stauros1
24.07.06, 12:53
Cześć dziewczyny. Właśnie wróciłam do domku po hsg, którego się panicznie
bałam - zupełnie niepotrzebnie. I co? Trzy lata o kant d.. rozbić. Żadne tam
clo, pregnyle, hormony - nic nie pomoże jak jajowody niedrożne. Ja mam jeden
niedrożny, a drugi cieniuteńki. W sierpniu laparo. I nieważne, ze są
zapchane. Ważne, że w końcu mi się uda, bo znam przyczynę.
Mogę pocieszyć te, które boją się tak, jak ja jeszcze wczoraj -mnie nic nie
bolało, nawet podawanie kontrastu (mimo niedrożności). Co niektóre badanie
ginekologiczne bolało mnie bardziej (np. jak miałam torbiele). Nic nie
czułam. Życzę takiej obsługi podczas hsg, jaką ja miałam, a robiłam badanie
na kasę chorych, bez żadnych dopłat za znieczulenie. Nie brałam żadnych
tabletek przeciwbólowych. Dali mi tylko zastrzyk, pokręciło mi się w głowie.
I już. Teraz czekam na laparo i pozdrawiam wszystkich