Dodaj do ulubionych

pracujecie ??

08.11.04, 17:06
Ciekawa jestem czy pracujecie, czy szukacie pracy, czy nie musicie szukac
pracy bo wystarcza Wam kasy z męzem, itp? Pomyslalam o tym watku po
przeczytaniu art. w Newsweeku "zrelaksowane poczecie".Bardzo ciekawy(na
podst. ksiazki "6 sposobów zwiększenia płodności", jesli ktoras z Was wie,
gdzie mozna kupic te ksiazke - to ja b. chetnie). Nieplodnosc jest zrodlem
stresu, przedluzajace sie przygnebienie tez sie do niej przyczynia - takie i
podobne tematy mozna tam poczytac.
Dla niektorych brak pracy jest powodem depresji, a dla innych praca jaka
wykonuja, atmosfera, warunki,itp. prowadza do depresji - tak jak jest ze mna.
Atmosfera, wyscig szczurow w mojej pracy spowodowal ze juz nie wyrabiam
psychicznie i nie umiem pogodzic spokojnych staran o dziecko z codziennym
wyczerpujacym kieratem.
A wiec, jak to z Wami jest ?
pozdrawiam smile)
Obserwuj wątek
    • cetka Re: pracujecie ?? 08.11.04, 17:11
      >dla innych praca jaka
      >wykonuja, atmosfera, warunki,itp. prowadza do depresji - tak jak jest ze mna.
      >Atmosfera, wyscig szczurow w mojej pracy spowodowal ze juz nie wyrabiam
      >psychicznie i nie umiem pogodzic spokojnych staran o dziecko z codziennym
      >wyczerpujacym kieratem.

      dokladnie mam tak samo. to jest bledne kolosad
      • agakra Re: pracujecie ?? 08.11.04, 17:18
        a ja rok temu wypisalam sie z tego "wyścigu". Nie pracuję, ale dopiero w lipcu,
        po wakacjach przestała mi się śnić moja byla szefowa. Spokojnie miałam w końcu
        czas napisać moją pracę magisterską, zaczelam uczyc sie angielskiego, w koncu
        mam czas zadbac o dom i ogrod. I jest mi z tym bardzo dobrze.
        • cetka Re: pracujecie ?? 08.11.04, 17:21
          naprawde bardzo zazdroszcze. mnie nie stac na to rozwiazanie. leczenie drogie,
          kredyt mieszkaniowy itdsad
    • olivia8 Re: pracujecie ?? 08.11.04, 17:19
      Hej
      Ja niestety nie pracuje bo na poczatku nie szukałam bo sobie pomyslaąłm ze
      najpierw urodze dziecko i nic juz tak 4 lata ani pracy ani dziecka mam takie
      straszne doły że już nie wiem co robić , jakby nie mój kochany mąz który jest
      dla mnie podpora to bym zwarowała . tak że cały dniami siedzie i mysle czy cos
      mi sie wkoncu uda w tym zyciu , tak bym chciała !!!!!!!!!!!
      mam nadzieje że nikogo nie zanudziałm tymi słowami ale tylko wam moge sie
      wyżalic bo komu innemu ciezko mi o tym mówic
      pozdrawiam i życze wam ukochnych dzieciaczków
      • agakra Re: pracujecie ?? 08.11.04, 17:25
        musisz sobie znalesc jakieś zajęcie, ja np, jestem osobista sekretarka mojego
        meza, czasami jak mi da pare rzeczy do zrobienia to nie mam czasu nawet obiad
        ugotowac. Idz na kurs angielskiego lub innego jezyka.
      • a-alinka Re: pracujecie ?? 08.11.04, 17:35
        Olivia8, nie martw sie, pociesze Cie troche, nie jestes z tym sama, ja
        wprawdzie pracuje, ale wlasnie dojrzewam do decyzji, zeby to rzucic, bo mnie
        zjadla ta praca. Tez tak sobie mysle czy mi sie uda czy przeleci mi zycie na
        depresjach...
        pozdrawiam serdeczniesmile)
    • a-alinka Re: pracujecie ?? 08.11.04, 17:19
      obserwuje chociazby kilka dziewczyn na moim osiedlu, one nie pracuja, mezowie
      pracuja no i zachodza w ciaze co 1,5 roku ! Zyja moze skromnie (sa skromnie
      ubrane, nie maja extra samochodow, itp. itd.) ale widac, ze sa szczesliwe i
      wydaja sie wyluzowane, MOZE TO tez JEST RECEPTA ?
      • cetka Re: pracujecie ?? 08.11.04, 17:22
        a potem co z emerytura?sad rozne rzeczy sie zdarzaja - tfu tfu...
        • agakra Re: pracujecie ?? 08.11.04, 17:23
          trzeba odkładać na emeryturę
          • cetka Re: pracujecie ?? 08.11.04, 17:24
            z 1 pensji??? ledwo starcza na biezace wydatkisad
            • agakra Re: pracujecie ?? 08.11.04, 17:27
              no tak, na szczeście nie mam tego problemu.
              Może powinnaś zmienić pracę, na mniej stresującą? Ja i tak siebie podziwiam, że
              2,5 roku wytrzymałam z tą k........ W firmie były zakłady ile wytrzymam.
              Okazało się, ze najdłużej. Jedna kobita byla 3 dni.
            • a-alinka Re: pracujecie ?? 08.11.04, 17:28
              tez o tym mysle, teraz mam 2 tyg. zwolnienia i czuje ze oddycham, ale gdyby tak
              z pensji meza..... no to byloby kiepsko. Stres w nas siedzi, rozterki i to
              zaburza plodnosc i jestem pewna ze to minimum 50% powodu, dla ktorego nie
              zachodzimy.
              • agakra Re: pracujecie ?? 08.11.04, 17:34
                moja kolezanka zaczela probowac zajsc w ciaze i nic jej nie wychodzilo i co sie
                okazalo, ma wysoka prolaktyne od stresu. Bo w pracy ma nerwowke.
                Ja się strasznie ciesze, ze moglam to gowno rzucic, bo pewnie do tej pory bym
                osiwiala, i dostalabym wrzodow.
          • a-alinka Re: pracujecie ?? 08.11.04, 17:26
            albo na czas staran o dziecko + pierwsze wychowanie dziecka byc w domu, a
            pozniej praca zawodowa..... za 2,3 lata. Pewnie kazda z nas juz gdzies pracuje,
            badz pracowala wiec jakies doswiadczenie zawodowe mamysmile
    • olivia8 Re: pracujecie ?? 08.11.04, 17:48
      hej dziewczyny dzieki za pocieszenie wczesniej pracwoałam przez 4 lata później
      chcciałam dokończyc studia i urodzic ukochane dziecko i nic nie wyszło teraz
      jestem obecnie na etapuie szukania pracy i oczywiście leczenia juz sama nie
      wiem na czym sie skupic wiem że jezlei bym moze teraz pracowała to przynajmniej
      na chwile mogłabym pomyslec o czys innym a nie o dziecku- taki dziewczyny mam
      dzisiaj dzien jakies doły ale musze cos zrobic wziasc sie za siebie
      pozxdrawaim Was wszystkie i życze fasolki
    • justynek13 Re: pracujecie ?? 08.11.04, 18:02
      ja pracuje
      wiem ze 4 miesiace macierzynskiego nic nie zepsuja ale mysl o tym ze mialabym
      zostawic 4 miesiecznego bobaska z niana - przeraża!!!!!!!!!!!!!
    • alizeis Re: pracujecie ?? 08.11.04, 19:13
      Pracuje, bo innego wyjscia nie mam. Mieszkamy w USA i moj M ma kiepska prace,
      sam by nas nie utrzymal. Ponad polowa naszego dochodu jest z mojej pracy, jak
      rowniez ubezpieczenie medyczne, bez ktorego lekarza od nieplodnosci to sobie
      mozna tylko przez szybke poogladac.... No i emerytury tutaj nie ma wiec trzeba
      samemu sobie cos wypracowac na przyszlosc....

      Nawet gdybysmy sie dopracowali malucha i tak bede musiala pracowac..... i
      zostawic 6-tygodniowe malestwo z jakas niania (na razie nie mam pojecia z kim,
      ale na razie nie ma tez widokow na malucha wiec tym akurat sie nie martwie) i
      widywac go wieczorami gdy juz spi a ja dowleke sie do domu z pracy....

      Czasami to az plakac sie chce, bo w kazdym "departamencie" pod gorke....
      No i dzisiaj znowu @...

      Ide sobie do kibla poplakac (jestem w pracy)...
      • ap77 Re: pracujecie ?? 08.11.04, 21:14
        O temat na czasie, wlasnie wrocilam do pracu po 1,5 mies. zwolnieniu (laparpo.)
        i juz mam dosyc... Tez mam wysoka prl-chyba bede ciagle na zwolnieniach?A jak
        sobie radzicie z wszelkimi badaniami, poczawszy od rutunowej wizyty u gina. po
        usg, morfologie, monitorowanie itp. Robicie to po pracy czy sie zwalniacie?
        Mnie teraz czeka ciag wizyt u lekarzy (roznych specjalnosci), poki co lecze sie
        panstwowo i juz sie martwie jak to pogodzic z praca? Czy my wogole mamy jakies
        prawa w zwiazku z naszymi przypadlosciami?
        Ania (zdegustowana)
        • elusia76 Re: pracujecie ?? 08.11.04, 21:45
          Dziewczyny, fajny temat!
          Własnie ostatnio mam cholerną zagwozdkę, która napewno podnosi mi prolaktynę
          jak tylko sobie pomyśle.. Wybrałam lekarza przede wszystkim dlatego, że
          przyjmuje zaraz obok mojej pracy (no i z polecenia) i sobie wyskakiwałam na
          monitoring i wizytki tak niby na lunch.. No i co?? Zmienia gabinet! Bedzie
          przyjmowal w miejscu moze i przyjemnym, ale w tamtą stronę są największe korki
          w Krakowie... I będą jeszcze większe, bo zapowiadają remonty.. No szlag mnie
          trafił! Wiem, ze nie wolno nam się denerwować, ale nie dość, że przypadłości
          pod górkę, 2 lata i nic, to jeszcze takie rzeczy na człowieka spadają!! Zeby go
          dobić chyba!! Nie chcę zmienić lekarza, zaufałam mu, słyszałam, ze jest dobry i
          co??? Bo na zabiegi, które mnie czekają, to chyba będę wolne brała, chociaż
          niestety firma jest z tych zagranicznych i baaardzo źle jest to widziane.. A
          apropo's tego co nam przysługuje za leczenie, to ja w życiu się do tego nie
          przyznam w pracy - zaraz by mnie wypieprzyli, że chcę mieć dziecko sad(
          No więc wesoło nie jest w pracy, ale - pieniążki!!! sad((
          Smutne ale prawdziwe sad
          Pozdrawiam i życzę wszsytkim zaciążenia!!!
    • agutkaa Re: pracujecie ?? 08.11.04, 22:10
      Mam ten komfort, że moja gin ma gabinet na przeciwko mojego bloku. Przyjmuje w
      późnych godzinach popołudniowych, czasami bywam tam nawet przed 22.00. To jest
      super - żadnych zwolnień z pracy, nawet jak się coś przedłuży, to i tak zdążę.
      Do tego muszę przyznać, że nie mam w pracy super stresów. To znaczy one zawsze
      są, bo szefowa ma różne widzimisię, ale ja już ustawiłam sobie priorytety i
      teraz najważniejsze jest dziecko, a nie praca za wszelką cenę.
      • jamile Re: pracujecie ?? 08.11.04, 22:30
        Pracuję i jak dotąd nie urywałam się z pracy, choć do gina muszę dojechać tak
        ok. 35 km. IUI też udało się mi zrobić przed pracą.

        Staję na głowie, żeby logistycznie to wszystko dopiąć i udaje się, głównie
        dzięki temu, że mój M ma elastyczną pracę i zapewnia szybki transport.
        Wszystkie badania robię po pracy (odpłatnie) - znalazłam takie lab, które
        pracuje do późna, ale do niego też muszę dojechać.
        A jeśli chodzi o pracę i stresa - identycznie jak agutkaa - ja też nie mam 5
        żyćsmile
    • michalinnaa Re: pracujecie ?? 08.11.04, 22:48
      Ja tez pracuję, a chyba zanudziła bym sie w domu. Z moim temperamentem na pewno
      bym była bardziej zesresowana. Tak idę do pracy mam jej tyle, że się nie
      wyrabiam i zapominam o problemach, tóre mnie dotykają.
      Dziewczyny, ja bym zwariowała nic nie robiąc przez cały dzien i tylko mysleć
      jestem czy nie jestem, udało się czy nie?
      wYOBRAZACIE TO SOBIE
      • a-alinka Re: pracujecie ?? 09.11.04, 10:02
        mysle, ze jakbys miala taka prace jak np. ja, (wszystko w biegu, sniadanie przy
        biurku, nie mozesz pogryzc, bo tel. dzwoni jak opetany i polykasz w calosci
        wysylasz faksy z kanapka w reku, codziennie musisz ganiac w te i z powrotem po
        korytarzu i wszystko jest bardzo pilne), to wolalabys nie pracowac.
        Ja teraz jestem na zwolnieniu kilka dni i siedze w domu i jest mi z tym b.
        fajnie, moglabym tak codziennie, mozna przeciez robic rozne rzeczy, spotykac
        sie, chodzic gdzies, itp.
        • a-alinka Re: pracujecie ?? 09.11.04, 10:05
          jestem pewna ze stres zawodowy, to co dzieje sie dzis w wiekszosci firm, to co
          robia z ludzmi, jak ich traktuja, itd. - daje znac o sobie -u nas w postaci
          braku dziecka. Jesli organizm jest non-stop zestresowany czyli w tzw.
          gotowosci, to po kilku latach psuje sie w nim wszystko i na pewno nie sa to juz
          warunki do stworzenia nowego zycia !
          • neja Re: pracujecie ?? 09.11.04, 10:51
            Pracuję, pracę mam OK, stres jak w każdej ale bez przesady, bez mobbingu,
            prześladowań itd. Nie mogłabym siedziec w domu, zwariowałabym, to nie na mój
            temperament. Praca nie jest źródłem stresu, nasze gniazdko też nie a dzidzi nie
            ma ...sad Fakt tylko że prolaktyna w normie smile
      • agakra Re: pracujecie ?? 09.11.04, 12:44
        michalinnaa napisała:

        > Ja tez pracuję, a chyba zanudziła bym sie w domu. Z moim temperamentem na
        pewno
        >
        > bym była bardziej zesresowana. Tak idę do pracy mam jej tyle, że się nie
        > wyrabiam i zapominam o problemach, tóre mnie dotykają.
        > Dziewczyny, ja bym zwariowała nic nie robiąc przez cały dzien i tylko mysleć
        > jestem czy nie jestem, udało się czy nie?
        > wYOBRAZACIE TO SOBIE

        ja nie pracuję, ale wcale nie siedzę i nie myślę cały dzień, czy udało się czy
        nie. Nawet przestałam sobie liczyc dc.
    • kapcius Re: pracujecie ?? 09.11.04, 14:14
      ja nie pracuje, skończyłam studia i siedze w domku..sad( miałam taki plan ze na 5 roku zdaze sie zaciazyć pózniej jeszcze z pól roku zostac z dzidzisiem a tu nic..moim najwiekszym problem jest to ze nigdy nie pracowałam bo studiowałam dziennie..sad( teraz jestem w kropce..nie mam doswiadczenia zawodowego jeżeli podjełabym sie pracy to musiałabym sie na maksa zaangażowac aby sie w to wszystko wdrozyc ( bo tak naprawde to studia mało co uczą)a co ze staraniami?? mój maz jest duzo ode mnie starszy, dobrze zarabia narazie chce abym sie leczyła i odpoczeła po tych studiach..a ja sie tym stresuje ze musze sie tłumaczyc ludziom i znajomym ze tak naprawde to nic nie robie...nie wychowuje dzieci, nie pracuje sad( teraz podjełam studia podyplomowe ale to i tak mało czasu mi zajmuje tylko weekendy... nie wiem co robic mam 24 lata czy to jest za wczesnie na starania?? czy lepiej rozpoczac kariere?? a póżniej od razu zafundować sobie in vitro koło 30 bez zbędnych leczeń..ehh błedne koło...
      • aniuszkaa do kapcius i nie tylko :) 09.11.04, 16:25
        "czy lepiej rozpoczac kariere?? a póżniej od razu zafundować sobie in vitro" -
        kapcius tylko pamiętaj że In Vitro to nie tylko pieniązki. Nie jest tak, ze jak
        się już zdecydujesz, zapłacisz to się uda. Wiem co mówię, bo jestem po dwóch
        nieudanych sad( A są pewnie dziewczyny po większej ilości prób...
        A co do pracy to pracuję, bo inaczej nie miałabym szansy na cokolwiek. Kiedy
        byłam przez dwa miesiace bez pracy, bo moja poprzednia firma upadła był to dla
        mnie ogromny stres...Nudzić się nie nudziłam -to był okres wakacyjny smile)).
        Teraz mam w miarę spokojną pracę i jestem zadowolona.
        • kapcius do aniuszkaa 09.11.04, 18:41
          aniuszkaa wiem ze tak jest ze to wszystko nie jest takie łatwe...cała ta dorosłość..sad( nie moge dac sie zwariowac od tego starania o dziecko dlatego chyba musze znaleść jakąś miłą prace..a leczenie przy okazji...smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka