Dodaj do ulubionych

szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę

19.07.05, 09:31
Mam 29 lat. Dziś znowu dostałam okres. Łzy ciekną mi po policzkach.
Nienawidzę swojego ciała. Nie mogę znieść myśli, o tym że inni mają dzieci a
ja nie. Nie mam już siły udawać, że wszystko jest dobrze. Nie jest dobrze!!!
Cierpię kiedy widzę niemowlęta bliższych i dalszych znajomych, brzuchy na
ktore lada moment przyjdzie rozwiazanie. Zaczynam wariowac. Doszukuję sie
powodów dlaktórych nam się nie udaje. Może to dlatego, że nie ustąpiłam w
tramwaju miejsca staruszce, może dlatgo że nie jestem wystarczająco dobrym
człowiekiem, może innym bardziej się należy? Naprawdę czasami w to wierzę.
tak jak wierzyłam przez ostatnie dni kiedy spóźnał mi się okres, że tym razem
się udało. Chodzimy do Novum. Specjalnie piszę chodzimy, a nie leczymy się,
bo jakoś te ich praktyki rezultatu nie dają. U mnie jedynie czego się czepili
to Prolaktyna. Wciągam raz dziennie Norprolac 75mcg, mąż ma takie sobie
plemniki 11 mln z czego kilkanaście procent szybkoruszających się. Dali mu
witaminy. W ubiegłym roku jesienią dr Starosławska powiedziała nam, że mamy
się starać a na wiosnę będzie mleństwo. Czy to można nazwać leczeniem
niepłodności??? Na wiosnę bocian nie przyleciał. Zmienilismy lekarza na dr
Zygler. Miła, ale mam wrażenie, że przyjmując mnie o 20.20. niewiele już może
z siebie dać. Wizyty i badania w Novum są drogie. Jesteśmy ubezpieczeni w
Enelmedzie, ale nie słyszałam tam o dobrym fachowcu od niepłodności a na
kiepskich lekarzy nie mam siły. Proszę polećcie kogoś, kto dał Wam wiarę, że
się uda.
Pozdrawiam
Katarzyna
Obserwuj wątek
    • perla33 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 19.07.05, 10:03
      Witam! Z lekarzem Ci nie pomogę bo nie jestem z Wa-wy, ale jeśli Cię to
      pocieszy to czuję to samo co Ty, w sobotę przepłakałam cały wieczór no i
      niedziela tez była do bani.Teraz jest już troszkę lepiej bo to 3dc nowe
      nadzieje nowe szanse, myślałam że w tym miesiacu bedzie lajtowo bo wcześniej
      zrobiłam test wyszedł negatywny jakoś się z tym pogodziłam, ale okresu nie było
      spóźnił mi się no i przez te 2 dni nabrałam tyle nadzieji że jak już przyszła @
      to się załamałam, cierpiałam jak nigdy, bolało jak nigdy, myśli miałam podobne
      że może jestem złym człowiekiem i nie zasłużyłam aby być mamą. Najbardziej mnie
      boli jak idę do kościoła a tam dzieci biegają, śpią w wózkach lub stoją kobiety
      z brzuszkiem O Boże jak ja wtedy im zazdroszczę a jak cierpię, łzy mi się cisną
      do oczu, nie myślę o modlitwie tylko zadaję pytaniebig_grinLACZEGO!!!!!!Potem
      nadchodzą nowe nadzieje, modlitwa o to aby tym razem się udało.I tak w kółko
      jest to mój 15 cykł starań. Wiem że wcale Cię tym nie pocieszyłam i nie
      pomogłam, ale chociaż się wyżałiłamsad(((Pozdrawiam zawsze musimy mieć nadzieję
      • naka1 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 19.07.05, 10:47
        zmień Kasiu klinikę. to nie jedyna w Warszawie. myślę, ze nie warto tam chodzić
        skoro tak was traktują
        • tekla12 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 19.07.05, 10:56
          Czegoś tu nie mogę zrozumieć. Przy podanych przez ciebie parametrach nasienia
          naturalna ciąża zdarza się bardzo, bardzo rzadko. Czy nie proponowano wam
          przynajmniej iui? Czy zależy wam za wszelką cenę na ciąży bez wspomagania?
          • kaszamw Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 19.07.05, 19:50
            Witaj, mój mąż nie był fanem wspomaganego zachodzenia w ciążę. Chciał
            mieć "normalne" dziecko. Dr Starosławska twierdziła że ciąża naturalna jest
            możliwa i on w to wierzył. Ani jego nadzieje ani zapewnienia dr Starosławskiej
            nie przyniosły efektów. Pogodził się ze wspomaganiem. Zmieniliśmy lekarza.
            Znowu badania. Zastrzki na pękanie pęcherzyków. Ciche nadzieje. Umówiliśmy się,
            że zaczynamy inseminację po ślubie czyli teraz. Tylko czy przy takich
            parametrach nasienia to ma sens?
      • kaszamw Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 19.07.05, 19:39
        Przepraszam, że odpisuje dopiero teraz ale dzieli nas przynajmniej 9h różnicy
        czasowej. Jestesmy w podróży poślubnej. Jak wyjeżdżaliśmy to wszyscy życzyli
        nam żebyśmy wrócili we troje. Ściskałam szczęki i czekałam końca pożegnań.
        Żebyś nie myślała, że oni nie wiedzą, że mamy problem z zjściem w ciążę.
        Wiedzą, wiedzą, ale zwyczajnie nie myślą. Nawet moja mama w rozmowie przez
        telefon nie umiała sobie darować żeby nie zapyać, czy miesiąc miodowy przynosi
        rezultaty. Jak spóźnał mi się okres to nawet myślałam, że może faktycznie
        zadziałały te ich gadki o wyluzowaniu się, zmianie klimatu itp. ale nie
        zadziałały. Wzięlismy ślub, bo statystycznie rzec biorąc więcej dzieci rodzi
        się w związkach małżeńskich niż w konkubenckich. Kiedy ogłosilismy że bierzemy
        ślub zdarzały się osoby który pytały czy to dlatego że jestem w ciąży???!!! W
        Polsce nie ma chyba lepszego wytłumaczenia dla ślubu.
        Czuję dokładnie to samo co Ty. Nie byłoby tej rozpaczy gdyby okres przyszedł na
        czas. Boję się liczyć który to cykl starań. Na początku liczyłam, że wystarczy
        cierpliwie poczekać. Mąż chciał mieć "normalne" czytaj poczęte drogą naturalną
        dziecko. Teraz już pogodził się z tym, że potrzebne nam będzie wspomaganie. Jak
        wrócimy do kraju mamy iść na inseminację. Nie wiem, czy wracać do Novum. Mam
        wrażenie, że straciliśmy tam dużo czasu. Dziękuję za Twój list. Samo to, że
        napisałaś wystarcza.
        Pozdrawiam
        Katarzyna
    • inga30 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 19.07.05, 11:15
      Tez mnie dziwi , że z 11 mln kazą się starać o naturalna ciażę. W tym samym
      novum leczę się u dr Taszyckiej) i z plemnikami 15-35 mln i bardzo mało
      bardzo szybkkich uznano że nawet inseminacji nie warto robic bo czasu szkoda.
      Ale my staralismy sie już długo przedtem.
      • laura771 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 19.07.05, 12:45
        No dziwne, my mamy podobne parametry nasienie co Wy, tzn. 10 ml w 1 ml z tego
        5% typu A. Od razu nam zasugerowali 3 inseminacje, a potem invitro. Zrobilismy
        2 inseminacje, 1 invitro i dupa blada, jak na razie. Ale sie nie poddajemy.
        Moja rada dla Was jest taka, ze jednak musicie powazne pogadac z lekarzem, albo
        przejsc do innego.
        • kaszamw Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 19.07.05, 20:23
          Witaj, o inseminacji na poważnie zaczęła mówić dopiero dr Zygler. Dr
          Starosławska uważała że uda się normalnie. "Jak na wiosnę nie będzie Pani w
          ciąży to wtedy zobaczymy". Zaciągnełam mojego męża do kliniki bo wiedziałam, że
          coś jest nie tak skoro przez 1,5 roku starań nic się nie dzieje. Mój mąż nie
          był z tego powodu najszczęśliwszy. On chciał mieć "normalne" dziecko. Ja
          chciałam mieć po prostu dziecko. Chciałam poprzeć moje wątpliwości co do
          możliwości naturalnego poczęcia autorytetem lekarskim a tymczasem autorytet
          poparł mojego męża! Teraz wolałabym pójśc na in vitro bo uważam, że przy takich
          parametrach nasienia inseminacja to strata czasu. to rówiniez Twoje
          doświadczenie. Ale dlaczego nie udało się invitro? Gdzie je robiłaś?
