Dodaj do ulubionych

znów płacz ... czas na decyzje...znów dół....

11.05.06, 08:30
wczoraj 13 d.c. naturalny, usg: żadnego pęcherzyka dominującego, pełno małych
i to w lewym i prawym jajniku,
jakaś "lita" zmiana w lewym nadal jest. trzeba ją obesrwować.
gin wymaga decyzji. konkretnie jak dalej działamy. ja - panika, strach,
płacz, znów załamka że po co próby po co to wszystko.

w poprzednim cyklu kiedy miałam owulację: to w 14 d.c. pęcherzyk dominujący
miał 12 mm, a owu była dopiero 20/21 d.c. przedtem od wielu miesięcy torbiele.
tak wierzyłam że skoro w koncu orgaznim zadziałał (wprawdzie na przekór
losowi męża wtedy akurat nie było w kraju) to znak że teraz będzie już
dobrze...
no i wczorajsza wizyta załamała mnie.
i nawet usłyszałam że aktualny obraz usg wskazuje na zespół policyst.
jajników-chociaż jak powiedział gin-te moje poprzednie ciągłe torbiele nie
występują przy PCO.
ja juz nic nie rozumiem...raz podejrzewac można LUF a bo nie pękały choć
ładnie rosły a teraz nagle niespodzianka i pełno tych pęcherzy w obu naraz
jajnikach. co mój organizm wyprawia????????
ps. przepraszm że tak się wyżalam i użalam nad sobą ale musiałam
się "wykrzyczeć"
Obserwuj wątek
    • agatta-a1 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 08:38
      moja przyjaciólka brała krople homeopatyczne na PCOS i dwa miesiace później
      zaszła w ciążę. nazywają się Masotynon N i kosztyją chyba 60 zł bez recepty.
      odstawiła leki i brała tylko to. lekarz je zalecił i powiedział ze zajdzie za
      kilka miesięcy w ciążę. dziś ma śliczną 5 misięczna córcię. teraz ja je biorę.
      zobaczymy z jakim rezultatem, na pewno nie zaszkodzą.
      • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 08:41
        Agata ja od dawna biorę też homeopatyki i jakoś w poprzednim cyklu wywołały mi
        pierwszą długo oczekiwaną owu a teraz co??? zupełnie odwróciła sie sytuacja.
        do tej pory zawsze miałam mało pęcherzyków które rosły w jenym jajniku nie
        pękały i robiłą się torbiel a teraz w tym cyklu ni stąd ni zowąd dużo małych
        które nie rosną.
        nie można chyba tak od razu powiedzieć że to pco...
        życze aby Tobie pomogły te krople!!!
    • tymonka30 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 08:42
      Asiu! Wiesz, że nie każdy cykl musi być taki sam. Ja jestem przykładem, że mam
      pomieszanie z poplątaniem i w ogóle nie mogę się opierać na poprzednich, bo za
      każdym cyklem mój organizm zachowuje się inaczej. Poprzedni cykl miałaś ładny
      więc na pewno się jeszcze powtórzy! Nie martw się. Nic nie zrobisz. Musisz żyć
      dalej jakoś i życzę Ci, żeby nadzieje wróciły jak najszybciej. No proszę Cię,
      otrzyj łzy i porpszę o malutki uśmiech! No, proszę baaaaaardzo!
      • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 08:47
        Tymonka ja to niby wszystko wiem. i napisałaś tak jak mówi mój gin tzn. że nie
        mam mu mówić że w poprzednim cyklu było tak a teraz jest inaczej. że nie ma
        żadnych podstaw aby porównywać to co było. liczy się to co jest teraz.
        ale jak tu się nie załamać. jak cieszysz się że przychodzi ten czas...i
        nadzieja runie. już wczoraj po wizycie nie miałam ochoty na przytulanie. mysli
        plączą się po głowie i mówią i co nic i tak nie ma...
        czy mam ten cykl spisac na straty? czy mam się bać że mogę mieć PCO?
        • kociaczek22 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 09:04
          Najgorszy jest to, że tak bardzo czekamy na nowy cykl, nowe nadzieje, a tu
          klapa i znowu oczekiwania. Doskonale Cię rozumiem Asia. Ale prawda jest taka,
          że wyryczymy się i dalej stajemy do walki. Zaczniesz nowy cykl i może będzie
          lepiej.
          Jesli chodzi o pco to ja tego dziadostwa kiedys nie miałam. Moje wyniki
          hormonów były idelane, a tu nagle się pojawiło. Jak usłyszałam w gabinecie pco
          to sie poryczałam, bo bardzo sie tego bałam. Dlaczego? Dlatego własnie, że przy
          pco nigdy nic nie wiadomo. Raz pęcherzyki rosną, a nie pekają, innym razem w
          ogóle nie rosną. Jest to okropnie wyczerpujaca psychicznie choroba.
          Z tego co się dowiedziałam to na pco składa sie wiele "rzeczy" i tę chorobe sie
          poprostu ma, a nie nabywa się ją.
          Mnie sie wydaje, że nawet lekarze gubią się przy tej chorobie.

          Damy radę! Musimy walczyc, co innego nam pozostaje?
          • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 09:23
            Kociak no ale czy uważasz że to jest normalne - że raz podejrzenie LUF a raz
            PCO? przecież to skrajności: w jednym mało i wielkie a w drugim dużo ale małych.

            po cyzm jeszcze można zdiagnozowac pco? pytał czy mam nadmiernę owłosnie ale
            nie mam sam zresztą stwierdził że nie mam.
            dziękuję za otuchę.
            • kociaczek22 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 09:30
              Asiunia
              Mnie gin powiedział, że LUF jest typowy dla pco, a tez to, że pecherzyki nie
              rosną. Dla mnie pco to nic innego jak zaburzenia hormonalne - nie ma owulacji
              ze względu na zaburzony stosunek LH do FSH. I wtedy te pęcherzyki rosną lub
              nie, pekaja lub nie. Bo nawet przy pco mozna mieć naturalną owulację, bez
              hormonów.
              • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 09:43
                ale z tego co się dowiedziałam na forum to obraz jajników policyst, jest
                najważniejszym "dowodem" tej choroby. a jeżeli u mnie przedtem nigdy takiego
                obrazu nie było? zawsze miałam kilka ładnie rosnących pęcherzyków w jednym
                jajniku. potem dominujący który nie pękł i wielki torbiel 8 cm.
                a teraz nagle dużo małych w obu.
                no nie wiem. na pewno są to zaburzenie hormonalne.
                gin mnie pyta: czy stymulujemy czy chce sobie jeszcze naturalnie pare miesięcy
                popróbować. szanse mi daje ale na pewno mniejsze niż zdrowa kobieta.
                • kociaczek22 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 09:49
                  Hm
                  Ja na usg mam bardzo ładne jajniki
                  U mnie pco stwierdzono tylko na podstawie podwyższonego LH, tylko i wyłącznie
                  • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 09:54
                    a czy Tobie w cyklu naturalnym pecherzyki w ogóle rosły? jak taki cykl pcosowy
                    wygląda bez hormonów?
                    • kociaczek22 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 10:29
                      Spojrzał na wyniki badań i zrezygnował z monitorowania naturalnego cyklusmile
                      • jola733 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 10:49
                        Asiu nie płacz!..........napisz mi czy leczysz się w jakiejś klinice
                        niepłodności ? i otrzyj łzy kochanie, bo ja też będę płakać!.....jak poczytałam
                        Twoj post to tak mi się jakoś smutno zrobiło....
                        • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 11:04
                          Joluś. ja dzisiaj płaczę i nie umiem przestać. siedzę w pracy i ciąglę mi łzy
                          lecą. dziękuję za odpowiedź.
                          wiesz ja już nie wiem w co wierzyć co robić. leczę się w prywatnym centrum
                          medycznym takim ogólnym u ginekologa. ale to dobry fachowiec.jest szychą w
                          klinice ginekologicznej, myslę że wie co robi. tylko to stwierdzenie wczoraj o
                          pco mnie załamało.
                          i czemu na Boga jak miałam w ubiegłym cyklu ta moją jedyną owu to mąż akurat
                          musiał wyjechać????? za co taka kara???
                          • jola733 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 11:12
                            wiesz a może faktycznie odpuśc na jakiś czas te monitoringi ? cholera nie wiem
                            co Ci doradzić bo ja też jestem niecierpliwa...pytałam Cię czy leczysz się w
                            klinice niepł. bo ja też przez cały czas leczyłam się prywatnie u najlepszych
                            fachowców.. i nic. a najprawdopodobniej mam poważne problemy które do tej pory
                            były lekceważone sad już rozmawiałam z moim M. ( bałam się cholernie tej
                            rozmowy ) i od przyszłego cyklu jadę do Provity . nie chcę już czekać . a
                            czytałaś tutaj post od dziewczyny która miał PCO, endometriozę i jeszcze tam
                            coś, lek. nie dawali jej żadnych szans na naturalną ciąże a udało się ? Asiu !
                            musi być dobrze...
                            • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 11:19
                              no własnie odpuścić...ginowi łatwo sie mówi a my jesteśmy niecierpliwe już.
                              powiedział że najlepiej odpuścić - no chyba ze @ by nie przychodziła długo to
                              przyjść ją wywołać.
                              a skąd niby mam wiedzieć czy iść do niego bo bedzie np 37 dzień bez @ aby ją
                              wywopłać czy mam jak głupia testować . a po co to testowanie skoro bym
                              wiedziała ze owu nie było.
                              Jola mam dzisiaj wielki dół.... dziękuję ze mnie wspierasz.
                              a Ty podjęłaś bardzo dobrą decyzję!
                              • jola733 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 11:33
                                mówisz o testowaniu testami LH ? nie kupuj ich,szkoda kasy sad ja to też
                                przerabiałam, ale tyle ostatnio nasłuchałam się o ich skuteczności że
                                odpuszczam.sad nie wiem...to co nas spotkało jest wstrętne i niesprawiedliwe sad
                                ale Asiu musimy być silne smileja też mam często doły...ale co zrobić?cholercia co
                                ma być to będzie ... a jakie masz relacje z mężem ? chętnie robi badania? jest
                                cierpliwy? wspiera Cię ? rozmawiacie o problemie?
                                • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 11:39
                                  nie nie. mówię o testowaniu ciąży. bo skoro mam nie monitorować i nie
                                  przychodzić do gina - chyba tylko gdy długo nie będzie miesiączki aby ją
                                  wywołać. skąd wiedzieć że wywoływac miesiączkę skoro jest możliwość że jej
                                  długi brak oznaczać moze ciaze.
                                  Maż ok. wspiera mnie bardzo. czasem też mu smutno. wczoraj wieczorem śmiał sie
                                  że jeżeli za np. 3 miesiace podejdę do stymulacji to maż ma jednoczesnie zbadac
                                  nasienie (na razie ciągle ze mna jest nie tak więc nic w jego kierunku nie było
                                  robione). ale rozśmieszył mnie wczoraj bo :"przeciez to bedzie wiadomo ze do
                                  tego pokoiku faceci chodzą żeby sie ;;;;" uzył mało eleganckiego słowa.
                                  obiecałam ze pójde z nim. potem się tylko śmiał.
                                  to uważam za słuszne że gin oprócz mojej stymulacji chce sprawdzić męża bo może
                                  też niepotrzebnie faszerowac mnie lekami gdyby z M. było coś nie tak.
                                  • jola733 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 11:59
                                    Asiu masz szczęście że masz takiego męża smileto bardzo dużo smile super że masz obok
                                    siebie taką osobę, bo wtedy łatwiej się wszystko przechodzi smile u mnie nie jest
                                    tak kolorowosad Asieńko a ile Ty masz lat ? bo juz mi się wszystko kręci ...sad
                                    • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 12:15
                                      jest bardzo kochany. tylko jak ja mam te doły to boję się że on nie jest wtedy
                                      szczęśliwy. wczoraj mi powiedział że on każdą moją wizyte też bardzo
                                      przeżywa...no ale jest twardy...a ja zupełnie odwrotnie.
                                      a czemu Twój M? trudno to przechodzi? boi sie czy jest zdrowy?
                                      ja mam 27 lat. i wiem ze musze zaczac dzialac tak na powazanie. ale mzoe pobede
                                      jeszcze na naturalnym do końca wakacji na przyklad.
                                      tylko boję sie czy mam to pco? z tego co Kociak pisze to w tej chorobie moze
                                      byc wszystko. i niepkające i nie rosnące...sama nie wiem.
                                      • jola733 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 12:35
                                        Asiu najważniejsze że masz oparcie w M. to baaaaardzo dużo znaczy smilerazem jest
                                        łatwiej...mój traci juz powoli cierpliwość. jest ogólnie małomówny i nie
                                        potrafi rozmawiać i jak rozmawiamy to jest nerwowo, a póżniej się do mnie nie
                                        odzywa ....życie jest ciężkie...ale co zrobić....mój M. miał 5 lat temu badane
                                        nasienie i wynik był ok.
                                        • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 12:58
                                          to jest najgorsze że faceci widzą to inaczej. nie lubią narzekań. wałkowania
                                          tematu po 100 razy. a my kobiety przeciwnie. lubimy o czymś debatować rozczulać
                                          się i potrzebujemy tego.
                                          pamiętaj żeby mu przypominać że kochasz... bo w tych trudnych chwilach
                                          zapominamy o wyznawaniu sobie uczuć.
                                          • jola733 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 13:05
                                            mówię mu to bardzo często... Asiu trzymaj sięsmile jak Ci będzie żle to pisz smilepa
                                            • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 13:15
                                              Ty też, możesz zawsze na gazetowego maila. pozdrawiam Cie a ja jeszcze tu
                                              podrążę temat pco...
                                              • jola733 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 13:23
                                                pytaj Asiu, ja niestety w tej sprawie nic nie wiemsad a bardzo chciałabym Ci
                                                pomóc.
                      • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 10:49
                        ach tak. jezu jakie to wszystko trudne.
                        mi gin radzi żebym te może 3 miesiące popróbowała naturalnie i nie przychodziła
                        na monitoring a potem stymulacja.
                        ale ja sie boję że nie wytrzymam psychicznie. bo wolałabym wiedzieć że miałam
                        owu to czekam na efekt wiadomo jaki a jeśli bym wiedziała dzięki monitoringowi
                        ze owu nie było bo albo nie urosły jak należy albo nie pękł to czekam na
                        miesiączkę a nie jak głupia liczę na cud....boże nie wiem co robić.
                        • asiunia555 Kociaczek? 11.05.06, 11:05
                          a jak to jest że przy pco można czasem zajść w ciążę naturalnie/ tzn. że czasem
                          w jakims cyklu może wystapic normalna owulacja?
                          ...pewnie raz na sto cykli ??? .....
                          • tymonka30 Asia wyjaśniam Ci już 11.05.06, 12:39
                            Najpierw wyjaśnienie jak stwierdza się PCO. Muszą występować przynajmniej dwa z
                            podanych niżej trzech objawów:
                            • rzadkie miesiączki lub nieregularne miesiączki lub brak owulacji,
                            • nadmiar androgenów (głównie testosteronu),
                            • charakterystyczny obraz jajników w USG (koraliki pęcherzyków, brak pęcherzyka
                            wiodącego).
                            Ja np. mam wszystkie 3! Choć podwyższony testosteron najmniej dotkliwy, nawet
                            nie taki zły. Stąd brak owłosienia w dziwnych miejscachsmile
                            Ale podwyższony stosunek LH/FSH bez innych objawów PCOS nie ma znaczenia
                            klinicznego.
                            Jeśli ma się PCO to nie znaczy, że nigdy nie ma tej owulacji. Ona może sobie
                            naturalnie wystąpić np. raz w roku tylko nie wiadomo kiedy i czy ta jedyna
                            owulacja zaowocowałaby akurat fasolką. Stąd leczenie, hormony, monitoring itp.
                            Asiu to nie jest koniec świata, są możliwości, nie musi się udać za pierwszym
                            razem z clo. Zobacz ile tu przykładów ciąż w maju!smile
                            • asiunia555 Re: Asia wyjaśniam Ci już 11.05.06, 12:48
                              dzieki Tymonka. to może ta moja jdeyna właśnie była poprzednio ja mąż
                              wyjechał...wrrr...wiem wiem może i tka by nic nie wyszło.
                              mam: nieregularne miesiączki, ostatnio rzadkie bo cykle od ponad 30 do 40 dni.
                              testosteronu nigdy nie badałam. owłosnienia nie mam.
                              obraz koralikowy usg pęcherzyków. było ich dużo małych. ale nigdy wcześniej tak
                              nie było.
                              czy PCO mogło pojawić sie właśnie teraz nagle?
                              dlaczego gin powiedział że obraz sugeruje ale: owłosienia nie mam, i ze te moje
                              poprzednie torbiele czynnosciowe nie występują przy PCO. a Kociak pisze że
                              występują!
                              głowa mi pęka. fatalny dzień dla mnie. przepraszam że wam tak jęczę.
                              • tymonka30 Re: Asia wyjaśniam Ci już 11.05.06, 14:31
                                Owłosienia nie musisz mieć, ja też nie mam. PCO raczej się ma od początku,
                                odkąd się zaczyna dojrzewać i miesiączkować. Moje miesiączki dochodzą do pół
                                roku! Ale większość życia jestem na lekach więc wtedy w miarę regularnie, bez
                                nich ani rusz.
                                Torbiel się może zrobić zawsze i nagle z niepękniętego pęcherzyka np. Ale to
                                też się leczy.
                                Naprawdę się nie denerwuj a najlepiej by było jakbyś zrobiła badania
                                szczegółówe hormonów i poszła z nimi do lekarza.
                                • asiunia555 Re: Asia wyjaśniam Ci już 11.05.06, 15:13
                                  Tymonka. dziekuję staram się nie denerwować ale dziś mam chyba jakiś wyjątkowy
                                  dzień. własnie o badaniach hormonalnych napisała mi też Anaika w poście o
                                  Białymstoku. odpowiadam Tobie co i jej tam
                                  "tylko ja mam taką sytuację że chciałabym popróbować naturalnie jeszcze kilka
                                  miesięcy i gin mówi że po co mam teraz badac hormony.
                                  uwaza ze lepiej je zbadac wtedy kiedy podejme decyzje o przystapieniu do
                                  stymulacji. mówi że nie ma sensu ich badanie na zapas.
                                  a ja sądzę że jeżeli bym zbadała teraz to może wniosek z wyników byłby taki że
                                  nie ma sensu czekać naturalnie do po wakacjach (bo tak z mężem ustalilismy)
                                  tylko stumulowac od razu bo wyniki by pokazały że starania naturalne będą na
                                  pewno nadaremne"
                                  Tymonka mi tez się tak wydawało ze ten zespół się ma a nie tak nagle go
                                  dostaje. no ale z naszymi zwariowanymi organizmami to chyba wszystko mozliwe.
                                  napisz mi co myślisz o mojej argumentacji? i o moim ginie któremu ufam ale
                                  jakoś nie umiem postawić na wyluzowanie i nic nie obserwować ani nie badac. bo
                                  ciągle mam obawy że wyluzuję i nic nie będzie. a z drugej strony chcę jeszcze
                                  ze stymulacją zaczekac.
                                  • kociaczek22 Re: Asia wyjaśniam Ci już 11.05.06, 15:28
                                    Asia
                                    Zrób badania koniecznie!
                                    Masz rację,może się okazać, że nie ma na co czekać. Oczywiście nie życzę Ci
                                    tego, ale szkoda czasu!
                                    • asiunia555 ale jak nakłonić 11.05.06, 15:47
                                      tylko jak "przekonać" o tym mojego gina???
                                      nie chcę aby miał wrażenie że dyktuję mu co on ma robić. bo bardzo go lubię i
                                      mu ufam.
                                      nie chcę aby to zepsuło nasze relacje. bo różnych ginów znam i ten jest
                                      faworytemsmile
                                      co mu powiedzieć?
                                      • asiunia555 Re: ale jak nakłonić 11.05.06, 15:53
                                        nie chce zrobic tych badan sama bez jego wiedzy i potem isc z nimi do niego.
                                        a jak juz zrobie i beda wyniki to nie chce isc do innego lekarza na konsultację
                                        tylko do niego.
                                        • tymonka30 Re: ale jak nakłonić 11.05.06, 17:35
                                          Ja Ciebie rozumiem. Lubisz swojego lekarza, ufasz mu, jeśli nie potrafisz na
                                          nim wymóc badań to poczekaj cierpliwie ale nie chodź nigdzie indziej, nie
                                          stresuj się, powiedz sobie, że masz czas, że dopiero za te 3 miesiące się
                                          zaczniesz starać na poważnie a swoją drogą działajcie, bo może akurat! Zajmij
                                          się czymś. I tak będize co ma być. A stres nic nam nie daje, nic.
                                          • asiunia555 Re: ale jak nakłonić 11.05.06, 17:59
                                            działać działamy. bo wiadomo. nadzieja zawsze jest. zresztą wczoraj mi
                                            powiedział że dopóki kobieta mam jajniki macicę i miesiaczkuje to zawsze jest
                                            szansa. Tymonka dzięki że to rozumiesz. wiecie to nie problem z forum wiem co
                                            zbadac kiedy moe to zrobic. ale jak pojde z tym do niego to sie chyba zdziwi i
                                            powie no i po co to teraz Pani jak my musimy zbadac Pania przed stymulacja.
                                            ostatnio badalam tylko tsh wynik 1,24 czyli ok.ale badanie zlecił mi internista
                                            bo schudłam (chociaz nie jestem i nigdy nie byłam jakaś puszysta) byłam słaba
                                            często mnie przeziębienia łapały.
                                            • tymonka30 Re: ale jak nakłonić 11.05.06, 19:23
                                              Pewnie. Lekarz obrał Ci jakś ścieżkę leczenia, Ty przystałaś na nią a teraz
                                              nagle byś wyskoczyła odrazu z wynikami! Może by się nie obraził ale mógłby
                                              przestać Cię brać na poważnie. Bo i tak robisz po swojemu. Tak jak pisałam
                                              wyżej - co ma być to będzie - i nic tego nie zmieni. Trzymaj się. Czas szybko
                                              lecismile
                                              • asiunia555 Re: ale jak nakłonić 11.05.06, 19:29
                                                Tymonka dziękuję Ci jesteś bardzo kochana.spojrz na dól posta na propozycję
                                                Kociaczka co zrobić. moze to też dobre.
                                                może by mnie uspokoiło.
                                      • kociaczek22 Re: ale jak nakłonić 11.05.06, 17:25
                                        Ale co Mu zależy zlecic Ci badania hormonalne
                                        I tak zanim wszystkie wykonasz to trochę czasu minie
                                        Asiunie, a Ty ile się starasz?
                                        • asiunia555 Re: ale jak nakłonić 11.05.06, 17:55
                                          w czerwcu będą 2 lata po ślubie przed ślubem nie chciałam. potem przez torbiele
                                          były pigułki czyli o staraniach nie było mowy. potem miałam duze problemy z
                                          krwawiącą nadżerką szyjki macicy ciągle embargo na seks. pogarszająca się
                                          nadżerka,lepiej nie zachodzić w ciążę, konieczny zabieg, po zabiegu znów
                                          embargo a potem znów torbiele w kazdym cyklu aż do ostatniego.
                                          nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. bo nie są to dwa lata. ale od
                                          października jestem bez pigułek. tylko czasem hormony na wchłonięcie torbieli.
                                          ktoś kiedyś napisał tu mądrze na forum że czas leczenia to czas przygotowywania
                                          się do ciaży, i tym samym to też czas starań. ale ja sama już nie wiem...
                                          Kociaczku Tymonko wiem ze Wam też ciężko, ale ja już wczoraj się totalnie
                                          zgubiłam tym przypuszczeniem o pco. bo dotychczas martwiłam się że mam luf. a
                                          tu się okazuje że jedno z drugim moze istnieć. dlatego tak dzisiaj marudze.
                                          • kociaczek22 Re: ale jak nakłonić 11.05.06, 18:10
                                            Alez tak właśnie powiedział mi gin. To, że pęcherzyki nie pękają jest cechą
                                            pco. Powiedział dokładnie tak: Tak jest właśnie z pco!
                                            To nic innego jak zaburzenia hormonalne!
                                            Bo niby dlaczego dojrzały pęcherzyk miałby nie pęknąc?

                                            Ja też tak uważam, że czas leczenia to czas przygotowania się do ciązy
                                            Bo nie wierze w to, że kiedy zajdziemy, a z gospodarka hormonalną nie będzie w
                                            porządku to nie donosimy tej ciązy!
                                            Tak uważam
                                            • asiunia555 Re: ale jak nakłonić 11.05.06, 18:47
                                              widzisz to dlaczego mi nigdy nikt tak nie powiedział? bo zawsze miałam ładne
                                              pęcherzyki po kilka w jednym jajniku. dwa rosły badziej. jeden dominujacy ale
                                              nie pękał. ale nie były ułożone w sposób charakt. dla pco. tylko normalnie.
                                              w ostatnim cyklu była owu a teraz inaczej.
                                              wiesz Kociak ja sądziłam ze pco się ma. a nie że nagle w jednym cyklu mi się
                                              porobiło w obu jajnikach pełno małych pęcherzyków. myślałam ze w pco jest dużo
                                              małych które nie rosną. no ale jest inaczej. tylko dlaczego dopiero teraz gin
                                              wspomniał o pco...
                                            • asiunia555 Re: ale jak nakłonić 11.05.06, 18:48
                                              widzisz to dlaczego mi nigdy nikt tak nie powiedział? bo zawsze miałam ładne
                                              pęcherzyki po kilka w jednym jajniku. dwa rosły badziej. jeden dominujacy ale
                                              nie pękał. ale nie były ułożone w sposób charakt. dla pco. tylko normalnie.
                                              w ostatnim cyklu była owu a teraz inaczej.
                                              wiesz Kociak ja sądziłam ze pco się ma. a nie że nagle w jednym cyklu mi się
                                              porobiło w obu jajnikach pełno małych pęcherzyków. myślałam ze w pco jest dużo
                                              małych które nie rosną. no ale jest inaczej. tylko dlaczego dopiero teraz gin
                                              wspomniał o pco
                                              • kociaczek22 Re: ale jak nakłonić 11.05.06, 19:17
                                                Asiunia
                                                Ja tez byłam pewna, że nie mam pco, bo popzednie wyniki hormonów były dobre.
                                                Dopiero teraz cos się porobiło.
                                                Zanim dostarczyłam wyniki badań gin stwierdził, że nie mam pco, bo jajniki sa
                                                idealne.
                                                Jak dostarczyłam wyniki to i na jajnikach nagle pojawiły się drobne pęcherzyki
                                                bez dominujacego
                                                Badanie hormonów przy pco jest bardzo ważne.
                                                Wedłu mnie pco to nowa choroba i lekarze nie radza sobie z tą chorobą.
                                                Myślę, że dopiero eksperymentują.
                                                Ja najpierw usłyszałam, że nie mam pco, a później, że jednak mam. Aż się
                                                poryczałam, bo wiem, że z pco nigdy nic nie wiadomo. Często zachodzi się w
                                                ciążę niespodziewanie, rzadziej przy konkretnej stymulacji
                                                Bez hormonów nie było u mnie dominującego, a po hormonach był, ale nie pękł.
                                                Zrób tehormony dla siebie. Dziewczyny na forum pomogą Ci je zintarpretowć.
                                                Jesli będzie ok, uspokoisz się. Jeśli nie ... powiesz ginowi prawdę. W każdym
                                                razie jesli wyjdzie coś nie tak będziesz miała to gdzieś, bo najważniejsze
                                                będzie, żeby Twój gin to zobaczył i zaczął Cię leczyć.
                                                Ja chyba nie miałabym wątpliwości
                                                • asiunia555 Re: ale jak nakłonić 11.05.06, 19:27
                                                  a wiesz Kociak że moze masz rację. zrobię. podam tu na forum. jeśli laseczki
                                                  stwierdza ze ok to nic nie powiem i popróbuje dalej bez stymulacji a jeśli będa
                                                  złe to pójde z nimi i tyle. w końcu on ma pomóc a nie będzie przecież na
                                                  mnie "krzyczeć".
                                                  kurde widzę ze to naprawde dziwna choroba. mnie tak zamurowało przez to ze u
                                                  mnie samodzielnie rosły i był domiujacy i nawet raz pękł.bez stymulacji. no ale
                                                  myśle że to moze być np. jeden teraz taki dziwny cykl...
                                                  zapisałam sie 17 ego w srodę na wizytę to będzie 20 d.c. zobaczymy czy będą te
                                                  pecherzyki takie same jak wczoraj. porozmawiam z nim raz jeszcze o hormonach.
                                                  ze jednak jeśli wyjda zle to ja sie zdecyduje na stymulacje od razu. mzoe go to
                                                  przekona. a jak nie to zrobie je dla siebie i poprosze Was o pomoc. dzięki za
                                                  podsuniecie tego rozwiązania.
                                                  a Ty długo sie starasz/ tzn od kiedy masz stwierdzone to pco?
                                                  • kociaczek22 Re: ale jak nakłonić 11.05.06, 19:36
                                                    Nie zabezpieczamy się z męzem od 5 lat. Chodziłam po różnych lekarzach, ale
                                                    tobyła pomyłka.
                                                    Dopiero w Novum stwierdzono pco i hiperprolaktynemie. W sumie wiem o tym o 2-3
                                                    miesięcy. Przyjmuje stertę hormonów no i niestety pierwszy cylk do dupy. Mam
                                                    torbiel,pęcherzyk po clo i pregnylu nie pękł.
                                                    Teraz czekam na @ i nowy cykl z clo i silniejszym pregnylem. Gin powiedział że
                                                    nahormonach walczymy do sierpnia, późnie juz tylko in vitro, bo jesli pęcherzyk
                                                    nie pęknie to jest to luft.
                                                    Jestem 6 lat po slubie i jesli nawet zawsze miałam pco to nie wierze w to, że
                                                    nigdy u mnie owulacja przez 6 lat nie wystąpiła. Ja stawiam na drozność. W
                                                    tymcyklu robię hsg - zobaczymy
                                                • tymonka30 Re: ale jak nakłonić 11.05.06, 19:28
                                                  Mój lekarz mówi, że ja się z tym urodziłam. Zresztą gdzieś też tak czytałam jak
                                                  się dowiedziałam dawno temu, że to mam. Może obraz dolegliwości się zmienia tak
                                                  jak i zmienia się gospodarka hormonalna w różnym wieku, mimo niedobrów i
                                                  zachwiań coś tam się na pewno czasem dzieje,,, ale PCO się ma po prostu od
                                                  zawsze. Tylko nie zawsze diagnoza jest postawiona odrazu prawidłowo. Mówię Wam.
                                                  • asiunia555 Re: ale jak nakłonić 11.05.06, 19:32
                                                    no właśnie dziwne to wszystko. ja też bym obstawała przy tym ze to wrodzone
                                                    tylko róznie się kształtuje obaz choroby na przestrzeni naszego życia.
                                                    ale nie jestem specem.
    • tymonka30 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 19:32
      Jutro Wam spróbuję odnaleźć ten art. co kiedyś czytałam, może mi się uda, a
      teraz muszę uciekać, trzymcie się!
      • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 11.05.06, 19:33
        ok. chętnie poczytamy.
        • dagps asia 11.05.06, 19:50
          diagnozuj sie jesli pojawi sie jeszcze raz podejrzenie pcos - z pcos mozna nawet normlane miec owulacje, rob badania, bo jesli pcos to wiecej problemow niz tylko nieplodnosc. znam dziewczyny ktore z plodnoscia nie maua kloopotow w pcos, a maja z metabolizmem.
          ja mam wszystkie z 3 magicznych objawow, ale nikt nie chcial mmnie diagnozowac. malo jest osob ktorym lekarze dali skierowania na badania. rob w 3 dniu cyklu fsh lh estradiol, testosteron, dodatkowo moze shgb, tsh, prl, dheas, androstendion, jesli cos z tych pierwszych 4 bedzie nie halo.
          nowy objaw - policystyczne - moze pojawic sie nagle, mimo ze zaburzenie trwa dluzej.
          • asiunia555 Re: asia 11.05.06, 19:59
            Dagmara, no to może i tak jest. że ten objaw policystyczne jajniki pojawiły się
            teraz. ale mnie to martwi. no dobra to oprócz długich cykli które mam
            nieregularnych miesiączek, tych torbieli co jeszcze.
            hormony musze zbadać. tsh ok.
            boję się.
            • tymonka30 Re: asia 12.05.06, 12:17
              www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/11/05.html
              Ten artykuł jest trochę trudny, bo medyczny a tu niżej krótko ale na temat:

