annabal
08.03.05, 11:15
Mam juz dość - nie wiem dlaczego akurat dzisiaj ale mam ochotę gryźć ściany.
Puszczają mi nerwy - wiem, użalanie nad soba nic tu nie da - ale właśnie
dowiedziałam się że moja szwagierka jest znów w ciąży ( 23 lata i ma juz
cudownego 2-letniego Olafka, którego uwielbiam tak że z czułości mogłabym go
zjeść).Bardzo sie cieszę ich szczęściem , naprawdę ale z drugiej strony tak
mi smutno , tak mi "pojedynczo" że chce mi sięwyć!!!Planowałam, że to moja
wymarzona Emilka bedzie nastepna w rodzinie. Męża mam kochanego, wspaniałą
rodzinę, dobrą pracę i podobno ładny dom - a ja jestem taka "wadliwa" -
wiecie, sama sobą jestem zmęczona -powoli z obserwowaniem swojego organiznmu
dochodzę już do paranoi-wszystko to dla mnie objawy ciąży i zarazem objawy
jej braku. Na dodatek tyje w tempie geometrycznym i dziś rano znow nie miałam
co włożyć - widzę jak na mnie patrzą znajomi zdziwieni( a moja szczupła
siostra schudła jeszcze bardziej tzn z 50 na 48 kg). A ja walcze żeby zjechać
poniżej 70 kg bo mi gin kazał. Tylko jak się stresuje to jem. Nie wiem czemu
to piszę może dlatego ze mi tak źle - przynajminiej to wyrzucę z siebie. na
razie