylko jeden,wiec marne szanse. Odpowiedz Link Zgłoś
eclipse83 Re: oczekiwania potransferowe 25.11.13, 22:44 Dziewczynki - gratuluje tm co się udało. I trzymam kciuki za te z Was, które podejmą znowu próby. Ja o dziecko starałam sie 7 lat. Z czego w klinikach niepłodnosci 4 lata. 3 lata w Warszawie - leczyli mi hormony, podawali jakies leki ale nikt nie zaproponował in vitro. W koncu spakowałam manatki i za poleceniem koleżanki pojechalam do doktora w Białymstoku. Tam badania na nowo, bo czesc juz byla stara. I wyszło szydlo z worka - mam cykle bezowulacyjne, na dodatek PCO, insulinoodproność i gruczolaka przysadki móżgowej (prolaktyna zła). Ehh.. myslalam ze rece załamie, ale doktor po kolei próbował najpierw closterbydget, pozniej same zastrzyki z gonadotropinami. Niestety inseminacja nic by na m nie dała- mąż ma bardzo dobre wyniki A moje jajniki produkowały albo za duzą ilosć jajeczek albo w cale. I tak po 7 miesiacach leczenia zdecydwoalismy sie na in vitro. Teraz jestem w 21 tygodniu ciazy, Maluszek kopie i ma sie niezle. Pamietajcie - nie poddawajcie się. Warto, dla tych kopniaczków Trzymam mocno za Was kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 26.11.13, 09:13 eclipse83 Gratuluje To wspaniale że Ci się w końcu udało.Ja po wczorajszej kolejnej porażce nie nie mogę sobie poradzić czuje się fatalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
edzka12 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 01:29 Eclipse 83 gratuluje..dzieki za nadzieje..im wiecej dziewczyn zachodzi tym mam wieksza wiare by walczyc....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 26.11.13, 09:19 Nie wiem jak długo pregnyl ovitrelle czy choragon utrzymuje sie we krwi.Zależy też pewnie od dawki.Mam nadzieję że ten test pokazywał coś innego Tego Ci życzę z całego serca.Niestety chyba nie pozostaje Ci nic innego jak zaczekać kilka dni i powtórzyć test. Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 26.11.13, 09:21 To było do Ciebie ruda.1972 i gratuluje synka Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.1972 Re: oczekiwania potransferowe 26.11.13, 10:18 Mysle,ze tak jak piszesz,to tylko efekt tego zastrzyku,ale oczywiscie mam nadzieje....ponoc nadzieja umiera ostatnia Czasami,jestem juz tak zmeczona,tym oczekiwaniem,ze man ochote rzucic to wszystko w cholere,ale pozniej jak moj synek,mowi do mnie'mama,kiedy urodzisz mi braciszka'?To wymiekam,on naprawde potrzebuje rodzenstwa....To chyba ma w genach po tatusiu,moj maz ma brata 13lat mlodszego i jak na taka roznice wieku,To uwierzcie mi,ze nie widzialyscie takiej wiezi braterskiej,przynajmniej ja widzialam tylko filmach. Zajscie w ciaze,to jedno, ale w moim wieku urodzic zdrowe dziecko,To juz bardziej skomplikowana sprawa i niestety jeszcze do 3 miesiaca ,praktycznie nie do wykrycia.... Robia juz genetyczne badania na zarodkach ,przed transferem,ale....no wlasnie....w Hiszpanii kosztuje to 10-15 tys.Euro,w Angli sa dopiero w powijakach,jeszcze testuja,czyli nie praktykuja,a uwierzcie mi,ze mialam juz doswiadczenie z Wanda genetyczna plodu i musialam podjac najciezsza decyzje w swoim zyciu....o usunieciu dziecka(upragnionej corki),zadecydowal fakt,ze ja man 40lat,a moj maz 50 i kiedys nas zabraknie na swiecie,a to dziecko nigdy by nie wyzdrowialo,wiec syn musialby sie opiekowac chora siostra. Zdaje sobie sprawe,ze nie kazda z was to zrozumie,ale nie widzialam innego wyjscia,nie czuje niestety powolania do opieki nad tak chorym dzieckiem,pewnie wiekszosc z was mnie skrytykuje,ale nic na to nie poradze Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.1972 Re: oczekiwania potransferowe 26.11.13, 10:38 Zeby nie bylo,ze je jestem potworem ,przez rok nie moglam dojsc do siebie i chyba do tej pory nie rozumiem,dlaczego akurat mnie to spotkalo...nie wiem czy ktos mnie zrozumie.....do konca zycia,bede miala to dziecko na sumieniu......i w sercu. Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: oczekiwania potransferowe 26.11.13, 12:25 Wspolczuje ci ponad wszystko... boje sie tego najbardziej na swiecie. Nikt nie ma prawa cie osadzac. Tylko ten kto jest w podobnej sytuacji wie co czujesz. Mam nadzieje ze urodzisz synusiowi zdrowego braciszka moge sie tylko domyslac ze kazdego dnia myslisz o tej corci... trzymaj sie dzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.1972 Re: oczekiwania potransferowe 26.11.13, 17:38 Przyszla mamuska,dzieki za dobre slowo,balam sie,ze po tamtym wpisie,posypia sie na mnie gromy z jasnego nieba....czekac na pierwsza lub kolejna upragniona ciaze,walczyc o kazde jajeczko,plemnika ...pozniej kolejny raz stracic lub przezyc kolejne rozczarowanie jest niczym w poruwnaniu ze zdrowa ciaza z chorym dzieckiem....na szczescie 30latki nie maja sie czego obawiac,ja sama urodzilam jak mialam juz 32lata,a wtedy nawet nie wiem kiedy zaszlam,nie oszczedzalam sie,jezdzilam do ostatniego dnia na rowerze i urodzilam naturalnie,choc o tydzien za wczesnie a teraz same problemy,mimo ze staramy sie juz od kilku lat. Zycze wszystkim przyszlym mamuskom,zeby kazda z was choc raz dostala swoje szczescie... bo kazda z was jak zadna kobieta na swiecie zasluguje na swoj cud!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.1972 Re: oczekiwania potransferowe 26.11.13, 17:47 Jeszcze jedno slowo odemnie,jak Tak obserwuje i czytam o waszej Heroicznej walce przynajmniej o to jedno malenstwo....to az mi wstyd,ze tak marudze i narzekam,wybaczcie ale jedno mnie wtedy upewnia,ze kobiety to cholernie twarde zawodniczki Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 27.11.13, 16:03 ruda.1972 Też myślę że kobiety to twarde zawodniczki.Nie zamierzam się poddawać chociaż ciężko mi się pozbierać po tej porażce.Tak mnie serce boli Jak się dziś miewasz ? Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.1972 Re: oczekiwania potransferowe 27.11.13, 19:31 Hej Apple 32 u mnie wszystko ok,bol brzucha po zabiegach przeszedl calkowicie,zostal tylko bol piersi(mam spory biust,wiec kazde zdjecie stanika,To dwie spadajace ceglowki ,plamienia brak,boli w podbrzuszu brak,wiec nie mam pojecia,czy sie udalo,czy nie....wiesz,Tal jak czytam to bylby cud,gdyby za pierwszym razem z jedym zarodkiem w mo im wieku,by sie udalo,dlatego star am sie nie nakrecac A Ty sie kobietko nie zalamuj jestes jeszcze bardzo mloda i masz jeszcze czas,jezeli masz jeszcze alle,a na pewno masz tylko jeszcze o tym nie wiesz ja kiedy dostalam najgorsza wiadomosc od lekarzy ,zrobilam sobie wycieczke z mezem i dzieckiem do przyjaciolki na weekend,chcialam sie oderwac ze stalego srodowiska,zeby nie odpowiadac na glupie pytania"jak sie czujesz"...i To mi bardzo pomoglo,wiem ze nie kazdemu to pomaga,ale warto sprobowac wjechac na jakas daleka lub blizsza wycieczke Pomysl sobie,je sa rzeczy na swiecie o wiele gorsze niz to,ze nie masz