Dodaj do ulubionych

Czy mam szanse żeby wreszcie zrobić HSG...???

28.12.04, 13:56
Borykam się od 2 lat ze stanami zapalnymi ( grzybica, drożdżyca ) oboje z
mężem wzięliśmy już tone antybiotyków.W tym misiącu dostałam juz 3
skierowanie na HSG i za każdym razem jak już jestem psychicznie nastawiona
dopada mnie stan zapalny czyli wściekła swędziawa.Ostatnio zaciągnęłam porady
nowego gina - spec. od niepłodnościi po zbadaniu mnie powiedział że jest
super czysto i oczywiście skierował mnie na HSG.Mimo że pokazałam mu chyba 5
wymazów z posiewami i w każym grzyby i drożdże, stwierdził że nie ma sensu
już robić te wymazy ( ostatnie 3 miesiące miałam spokój ). Dał mi skierowanie
na HSG i nie kazał wcześniej wykonywać wymazu - co mnie bardzo zdziwiło.A
teraz czekam na miesiączkę która powinna wystąpić wczoraj lub dzisiaj i
oczywiście mam swędziawę i strasznego doła bo jak ja zrobię to HSG...
O dzidzusia staram się rok.
Obserwuj wątek
    • cetka Re: Czy mam szanse żeby wreszcie zrobić HSG...??? 28.12.04, 14:03
      jagoda, a jak jest z twoim stanem psychicznym? bo mnie tez tak dopadlo i
      odwazylam sie pojsc do psychologa, ktory mowi, ze organizm czesto tak
      sie "msci" za lek, strach, niewypowiedziane uczucia.

      zrob badanie dla samej siebie, bo jak ci wtlocza te bakterie glebiej, to ile ty
      je bedziesz leczyla, jak nizej leczysz je 2 lata!!! hsg mozna zrobic do 10
      dc.jak ci sie uda, to najlepiej zrob zaraz po @...
      • jagoda39 Re: Czy mam szanse żeby wreszcie zrobić HSG...??? 28.12.04, 14:34
        Z moim stanem psychicznym....? Chyba nieciekawie, wmawiam sobie zę jestem
        twarda i niczego się nie boję ale chyba tak nie jest.
        Pewnie że zrobię wymaz dla samej siebie ale jak teraz ma stan zapalny to za
        tydzień może go nie być i wymaz wyjdzie czysty...???chyba nie jest to
        możliwe??? A swoją drogą to jestem ciekawa jak długo takie skierowanie na hsg
        jest ważne???
        • dytkob Re: Czy mam szanse żeby wreszcie zrobić HSG...??? 28.12.04, 14:38
          cześć Jagódka, jak to kiepsko z Twoim stanem psychicznym? Co to za numery???
          Zrób ten wymaz i działaj. A tak poza tym to ja też mam skierowanie na wymaz -
          może pódziemy razem będzie nam raźniej? Pozdrawiam Edyta
          • jagoda39 Re: Czy mam szanse żeby wreszcie zrobić HSG...??? 28.12.04, 14:56
            Witaj Edytko, nie dziw się że kiepsko z moją psychiką bo naprawdę tak sie
            nastawiłam na to HSG a tu znów ten cholerny stan zapalny. Teraz nie pójdę na
            wymaz bo wyjdą mi te cholerne świństwa ( widzę przecież jaka mam wydzielinę ),
            pójdę zaraz po miesiączce, czyli koło poniedziałku, ale nie sądzę, że wyjdzie
            wymaz dobrze.Wiesz co, myślę że Cetka ma rację z tym podświadomym nastawieniem
            organizmu.Kurcze, naprawdę byłam pozytywnie nastawiona i chyba za bardzo się
            wpatruję w organizm i stąd ta cholerna swędziawa. Chyba kupię sobie ten płyn
            ginekologiczny laktacyd i może jakoś przejdzie do przyszłego tygodnia,
            oczywiście aplikuję lactovaginal i kremuję się clotrimazolem ale to g...
            pomaga. Jestem tak wpieprzona..... przepraszam że klnę ale wątpię czy kiedyś mi
            się uda zrobić to HSG.
            Edyta jak myślisz jak długo ważne jest to skierowanie do szpitala na HSG? czy
            jak nie pójdę w tym miesiącu to muszę dostać nowe skierowanie?
