Dodaj do ulubionych

Normalnie chyba się rozwiodę!!!!

14.10.05, 08:12
Brałam clo, jajo urosło do ok.25 mm, wydaje mi się, że pękło przedwczoraj
(środa), bo był nagły ból, promieniujący do pleców i potem przestałam czuć
zupełnie ucisk po prawej stronie. Temp. skoczyła, no więc jak był ten ból,
mówię Staremu, że moglibyśmy się potulać, a on mi na to, że może jutro, bo
dzisiaj nie da rady!!!No więc ja tłumaczę, że pęka, a on nic.Szlag mnie
trafił po raz pierwszy. Po raz drugi trafił mnie wczoraj. Wiem, że chodziłam
podminowana, a on chyba się trochę bał podejść . No i znowu NIC!!!
Stracona nadzieja, stracony cykl. Nie rozumiem tego to ja się bujam po
lekarzach, w listopadzie mam znowu iść do szpitala, a on jest tak bardzo
zmęczony????
Q..a, nie wytrzymam, tak się z nim ścięłam, że hej. Spałam w salonie i wiem,
że w niczym to nie pomogłosad((((((((((((((((((((((((((
Czuję się poprostu bezradna.
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: Normalnie chyba się rozwiodę!!!! 14.10.05, 08:26
      facet to nie maszyna. sorry, za dobitnosc, ale od samej wiedzy, ze jest
      pecherzyk..... narzad zadnemu facetowi nie stanieuncertain
      jestes kobieta... to przestan pgledzic mezowi o pecherzykach! dla niego to
      abstrakacja, albo wrecz cos aseksualnego!
      masz w sobie sexappeal? to go uzyj!
      • maliniaq Re: Normalnie chyba się rozwiodę!!!! 14.10.05, 08:46
        ech, skąd ja to znam... ale niestety, fakt - sex to nie matematyka, facet nie
        maszynka. Ja wczoraj miałąm podobnie, ale się udało. Tzn. debata była kaczor
        kontra kaczka. Mój M cały podminowany, bo to politykier nie z tej ziemi, a
        tu... 14dc na clo, może owulacja (tempka wczoraj spadła gwałtownie do 36,6 z
        37,2 a dziś skoczyła do 37st., więc może coś tam było), no i tłumaczę jak
        cymbołowi, że stracony cykl, że szkoda hormonków... itd itp. W końcu moja
        małżowina dała za wygraną, zgasiła telewizor, zrobiła co miała zrobić w
        dosłownie 15 minut i... skończyła oglądać debatę. Nawet nie wiem, kiedy to się
        stało. No ale ważne że dzień zaliczony... A tak poważnie, to czekam bardzo
        kiedy wreszcie sex będzie dla nas mógł być TYLKO przyjemnością a nie kolejną
        naturalna inseminacją... Pozdrawiam. Agnieszka.
      • aga43214 Re: Normalnie chyba się rozwiodę!!!! 14.10.05, 09:16
        Podpisuję sie pod przedmowczynia
    • kasiksa Re: Normalnie chyba się rozwiodę!!!! 14.10.05, 09:30
      wiem, wiem wiem.. oni tak maja, na gwizdek maja "spadek mocy".
      Najlepiej nic mu nie mow, ze cykl, owu, pecherzyk, tylko lap go za rozporek i
      do dziela!
    • inga30 Re: Normalnie chyba się rozwiodę!!!! 14.10.05, 09:44
      No cóż, faceci naprawdę lepiej reaguja na wiadomośc że żona ma ochotę na
      namiętny sex niz że pęka jej pęcherzyk.
    • mysiurek1 Re: Normalnie chyba się rozwiodę!!!! 14.10.05, 11:17
      już mi przeszło i trochę się nawet uśmiałam wink
    • soffia2 Re: Normalnie chyba się rozwiodę!!!! 14.10.05, 11:49
      Tez tak mialam i byl to koszmar. Zwlaszcza jak lekarz kazal, a jak ktos cos musi
      to zazwyczaj niewiele z tego wynika, ze o przyjemnosci nie wspomne. Moj maz
      kiepsko znosil seks na zawolanie co niestety odbilo sie na tzw. jakosci. A z
      drugiej strony strasznie ciezko byc uwodzicielska i udawac, ze to ot tak sobie,
      jak sie chce tylko tych paru zolnierzykow.smile
      • mysiurek1 Re: Normalnie chyba się rozwiodę!!!! 14.10.05, 12:04
        święte słowa Sofia, święte..
    • mirkad Re: Normalnie chyba się rozwiodę!!!! 14.10.05, 14:56
      to mój mąż to chyba jakiś chory wyjąteksmile)) Sam pilnuje kiedy są "te" dni ,
      jest w stanie wziąć dzień urlopu kiedy akurat ze względu na jego pracę na
      zmiany mielibyśmy się minąć w drzwiach, dba też o nastrój. Po waszych
      wypowiedziach stwierdzam że to chyba od 9 lat żyję z kosmitąsmile))
    • alesia Re: Normalnie chyba się rozwiodę!!!! 14.10.05, 16:36
      moj na zawolanie ma problem z "dojsciem"smilewszystko w porzadku,w miare ladnie
      sie kochamy no i najwiekszy problem w tym zeby zolnierzyki znalazy sie w
      srodku.no coz tak niestety bywa,oni tez maja emocje i nic nie jest na
      zawplanie,no i jak wie ze koniecznie musi to wlasnie wtedy niemozesmile)
    • cetka Re: Normalnie chyba się rozwiodę!!!! 14.10.05, 22:50
      to moze mu uzmyslow, jak clo jest nieobojetne dla zdrowia, mozna brac tylko
      kilka cykli, bo ten lek w nadmiarze moze powodowac raka (tak mi lekarz
      powiedzial), wiec jak sie teraz nie uda, to potem sie przechodzi na zastrzyki -
      60 zl za 1 zastrzyksad
      • bubcia75 Re: Normalnie chyba się rozwiodę!!!! 16.10.05, 19:56
        Z tym rakiem to pewnie i racja, ale jak facet taki wrażliwiec, to się może
        jeszcze bardziej zablokuje...Pomyśli sobie, jaka to odpowiedzialność na nim
        ciąży i z tego stresu nie będzie mógł. Moja rada: nie mówić o pęcherzykach! U
        mnie się to z reguły kończyło nieporzebną nerwówką i napięciem. Lepiej
        zastosować typowo kobiece metodysmile
    • aqua21 Re: Normalnie chyba się rozwiodę!!!! 16.10.05, 17:23
      POdpisuję się pod poprzedniczkami. Miałam to samo ! Mierzenie temperatury,
      spadek, skok itd. brak ochoty w tym czasie. Raz nawet zalawiliśmy pójście do
      pracy bo pękł pęcherzyk, a z mężulkiem krucho, bo do pracy trzeba iść ! Teraz
      się z tego śmieję, ale kiedyś też to rozpatrywałam w kategoriach straconego
      cyklu. Przez 8 miesięcy tak wojowaliśmy, aż się udało.Po wielu własnych próbach
      i błędach mogę podpowiedzieć, że dobrze jest na kilka dni przed samą owulacją
      nie współżyć, żeby "chłopaki" były mocniejsze, a po "pieszczoszkach" nie
      wstawać (chodzi o kobietę) tylko przez 15 minut poleżeć z lekko uniesioną pupą,
      żeby one ściekły gdzie trzeba.Tak mi doradziła świetna pani
      ginekolog.Postanowiłam być nadgorliwa i ....zrobiłam świecę !!! Później były 2
      kreseczki na teście i teraz mam 10 miesięczną córcię ! To leżenie już po jest
      naprawdę ważne !
    • alchemilla Re: Normalnie chyba się rozwiodę!!!! 17.10.05, 12:02
      Skąd ja to znam. Na początku było dobrze ale po paru miesiącach w facecie
      zaczęło coś rosnąć jak w ogóle zaczynałam temat. Wiecznie zmęczony, zły, w
      ogóle unikał rozmowy. Miałam żal bo mnie to wszystko tyle kosztwało, lekarze,
      nerwy, tabletki. Nawet nie chciał tego wyjaśnić. Chyba w końcu zrezygnowaliśmy,
      ja z tabletek, mierzenia temperatury, jeżeli współżyliśmy to racej nie w czasie
      owulacji i ... "wpadliśmy".
      Takie blaski i cienie. Trzeba dać sobie odpocząć. Teraz mi łatwo pisać, ale
      wówczas ciężko było mi wybaczyć. Ale tak trzeba.
      • majah1 Re: Normalnie chyba się rozwiodę!!!! 17.10.05, 21:30
        Mój M już nawet nie rozmawia na temat dziecka ze mna. Ostatnio mi powiedział ze
        ma dość gadaniny i mojego płaczu, że jestem ograniczona tylko do 1 tematu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka