Leukocyty

24.02.06, 10:45
Pytanie kieruję do dziewczyn, które miały podobną sytuację. U nas wyniki męża
bardzo dobre ale niestety liczne leukocyty, po zrobieniu posiewu wszystko
jest ok. Wiem, że już takie pytanie zadawała delta77 więc może już zna na nie
odpowiedź.
Pozdrawiam
    • delta77 Re: Leukocyty 25.02.06, 13:09
      Niestety nie znam.
      jest kilka teorii;
      -moga byc przeciwciala przeciwpleminikowe wytwarzane przez samego m. (mozna to
      zbadac z krwi lub z nasienia (test MAR)- ja chce to jeszcze zbadac w
      najblizszym czasie
      - moga to byc wolne rodniki (test ROS- jeden ze skladnikow Testu potrojnego,
      ktory u nas w Kraku kosztuje 600zl i moj m. popukal mi po glowie jak uslyszal,
      ze tyle chce wydac na jakies badanie...), wiec nadal stoje w miejscu.
      Opis do testow potrojnych jest na bocianie, daj haslo np "ROS" i poczytaj.

      Sprobuje go naciagnac jeszcze raz na seminogram, bo od poprzedniego mija rok crying
      Nadal mnie to niepokoi.

      Beti, jak bedziesz cos wiedziec, sama jestem ciekawa.
      Sledze post i pozdrawiam.
      • beti1977 Re: Leukocyty 27.02.06, 10:26
        Mąż robił przeciwciała przeciwplemnikowe z krwi i wyszło, że ich nie ma.
        O teście potrójnym słyszałam i już coś czytałam ale trochę to wszystko
        skomplikowane więc narazie się z tym wstrzymujemy.
        Znalazłam natomiast ostatnio info, że duża ilość leukocytów w nasieniu przy
        braku bakterii może oznaczać stan zapalny w organizmie i mogą to być np
        problemy z zębami.
        Dziwi mnie natomiast to, że 3 lekarzy (w tym androlog) oglądało już wyniki
        męża i zupełnie zignorowali te leukocyty mówiąc, że skoro posiew jest w
        porządku to nie ma się czym przejmować. Spotkałam się tez już z taką oponią na
        bocianie.
        • korlewna Re: Leukocyty 27.02.06, 11:04
          No pewnie, ze jesli posiew jest w porzadku to nie ma się czym przejmować. Dla
          swietego spokoju możecie zrobić jeszcze posiew z moczu. Przy dobrym posiewie
          leukocyty sa w organizmie kiedy jest jakiś stan zapalny. Maż moze miec cos z
          zębem, moze miec cokolwiek z jakimkolwiek organem, ale zwykle powodem jest
          zwykłe przeziębienie.
          nie denerwuj się, bo te leukocyty nie są tego wartesmile
          Mój mąz miał przez ok 3 m-ce, w tym czasie posiew robilismy dwa razy. I nagle
          sobie zniknełysmile
          pozdrawiam
          • beti1977 Re: Leukocyty 27.02.06, 11:37
            Dzięki za pocieszenie.
            Ja właśnie stawiam na zęby bo niestety mój M straszliwie boi się dentysty a ma
            zęba, który zdecydowanie powinien zostać wyleczony. Gdybyś wiedziała jakie
            robię podchody żeby poszedł.... już mi obiecał, że w marcu idzie na 100%...
            Ostatnio robił badania ogólne i wszystko jest w porządku więc myślę, że to te
            zęby.
            Pozdrawiam
            • korlewna Re: Leukocyty 28.02.06, 19:14
              hihi...typowy chłop. Mój potrafi nawet uciec od dentysty z fotela....
              • beti1977 Re: Leukocyty 01.03.06, 08:01
                Mój z fotela jeszcze nigdy nie zwiał ale kiedyś znajoma dentystka mi
                opowiadała, że co ona głebiej wkładała lusterko do buzi M to on niżej zjeżdżał
                na fotelu. A to dopiero chciała zobaczyć co i jak.
      • beti1977 Re: Leukocyty 27.02.06, 10:29
        aha też jestem z Krakowa więc tym bardziej pozdrawiam wink
      • tomisia123 Re: Leukocyty 27.02.06, 12:34
        U mojego męza tez kiedys pojawiły sie liczne leukocyty( co prawda z 1,5 roku
        temu).ogolnie nasienie jest supranckie. i moj gin wowczas zapisał dla mojego
        meza antybiotyk, bo stwerdził,ze musi byc jakis stan zapalny w organizmie. po
        zjedzeniu antybiotyków wiecej sie leukocyty nie pojawiły.Pzdrawiam.
        • delta77 Re: Leukocyty 28.02.06, 12:49
          U mojego M. zeby raczej sa w pozadku. Po tamtym badaniu z leukocytami tez mezus
          dostal antybiotyk, a potem nie robilismy kontroli. Chce ja zrobic w przyszlym
          tygodniu, bo za miesiac chcemy sie "postarac".
          Posiew z moczu tez byl ujemny.
          Co do tych lekarzy, to mi tez trzech powiedzialo, ze nie ma sie czym martwic.
          Oprocz tych leukocytow, mial sporo nieruchomych, ale i tak udalo sie w owczas
          zajsc z owego nasienia...., tyle, ze predko poronilam, bo w 5 t.c. (najkrotsza
          z ciaz).

          M. dostal witaminki i prykas noszenia luznych spodni + wiecej ruchu... - dodam,
          ze ciagle siedzi przy kompie, bo w pracy 8h i w domu prawie drugie tyle....
          porazka.

          I tak martwia mnie te leukocyty. Zobaczymy za tydzien.

          pozdrawiam
Pełna wersja