              Zespół policystycznych jajników (Polycystic Ovarian Syndrome, PCO)
              Jest najczęstszym zaburzeniem hormonalnym u kobiet w okresie rozrodczym.
              Dochodzi w nim do nadprodukcji męskich hormonów płciowych (szczególnie
              testosteronu) przez jajniki. Poziom LH jest podwyższony, a FSH obniżony, co
              uniemożliwia wzrost i dojrzewanie pęcherzyków jajnikowych. Nadmiar męskich
              hormonów w jajniku wywołuje obumieranie pęcherzyka i powstanie torbielki
              (cysty). Za każdym razem, kiedy dochodzi do atrezji pęcherzyka, powstaje
              następna torbielka, tak, że jajniki z czasem powiększają się do wielkości kilku
              cm średnicy i zawierają na obwodzie liczne torbielki. Podwyższone stężenie
              androgenów doprowadza do pojawienia się otyłości, nieprawidłowego i nadmiernego
              owłosienia oraz trądzika. Występują także zaburzenia miesiączkowania w postaci
              rzadkiego miesiączkowania lub wtórnego braku miesiączki oraz niepłodność. Obraz
              schorzenia jest niejednolity. Niektóre kobiety maja prawidłową masę ciała, u
              innych brak objawów skórnych w postaci hirsutyzmu lub tradzika. Stwierdzenie
              tylko torbielowatych jajników jako jedynego objawu nie upoważnia do postawienia
              rozpoznania, z drugiej jednak strony brak zmian w jajnikach nie wyklucza
              zespołu wielotorbielowatych jajników, ponieważ najważniejszym kryterium
              rozpoznania jest podwyższenie stężenia męskich hormonów we krwi i brak
              owulacji. Przyczyną zespołu policystycznych jajników są zaburzenia genetyczne
              dotyczące enzymów sterydogenezy tj. powstawania hormonów męskich w jajnikach i
              nadnerczach. U części kobiet z PCO stwierdza się podwyższony poziom insuliny,
              której organizm nie jest w stanie w pełni wykorzystać, co jest określane jako
              insulinooporność. Oporność na insulinę stwierdza się u około 1/3 pacjentek z
              PCO. Często występują także zaburzenia gospodarki lipidowej.

              • asiunia555 Re: asia 12.05.06, 12:34
                dzięki Tymonka. no to widzę że przy tej chorobie wszystko możliwe i nie ma co
                mówić i porównywać objawów. chyba musze koniecznie zrobić badania hormonalne. u
                jednych kobiet otyłość u innych owłosienie u innych nic z tych rzeczy. może
                przez te duże torbiele które mi się tworzyły teraz właśnie doszedł ten obraz
                policyst. jajników. wszystko może.
    • asiunia555 mam dwa pytanka...pytam na wszelki wypadek 12.05.06, 11:16
      dziewczyny!
      1. a jeśli robi się badania hormonalne to muszą być z początku cyklu i z końca
      ale z tego samego cyklu prawda? czyli w tym cyklu(dziś 14 d.c.)nie ma co już
      robić tylko dopiero w nowym.
      2. piszecie aby te drugie wykonywać w 21 d.c. - czyli owulacji. a jak ja nie
      wiem kiedy ta owulacja bo ciągle były torbiele. ostanio była potwierdzona
      jedyna owu w 20/21 d.c. ogólnie cykle mam od 32-37 (z torbielami to jeszcze
      dłuższe). to kiedy to drugie badnie?
      w środę w 20 d.c. idę na wizytę i zobaczę czy nic nie urosło i tak i spróbuje
      jeszcze raz pogadać że chce jeszze naturalnie próbowac ale że wyniki hormonów
      mogą tą decyzję zmienić. wczoraj wieczorem poprosiłam męża aby poszedł ze mną
      może przy nim gin się "ugnie" i nie uzna że dyktuję mu co ma robić.
      • tymonka30 Re: mam dwa pytanka...pytam na wszelki wypadek 12.05.06, 12:04
        Tak te badania powinny być z 1 cyklu. Może podejdź tego swojego gina w ten
        sposób, że bardzo Ci zależy, żeby jak najszybciej zaciążyć, niech mąż może się
        też odezwie czy jakichś badań nie potrzeba czasem... to może on wtedy inaczej
        będzie gadał. A owulację też trzebaby potwierdzić na USG. No widzisz w tym sęk,
        że jakby to była jego decyzja to by i monitoring był w odpowiednich dniach a
        tak... jeszcze jedna rzecz, można mieć PCO (policystyczne jajniki) albo PCOs
        (zespół objawów które wcześniej opisałam). W każdym razie te problemy pojawiają
        się w momencie dojrzewania tylko niektórzy dowiadują się o nich dopiero jak
        przychodzi do starań.
        • asiunia555 Re: mam dwa pytanka...pytam na wszelki wypadek 12.05.06, 12:25
          dzięki Tymonka. właśnie z tym drugim badaniem jest problem. bo jeżeli w danym
          cyklu nie ma owulacji (bo nie urosły - jak u mnie teraz, albo nie pękły i
          tworzy się torbiel) to kiedy zrobić to drugie badanie???
          z tym pierwszym od 2-5 d.c. nie ma problemu.
          czyli nie koniecznie musi to być 21 d.c? rozumiem że to muis byc po owulacji?
          ale co jak jej nie ma??????
          pco i pcos. to moze ja mam pcos a teraz doszedł tylko objaw policystycznych
          jajników. może tak być.
          chyba tak zrobię że spróbuję męża napuścić żeby zapytał..podpytał....
          a jak nie to te z pierszych dni zrobię najwyżej sama. gorzej z tymi drugimi.
          no chyba że odpuszczę....ale za bardzo się przestraszyłam tego pco...
          • tymonka30 Re: mam dwa pytanka...pytam na wszelki wypadek 12.05.06, 12:43
            Te badania, które powinno się zrobić po owu to muszą być po owu potwierdzonej
            USG. Dlatego tak samej sobie ciężko Ci będzie coś zrobić do końca dobrze. A z
            długością zachodzenia może być różnie, bo albo szybko Ci się uda albo latami
            będziesz się starać.
            • asiunia555 a jak nie ma owu to jest sens w ogóle? 12.05.06, 12:55
              no dobra. a co jeżeli nawet usg potwierdzi że owu nie było - tzn. że już jest
              faza lutealna ale owu nie było. albo gdy jest już np. 6 cm torbiel w fazie
              lutealnej i też owu nie było? to czy wtedy robi się w ogóle to drugie badanie
              hormonalne? czy jeżeli wiadomo że owu nie było to takie badanie nie ma żadnego
              znaczenia i sensu?
              • dagps Re: a jak nie ma owu to jest sens w ogóle? 13.05.06, 10:24
                te badanie prog po owu sie robi jesli jest po wu, ja w zyciu nie robiam, bo usg nie wykazalo nigdy owu - choc tak dokladnie monitoringu jako takiego nie mialam, ale widac, ze nic tam nie peka. wiec i badanie niepotzrebne. badanie jest zeby sorawdzic czy byla dobra owu.
                3 dzien cyklu robisz hormony. ja sie nie doprosilam skierowania, wszystko sama zbadalam zamaist nowych butow na wiosne, w tamtym roku tez.

                jakbys mnie ozbaczyla to bys nie uwierzyla ze mam pcos - a mam i to z insulinoopornoscia, a malutka, chudziutka, prawie bez pryszczy, wlosy udalo sie doprowadzic do porzadku jako takiego, no slowem, nic nie wksazuje - dlatego tak dlugo nie chcieli dac mi skierowa, bo "na pcos to ja nie wygladam". nie dalam sobie tego w moiwic, i przynjamniej odpoczatku staran jestem pod opieka faceta od nieplodnosci, a nie wysylana do domu do lozka.
                • asiunia555 dzięki Dagmara. jeszcze jedno pyt. 13.05.06, 14:11
                  dzięki dagmara. rozumiem. czyli to drugie badanie tylko potwierdza jakość
                  owulacji. ok. czyli jak monitoring jej nie potwierdza to się go nie robi.

                  no widzisz. może ja też to mam. cholera jasna. wkurza mnie to.
                  no ale decyzję podjęłam. 3 dzień cyklu hormony. poprosze go jeszcz eraz w środę
                  z mężem jak pójdę. może facet faceta przekona....smile
                  a jak nie to sama.
                  proszę powiedz mi jeszcze tylko jak będę robić to badanie jeżeli @ dostajesz
                  wieczorem to liczyć ten dzień jako 1 d.c. czy nie? czy jeśli zrobię lh fsh
                  testosteron prol estradiol na początek to da juz jakiś obraz ewentyalnego pcos?
                  • kociaczek22 Re: dzięki Dagmara. jeszcze jedno pyt. 13.05.06, 16:10
                    U mnie gin spojrzałna LH i FSH z 3dc i stwierdził początki pco
                    Później spojrzał na jajniki w czasie owulacji, same drobiazgi i żadnego
                    dominującego no i był juz pewien.

                    Myślę,że te hormony dają już "jakiś" obraz
                  • dagps Re: dzięki Dagmara. jeszcze jedno pyt. 14.05.06, 07:49
                    razem z nieregularnymi cyklami, usg i objawami zewnetrznymi jesli masz takowe - juz da. potem sie robi wiecej badan, jak sie potwierdza zespol, ale to teraz nie wazne.
                    jak miesiaczka po 21.00, 22.00, to liczysz dopiero od nastepnego dnia.
                    • asiunia555 Re: dzięki Dagmara. jeszcze jedno pyt. 14.05.06, 12:29
                      dziękuję Wam jeszcze raz Kociaczek i Dagmara. za wyjaśnienia i pomoc.
                      ja pomimo ze w 12 d.c. nie było dominanta to działam i tak. dziś chyba 17 d.c.
                      ale co tam zawsze jest nadzieja...
                      chociaż niby się przytulam ale zaraz potem myśle że tego wymarzonego efektu nie
                      bedzie...
                    • asiunia555 Re: dzięki Dagmara. jeszcze jedno pyt. 14.05.06, 20:20
                      Dagmara a jeżeli Ty piszesz że próbujesz bez stymulacji do wakacji tylko z
                      duphastonem to możesz mieć owu tak?
                      a jeżeli zdarzyło by się że zajdziesz w ciążę właśnie tak tzn. bez stymulacji
                      to czy pcos wpływa dalej na rozwój ciąży? wiesz coś o tym?
                      • dagps Re: dzięki Dagmara. jeszcze jedno pyt. 15.05.06, 09:53
                        jest niewielka szansa ze gdzies mi ta owu wystapi, dlatego daje szanse naturze do sierpnia, mam zapas duphastonu, jak test dodatni a jakiekolwiek plamienie od razu mam brac - pcos wiarze sie z wieksza iloscia poronbien, bo jest niedobor progesteronu, ale o tym na arzie wole nie myslec - jestem przygotowana, ale nie wariuje, licze na latwa, przyjemna ciaze w ktorej bede kilka miesiecy spokojnie chodzila do pracysmile tzreba myslec pozytywnie, mimo pcos.
                        biore duphaston, bio mam duze bolesne jajniki - juz teraz mniej- jak bylam u gina mieisac temu to nie moznabylo stymulowac, taki wileki byl. dlatego dostalam nakaz spokojuwink na kilka mieisecy. a jest tez zszans aze mi po duphastonie wroca te cykle ok 30dni.
                        • asiunia555 Re: dzięki Dagmara. jeszcze jedno pyt. 15.05.06, 10:08
                          jak zwykle bardzo Ci dziękuję!
                          ok jak już odejdziesz z forum ( haha w co chyba żadna z nas nie wierzy smile)) )
                          to w razie czego napiszę do Ciebie na pocztę.
                          no widzisz bo ja sie tak zastanwiam skoro gin rzucił mi takie podejrzenie ale
                          pozwala próbować jeszcze kilka miesięc naturalnie ale nic mi nie chciał zapisać
                          to myślę czy jeżeli by był taki cud i bym zaszła to czy nie powinnam np.
                          takiego progesteronu łykać.
                          dlatego nasuwa mi się wniosek: że skoro mam jakieś zaburzenia (a ma na pewno)
                          to może konieczna jest wiedza chociaz o tych hormonach żeby nawet w przypadku
                          zajścia naturalnego wiedzieć co mi podać gdyby coś się źle zaczęło dziać.
                          jakos tak bardzo - nie wiem czemu - chcę zajśc naturalnie.
                          ...tylko że może potem byc różnie i tego się boję.
                      • asiunia555 Dagps??? 15.05.06, 09:55
                        podrzucam wątek na górę w poprzednim poście mam do Ciebie pytanie.proszę zobacz.
                        • dagps Re: Dagps??? 15.05.06, 10:00
                          odpowiedzialam?
                          • dagps Re: Dagps??? 15.05.06, 10:00
                            pisz do mnie na poczte, jak mnie nie ma, bo ja juz drugi tydzien chyba odchodze z forumwink nie moge odejsc bo ciagle mam watpliwosci o ten duphaston...wink
    • asiunia555 organizm działa tak żeby jeszcze bardziej wkurzyć 15.05.06, 12:50
      no w każdym razie u mnie... dziś 18 d.c..... i śluz owulacyjny!!!
      po co mi ten śluz???? skoro wiem że owu na 99 % w tym cyklu nie będzie.
      z doświadczenia wiem też że śluz nic nie oznacza.
      ale jak potrafi człowieka wkurzyć!!!! wrrr... tak bardzo podsyca nadzieję że
      może jednak coś urosło i że może jednak będzie owu....
      wszystko na złość!!!!
      • dagps Re: organizm działa tak żeby jeszcze bardziej wku 15.05.06, 19:34
        spokojnie, warto sie starac, ale miec na uwadze ze sluz to taki zmylacz - na dole widnieja moje stare wykresy - zobacz ile razy sluz a ile razy owuwink
        • asiunia555 Re: organizm działa tak żeby jeszcze bardziej wku 15.05.06, 19:40
          dokładnie...zmylacz :o))))
          u mnie też śluz co miesiąc przez ostatnie 7 miesięcy a owu raz!!!

          ...no ale starać się zawsze warto. w koncu tyle tu cudów czasem na tym forum.
    • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 18.05.06, 08:33
      w nawiązaniu do mojego pierwszego postu w tym wątku:

      byłam wczoraj u gina. to był 20 d.c. w prawym pęcherzyki - nic nie urosły od
      ostatniego badania. W lewym kilka małych i jeden większy o średnicy 21 mm ale o
      bardzo nieregularnych kształtach, nienapięty(tak w ogóle to nie mam pojęcia jak
      on urósł przez tydzień skoro miałam w 13 d.c. samą drobnicę).
      Gin stwierdził że owulacyjnego pęcherzyka nie ma. a ten 21 mm to nie wiadomo.
      ja się tego spodziewałam więc nawet nie skomentowałam. byłam jakaś małomówna i
      strasznie smutna. chyba mu się żal zrobiło i powiedział: a może to pęcherzyk z
      którego była dopiero owulacja...? ale mam wrażenie że to było tak na
      pocieszenie.

      ja byłam tak jakoś negatywnie nastawiona że nawet nie zwróciłam na to
      szczególnej uwagi...tym bardziej że gdyby tak było to chyba powiedziałby że
      jest płyn w zatoce D? prawda?
      no nic. przytulanko było ale bez większych nadziei na efekty. ale było bardzo
      miło. ciekawe jak długi będzie ten cykl.
      • tymonka30 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 18.05.06, 17:05
        Hej Asiu!!!!! Ja tak kiedyś miałam i lekarz odrazu powiedział, że ten pęcherzyk
        mu się nie podoba, że nie jest taki ładny okrąglutki jak powinien być tylko
        pofalowany, ale mimo wszystko podał pregnyl jednak się nie udało. Marne szanse
        ale różnie bywa. Zawsze muszę dodać to różnie bywasmile
        A Ty wiesz ja 4 dzień brudzę a mam już 39 dc!!!!
        • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 18.05.06, 17:18
          o rany!!! no to może nie dostaniesz jednak tej @!!!
          tak bardzo Ci tego życzę!!! z całego serca.
          a takie plamienie jakby była ciąża to może wystąpić. super. czekam na relacje
          co będzie jutro. koniecznie napisz!

          ps. a z tym moim pęcherzykiem sama widzisz... szanse zawsze są więc działamy
          ale nie wiemy nic na pewno. i jakoś juz myślami jestem tak trochę przy
          następnym cyklu.
          • tymonka30 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 18.05.06, 17:25
            Dobrze Asia, bo człowiek się podjara a potem większy smutek a tak będzie miłe
            zaskoczenie. Ja naprawdę nie czuję się ciążowo, tempka normalna, zero objawów,
            poza tym to plamienie i cykl bez szans, no i 1 test negatywny.
            • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 18.05.06, 17:59
              kurczę to szkoda z tym testem. ale swoją drogą dlugo to trwa. no ale kurde
              nigdy nie wiadomo jak będzie.
              dokładnie jak mi napisałaś nie można porównywać z poprzednimi cyklami bo za
              kazdym razem jest inaczej.
              tak czy inaczej informuj mnie na bieżąco bo myślę o Tobie.
              • tymonka30 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 18.05.06, 18:41
                Ja o Tobie też!smile Cóż za wyznania romantycznesmile
    • asiunia555 czy któraś z Was miała taki pęcherzyk? 18.05.06, 14:59
      opisałam w poście powyżej.
      czy oznaczać on może owu? czy to tylko moję marne złudne nadzieje?
      • jola733 Re: czy któraś z Was miała taki pęcherzyk? 18.05.06, 15:11
        Asiu chciałabym Ci pomóc ale nie wiem co napisać sad miej nadzieję że to może
        oznaczać owulacjęsmilenadzieję trzeba mieć zawsze smilebądż dobrej myśli smile trzymaj
        się smile
        • asiunia555 Re: czy któraś z Was miała taki pęcherzyk? 18.05.06, 15:25
          dzieki Joluś. a jak u Ciebie?
          • jola733 Re: czy któraś z Was miała taki pęcherzyk? 18.05.06, 15:40
            byłam u gin. hormony podobno ok. nie ma torbieli, endometrum miałam jak na tę
            faze cyklu ok.dzisiaj o czasie dostałam @ ( bez wcześniejszych
            plamień )...ciązy oczywiście brak sad zapisałam się do Provity początkiem
            czerwca. ale nie wiem jak to będzie bo ostatnio nie mogę sie dogadać z M. sad
            pozdrawiam smile trzymaj się Asiu smile
            • asiunia555 Re: czy któraś z Was miała taki pęcherzyk? 18.05.06, 15:43
              Ty kochana tez się trzymaj. to dobrze że hormonki ok.
              kolejny krok diagnzowania do przodu. a z M. na pewno się dogadacie za chwilkę.

              my też mielismy kryzysowy tydzień...chyba we wtorek tak się pokłóciliśmy że
              poszłam spać do innego pokoju...no ale już oksmile
              u Ciebie też zobaczysz. trzymam za Was kciukismile))
      • lolilo Re: czy któraś z Was miała taki pęcherzyk? 18.05.06, 15:24
        hej mialam podobnie i prof. bez zajakniecia stwierdzil ze to swiezo pekniety
        pecherzyk.
        tzn w odwrotnej kolejnosci-
        o, mamy pecherzyk. chyba juz peknal bo nieregularny.
        za trzy dni stwierdzil cialko zolte.

        idz do kontroli za 3 dni, zobacz co sie z typem dziejesmile

        pozdrawiam

        lilka
        • asiunia555 Re: czy któraś z Was miała taki pęcherzyk? 18.05.06, 15:29
          lolilo ale pewnie też by musiał być płyn w zatoce D?
          czy tak świeżo po pęknięciu to jeszcze nie?...kurde jak ja mało wiem...

          tak czy inaczej zobacz jak to jest z tymi lekarzami...
          • lolilo Re: czy któraś z Was miała taki pęcherzyk? 18.05.06, 15:47
            ee tam, ja mysle, ze z plynem to tak- jak jest to ok (no chyba ze jakies
            zapalenie) a jak nie ma to nic nie znaczy- albo jeszcze nie ma albo juz sie
            wchlonal.

            starajcie sie (to nigdy nie szkodzismile))) a za kilka dni sprawdz co z pecherzem-
            czy to cysta, czy sie zrobilo cialko zolte (a moze nawet...ciazowe?smile)).
            zawsze mozesz rowniez sprawdzic hormony.

            pozdrawiam

            lilka



            • asiunia555 Re: czy któraś z Was miała taki pęcherzyk? 18.05.06, 15:58
              dzięki lilka. fajnie przeczytać coś podnoszącego a duchu.smile))
              a jakże staraliśmy się wczoraj. nawet tak wyszło że przytulanie było 2 razy.
              wiem że każdy cykl iny a ja zawsze głupia porównuej i jako że ostatnio miałam
              jedyna stwierdzoną monitoringiem owulację (tylko ze pęcherzyka nie było już w
              ogóle) i był śladowy płyn to teraz też myślę że tak byc powinno.
              a wiem że nie i gin nie każe mi patrzeć jak było ostatnio. niby wiem a jednak
              porównuję...
              głupi płyn ....
              pozdrawiam serdecznie
              asia
              • lolilo Re: czy któraś z Was miała taki pęcherzyk? 18.05.06, 16:20
                wiesz u mnie jak nie bylo pecherzyka ale byl plyn- to byly hormony do kitu.
                jak nie bylo pecherzyka z kolei (w 9 dc, bo potem nie sprawdzalam) to hormony
                byly ok.

                tak to jestsmile
                hormony (7 dni po owu) chyba sa rownie wazne, bo mowia o tym czy i jaka byla
                owulacja.

                pzdrwka

                lilka
                • asiunia555 Re: czy któraś z Was miała taki pęcherzyk? 18.05.06, 16:30
                  no z tymi hormonami to jest też do kitu...
                  ja nie miałam nic poza TSH badane i zamierzam zrobić te podstawowe badania z
                  pierwszej fazy w nowym cyklu.

                  dziewczyny tu na forum tłumaczyły mi też że sens badania progest. w drugiej
                  fazie jest tylko jeśli monitoring stwierdzi owu. bo wtedy to badanie pokazuje
                  jakość owu.
                  • lolilo Re: czy któraś z Was miała taki pęcherzyk? 18.05.06, 16:39
                    no oczywiscie, jakos to owulacje oznaczyc trzeba i monitoring jest najlepszy.
                    ja w cyklu kwietnniowym (tym bez pecherzyka w 9 dc) krew pobralam 7 dni wg owu
                    oznaczonego wg wykresu temp.
                    jesli jeszcze niemialas badanych to se zbadaj progesteron i estradiol za
                    tydzien.
                    bedziesz wiedziec czy byla owu i jaka.

                    lilka

                    • asiunia555 Re: czy któraś z Was miała taki pęcherzyk? 18.05.06, 16:53
                      dzięki!!!
                      jakoś mi pomogłaś uwierzyć że może jednak owu była i w tym cyklu.
                      jak na razie to byłaby 2 owulacja od października bo wczesniej co cykl to
                      torbiel.
                      pozdrawiam.
                      • tymonka30 Re: czy któraś z Was miała taki pęcherzyk? 18.05.06, 17:06
                        Asiu jak dobre USG to lekarz by widział, że to po owu. Napisałam też do Ciebie
                        trochę wyżej.
    • bo.tak Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 18.05.06, 17:02
      Asiunia, a jakie homeopatyki bierzesz?
      powodzenia i nie poddawaj sie!!!!!
      • asiunia555 Re: znów płacz ... czas na decyzje...znów dół.... 18.05.06, 17:13
        dzięki. Tobie też wszystkiego dobrego. działam a co mi szkodzi?:o)))

        brałam Thyja na lewy jajnik, Apis na prawy. dawki i potencje leków dobierał
        homeopata. a teraz ostatni lek nie pamiętam nazwy...natricum czy coś takiego.

        ostatnio na forum rozmawialiśmy o leku aletris farinosa. ja nie brałam ale
        ponoć super. popatrz na wątki poniżej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka