db29 28.12.04, 08:43 witam "wojowniczki" napiszcie prosze jaka jest wasza walka z "tym", jaki rezultat jest Waszego walczenia... mnie sie juz nie chce zmagać... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madzia301 Re: PCOS... wyrok?? 28.12.04, 10:38 Oj, ja właściwie zaczynam dopiero walkę, tzn. tę właściwą, o dzidziusia, bo z PCOS walczę od lat. Moja gin. śmieje się, że powinnam mieć medale za długoletnią wojnę z tym paskudztwem. Prawdę mówiąc jestem na tym forum codziennie i jestem przerażona, wiem, że nie będzie łatwo, prawdę mówiąc mężowi powiedziałam, że raczej nic z tego, ale jakoś tak tli się we mnie nadzieja (głównie ze względu na niego, bo tak bardzo tego chce...) Na razie za 2 tyg wielki dzień, ale martwi mnie trochę, że dostałam tylko duphaston i perionorm, chyba zbyt optymistycznie. Trzymajcie kciuki, ja nie mam tyle siły, co wszystkie wspaniałe forumowiczki, które walczą już tyle cykli. Życzę Wam wszystkim tej najpiękniejszej niespodzianki na Nowy Rok. Odpowiedz Link Zgłoś
monia725 Re: PCOS... wyrok?? 28.12.04, 12:39 Mi sie udalo i obecnie jestem w 4 miec ciazy. Ale walczylam prawie 5 lat, tzn raz walczylam, raz nie bo juz nie mialam sily i nawet ochoty, ale czekalam 5 lat na dzidziusia. Wam rowniez sie uda, zobaczycie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Jezu 5 lat?!?!?!chyba kipnę 28.12.04, 13:13 ale gratulacje Monia-szczęsliwego rozwiązania Odpowiedz Link Zgłoś
db29 Re: PCOS... wyrok?? 28.12.04, 13:24 tez gratuluje... po 3 latach poddałam sie... zreszta mąż odszedł-stwierdził ze to walka z wiatrakami... wiec jednak PCOS to nie wyrok czego dowodem jestes...powodzenia zycze Odpowiedz Link Zgłoś
monia725 Re: PCOS... wyrok?? 28.12.04, 13:30 5 lat to duzo i malo, po prostu nie mozna sie nastawiac, ze uda sie juz, od razu, tylko ze kiedys sie uda i to troche pomaga, przynajmniej mojej psychice pomoglo. Po 4 latach zrezygnowalam z leczenia, rok pozniej zaszlam w ciaze! Ale w miedzy czasie tez bardzo duzo przeszlam, tez mnie maz zostawil ... najwazniejsze, ze teraz jestem szczesliwa! Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Monia Bóg Ci wynagrodził! 28.12.04, 13:43 monia725 napisała: > w miedzy czasie tez bardzo duzo przeszlam, tez mnie maz zostawil ... > najwazniejsze, ze teraz jestem szczesliwa! a facet, który odszedł, chyba będzie się czuł conajmniej głupio, kiedy się dowie, że będziesz miała dzidzię życzę szczęścia Odpowiedz Link Zgłoś
monia725 Re: Monia Bóg Ci wynagrodził! 28.12.04, 13:46 ) szczegolnie, ze on nie ma dotychczas. Los plata rozne figle. Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 życie jest wielkim ironistą-mówił mój ukochany 28.12.04, 13:57 Profesor świętej, już niestety, pamięci-jak zwykle miał rację, co widać w Twojej historii, facet się zwinął, bo pco, a teraz Ty będziesz Mamą, a on bez dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
db29 Re: Monia Bóg Ci wynagrodził! 28.12.04, 13:52 dzieki za miłe słowa ale juz sama nie wiem, nie interesuje mnie jak on sie czuje... niech zyje sobie swoim bezowocnym zyciem... tyle ze a teraz jestem w kropce... bo przeciez PCOS nie mozna wyleczyć i byc gotowym jak ktos sie zjawi... "do tanga trzeba dwojga" czasmi sie z tego wszystkiego smieje ale czasmi to włosy dre z głowy z pytam czemu?? D. Odpowiedz Link Zgłoś