O "grawerach"...

01.02.04, 06:11
...czyli, jak ich sobie w naszym środowisku nazwaliśmy, tych, którzy
notorycznie nadużywają wielkich liter. Jest to zjawisko powszechne w prasie
lokalnej, przynajmniej w moich okolicach (równie powszechny model
postępowania to skąpienie środków na korektę). Pisanie o Burmistrzu,
Przewodniczącym Rady Miejskiej, Pośle to rzecz nagminna, ale zdarzają się i
takie wspaniałości, jak np. "Poświęcenie Koncepcji Budowy Mostu" (punkt
programu obchodów pewnego państwowego święta). Wielka to koncepcja, ale o ile
tu ortogaficzne szaleństwo widoczne jest na pierwszy rzut oka, chciałbym
dowiedzieć się, na ile te Wszystkie Ważne Osoby mogą liczyć, jeśli idzie o
zasady związane ze stosowaniem form grzecznościowych. I jeszcze jedno: Rada
Miejska w X - to jasne, ale czy bez nazwy miasta nadal będzie to "Rada
Miejska" czy "rada miejska"? "Komisja ds. Uzależnienia Alkoholowego"
czy "komisja ds. uzależnienia alkoholowego"? "Urząd Miejski" czy "urząd
miejski"?
Proszę o Głosy Poparcia w Sprawie Nienadużywania Pisowni Wielkich Liter!
    • teresa.kruszona Re: O "grawerach"... 01.02.04, 21:50
      Popieram. Nadużywanie wielkich liter nie zawsze świadczy o szacunku piszącego
      do adresata lub sprawy, a staje się manierą. Radę miejską (jeśli nie dotyczy to
      konkretnej rady w konkretnym mieście) radziłabym napisać małymi literami,
      podobnie nazwy komisji, które nie są samodzielnymi organizacjami, np. komisje
      sejmowe.
      • jacklosi Re: O "grawerach"... 09.02.04, 09:38
        Przypomina mi się w oficjalnym sprawozdaniu pewnego związku spółdzielczego (za
        rok tak gdzieś 1979), w opisie działalności społeczno-wychowawczej: XXX
        Ogólnopolskie Zawody Modeli Latających Na Uwięzi.
        Brzmi i wygląda prześmiesznie, ale jak to się ma do reguły wielkoliterowej?
        JK
    • ala100 Re: O "grawerach"... 10.02.04, 22:55
      wenowejta napisał:

      > Proszę o Głosy Poparcia w Sprawie Nienadużywania Pisowni Wielkich Liter!

      Podpisuję się pod Każdym Zbożnym Celem, ale w tym wypadku mam
      opory. "Poświęcenie Koncepcji Budowy Mostu" - to przecież Sam Mniód. Byleby się
      tylko Koncepcja nie zamoczyła i nie rozmyła.

      A może to chodziło o "Poświęcenie Koncepcji Budowy Mostu na Rzecz Koncepcji
      Budowy Modeli Latających na Uwięzi (albo/i Swobodnych), w Lataniu Precyzyjnym,
      Szybowców Termicznych Zdalnie Sterowanych, lub też Sterowanych Mechanicznie do
      Lotów na Zboczu, ewentualnie Balonów na Ogrzane Powietrze, no i w końcu może
      Samolotów, Rakiet i innych Statków Kosmicznych"?

      Pozdrawiam. Ala
Pełna wersja