dziecka,ale Ty i pewnie twoj maz jestescie zdrowi,w sensie,ze nie macie przewleklych chorob,uwierz mi je ze to bardzo wazne Man kolezanke,ktora ma trojke dzieci 9,7,4lata i wszystko byloby pieknie,gdyby nie to,ze ma tak schorowanego meza,ktory w wieku 50lat,ledwo chodzi,dyszy jak parowoz ,a z domu wychodzi tylko na wozku inwalidzkim,bo po domu tylko z laska,wiec powiedz mi czy ona ma dobrze z ta trojka dzieci,bo wyglada na to,ze ma 4 dzieci i za jakis czas prawdopodopodobnie zostanie sama i bedzie miala naprawde ciezko. Wiem to drastyczny przyklad,ale chodzilo mi o to,ze zdrowie tez jest wazne,jak nie najwazniejsze Powodzenia,nosek do gory,piers do przodu i troche wiecej wiary,jak to powiedziala Scarlet O'Hara w "Przeminelo z wiatrem"cyt."dobrze, jutro pomysle,jutro tez bedzie dzien..." Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 01.12.13, 19:39 ruda.1972 Jak tam kiedy testujesz? Jak samopoczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.1972 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 11:48 Na Mikolaja 6 Grudnia uwielbiam Mikolajki,ale czy w tym roku beda szczesliwe,nie wiem...coraz wiekszy stres i coraz wieksze watpliwosci,mniej wiecej w tym czasie man termin na okres,wiec na dwoje babka wrozyla Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 17:40 To życzę powodzenia a czujesz coś masz jakies objawy które mogłyby swiadczyć o tym że się udało? Pamiętam że robiłaś sikańca na początku, powtarzałaś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
edzka12 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 17:51 Apple 32.jesli pytasz o mnie o to w 12dpt hcg 141.i prawie 2tyg.było po wszystkim ....krwawiłam i usg.potwierdziło ze była ciaża....lekarz powiedział ze pewnie to była wina zarodka ze był złej jakości i tzn zle sie podzielił i on sie przyjoł ale na pewnym etapie orzestał sie rozwijał i urganizm zaczoł działac i wtrzucił tzw.ciało obce....a teraz juz czuje ze to bedzie ten czas i musi sie udac,wczesniej miałam nadzieje a teraz chce wierzyc ze to ten własnie czas... Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 02.12.13, 18:33 edzka12 Mam nadzieję że tym razem Ci się uda Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: oczekiwania potransferowe 03.12.13, 20:54 hej jestem po usg. jest jeden łobuziak 2,4mm. 5w5d wiec za 2 tyg. kolejne usg serduszkowe mam nadzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 03.12.13, 21:01 przyszla_mamuska To wspaniale Miałaś podane 3 zarodeczki tak ?A jakiej były jakości? Gdzie się leczysz? Jaki jest przyczyna? Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: oczekiwania potransferowe 03.12.13, 21:28 tak 3 zarodki (8a, 6b i 5b). przyczyna kiepskie nasienie. lecze sie w provicie u dr biernat. Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 03.12.13, 21:47 Aha u nas też kiepskie nasienie ale takie mega kiepskie. Mam nadzieje ze i ja doczekam takich czasów że zobaczę na usg Niech Ci zdrowo rośnie kruszyna Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: oczekiwania potransferowe 04.12.13, 18:05 uwierz mi że u nas też jest mega kiepskie... Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 04.12.13, 19:25 przyszla_mamuska dziękuję to daje nadzieje ze może się udać Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.1972 Re: oczekiwania potransferowe 03.12.13, 21:34 Hej Apple, chyba sie nie udalo,zaczelam mo no plamic i nie wyglada to dobrze,no coz w mo im wieku jeden zarodek to troche malo,no ale wiecej nie bylo dojrzalych. Jeszcze nie Wiem,czy bede Nadal probowac,jak juz to w przyszlym roku i zmienie klinike,ta mi sie nie podobala.....pozyjemy,zobaczymy. Acha,sikaniec utrzymywal sie jeszcze do wczoraj,nawet rano byl jeszcze cien cienia drugiej kreski,ale popoludnie i mocne plamienie pozbawily Knie zludzen Odpowiedz Link Zgłoś
apple32 Re: oczekiwania potransferowe 03.12.13, 21:44 hej ruda.1972 jeśli plamienia nie są bardzo mocne to może jest jeszcze nadzieja, zrób test z krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.1972 Re: oczekiwania potransferowe 04.12.13, 10:11 Wczoraj bylam u mojego ginekologa,zrobil mi USG,na ktorym bylo widac macice i to cos,nie wiem jak to sie nazywa i to cos bylo puste moj kochany lekarz chcial mnie pocieszyc,powiedzial zebym sie nie poddawala,bo wyglada to na wczesna ciaze...ale plamienie Nest Nadal i wyglada na regularna miesiaczke,jedynie brzuch mnie nie boli,tak jak zwykle,ale wszystko przedemna jestem troche zawiedziona,bo nie wierze,zeby z tego cos jeszcze bylo,ale mialam swiadomosc,je za pierwszym razem to bylby cud,a mnie cuda raczej omijaja szerokim lukiem Odpowiedz Link Zgłoś
koralik35 Re: oczekiwania potransferowe 04.12.13, 10:26 Ruda, mi sie wydaje ze to "cos" to pecherzyk ciazowy tak? I mówisz że pusty - i tak musi na razie być nawet jeśli jesteś w ciąży. Bo zarodeczek jest za mały. Będzie widoczny mniej więcej w 6 tygodniu (od ostatniej miesiączki), a ty jesteś max w 4 prawda? bo jeszcze przed spodziewanym okresem? Plamienie mało fajne - fakt, ale i tak bywało. Może Ty jednak skocz na betę. I cudu Ci życzę w pierwszym podejściu Odpowiedz Link Zgłoś
edzka12 Re: oczekiwania potransferowe 04.12.13, 10:36 Karolik 35.kesli usg bylo dopochwowo,a napewno bylo to zarodek na ten czas ciazy jest widoczny i nie da sie go nie zauwazyc...macica jest juz pusta,zadne badanie juz nic lepszego nie wskarze...ten lekarz odrozu powinien jej powiedz prosto ze pecherzyk płodowy jest pusty-brak ciaży. Odpowiedz Link Zgłoś
edzka12 Re: oczekiwania potransferowe 04.12.13, 10:29 Ruda1972 Wspolczuje wiem co czujesz ja tez tak mialam.pojechalam na usg.i lekarz stwierdzil ze ciaza byla ale macica jest juz pusta i endemetrium zaczelo malec kurczyc...ale podczas tego badania tak bardzo chcialam zeby mi powiedzial ze moze jednak....ale stanowczo stwierdzil ciaza byla,hormony jeszcze przez tydz.prigesteron pridukowaly i na tescie byly II kreski a w rzeczywistosci tam juz nic mie było(poczatek plamienie i koniec okres..) Powodzenia ja teraz w styczniu 3 raz bede probowac... Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.1972 Re: oczekiwania potransferowe 04.12.13, 13:01 Kochane dziewczynki,kazda z was chciala by dobrze,tak jak moj lekarz ,ale bylam dwa razy w ciazy,mam jedno dziecko i niestety wiem,kiedy jest ciaza,nigdy wczesniej nie plamilam,a teraz ewidetnie man okres,troche za wczesnie,ale mysle ze organizm zwalczyl zarodek,byc moze ,dlatego ze byl zlej jakosci,wiec lepiej,ze tak sie stalo. A tak po za tym,To bylabym w 2tyg.pecherzyk byl pusty i zadna beta z krwi nie pomoze,cudu nie bedzie Jedno teraz wiem na pewno,kiedy bylam mlodsza,nie docenialam tego jak cudownie jest byc w ciazy,naprawde zaluje,ze wczesniej ,zaraz po urodzeniu synka,nie pomyslalam o drugim,ale kto wiedzial ,ze pozniej bedzie tak ciezko Odpowiedz Link Zgłoś