          • laura771 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 19.07.05, 20:42
            Kaszamw,
            my robilismy zarowno inseminacje jak i invitro w Invikcie w Gdansku. Mielismy
            bardzo ladne zarodki. I niestety sie nie przyjely. Rozne są powody, byc moze
            plemniki nie miały dobrego materiału genetycznego, być może moja macica nie
            przyjęła zarodków (akurat to chce teraz zbadać, czy w macicy nie ma zadnych
            polipów), a czasami ciężko stwierdzić jaki jest powód. To jest troche loteria,
            jednym wyjdzie ze słabymi zarodkami, a innym z dobrymi zarodkami sie nie udaje.
            Trudno powiedziec. Po prostu trzeba zbierać kase i starac sie podchodzic do
            invitro az do skutku. Pozdrawiam.Laura
          • inga30 Re:kaszamw 19.07.05, 20:52
            in vitro robiłam 2 razy w novum, a nie udało się bo jest tylko 30% szans że się
            uda, a to za mało żeby każdemu się udawało. I z tym też trzeba się liczyć
            podejmujac decyzję o in vitro - może się udać dopiero za którymś razem, może
            też od razu, ale trzeba trochę szczęścia, a nawet dużo.
            A Twojemu mężowi warto powiedzić że jedno nie wyklucza drugiego - in vitro to w
            końcu 1 miesiąc na antykoncepcji i 1 na lekach, reszta życia zostaje na
            naturalne starania. pozdrawiam cię serdecznie. Inga
            • kaszamw Re:kaszamw 20.07.05, 08:56
              witaj ingo, dziękuję za kolejne informacje. zastanawiam się dalej co zrobić z
              lekarzem i z samym novum? zostać tam, czy szukać szczęścia gdzie indziej? może
              słyszałaś coś na temat dr Zygler u której jestem obecnie? jak jest z wynikami
              badań, które robiłam w novum? mogę je stamtąd zabrać czy jest z tym jakiś
              problem?
              pozdrawiam serdecznie
              katarzyna
      • kaszamw Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 19.07.05, 20:04
        Witaj, mojemu mężowi zależało na naturalnej ciąży a dr Starosławska twierdziła,
        że trzeba próbować bo szanse są. Mam do niej żal o to, że nie wyjaśniła mojemu
        mężowi jakie to są szanse. Nie zajeła się moją prolaktyną. W porównaniu z nią
        dr Zygler to zupełnie nowa jakość. Niestety przyjmuje wieczorami i jest już
        wtedy bardzo zmęczona. Zdarzyło mi się też dwa razy, że umówiłam się do niej na
        wizytę ale jej nie było a trzeba było pójść, więc wylądowałam u kolejnej pani
        doktor i kolejnej. Dużo chaosu w tym wszystkim. Chciałabym to jakoś
        usystematyzować. Mamy iść na inseminację, ale po tym co piszesz czarno to
        widzę. Co robicie? Decydujecie się na in vitro?
      • mk1975 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 19.07.05, 20:43
        witam, proszę opowiedz coś o Dr.Taszyckiej polecano mi ją, ale jak chciałm się
        zapisać, to nie było terminu przez prawie 2 miesiące. Zaczęłam chodzić do
        invimed, ale nie jestem zadowolona. Czy Dr.Taszycka "naciąga" na kasę, czy
        raczej robi badania te, kr=tóre naprawdę są potrzebne?
    • mk1975 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 19.07.05, 20:39
      całkowicie Cię rozumiem, przeżywam t=dokładnie to samo, ryczę, jak widzę na
      ulicy kobiety w ciąży, ale jeszcze gorzej mi, gdy nasi znajomi decydują się już
      na drugie dziecko, po prostu planują i "zachodzą", a ja błąkam się od lekarza
      do lekarza wyczerpana resztkami sił, chęci i pieniędzy i nic. Choć ostatnio
      staram się stłumić tę zazdrość w sobie i próbuję normalnie żyć, nie bardzo mi
      się to udaje, bo często wybucham przez to w pracy. Mam 30 lat i też wysoką
      prolaktynę, 94, a Ty jaką masz? Też biorę norprolac w dawce 75, biorę go 6
      miesiąc, plemniki męża ok.ale nic i nic.Mam abonament w lux med, ale tam też
      nie ma dobrych lekarzy. Miałam już ich 6, kuę kasy wydane, cały segregator
      badań, a i tak każdy nowy lekarz bierze ode mnie nową kasę i daje skierowanie
      na nowe badania rzeczy już wcześniej badanych.
      Mimo wszystko nie tracę nadzieji, głęboko wierzę, że kiedyś się uda...i Tobie
      też tego życzę. Magda
      • kaszamw Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 20.07.05, 09:17
        witaj magdo,
        wiesz ja cały czas myślę o tym co mnie czeka po powrocie do warszawy. żona
        bliskiego przyjaciela mojego męża jest w 7 miesiącu ciąży. widuję ją nawet
        kilka razy w tygodniu. pojechaliśmy razem na narty i ona o niczym innym nie
        mówiła tylko o tym, że zaraz wracają do pokoju i robią potomka. częstowała mnie
        kwasem foliowym i zdrowym żarciem a potem szli robić potomka. cały scenariusz
        powtarzał się każdego dnia. najgorzej było jak się dowiedziałam, że jest w
        ciąży. mój mąż nie był w stanie mi tego powiedzieć, za to powiedziała mi
        znajoma. był mroźny dzień a ja tak, jak siedziałam wstałam od biurka w pracy i
        po prostu sobie poszłam. szlochałam potwornie. nic nie czułam. byłam martwa w
        środku. naprawdę cieszę się że im się udało i nie muszą się męczyć tak jak ja.
        ale to nie zmienia mojej rozpaczy. czuję ciężar spotania jej niebawem z wielkim
        brzuchem czekającej na szczęśliwe rozwiązanie. kolejna koleżanka urodziła trzy
        tygodnie temu. dziecko z wpadki z facetem, którego znała trzy tygodnie. kolejna
        znajoma urodziła prawie rok temu. mówi, że czuje się jakby wpadła bo po prostu
        odstawiła tabletki i natychmiast zaszła. kolejna koleżanka jest właśnie w
        drugiej ciąży podobnie zaplanowanej jak pierwsza. kolejna ... i wychodzi na to
        że nie mam innych!!! wszyscy mają, lub lada chwila będą mieli dzieci. ja mam
        pusty dom. pusty brzuch i coraz niższą samoocenę. w ogóle nie czuję się
        kobietą. jestem dla siebie jakimś dziwolągiem. nie wiem co to jest nadzieja.
        jestem w czarnej dziurze.
        powodzenia magdo
        • tekla12 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 20.07.05, 10:27
          Dziewczyny, poczucie, że wszystkie oprócz was mają brzuchy i dzieci to iluzja.
          Kłopoty z niepłodnością ma co piąta starająca się para. Nasze problemy nie są
          tak wyraźnie widoczne jak dzidziusie i brzuszki.
          • kaszamw Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 20.07.05, 23:16
            zapewniam cię że żadna z kilkunastu moich najbliższych znajomych nie miała
            kłopotu z zajściem w ciąże. nasze kłopoty traktują za to jak
            fanaberie "zabierzcie się porządnie do roboty to się uda". tak więc w moim
            świecie faktycznie wszystkie oprócz mnie mają lub miały brzuchy. i nie jest to
            żadna iluzja.
    • wiktoria33 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 20.07.05, 11:04
      Kaszka,
      to cie nie pocieszy ale czuje dokładnie to samo, niecierpie spotykac kobiet w
      ciazy a szczegolnie znajomych, do ktorych jeszcze musze sie usmiechac i pytac
      miło o samopoczucie a jeszcze czasem jak powie ze "wpadka" bo nieplanowali to
      juz mnie szlag trafia( dobrze im zycze ale ten zal mnie dobija)
      Ja mysle ze inseminacji koniecznie warto spróbowac bo nawet przy takich
      parametrach wiesz ze oni odwrowywują te najlepsze plemniczki.
      pozdrawiam
      chyba jednak zamien to novum na cos innego
      • kaszamw Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 20.07.05, 23:18
        Dziekuję Wiktorio, na coś musimy się zdecydować. Tylko jeśli nie Novum,to co?
        Pozdrawiam
    • mela00 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 20.07.05, 16:00
      poza wszystkim powiedz mężowi, że nie ma "nienormalnych" dzieci i te z próbówki
      są całkiem ok smile) do naszego dziecka dużo osób przyłożyło rękę, ale nie znaczy
      to, że nasze Maleństwo będzie gorsze czy lepsze, tylko dużo bardziej
      wyczekiwane i wytęskniopne, okupione łzami, cierpieniemi i nadzieją.
      trzymaj się ciepło, może warto porozmawiać z lekarze o bardziej inwazyjnych
      metodach?
      mela
      • judyta10 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 20.07.05, 16:17
        Witaj w Warszawie w Centrum Medycznym LIM przyjmuje dr M. Jerzak jest bardzo
        dobrym specjalista sama do niej jezdze,konkretnie podchodzi do sprawy .
        • makufka Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 20.07.05, 17:30
          Witaj,

          przede wszystki musisz mieć cały czas w głowie, że tylko 30 proc. sztucznego
          zapłodnienia kończy się ciążą. Mnie od początku mamiono i niepotrzebnie robiłam
          sobie nadzieję. Nie powiem, ile łez wylałam. Leczyłam się najpier w Invimedzie,
          potem w Novum. Bez skutku. Ale nie zrezygnowałam dlatego, że się nie udało,
          tylko z powodu podejścia lekarzy, którzy mnie przyjmowali. Potwm przypadkiem
          trafiłam do Damiana, na lekarza, który się tym zajmuje. Ale wtedy okazało się,
          że jdnak jestem w ciąży. Niestety, poroniłam... Podem podeszłam do in vitro w
          gabinecie dr Południewskiego przy Puławskiej 488 i ... udało się. Wiem, że to
          traf i szczęście, że akurat u niego, ale dla mnie jest aniołem.

          Trzymam za Ciebie kciuki
          • mk1975 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 20.07.05, 20:52
            witam i gratuluję, jak możesz to daj jakieś namiary na tego doktorka z
            Puławskiej. Ps. u jakiego lekarza leczyłaś się w invimed i po jakim czasie
            zrezygnowałaś? Robiłaś tam jaskieś poważniejsze próby typu in vitro? Ja tam
            byłam dopiero pierwszy raz, ale zastanawiam się czy kontynuować...odpoisz
            proszę Magda
          • kaszamw Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 20.07.05, 23:30
            Witaj Makufko,
            Tak, tak jestem świadoma, że to nie na 100%, ale jestem też świadoma, że
            umiejętności i doświadczenie lekarzy to połowa sukcesu dlatego pytam o namiary
            na sprawdzone miejsca i ludzi. Gdzie przyjmuje dr Południewski? Puławska 488
            nic mi nie mówi. Ile kosztowało Cię in vitro? Będę wdzięczna za informacje.
            Jesteś teraz w ciąży? Jeśli tak to wszystkiego najlepszego!!! Trzymam mocno
            kciuki.
            Pozdrawiam
            Katarzyna
        • kaszamw Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 20.07.05, 23:23
          Witaj Judyto,
          Dziękuję za namiary. Kiedyś byłam ubezpieczona w Limie i chodziłądo dr
          Skórskiej, ale wtedy jeszcze nie starałam się o ciążę.
          Czy w Limie robią inseminacje?
          Pozdrawiam
          K.
          • judyta10 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 21.07.05, 13:00
            Wiesz trego to nie wiem bo ja nie doszłam do tego etapu u mnie problemem sa
            poronienia.
      • kaszamw Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 20.07.05, 23:21
        witaj melo,
        mój mąż na szczęście już to rozumie, ale przeszedłby przez ten proces znacznie
        szybciej gdybyśmy spotkali na początku innego lekarza. trzymam kciuki za wasz
        skarb. powodzenia.
        katarzyna
        • lidek0 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 21.07.05, 12:16
          Wiele par, o wiele więcej niż Ci sie wydaje ma problemy. Sęk w tym,, że ludzie
          o nich po prostu nie mowią, nie chwalą się. Na pytania o dziecko ściemniają o
          konieczności dorobienia się, samochów, mieszkanie i takie tam. A często szkoda,
          bo rozmowa ze znajomymi mogłaby wiele pomóc, czesto możnaby wymienić sie
          informacjami na temat badań, lekarzy czy kliniki. Sama miałam problemy i wiem,
          że nie łatwo o nich mówić, ale moja rodzina wiedziała. I dzieki temu, że
          wiedzieli, pomogli mi. To moja mama znalazła wspaniała lekarke, dzięki której
          mam dziecko. A tak zamykając się w sobie ze swoim problemami pewnie niegdy nie
          dowiedziałabym się, że można je rozwiązać. Swoją wiedzą i doświadczeniem
          pomagam innym i być może ostrzegam przez złymi lekarzami.
          Nie każdy ma wypisane na czole, że ma problemy, tacy ludzie żyją normalnie,
          czesto są pogodni i śmiechnięci.
          pozdrawiam
          • beata1976 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 21.07.05, 21:21
            Cześc dziewczyny.
            Lidka, dzięki z namiary na dr Padzik
            A poza tym w zupełności sie z toba zgadzam odnośnie odpowiedzi na głupie
            pytania: "Kiedy dziecko, lub "Kiedy następne? Sama wymyslam rózne bzdety;
            praca, odpocznę po pierwszym, Synek jeszcze mały, chcemy wakacji, itp.
            A wracając do tematu: w Łodzi jest klinika GYNEMED, niewiele mam na ich teat,
            tel. 042 6459275, więcej informacji znajdziecie na www.nasz-bocian.pl.
            Ale wiem, że prof. Malinowski u znajomych zdziałal cuda, mieli potwornie cieżką
            sytuację, bardzo chcieli mieć drugie dziecko, ale kilka ciąż zakończyło się
            poronieniem w piątym miesiącu. Coś tam się działo w organiźmie kobiety, ale nie
            znam szczegółow. Wiem, że w tej Klinice im pomogli, mają już drugie dziecko.
            Spróbujcie dziewczyny, może wam się uda. Sama chciałam się tam zapisać, ale
            najwcześniejszy termin to koniec wrzesnia.
            Ja na szczescie mam "lżejszy" przypadek, więc nie blokowałam terminu.
            Życzę powodzenia.
            • beata1976 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 21.07.05, 22:16
              Kasiu, wiem, że wcześniej podawałam ci namiary na prof. Chazana, ale po
              przeczytaniu wątku przyszła mi do głowy ta klinika w Łodzi.
              • kaszamw Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 26.07.05, 19:21
                Beatko,
                Bardzo dziękuję.
                Jak wrócę do Polski to będę się zastanawiać, gdzie uderzyć. Od nadmiaru głowa
                nie boli. Myślę, że pójdę w kilka miejsc i porównam je.
                Bardzo dziękuję.
                Pozdrawiam
                K.

                beata1976 napisała:

                > Kasiu, wiem, że wcześniej podawałam ci namiary na prof. Chazana, ale po
                > przeczytaniu wątku przyszła mi do głowy ta klinika w Łodzi.
            • mk1975 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 22.07.05, 18:41
              Czy możesz dac kontakt do Dr. Padzik? Nigdzie nie mogę go należć, o ile to ta
              Doktor od Lidki
              • lidek0 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 22.07.05, 20:26
                to ta ode mnie dr Marzena Padzik Moczydłowska ul.Marsa 101/103 tel 611 87 43
                • white_cat Do Kasi 23.07.05, 11:29
                  Kasiu, przepraszam, ze pisze dopiero teraz, ale mam utrudniony dostep do
                  internetu. Dr Południewski przyjmuje w gabinecie-klinice przy ul. Puławskiej
                  488. Wejście od Gajdy 488. Koleżanka, która chciała tam się zapisac, mówiła, że
                  mają teraz przerwe do wrzesnia, ale lepiej zadzwon i dowiedz sie. 602 635 854.
                  Za cala procedure in vitro zaplacilam 3 tys. zl, ale moze cos sie zmienilo, bo
                  ja juz swoje dziecko urodzialam smile)))) Czego i Tobie zycze. Daj znac po
                  pierwszej wizycie, czy jestes zadowolona
                  • kaszamw Re: Do Kasi 26.07.05, 19:26
                    witaj,
                    ja też na razie rzadko widuję komputer. bardz, bardzo dziękuję za informacje.
                    pozdrwiam serdecznie
                    k.

                    white_cat napisała:

                    > Kasiu, przepraszam, ze pisze dopiero teraz, ale mam utrudniony dostep do
                    > internetu. Dr Południewski przyjmuje w gabinecie-klinice przy ul. Puławskiej
                    > 488. Wejście od Gajdy 488. Koleżanka, która chciała tam się zapisac, mówiła,
                    że
                    >
                    > mają teraz przerwe do wrzesnia, ale lepiej zadzwon i dowiedz sie. 602 635
                    854.
                    > Za cala procedure in vitro zaplacilam 3 tys. zl, ale moze cos sie zmienilo,
                    bo
                    > ja juz swoje dziecko urodzialam smile)))) Czego i Tobie zycze. Daj znac po
                    > pierwszej wizycie, czy jestes zadowolona
                  • kaszamw Re: Do White_cat 26.07.05, 19:28
                    A, jeszcze zapomniała Cię zapytać dlaczego tylko 3 tys.? Kiedy robiłaś in
                    vitro? Całuski dla córki lub synka

                    white_cat napisała:

                    > Kasiu, przepraszam, ze pisze dopiero teraz, ale mam utrudniony dostep do
                    > internetu. Dr Południewski przyjmuje w gabinecie-klinice przy ul. Puławskiej
                    > 488. Wejście od Gajdy 488. Koleżanka, która chciała tam się zapisac, mówiła,
                    że
                    >
                    > mają teraz przerwe do wrzesnia, ale lepiej zadzwon i dowiedz sie. 602 635
                    854.
                    > Za cala procedure in vitro zaplacilam 3 tys. zl, ale moze cos sie zmienilo,
                    bo
                    > ja juz swoje dziecko urodzialam smile)))) Czego i Tobie zycze. Daj znac po
                    > pierwszej wizycie, czy jestes zadowolona
                • kaszamw Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 26.07.05, 19:16
                  lidku,
                  czy dr Padzik przyjmuje u siebie w prywatnym gabinecie?
                  pozdr
                  k.

                  lidek0 napisała:

                  > to ta ode mnie dr Marzena Padzik Moczydłowska ul.Marsa 101/103 tel 611 87 43
          • kaszamw Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 26.07.05, 19:15
            Witaj Lidku,
            Piszę z opóźnieniem, bo jeszcze przez jakiś czas będzie mi do internetu daleko.
            Ja wiem, że nie wszyscy o tym mówią, nie mają wypisane na czole. Każdy reaguje
            inaczej. Coś tam dziubałam z psychologią i najzabawniejsze jest to, że potrafię
            odczytać, nazwać, zaobserwować precesy które się we mnie, ze mną dzieją, ale to
            wszystko na nic. Jeszcze większą złość czuję z tego powodu, ale wiesz co, mam
            prawo do tej złości. Wiem, że muszę ją przetrawić. Nie wiem ile czasu mi to
            zajmie. Każdy trawi inaczej, ale wiem, że kiedy przebrnę przez ten etap pokonam
            ważny szczyt. Cieszę się, że istnieje forum na którym mogę spotkac ludzi z
            różnych etapów. Dziękuję za namiary na lekarza.
            Pozdrawiam ciepło
            Katarzyna
            lidek0 napisała:

            > Wiele par, o wiele więcej niż Ci sie wydaje ma problemy. Sęk w tym,, że
            ludzie
            > o nich po prostu nie mowią, nie chwalą się. Na pytania o dziecko ściemniają o
            > konieczności dorobienia się, samochów, mieszkanie i takie tam. A często
            szkoda,
            >
            > bo rozmowa ze znajomymi mogłaby wiele pomóc, czesto możnaby wymienić sie
            > informacjami na temat badań, lekarzy czy kliniki. Sama miałam problemy i
            wiem,
            > że nie łatwo o nich mówić, ale moja rodzina wiedziała. I dzieki temu, że
            > wiedzieli, pomogli mi. To moja mama znalazła wspaniała lekarke, dzięki której
            > mam dziecko. A tak zamykając się w sobie ze swoim problemami pewnie niegdy
            nie
            > dowiedziałabym się, że można je rozwiązać. Swoją wiedzą i doświadczeniem
            > pomagam innym i być może ostrzegam przez złymi lekarzami.
            > Nie każdy ma wypisane na czole, że ma problemy, tacy ludzie żyją normalnie,
            > czesto są pogodni i śmiechnięci.
            > pozdrawiam
    • basia985 Re: szukam lekarza który pomoże mi zajść w ciążę 26.07.05, 21:55
      Dziewczyny,kilka slow pociechy. Przeszlam przez to wszystko co wy chociaz bylo
      to bardzo dawno, na poczatku rozwoju kliniki w Bialymstoku, gdy mowienie o
      nieplodnosci w Polsce bylo zadkoscia. Teraz macie novum i inne miejsca ale wiem
      jak cierpicie gdy pojawia sie okres.Tez patrzylam z zazdroscia na wszystko
      zwiazane z niemowlakiem i zastanawialam sie dlaczego ja jestem taka feralna.
      Lekarze nie stwierdzili zadnej przyczyny dla ktorej nie zachodzilam w ciaze a
      probowalismy cztery lata i bez skutku. Wprawdzie wtedy nie musialam placic za
      leczenie, ale upokorzenia przez jakie przechodzilam w klinice w Bialymstoku
      byly gorsze niz koszty ktore teraz sie ponosi. Probowalam in vitro (wtedy w
      powijakach!), inseminacji, mialam robiona laparoskopie. Za kazdym razem
      nadzieja i kolejne rozczarowanie. Wyjechalismy z kraju i tam dowiedzialam sie
      ze moja najblizsza kolezanka ktora tez miala klopoty a leczyla sie krocej niz
      ja zaszla. Wtedy cos sie we mnie zalamalo, wyryczalam sie i naprawde , tak na
      1000% pogodzilam sie z tym ze po prostu nie bedziemy mieli dzieci. Mieszkajac w
      nowym kraju zaczelam planowac zycie tylko we dwoje, szukajac dobrych stron
      bycia bezdzietnym( a takie na prawde sa!). Postanowilam ze juz nigdy nie bede
      sie leczyc , co ma byc to bedzie. Nie przejmowalam sie tym co jem i pije, czy
      pale, czy jestem wypoczeta i nie biore lekarstw bo "a noz"...Gdy dostawalam
      okres nie bralo mnie to juz w ogole, nawet nie liczylam dni. Tak sobie minelo
      okolo pol roku.Maz moj ciezko pracowal fizycznie a lato bylo bardzo upalne. Nie
      wstrzymywalismy sie od seksu bo trzeba "oszczedzac" na plodne dni. I moze to
      brzmi jak bajka ale pewnego dnia przestala mi smakowac kawa, a potem papieros.
      Nauczona doswiadczeniem nic sobie z tego nie robilam bo ja przeciez nie bede
      miala dzieci...Cierpliwie czekalam dwa tygodnie po spoznionym okresie zeby
      pojsc do lekarza. Moj syn ma 16 lat, drugi 13.Mlodszy byl zaplanowany-o ironio-
      cos co kiedys bylo marzeniem. Uwielbiam ich, wiem ze sa darem i wiem ze byl
      jakis powod ze urodzili sie wtedy kiedy sie urodzili. Calym sercem jestem z
      wami dziewczyny. Wiem ze niektorym z was sie wkrotce uda innym nie-statystyka.
      Choc to banalne ale nie zalamojcie sie. Nic nie dzieje sie bez powodu. Zycie z
      dziecmi jest cudowne ale i trudne, nie zamienila bym na inne, bo mialam to
      szczescie ze te dwa plemniczki dotarly do dwoch jajeczek.Nie wiem co by sie
      stalo gdyby bylo inaczej. Pewnie przelalabym cala milosc na meza a on chyba by
      sie cieszyl ze nie musi sie mna z nikim dzielic. Nie poddawajcie sie
      tylko,wierzcie w to ze pewnego dnia w srodku was zabije male serduszko...basia
      z kanady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka