doddi3
19.07.05, 22:43
Dziewczyny,
STAŁ SIĘ CUD!!! Równo po 3 latach starań udało mi się zajść w ciążę
naturalnie !!! Miałam wcześniej 3 IUI, pełną diagnostykę (laparo-,
histeroskopię, HSG)- wyniki OK. Przyczyna była u mnie więc do końca nie
rozpoznana. Lekarka sugerowała, że powód tkwi zapewne w mojej psychice. I
chyba rzeczywiście. Przed wakacjami totalnie wyluzowałam, miałam plan podejść
na jesieni do invitro. Odstawiłam wszystkie lekarstwa (brałam tylko bromek) i
pojechałam na 2-tygodniowy urlop. Wróciłam, z ciekawości zrobiłam test - i
ujrzałam 2 tłuste krechy. Dzisiaj byłam na wizycie u ginki i zobaczyłam na
USG po raz pierwszy bijące serduszko. Zarodeczek ma już 5 mm, termin porodu
wychodzi na 8 marca. Cóż więcej dodać - jestem po prostu szczęśliwa. Mężuś
(zmęczony ciągłym podwożeniem mnie na kolejne monitoringi - tak przez 1,5
roku) do tej pory nie może jescze uwierzyć.
Dziewczyny, teraz z perspektywy mogę potwierdzić, że rzeczywiście często
powodem naszych niepowodzeń (o ile oczywiście przyczyna nie jest bardziej
złożona) tkwi w naszej psychice, jak mówi moja lekarka jakaś klapka w głowie
jest zamknięta. Dlatego sugeruję Wam wziąść sobie urlop, wyjechać
gdziekolwiek, zapomnieć o tych ciągłych monitoringach, lekarstwach - jednym
słowem cieszyć się życiem.
Ja powoli żegnam się z tym forum (byłam tu przez ponad rok - dziękuję Wam za
wszystkie rady) i przeskakuję na "ciążę". Oczywiście z sentymentu będę do Was
zaglądać. Trzymam za Was kciuki, żebyście jak najszybciej do mnie dołączyły.
Wysyłam Wam fluidki ciążowe *******************************************
Powodzenia i czekam na Was na sąsiednim forum. Doddi