            Pozdrawiam i dzięki za wsparcie, myślałam, że jesteś na urlopie. Jagoda
            • dytkob Re: Czy mam szanse żeby wreszcie zrobić HSG...??? 28.12.04, 15:07
              Cześć, miałaś rację byłam na urlopie ale dzisjaj już niestety arbait! Myślę że
              skierowanie będzie ważne chociaż nie wiem jak to jest na przełomie roku. Jeżeli
              zapytają dlaczego nie zgłosiłaś się zaraz jak dostałaś skierowanie to powiedz,
              że walczyłaś ze stanem zapalnym powinni zrozumieć. Ale najlepiej wcześniej
              zadzwoń i zapytaj czy skierowane będze ważne. Nie martw się w końcu zrobisz to
              badanie, chociaż nie jest przyjemne - uprzedzam! U mnie samopoczucie kiepskie,
              bolą mnie jajniki i cały dół brzucha niewiem z jakiego powodu. Zapisałam się na
              jutro do Wróbla na wizytę, niech mnie obejrzy, boje się żeby nie była żanych
              torbieli ani zapalenia jajników, bo chyba strzelę sobie w łeb!!!. Pozdrawiam
              Edyta
            • invicta1 Jagódka 28.12.04, 15:09
              a może żywe bakterie z jogurtu naturalnego zamiast tych 'uśpionych" w
              lactacydzie, albo chociaż dodatkowo, wspomagająco; dziewczyny na Bocianie
              pisały, że wkładają do wiadomego miejsca troszkę palcem, podobno lekarze czasem
              też zalecają ten jogurt jadalny (oczywiście tylko naturalny)i maksymalne
              ograniczenie spożycia cukrów
              • jagoda39 Re:......... 28.12.04, 15:19
                Dzięki, ale ten jogurt to już nie raz pakowałam w wiadome miejsce.To prawda,
                lekarz mi tak kazał ale jak ktoś ma kiepska odporność to nic nie pomoże.Wiem że
                powiecie że powinnam znowu to świństwo leczyś antybiotykiem ale mam już dosyć
                bo to jest błędne koło.
                Edytko, jak to mnie mnie pocieszasz a sama jesteś w nienajlepszym stanie.Ale
                ciekawe od czego bolą Cię te jajniki, chyba Ananicz powinien zauważyć jeżeli
                byłoby coś nie tak, przecież dopiero u niego byłaś, ale masz rację chyba lepiej
                będzie jak Cię Wróbel dokładnie przebada. A kiedy wybierasz się na wymaz i czy
                masz jakies ulubione labolatorium???

                • dytkob do Jagody 29.12.04, 09:39
                  cześć, zawsze jest lepiej pocieszać kogoś. Ananicz nie mógł niczego zauważyć bo
                  mnie nie badał ani nie robił USG, tylko rozmawialiśmy i oglądał moje karty ze
                  szpitala. Zauwałyłam , że u mnie coś jest chyba z drugą fazą cyklu. Zazwyczaj
                  po owulacji/chociaż nie wiem czy wogóle jest/juz do @ boli mnie brzuch, raz
                  więcej raz mniej.Na wymaz pójdę już chyba po nowym roku, idę na bakteriologię
                  na Tochtermana, tam jest bezpłatnie jak masz skierowanie z przychodni, ja sobie
                  takie załatwiłam od siebie z przychodni, bo jak jest z gabinetu prywatnego to
                  sie normalnie płaci. Jeżeli chodzi o laboratorium to kiedyś lubiłam robić
                  badania na Czystej u Lewandowskiej ale już dawno tam nie byłam. A wogóle to
                  chłop mnie coraz bardziej denerwuje, łapię się na tym że sie wściekam na niego
                  z byle powogu i już sama nie wiem cz chce mi się robić wogóle jakieś badania i
                  kontynuować starania. Widzisz jakiego mam doła? Pozdrawiam Edyta
                  • jagoda39 Re: do dytkob 29.12.04, 10:49
                    Ja myślę, że nie powinnas zwlekać tylko jak najszybciej pójść do Wróbla bo może
                    rzeczywiście masz coś z II fazą. Jeżeli chodzi o badania to ja zwykle robię na
                    Czystej, ale nie wiedziałam, że można wziąć skierowanie od lekarza rodzinnego i
                    wtedy wymaz jest bezpłatny.
                    Wiesz, nie dziwię się że chłop cię drażni, bo mnie czasem też, niby jest
                    wyrozumiały ale czasem tak coś walnie jakby nie czuł o co biega.Ja też mam
                    doła, bo mam taką swędziawę, że nie maiłam takiej od 4 miesięcy.Pewnie
                    przejdzie mi to przyszłego tygodnia więc mam nadzieję że wymaz też wyjdzie ok,
                    sama nie wiem czy nie powinnam znowu się przeleczyć, chociaż nie mam juz siły
                    jak sobie pomyślę o kolejnych antybiotykach...Cóż, teraz czekam na miesiączkę -
                    powinnam dostać przedwczoraj....więc oczywiście łudzę się że nie dostanę, ale
                    będzie jak zwykle odwrotnie...
                    • dytkob Re: do Jagody 29.12.04, 13:10
                      A nóż widelec może nie dostaniesz??? Mam nadzieję że Wróbel coś poradzi,
                      dzisjaj będę mu strasznie marudzić, musi coś zadziałać. Jeżeli chodzi o
                      skierowanie na wymaz to ja mam od ginekologa z przychodni a nie od lekarza
                      rodzinnego, powiedziałam mu że szykuję się do HSG i potrzebny mi wymaz. On
                      oczywiście zapytała dlaczego lekarz, który mnie prowadzi nie dał skierowania,
                      powiedziałam że dał ale prywatnie a skoro jestem ubezpieczona a takie badanie
                      można zrobić bezpłatnie to dlaczego mam płacić? Nie był bardzo zadowolony,
                      powiedział że to nie fer w stosunku do niego bo przychodzę tylko po
                      skierowanie i takie tam jeszcze pierdoły, że powinnam się leczyć w poradni
                      niepłodności itp. Powiedziałam mu niegrzecznie, że ja doskonale wiem gdzie
                      powinnam się leczyć i u kogo i że to moja sprawa. Był zły ale skierowanie dał.
                      To najważniejsze. Pozdrawiam Edyta
                      Ps. Przepraszam że proponuję ale może byśmy się kiedyś spotkały, chyba że
                      wolisz pozostać anonimowa?
                      • jagoda39 Re: do dytkob 29.12.04, 14:35
                        Kurcze, zaskoczyłaś mnie tą propozycją spotkania, ale przemyślę, zawsze łatwiej
                        byłoby wymienić się doświadczeniami w interesującej nas dziedzinie.Jak będę
                        gotowa na spotkanie to dam Ci znać, i mam nadzieję, że nie będziesz zła, że nie
                        jestem spontaniczna.
                        A co do twojego gina z przychodni, to naprawdę bezczelny typ, ale dobrze że
                        postawiłaś na swoim, w końcu płacisz składki na to cholerne ubezpieczenie.
                        Pozdrawiam.
                        • dytkob Re: do Jagody 29.12.04, 14:55
                          Dlaczego mam być zła, ja jestem może troche bardziej otwarta do ludzi, Ty
                          trochę mniej, masz prawo chronić Swoją prywatność. Zastanów się nie chcę Ci
                          niczego narzucać, możemy sobie rozmawiać wirtualnie Pozdrawiam Edyta
                          Ps. z tym gionekologiem z przychodni to miałam różne przejścia, zawsze
                          chodziłam tylko do niego po jakąś receptę albo skierowanie i dlatego jest zły.
                          A ostatnio mu powiedziałam, że odmówił mi badania USG bo powiedział że nie
                          widzi podstaw a ja za 2 dni wylądowałam w szpitalu z ciążą pozamaciczną. Aż mu
                          szczęka opadła i już się nie odezwał tylko dał to co chciałam. Więc warto
                          czasami być niegrzeczną.
                          • jagoda39 Re: do dytkob 29.12.04, 15:32
                            Wiesz co Edyta, Ty naprawdę dużo przeszłaś, czytałam Twoją historię przy okazji
                            Twojej odpowiedzi na jakiś list.Podziwiam Cię, że masz siłe dalej walczyć, bo
                            ja już bym się pewnie poddała...ale to dobrze, nie mozna się poddawać.
                            A jeżeli chodzi o tą "otwartość do ludzi" to ja rzeczywiście chyba nie jestem
                            zbyt wylewna, a teraz mam specyficzną sytuację w pracy więc boję się zby przez
                            przypadek nie okazało się że mamy wspólnych znajomych, tym bardziej że jesteśmy
                            mniej więcej podobnym wieku...wiesz jak to jest... a jak się nie ma dzieci w
                            moim wieku to od razu wszyscy coś podejrzewają taka jest ludzka natura,
                            wści..ka i często bezczelna, bez odrobiny wyczucia....
                            Wrzucam na luz i zaczynam pomału myśleć o Sylwestrze bo co mi pozostało...
                            • dytkob Re: do Jagody 30.12.04, 10:58
                              Cześć, rzeczywiście dużo przeszłam ale każde doświadczenie daje nowe siły do
                              walki, tym bardziej, że kiedyś dawno temu jakaś wróżka powiedział mi że będę
                              miała 2 dzieci. Jak wiesz była wczoraj u Wróbla i jestem spokojna, żadnych
                              koleżanek torbieli, ani stanów zapalnych. Dał mi skierowanie na prolaktynę z
                              obciążeniem i progesteron i dzisiaj rano mnie pokłuli, wyniki jutro. Zaraz po @
                              zrobię HSG. Wróbel ma cichą umowę z jakimś lekarzem na oddziale i do niego
                              kieruje swoje pacjentki na HSG także z Ananiczem dam sobie spokój.
                              Wiem jaka jest sytuacja na rynku pracy w naszym mieście więc rozumiem Cię i nie
                              naciskam na spotkanie. Co do znajomych to rzeczywiście miasto jest bardzo małe
                              i jak przyjdzie co do czego to się okazuje że się wszyscy znamy. Pozdrawiam i
                              życzę udanej zabawy sylwestrowej Edyta.
    • karola35 Re: Czy mam szanse żeby wreszcie zrobić HSG...??? 28.12.04, 22:26
      ja też borykam sie z róznymi bakteriami których wogóle nie moge wytepic.Teraz dosałam skierowanie po raz kolejny teraz bez daty bo ciągle wypisywał nowe a ja ciagle miałam złe posiewy.TEraz po @ znów bede robiła posiew i zobaczymy
      Pozdrawiam
      Karola
      • olek771 Re: Czy mam szanse żeby wreszcie zrobić HSG...??? 29.12.04, 17:46
        Witam, a może spróbuj środków homeopatycznych? Wiem,że wiele osób uważa je za
        nieskuteczne, ale mi pomogły zwalczyć grzyby - mimo że leki klasyczne nie
        pomagały.Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka