Gość: załamana
IP: 81.15.254.*
06.10.04, 19:47
Od 5 lat trwa nasza walka o dziecko. Wypróbowane wszystkie leki, porobione
badania, lekarz już chyba 6. Wniosków żadnych. Jedyne co wg. mnie jest
przyczyną to nieustający stres, w którym żyję od ok. 10 lat. Ten stres
związany jest z pracą (kontakt z klientem i z jego wymaganiami, wydmuchane
plany sprzedażowe, których nie sposób zrealizować, strach przed zwolnieniem z
pracy (w mojej firmie są zwolnienia grupowe), strach przed
kolejną "motywacyjną" rozmową z dyrekcją, 10-cio godzinny dzień pracy). Do
tego wszystkiego 5 miesięcy temu poroniłam. I choć znajomi się dziwią, że w
dzisiejszych czasach kiedy o pracę trudno ja złożyłam wypowiedzenie żeby
odpocząć; miomo to myślę że jest to słuszna decyzja bo nigdy bym sobie nie
darowała, że praca była dla mnie ważniejsza od rodziny. Czy ktoś był w
podobnej sytuacji?