michalinnaa
08.12.04, 16:50
Tyle złych informacji otrzymałam w tym miesiącu, ze wybuchłam jak wulkan
złością, płaczem, zazdrością, bezradnością
-najpierw nieudane starania, brak nadzieji, ze coś wyszło w tym miesiacu, a
do końca cyklu jeszcze daleko (8-10 długich dni)
-świeta,niezdrowa atmosfera z teściową
-wiadomość, ze bliska mi ciotka (prawie jak siostra) 32 lata ma raka macicy -
operacja za kilka dni
- a dziś mija kochana mama poinformowała mnie, ze moja kuzynka (ślub 30.10)
jest w 4 miesiacu ukrywanej ciąży i jeszcze ze mną rozmawiała jak to wygląda
płód w 4 mies (paluszki, główką, serduszko).
Mam tego wszystkiego dosć, kipię ze złości, na zmianę krzyczę i płaczę...
o Boże niech to się już skończy