Dodaj do ulubionych

IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicza

30.12.14, 10:24
Zakładam nowy wątek dla par, które będą przystępowały do programu w roku 2015. Ja dzisiaj umówiłam się na wizytę kwalifikacyjną - termin: 12 lutego.

wątek z 2014: forum.gazeta.pl/forum/w,191,149718263,149718263,in_vitro_program_rzadowy_szpital_starynkiewicza.html
Obserwuj wątek
    • bf22 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 02.01.15, 17:43
      Hejsmile my juz po kwalifikacjismile Jedziemy dlugim protokolem ... jezeli wszystko pojdzie bezproblemowo to transfer jakos w polowie lutegosmile))
      • mo.1983 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 02.01.15, 17:48
        Ile czasu minęło od wizyty kwalifikacyjnej do rozpoczęcia przygotowań?
        • bf22 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 02.01.15, 18:25
          Kilka miesiecy ale to chyba z powodu koncowki roku - szlismy na wizyte juz z potwierdzona diagnoza (czynnik meski) i wszystkimi badaniami .
          • mo.1983 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 02.01.15, 18:32
            O.K. Mnie się specjalnie nie spieszy. Tak tylko pytam smile
            • bf22 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 02.01.15, 18:51
              mi tez sie nie spieszywink ale juz chaialabym miec procedure za sobasmile
              poki co jestem b zadowolona z opieki na S. Wszystko nam wyjasniono, rozpisano etc. Czujemy sie zaopiekowani czego i wam zyczesmile
              • d_ka1 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 02.01.15, 19:29
                Witajcie,mam pytanie,do kogo trzeba sie tam udac na taką wizyte kwalifikacyjną?i cZy potrzebne jest jakieś skierowanie?
                • mo.1983 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 02.01.15, 19:44
                  Ja zadzwoniłam i się umówiłam na wizytę. Potrzebne jest skierowanie do poradni leczenia niepłodności, po które pójdę do lekarza rodzinnego bezpośrednio przed wizytą kwalifikacyjną.
              • mo.1983 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 02.01.15, 21:44
                Czy tam jest wielu lekarzy, czy tylko jakieś wąskie grono, które zajmuje się IVF? Czy jak trafisz na początku do jednej osoby, to ona Cię prowadzi, czy za każdym razem możesz trafiać do innej? (np. na Karowej w poradni endokrynologicznej jest tak, że nie ma lekarza prowadzącego - trafiasz do kogoś, kto aktualnie ma dyżur, co akurat moim zdaniem nie jest zbyt fajne)
      • mo.1983 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 27.04.15, 19:58
        Jakie dokumenty przedstawiałaś? Podczas dzisiejszej wizyty próbowano mi wmawiać, że całe sterty wyników badań, wypisów ze szpitala i opisy przeprowadzonych zabiegów to nie jest wystarczająca dokumentacja (owszem niepłodność mam stwierdzoną, ale czy próbowałam ją leczyć?) i że powinnam przedstawić "historię choroby". W praktyce oznacza to, że z każdego z tych miejsc, w których się leczyłam, powinnam uzyskać swoją kartę. To jakieś niedorzeczne jest i raczej mam wrażenie, że ma służyć zniechęceniu mnie do udziału w programie. Póki co czuję się skutecznie zniechęcona. Naprawdę nie chce mi się tam wracać.
    • milusiaw Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 09.01.15, 20:07
      Dziewczyny jeśli któraś potrzebowałaby utrogestan zostało mi 1 opakowanie, mogę odsprzedać, a jeśli trzeba by wiecej a macie recepty mogę wykupić w Czechach.
      mamuska1401@wp.pl
    • ewa.kwiat.1982 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 14.01.15, 14:28
      Cześć dziewczyny. Po 6 latach starania się, po dwóch wywołaniach menopauzy zdecydowaliśmy się z mężem na invitro. Leczę się u profesora Kamińskiego i polecił żebym zapisała się do poradni leczenia niepłodności. Podpowiedzcie czy można telefonicznie się umówić i czy to sa te numery starynkiewicza.pl/oddzialy/osrodek-diagnostyki-i-leczenia-nieplodnosci/. Ile się czeka na wizytę mniej więcej?
      • mo.1983 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 14.01.15, 18:11
        Tak, zapisujesz się telefoniczne. Ja zadzwoniłam i wyznaczyli mi termin za ok. 1,5 miesiąca. Numery telefonu O.K., też korzystałam z tych ze strony. Musisz mieć ze sobą skierowanie do poradni leczenia niepłodności. Powodzenia!
        • ewa.kwiat.1982 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 17.01.15, 11:35
          Po 2 godzinach wydzwaniania udało się zapisać. Mam wizytę na 24 marca smile W ciągu 2 tygodni muszę dostarczyć skierowanie od lekarze pierwszego kontaktu. Trzeba zabrać ze sobą wszystkie badania. A czy będziecie robiły jakieś dodatkowo? Czy na tej wizycie dostaniemy pakiet do wykonania? Zaczęłam już odkładać kasę na leki wink
          • bf22 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 18.01.15, 13:09
            dostalismy z M. od nich skierowanie na badania w Alabie, wszystko free w ramach programu wiec ja bym nie wyskakiwala z robieniem czegos przed wizyta.
            • ewa.kwiat.1982 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 27.01.15, 07:27
              Dziewczyny czy Wam skierowanie do poradni wystawiał zwykły internista? Coś mi się obiło o uszy że to ma być lekarz pierwszego kontaktu, ale teraz wszystko stoi tak do góry nogami, że mój pierwszego kontaktu ma pierwszy wolny termin ....9 marca O_o. A ta rejestracja w której trzeba złoży skierowanie w jakich godzinach jest w ogóle czynna?
              • bf22 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 27.01.15, 19:10
                Rejestracja jest czynna na pewno od 7 ... bylam kiedys ok 14 i nadal dzialala wiec obstawiam 7-15. Bede tam za tydz wiec jezeli bedziesz miala jakies pyt moge sie dowiedziecsmile jezeli jednak sie dodzwonisz powiedz, ze masz wizyte dopiero 9 marca - odnioslam wrazenie, ze sa dosc elastyczni wiec chyba nie bedzie problemu.
          • mo.1983 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 27.01.15, 21:30
            Mnie powiedziano, że mam przynieść skierowanie do poradni leczenia niepłodności na pierwszą wizytę, dlatego nie rozumiem dlaczego Ty masz dostarczyć je wcześniej.
            • ewa.kwiat.1982 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 28.01.15, 10:19
              Załatwiłam sobie wizytę u innego internisty i skierowanie będę miała jutro. Ale to faktycznie dziwnie, że za każdym razem mówią inaczej. Będę się wybierała w piątek żeby je zawieźć. Pojadę zatem na 7:00. Dzięki dziewczyny.
              • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 16.02.15, 19:18
                Ja na pierwsza wizyte musiałam przynieśc skierowanie, czystość ważną meisiac i cytologię, ale to było rok temu, więc może coś sie zmieniło. Jesteśmy juz po kwalifikacji, etap wyciszania trwa. Trochę mnei to przeraża.
                • mo.1983 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 16.02.15, 19:34
                  Mnie trochę w ogóle ten szpital przeraża wink chociaż mam dość długą historię leczenia niepłodności, nie chciałam decydować się na IVF w prywatnym ośrodku, bo jakoś ten przemysł do mnie nie przemawia. Pomyślałam, że szpital to jednak szpital. Ale po pierwszej wizycie mam mieszane uczucia. Jakiś taki rozgardiasz tam jest.
                  • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 17.02.15, 19:59
                    oj szpital jest troszku przerażający, ale wolę tam niż w prywatnej, bo na NFZ są większe kontrole, a teraz po tej akcji w Policach, to na pewno jest większy rygor procedur.
                    • mo.1983 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 17.02.15, 21:37
                      Ale przecież wszystkie ośrodki realizujące rządowy program IN VITRO mają kontrakty z NFZ. Myślę, że ryzyko takiej feralnej pomyłki jest takie samo w każdej placówce.
                      • dilada Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 19.02.15, 11:44
                        Cześć chciałam do was dołączyć ja od 27 lutego zaczynam zastrzyki wyciszające bedzie to moje 1 podejście, oby i ostatnie smile
                        • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 19.02.15, 17:18
                          mo.1983 oczywiście, że niby tak samo się sprawdza, ale na NFZ nikt nie zaproponuje Ci abyś sprzedała swoje jajeczka innej parze, co często robią w innych klinikach, które prowadzą koledzy po fachu jako interes a nie ogólny szpital, bałabym się, ze pobraliby więcej i komuś oddali moje jajeczka, a na NFZ taką pewność mam. Jakąś mam obawę co do klinik, byłam w 2 i nie sprawiły na mnie dobrego wrażania, poza pięknymi budynkami. Dilada zastrzyki wyciszające, dobrze zrozumiałam?? ja mam wyciszenie tabletkami anty, a potem zastrzyki na wzmożenie owu.
                          • mo.1983 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 19.02.15, 18:55
                            To, że trafiłam na Starynkiewicza też wynika z mojego sceptycznego podejścia do klinik leczenia niepłodności. Zwiedziłam mnóstwo gabinetów, bo moja historia jest dość długa. Ale nie mam tego typu obaw, co Ty. Jedyne, co mnie naprawdę uderzało w takich placówkach, to podejście czysto biznesowe, a wręcz przemysłowe. Po ciąży pozamacicznej (prawie trzy lata temu) u pewnego znanego doktora na pierwszej wizycie usłyszałam: "A może warto zacząć zbierać na in vitro?". Na tamtym etapie nie mógł jeszcze mieć wiedzy, że to będzie konieczne. Po prostu proponował mi to jako najprostsze, a dla niego najbardziej intratne rozwiązanie. A ja nie chciałam godzić się na to, że nie spróbuję celu osiągnąć naturalnymi metodami, tylko od razu zgodzę się na wspomagane techniki. Jedyny lekarz, który profesjonalnie mną się zajął to dr Ludwin z Krakowa (ma swoją praktykę). Zdiagnozował wadę macicy i wykonał histeroskopię. Wszyscy inni specjaliści z prywatnych klinik traktowali mnie jako n-ty przypadek do kwalifikacji do IVF. Myślę, że kliniki leczenia niepłodności są idealnym produktem dla kobiet, które mają bardzo silne pragnienie macierzyństwa i zależy im na czasie.
                          • dilada Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 19.02.15, 19:44
                            Wiesz co ja biore tabletki od 5 dnia cyklu i zaczynam tez zastrzyki od 22 gonapeptyl powiem szczerze ze jakos za duzo nie czytałam jeszcze o całej procedurze i o tym co mam brać aby sie nie nakręcać wiec przepraszam za mylenie pojęć wink a potem od 3 dnia cyklu kolejne zastrzyki i 10 dnia +/- 1 dzien na monitoring, a Ty Renata kiedy zaczynasz zastrzyki ?
                            • siwa-116 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 02.03.15, 13:03
                              hej dziewuszki... jutrom mam pierwszą wizytę i się trochę denerwuje...Staramy się o dzidzie ok 10 lat ...trochę długo ...ale warto walczyć ....
                              • julita3851 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 02.03.15, 14:33
                                odezwij sie siwa-116 po wizycie...trzymam kciuki.
                                • dilada Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 02.03.15, 14:56
                                  Rownież trzymam kciuki bedzie dobrze, musimy próbować ja wierzę że nam się uda smile ja od piątku biorę zastrzyki jak na razie nie jest źle daję radę, trzeba być dobrej myśli bo to podstawa
    • siwa-116 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 07.03.15, 10:32
      Mam już wizytę za sobą.Oczywiście z pozytywnym skutkiem czyli mamy kwalifikacje.Prowadzi mnie dr M, miły i sympatyczny .wyjaśnione wszystko co daje u mnie duży plus wink
      • ewa.kwiat.1982 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 11.03.15, 08:35
        Gratuluje, ja czekam z niecierpliwością na swoją wizytę. Badał Cie lekarz przy tej kwalifikacji?
        • siwa-116 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 11.03.15, 19:18
          Witam.Nie ...nie było potrzeby badania.. u mnie wszystko jest udokumentowane......
          • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 14.03.15, 20:38
            witam ponownie.
            dilada ja jutro kończę zastrzyki i dobrze bo mam dość, dziś mam brzuch twardy jak kamień i wydęty, że ho ho, ogólnie to idę protokołem długim
            • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 14.03.15, 20:39
              od 22dc tez brałam rano gonapeptyl, a od 5dc gonal f 150mg......
              • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 14.03.15, 20:41
                mo1983. mnie też przerażą uprzemysłowienie tego procederu... my jak bylismy z mezem to od razu kierowali do in vitro, bo nie da się jego wyników poprawić, zdanie lekarza w Invictie, a Starynkiewicza poprawiło wyniki, znalazło przyczynę, dlatego podchodzę tam.
            • dilada Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 15.03.15, 10:22
              no ja też mam dosyć zastrzyków, u mnie dziś 11dc jutro idę do nich zobaczymy jak rosną, byłam w piątek pobrali krew ale nie czekałam na wyniki nie było M. i Sz. więc w zastępstwie Pani dr zrobiła usg zapisała ilość i wielkość pęcherzyków ale wiele mi nie powiedziała sad, powiedziała że nie ma sensu czekać na wyniki bo i tak muszę przyjść w poniedziałek mam nadzieję że dowiem się jutro więcej kiedy punkcja, czyli Renatataaaa u Ciebie punkcja na dniach? ja menoporu biorę po 225 od 3 dc a rano gonapeptyl rano.... oj musimy się namęczyć sad
        • dilada Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 15.03.15, 10:24
          jeśli chodzi o klasyfikację to ja byłam badana, moją koleżankę też badali więc to chyba zależy od przypadku
          • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 16.03.15, 15:43
            dilada u mnie punkcja juro i dowiedziałam się o tym w 14dc, czyli punkcja w 19dc... od dwóch dni czuje się fatalnie, brzuch mi rozsadza i jest twardy jak kamien, nie jstem w stanie chodzic w spodniach, bo tak mi niewygodnie
            • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 16.03.15, 15:44
              a po ostatnim wczorajszym zasrzyku ovitrelle dzis kreciło mi sie w glowie i miałam cały ranek nudności, no koszmar, ledwo w pracy wysiedzaiłam
              • ewa.kwiat.1982 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 17.03.15, 09:26
                Cześć dziewczyny. Widzę że większość w dość głębokim zaawansowaniu przygotowań wink Długi protokół to ok ile do samego momentu umieszczenia zarodka? Orientujecie się od czego jest uzależniona forma przygotowania (długi/ktrótki protokół)? Ja już we wtorek na kwalifikację się wybieram big_grin
    • milusiaw Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 18.03.15, 13:17
      Dziewczyny, jeśli któraś ma uczulenie na luteinę, albo potrzebowałaby zamiast drogiego lutinusu utrogestan, wyslijcie receptę a wykupię wam w Czechach.
      • katrina170 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 01.04.15, 18:30
        Cześć dziewczyny to i ja się dopisuję.Wiele lat za nami leczenia 3 IUI z czego jedna ciąża biochemiczna sad Trochę przerwy i w marcu zgłosiłąm się i zakwalifikowałam się na in vitro program rządowy smile Od 23.03 przyjmuję Ovulastan a od 06.04 pięć zastrzyków gonapeptyl i Acidum folicum.Potem wizyta 15.04 i w ten dzień masę wyników koniecznie muszę być naczczo.A dalej zobaczymy jak będzie smile Ale jestem pozytywnie nastawiona.Trzymam kciuki za wszystkie starające smile W grupie razniej się to wszystko przechodzi smile
        • parazkujaw Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 02.04.15, 00:00
          witajcie,jestem tu nowa,szukam jakiejs bratniej duszy bo dostaję na głowę,1 próba nieudana-invimed,czynnik męski,azoospermia,biopsja,pierwsza na Starynkiewicz a druga juz w Invimedzie,żaden zarodek nie przetrwałł,był transfer zaraz dwa dni po punkcji ale własnie dzisiaj po 7 dniach hcg 2,1 czyli nic nie ruszyło w górę,"obsługa" w invimedzie straszna,a pani doktor ziółkowskaa zero kontaktu,tylko sms ze zarodki nie przetrwały,ero wyjaśnien,na nic czasu nie mają,tam jest fabryka,chcemy się przeniesc na Starynkiewicza,ale nie wiemy ile się czeka,w każdym razie chyba mozemy bo i tak po pierwszej próbie nawet nie zamrozili zadnej mojej komórki i musimy z męzem przechodzic od nowa punkcję i biopsję jednoczesnie,zamiast ,mamy żal ze biopsja była wykonana metodą "na strzykawkę" zamiast pobrania wycinka,czy ktos z was ma podobną sytuację?niestety do nastepnego podejscia musi minac chyba 3 miesiace,dodam jeszcze ze w dniu transferu zemdlałam rano w łazience i byłam tak słaba a pani doktor miała minę jakbym robiła z siebie cierpiętnicę,w ogóle zero empatii,a pielęgniarki jakby sie dopiero przyuczały,nie potrafią pobrac krwi, bolesne nawet badanie na głupią chlamydię,bezczelne gapienie się podczas przygotowania do punkcji,zero intymności,mnie bardziej stresowała ekipa w invimedzie niz cała procedura,najgorsze ze nic nie mozna się odezwac bo przeciez w programie jestes to nie masz prawa głosu,a juz ,zadzwonic tez nie mozesz zeby sie dowiedziec cos wiecej na temat zarodków bo pani doktor odpowiada tylko na smsy...,dodam ze mieszkam 300 km od Warszawy i nie mogę przyjechac na wizytę 2-minutową,ogólnie chyba wszystko co najgorsze to mnie tam spotkało,ale jestesmy silni i sie nie poddamy!
          • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 02.04.15, 08:32
            Parazkujaw na Starynkiwicza jak jestes w programie to obsługa jest oki, mi wytłumaczono ile zamrozono i dlaczego tylko tyle ale przez telefon, bo to dzwoniła pani embriolog. Z lekarzy polecam dr Szymusik. Ja czekam na bete, miałm pierwsze podejscie. Ogólnie jestem zadowolona z całego procesu.
            • parazkujaw Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 02.04.15, 13:26
              dziękuję,POCIESZYŁAŚ MNIE,nam nie powiedziano ani jakie sa zarodki ani jakość plemników,zero,nic,a gdzie mozna sprawdzic jacy lekarze są na Starynkiewicza? jest jakas strona z informacją?
              • parazkujaw Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 04.04.15, 19:44
                czy na Starynkiewicza jest monitoring zarodków?ile to kosztuje?
                • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 04.04.15, 20:41
                  o mnitoringu zarodków nic nie wiem, ja tylko podczas transferu miałam monitoring zarodka, a potem 2 dni póżniej, ze kolejne 3 zamrożono i że są bardzo dobrej jakości. Wpisz nazwę klinika starynkiweicza tam powinno pojawić się info o lekarzach, ale gólwnie to prowadzi tam niepłodnośc 3 lekarzy, dr. Grzechocińska, dr. Marianowski i dr.Szymusik (ci dwaj ostatni wykonuja punkcję i transfery)
                  • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 04.04.15, 20:42
                    beta ujemna, przerwa, kolejne podejscie maj, czerwiec, musze skupić sie na pracy, bo mam mega zaległości
                    • parazkujaw Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 05.04.15, 18:33
                      a po ilu dniach zrobiłas betę? ja miałam zrobic po dwóch tyg czyli 7 kwietnia bo akurat swięta -w ten wtorek,ale zrobiłam juz 9 dnia po transferze i wyszło 2,1 więc juz wiedziałam ze nic z tego nie będzie,a wczoraj dostałam taki mega okres ...przestałam robić zastrzyki z progesteronu,do mojej doktor to nawet zadzwonic nie mozna, teraz będę musiała we wtorek zrobic betę dla samego papierka.Masz 3 zarodki więc wiele szans przed Tobąsmile MY wszystko od początku,nie wiedziałam że tak tragicznie będę się czuła,do dnia odebrania wyniku było wspaniale,bo czułam się jakby jednak cud miał się wydarzyc sad a tu nagle cała nadzieja poszła,czemu przerwę robisz?myślałam ze tylko miedzy stymulacją robi się przerwę
                      • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 05.04.15, 20:51
                        mam dwa zarodki, pomieszało mi się, 3 udało się zapłodnić, jeden mi podano więc mam 2. Ja tez byłam dobrej myśli i wierzyłam w cud, tym bardziej, że u nas tylko czynnik męski, bo ja jestem 100%zdrowa, wyniki mam wszystkie idealne, ale to nie ważne i tak się nie udało, więc nie ma reguły, ogólnie trzymałam sie dobrze do wczoraj.... sad także mam dwie szanse, ale musze odpocząc i nadrobić pracę. Betę wyznaczono mi na 14dpt i nawet nie wiem jaka wyszła, bo jak doktor powiedział, że sienei udało, to juz nei interesowało mnei to, Ja mam IVF na NFZ i tam na Starynkiewicza robie badania i na wyzycie mi mówia co i jak.
                      • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 05.04.15, 20:53
                        ogólnei kazali mi odpocząc jeden cały cykl, ale ja pracuje w szkole i w maju mam matury i nie moge podejść, także muszę poczekać do czerwca. Okres dostąłam na drugi dzien po odstawieniu progesteronu, leci ze mnei jak z wodospadu, nigdy tak nie miałam.
                        • parazkujaw Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 05.04.15, 22:53
                          pocieszę Cię -mi mąż musiał zrobic 2 zastrzyki z pyralginy taki miałam ból dzis w nocy,ale u mnie to normalka,wiele lat męczyłam się z bolesnymi miesiączkami,polepszyło sie po zmianie diety ale teraz ewidentnie to po tej całej stymulacji,źle tolerowłam cała kurację,w dniu transferu rano zemdlałam...ale to juz puszczam w zapomnienie,teraz musimy czekac 3 miesiace,własnie znalazłam jakies witaminy dla męza i opracowujemy "plan działania",moze wymienimy sie e-mail?oczywiscie nie napieram,pozdrawiam
                          • parazkujaw Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 05.04.15, 22:59
                            dopiero doczytałam całość twojego wpisu,widzisz u nas tez czynnik męski,miesiączki ok,regularne,tylko bolące ale tez juz nad tym panuję poprzez dietę,wymienmy się emailem bo jeszcze nikogo nie poznałam z takim problemem jak u męża,u nas azoospermia,tylko biopsja,mąż miał juz dwiesad jedna na Starynkiewicza,ale to było rok temu a teraz jestesmy w programie rzadowym w Invimedzie,ale uciekniemy smile
                            • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 07.04.15, 20:58
                              moj mail miszta80@tlen.pl
                            • malajkat7 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 08.04.15, 13:04
                              Parazkujaw, dlaczego uciekacie? My korzystamy z ich usług w programie komercyjnym. Nasze odczucia są pozytywne. Co u Was nie zagrało?
                              • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 08.04.15, 21:35
                                para z kujaw mój maz ma cala mase witamin, i wyniki raz lepsze raz gorsze.
            • zkat Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 30.04.15, 19:04
              doktor Szymusik, no coż mam do tej hmm pani uraz, który już mi chyba do końca życia zostani
              • 4amber24 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 01.05.15, 08:29
                zkar a czy możesz napisać o co chodzi czy to tajemnica?
                • 4amber24 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 01.05.15, 08:36
                  Dziewczynki dopiero tu trafiłam i jestem troszkę przerażona tym co piszecie. Ja kwalifikacje przeszłam u nich sprawnie to było półtora roku temu teraz została mi ostatnia próba i nie wiem co robić Zostać u nich czy się przenosić. O wszystko o co pytam słyszę wszystko w swoim czasie niczego nowego nie próbują. Mam wrażenie że u nich każdy jest jednakowy i ten sam protokół leczenia. Coraz bardziej przerażają mnie kolejki ilość ludzi no i wszystko w biegu.
                • zkat Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 01.05.15, 21:00
                  Doktor Szymusik, bardzo konkretna, przepisałam się do niej od Grzechocińskiej, z wizyty u Grzechcińskiej właściwie nie wynikało nic, po przepisaniu się od razu dostałam skierowanie na HSG. Po dwóch tygodniach od badania poszłam po wyniki, jajowody drożne, po moim pytaniu, czy to możliwe pani doktor, że coś się tam jednak przepchało, usłyszałam, że nie, bo byłoby napisane w opisie badania, że przy wlewaniu kontrastu był opór. O dziecko staraliśmy się ponad rok bez rezultatu. O rządowym programie in vitro nikt jeszcze nawet nie słyszał. Kiedy wspomniałam o tej metodzie, usłyszałam od doktor Szymusik, że jakie in vitro, przecież my nawet nie jesteśmy małżeństwem, a poza tym za krótko się z moim partnerem znamy. Gdybyśmy byli małżeństwem z 10-letnim stażem i 10 lat nieskutecznie starali się o dziecko, to wtedy tak, wtedy możemy porozmawiać o in vitro, a tak to ona może mi tylko zaproponować inseminację. Mówię jej, że pani doktor w moim wieku inseminacja jest praktycznie nieskuteczna, no tak tak, wiek rzeczywiście działa na pani niekorzyść, usłyszałam. W międzyczasie była jeszcze opowieść, że do kliniki trafiają kobiety po ciężki przejściach (ja jestem po rozwodzie). Wyszłam od niej w ciężkim szoku. Co ją obchodzi moje życie prywatne, z kim jestem i jak długo, za kogo ona się uważa, do dnia dzisiejszego nie mogę tego pojąć.
                  Tydzień, czy dwa tygodnie później okazało się, że jestem w ciąży, doktor Szymusik więcej nie miałam okazji oglądać.
                  Także pani doktor nie miała pani racji, coś się jednak przepchało, co więcej kiedy wysłuchiwałam pani życiowych mądrości, kiedy mówiła mi pani, że ktoś kto nie ma ślubu i nieskutecznie stara się o dziecko od roku, ma mniejsze prawa do posiadania dziecka niż ludzie z 10-letnim stażem, już wtedy pani doktor kiełkowało we mnie nowe życie.
                  • 4amber24 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 04.05.15, 07:52
                    Jestem zdziwiona jej poglądami i zgadzam się z Tobą, że lekarz nie powinien oceniać naszego życia pływalnego. Przepraszam a ile masz lat? Z drugiej strony dziwne jest że in vitro Ci odradziła a inseminacja tak.
                    • zkat Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 04.05.15, 17:56
                      Miałam wtedy 37 lat Trochę późno jak na pierwsze dziecko
          • mo.1983 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 08.04.15, 22:34
            No cóż, na Starynkiewicza kompetencja i uprzejmość personelu też pozostawia trochę do życzenia. Każą biegać od drzwi do drzwi i stosować się do ich wewnętrznych procedur, które będąc tam po raz pierwszy raz powinnaś znać, a nie gupio się dopytywać smile Byłam świadkiem sytuacji, gdzie teściowa wszczynała awanturę w imieniu swojej ciężarnej synowej (zaawansowana ciąża bliźniacza), bo przyjechały z daleka i okazało się, że ktoś, kto miał przyjąć ciężarną jest na urlopie. Panie z rejestracji miały sensowne wytłumaczenie - nie mogły zadzwonić, bo to była pierwsza wizyta, a one biorą nr telefonu dopiero jak zakładają kartę, czyli przy okazji pierwszej wizyty smile ja miałam mieć wizytę 13 kwietnia. Dzisiaj zadzwoniła miła Pani i poinformowała, że Pani Doktor będzie na urlopie. Kolejny termin to 27 kwietnia. W sumie nie mam jakiejś spiny w związku z tym, ale strasznie to się rozciąga w czasie. Od pierwszej umówionej wizyty minie czwarty miesiąc, a ja nie mam jeszcze kwalifikacji. W międzyczasie mąż zrobił badanie nasienia.
            • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 09.04.15, 19:25
              Co do personelu to ja nie mam zastrzeżeń, dla mnie są wszyscy mili uprzejmi i jak miałam pierwszą wizytę to dzwoniono do mnie i odwoływano bo pani dr się rozchorowała. Jedynie na wizycie u pani gr G, nie dowiadywałam się wszystkiego, dopiero dr Sz lub M wszystko mi wytłumaczył na usg. Ja zanim dostałam kwalifikację to przeszłam 4 IUI i ttylko dzięki temu, ze maż tam sie leczyl dostaliśmy kwalifikację, bo ja tam dopiero od roku byłam, a miałam poniżej 35, więc mój wiek z kwalifikacji mnie dyskwalifikował. ale to prawda przeciaga się tam, zas od momentu kwalifkacji idzie jak burza i cieze sie ze monitorin,i punckę i transwer robi albo dr Sz albo dr M.
              Para z kujaw moi znajomi leczyli sie w Inwimedzie u jakiejś pani dr Ewy, pamietam tylko imie i bardzo sobie ja chwaliła, im sie udało po drugiej IUI.
              • parazkujaw Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 10.04.15, 11:57
                witam ponownie,juz zapisałam twojego maila takze napiszę prywatnie winka tak wracając do tematu-już odpowiadam-w Invimedzie trafiliśmy na panią która kompletnie nic nie tłumaczy,i nie jest to P.,.EWA,Pani Ewa była niedawno w ciąży (super wizyta-ty nie możesz miec dzieci a tu pani doktor z takim brzuchem...) i niestety przepisali nas do tej drugiej bo pani Ewa w końcu już wolne miała,a ta druga doktor jest zakręcona,na niepłodności męskiej nie zna się w ogóle,spieszy się nawet na wizycie dotyczącej dawkowania leków,zapomniała o dwóch zastrzykach i następnego dnia musieliśmy przyjechać bo sami to zauważyliśmy że chyba źle policzyła dni i zapisała za mało,nie mam zaufania,sam zabieg -transfer w atmosferze przedziwnej- pani doktor zero empatii,nie mogłam się rozluźnić a ona miała pretensje,w ogóle jej mina mówiła sama za siebie o niepowodzeniu,nie ukrywała ze zarodki lipne są ale może to i dobrze,szkoda tylko ze nie potrafi zrobić atmosfery,nie musi po głowie głaskać przecież ale ogólnie to nie ma podejścia do człowieka,a pielęgniarka poszła sobie i leżałam sama w pokoju,nie wiedziałam kiedy mogę wstać,nic,zero,nawet nikt po mnie nie przyszedł,mąż czekał za drzwiami i się denerwował bo nawet nie wiedział ile tam będę-w ogóle to myślał że będzie mógł do mnie wejść,ale to wszystko co piszę to nie ma juz większego znaczenia,najgorsze ze mąż miał biopsję igłową z której były plemniki tak słabe,a teraz ja się pytam czy doczekamy się biopsji dokładniejszej mapującej albo takiej jak w novum robili,a tu pani doktor nic nie wie,głupotą jest robic mi stymulację,wydawac pieniądze jak i tak nie wiadomo czy plemniki są,jestesmy w kropce,teraz pani doktor wysłała pytanie do ministerstwa co robć w naszej sprawie,ale doczekałam się tego dzięki mojej uporczywości,pisałam do niej aż w końcu coś ruszyło w naszej sprawie
                • renatataaaa Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 13.04.15, 19:40
                  moja kolezanka idzie do Pani Ewy w środę, może są dwie Panie Ewy. Moi inni znajomi tez polecają invimed, ja byłam w inviccie na złotej inie polecam. maszynka do robienia pieniedzy
                • malajkat7 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 13.04.15, 19:41
                  Pani dr, która jest w ciąży nie wykluczone, że jest w niej też właśnie dzięki in vitro (znam osobiście taki przypadek). A jeśli chodzi o zmianę lekarza na innego i jego późniejsze roztargnienie, to wydaje mi się, że mogło to nieco wynikać właśnie dlatego, że nie był z Wami od początku. W Invimedzie jest taka ogólna zasada, że lekarz prowadzi parę od początku do końca. Co więcej jednak duży plus dla lekarza, że dość realistycznie podszedł do jakości zarodków.
                  • wiola8926 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 14.04.15, 22:19
                    l
                  • karolciak8866 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 14.04.15, 23:39
                    Moim zdaniem jest to podstawa, że dany lekarz zajmuje się parą od początku do końca. Bez sensu jest to, żeby w trakcie leczenia zmieniać lekarza prowadzącego. Powinna być ciagłośc, bo lekarz zna już nasz organizm.
                    • parazkujaw Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 18.04.15, 12:35
                      moja pani doktor nie zna mnie w ogóle a moje samopoczucie w ogóle ją nie interesowaało,w dniu transferu zemdlałam i starciłam swiadomosc,na szczescie mąż był w domu i mnie zdażyłzłapać w łazience i dociągnąć do łóżka,jesli to jest normalne samopoczucie to ja dziękuję bardzo-pani doktor raczej nie zachęca mnie zebysmy zostali bo nic nie tłumaczy,spieszy sie,zawsze pogania ze ma zaraz innych pacjentów,zapomniała mi wypisać wszystkie zastrzyki,nawet nie wiedziałam ze są rózne warianty-protokoły,nic mi nie powiedziała na ten temat,dopiero sama się domyśliłam po lekach ze mam krótki protokół.;Lekarz powinien dac zawsze nadzieję i być wsparciem,moze nie głaskac po główce ale miec choc trochę empatii a ta nie ma jej za grosz wiec uciekam,do tego mąż nie ma zadnej konsultacji z andrologiem,nawet przed biopsją lekarza na oczy nie widział, a to o niego chodzi w cłaej tej sprawie bo nieplodnosc po jego stroniea doktor nam powiedziała ze -uwaga-nie jest andrologiem....mielismy dwie wizyty prywatnie przed programem u androloga ale niestety jego nie ma w tym całym programie,pani zze stowarzyszenia bocian proponuje sie zastanowic nad zmianą kliniki ponieważ kazdy chce sie czuc w dobrych rękach,zła atmosfera ma wpływ na wszystko. A DO MALAJKAT7- realistycznie podeszła do jakości zarodków?no tak-wysłała nam sms,mąż potem dzwonił ale nie odebrała tel,a potem nie oddzwoniła nawet.
                      • amicii Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 05.06.15, 10:19
                        Dziewczyny, ponieważ mi bardzo brakowało pozytywnych historii podczas starań, napiszę, że nam się udało na Starynkiewicza za pierwszym razem. 4 lata starań, pojedyncze plemniki, długi protokół, jestem mamą półrocznego szkraba. Dr Sz.. + dr M. - cudowni.
                        • mo.1983 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 05.06.15, 10:39
                          Serdecznie gratuluję! Ja niestety zniechęciłam się do nich ostatecznie i moja noga tam więcej nie postanie...
    • zapaleczka0 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 29.07.15, 20:19
      Kochani proszę Was zmieńcie klinikę!!! jestem w 6 tygodniu ciąży!!!! Novum a Starynkiewicza to jak porównać niebo z piekłem. Nie ma kolejek, spokój, cisza to jest ogromnie ważne w tym trudnym dla nas okresie. Miałam o tyle dużo szczęścia, że pod koniec listopada byłam zapisana na darmową wizytę do szefa kliniki dr. Lewandowskiego na spotkanie dla osób którym nie powiodło się dwa razy. Pan doktor spędził ze mną ponad 2 godziny!!!! Pokazał mi klinikę, dużo dowiedziałam się o swoim zdrowiu... Pozatym w Novum zawsze wychodzi się doinformowanym, wszystko jest jasne, punktualne. Przy punkcji na starynkiewicza nic nie wiedzieliśmy o naszych zarodkach a tu nawet dostaliśmy ich zdjęcia. Jak dla mnie to klinika na Starynkiewicza jest 100 lat za murzynami. Proszę uwierzcie mi nie ma co tracić nerwów i czasu na to miejsce. Chyba jestem najlepszym na to przykładem choć jeszcze do końca w to nie wierze. Od dnia kiedy przekroczyłam drzwi tej kliniki poczułam wewnętrzny spokój i już wiem,że to jest bardzo ważne. Tam nikt nic nie robi na wariackich papierach. Powodzenia i trzymam za Was kciuki!
    • zapaleczka0 Re: IN VITRO 2015 - program rządowy Starynkiewicz 29.07.15, 20:31
      . Stwierdziłam, że opiszę Wam moją historię bo jest tak duzo szumu przy in vitro a tak naprawde NFZ powinien zastanowic sie nad jakościa klinik i dopuscic tylko te skuteczne... A zmobilizowało mnie do zmiany organizatora ze Starynkiewicza na Novum jak przy 2 podejściu na Starynkiewicza zrobili mi transfer i miałam jednego jeszcze mrozaczka. Oczywiście jak się nie udało to się okazało, że nie zostało mi już nic i nawet nikt nie raczył do mnie zadzwonić. Na Starynkiewicza doktor M. robił mi transfery na oślep a okazało się, że mam takie zgięcie macicy , że w Novum potrzebny był specjalny wziernik i lekaż mocno się nameczył więc dla mnie to banda partaczy i tyle.
      Jak to wszystko wyglądało?Po spotkaniu z doktorem Lewanowskim z Novum o którym pisałam postanowiłam się szybko zmobilizować. Pojechałam na Starynkiewicza z pismem o zmianę realizatora na Novum( nie wpisuje się chyba imienia i nazwiska tylko pesele). Wtedy oni przesyłają papiery do ministerstwa chyba. Zadzwoniłam do Novum i umówiłam się na wizytę kwalifikacyjną( Moim zdaniem jak nawet trzeba poczekać miesiąc, dwa czy trzy to warto).To był koniec listopada a w grudniu dostałam telefon z Novum , że jeżeli jestem w odpowiednim dni cyklu to możemy zacząć procedurę. Niestety czekałam do stycznia. Co ważne poproście o kopię badań jakie robiłyście na starynkiewicza, kopię podpisanego regulaminu bo tego wymagają przy zmianie realizatora. Za co płaciłam dodatkowo? Zrobiliśmy badanie nasienia męża bo mieliśmy dość nie aktualne i nie chciało mi się już jeździć po lekarzach oraz już jak okazało się, że jestem w ciąży to w 24 dniu po transferze i 35 trzeba przyjść na usg które jest bezpłatne tylko badania przed czyli mocz, progesteron i morfologia co kosztowało mnie 150 zł o to całe koszty świętego spokoju. Apteka z lekami również jest przy samej klinice. Ja mam nawet zdjęcie mojej blastocysty którą mi podano i która się przyjeła. Moim problemem jaki miałam po transferach to skurcze macicy. Na Starynkiewicza dr. M powiedział, że on nie wie od czego i temat się zakończył. W Novum kazali brać nospę 3x1 i magnez max rano i wieczorem . Dziewczyny tu dostaje się dzienniczek w którym wszystko zapisują, są telefony alarmowe i zawsze wszystko wiedziałam. Moim zdaniem na Starynkiewicza powinni jeszcze się dużo naczyć. Podam przykład przed punkcją byłam na monitoringu, Pan doktor kazał mi zabrać ze sobą leki bo może po usg okazać się, że trzeba dołożyć dawkę leku a tam to wszystkim obojętne. Na starynkiewicza lekarze mowili mi, że przed punkcją moge biegać, ćwiczyć a w novum, że cały dzień leżeć by jajeczka nie popękały. Same wyciągnijcie wnioski....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka