Dodaj do ulubionych

Endometrioza - pomóżcie

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.12.02, 15:23
Od roku wiem, że jestem na to chora. Dowiedziałam sie po operacji, podczas
której usunięto mi jeden jajnik. Mam 27 lat i chcę mieć za jakiś czas dzieci.
Czy znacie lekarza, poradnie, itp, specjalizujących się w tej chorobie?
Dziękuję z góry za wszelkie informacje.
Obserwuj wątek
    • anetappp Re: Endometrioza - pomóżcie 30.12.02, 22:50
      cześć
      Ja też mam endometriozę, też miałam laparoskopię - usunięto mi torbiel , jajnik
      pozostał.Potem byłam przez pół roku leczona Zoladexem. A o dziecko staram się
      już prawie 3 lata. Jedyne co mogę Ci napisać - jeśli chcesz mieć dziecko - nie
      odkładaj tej decyzji - mozesz stracić swoją szansę. Poza tym podobno ciąża
      leczy endo. pozdrawiam
      • Gość: ktoś Re: Endometrioza - pomóżcie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 31.12.02, 10:27
        Dziękuję, ja o tym wiem, ale stoję od roku przed dylematem - czy mieć dziecko z
        pierwszym lepszym facetem, bo później się nie da, czy poczekać. Mnie leczą
        pigułkami antykonc., nie jestem pewna, czy to jest dobra droga. Dlatego szukam
        lekarza, który zajmuje się akurat tym. Przez rok byłam u różnych, ale każdy
        przepisuje mi tę cholerną Diane albo każe zajść w ciążę.
        • Gość: bea14 Re: Endometrioza - pomóżcie IP: 193.59.192.* 31.12.02, 11:32
          Miałam już dwie laparoskopie w odstępie trzech lat i przeszłam dwa okresy
          intensywnego leczenia, najpierw Danazolem a potem Diphereliną. Oba leki mają za
          zadanie doprowadzić do klimakterium czyli wysuszenia śluzówki macicy aby przy
          okazji "ysuszyć" endometriozę. O ile wiem to poza ciążą jest to w tej chwili
          jedyna metoda walki z tym paskudztwem. Niestety nieskuteczna - bo endom. ma to
          do siebie, że najczęściej szybko powraca. U mnie właściwie zaraz po odtawieniu
          leków. W tej chwili biorę tabletki antykoncepcyjne, żeby utrzymać estrogeny na
          stałym poziomie i nie dopuścić do powstania kolejnych ognisk. Zdecydowałam się
          na tabletki tylko dlatego, że od trzech miesięcy mój mąż przyjmuje tabletki
          mające poprawić u niego stan nasienia (jest opłakany) a na początku grudnia
          przeszedł operację usunięcia żylaków powrózka nasiennego. Musimy odczekać
          jeszcze trzy miesiące, aby się przekonaczć czy nasienie się poprawi. Do tego
          czasu będę brała tabletki. Odstawienie będzie jednoznaczne z atakiem
          endometriozy (jest jednak konieczne aby "dać Panu Bogu szansę"). Liczę się z
          tym, że w ciągu kilku miesięcy znowu pojawią się torbiele, niedrożność
          jajowodów itp. Ta choroba nie daje za wygraną i walcząc z nią już 6 lat nie
          widzę poprawy, a niemożność zajścia w ciążę (połączona z problemami męża)
          wpędza mnie w czarną rozpacz. Oczywiście nie namawiam Cię do starań o dziecko
          z "pierwszym lepszym" bo nie o to w życiu chodzi. Namawiam Cię jednak do
          zdecydowanej walki z tą chorobą - jest to możliwe w pojedynkę, aby w
          przyszłości nie okazało się, że zmarnowałaś czas, którego nie da się cofnąć. Ja
          tak zrobiłam po pierwszej laparoskopii. Pięć lat temu zaufałam lekarzowi, który
          nie miał pojęcia o tej chorobie, niewłaściwie mnie leczył, a skutki tych
          zaniedbań odczuwam do dzisiaj. (A pewnych zmian nie da się już cofnąć, np.
          zrosty w jajowodach - gdzie przecież dochodzi do zaplodnienia). Poszukaj
          dobrego lekarza - to bardzo WAŻNE!!!!
          Życzę powodzenia i trzymaj się!
          • Gość: ktoś Re: Endometrioza - pomóżcie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 31.12.02, 12:06
            Bardzo Ci dziękuję! To cholernie miłe usłyszeć kilka ciepłych słów od kobiety
            chorej na tę samą chorobę. Ale też przerażające, bo do tej pory żaden z lekarzy
            nie opowiedział mi o konsekwencjach endometriozy tak jak Ty. Z tego, co
            piszesz, nie powinnam odstawiać pigułek, ale w związku z tym nie wiem, kiedy
            miałabym zacząć brać lek typu Danazol. Po jakim czasie?
            Dlatego szukam jakiegoś naprawdę dobrego lekarza, jestem z Warszawy - może
            słyszałaś o jakimś dobrym ginekologu? Co za dupek Cię wcześniej leczył?
            (przepraszam za słownictwo)
            Ja też Ciebie pozdrawiam i życzę tobie i Twojemu mężowi powodzenia. Gdzieś
            przeczytałam, że kobiety z endometriozą nie powinny się stresować... Łatwo
            powiedziec, ale pozytywne myślenie to jest to. I chyba jednak walka.
            Życzę Szczęśliwego Nowego Roku. Trzymajcie się smile
            • misia.j Re: Endometrioza - pomóżcie 31.12.02, 15:27
              Ja byłam leczona Danazolem zaraz po laparoskopii, od
              pierwszej miesiączki po zabiegu, o leczeniu tabletkami
              antykoncepcyjnymi do tej pory nawet nie słyszałam. Nie
              wiem, czy danazol można włączyć w dowolnym momencie. Za
              kilka dni miną dwa lata od zabiegu, dziecka jak nie było
              tak nie ma a ja nie wiem, czy nie ma nawrotu. Może mi
              podpowiecie, jak to sprawdzić bez laparoskopii?
              • kasia-j Re: Endometrioza - pomóżcie 01.01.03, 20:10
                Ja też miałam rozpocząć leczenie danazolem zaraz po laparoskopii (od 1dc) -
                ponoć bardzo dobrze likwiduje ewentualne "pozostałości".
                Misia - czy po laparoskopii nie chodziłaś na monitoring cyklu (USG)? Jaki
                miałaś tryb leczenia po laparo?
                • misia.j Re: Endometrioza - pomóżcie 03.01.03, 10:51
                  kasia-j napisała:




                  > Ja też miałam rozpocząć leczenie danazolem zaraz po
                  laparoskopii (od 1dc) -


                  > ponoć bardzo dobrze likwiduje ewentualne
                  "pozostałości".


                  > Misia - czy po laparoskopii nie chodziłaś na monitoring
                  cyklu (USG)? Jaki


                  > miałaś tryb leczenia po laparo?






                  Miałam monitorowany cykl, potem przez prawie rok
                  monitorowaną owulację (usiłuję zajść w ciążę), ale z
                  perspektywy czasu widzę, że nie trafiłam na dobrego
                  lekarza, dlatego interesuje mnie, na jakiej podstawie
                  można stwierdzić nawrót endometriozy (oczywiście poza
                  laparoskopią). A leczono mnie danazolem przez prawie 6
                  miesięcy (brakło chyba około 10 dni). Potem usiłowałam
                  zajść w ciążę najpierw bez wspomagania, potem ze
                  stymlacją, jako, że ciąża podobno jest najlepszym
                  lekarstwem na endometriozę.
              • Gość: bea14 Re: Endometrioza - pomóżcie IP: 193.59.192.* 02.01.03, 09:14
                Witam,
                po pierwszym leczeniu Danazolem lekarz prowadzący "zostawił" mnie samej sobie
                twierdząc, że trzeba czekać. No i zaufałam mu - czekałam nie przyjmując żadnych
                leków. Zaczęły się bóle w podbrzuszu, bolało podczas współżycia i czułam, że
                coś jest nie tak. Lekarz uspokajał - taka jest pani uroda. Po dwóch latach
                zmieniłam lekarza i ręce załamał. Miałam całkiem spore torbiele i
                byłam "zapuszczona". Chuchając na zimne byłam wtedy u 5 lekarzy i z nich
                wybrałam prowadzącego. Endometrioza rozwija się przy wysokim poziomie
                estradiolu. Żeby jako tako nad nim panować trzeba utrzymywać go na stałym,
                właściwym poziomie. Jeśli nie planuje się dziecka wyjściem są tabletki
                antykonc. ale jeśli starasz się o dziecko to oczywiste jest, że tabletki
                odpadają. No i koło się zamyka - bo wówczas endometrioza "szaleje". Nie chcę
                się powtarzać, ale nie chcę abyś przechodziła przez to co ja. Koniecznie
                upewnij się czy Twój lekarz zna się na endometriozie (to nadal tajemnicza
                choroba) i czy jest dobrym fachowcem.
                Powodzenia!
                • Gość: K Re: Endometrioza - pomóżcie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.01.03, 13:59
                  Dzięki!
                  No własnie - nie mam pewności, czy którykolwiek z tych lekarzy zna się na
                  endometriozie.
                  Pigułki zaproponowano mi właśnie dlatego, że nie moge mieć teraz dzieci.
                  Chociaż zaczynam zdawać sobie sprawę, że być może teraz albo nigdy. Tylko to
                  nie takie proste...
                  Ja też pozdrawiam
            • Gość: Pacjentka Re: Endometrioza - pomóżcie IP: proxy / 195.136.122.* 22.01.03, 00:35
              Gość portalu: ktoś napisał(a):

              > Dlatego szukam jakiegoś naprawdę dobrego lekarza, jestem z Warszawy - może
              > słyszałaś o jakimś dobrym ginekologu?

              Ja jak zwykle z antyreklamą. Za nic nie daj się namówić na wizytę u prof.
              Radowickiego. Dlaczego? - Wielokrotnie to już opisywalam na tym forum.


              >Co za dupek Cię wcześniej leczył?

              Ooooo to to !!!! To dobre okreslenie.
    • Gość: bea14 Re: Endometrioza - pomóżcie IP: 193.59.192.* 02.01.03, 08:53
      Witam w Nowym Roku - oby był lepszy od poprzedniego i przyniósł same dobre
      nowiny!!!!
      Leczenie Danazolem albo innym podobnym lekiem należy rozpocząć natychmiast po
      laparoskopii. Jest to jej kontynuacja, tzn. leki mają doprowadzić po
      wyłuszczeniu torbieli czy innych ognisk endometriozy do jej
      całkowitego "wysuszenia". Podjęcie takiego leczenia po jakimś czasie od
      laparoskopii nie daje takich rezultatów, bo w międzyczasie to świństwo się
      odradza. To trochę tak jak w filmach grozy - jak odpuścisz to zaraza
      natychmiast się odradza. Nie wiem jak to do końca jest z leczeniem w jakiś czas
      po laparo ale myślę, że dobry lekarz CI pomoże. Proponuję zgłosić się do Nowum.
      Oni tam endometriozę mają przerobioną doskonale (w końcu to jedna z głównych
      przyczyn niepłodności). Im wcześniej tam trafisz tym lepiej - zwłaszcza jeżeli
      planujesz w przyszłości mieć dziecko. Zlecą Ci poza tym wiele badań, które
      pokażą jaki ogólnie jest Twój stan "spraw kobiecych". To ważne - bo jeśli coś
      dzieje się poza endom. zaczniesz leczenie już teraz nie czekając na mężczyznę
      Twojego życia. Nie pozwól sobie zmarnować czasu, bo potem nie można go cofnąć.
      a poza tym przyjdzie moment, że będzie jak znalazł. Czego Ci oczywiście z
      całego serca życzę - bo nie ma jak ukochany, z którym przeżywa się każdą
      chwilę, dobre i złe nowiny.
      A tak jeszcze nawiązując do Danazolu to ja bardzo źle przechodziłam leczenie
      tym specyfikiem. Stałam się prawdziwą babą z klimakterium. A ponieważ zaczęłam
      go brać zaraz po ślubie, byliśmy z mężem zrozpaczeni. Ciągle się wydzierałam,
      czepiałam, płakałam bez powodu, awanturowałam. Trwało to pół roku i wspominam
      ten okres jako jeden z koszmarniejszych w życiu. Za drugim razem, rok temu, z
      powodów finansowych rozpoczęłam leczenie również tym paskudztwem. Po trzech
      miesiącach nie było poprawy a samopoczucie miałam fatalne i zdecydowaliśmy się
      na lek analogowy - nie refundowany ok. 550 zł na miesiąc - Dipherelinę. Od razu
      poskutkował i czułam się po nim dużo lepiej. Jest to lek powszechnie stosowany
      na świecie - tam Danazol wycofali już kilkanaście lat temu, jednak bardzo drogi
      i stanowi ogromne obciążenie domowego budżetu.
      Życzę pozytywnego nastawienia no i sukcesu w walce!!!
      • Gość: sowika Re: Endometrioza - pomóżcie IP: 62.29.248.* 02.01.03, 10:02
        Jestem w trakcie leczenia endometriozy, pół roku temu miałam laparoskopię i
        wyciętą torbiel czekoladową - end. III stopnia. Właśnie skończyłam brać lek
        podobny do Danazolu - Lucrin (5 zastrzyków). teraz czekam na zajście w ciążę
        (endo wykryto u mnie w trakcie leczenia niepłodności). Lekarz zasugerował mi
        spróbować teraz naturalnie zajść w ciążę, jeśli się nie uda to czeka mnie in
        vitro. Dla koleżanki z Warszawy, która szuka specjalisty - sugeruję wizytę u
        dra Jacka Szamatowicza i Akademii Medycznej w Białymstoku - to nie jest tak
        daleko z Wwy (przyjmuje również prywatnie). On specjalizuje się w leczeniu
        endometriozy i ma fajne podejście do pacjentek. Życzę wszystkim powodzenia w
        leczeniu. Ja nie wiem czy jestem jeszcze chora, paradoksalnie zajście w ciążę
        ma dowieść, że wyleczyłam endometriozę. pozdrawiam wszystkich
        • arrow2 Re: Endometrioza - pomóz˙cie 02.01.03, 11:37
          szpitalem specjalizujacym sie w endometriozie jest szpital na czerniakowskiej w
          Warszawie. ordynatorem jest prof. debski.
          trudno mi cos wiecej powiedziec na temat tego szpitala i skutecznosci gdyz jak
          do tej pory bylam tylko na jednej (prywatnej) wizycie u lekarza, ktorego mi
          polecono. wyglada nato ze znow bede miec laparo.
          powodzenia w nowym roku i duuuzo zdrowia
          • Gość: Ola Re: Endometrioza - pomóz˙cie IP: 80.48.160.* 03.01.03, 11:03
            Dziewczyny czytam Wasze listy i zalamuje sie!!!Mam 22 lata najprawdopodobnije
            zarazono mnie w szpitalu pol roku temu endometrioza,przy badaniu na zupelnie
            inne schorzenie.Dwa tyg.pozniej wyladowalam na zapalenie wyostka w
            szpitalu,wczesniej nie znaleziono ognisk endometriozy,po miesiacu od operacji
            wyrostka,dostalam silnych boli-okazalo sie,ze mam torbiel o wielkosci 6
            cm.Wycieto jajnik i ozyszczono drugi,ale sluchajcie lecze sie u wspanialych
            fachowcow prowadzi mnie kilku lekarzy (najlepszych )za Slaska.Oni zaraz podali
            mi Diphereline.Ponoc to najlepszy srodek.Pomimo alarmow,ze moge czuc sie
            zle ,czuje sie bardzo dobrze badania kontrolne nic nie wykazuja,bez zmian.A o
            dziecko chce walczyc dopiero za pol roku.Chce miec dzieci(wrecz chorobliwie)
            Kazdy tylko powtarza"trzeba byc dobrej mysli"krew mnie zalewa jak slysze ow
            cytat.Ale my dziewczyny musimy sie trzymac razem!!!Obiecuje,ze na bierzaco bede
            sie z Wami kontaktowac.Jezeli "franca "na nowo sie ujawni dam Wam niezwlocznie
            znac...a jezeli zajde w ciaze.....wydrukuje to na lamach gazet!!!trzymajmy
            sie!!!
    • Gość: K Dziękuję IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.01.03, 11:51
      Naprawdę. Nie zdawałam sobie sprawy, że tyle kobiet cierpi na tę chorobę. Kiedy
      usłyszałam rok tamu, że jestem na nią chora, przekopywałam się przez słowniki
      medyczne. Dzięki Wam wezmę się za siebie. Dowiadywałam się przez koleżankę z
      Białegostoku o tego lekarza i pewnie tam pojadę.
      Jeszcze raz Wam dziękuję. I pozdrawiam. I wiadomo, czego życzę smile
      • Gość: miczka Re: Dziękuję IP: proxy / 10.30.1.* 03.01.03, 12:25
        dziewczyny,
        najlepszym lekarzem od endometriozy jest prof. Palatyński z Łodzi- przcuje w
        szpitalu Madurowivcza, ma też praktyke prywattną. Mnie pomógł- miałam
        laparoskopię , Danazol i jestem matką prawie 3-letniej córeczki.
        Życzę powodzenia
    • grawi Re: Endometrioza - pomóżcie 04.01.03, 11:44
      cześć dziewczyny, widzę że jest nas dużo, niestety , ja także mogę do was
      dołączyć, u mnie wykryto endo kilka lat temu podczas laparotomii , leżałam na
      oddziale chirurgii i miałam operację na wyrostek a podczas operacji okazalo
      się, że na jajniku jest torbiel czekoladowa, usunięto torbiel wraz z kawalkiem
      jajnika oraz wyrostek , leczono mnie orgametrilem kilka miesięcy, pozniej byl
      spokoj ale endo nie dała za wygraną, usg i torbiele na drugim jajniku, kilka
      zastrzykow depo provery po której pol roku nie miałam okresu, pozniej niby
      wszystko w porządku, ale po kilku miesiącach znow usg i malutka torbiel, a że w
      tym czasie już ułożyłam swoje życie osobiste, wyszlam za mąż i zaczęłam starać
      się zajść w ciąże, wiec nie zdecydowałam się na leczenie farmakologiczne tylko
      na laparoskopie ktorą miałam w sierpniu ubiegłego roku, usunięto torbiel nie
      przepisano mi zadnych lekarstw jak na razie wszystko w porządku, miałam także
      hsg na szczęście jeden jajowod jest całkowicie w porzadku, drugi nie za bardzo,
      dodam jeszcze, ze i laparo i hsg miałam w Białymstoku, w AM właśnie w młodego
      Szamatowicza po laparo na drugi dzien byłam juz w domu, wszystko poszlo bardzo
      sprawnie bez żadnych komplikacji, hsg robią tutaj bez znieczulenia, ale
      przynajmniej u mnie nie było bolesne, trwa krotko, no może jest ciut
      nieprzyjemne, ale wiadomo i kazde badanie ginekologiczne tez nie jest przyjemne
      i niekiedy trochę boli, jak na razie czuje się dobrze, torbieli zadnych nie ma
      i probuje zajsc w ciąże naturalnie przez kilka cykli, a pozniej nie wiem może
      inseminacje na invitro chyba sie nie zdecyduje,
      to na razie tyle dziewczyny piszcie o swoich zmaganiach z endo, może i o
      sukcesach, zeby nas podnieść na duchu.
    • Gość: kaila Re: Endometrioza - pomóżcie IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 17.01.03, 01:10
      hej smile
      jestem tu nowa, ale też z endometriozą, operacja była we wrześniu, usunieto mi
      torbiel czekoladową na jednym jajniku i ogniska na drugim, zostawiono 1/2
      jednego jajnika i 1/4 drugiego, były tez ogniska endo na pecherzu, zatoce
      douglasa i jeszcze gdzieś ale nie pamietam nazwy, obecnie leczona jestem
      diphereliną (14 01 2003 dostałam ostatni chyba zastrzyk, pierwszy miał
      działanie 3 miesieczne ten ma miesięczne) jestem z konina więc zamierzam się
      dalej leczyć w klinice w poznaniu na polnej u dr jędrzejczaka, bardzo chcę
      zajść w ciążę, i mam nadzieję że mi się uda, i to w miarę normalnie
      życzę wam aby ta wredna choroba was nie nawiedzała i abyście wszystkie
      szczęśliwie zostały mamusiami
      pozdrówka: kaila z konina
      • Gość: ktoś Re: Endometrioza - pomóżcie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.01.03, 11:49
        Cześć!
        Dziękuję za list smile
        Ja żyzcę Ci z całego serca zdrowia i dziecka smile
      • Gość: Kaśka Re: Endometrioza - pomóżcie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.03, 01:09
        Przejrzyj w forum listy dotyczące również problemów z zagnieżdżeniem zarodka.
        Warto wykonać testy immunologiczne równocześnie z leczeniem endometriozy, by
        upewnić się że nie wytwarzasz przeciwciał. Dołączamy się do poglądów koleżanki,
        że lekarze bagatelizują te problemy. Wskazane są konsultacje z lekarzami z poza
        środowiska w którym się leczysz. Na Polnej w Poznaniu nie mają o endometriozie
        i immunologii zielonego pojęcia. Badania immunologiczne robią w Łodzi w
        Gynamedzie- prywatna klinika przy Instytucie Matki Polki. Każde badanie ok 150-
        200zł. Komplet może wynieść nawet 2500zł. Koszty dalszego leczenia nieznane -
        wszystko przed nami. Powodzenia.
    • Gość: kimka Re: Endometrioza - pomóżcie IP: *.crowley.pl 26.01.03, 12:47
      kobiety- nie załamujcie mnie sad
      własnie wczoraj przy badaniu usg lekarz mi wykrył "coś" wielkości ok.5 cm przy
      jajnku.
      mówi że to endometrioza i wskazana jest laparoskopia - zabieg ma koszt.ok 2500
      tys, + sterta dodatkowych badań...myslałam ze to załatwi problem.
      a Wy mówicie że to dopiero początek jakiegoś koszmarnie drogiego leczenia? i ze
      moge miec problem z zajsciem w ciąże? sad



      • Gość: Daria Re: Endometrioza - pomóżcie IP: granat:* / 192.168.1.* 26.01.03, 13:04
        Podobno nie da się tego wyleczyć do końca lekami. Ostatnio słyczałam od
        lekarza, że nie ma co się łudzić, może po 2-3 ciążach w krótkich odstępach. Ja
        nie mogę zajść w pierwszą ciążę a co dopiero 3. Minie dopiero w okresie
        menopauzalnym. Jak to wszystko czytam o endo to też mnie przeraża.
      • Gość: Gosia Re: Endometrioza - pomóżcie IP: cachemachine:* / 10.5.6.* 26.01.03, 14:46
        Wcale nikt nie ma zamiaru Cię załamywać. Tak już jest - każda choroba jest
        okrutna na swój sposób. Ciesz się, że masz szansę na laparoskopię, a nie od
        razu usuwanie jajnika jak niejedna stąd. Laparoskopię można zresztą wykonać w
        ramach kasy chorych. Dużo zdrowia i trzymaj się!
    • Gość: Doka Re: Endometrioza - pomóżcie IP: *.italcom.com.pl 27.01.03, 09:18
      Jejku dziewczyny jestem przerażona. U nie też wykryto endometriozę podczas
      laparoskopi. Zaczełam przyjmować damazol. Mama go brać 4 miesiące. A potem
      ostre starania o dzidziusia. A laparoskopię miałam robioną na kasę chocych.
      Dostałam również nagraną kasetę z zabiegiem. Myślę że to bardzo dobre ponieważ
      można później obejżeć wyniki laparoskopi na wideo. Zyczę wszystkim powodzenia.
      • Gość: lalka Re: Endometrioza - pomóżcie IP: 213.77.81.* 27.01.03, 10:36
        Doka - jak zalatwilas lapar. na kase chorych? gdzie? mnie od razu kieruja do
        prywatnej kliniki- podobno lekarze ze szpitali nie chca robic zabiegu w ramach
        K.CH. bo moga za to somo wziac pieniadze prywatnie, wiec odradzaja pacjentkom
        lub przeciagaja tereminy w nieskonczonosc. Nie wiem czy warto tracic czas i
        nerwy na K.CH. czy od razu umowic sie prywatnie i słono zabulic...
        • Gość: bea14 Re: Endometrioza - pomóżcie IP: 193.59.192.* 27.01.03, 14:20
          Powiem Wam jak to się robi - bo do szału mnie doprowadza to, że płacimy te
          wszystkie ubezpieczenia a jak przyjdzie do leczenia to wizyty prywatnie,
          badania prywatnie i leki bez zniżek, i to czasem za grube tysiące!!!!
          Otóż kiedy masz już informację od swojego lekarza prowadzącego, że laparoskopia
          jest konieczna to udaj się "z ulicy" do przychodni przyszpitalnej i powiedz
          lekarzowi do którego się dostaniesz, że masz bóle w podbrzuszu, i takie tam
          inne. Nie koniecznie przyznawaj się od początku, że jesteś pod stalą opieką i
          ktoś całościowo czuwa nad Twoimi "babskimi sprawami". Jak już będziesz miała
          skierowanie w ręku to możesz się przyznać, bo będą potrzebne dodatkowe badania,
          które prawdopodobnie już kiedyś robiłaś, więc po co masz płacić jeszcze raz.
          Ja tak zrobiłam w Warszawie w Szpitalu Św. Zofii. Tam wizyty są płatne, ale
          przyjmują lekarze na co dzień pracujący w szpitalu. Jeśli potwierdzą
          konieczność wykonania takiego zabiegu to wystawiają skierowanie do siebie na
          oddział. Ja na wizycie w szpitalu przed laparoskopią byłam dwa razy, wiec
          zabieg kosztował mnie 160 złotych. Gdybym zgłosiła się do tego samego lekarza w
          jego prywatnym gabinecie prawdopodobnie zasugerowałby zabieg prywatnie za 2500.
          Takie rozwiązanie podpowiedział mi porządny lekarz, z innego szpitala - nie
          owładnięty rządzą posiadania.
          Pozdrawiam i życzę powodzenia.
          Nie dajmy się!!!!
        • Gość: DOKA Re: Endometrioza - pomóżcie IP: *.italcom.com.pl 27.01.03, 14:45
          JA LECZĘ SIĘ W MYSLOWICACH W KINICE. tAM DOSTAŁAM SKIEROWANIE OD LEKARZA DO
          LEKARZA DO KLINIKI PRYWATNEJ Z TYCH KTÓRA NA PODPISANĄ UMOWĘ Z KASĄ. LEKARZ Z
          TYCH WYPISAŁ MI SKIEROWANIE NA LAPAROSKOPIĘ I ZROBIONO MI JĄ W TEJ KLINICE.
          ROBIL MI JĄ LEKARZ Z MYSLOWIC I JEMU ZAPLACIŁAM 300 ZŁ. CAŁY ZABIEGO MAM
          NAGRANY NA KASECIE WIDEO.
          • Gość: Daria Re: Endometrioza - pomóżcie IP: granat:* / 192.168.1.* 27.01.03, 16:17
            Przeprowadzenie laparoskopi zaproponował mi lekarz z prywatnego gabinetu, lecz
            u niego w szpitalu z K.Ch. Po skierowanie poszłam do lekarza pierwszego
            kontaktu, załatwiłam sobie również promysę (?) z K.Ch. ponieważ laparo miała
            się odbyć w innym mieście.
            • Gość: lilka Re: Endometrioza - pomóżcie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 19:08
              Czesc Wszystkim !
              Mam prawie 32 lata i staram sie o dziecko od 3 lat. Jestem z krakowa, mialam w
              wieku 23 lat laparoskopie i usunieto torbiel 6 cm. wypelniona tylko krwią (nie
              CZEKOLADOWĄ), nie mogłam dostać okresu, następnie w 2001 roku po odstawieniu
              pigułek (od odstawienia około 6 m-cy minęło) w listopadzie znów, tym razem w
              Krakowie na Klinice miałam drugą laparoskopię. Znów usunięto torbiel 6 cm. i
              znów była wypełniona krwia, tym razem przy opisie choroby lekarz wspomniał, iż
              mam malutkie ogniska endometriozy na jajnikach i starał się mi ją usunąć
              (endometriozę). Dalej nie zaszłam w ciąze, po długich poszukiwaniach lekarzy
              (dodam, że laparoskopię płaciłam prywatnie)odesłano mnie do Katowic na Klinike.
              Leżałam tam w grudniu 2002 roku cały cykl, sprawdzali mnie endokrynologicznie
              i... wyniki wyszły wręcz ksiązkowe. Miałam "miłe" badanko tzw. HSG, abrazję i
              pobrano mi tysiac hormonów. W obserwacji jajeczka poprzez USG stwierdzono
              pęknięcie i uwolnienie, mam owulację a ja dalej nie mogę zajść w ciążę. Cykl
              mam reguralny, żadnych dolegliwości !!
              Mąż w porządku, miał badania.
              Inny lekarz (nasz przyjaciel i TEN na pewno nie szkodzi, co w przypadku innych
              mam podejrzenia, wszystko płaciłam prywatnie)powiedział, abym zaczęła leczyć 6
              miesięczną kuracją endometriozę, inaczej żadna inseminacja, in vitro się nie
              przyjmie.
              Boje się tej kuracji (proponuje najnowszy lek w formie zastrzyku) a po nim
              metodą naturalna próbować przez około 4 miesiące, potem max. 3 inseminacje i
              potem max. 3 in vitro.
              Jest to szpital w BYTOMIU, zajmujacy się leczeniem niepłodności u kobiet.
              Czy któraś z WAS dziewczyny, zna po pierwsze kogoś w Krakowie (ja najlepszego
              znalazłam dr. Kostyka, ale nie chcę do niego chodzić z poważnych wzgledów)kto
              leczy endo i ma osiągnięcia w zajsciu w ciązę albo w katowicach?
              Ja tam byłam u Prof. SKAŁBY i doc. WITKA. Teraz ten przyjaciel z BYTOMIA??
              Proszę o pomoc, gdyż sami nie iwemy co robić??

              Pozdrawiam Wszystkie kobiety serdecznie
              • Gość: doka Re: Endometrioza - pomóżcie IP: *.italcom.com.pl 28.01.03, 07:54
                bardzo chciałabym Cię pocieszyć że napewno się uda. Sama mam endometriozę i
                jestem w trakcie leczenia. Myślę że ten Twój przyjaciel ma rację musisz zacząć
                leczyc endometrozę u mnie to będzie trwać 4 miesiące. Na razie zaczęłam
                pierwszy miesiąc. Wiele czytałam o endometriozie i lekarz również poinformowała
                że żadna inseminacja in vitro nie uda się jeśli nie zostanie ona wyleczona.
                • Gość: lilka Re: Endometrioza - pomóżcie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 18:04
                  Doka,
                  a jakie lekarstwo, zastrzyk zastosowała u Ciebie Pani Ginekolog?
                  pozdrawiam
                • daria.1 Re: Endometrioza - pomóżcie 28.01.03, 23:14
                  Gość portalu: doka napisał(a):

                  > bardzo chciałabym Cię pocieszyć że napewno się uda. Sama mam endometriozę i
                  > jestem w trakcie leczenia. Myślę że ten Twój przyjaciel ma rację musisz
                  zacząć
                  > leczyc endometrozę u mnie to będzie trwać 4 miesiące. Na razie zaczęłam
                  > pierwszy miesiąc. Wiele czytałam o endometriozie i lekarz również
                  poinformowała
                  >
                  > że żadna inseminacja in vitro nie uda się jeśli nie zostanie ona wyleczona.
                  Endometrioza jest wskazaniem do in vitro. Znam kobiety, które zaszły w ciążę
                  metodą in vitro przy endo. Bardzo ciężko jest wyleczyć endo. ponieważ ona
                  ciągle powraca. Nie sądzę, by udało ci się wyleczyć w 4 m-ce, chyba że jest ona
                  znikoma.
                  • Gość: Doka Re: Endometrioza - pomóżcie IP: *.italcom.com.pl 29.01.03, 11:10
                    Ja mam brać przez 4 miesiące damazol a potem to próby. Lekarz mówił że
                    edometrioza powinna się wyleczyć. Nie wiem w jakim mam stopniu wiem tylko że ją
                    mam i jak do tej pory to przez 3 lata nie zachodziłam w ciąże. Więc napewno ona
                    w jakimś stopniu przeszkadza.
                    • Gość: agula Re: Endometrioza - pomóżcie IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 29.01.03, 13:05
                      Dziewczyny, a jak stwierdzić, czy edno jest już wyleczona? Miałam laparo kilka
                      lat temu, brałam przez 6 m-cy Danazol, potem były 3 inseminacje i 2 in vitro i
                      nadal nic. Może ja mam nadal endo i dlatego ciąża się nie utrzymuje???
                    • Gość: Baśka Re: Endometrioza - pomóżcie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 21:38
                      Jeżeli lekarz powiedział Tobie, "że powinna być już wyleczona", to jest
                      kretyn ...
                      Endo jest b. trudno wyleczalne, miałam już dwie laparoskopie i jestem w trakcie
                      leczenia IV stopinia endo. - przede mną kolejna walka o ciążę.
                      W zasadzie jedynie ciąża leczy endo, ale to błędne koło.
                      trzeba zajść najlepiej w wieku 20 - 24 lat ...
                      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka