Dodaj do ulubionych

To koniec....

13.02.06, 01:02
Właśnie wróciłam ze szpitala. Pękł mi prawy jajnik. Uratowali mi życie, bo
się bardzo wykrwawiałam. Ale Maluszek nie przeżył operacji. Usunęli mi Go dwa
dni później... Przed operacją pierwszy raz słyszałam, jak bije Jego serce.
Miał 25 mm i tak cudnie się ruszał. I wszystko miało być dobrze... Więcej nie
mogę pisać.... I nie mogę usunąć tego suwaczka....
Obserwuj wątek
    • hanna26 Re: To koniec.... 13.02.06, 02:52
      Jest mi bardzo, bardzo przykro. Trzymaj się, Gosiu.
    • magasi9 Re: To koniec.... 13.02.06, 06:42
      gocha, wiesz jak trudno ci cos powiedziec, znalezc takie slowa, ktore by ci
      choc troche ulzyly w bolu..wierze ze, czas leczy rany, nawet tak wielkie..
      przytulam
    • otylkaa Re: To koniec.... 13.02.06, 07:30
      Myślimy o Tobie cieplutko! Trzymaj się jakoś!!
    • rafulka Re: To koniec.... 13.02.06, 07:34
      Gosieńko... Oddaj mi trochę swojego bólu, bo to ciężar, który trudno nieść
      samemu. Dziecino, jak Ty musisz cierpieć. Bardzo, bardzo, bardzo Wam
      współczuję...
      • gosiasz0 Re: to nie jest koniec 14.02.06, 12:27
        trzymaj się . Podobno bo burzy wychodzi słońce a po bólu radość....
        trzeba w to wierzyć..
    • bacardi2003 Re: To koniec.... 13.02.06, 07:39
      tak bardzo Ci współczuję....nawet nie jestem wstanie wyobrazić sobie co
      czujesz...tak bardzo Ci kibicowałam i cieszyłam się z Tobą....
      wierzę że to wszystko ma jakiś sens..........czas leczy rany.........naprawdę
      trzymaj się cieplutko, przytulam cię
    • owocowa2 Re: To koniec.... 13.02.06, 07:55
      matko a jak do tego doszło, że pękł ci jajnik??? co się stało???? przytulam cię
      i myslami jestem z tobą.
    • 56at Re: To koniec.... 13.02.06, 08:03
      nie ma słów...
      • mj78 :( 13.02.06, 08:09
        Bardzo mi przykro sad

        Trzymaj się ...
        • gizaa28 Re: :( 13.02.06, 08:48
          Gosiu tak mi przykro...trzymaj sie cieplutko.Myslami i serduszkiem jestem z Toba
    • korlewna Re: To koniec.... 13.02.06, 09:23
      tak strasznie mi przykro sad(( Trzymaj sie dzielnie
    • maretina Re: To koniec.... 13.02.06, 09:41
      gocha.... strasznie mi przykro!!!! nie wiem Ci co napisac, bo wiem, ze w takiej
      sytuacji kazde slowo boli.
      sciskam mocno.
      • dagps Re: To koniec.... 13.02.06, 09:57
        ogromnie mi przykrosad blagam o ukojenie dla Was.
        • ela333 Re: To koniec.... 13.02.06, 10:06
          Gocha, WSZYSTKIE JESTEŚMY Z TOBĄ I Z TOBĄ CIERPIMY.
          • tekla12 Re: To koniec.... 13.02.06, 10:10
            Słów brak. Gosieńko przytulam was mocno a Maleństwu zapalam świeczkę
            • solarispl Re: To koniec.... 13.02.06, 11:07
              Brak slow i wielki szok, ze takie rzeczy maja miejsce!
              Jest mi bardzo smutno...
              prosze badz silna i pamietaj, ze nie jestes sama
              modle sie za ciebie i aniolka
              • oczekujacy Do Gosi 13.02.06, 12:12
                Gosiu,

                nie ma słów, którymi mozna wyrazić to co się stało i nie ma słów, którymi by
                można było ukoić Twój ból, ale wiedz, ze jesteśmy wszyscy z Tobą i dzielimy z
                Tobą tę rozpacz.
                Trzymaj się Gosieńko.

                Oczekujący
    • agulek_32 Re: To koniec.... 13.02.06, 12:05
      Gosia,
      Nie wiem co napisać. Tak mi przykro...
      Pamiętasz mnie z forum wrześniówek? Porównywałyśmy nasze wysokie bety. Jak ja
      się wtedy cieszyłam... Miałam nadzieję na bliźniaki ale okazało się, że to nie
      bliźniak tylko wielki krwiak sad
      Leżałam plackiem, żeby się wchłonął ale i tak poroniłam. Potem był nieudany
      zabieg, krwotok, szpital i podejrzenie zaśniadu. Koszmar.
      Nie pisałam o tym do teraz... Nie mogłam. To już drugie poronienie. Po
      pierwszym myślałam, że już nigdy mnie to nie spotka, bo drugi raz tego nie
      przeżyję. I spotkało. A ja przeżyłam.
      Przytulam Cię mocno. Musimy być silne. Wierzę, że kiedyś się uda. Jeśli nie
      naturalnie to przez adopcję.
      • dooh2 Re: To koniec.... 13.02.06, 12:21
        Gosiu,
        to strasznie niesprawiedliwe.. Czy mozna Ci jakos pomoc? Ulzyc w cierpieniu?
        Jestesmy z Toba..
        • gocha69 Re: To koniec.... 13.02.06, 12:56
          Dziękuję...
          • rafulka Re: To koniec.... 13.02.06, 13:32
            Gosiu, ale dlaczego pękł? Co się stało? Powiedzieli coś?
            • 56at Re: To koniec.... 13.02.06, 13:33
              Rafulka chyba jeszcze za wczesniej na pytania
              • rafulka Re: To koniec.... 13.02.06, 13:54
                Masz rację. Przepraszam.
                • 56at Re: To koniec.... 13.02.06, 13:55
                  Nic sie nie stoło no co Ty ale tak napisałam bo ja to przerabiałam
                  • jasko_mama Re: To koniec.... 13.02.06, 14:30
                    sad(((
                    wielki smutek....
                    myslę cieplutko o Tobie
          • capribb Re: To koniec.... 13.02.06, 19:16
            Ojoj sad
            Mialas dwoje dzieci. Pan Bog je zabral do siebie ale dalas im zycie.
            Nie wiem czy to cokolwiek pocesza...
            Moze sa zarodki zamrozone i dzieci czekaja...
            Pozdrawiam.
          • gingi27 Re: To koniec.... 14.02.06, 18:40
            Jestem z forum wrzesniowego, ale ty Gosiu byłś mi bliska, bo wiem co czułas
            przez te 11 lat, ja walczyłam tylko 5 lat, ale wiem co czujesz...strasznie
            cholernie mi przykro, ja tez czasami czuje sie fatalnie psychicznie i Ty
            napewno wiesz i znasz moje obawy..., trzymaj się , wiem że żadne słowa Ci nie
            zwrócą upragnionego dziecka..., codziennie na forum wrześniowym sprawdzałam czy
            jesteś i dopiero dzisiaj sie dowiedziałam co się stało
    • niunia90 Re: To koniec.... 13.02.06, 14:28
      Gosiu, przytulam cię mocno!
      I żałuję, że więcej zrobić nie mogę.......
      • gg24 Re: To koniec.... 13.02.06, 19:27
        Uwierz mi, wiem co czujesz...
        Nie ma słów pocieszenia, musisz się wypłakać, musisz to przeżyć, chociaż pewnie
        teraz myslisz, że to niemożliwe.
    • krychaw Re: To koniec.... 13.02.06, 19:24
      Gosiu,trzymaj się cieplutko...tak mi przykro...nie znam słów pocieszenia...
    • finni Re: To koniec.... 13.02.06, 19:47
      Ogromnie mi przykro. Sciskam najserdeczniej jak mozna.
    • marijohanna Re: To koniec.... 13.02.06, 19:52
      gocha, to strasznesad(((
      sledzilam Twoje posty...trzymaj sie... jakos...

      sad((((((((((((((((((((((((((
      • roza271 Re: To koniec.... 13.02.06, 20:48
        Gosiu cierpię razem z Tobą , ale trzeba walczyć i mieć nadzieję że się uda, ja
        też ledwo przeżyłam jak rodziłam przez 24 godziny swoją martwą kropeczkę, mieli
        mnie w d..., zrobili zabieg i juz na korytarzu mnie usypiali ale jak w nocy
        konczylam sie z bólu mieli mnie gdzies, musisz wierzyc ze sie nastepnym razem
        uda, mnie nie łatwo to mówic, ale uda sie musi, teraz nie mam juz wyjscia
        podchodze do mikromanipulacji i cholernie sie boje ale wierze i wierze ze twój
        dzidziuś teraz jest szczesliwy razem z moim a my bedziemy jeszcze szczesliwe
        juz o to zadbaja nasze ANIOŁKI. Trzymaj się
        • alinka761 Re: To koniec.... 13.02.06, 22:11
          sad( bardzo mi smutno...
    • samanta25 Re: To koniec.... 13.02.06, 22:12
      Strasznie mi przykro sad(((((((


      ********
      52 cykl starań
      i nie poddaję się ..... już po laparoskopii uncertain
      • gogolina77 Re: To koniec.... 13.02.06, 23:53
        Tak strasznie mi przykro...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka